Skip to playerSkip to main content
  • 6 weeks ago

Category

馃摵
TV
Transcript
00:05Przesta艅!
00:06Nie pozwalam na to, aby艣 ich zabi艂a艣.
00:09Czemu? Czemu?
00:11To jest dok艂adnie to, na co oni zas艂uguj膮.
00:14Sp贸藕ni艂e艣 si臋 na randk臋 ze mn膮, swoj膮 narzeczon膮,
00:18poniewa偶 by艂e艣 zbyt zaj臋ty piciem alkoholu do bia艂ego rana z tymi lud藕mi.
00:22Czy si臋 pomyli艂am?
00:30To jest pasjonuj膮ce. Nie wiedzia艂am, 偶e ludzie mog膮 wydawa膰 takie d藕wi臋ki.
00:34W艂a艣nie si臋 czego艣 nowego nauczy艂am.
00:37Zgadnij czego.
00:38Wiedzia艂am, 偶e tak si臋 stanie.
00:40Widzia艂am twoj膮 przysz艂o艣膰.
00:42Wiedzia艂am, 偶e tego ranka upijesz si臋 w pubie.
00:44Sk膮d wiedzia艂a艣?
00:46Poniewa偶?
00:47Przez ca艂y dzie艅 czeka艂am na poznanie ciebie.
00:52Wi臋c Leonie, czy ka偶dy m臋偶czyzna i ka偶da kobieta tutaj sp臋dzili z tob膮 noc?
01:01Zrobi艂am si臋 zazdrosna.
01:03B艂agam, przesta艅.
01:04Tylko i wy艂膮cznie to jest moja wina, nie ich wina, 偶eby oni w niczym nie zawinili.
01:09Niczym, owszem, naprawd臋.
01:12No to mam do ciebie pytanie, m贸j ukochany Leonie.
01:18Czy dobrowolnie zdecydowa艂e艣 si臋 sp臋dzi膰 z nimi ca艂膮 noc?
01:22Wola艂e艣 sp臋dzi膰 czas z tymi brudnymi anemonianami zamiast sp臋dzi膰 ze mn膮 poranek.
01:28Poniewa偶 je艣li s膮 ci ludzie niewinni, uwolni臋 ich.
01:31O tak.
01:33Bior臋 za to wszystko odpowiedzialno艣膰.
01:35Wi臋c b艂agam.
01:36Jednak.
01:37Oznacza to, 偶e dopu艣ci艂e艣.
01:38A co za tym idzie wobec Kr贸lestwa Frezji?
01:41Zdradzi艂e艣 mnie.
01:42To pow贸d?
01:43Dla kt贸rego Frezja mo偶e natychmiast rozpocz膮膰 inwazj臋 na Kr贸lestwo Anemone?
01:48Wojn臋.
01:48Czego innego mo偶na si臋 spodziewa艂e艣?
01:50Przecie偶 mnie upokorzy艂e艣 kr贸low膮 Frezji.
01:54Zr贸wnam ca艂y tw贸j nar贸d z ziemi膮.
01:59Je艣li to oni s膮 wszystkiemu, winni to zostan膮 tutaj straceni.
02:04Je艣li jeste艣 ty winny to wojna.
02:07Kto zawini艂?
02:09Winny czy oni s膮?
02:11B膮d藕 ty.
02:15Ja jestem.
02:18Nikt z nich.
02:21Jeste艣 k艂amc膮.
02:23Tak uwa偶am ksi膮偶臋 Leon.
02:24To jedyne wyt艂umaczenie, 偶e si臋 pomyli艂em prosz臋 nie.
02:27Jeste艣my niewinni.
02:29Wi臋c, Leonie.
02:31Czy ty mnie kochasz?
02:34Masz racj臋 wszystkim.
02:36Ja bardzo ciebie kocham.
02:38Wi臋c prosz臋 ci臋.
02:41Udowodnij mi.
02:48Zabij.
02:49I ich wszystkich w艂asnymi r臋kami.
02:52Ksi膮偶臋 Leonie.
02:53Wierz臋 tobie.
02:54B艂agamy ci臋.
02:55Po prostu nas zabij.
02:56S艂ysz mnie.
02:57Everone's suffering.
02:59Po艣piesz i zako艅cz ich cierpienie.
03:03No dalej.
03:03Zr贸b to teraz m贸j s艂odki ksi膮偶臋.
03:05S艂ysz mnie...
03:06FUJitate....
03:24Kocham ci臋 tak bardzo, Leonie.
03:33Czemu?
03:34Czemu tutaj jestem?
03:37T艂umaczenie, napisy, dialogi oraz tpsetting i monta偶 z lektorem dla was zrobi艂a Sakura Haruno 18.
03:55Najbardziej heretycka ostatnia kr贸lowa boss贸w od z艂oczy艅cy do Zbawicielki sezon 2.
04:01Dzisiaj zdarza si臋 tylko raz.
04:04Nie marnuj go.
04:06Definicja tego co jest s艂uszne.
04:09Zale偶y od tego jak bardzo jest to dla kogo艣 wygodne.
04:13G艂os rezonuj膮cy w twojej g艂owie.
04:15Nie daj si臋 zwie艣膰.
04:18Otworzysz pokryw臋 i b臋dzie pusta.
04:21Pod膮偶aj za swoim sercem i 偶yj.
04:24Z pr臋dko艣ci膮 kt贸rej nawet samotno艣膰 nie mo偶e dogoni膰.
04:29Dop贸ki nie osi膮gniesz idea艂u kogo艣.
04:35Nosz臋 wszystko na swoich barkach.
04:38W膮tpi臋 w rzeczy kt贸re si臋 nie zmieni膮.
04:41Je艣li si臋 co艣 nie op艂aca kontynuuj.
04:44Dop贸ki nie stanie si臋 to op艂acalne.
04:47Je艣li jest jeszcze co艣 do zrobienia.
04:50Odzyskaj przysz艂o艣膰.
04:53Dop贸ki nie dojdziesz do odpowiedzi kt贸rej nikt nie zna.
04:58Przyci膮gaj膮c go bli偶ej raz po raz.
05:08Odcinek trzeci.
05:09Okr贸tna kr贸lowa i prawda.
05:18Powiedz mi panie czy zosta艂e艣 w tyle.
05:24Ciekawe.
05:25Co on zrobi艂 zanim tu dotar艂?
05:28Zostaw go w spokoju.
05:30Wygl膮da na to 偶e faceci.
05:32Z kt贸rymi by艂 po prostu zostali wci膮gni臋ci w jego ma艂膮 imprez臋.
05:36Niech si臋 facet bawi ile chce.
05:37W ko艅cu zostawili ogromn膮 torb臋 pieni臋dzy.
05:41Niemy a偶 wzejdzie s艂o艅ce.
05:45Moi ludzie.
05:47Jestem tak blisko ich.
05:50G艂os贸w i u艣miech贸w.
05:53Tak jak zawsze chcia艂em by膰.
05:55To oznacza.
05:57Chcia艂em sprzeby膰 z nimi.
06:02Nie wolno tobie opuszcza膰 zamku.
06:06Czemu?
06:07Kto mi to opowiedzia艂?
06:10Szczeg贸lnie ostatniego dnia?
06:13Ostatniego dnia?
06:15Co ona mia艂a na my艣li?
06:18Wtedy stracisz wszystko.
06:21Czuj臋 偶e to by艂o bardzo wa偶ne.
06:24Wygl膮da na to 偶e masz problemy.
06:30Czuj臋 si臋 troch臋 lepiej.
06:33B臋dziesz zmuszony pi膰 w nadmiarze i do ranka w pubie pi膰.
06:38Czy jestem pijany?
06:41Nigdy wcze艣niej alkohol nie wywo艂ywa艂 u mnie takich odczu膰.
06:45Stracisz zaufanie.
06:46Swojego ludu a tak偶e kr贸la.
06:48Swojego ludu a tak偶e kr贸la.
06:51Stracisz zaufanie.
06:52Hej.
06:53Bardzo chc臋 zobaczy膰 jego twarz.
06:55Ja r贸wnie偶.
06:56Zdejmijmy mu t膮 czapk臋.
06:59Nie.
07:00Nie mo偶ecie zobaczy膰 mojej twarzy.
07:04Nie nie nie.
07:05Pom贸偶 mi ktokolwiek.
07:12Uch czemu?
07:14Niczego nie wida膰.
07:16Co si臋 dzieje?
07:17Czemu nie chc膮 si臋 za艣wieci膰?
07:19Co艣 zas艂ania lampy i nie mog臋 ich ponownie zapali膰.
07:22Kto je zakry艂?
07:23W g贸r臋 i idziemy.
07:27To by艂 naprawd臋 dobry alkohol.
07:29Dzi臋kuj臋 za drinki.
07:40Hej tutaj mistrzyni.
07:42Troch臋 si臋 sp贸藕ni艂em.
07:44Wal.
07:44Dzi臋kuj臋 za wszystko co zrobi艂e艣 w zesz艂ym tygodniu.
07:48Masz sw贸j towar tutaj.
07:51Czy on nie jest ca艂kiem przystojnym facetem?
07:53Ju偶 przenios艂e艣 go w bezpieczne miejsce.
07:57Owszem.
07:58Tak jak Roska rozkaza艂a艣.
08:01Pom贸偶cie ksi臋ciu koronnemu Leonowi.
08:05On upije si臋 w pubie.
08:07I prawie zbim膮 mu czapk臋.
08:10Ale tu偶 przed tym pozby艂em.
08:12Si臋 艣wiate艂 z艂apa艂em go i przyszed艂em tutaj.
08:18To by艂o super niesamowite.
08:22Wal.
08:30By艂 ju偶 obudzony gdy go zabiera艂em.
08:33Ale gdy przynios艂em go tutaj, on znowu zasn膮艂.
08:40Filipie.
08:44Wal.
08:45Podejd藕cie bli偶ej.
08:47Prosz臋 powiedz mi wi臋cej o tym co si臋 sta艂o.
08:51Tak jest.
09:02Panienko Joano.
09:03Jak si臋 czuj臋 m贸j narzeczony?
09:06Dobrze.
09:08Co艣 jest z mnie tak.
09:12Podejrzewam, 偶e on jest.
09:13Ech.
09:14Zmuszanie go do picia.
09:16Wody mu nie pomo偶e.
09:18Lek ju偶 kr膮偶y.
09:20W jego organizmie.
09:21Co masz na my艣li narkotyki?
09:24Czy to nie jest oczywiste?
09:26Sam alkohol nigdy by tego nie spowodowa艂.
09:29Owszem zrozumia艂em.
09:31Oczywi艣cie, zmusili go do wypicia alkoholu w pubie.
09:34Ale to ewidentnie jest efekt dzia艂ania narkotyk贸w.
09:37To mikstura z艂o偶ona z tabletek, nasennych i narkotyk贸w.
09:40Rzadko si臋 z niego korzysta.
09:42Ze wzgl臋du na wysok膮 cen臋.
09:43Ale wed艂ug mojego do艣wiadczenia jest on szczeg贸lnie przydatny w przypadku handlu lud藕mi.
09:48Gdy trzeba z艂apa膰 niewolnika, nie dawaj z艂ego przyk艂adu Kemet.
09:51Ow, to jest bardzo silny narkotyk.
09:53Jak to mo偶liwe si臋 to sta艂o ksi臋ciu koronnemu?
09:56Robisz z ig艂y wid艂y.
09:57Panie rycerzu, efekty dzia艂ania leku ust膮pi mu poprzez spanej przez niego nocy.
10:02Ale jest to powa偶ny incydent.
10:05Kto mu w pubie poda艂 ten narkotyk?
10:07Nie.
10:08Gdy go wyniesiono z zameku.
10:10Narkotyk by艂 ju偶 w jego organizmie.
10:14Mia艂em go na oku przez ca艂y czas.
10:16Gdy tam by艂 lecz, z karety wynie艣li go dwaj m臋偶czy藕ni.
10:21Nawet nie wszed艂 on tam o w艂asnych si艂ach.
10:24Poszed艂em za nimi i nie tylko zanie艣li oni go do pubu.
10:28Lecz oni zmusili go do wypicia alkoholu.
10:31Rzucili troch臋 pieni臋dzy i oni odeszli.
10:34Prawdopodobnie najpierw podano mu narkotyki, a potem go tam zaci膮gni臋to.
10:39Uwa偶am, 偶e dzi臋ki nim mog艂em napi膰 si臋 dobrego alkoholu.
10:44Podano mu wi臋c narkotyk, gdy jeszcze by艂 w zamku.
10:48Czy to nie jest powa偶ne przest臋pstwo?
10:52Je艣li to prawda, to jest to co艣 wi臋cej ni偶 tylko przest臋pstwo.
10:56Kr贸tko m贸wi膮c by艂o to porwanie.
10:58Podanie ksi臋ciu narkotyk贸w w celu wyprowadzenia go z zamku to powa偶ne przest臋pstwo.
11:11Starsza siostro.
11:14Nasza panienka jest 艣ciek艂a.
11:16Ludzie, kt贸rzy wrobili ksi臋cia Leona.
11:20To drugi ksi膮偶臋 Erwin i trzeci ksi膮偶臋 Homer.
11:29W grze, oni cz臋sto odwiedziali swojego, zrozpaczonego brata Leona.
11:37Gdy Tiara sz艂a odwiedzi膰 Leona, spotyka艂a ich przypadkiem, poza pokojem Leona.
11:43I dowiedzia艂a si臋 prawdy o tym, co wydarzy艂o si臋 dwa lata wcze艣niej.
11:47Zdradzili艣my naszego starszego brata, kt贸ry by艂 nast臋pny w kolejce do tronu.
11:51I rozsiewali o nim z艂e plotki.
11:53Wszystkie plotki o tym, 偶e flirtuje i podrywa kobiety, s膮 to k艂amstwa bez 偶adnych podstaw.
11:58W grze, gdy Tiara pozna艂a prawd臋.
12:01Dali艣my mu tylko troch臋 alkoholu.
12:04Nast臋pnie kaza艂 s艂ugom zaprowadzi膰 go do pubu.
12:07Troch臋 alkoholu jasne.
12:10Bracia powiedzieli, 偶e Leona pi艂 si臋 winem na cze艣膰 uroczysto艣ci i oni zostawili go w jego pokoju.
12:16Dziesi臋ci os贸b stwierdzi艂o, 偶e Leona sam wyszed艂 z zamku pijany.
12:20Co sam Leona przyj膮艂 za prawd臋.
12:24Przynajmniej do czasu, a偶 Tiara odkry艂a prawd臋.
12:26A potem opowiedzia艂a Leonowi, co naprawd臋 zrobili mu jego bracia.
12:34Oni wrobili w艂asnego brata, podaj膮c mu narkotyki.
12:38Te 艣mieci.
12:41Uwa偶a艂am, 偶e wszystko b臋dzie w porz膮dku, je艣li po prostu przekonam Leona, aby nie opu艣ci艂 zamku.
12:46Ale okaza艂o si臋, 偶e to nie spowodowa艂o problemu.
12:50A co gorsza, wiem o jego bracia.
12:56Nie ujdzie im to na sucho.
13:00Jutro rano.
13:02Wyja艣ni臋 sytuacj臋 ksi臋ciu Leonowi, gdy si臋 on obudzi.
13:06Jako cz艂onek rodziny kr贸lewskiej nie mog臋 pozwoli膰, aby ten absurd pozosta艂 niewyja艣niony.
13:12Po艂o偶臋 kres ich istnieniu na tym 艣wiecie.
13:28Czy jeste艣 obudzony?
13:31Kim jeste艣?
13:32Jestem Kallum.
13:34Czy pami臋tasz, co si臋 wydarzy艂o wczoraj wieczorem?
13:38Wczoraj wieczorem.
13:39Pi艂em wino z moimi m艂odszymi bra膰mi.
13:43Wys艂uchaj mnie spokojnie, wasza wysoko艣膰.
13:46Znale藕li艣my ci臋 wczoraj wieczorem, nieprzytomnego w pubie i zabrali艣my ci臋 w bezpieczne miejsce, w pubie.
13:53Och, nie jestem sp贸藕niony.
13:55Kt贸ra jest godzina?
13:56Musz臋 i艣膰.
13:59Prosz臋 uspok贸j si臋.
14:01Wszystko jest w porz膮dku.
14:03Do zobaczenia w zamku.
14:05Jestem g艂臋boko wdzi臋czny za twoj膮 pomoc.
14:08Bardzo przepraszam.
14:10Ale musz臋 natychmiast wraca膰 do domu.
14:13Musz臋 odwiedzi膰 moj膮 narzeczon膮.
14:15Nie ma takiej potrzeby.
14:17Ksi膮偶臋 Leonie.
14:21Pris.
14:23Czemu tutaj jeste艣?
14:24By艂am bardzo zaniepokojona, gdy udzieli艂am tobie rady tamtej nocy.
14:28Przyszed艂am tu pod przykrywk膮, aby si臋 z tob膮 spotka膰.
14:31Prosz臋 wybacz mi.
14:32Prosz臋, wybacz mi.
14:44Prosz臋, wybacz mi.
14:47Cz艂onek rodziny kr贸lewskiej nigdy nie powinien prosi膰 o wybaczenie za fa艂szywe oskar偶enie tego typu.
14:52Pride.
14:53Bardzo przepraszam.
14:55Chocia偶 tamtej nocy bardzo si臋 stara艂a si臋, aby mnie odstrzec.
14:59Ja nadal.
15:00W porz膮dku.
15:02Wiem o wszystkim.
15:04Wiem, 偶e oni og艂uszyli ciebie narkotykiem.
15:07I 偶e wynie艣li ciebie nieprzytomnego z zamku wbrew twojej woli.
15:11Znam plotki o tym, 偶e w艂贸czysz si臋 po mie艣cie.
15:14S膮 one ca艂kowicie bezpodstawne.
15:18Ksi膮偶e Leonie, tymi kt贸rzy ci臋 od艂o偶yli i pr贸bowali wrobi膰.
15:23Byli twoi bracia.
15:25To nie oni.
15:27Nie pami臋tasz niczego po
15:28wypiciu tego wina wczoraj wieczorem.
15:31Je艣li tak, to udajmy si臋 do zamku
15:33i om贸wmy wszystko z jego wysoko艣ci膮 kr贸lem.
15:36Nie mo偶emy.
15:37Je艣li to zrobimy, stracimy nast臋pc贸w tronu.
15:40Ci dwaj musieli to zrobi膰 dla dobra kraju.
15:43Gdyby my艣leli o kraju,
15:45nie zrobiliby czego艣 tak okropnego.
15:49Do艣膰, obud藕 si臋.
15:51Leonie Adonis, koronowany ksi膮偶臋.
15:53Jaki jest tw贸j cel?
15:56Pami臋taj o swoim
15:57szczerym pragnieniu.
16:01Teraz masz mnie, po swojej stronie.
16:04Masz mojego brata i rycerzy.
16:07Jestem pewien,
16:09偶e je艣li p贸jdziemy do niego teraz,
16:11kt贸ry pos艂ucha tego, co masz do powiedzenia.
16:15Ksi膮偶臋 Leonie,
16:16co kochasz ponad wszystko?
16:23Sam nie wiem.
16:26Kocham ci臋, Pride Blush,
16:28tylko ciebie.
16:29Kocham ci臋, Pride Blush,
16:30tylko ciebie.
16:32Kocham ci臋, Pride Blush,
16:34tylko ciebie.
16:37Uszpok贸j si臋,
16:38Leonie.
16:39To nie to pragnienie twoje serce.
16:45Nie jestem t膮, kt贸r膮 kochasz.
16:48Zakceptuj swoje pragnienia.
16:55To jest twoja jedyna szansa.
16:58Zanim wszystko
16:59wymknie tobie si臋 z r膮k,
17:02staw czo艂a swoim prawdziwym uczuciom.
17:05Ksi膮偶臋 Leonie,
17:06odpowiedz mi natychmiast.
17:09To, co zawsze b臋dziesz kocha膰 z ca艂ego serca,
17:12to ludzie twojego narodu.
17:23To nie ma sensu.
17:25Musz臋 opu艣ci膰 ten kraj.
17:28Inne te nieczyste potrzeby,
17:30kt贸re mam,
17:30wp艂yn膮 na moich obywateli,
17:32kt贸rych kocham.
17:34Zakocha艂em si臋 w swoim ludzie,
17:37ale nie mog臋 ich nara偶a膰
17:38na moje pragnienia.
17:40M贸j narcyzm,
17:41moj膮 zaborczo艣膰.
17:42M贸j narcyzm,
17:44moj膮 zaborczo艣膰.
17:47Nie mog臋 zosta膰 kr贸lem.
17:51Czemu uwa偶asz,
17:52偶e ich skrzywdzisz b臋d膮c na tronie?
17:58Nie ma nic krzywdz膮cego
17:59w twoim pragnieniu.
18:01O czyj膮 aprobat臋 si臋 starasz?
18:04Czy waszych ludzi?
18:06Ch臋膰, aby ludzie ci臋 zaakceptowali?
18:09Lub ch臋膰 zostania kr贸lem,
18:11kt贸rego ludzie peszt i pragn膮,
18:12gdzie jest grzech w kt贸rymkolwiek z tych czyn贸w,
18:15gdy sta艂e艣 si臋 narcyzem.
18:18Zawsze kochasz ludzi nigdy siebie,
18:21otworzy艂e艣 dla nich swoje serce.
18:24Czy m贸wisz mi,
18:27偶e interakcja z lud藕mi sprawia tobie b贸l?
18:30Co masz na my艣li m贸wi膮c o zaborczo艣ci?
18:32Czy m贸wisz o swoim pragnieniu bycia,
18:34kochanym przez swoich obywateli?
18:36To jest ca艂kowicie naturalne.
18:40Sta艅 si臋 kim艣,
18:42kto ceni ludzi tego kraju i od dawna.
18:46To nie jest zaborczo艣膰.
18:48W艂a艣nie dlatego, 偶e wielokrotnie
18:51po艣wi臋ca艂e艣 si臋 szcz臋艣ciu swojego ludu.
18:53Mia艂e艣 nadziej臋, 偶e b臋dziesz kochany.
18:55Poza tym,
18:57nawet je艣li ludzie ci臋 nie kochaj膮,
19:00nadal b臋dziesz ich broni艂,
19:02poniewa偶 jeste艣 szanowan膮 osob膮,
19:04kt贸ra zawsze stawia inny ponad sob膮.
19:14W 艣wiecie gry
19:17Leon pozosta艂 w kr贸lestwie
19:19Frezji jako narzeczony pric.
19:22W miar臋 up艂ywu dni
19:23i jej dalszego dr臋czenia,
19:26on nadal to wszystko znosi艂.
19:28I nie sta艂o si臋 tak,
19:29poniewa偶 nie mia艂 dok膮d p贸j艣膰.
19:32Zrobi艂 to, aby utrzyma膰 sojusz
19:34mi臋dzy Frezj膮 a jego ukochanym krajem.
19:37Nawet ze z艂amanym sercem
19:39i uwi臋zionym w pokoju,
19:41z kt贸rego nigdy nie m贸g艂 uciec,
19:42trzyma艂 si臋 mocno.
19:45Czy uwa偶asz, 偶e te uczucia s膮 w porz膮dku?
19:48One nie s膮 krzywdz膮ce.
19:50Masz racj臋.
19:51W porz膮dku, 偶e akceptujesz swoje pragnienia,
19:54poniewa偶 twoje szlachetne serce
19:56z pewno艣ci膮 poprowadzi ci臋 w艂a艣ciw膮 艣cie偶k膮.
20:03Nie opuszczcie kr贸lestwa Anemone.
20:08Stosunki handlowe uk艂adaj膮 si臋 dobrze.
20:11W przysz艂o艣ci zgromadzimy mn贸stwo zasob贸w
20:13i ten nar贸d niew膮tpliwie stanie si臋 bogaty.
20:16Dzieci z miasta powiedzia艂y mi,
20:17偶e w przysz艂o艣ci chc膮 kupowa膰
20:19towary z ca艂ego 艣wiata
20:20i zostan膮 handlarzami.
20:22Miesi膮c temu rodziny rolnik贸w mieszkaj膮ce na obrze偶ach
20:25u艣miechn臋艂y si臋 i powiedzia艂y mi,
20:27偶e uda艂o im si臋 wyhodowa膰 nowe plony.
20:29Powiedzieli mi, 偶e chcieliby,
20:31偶ebym kiedy艣 je zjad艂.
20:33Ostatnim razem, gdy poszed艂em do miasta,
20:35kobiety pozwoli艂y mi trzyma膰 swoje dzieci.
20:38Nawet nazwali je moim imieniem.
20:41Maj膮 nadziej臋, 偶e ich dzieci
20:43wyrosn膮 na tak 偶yczliwe osoby jak ja.
20:46Nawet po tym,
20:48jak moja z艂a reputacja rozprzestrzeni艂a si臋 po ca艂ym mie艣cie,
20:51ka偶dy z nich powiedzia艂,
20:52偶e wierzy mi,
20:53u艣miechaj膮 si臋 do mnie bez przerwy.
20:56Kocham ich.
20:58Kocham nasz kraj.
21:05Oto masz.
21:07To jest tw贸j cel.
21:13Ksi膮偶臋 Leonie,
21:16dlatego tutaj przyszli艣my.
21:18Przyszli艣my, aby tobie
21:20pom贸c wszystko odzyska膰.
21:23Jeste艣cie tutaj dla mnie.
21:27Idziemy tam razem.
21:29Wszyscy do nas do艂膮cz膮.
21:32Je艣li przyjmiesz swoj膮 determinacj臋
21:34i we藕miesz mnie za r臋k臋,
21:40upewni臋 si臋,
21:41偶e b臋dziesz szcz臋艣liwy.
21:54Pobo偶ne 偶yczenia s膮 jak sen.
21:57Gdybym mog艂am przewidzie膰 przysz艂o艣膰,
21:59czy naprawd臋 mog臋 偶y膰 dzie艅 w dzie艅 zdobywaj膮c
22:01120 poza 100?
22:03Tego czego nie mog艂am powiedzie膰 w tamtej chwili.
22:06Przepraszam za m贸j 偶al.
22:09Gdybym mog艂am to powiedzie膰 zosta艂abym przy tobie.
22:19Nawet gdybym mog艂am si臋 odrodzi膰, czy nadal wybra艂bym ten 艣wiat?
22:23Czemu pytasz?
22:25Nie zadawaj tak niezr臋cznego pytania.
22:28Moje serce bije z dumy.
22:32O Bo偶e, co za beznadziejna sytuacja.
22:35Rozumiem czemu brakuje tobie s艂贸w.
22:38Trzymanie wszystkiego dla siebie jest niedopuszczalne.
22:41Wygl膮da膰 na twardziela zaskakuj膮co ka偶dy mo偶e.
22:44Noc staje si臋 sentymentalna.
22:45Wygl膮da na to, 偶e to tutaj norma.
22:47Pobo偶ne 偶yczenia s膮 jak sen.
22:49Gdybym mog艂am przewidzie膰 przesz艂o艣膰,
22:51czy naprawd臋 mog臋 偶y膰 dzie艅 w dzie艅 zdobywaj膮c 120 poza 100?
22:55Czego nie mog艂am powiedzie膰 w tamtej chwili?
22:58Przepraszam za m贸j 偶al.
23:00Gdybym m贸g艂 to powiedzie膰 zosta艂bym przy tobie.
23:04Pobo偶ne 偶yczenia s膮 jak sen.
23:07Gdybym mog艂am przewidzie膰 przysz艂o艣膰,
23:09czy naprawd臋 mog臋 偶y膰 dzie艅 w dzie艅 zdobywaj膮c 120 poza 100?
23:13Czego nie mog艂am powiedzie膰 w tamtej chwili?
23:16Przepraszam za m贸j 偶al.
23:18Gdybym mog艂am to powiedzie膰 zosta艂abym przy tobie.
23:26Najbardziej heretycka kr贸lowa ostatniego bossa od z艂oczy艅cy do zbawicielki.
23:32Odcinek czwarty.
23:34Okrutna kr贸lowa sk艂ada o艣wiadczenie.
23:36KONIEC!

Recommended