- 6 months ago
Category
📺
TVTranscript
00:00:00Dziak! Dziak!
00:00:30Dziak!
00:01:00Dziak!
00:01:30Dziak!
00:02:00Dziak!
00:02:30Dziak!
00:03:00Dziak!
00:03:02Dziak!
00:03:04Dziak!
00:03:06Dziak!
00:03:08Dziak!
00:03:10Dziak!
00:03:12Dziak!
00:03:14Dziak!
00:03:16Dziak!
00:03:18Co się stało, co?
00:03:20Coś się zawaliło?
00:03:22Przepraszam, obudziłem się za późno, że się śpieszy.
00:03:24Aha! Zobaczycie, że przez niego to się kiedyś ten dom zawalił.
00:03:26Wiesz, kapitalem zbombardowanym domu, to trzeba uważać!
00:03:56Napiertas
00:04:02Będzło się w sklepce odniosła.
00:04:04Pozdrawiam, aby i zaprowadzili się.
00:04:06Pozdrawiam!
00:04:08Boże!
00:04:10Stary!
00:04:12Dzień dobry.
00:04:42No, nowa część garderoby kupiłeś?
00:04:45Ty się chyba bezprzedajesz.
00:04:46Masz na sobie coraz mniej.
00:04:49Nie oglądasz włoskich filmów,
00:04:50więc nie wiesz, jak się teraz ubierają kobiety.
00:04:52Ale ty nie chodzisz do kina.
00:04:55Przecież chodzę z tobą, no...
00:04:57A dokąd?
00:04:59Przykro mi,
00:05:00że nie mogę ci zaoferować nic lepszego.
00:05:04Chodź do mojej nory.
00:05:06Powiedziałam ci przecież,
00:05:07że jeśli pójdę, to na zawsze.
00:05:09A ty sam mówisz, że w tej ruinie
00:05:11nie można mieszkać.
00:05:15Pada.
00:05:16Pozostaje gawiernia.
00:05:41pozostaje gawiernia.
00:05:45Pózostaje gawiernia.
00:05:46KONIEC
00:06:16Halo, paśczyk proszę.
00:06:46Zdaje się nie ma miejsc.
00:06:48To zatańczmy na razie.
00:07:16KONIEC
00:07:46Nie mam jutro wykładów.
00:07:56Wybierz mi się na bielany.
00:08:06Żeby tylko...
00:08:08Słońce.
00:08:16KONIEC
00:08:42Diabli wiedzą, może się wreszcie wypogodzi.
00:08:46KONIEC
00:08:48Wstawaj. Już siódma.
00:08:50Mówiłam przecież ojcu, że mam dziś wolne.
00:08:52Dziwnie uczą teraz filozofii.
00:08:56Panie Zawadzki.
00:08:58Pospiesz się pan.
00:09:00Ooooooh.
00:09:02Przyjdzie jakortwole, a nawet w domu.
00:09:04Tyle lat mięską u pana i...
00:09:06Nigdy nie mam czasu porządnie się ogonić.
00:09:16Panie Zawadzki.
00:09:22Agnieszka!
00:09:24Agnieszka, gównia już wolna.
00:09:26Wychodzę.
00:09:28Panie Zawadzki.
00:09:30Panie Zawadzki.
00:09:32Przepraszam.
00:09:40Aha.
00:09:42Nie zapomnieć teczki.
00:09:44Jak się dzisiaj czujesz?
00:09:46O...
00:09:48Zawadzki.
00:09:52KONIEC
00:09:54Zawadzki.
00:10:00KONIEC
00:10:02KONIEC
00:10:04KONIEC
00:10:06Tato!
00:10:24Tutaj teczkę zostawiłeś!
00:10:30Granda!
00:10:36Znowu masz zamiar wyjść? Dokąd idziesz?
00:10:46Jadę za miasto.
00:10:48Po co?
00:10:49Uczyć się.
00:10:51A w domu nie możesz się uczyć?
00:10:53Tego co muszę, nie mogę się tu uczyć.
00:10:57Takie wycieczki źle się kończą. Gdzie jest Grzegorz?
00:11:03On śpi tutaj.
00:11:05Nie mów tak głośno bo go obudzisz.
00:11:24Herbata proszę.
00:11:26Nareszcie.
00:11:30Do widzenia. Wrócę wieczorem.
00:11:36Dobrze, że nie aż w nocy.
00:11:38Znowu piłeś.
00:11:44Znowu. Ja zdalę to robię.
00:11:48Matka zrzędzi. W kuchni kapie z kranu.
00:11:52Po co ja wracam?
00:11:54Po co ja wracam?
00:12:02Grzegorz.
00:12:04Nie hałasuj.
00:12:06Powiedziałam matce, że śpisz.
00:12:08Znowu.
00:12:22Ach, czy musi pani sypać ludziom śmieci na głowę?
00:12:24Znowu.
00:12:26Znowu.
00:12:27Znowu.
00:12:28Znowu.
00:12:29Znowu.
00:12:30Znowu.
00:12:31Znowu.
00:12:32Znowu.
00:12:33Znowu.
00:12:34Znowu.
00:12:35Znowu.
00:12:36Znowu.
00:12:37Znowu.
00:12:40Znowu.
00:12:42Znowu.
00:12:44Znowu.
00:12:55Znowu.
00:12:56O, o, o, o, o, o...
00:13:26Jak to dobrze.
00:13:29Taka cisza.
00:13:32Nikt nie wrzeszczy.
00:13:34Nikt nie wchodzi ci na pięty.
00:13:37Nikt nikogo nie pogania.
00:13:40I jesteśmy sami.
00:13:44Sami.
00:13:48Byłem przekonany,
00:13:50że nigdy nie znajdziemy się razem.
00:13:52Że wiecznie będzie lało.
00:13:53Czy świat przez te okulary wygląda zawsze tak ponuro?
00:13:58Bez okularów jest jeszcze gorzej.
00:14:01Nie mów tak.
00:14:03Widzisz, że nawet w czasie płaczliwej wiosny
00:14:05zdarzył się ten wesoły dzień.
00:14:08Och, zupełnie roztopię się w tym słońcu.
00:14:12Odwróć się, opalę sobie trochę plecy.
00:14:16Jutro znowu będzie lało.
00:14:18Znowu nie będę mógł z bliska spojrzeć ci w oczy,
00:14:20nie będę mógł cię dotknąć.
00:14:21A to mi dopiero ponurak.
00:14:25Przecież na pewno skończę kiedyś ten mój uniwersytet.
00:14:27Tobie dadzą jakiś możliwy pokój.
00:14:28Wbrew cię zamieszkamy razem.
00:14:31Jeżeli w międzyczasie ruina, w której mieszkam,
00:14:33nie runie mi na głowę.
00:14:35Nie znajdzie się ktoś, kto ci się wyda
00:14:36lepszy, mniej ponuro ode mnie.
00:14:40Słuchaj.
00:14:42Kochasz mnie naprawdę,
00:14:42to nie każ na siebie czekać.
00:14:44Nie każ prosić.
00:14:45O Boże, co za dureń.
00:14:47Ty tylko o sobie.
00:14:48Nie widzisz, co się we mnie dzieje?
00:14:49Nie? Więc chcę, żebym ci się oddała
00:14:51jak pierwsza, lepsza dziewka na oczach ludzi?
00:14:55Musimy się wystarać o własny kąt.
00:14:57Parę metrów muru, które pozwolą mi te chwile
00:14:59przeżyć spokojnie.
00:15:02Zrozum, nie chcę się bać, że ktoś może nadejść.
00:15:04Nie chcę być wydana na pośmiewisko gapiów.
00:15:07Nie chcę myśleć, że coś kradnę.
00:15:08Czekać. Jesteś...
00:15:09Czym jestem?
00:15:12No nie wierzę, że ty mnie kochasz.
00:15:15Za tydzień, może nawet jutro stanie się coś,
00:15:17co cię na zawsze odsunie ode mnie.
00:15:20Nie ufasz mi.
00:15:22Po prostu nie wierzę w swoje szczęście.
00:15:24No wstawaj, durniu.
00:15:35Wracamy i to już.
00:15:36Mam nadzieję, że masz swojej noże
00:15:38coś w rodzaju łóżka.
00:15:39O czwartej będę u ciebie.
00:15:43Ruszysz, ty się wreszcie nie zdążę przecież.
00:15:50Ja poproszę kwiaty.
00:15:51Jakie?
00:15:52Ładne.
00:15:53Dla żony?
00:15:54Dla narzeczonej?
00:15:55Dla teściowej.
00:16:22Cześć, panie sąsiedzi.
00:16:26Odwiąż mnie, ja chcę pójść na ulicę.
00:16:29Gdzież to? Jak to? Sam na ulicę?
00:16:30Cóż to takie rzeczy?
00:16:32No ja cię odwiążę, a mama przyjdzie mi na wymyśle.
00:16:36No nie, że go pan nie odwiązuje.
00:16:38On spadnie.
00:16:39Tak jak Wladek Państwa Majewski.
00:16:41No widzisz, bradzie.
00:16:42No widzisz, widzisz, widzisz, widzisz, widzisz.
00:16:44Słuchaj, kiedy do mnie przyjdziesz w odwiedziny, co?
00:16:48Dostaniesz duże ciastko.
00:16:50No.
00:16:51Cześć.
00:16:51Słuchaj, panie, panie, panie, panie, panie.
00:17:21Słuchaj, panie, panie.
00:17:51Słuchaj, panie, panie, panie, panie.
00:18:21Słuchaj, panie, panie.
00:18:24Słuchaj, panie, panie, panie.
00:18:26Cześć!
00:18:52Lopcie go tam!
00:18:56Uwaga, uwaga! Proszę opuścić ulicę. Teren zagrożony.
00:19:17Zbliżanie się do budynku prosi niebezpieczeństwa.
00:19:21Uwaga, uwaga! Niebezpieczeństwo zawalenia.
00:19:26Co to było?
00:19:37Coś mi się wydaje, że jeszcze nie mam już mieszkania.
00:19:46Podstawiać drabinę szybko!
00:19:47Czekajcie chwileczkę!
00:19:48Zbliżanie się do budynku prosi niebezpieczeństwa.
00:19:54Uwaga, uwaga! Proszę opuścić ulicę. Teren zagrożony.
00:19:59Zbliżanie się do budynku prosi niebezpieczeństwa.
00:20:05Uwaga, uwaga! Niebezpieczeństwo zawalenia.
00:20:09Uwaga, uwaga!
00:20:11Zbliżanie się do budynku prosi niebezpieczeństwa.
00:20:13Zbliżanie się do budynku prosi niebezpieczeństwa.
00:20:19Uwaga, uwaga!
00:20:22Zbliżanie się do budynku prosi niebezpieczeństwa zawalenia.
00:20:25Zwariował pan!
00:20:27To nie ja, dom!
00:20:29Proszę stąd odejść, walij się!
00:20:31Znowu nie może być sam.
00:20:36Biedaku, gdzie się podzielisz?
00:20:38Trzeba będzie wynająć jakieś apartatety.
00:20:41Serwus, chłopak, serwus!
00:21:05Cześć!
00:21:06Cześć!
00:21:09Słyszałem, że poszukujecie sublokatora.
00:21:13To w zeszłym tygodniu był taki.
00:21:16No i co, mieszka?
00:21:18Owszem.
00:21:19W szpitalu.
00:21:20Słuchajcie, bez żartów.
00:21:23Bez żartów, chałupa mi się zawaliła i muszę pomieszkać u was parę dni.
00:21:27Pozwij się.
00:21:30Ciszej.
00:21:38Ciszej, przyjacielu.
00:21:43Nie umiesz się zachować na wspólnym mieszkaniu.
00:21:47Ciszej, przyjacielu.
00:21:56Daj, Agnieszka, kwiaty.
00:21:58Daj spokój, niech płynie.
00:21:59Daj spokój, niech płynie.
00:22:04Daj spokój, niech płynie.
00:22:19Gdzie bylaś, Agnieszka?
00:22:23Na spacerze.
00:22:24Sama?
00:22:25To by tam sam spacerował.
00:22:28Byłam z jednym bardzo miłym chłopcem.
00:22:31Co?
00:22:32Jak?
00:22:33No i ty jej wierzysz, że ona była na spacerze.
00:22:54Mówię ci, uważaj tylko na siebie.
00:22:58Na pewno szwendasz się z byle jakim łobuzem zamiast siedzieć w domu.
00:23:03Potrzebny mi tu jeszcze bachor.
00:23:05Jezu, czy to było przedtem do pomyślenia?
00:23:09Jestem pełnoletnia.
00:23:10Ale ode mnie dostaniesz jeść!
00:23:13Gotujesz tak źle, że lepiej nie wspominać.
00:23:15Ale Agnieszka...
00:23:16Już dobrze, idę się uczyć do kuchni.
00:23:26Tak, uciekasz, nie chcę cię słuchać.
00:23:30Ale ja ci mówię, doczekasz się jeszcze, wspomnisz jeszcze moje słowa.
00:23:34Spędzaj się, spędzaj z łobuzami.
00:23:38Zobacz, że to się źle skończy.
00:23:40Ale wtedy będzie już za późno.
00:23:42Tylko, że przecież ty mnie nie słuchasz.
00:23:49Dobry wieczór.
00:23:58Nie słyszałam jak wszedłeś.
00:24:00Dokąd się wybierasz?
00:24:02Kończę ten motor.
00:24:03Jeszcze tylko założę sprzęgło
00:24:07i w niedzielę jadę do narzeczonej.
00:24:08Niedziela.
00:24:09Żeby tak wiedzieć, co też nam ona przyniesie.
00:24:12Wszyscy wyczekują niedzieli.
00:24:16Ojciec pewnie zechce pojechać na ryby.
00:24:20Grzegorz wyczekuje swojej dziewczyny.
00:24:23I ja.
00:24:25I ja.
00:24:27A teraz ty.
00:24:32Słyszałaś coś?
00:24:33O czym?
00:24:35Ty nie kręć.
00:24:37Jeżeli to prawda, że ona mnie zdradza, to jej tak skuje mordę,
00:24:41że żaden szpital nie przyjmie jej na ryczenie.
00:24:44Czy naprawdę ją kochasz?
00:24:46Bardziej niż ci się wydaje.
00:24:48Po co więc wszędzie wietrzysz zdradę?
00:24:50Po co wiecznie słuchasz brudnej gadaniny?
00:24:52Słuchaj.
00:24:53Wy wszystkie jesteście w gruncie rzeczy jednakowe.
00:24:56I dlatego nie ma sensu właściwie z wami gadać.
00:24:58Jedno ci tylko powiem.
00:25:00Człowiek chce mieć coś tylko dla siebie.
00:25:02I na to nie ma rady.
00:25:06Człowiek chce...
00:25:09...mieć coś dla siebie.
00:25:11Ach, wy.
00:25:16Czy to ty, Grzegorz?
00:25:24To Grzegorz wrócił?
00:25:25Nie, Zawadzki wyszedł z domu.
00:25:28Więc gdzie się podziewa ten twój braciszek?
00:25:30Nie wiem.
00:25:31Gdzieś piję znowu.
00:25:32Pójdę wyciągnę go z knajpy
00:25:34i tak nagadam, że mu wszystkie hulanki pójdą w pięty.
00:25:36Zostaw go, jutro znowu będzie pił.
00:25:38A dlaczego?
00:25:40Co wy tam rozumiecie?
00:25:41On się zakochał.
00:25:43Ciągle tylko czeka na nią.
00:25:45Ale... ależ on ma rodziców.
00:25:46Ma dom, ma siostrę do Pioruna.
00:25:51Czy mam siedzieć i czekać spokojnie,
00:25:52kiedy mój syn tarza się po knajpach?
00:25:55Idę zaraz i siłą sprowadzę go do domu.
00:25:57Do domu, gdzie nie ma spokojnego konta.
00:26:01Gdzie matka bez przerwy nas piłuje.
00:26:07Agnieszka, dlaczego my się nie rozumiemy?
00:26:11Ja się starzeję, Grzegorz pije, matka wciąż choruje.
00:26:15Co ona chce od ciebie?
00:26:17To jasne, jestem dziwką.
00:26:19Agnieszka, daj spokój.
00:26:25Oj Boże, tak chciałbym trochę odpocząć.
00:26:29Na ryby nie pojedziesz?
00:26:35Mógłbym w niedzielę.
00:26:38Byle...
00:26:40Byleby tylko znów nie lało.
00:26:42Stefan...
00:26:44Czy pójdzie ktoś wreszcie po Grzegorza?
00:26:46Tak, tak...
00:26:48Już idę, moja droga.
00:26:52Nie mógłbyś się nie garbić.
00:26:54Musisz przygotować sobie wędki.
00:26:56Na niedzielę.
00:26:58Ja pójdę po niego.
00:27:06Jak się masz Agnieszka?
00:27:08Strasznie się cieszę.
00:27:10Pozwól, że ci przedstawię mój narzeczony ciapuś.
00:27:14Dobry wieczór.
00:27:16Przepraszam, szukam tu brata.
00:27:28No, no, patrzę!
00:27:41Była?
00:27:44Nie.
00:27:47Pijany jesteś, Grzegorz.
00:27:48Cóż z tego za wniosłem?
00:27:54Napiłabym się też za dwa kieliszki.
00:27:56Możesz postawić?
00:27:58Nie wiem, czy mogę, ale ci postawię.
00:28:26Do niedzieli.
00:28:33Żeby tylko wytrzymać do niedzieli.
00:28:36Powiedziała tak. Potrzebny mi jest tydzień do namiestu.
00:28:40Ciągle się łudzę, że przyjdzie.
00:28:42Że nagle na skroniach poczuję jej długie palce.
00:28:52O, przepraszam. Myślałam, że to Karol.
00:28:55O, przepraszam.
00:29:00Jeżeli nie przyjdzie do niedzieli wieczór, to już koniec.
00:29:07Jak myślisz, Agnieszka? Ona przyjdzie.
00:29:11Z pewnością. Nie martw się, Grzegorz.
00:29:15Tak mówisz, jakbyś chciała i siebie pocieszyć.
00:29:20Każdy z nas ma za swoje.
00:29:22Co?
00:29:26Czemuż tobie, Smarku, brakuje do szczęścia?
00:29:30Czterech metrów kwadratowych, ale swoich murów.
00:29:34Nazywam się Terlecki. Miałem przyleczenie na przydział mieszkania.
00:29:37Terlecki, Terlecki.
00:29:41Pan jest z tego domu, co się zawalił.
00:29:44Proszę się zgłosić za trzy tygodnie.
00:29:46Ale gdzie ja teraz będę mieszkał? Ja byłem w pierwszej kolejności.
00:29:49A widzi pan, to wszystko jest pierwsza kolejność.
00:29:53Czy pan żonaty?
00:29:54Miałem się żenić za tydzień. Właśnie czekam na mieszkanie.
00:29:56Ma się, bo do tego się żenić.
00:29:57Są żonaci od dwudziestu lat i też czekają.
00:29:59Ale ludzie dobrze, bo czekają się.
00:30:00Bo czekają się.
00:30:01Bo czekają się.
00:30:02Bo czekają się.
00:30:03Bo czekają się.
00:30:04Bo czekają się.
00:30:06Ja panu poradzę.
00:30:08Ożeń się panu.
00:30:09Wdową.
00:30:10Bo panu.
00:30:11Mówiłem państwu.
00:30:12W tym miesiącu nie mam przydziałów.
00:30:14Cóż ja na to poradzę.
00:30:16Nie ma mieszkań.
00:30:17Nie mieszkań.
00:30:47250% normy.
00:30:57Kwaterunku każą czekać.
00:31:00Wszystko tak jak przewidziałem.
00:31:02Nie wiem tylko jeszcze, kiedy mnie porzucisz.
00:31:11Agnieszka.
00:31:12Czy ja naprawdę tak?
00:31:14Mało wiem o tobie.
00:31:16A...
00:31:19Mógłbyś więcej?
00:31:20Mógłbyś więcej?
00:31:25Mara, mara.
00:31:27Wielnego doktora.
00:31:30Przylepiej dać z rada.
00:31:36Zrób coś, żebyśmy byli chociaż
00:31:38przez parę godzin sami.
00:31:40Jedyne co mogę zrobić, to pożyczyć mieszkanie od kolegi.
00:31:43Ale ty nie pójdziesz.
00:31:44Pójdę.
00:31:45Agnieszka.
00:31:46Co kochany?
00:31:47Gdyby nie było ciebie, nie chciałbym mi się żyć.
00:31:49Ty jesteś jedyną rzeczą, w którą wierzę naprawdę.
00:31:53Mój Boże.
00:31:54Czyżby naprawdę nie było ziemi dla zakochanych? Powiedz.
00:31:58Nie mógłbyś się nie gabić.
00:32:00Dzisiaj jest piętnasty.
00:32:01Tusia kręci pełno pijanych.
00:32:02Chodź szybciej, może się przemkniemy.
00:32:03Tusia kręci pełno pijanych.
00:32:04Chodź szybciej, może się przemkniemy.
00:32:38Szczęście.
00:32:39Chola mała, no nie bądź taka zarozumiała.
00:32:42Ty się jak zobacz, gęsza.
00:32:44Co z tego, kiedy nie tutejsza?
00:32:46Błagam cię, stój.
00:32:47Ja znam tych otrów, oni cię masakrują.
00:32:50Błagam stój.
00:32:51Co byś zrobił, jakbyś miał taką lalkę, no?
00:32:54O, jurną, bym i bym plakał.
00:32:58Święta dziewczyna.
00:33:00Leży na krzyżu i czeka na gwóźdź.
00:33:03Jeśli się ruszysz, nie znam cię więcej.
00:33:07Czy pani mieszka sama?
00:33:09Daj pan spokój, panie Zbyszku.
00:33:10To zdrowa dziewczyna.
00:33:12Zamordowałaby pana.
00:33:14Ale za to dobra.
00:33:15Nikomu nie może odmówić.
00:33:16Takie ciało to majątek.
00:33:18Takie nogi, to wyjątek.
00:33:21Stój, błagam!
00:33:25O, ja ją znam.
00:33:27Halo, proszę pani.
00:33:28Czy pamiętasz tę noc w Zakopanem?
00:33:31Tu ten facet ją pokrywa?
00:33:32Panie młody, jak pan to robisz?
00:33:48Nie myśl o tym.
00:33:58Myśl o tym, co będzie jutro.
00:34:01Słyszysz?
00:34:03Jutro o tego, że będziemy znowu razem.
00:34:09Będziemy sami.
00:34:11Sami.
00:34:12Odejdź.
00:34:13Idź sobie.
00:34:14Odejdź.
00:34:15Idź sobie.
00:34:16Odbieramy.
00:34:18Tak.
00:34:23Ałe?
00:34:25Odbieramy.
00:34:31Ok?
00:34:32irezy.
00:34:36율 przy utvecklu.
00:34:38Modowy.
00:34:39Podcill Awakstem.
00:34:40Dzięki za oglądanie!
00:35:10Dzięki za oglądanie!
00:35:40Dzięki za oglądanie!
00:36:10Dzięki za oglądanie!
00:36:40Dzięki za oglądanie!
00:36:42Dzięki za oglądanie!
00:36:46Dzięki za oglądanie!
00:36:48Dzięki za oglądanie!
00:36:50Dzięki za oglądanie!
00:36:52Dzięki za oglądanie!
00:36:54Dzięki za oglądanie!
00:36:56Dzięki za oglądanie!
00:36:58Dzięki za oglądanie!
00:37:00Dzięki za oglądanie!
00:37:02Dzięki za oglądanie!
00:37:04Dzięki za oglądanie!
00:37:08Dzięki za oglądanie!
00:37:10Dzięki za oglądanie!
00:37:14Dzięki za oglądanie!
00:37:16Dzięki za oglądanie!
00:37:18Dzięki za oglądanie!
00:37:20Dzięki za oglądanie!
00:37:22Dzięki za oglądanie!
00:37:24Dzięki za oglądanie!
00:37:26Dzięki za oglądanie!
00:37:28Dzięki za oglądanie!
00:37:30Dzięki za oglądanie!
00:37:32Dzięki za oglądanie!
00:37:34Dzięki za oglądanie!
00:37:36Dzięki za oglądanie!
00:37:37Dzięki za oglądanie!
00:37:39Dzięki za oglądanie!
00:37:40Dzięki za oglądanie!
00:37:41Dzięki za ogl quieterzno!
00:37:42Po oglądanie za oglądanie!
00:37:43Dzięki za oglądanie!
00:37:44Michał Prowadził Kranusz!
00:37:48Ja na co ja przy physically late!
00:37:50on nagłag Russia!
00:37:51Jaka do listedek!
00:37:53Dzięki za oglądanie!
00:37:55Dzięki za oglądanie
00:37:58Mrunku!
00:37:59Co pani za oglądanie?!
00:38:01Dzięki za oglądanie!
00:38:03S specialistu dlaλάka!
00:38:05Zapal światło.
00:38:35Proszę.
00:38:40Proszę.
00:38:59O, serbus Agnieszka!
00:39:02Pozwól, że ci przedstawię, mój narzeczony pimpuś.
00:39:06Dobry wieczór.
00:39:08Ela, nie widziałaś tu Grzegorza?
00:39:09Tutaj go nie ma.
00:39:11On chyba poszedł na zieleniak.
00:39:14Agnieszka, w kim on się kocha?
00:39:16W zegarkach.
00:39:18Dobranoc. Taksa!
00:39:22Pan wolny?
00:39:26Dokąd?
00:39:27Na zieleniak, proszę.
00:39:29To nie jest miejsce dla młodych kobiet.
00:39:33A skąd, diabła, pan wie, gdzie jest miejsce dla młodych kobiet?
00:39:37Nie wyglądasz.
00:39:39Naprawdę nie wyglądasz.
00:39:41Człowiek do końca życia jest głupi.
00:39:45Koniec?
00:39:47Zbaw się zdrowa dziewczyno.
00:39:49Zbaw się zdrowa dziewczyno.
00:39:51Zbaw się zdrowa dziewczyno.
00:39:53Zbaw się zdrowa dziewczyno.
00:39:55Zbaw się zdrowa dziewczyno.
00:39:57Zbaw się zdrowa dziewczyno.
00:39:59To tylko ciemno,
00:40:01Tak nie zasłania się,
00:40:05Podany jak ciemno.
00:40:09Jak na trzadzie
00:40:15Idziemy w mgle bez twarzy.
00:40:19To domy, Perus.
00:40:21Tam, gdzie się jarzy
00:40:26Ty pijana śni.
00:40:28Zbaw się bardzo złoty smut.
00:40:34Zbaw się wierzy, by nam
00:40:36Zbaw się wierzy, by nam
00:40:38Zbaw się wierzy, co serce rwie.
00:40:42Nie płacz dziewczynoła,
00:40:46Bo w partyzance nie jest źle.
00:40:50Gdzie jest zegarek?
00:41:02W kuchni co sekundę
00:41:04Kropla wody spada z rano.
00:41:08Nie było jej?
00:41:10Nie.
00:41:12Więc po co przyszłaś?
00:41:14Matka nie może spać,
00:41:16Kiedy ciebie nie ma.
00:41:18Ja w ogóle nie mogę spać.
00:41:24Nic się ostatnio.
00:41:28Pij.
00:41:36Ty wiesz przecież Grzegorz, że musi być lepiej.
00:41:40Na pewno.
00:41:42Ale powiedz mi w jaki sposób ja mam
00:41:44Zapomnieć się o tym, co było dawno.
00:41:46Czym się żyło?
00:41:48No a miłość?
00:41:50Ty wierzysz, że ona przyjdzie, nie?
00:41:56Załóżmy nawet, że ona przyjdzie.
00:42:00Odejdzie od.
00:42:02Męże i dzieci zostanie ze mną.
00:42:06Co ja idę?
00:42:08Czy świat, na którym żyjemy,
00:42:12Jest miejscem, gdzie może rozwijać się miłość?
00:42:14Niczego nie mam naprawdę.
00:42:16Podczas wojny byłem bohater.
00:42:18A teraz
00:42:20Jestem.
00:42:22Kim ja jestem, Magnusza?
00:42:24Jestem, Magnusza.
00:42:26Jesteś świnio.
00:42:28Kiedyś dostrzelałbym za takie słowo.
00:42:30A teraz...
00:42:32Co mi zostało?
00:42:34Z wojny?
00:42:36Z tamtych czasów?
00:42:38Nic.
00:42:40Tylko ta moja mała blizna.
00:42:42Nie szumcie wierzbna.
00:42:44Z żalu co serce rwie.
00:42:46Nie płacz dziewczynom,
00:42:48Bo w partyzantce
00:42:50Nie jest źle.
00:42:52Panie szefie ćwiartka.
00:42:54Nie jest źle.
00:42:56Panie szefie ćwiartka.
00:42:58Nie płacz dziewczynom,
00:43:00Bo w partyzantce
00:43:02Nie jest źle.
00:43:04Panie szefie ćwiartka.
00:43:06Nie jest źle.
00:43:08Panie szefie ćwiartka.
00:43:30Agnieszka.
00:43:31Idę już.
00:43:36Opowiem Ci teraz jak się skończy moja historia miłosna.
00:43:44Nie chcę słuchać.
00:43:46Dlaczego?
00:43:47Nienawidzę smutku i rezygnacji.
00:43:49Nienawidzę czarnego koloru.
00:43:51To dobre dla nieboszczyków.
00:43:53A my jeszcze żyjemy Grzegorz.
00:43:55Wiesz co?
00:43:56Zdaje mi się, że ja Ciebie bardzo kocham.
00:44:06Nareszcie.
00:44:08Nie mogłem się dostać do tramwaju.
00:44:10No wiesz, sobota, opętanie.
00:44:12Milicja mnie trzy razy ściągała z buforów.
00:44:14Mogli się domyślić, czy masz rancę.
00:44:16Gdzie masz okulary?
00:44:17Nie nic, to głupstwo.
00:44:19Słuchaj.
00:44:20Chodźmy stąd.
00:44:21Ja nie znoszę dworców.
00:44:23To zawsze pachnie rozstanie.
00:44:25O której będzie to pożyczone mieszkanie?
00:44:27O siódmej.
00:44:28Mamy jeszcze godziny czasu.
00:44:29Proszę bardzo.
00:44:30Żadna obowiązkowa, proszę Państwa.
00:44:55Proszę.
00:44:56Wieczorne.
00:44:57Proszę.
00:44:58Wieczorne.
00:44:59Wieczorne.
00:45:09Proszę.
00:45:10Wieczorne.
00:45:11Wieczorne.
00:45:29Wieczorne.
00:45:30Wieczorne.
00:45:31Wieczorne.
00:45:32Wieczorne.
00:45:33Wieczorne.
00:45:34Wieczorne.
00:45:35Wieczorne.
00:45:36Wieczorne.
00:45:37Wieczorne.
00:45:38Może byś coś powiedział?
00:45:40Boję się.
00:45:42Zawsze się bałem.
00:45:44Zawsze to nie wychodziło tak jak chciałem.
00:45:46A teraz się boję jak jasna cholera.
00:45:49A chuj?
00:45:50A chuj?
00:45:51A chuj?
00:46:05Spałaś już z kimś?
00:46:06Nie?
00:46:09Teraz będę spała z Tobą.
00:46:10I chyba tylko to jest ważne.
00:46:15Pietrek.
00:46:17Ach.
00:46:18Co ty czułeś?
00:46:24Kiedy pierwszy raz w życiu spałeś z kobietą?
00:46:27Simno.
00:46:28To było na trawie.
00:46:30Romeo.
00:46:34Idziemy?
00:46:35Rachunek na miłość posługa.
00:46:36Już jej zapłaciłeś.
00:46:37Chodźmy.
00:46:48Chodźmy.
00:47:05Klucz miał być pod słomianką.
00:47:12Nie ma. Nie zostawię.
00:47:14Zapukaj.
00:47:15Wszelkie.
00:47:17Może odniemy to?
00:47:18Zapukaj.
00:47:21Zdjęcy.
00:47:30Aale za wzyskamy.
00:47:32Chodź, chodź.
00:47:34Aale, chodź, chodź.
00:47:35Chodź.
00:47:36Chodź, chodź.
00:47:37Chodź, chodź, chodź, chodź.
00:47:38Chodź, chodź.
00:47:40Chodź.
00:47:41Chodź.
00:47:42Chodź.
00:47:43Co za rozstawodnienie, na śmierć zapomniał.
00:47:48No, strasznie mi przykro.
00:47:50No, się pomieścimy, choć tędy, no.
00:47:55Wybaczcie ten nieporządek w mojej skromnej pracowni,
00:48:00ale byłem strasznie zajęty.
00:48:03Dlatego o was zapomniałem.
00:48:07Nic, nic, nic, nic, nic straconego, jakoś to będzie.
00:48:11Mam gościa, bardzo miłego gościa.
00:48:14Nic, nie będzie to wam chyba przeszkadzać, co?
00:48:24Poznałem ją w pociągu.
00:48:26Jechała tutaj do kogoś.
00:48:29Do męża, czy do narzeczonego.
00:48:32Jabli to w końcu wiedzą.
00:48:35Życie jest bardzo małe.
00:48:41Koniec końców wszyscy się spotykamy.
00:48:44O, w lóżku.
00:48:46Ciii, ciii.
00:48:48O, ciii, ciii.
00:48:50Tam macie drugi tapczeń.
00:48:52Ciii, ciii, ciii.
00:48:53Zaraz, ciii, ciii.
00:48:54Już, już, już, już.
00:48:55Zaraz wam pościele.
00:48:57Raz, raz.
00:48:59Ciii, masie, kładźcie się.
00:49:02Nie będziemy sobie przeszkadzać, nie?
00:49:05Tylko do diabla nie poplamcie mi na rzuty.
00:49:09Uprzejmie dziękujemy.
00:49:11Położymy się przy okazji gdzie indziej.
00:49:14Dlaczego?
00:49:16Czy to...
00:49:18Pana kotek miał czy tam na schodach?
00:49:21Kotek, aa, kotek istaty.
00:49:26I co?
00:49:27Przyszło się na tartaczek, co?
00:49:31Ciu, aha...
00:49:34Daj mu kotę, Pietrek.
00:49:36Dlaczego?
00:49:42Ciu, ciu, ciu, ciu, ciu, ciu, ciu.
00:49:46To było za karę, że pan głodzi zwierzęta.
00:50:00Idziemy.
00:50:02Zaraz, poczekaj. Muszę jej się przyjrzeć.
00:50:09Zobacz.
00:50:10Zwariowałaś choćszy.
00:50:12Zobacz jakie ładne ma usta, nosy.
00:50:16Szkoda, że jest zalana, bo obieżelibyśmy sobie jej oczy.
00:50:21Widzisz jakie ładne ma piersi?
00:50:24Ciekawe kto może na nią tam czekać.
00:50:29Ma najwyżej 20 lat.
00:50:31Szalałaś.
00:50:32Także coś.
00:50:48Daj mu w mordę jeszcze raz, Piotrek.
00:50:50To ponieważ nie podlewa pan kwiatów.
00:51:06Nie postępuje pan godnie ani z florą ani z fauną, drogi panie.
00:51:11Do złego. To nie my.
00:51:14Dobranoc.
00:51:26Co ci jest?
00:51:27Chcesz się rozdać?
00:51:36Rozumiem.
00:51:38Smutne, ale...
00:51:40Rozumiem.
00:51:42Szacunek, godność.
00:51:45To nie są takie głupie sprawy.
00:51:48Czujesz się zelżona.
00:51:52Lepiej się rozdać.
00:51:54Tylko tego nauczyło ciebie życie?
00:51:57Rezygnować?
00:51:59Lepiej odejść niż patrzeć.
00:52:02Tak się wszystko wali w błot.
00:52:14Kocham cię i nigdy nie rozstanę się z tobą.
00:52:16Rozumiesz?
00:52:17Nigdy.
00:52:25Wolna ławka.
00:52:31Chodźmy coś zjeść.
00:52:34Przykro mi, ale...
00:52:36Nie mam pieniędzy.
00:52:37To świetnie. Ja też nie mam ani groża.
00:52:40Dokąd więc, Piotrze?
00:52:44Nie wiem.
00:53:01Czujesz.
00:53:09Czujesz.
00:53:31Czujesz.
00:54:02Tu...
00:54:04Tu masz ziemię dla...
00:54:07Zakochanych.
00:54:10Kocham cię i zostanę z tobą.
00:54:13Chcę spać dzisiaj z tobą.
00:54:14Jest mi w końcu wszystko jedno, gdzie i jak.
00:54:31Czujesz.
00:54:34Czujesz.
00:54:36Pieszę.
00:54:40Pijesz.
00:55:01KONIEC
00:55:31KONIEC
00:56:01KONIEC
00:56:05KONIEC
00:56:16KONIEC
00:56:17KONIEC
00:56:19KONIEC
00:56:21KONIEC
00:56:23Zaczynamy, że zbliża się godzina 21. Ogłaszamy koniec sprzedaży.
00:56:29Prosimy kupujących o opuszczanie domu towarowego.
00:56:32Proszę się odsunąć.
00:56:34Nie co ma pani miejscu.
00:56:46Halo!
00:56:50Halo!
00:56:51Jestem tu!
00:56:54Halo!
00:57:01Zdaje się, że nas zamknęli.
00:57:08Zapalenie płuc murowanych.
00:57:23Wiesz co?
00:57:25Muszę się napić.
00:57:27To cię tylko uratuję z przeziębienia.
00:57:30Masz.
00:57:31Pij jak lekarstwo.
00:57:36Ale pij!
00:57:38Ale pij!
00:57:40Jeszcze, jeszcze, jeszcze.
00:57:44Jeszcze, jeszcze, jeszcze.
00:57:51Trochę mi się cieplej zrobiło.
00:57:52Czterdzieści procent, trzydzieści jeden złotych.
00:58:04Zdaje się...
00:58:06Zdaje się, że mi nie starcza, ale zostawię tyle ile mam.
00:58:09Wiedzą, że mają do czynienia z uczciwym złodziejem.
00:58:16Cholera, jak my się stąd wydostaniemy, co?
00:58:19Cholera.
00:58:20Jakieś wyjście musi tu być.
00:58:21Takieś wyjście musi tu być.
00:58:22Zdjęcia
00:58:28Zdjęcia
00:58:30Zdjęcia
00:58:33Zdjęcia
00:58:35Zdjęcia
00:58:36Zdjęcia
00:58:37Zdjęcia
00:58:38Zdjęcia
00:58:39Zdjęcia
00:58:40Zdjęcia
00:58:41Zdjęcia
00:59:11KONIEC
00:59:41KONIEC
00:59:45KONIEC
00:59:47KONIEC
00:59:49KONIEC
00:59:51Poś, tu jest wyjście!
01:00:21Agnieszka! Agnieszka, chodź! Agnieszka, chodź!
01:00:51Agnieszka, chodź!
01:00:56Przeczytaj, co to pisze?
01:00:58Witajcie, zakochani!
01:01:01Witajcie, zakochani!
01:01:06Zakochani!
01:01:08Zakochani!
01:01:10O!
01:01:11O!
01:01:12O!
01:01:13O!
01:01:14O!
01:01:15O!
01:01:17O!
01:01:18O!
01:01:24O!
01:01:25O!
01:01:25Agnieszka!
01:01:27Agnieszka!
01:01:28Ja!
01:01:33woczy co element básquet
01:01:34Gdzie jesteś?!
01:01:38Agnieszka!
01:01:39Gdzie jesteś?!
01:01:41Agnieszka!
01:01:43Ja!
01:01:45Agnieszka!
01:01:47Piotr! Agnieszka!
01:01:49Aleśmy się zdały w budyniu!
01:01:51Agnieszka!
01:01:53Agnieszka!
01:01:55Agnieszka!
01:01:57Agnieszka!
01:01:59Chodź!
01:02:01Chodź!
01:02:03Chodź!
01:02:05Chodź!
01:02:07Chodź!
01:02:09Chodź!
01:02:11Chodź!
01:02:13Chodź!
01:02:15Chodź!
01:02:17Chodź!
01:02:23Chodź!
01:02:33Chodź!
01:02:35Zdjęcia i montaż
01:03:05Zdjęcia i montaż
01:03:35Zdjęcia i montaż
01:04:05Mów pan dopiero na prawdę
01:04:07Chodziłem do urzędu kwatronkowego
01:04:17Dziewięć razy
01:04:20Masz pan całą prawdę
01:04:24Słucham?
01:04:27Tak
01:04:28Tak
01:04:29Aha
01:04:31No no
01:04:32Nic
01:04:35Absolutnie nic
01:04:37Dobra
01:04:38Cieszy mnie to
01:04:40Cześć
01:04:40CD potwierdził, że nic nie zginęło
01:04:43Jest pan wojny
01:04:45Co pan myślisz do ciężkiej cholery, że
01:04:52Ja nie rozumiem, co to brak własnego konta?
01:04:56Tych tam z kwaternku trzeba męczyć
01:04:58Trzeba do nich chodzić co dzień
01:05:00Idź pan do nich jeszcze dzisiaj
01:05:03Zdążysz pan jeszcze
01:05:04Czy masz pan jakieś pieniądze?
01:05:13Pożyczę panu
01:05:14Na tramwaj
01:05:15Zdjęcia i montaż
01:05:18Zdjęcia i montaż
01:05:20Zdńlü
01:05:25Zdjęcia i montaż
01:05:25Zdjęcia i montaż
01:05:29Zdjęcia i montaż
01:05:42KONIEC
01:06:12KONIEC
01:06:42KONIEC
01:07:00KONIEC
01:07:02KONIEC
01:07:04KONIEC
01:07:06Ura! Ura! Ura! Ura! Ura!
01:07:36Gdyby, ciekawe!
01:07:44Lepiej, ty co?
01:07:46Śmierdzisz, Łukasz?
01:07:48Zegnał, to cholery!
01:08:03Halo, Agnieszka!
01:08:06Agnieszka! Jak siemasz! To moja przyjaciółka. Pozwól, że ci przedstawię, co jest złotuś.
01:08:16Ja wiem. Twój narzeczony.
01:08:19Tak, a skąd wiesz?
01:08:21Ja... A sama nie wiem, jak mi to spadło do głowy.
01:08:24Aresztujemy cię! Co się będziesz pętać na tym deszczu? Halo, taksa! Taksa, halo!
01:08:30Daj mi rękę, dokola jest tak ciemno.
01:08:44Wprowadząc, złonocny, jadr, zły czas.
01:08:55Jak noc szarzy, idziemy w niebe stać.
01:09:10Chodźcie tańczyć! No chodź tańczyć!
01:09:14Jestem zmęczona.
01:09:16Chodźmy!
01:09:18Na wzmocnienie.
01:09:20Zdrowie deszczu.
01:09:24Nie rozumiem.
01:09:26Gdyby nie deszcz, nie spotkałaby pani Eli. Gdyby nie deszcz, nie poznałbym pani...
01:09:31Skąd pani zna Elę?
01:09:34Studiowałyśmy razem. Ona uciekła po drugim roku.
01:09:38A pani kończy? Jaki fakultet?
01:09:42Filozofię.
01:09:44Zawód polegający na bezbłędnym wyjaśnianiu prawd życia.
01:09:48Dziennikarz.
01:09:50Zawód polegający na pisaniu całkowitej i rzetelnej prawdy.
01:09:56Napijmy się.
01:09:58Nie piję za deszczem.
01:10:02Trowie słońca.
01:10:04Za słońce.
01:10:06Za słońce.
01:10:08Za słońce.
01:10:18Za słońce.
01:10:20U zmierzchu pięknych jasnych dni.
01:10:25Gdy jesień milknie jak...
01:10:29Za słońce.
01:10:31Przed nocą kwij.
01:10:37Daj mi rękę.
01:10:45Bo przecież jesteś ze mną.
01:10:50To tylko ciemność, jak zasłania się,
01:11:01O rany jak ciemność.
01:11:05Jak not szarzy, idziemy w mgle bez twarzy.
01:11:15Tam, gdzie jeszcze ja żył,
01:11:22Żył dwa dwóch złotych złotych...
01:11:45Raz, dwa, trzy, pięć...
01:12:01Ciemność?
01:12:31Zajęcie do zwór.
01:12:34Za wyłącznie.
01:12:37Zajęcie.
01:12:42Zajęcie do zwór.
01:12:50Zajęcie.
01:12:55Zajęcie.
01:12:57Dzięki za oglądanie!
01:13:27Dzięki za oglądanie!
01:13:57Żona wraca za trzy godziny ze stali na grudu.
01:14:01Psiakrę!
01:14:02Czy aby zdążę sprzątnąć?
01:14:05Co ci w ogóle strzeliło do głowy?
01:14:09Sądząc z urody powinnaś być doświadczoną dziwką.
01:14:13Na coś ty czekala!
01:14:14Na słońce.
01:14:19No przykro mi, że się umniosłem.
01:14:24No trudno, przepraszam.
01:14:26Jak myślisz?
01:14:27Co teraz zrobić?
01:14:30Wlałaś się wczoraj jak dorożkarz?
01:14:32Żeby tylko zdążyć tu sprzątnąć.
01:14:34To bydle wraca i będzie mi robić awantury do rana, a mam jeszcze tyle do roboty.
01:14:37Chciałbym się trochę przespać.
01:14:40No i na coś ty czekała u diabła, co?
01:14:42Nie miałaś żadnego chłopaka.
01:14:44W głowie się nie mieści.
01:14:45Już ci mówiła.
01:14:47A ta!
01:14:48Teraz robisz mi scenę, że cię uwiodłem, prawda?
01:14:51Jak ty się w ogóle do cholery nazywasz?
01:14:54Żadnych scen.
01:14:56No jak się nazywasz? Jak mam do ciebie mówić?
01:15:01Mów jak chcesz.
01:15:04Możesz skarbie.
01:15:08Albo kochanie.
01:15:12Złotko.
01:15:14Serce.
01:15:15Najlepiej słoneczko, co?
01:15:18A, to dobre.
01:15:22Tak.
01:15:25Słoneczko.
01:15:28Poznaliśmy się w czasie deszczu, a więc na zasadzie tęsknoty.
01:15:35Wszystko, co człowiek czyni, czyni on z tęsknoty za lepszym życiem.
01:15:42Tak.
01:15:43Słoneczko.
01:15:48Chodź pomóż mi zdjąć prześcieradło, żeby było prędzej.
01:15:51Ach, poradzę sobie.
01:15:53Teraz mi naprawdę przykro.
01:15:55No wiesz, mam wstępiałe nerwy.
01:15:59Wybacz mi.
01:16:02Musimy się jakoś zobaczyć.
01:16:03W głowie się nie mieści.
01:16:09Tłupstwo.
01:16:10Nie przejmuj się.
01:16:12Słuchaj.
01:16:14Słuchaj, jak się zobaczymy?
01:16:17W ogóle nie zobaczymy się więcej.
01:16:19Serwus.
01:16:32Nazywam się Agnieszka Walicka.
01:16:35Możesz o mnie opowiadać kolegom.
01:16:36Dobranoc.
01:16:39Pozdrowienia dla żony.
01:16:41Słuchaj.
01:16:42Słuchaj.
01:16:43Słuchaj.
01:16:43Słuchaj.
01:16:44Słuchaj.
01:16:44Słuchaj.
01:16:48Słuchaj.
01:16:49Zdjęcia i montaż
01:17:19Zdjęcia i montaż
01:17:49Zdjęcia i montaż
01:18:19Zdjęcia i montaż
01:18:49Zdjęcia i montaż
01:19:19Zdjęcia i montaż
01:19:49Zdjęcia i montaż
01:20:19Zdjęcia i montaż
01:20:49Zdjęcia i montaż
01:21:19Zdjęcia i montaż
01:21:49Zdjęcia i montaż
01:22:19Zdjęcia i montaż
01:22:49Zdjęcia i montaż
01:23:19Zdjęcia i montaż
01:23:21Zdjęcia i montaż
Comments