Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

📺
TV
Transcript
00:13Muzyka
00:20Ja zawsze siebie, samego, nazywałem psem.
00:25Ale nie w kontekście złego.
00:30Tylko w kontekście dobrego.
00:32Pies przede wszystkim jest wierny.
00:39I walczy do końca.
00:56Muzyka
00:58Już dłużej tutaj pracuję, tym chyba mniej wierzę w człowieka.
01:03Coraz mniej. Myślę, że zabić może każdy.
01:07A potem prawie wszyscy chcą uniknąć odpowiedzialności za to, co zrobili.
01:12Zawód policjanta jest dla mnie całym moim życiem.
01:15Codziennie poświęcam mu się do końca i bez reszty.
01:22Muzyka
01:34Znów dostaliśmy zgłoszenie.
01:36Tym razem jest to jeziorko szczęśliwickie na Ochocie.
01:39Czy był to wypadek, czy znów mamy robotę?
01:48Co wychodzi na to, żeby to było?
01:49Dostał głowę raz i potem go kogoś pociągnął za nogi.
01:53Może sobie myślą ją schodę.
02:04Te kamulce.
02:05Zobacz, tu są w wodzie.
02:08Ten został na brzegu, ale weź go spróbuj lekko przewrócić.
02:12Lekko.
02:14Zobacz, one są przyniesione świeżo.
02:16Na pewno tutaj nie leżały.
02:18A jak ta krawo?
02:19Zobacz, nie jest zgubniecione.
02:21Są suche.
02:22Ale może tu ono wcześniej na ktoś je powrzucał.
02:25Nie wydaje ci się?
02:26Tamte to możliwe, ale wiesz, ale ten na pewno nie.
02:29Z tym, że...
02:31No nie wiem, że jak one by leżały dłużej w tej wodzie,
02:33to by było jakiś osad na nich chociaż, prawda?
02:36Mógł czy coś takiego.
02:50Nie, no jak brali ich, to brali ich gdzieś tutaj, z tej strony.
02:53Z tej strony, z tej kolicy.
02:53No to co, musimy połazić troszeczkę, popatrzeć,
02:56gdzie takie może być miejsce,
02:58gdzie może być tych kamieni trochę więcej, prawda?
03:01Bo jak ich jest pary rzuconych, to musiało być ich więcej.
03:03I dużo więcej.
03:04Bo nie wierzę, że gość latał sobie po dużym terenie
03:07i szukał pojedynczych kamieni, prawda?
03:08Nie wiadomo, czy był jeden, może było ich kilku, nie?
03:10No mogło być ich kilku, ale to i tak.
03:12Zbiegał, wiesz, i nosił, kurwa...
03:13To by na to potrzebowali czasu.
03:15A w takiej sytuacji nie ma czasu.
03:16Zawsze to się wyda...
03:17Wieczorem.
03:19No i gdzieś z bliska musiało być.
03:20Ale ile, wieczorem? Ile to może być?
03:2215 minut, góra.
03:25Każdy, jak zagłosiłka trupi,
03:26to chce jak najszybciej się zerwać z miejsca zdarzenia, prawda?
03:39Za kilka godzin mecz Legia Warszawa wywisła Kraków.
03:42Ten mecz zadecyduje o mistrzostwie Polski.
03:45Specjalnym pociągiem z Krakowa przyjeżdża kilka tysięcy kibiców.
03:49Deskrutują ich oddziały krakowskiej prewencji.
03:52Z dworca po Wiśle na stadion Legii przeprowadzi ich policja warszawska.
03:56No towarzystwo jest bardzo, bardzo pijane.
03:59Mają niebezpieczne narzędzia, dużo butelek.
04:03Także pewna gotowość dla nas, panowie, bo konwój zmierza.
04:06164.
04:07Tak.
04:08Wzmocnij tych swoich ludzi.
04:09Towarzystwo podobno jest bardziej nagrzane i mają niebezpieczne przedmioty.
04:15165, 4.
04:17Tak.
04:18Tutaj poleciało parę neonówek z pociągu w naszym kierunku,
04:21ale dzisiaj nie stało.
04:23No.
04:38Do creepingstwa tę
04:41Do Jezusa, do provincia, do miejsca, do陽owska!
04:44Do йonsa pisztwa!
04:45Dołogańska płynie stąd!
04:48Wycięży na osiem białym! Wycięży polski lud! Wycięży nasza...
04:57Misław! Misław!
05:04Czemu tamtego pana zabrali?
05:09Pan Muselik wziął.
05:11Mamy świadku! Mamy świadku!
05:33Mamy świadku!
05:47Proszę przeglądnąć wszystkie zdierzenie, czy nie mają żadnych odkryw przedmiotów.
06:33Dla mnie to jakiś idiota chciał...
06:35...zapozorować, że skoczył sobie do wody i uderzył się kamieniami w głowę, no bo po co mu zdejmowali skarpetki?
06:42Skarpetki były takie stylonowe, które się takie łatwo...
06:46...same nie ściągają przy ściąganiu spodni, on jest starana noga, nie?
06:48On musiał mu ściągnąć, zadał sobie jakiś tryl, żeby ściągnąć te skarpetki, nie?
06:53No dobra, ale mamy tutaj małą mukę znowu.
06:56Nie, no nie mamy żadnych jego kwitów, nie mamy, nie wiadomo kto to jest.
06:59Wiem, że jest robotnik.
07:00No słuchaj, bo jeżeli to jest robotnik...
07:02Bo tak, po czym to można wnioskować?
07:04No robotnik, to po pierwsze na tych gadżetach co mu wypadły, po łapach.
07:09Na odzieży też ma ślady, wiesz, takiej wapno, no wiesz, takich rzeczy budowlanych, nie?
07:13Jakieś tam spoiwa takiego, nie?
07:14Czyli tak jakby niedawno przed całym zajściem zszedł z terenu budowy?
07:19Tak, nie, no zdecydowanie.
07:21Tylko, a wiesz...
07:21Ty, bo tu jest kilka wieżaka, bo jeśli facet nie...
07:23To jest cały teren budowy, kurwa, bo na Rzeska to jest pięćdziesiąt kilka budów.
07:26Bo tu jest problem tego typu, że facet, który nie ma przy sobie dokumentów, nie ma żadnych blizn znanych, znacznych
07:33na ciele, nie ma tatuaży, to nawet jeśli my damy fotokomunikat...
07:37Wiesz, jakie jest zdjęcie trupa?
07:39Trochę je podrobią komputerowo, ale to...
07:41Ale on dobrze mi wygląda tak.
07:42Ale ja nie wiem, czy on będzie podobny do siebie, czy nie będzie.
07:46I teraz tak, odpada nam sprawa osób poszukiwanych, bo to jest świeży trup.
07:50Jeżeli to był budowlanie, to jeszcze go nikt nie szukał.
07:53No tak.
07:54Ale zgłoszą, kiedy zgłoszą?
07:55Dzisiaj, za tydzień, za dwa tygodnie, a jeśli to jest robotnik nie Polak, to kiedy będzie zgłoszony?
08:02Nigdy.
08:03A jeśli on robił na budowie, no to pewnie walił.
08:05No to jak walił, to pewnie go często z roboty wyrzucają, tak?
08:09No to szef sobie pomyśli tak.
08:11A poszedł gdzieś w tango, nachlał się.
08:13No wiesz, ale pewnie, jeżeli miał jakieś gadżety, to żadnych ze sobą nie zabrał.
08:17Może jakieś dokumenty, może...
08:18Trzeba będzie uderzyć w tę budowę.
08:20Ale to jest kicha dla nas, bo...
08:21Dlaczego?
08:22Generalnie, na czym się musimy oprzeć?
08:24Na tym, żeby po tych budowach kuladać.
08:25Ile tu tych budów jest?
08:26Jest od cholery tych budów, ale mi to się wydaje, że to mógł jakiś gość być jakaś glazura, terrakota, wiesz,
08:31układać takie rzeczy, nie?
08:32Bo?
08:33No bo te krzyżyki tam były, nie? Wiesz, od terrakoty.
08:35Czyli podają nam takie budowy, gdzie dopiero zaczynają, tak?
08:39Tylko dokończeniówki nam zostają.
08:40Ale jak mówię, tu jest pięćdziesiąt kilka budów.
08:42Niech je pierdolet!
08:45Ale!
08:46Niech je pierdolet!
08:48Ale!
08:50Niech je pierdolet!
08:51Ale!
08:59Niech je...
09:21Ciekawe, jak te trybuny będą wyglądały po meczu i ile z tych krzesełek zabraknie.
09:25Ale!
09:31Niech je pierdolet!
09:33Niech je pierdolet!
09:36Niech je pierdolet!
09:38Niech je pierdolet!
09:39Ciekawe, jak te trybuny, niech to wyje, i masz na piatu!
09:58Niech pan zobaczy, co ta policja robi. Niech pan zobaczy. To są warszajscy policjanci po prostu.
10:05Jej wią za nimi. Niech pan patrzy. Ręka do ci boli zanickim.
10:11Do ci boli zanickim.
10:16Cisza.
10:17Gdzie?
10:21Zostaw go.
10:23Zdaj.
10:23Jako wy jesteście?
10:25Ruszaj. Ruszaj.
10:28Co ty jest kurwa?
10:29Ruszaj.
10:31Kurwa.
10:33Zdaj.
10:34Zdaj.
10:37Zdaj.
10:44Zdaj.
10:47Zdaj.
10:49Zdaj.
10:51Zdaj.
10:52Zdaj.
10:55Zdaj.
10:57Zdaj.
11:00Zdaj.
11:06Zdaj.
11:12Zdaj.
11:13Zdaj.
11:14Zdaj.
11:17Zdaj.
11:20Zdaj.
11:31Zdaj.
11:41Zdaj.
11:45Zdaj.
11:47Zdaj.
11:50Zdaj.
11:53Zdaj.
12:02Zdaj.
12:03Zdaj.
12:07Zdaj.
12:11Zdaj.
12:15Zdaj.
12:23Zdaj.
12:34Zdaj.
12:37Zdaj.
12:45Zdaj.
12:48Zdaj.
12:49Zdaj.
12:51To trzeba będzie zaczynać.
12:52Zdaj.
12:52Zdaj.
12:53Zdaj.
13:05Zdaj.
13:07Zdaj.
13:08Zdaj.
13:09Zdaj.
13:11Zdaj.
13:15Zdaj.
13:16I co? I dalej piszemy opis zdarzenia i drukujemy już.
13:36KURWA!
13:37KURWA!
13:39KURWA!
13:39KURWA!
13:40KURWA!
13:41KURWA!
13:43KURWA!
13:45KURWA!
13:46Wszyscy głośno!
13:49KURWA!
13:50KURWA!
13:52Cały stadion!
13:54KURWA!
13:57KURWA!
13:58Głośniej!
14:00KURWA!
14:01KURWA!
14:03KURWA!
14:03KURWA!
14:09KURWA!
14:14KURWA!
14:16KURWA!
14:18KURWA!
14:19KURWA!
14:20KURWA!
14:21KURWA!
14:25KURWA!
14:36KURWA!
14:38I siły na górę, na górę siły.
14:44Bardzo proszę o opanowanie emocji.
14:48Bardzo proszę o opanowanie emocji.
14:52Zróbmy wszystko, by ten mecz zakończył się w normalnym czasie.
15:02Wchodzimy, wchodzimy.
15:05Wykonujemy.
15:16Zróbmy wszystko.
15:18Zróbmy wszystko.
15:23Kierdolaj tu.
15:27Zróbmy.
15:30O to chodzi, zróbmy wszystko.
15:45Przez czas to jeden, ostrymi przedmiotami zaczynają Was rzucać.
15:54Kręty metalowe ludzież lecą.
15:56Proszę Państwa, błagam wszystkich od pokój.
16:02Nie doprowadzajmy do strasznie niebezpiecznej sytuacji.
16:23Przez czas to jeden, ostrymi przedmiotami.
16:25Przez czas to jeden, ostrymi przedmiotami.
16:29Pijemy długi szereg, pałki w chodzie.
16:32Oto chodzi.
16:38Oto chodzi, zwartcie, zwartcie to.
16:41Wszystko na tarcie.
16:43Bardzo dobrze, oto chodzi.
16:46Pręd leci.
16:49Oto chodzi, trzymaj to.
16:57Przez czas odbudowy.
16:58Przysesy, trzymaj to.
16:59Przysesy, trzymaj to.
17:00Wszystkie samopuszczoneu, wszystkie za twarzy.
17:09Alej! Odbud wyjątkowy!
17:11Sześciu ludzi potrzebuje!
17:21Organizatorzy wstrzymują akcję policji, chcąc za wszelką cenę doprowadzić mecz do końca.
17:47Wszystko na darcie! Bardzo do wrotu kończą!
17:56Bardzo do wrotu kończą!
18:36Wszystko na
19:04Oto jak miłość do piłki przekłada się na rzeczywistość.
19:21Następnego dnia po zabójstwie ustalono mężczyznę, który zgłosił zaginięcie kolegi z pracy.
19:26Okoliczności wskazują na to, iż tym zaginionym może być nasz denat.
19:32Jak się nazywa ten pan?
19:35Stanisław.
19:36Który to jest rocznik?
19:38Nie wiem.
19:38Ile on miał lat? Nie wie pan?
19:40No gdzieś, no w tym wieku co ja może.
19:45Wczoraj zadzwoniły tylko do mnie do domu, że nie pojawia się ten współpracownik mój,
19:50bo my razem te schody tam mieliśmy wykładać, nie zjawia się na budowę.
19:54A panowie są z jednej miejscowości?
19:56Tak, z Borągowa.
19:56On pracował tam jako kto?
19:58No jako ten rozórnik.
20:01A idą dzieci na?
20:03Dwoje, ale jest starszych.
20:05Nie wiem czy dwoje czy jednego, nie wiem tak dokładnie.
20:07Pokażemy panu nawet takie zdjęcie, proszę spojrzeć.
20:18Chyba czy...
20:20Nie wyraźnie.
20:23Ale tak na pierwszy, na pierwszy wizus.
20:26No chyba on.
20:26No to mamy ustaloną tożsamość wczorajszego dnia wyłowionych punktów.
20:33Kiedy pan go widział po raz ustawiony?
20:35W poniedziałek, do dziena gdzieś jakaś, no w pół do drugiej.
20:4021.00?
20:41Tak, bo ja wyjeżdżałem do Borągowa.
20:4413.30.
20:4513.30.
20:47Czyli jak pan wyjeżdżał to został Stasiek i Władek, tak?
20:51Tak, Stasiek i Władek.
20:52Tylko w dwóch.
21:03Czy Władek był o Władek coś mi?
21:04Znaczy, nic nie wiem, nic nie wiem.
21:06Tylko, że podobnie, że był pijany.
21:08Kiedy był pijany?
21:09No nie wiem, że w środek na szwatek był pijany.
21:13Czy Władek jest sprawcą zabójstwa?
21:15Czy tylko ważnym świadkiem?
21:17Tak czy inaczej musimy go zawinąć.
21:32Szanownika, a co ty byś chciał, braciszka czy siostrzyczkę mieć?
21:36Braciszka.
21:36Braciszka?
21:37A jak będzie dziewucha?
21:39Ja też się panu kochał.
21:42Ja też się panu kochał.
21:45A kiedy kochanie te badania jest?
21:47Co?
21:48Tak.
21:49USG takie badanie, wiesz?
21:51Pan nam powie, czy to dziewczynka, czy chłopie, czyż?
21:54A jak się pomyli?
21:55Mhm.
21:56I sobie u głowy.
21:59Mój dziewczyn.
22:01Pragnę, żeby moja rodzina, którą będziemy z Edytą tworzyć i naszymi dziećmi,
22:08dziećmi dlatego, że zostanę, miejmy nadzieję, szczęśliwym tatusiem.
22:13Szczerze mówiąc, nawet się tego nie spodziewałem, że będę miał dzieci,
22:17a wynikało to z tego, że nie chciałem mieć dzieci.
22:21Nie chciałem mieć dzieci z różnych powodów, ale chyba tym najważniejszym było to,
22:26że bałem się odpowiedzialności z tym związanej.
22:31Uważałem, że to mnie przerasta.
22:35W naszym ciągu tak uważam.
22:37Mamy już jedno dziecko, to znaczy ojcem jest ktoś inny, bo Edyta była już zamężna,
22:42ale to nie ma akurat większego znaczenia.
22:44Pragnę tego, żebyśmy się i on, nie i jego, czy żebyśmy się wzajemnie, nie mówię tolerowali,
22:49bo to za mało, ale zaakceptowali jako rodzina.
22:52To jest dla mnie bardzo ważne.
23:06Kiedy zaczynaliśmy współpracę przy tym serialu,
23:10moje życie wyglądało zupełnie inaczej, przynajmniej tak mi się wydawało.
23:15Jedny fakt, jedno zdarzenie właściwie zmieniło wszystko.
23:21Wtedy wydawało mi się, nie wydawało mi się, byłem szczęśliwy
23:24i miałem kobietę, którą kochałem, spodziewaliśmy się dziecka.
23:31No i tu akurat wszystko się udało, bo dziecko się urodziło.
23:34Tylko niestety w tydzień po narodzinach naszego syna Edytka umarła.
23:44Właściwie zostałem sam, sam z synem.
23:48Najgorsze w tym wszystkim jest to, że właściwie nikt nie jest w stanie mi odpowiedzieć,
23:53dlaczego tak się stało.
23:55Moim zdaniem wcale nie musiało się tak stać.
23:59Wydaje mi się, że ktoś czegoś nie zrobił, bądź zrobił źle.
24:03Myślę oczywiście o lekarzach.
24:06I to spowodowało, że nie ma już jej ze mną.
24:15Muzyka
24:19Muzyka
24:25Muzyka
24:26Muzyka
24:28Muzyka
24:28Muzyka
24:30Muzyka
24:30Muzyka
24:32Muzyka

Recommended