- 4 months ago
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:30KONIEC
01:32KONIEC
01:34KONIEC
01:36KONIEC
01:38KONIEC
01:40KONIEC
01:42KONIEC
01:44KONIEC
01:46KONIEC
01:48Na posterunek żandarmerii zgłosił się mężczyzna, który twierdzi, że jest porucznikiem Orillo.
01:53Orillo?
01:54Tak. Wiozą go tutaj.
01:56Mają go.
02:00OK. OK, jedziemy.
02:30KONIEC
02:32KONIEC
02:34Wejść!
02:36KONIEC
02:38KONIEC
02:40KONIEC
02:42KONIEC
02:44KONIEC
02:46Ma pan jakieś dokumenty?
02:48Oczywiście, że nie.
02:50KONIEC
02:52KONIEC
02:54KONIEC
02:56KONIEC
02:58KONIEC
03:00KONIEC
03:02KONIEC
03:04KONIEC
03:06KONIEC
03:08KONIEC
03:10KONIEC
03:12KONIEC
03:14KONIEC
03:16KONIEC
03:18KONIEC
03:20KONIEC
03:22KONIEC
03:24KONIEC
03:26KONIEC
03:28KONIEC
03:30KONIEC
03:32KONIEC
03:34KONIEC
03:36KONIEC
03:38KONIEC
03:40KONIEC
03:42KONIEC
03:44KONIEC
03:46KONIEC
03:48KONIEC
03:50KONIEC
03:52KONIEC
03:54KONIEC
03:56KONIEC
03:58KONIEC
04:00KONIEC
04:02KONIEC
04:04KONIEC
04:06KONIEC
04:08KONIEC
04:10Przepraszam, mogę?
04:23Niestety, jeńcom nie dają.
04:25Dlaczego się pan ukrywa w mundurze porucznika Wehrmachtu pod fałszywym nazwiskiem?
04:29No to co?
04:30Mundur SS jest zbyt niebezpieczny.
04:35Orillo.
04:36A jak ja miałem z wami umawiać?
04:40Tylko globkę?
04:42Czego pan od nas chce?
04:44Dokumentu zwalniającego mnie z niewoli.
04:46Aby uniknąć odpowiedzialności za popełnione zbrodnie?
04:50Nie czuję żadnej odpowiedzialności.
04:52Nie popełniłem żadnej zbrodni.
04:54A co pan zrobił z Natalią?
04:55Nie torturowałem jej, ale...
05:00Nie mogłem temu zapobiec.
05:01Zgodnie z zasadami wojny, które wy, Amerykanie, także stosujecie.
05:07Sesmańska logika do rzeczy, panie globkę.
05:09A pan rację, do rzeczy.
05:11Oddaję wam aparat w zamian za dokument zwalniający mnie z niewoli.
05:18Panie globkę, zastosujemy wobec pana zasady wojny i bardzo szybko nam pan powie, gdzie jest aparat.
05:24Natalia umrze.
05:25A aparat dostanie się w ręce Rosjan.
05:36Zwolnienie.
05:39A być na jakie nazwisko?
05:40Rillo?
05:40Ja sam piszę nazwisko, którego nie znacie i nie będziecie mogli mnie ścigać.
05:45Zgoda.
05:47Gdzie jest aparat?
05:49Niedaleko.
05:51Czegoś tu nie rozumiem, panie globkę.
05:54Oddaje nam pan aparat jedynie za świstek zwalniający z niewoli?
05:59Chciał pan zapytać, dlaczego nie mówię o pieniądzach?
06:01Jestem oficerem, a nie handlarzem.
06:06A po drugie, spełniam swój obowiązek.
06:11Weźmiemy kilku jeńców i pojedziemy w miejsce, które nam skarza.
06:31Zgoda.
06:41Zgoda.
06:42Zdjęcia i montaż
07:12Zdjęcia i montaż
07:42Zdjęcia i montaż
08:12Zdjęcia i montaż
08:42I montaż
09:12Zdjęcia i montaż
09:42A to był ze mną taki
09:47Pan
09:49Może czeka przed kościołem
09:51Zdjęcia i montaż
10:21Zdjęcia i montaż
10:51Zdjęcia i montaż
11:21Ja wypełniłem swoje zobowiązanie
11:27Zdjęcia i montaż
11:57Zdjęcia i montaż
12:27Chwileczkę
12:34Pan już nie jest jeńcem
12:40No
12:42No
12:42No
12:42No
12:44No
12:48Zdjęcia i montaż
12:49Zdjęcia i montaż
12:56Zdjęcia i montaż
13:26Zdjęcia i montaż
13:33Zdjęcia i montaż
13:40Zdjęcia i montaż
13:43Zdjęcia i montaż
13:50Zdjęcia i montaż
13:51Zdjęcia i montaż
13:52Zdjęcia i montaż
14:01Zdjęcia i montaż
14:02Zdjęcia i montaż
14:03Zdjęcia i montaż
14:10Zdjęcia i montaż
14:12Zdjęcia i montaż
14:22Zdjęcia i montaż
14:23Zdjęcia i montaż
14:24Zdjęcia i montaż
14:30Zdjęcia i montaż
14:40Zdjęcia i montaż
14:50Zdjęcia i montaż
14:51Zdjęcia i montaż
15:01Zdjęcia i montaż
15:02Zdjęcia i montaż
15:03Zdjęcia i montaż
15:14Zdjęcia i montaż
15:15Zdjęcia i montaż
15:16Zdjęcia i montaż
15:18Zdjęcia i montaż
15:19Zdjęcia i montaż
15:22KONIEC
15:52KONIEC
16:22KONIEC
16:24KONIEC
16:26KONIEC
16:28KONIEC
16:30KONIEC
16:32KONIEC
16:34KONIEC
16:36KONIEC
16:38KONIEC
16:40KONIEC
16:42KONIEC
16:46KONIEC
16:48KONIEC
16:50Gotowe.
16:54Zweryfikuj.
16:56Wtedy mam zaczynać całą pracę od samego początku.
17:00Przez ostatnich kilka godzin nic innego nie robię,
17:03jak tylko wciskam te cholerne gwoździe.
17:07Jeżeli wcisnąłeś nie ten gwoźdź, to trzeba maszyna zgłupia i zweryfikuj.
17:14No dobra.
17:30Przepraszam.
17:36Profesor Kunce?
17:37Tak. Czy my się znamy?
17:40Już nie.
18:00Działa, stary, działa.
18:18Działa, działa.
18:23Działa, działa.
18:26To jest moje największe zwycięstwo w życiu.
18:27Ryba, miecz, aparat, na który poradałbym i zjadę kilku państw jest w naszych rękach.
18:49Marsza.
18:53Harry przekazuje materiały od Charlesa.
18:56Konstrukcja bomby.
19:00Aktywnym materiałem bomby jest element 94 bez użycia uranu 235,
19:05tak zwany inicjator Beryl Polun.
19:09Źródła cząsteczek alfa usytuowane są w środku
19:12pięciokilogramowej kuli z plutonu.
19:16Czy ty wiesz, co to oznacza?
19:24Jezus Maria.
19:26To jest największa amerykańska tajemnica i Rosjanie o wszystkim wiedzą.
19:31Dobra, jutro rozmontujemy aparat i...
19:34wysyłamy go do Londynu.
19:43Proszę pani, szukam mieszkania inżyniera Majera.
19:46A tu na trzecim.
19:47O, tam, łazie idzie.
19:48Dziękuję bardzo.
19:49Wól, inżynier Majer?
19:51No tak.
19:52Mam dla pana wiadomość w sprawie ewakuacji.
19:55Ważne.
19:55To czy jest?
20:25Czas na mnie.
20:32O czym ty mówisz?
20:34Czas, żebym wrócił do Anglii.
20:38Odwołują mnie.
20:41Misja skończona.
20:42Chciałbym, żebyśmy kiedyś wrócili do Czochy.
20:59Jesteśmy to wini Hamletowi.
21:02No pewnie.
21:04Ale wcześniej widzimy się w Londynie.
21:07Nie wracasz do Polski?
21:08Nie.
21:08Nie.
21:12Nie teraz.
21:13Tam Sowieci.
21:19Na pewno chcieliby wyrównać ze mną rachunki.
21:23No to...
21:24W Londynie idziemy do polskiej restauracji.
21:37Świetne jedzenie.
21:42Ja stawiam.
21:43Swoje, a nie?
21:49Swoje, a nie?
21:49Tak, nie?
21:55Swoje?
21:55Dobry wieczór.
22:22Pan jest ruditelar.
22:24Spóźnił się pan.
22:24Przepraszam.
22:27Ma pan wszystkie katalogi?
22:29Są tutaj.
22:32Dziękuję.
22:35Dobranoc panu.
22:37Dobranoc.
22:38Dobranoc panu.
22:57KONIEC
23:27KONIEC
23:29Pułkownik William Holland.
23:31Pułkownik Lincoln Hs, zastępca szefa wywiadu wojskowego.
23:34Pan Grossley, przedstawiciel naszego sekretarza stawy.
23:36Zapraszam panowie.
23:43Nie no pułkowniku, coś wspaniałego.
23:46Zajęliśmy ten budynek tydzień temu.
23:48Wprawdzie Niemcy wszystko wywieźli, ale wnętrze zostało.
23:53Fantastyczne.
23:55Ha, no to co panowie, zapraszam.
23:57Do siebie na górę.
23:59Wolałbym, przespacerujmy się może chwileć, no.
24:03No rzeczywiście, piękna pogoda.
24:05Chodźmy na zewnątrz.
24:18No jak?
24:20Pułkowniku raport, komandora campaign.
24:24A co, nie mógł się sam pofatygować?
24:26Nie no, wrócił już do Londynu.
24:29Wracaj się do drogę.
24:33No ja.
24:35Przepraszam.
24:38No ja, co się stało?
24:44No to co potrafi ta wasza maszyna?
24:51Bo archiwum w Stanach zalega 200 tysięcy zaszyfrowanych rosyjskich depesz nadanych przez sowiecką ambasadę w Waszyngtonie podczas wojny.
25:02Odsułane były do archiwum, ponieważ niestety nikt nie potrafił złamać ich szyfrum.
25:07A teraz dzięki tej maszynie będziemy mogli je sobie przestudziować.
25:13No to jest robota na ładnych parę lat.
25:17Ale potem zacznie się niezłe piekło.
25:21Bo ta maszyna odczytując depeszę pozwoli ujawnić siatkę sowieckich agentów u nas, rozumiesz?
25:27Wiesz, rozumiem tyle, że FBI dostanie ich na srebrnie i tacy.
25:31Dokładnie.
25:33Powiedz mi, czy te rozszyfrowane depesze mogą stanowić dowód przed sądem?
25:39Mam nadzieję. Zakładam, że tak.
25:41A ja mam nadzieję, że nie.
25:43Przecież przy pierwszej sprawie oświadczymy światu, że jedyną naszą obroną przed szpiegami to jest paru facetów, którzy potrafią wykraść maszynę.
25:53Zaraz, zaraz. Do czego ty zmierzasz?
25:54Przepowniku.
25:58Lincoln, pozwól na chwilę.
26:08Słuchaj.
26:10Jedyna rzecz, na której mi zależy to to, żeby to musi być absolutnie i bezwzględnie amerykański sukces. Rozumiesz?
26:16No, więc co proponujesz?
26:18Ty do 43 roku prowadziłeś grupę, która zajmowała się rozszyfrowywaniem rosyjskich kodów, tak?
26:25Tak. I mamy na koncie kilka ewidentnych sukcesów.
26:28Okej. Czy ta grupa miała jakiś kryptonim?
26:31Venona.
26:34Venona. Piękny.
26:37Dobrze. Zatem ogłosimy światu, że ta twoja grupa, a szczególnie pewien młody, zdolny, bystry, genialny kryptolog, dzięki swojej żmudnej i uporczywej pracy złamał wreszcie rosyjski szyfr.
26:50Co ty na to?
26:54Szczwany.
26:56A Kompain? Co z nim?
27:00Wiesz, wojna się kończy.
27:03Trzeba zmniejszać liczebność armii, daj mu medal i zwolnij.
27:08A.
27:10Najważniejsze, ciekawe, czy pułkownik ma zamrożonego szampana.
27:15Pułkowniku?
27:17No jak?
27:18Znajdzie pan jakiegoś szampana dla nas? Co?
27:20Czy po ramy, nie?
27:21O, czy linkól?
27:50O, dziękuję.
28:00Mogę poprosić o kawę?
28:20To znowu ty.
28:39Skąd wiedziałeś, że to ja?
28:42Nikt inny nie jest tak bezczelny jak ty, żeby dzwonić do mnie o różnych porach dnia i nocy.
28:47Zdaje się, że obudziłem.
28:49No nie zdaje się, tylko na pewno.
28:51Skoro to zrobiłeś, to teraz nie próbuj się wycofać.
28:54No dobra, Howard.
28:56Dzwonię z Paryża.
28:57Myślałem, że będę dłużej czekał na połączenie.
29:00Przepraszam.
29:01Nieważne.
29:02O co chodzi?
29:03Doszły mi słuchy, że przenieśli cię w stan spoczynku.
29:07Czyli, krótko mówiąc, wywalili zwoja.
29:11No i co?
29:13Co cię tak bardzo cieszy?
29:16Niezmiernie.
29:17Jakbyś dostał jakąś ciepłą posadkę, utknąłbyś tam na amen.
29:21A tu w Paryżu zebrała się stara wiara.
29:27Brakuje tylko ciebie.
29:29No to już jadę.
29:30No właśnie.
29:32Na Old Compton w Soho w kasach British Airways jest bilet na twoje nazwisko.
29:37Okej, dobra, lecę.
29:39Na dzisiaj, na 18.40.
29:41Andrew.
29:42Żartujesz?
29:43Właśnie przyszła i Anna z natarią.
29:47Słuchaj.
29:48Czekamy na ciebie z kolacją.
29:50Cholernie droga restauracja.
29:52Jeżeli się spóźnisz, będziemy musieli zamówić kilka dotychowych butelek.
29:55Na twój koszt oczywista.
29:57Teraz to już wiem, że nie żartujesz.
30:00Dobra, do zobaczenia.
30:01Czekaj, czekaj, czekaj.
30:02Bywaj.
30:03Witam.
30:21Przyjedzie?
30:22O, na pewno.
30:25Powiedziałem mu, że będzie musiał zapłacić za wino.
30:29Jeżeli on myśli, że ja będę płacił za jego wina,
30:33to jest w grubym błędzie.
30:37Wiadomo coś o Annie Marii?
30:40Nie.
30:42Pod adresem, który wskazał Globkę, nie było jej.
30:45Chyba uciekła.
30:48A znaleźć dziewczynę w dzisiejszych Niemczech
30:50to niebywała sztuka.
30:54Na ile poznałem Jorga, to jej dokona.
30:56O Afganie, cisza.
31:04No właśnie.
31:05Jest ślad, który wskazuje na to, że go nie zabili na miejscu,
31:08tylko przewieźli do więzienia w Wałbrzychu.
31:13Trzeba tam pojechać.
31:14Tak?
31:14Wasza służba jeszcze się nie skończyła.
31:25Co masz na myśli?
31:29Eses mańskie szczury wychodzą z NOR.
31:32A najgorsze jest to, że amerykański wywiad im pomaga.
31:38Wyczynamy nową wojnę?
31:40Tak.
32:10Pan na mnie czeka, panie Otto?
32:18Pod numerem pięć od pół godziny.
32:24Jestem generał Józef Kroj.
32:27Hans Jakob Globke.
32:29Pobre Sturman-Filler.
32:31Ostatni przedział.
32:33Placówka Służby Bezpieczeństwa Czocha.
32:35Wiem.
32:36Mamy o panu jak najlepszą opinię.
32:38Dziękuję.
32:41Zastanawiam się, co z tego wyniknie.
32:44Nowe zadanie.
32:45Panie generale, wojna się skończyła.
32:49A ja zacząłem budować moje cywilne życie z dużym wysiłkiem.
32:53Nie interesuje mnie pański wysiłek.
32:55Ciekawi mnie, kto pana zwolnił ze służby.
33:00Pojedzie pan na zamek.
33:02Do Czochy?
33:03Nie, ale blisko.
33:05Do książa.
33:06Już tam był Zauer.
33:08Remity.
33:09Dobry na wojenne czasy.
33:12Nasze nowe zadania wymagają inteligencji, finezji, ludzi wielkiego formatu.
33:19Miałem inne plany.
33:21Może pan tam jechać bez obaw.
33:24Wyczyściliśmy teren.
33:26Hasło to samo.
33:27Aha.
33:27Jeszcze jedno.
33:40Rylanty.
33:42Dwa tysiące karatów.
33:45Kiedy pan wyruszy?
33:46Mam tu jeszcze coś do załatwienia.
33:47Zgoda, tylko niech pan się pośpieszy.
33:51Za parę dni wycofujemy załogę zamku Książ.
33:55Dejdą tam Rosjanie.
33:56Odbracie im zamek?
33:58Niczego nie znajdą.
34:00Leczą zastygnie, świadkowie zamilkną.
34:03Poza tym podrzucimy im parę fałszywych tropów.
34:06Dezinformacja.
34:07To jest główne pańskie zadanie.
34:09Rozumiem, z kim będę się kontaktował.
34:13Od tej pory jedyną osobą, której może pan zaufać,
34:16jest Centa Hausner.
34:22Hej Hitler.
34:24Hej Hitler.
34:39Niech mnie pan nie zawiedzie globkę.
34:47Taki dobry esesman jak pan.
34:50Na latarni.
34:52To nie byłby miły widok.
35:09Nie stałoPh身.
35:21Nie bycia naורה użytkowo.
35:22Nie ma co.
35:24Nie dałem długo.
35:24Nie my alla dwa talkeda.
35:26Nie mawwna.
35:27Nie ma LGBT.
35:28Nie mauca.
35:28Nie jest ta。
35:33Ką się nie etc.
35:35Nie macak me teraz.
35:39KONIEC!
35:41KONIEC!
35:43KONIEC!
35:45KONIEC!
35:47KONIEC!
35:49KONIEC!
35:51KONIEC!
35:53KONIEC!
35:55KONIEC!
35:57KONIEC!
35:59KONIEC!
36:09KONIEC
36:39KONIEC
37:09KONIEC
37:39KONIEC
37:41KONIEC
37:43KONIEC
37:45Co to za człowiek?
37:46Towarzyszy komendancie, przyszedł do bramy, mówi, że komunista.
37:51Niemiecki komunista.
37:53Dokumenty jakieś macie?
37:54Tak jest. Mam.
38:03Hans Jakob Krause.
38:06Dokumenty wydane przez władze amerykańskie.
38:09Jako antyfaszysta i komunista byłem więziony w Dachau, wyzwolili nas Amerykanie.
38:14Więc dokumenty amerykańskie.
38:18Ale z Dachau do książa daleka droga. Po coście tu przyjechali?
38:21Przed wojną mieszkałem w Wabrzychu. Parę kilometrów stąd.
38:25Chodziłem do domu. Tu pracowałem.
38:29Znacie zamek?
38:31Zamek znam.
38:34I podziemia.
38:35Towarzyszu majorze, jak tylko dowiedziałem się, że jesteście, natychmiast się złożyłem.
38:42Chcą mnie wywieźć, a ja mogę wam się przydać.
38:44A to jak?
38:47Znam teren, a w obozie przejściowym poznałem kilku ciekawych Niemców, esesmanów.
38:54Nie wiedzieli, że jestem komunistą.
38:56Mówili przy mnie o złocie.
39:15Wiecie co?
39:17Panie Krauze?
39:20Ja nie wierzę Niemcom.
39:21Komunista, niekomunista.
39:22Niemiec.
39:24Sprawdzimy was.
39:24Pogadamy.
39:29Wytrzymacie, znaczy mówiliście prawdę, a nie to podmór.
39:33Zabrać go!
39:35Towarzyszu majorze.
39:36Ja po prostu.
39:36Towarzyszu majorze!
39:37Niezu!
39:37Niezu!
39:54Zabrać go!
39:56KONIEC
40:26KONIEC
40:56KONIEC
41:26KONIEC
41:56KONIEC
41:58KONIEC
42:00KONIEC
42:02KONIEC
42:04KONIEC
42:06KONIEC
42:08KONIEC
42:10KONIEC
42:12KONIEC
42:14KONIEC
42:16KONIEC
42:18KONIEC
42:20KONIEC
42:22KONIEC
42:24Muzyka
42:54Muzyka
43:24Muzyka
43:33Muzyka
43:42Muzyka
43:51Muzyka
44:00Muzyka
44:09Muzyka
44:18Muzyka
44:27Muzyka
44:36Muzyka
44:45Muzyka
44:54Muzyka
45:03Muzyka
45:12Muzyka
Be the first to comment