- 4 months ago
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:30KONIEC
02:00KONIEC
02:30KONIEC
03:00KONIEC
03:02KONIEC
03:04KONIEC
03:06KONIEC
03:08KONIEC
03:10KONIEC
03:12KONIEC
03:14KONIEC
03:16KONIEC
03:18KONIEC
03:20KONIEC
03:22KONIEC
03:24KONIEC
03:26KONIEC
03:28Niestety, mądrowali bardzo smutną wiadomość.
03:40Zamordowali go.
03:44Przykro mi.
03:46Jest pani w niebezpieczeństwie i obawiam się, że pani córka również.
03:58Musi pani jak najszybciej wyjechać z Niemiec.
04:05Muszę wrócić do domu.
04:08Oni tam mogą już czekać.
04:11Samochód zawiezie panią do swej cary.
04:13Stamtąd pani pojeździe do Paryża,
04:14przygotowaliśmy mieszkanie na użby życie.
04:18Chcę odjąć zadanie Herberta.
04:23Nie czułem na to.
04:26Śpieszmy się.
04:28Śpieszmy się.
04:30KONIEC
05:00KONIEC
05:30KONIEC
06:00KONIEC
06:02KONIEC
06:04KONIEC
06:06KONIEC
06:08KONIEC
06:10KONIEC
06:12KONIEC
06:14KONIEC
06:16KONIEC
06:18KONIEC
06:20KONIEC
06:22KONIEC
06:24KONIEC
06:26KONIEC
06:28Był pan odpowiedzialny za jedną z najważniejszych operacji
06:32Służby Bezpieczeństwa SS.
06:36I co?
06:38Brigade Führer, nikt nie był w stanie przewidzieć.
06:40Bzdury, Zauer!
06:41Ale...
06:42Milczeć!
06:55Pan prowadził śledztwo.
06:58Pan przesłuchiwał Rusta.
07:01I pan jest odpowiedzialny za jego śmierć!
07:10Najważniejszego świadka,
07:12który miał nas doprowadzić do groźnej organizacji.
07:17Brigade Führer,
07:19wykonywałem rozkaz wydobycia od Herberta Rusta zeznania,
07:23iż admirał Kadaris jest zdrajcą
07:24i kontaktuje się z Anglikami.
07:25Jestem żołnierzem.
07:28Wykonywałem rozkaz.
07:29Jest pan rzeźnikiem,
07:32bezmyślnym oprawcą,
07:35który zatłukł najważniejszego świadka
07:37i zatarł najważniejszy ślad.
07:41A Joanna Rust...
07:41W sprawę włączył się Kadaris.
07:45A ma pan dowody?
07:48Niczego pan nie ma!
07:54Zabieram panu tę sprawę!
07:57Zostanie pan oddelegowany.
07:57Oddelegowany.
08:03Gdzieś daleko od Berlina.
08:04No.
08:19A co pan czeka?
08:24Jest pan wolny?
08:26Hejsa!
08:27KONIEC!
08:45KONIEC!
08:46KONIEC
09:16KONIEC
09:46Dobry wieczór.
09:55Dobry wieczór, panie kapitanie.
10:00Sam pan zamyka?
10:03Natalia nie pomaga?
10:08Proszę usiąść, panie kapitanie.
10:16Natalkę aresztowali.
10:37Podobną szpiegiem była.
10:41Trzymają ją na policji.
10:44Komendant powiedział, że nic nie chce mówić.
10:46Nie chcę wydać wspólników.
10:51Biją ją.
10:53Strasznie, panie kapitanie.
10:57Podoba na ten ber.
11:08Nie mogę uwierzyć, że...
11:11A nie boisz się, że Globka nie zgodzi się na nasz wyjazd zamku?
11:26A nie boisz się, że Globka nie zgodzi się na nasz wyjazd zamku?
11:38Źle go osądzasz.
11:40Odnoszę wrażenie, że jest jednym z nielicznych, którzy będą bronić dawnych Niemiec.
11:44To wykształcony człowiek. Prawda.
11:46Tacy jak Globkę, wujku, aresztowali moją matkę.
11:50Wsadzili do więzienia.
11:52Skażą ją i wykonają wyrok.
11:55Tylko za to, że broniła honoru uczciwych Niemców.
11:59Globka myśli tylko o ratowaniu własnej skóry.
12:01Nie możesz tak mówić. Wielokrotnie z niem...
12:04Ale mogę, wujku, mogę!
12:06Ja dobrze wiem, co to za człowiek.
12:10Słyszałam, jak rozmawiał ze Skorcenem.
12:31Coś nie tak?
12:48Nie mogę się skupić.
12:50Zły dzień.
12:52W naszym fachu to się często zdarza.
12:54Niech pan się przejdzie i zapomnie o cyfrach.
12:56Spacer dobrze panu zrobi.
13:01Wie pan, że nasze wojska odbiły Lubań?
13:06Tak, słyszałem.
13:07Ma tam przyjechać Gebels.
13:09Jeśli uda mi się do niego dotrzeć,
13:11być może uzyskamy zgodę na wejście do archiwum księżu.
13:15Niech pan się przyjdzie.
13:17Na wejście do archiwum księżu.
13:23Niech pan się przyjdzie.
13:24Niech pan się przyjdzie.
13:54Na co mi to było?
13:55Boże, jaka ja głupia jestem.
13:56Co ten pająk tam ma mrocze?
13:58Nie wiem, boi się.
14:00Pokazaliście jej zdjęcia oficerów.
14:01Tak jest.
14:02Wybrała cztery.
14:03Potrafi pani wskazać,
14:04jaka ja głupia jestem.
14:06Co ten pająk tam ma mrocze?
14:07Nie wiem.
14:08Boi się.
14:09Pokazaliście jej zdjęcia oficerów.
14:10Tak jest.
14:11Wybrała cztery.
14:12Potrafi pani wskazać, którego z nich widziała pani w kościele?
14:15Wtedy?
14:16Mówię.
14:17Mówię.
14:18Mówię.
14:19Mówię.
14:20Mówię.
14:21Mówię.
14:22Mówię.
14:23Mówię.
14:24Mówię.
14:25Mówię.
14:26Mówię.
14:27Mówię.
14:28Mówię.
14:29Mówię.
14:30Mówię.
14:31Mówię.
14:32Mówię.
14:33Wtedy...
14:34Mówię.
14:35Mówię.
14:36Mówię.
14:37Nie zwracałam tak bardzo uwagi, panie oficerze.
14:40W kościele nie było tak jasno.
14:44Tak...
14:45Ciemno było.
14:46Ciemno.
14:47Ciemno.
14:52A co z nagrodą?
14:54Pan oficer obiecał, że ja dostanę.
14:57Dostaniesz.
14:59Dostaniesz.
15:01Co się dzieje?
15:16Panie kapitanie, nie wolno opuszczać zamku.
15:20To nie chodzi o pana.
15:22Mamy rozkaz niewypuszczania nikogo, kto zechciałby opuścić zamek.
15:25Gdzie jest oberszturm?
15:26Mam filer grobkę.
15:28Nie wrócił jeszcze.
15:31Nie wrócił jeszcze pobocznie.
15:32Wszyscy, niewyremocznie.
15:34Nie wrócił już.
15:35Nie wrócił już.
15:37Zdjęcie zagadnika i drzwi.
15:40Współpraca w piłki i bez godzinnych.
15:43Zdjęcie na obwotnicę.
15:44Zdjęcie na obwotnicę.
15:46Zdjęcie na obwotnicę i zawodnienia.
15:48I przepustniewonę z sąsiadnika i izdjęcie.
15:49Zdjęcie na obwotnicę.
15:51Zdjęcie na obwotnicę.
15:53Zdjęcie na obwotnicę spędzającego w jednoty.
15:56Zdjęcie na obwotnicę.
15:57Say� wotnicę.
15:58Wyjdzie nas!
16:16Twarda dziewczyna.
16:28Zaczęła zeznawać.
16:36Już się bałem, żeby mi nie padła.
16:38Długo wytrzymała. Prawie sześć godzin.
16:42Gdyby nie ograniczenie...
16:44Dobrze, wezwij lekarza. Nie chciałbym, żeby mi...
16:47Zanim cokolwiek powie.
16:58Co za
17:06Właściwie
17:09rie, lakuje się
17:12Zobaczcie
17:15Obczam
17:18Niech
17:23Zobaczcie
17:25Kim był ten oficer, z którym widziano się w kościele?
17:50Niech mi pan da wody.
17:55Niech mi pan na klasie.
18:03To nie chcesz w końcu, do niech mi pan.
18:06To chyba był porucznik.
18:31Kurt, nie pamiętam nazwiska.
18:37Skąd go znasz?
18:39Poznałam w restauracji.
18:45Czy to Jork przekazywał ci informacje?
18:50Nie wiem.
18:53Jak się z nim skontaktowałaś?
18:56Nie spotkałam go nigdy.
18:58No to jak przekazywał ci informacje?
19:00Zostawiał w kościele.
19:04Ja też bym tam zostawiała.
19:08Czego dotyczyły?
19:10Zaszyfrowane były.
19:14Nie mogła.
19:16Nie mogła.
19:20Mamy twoją radiostację.
19:24Gdzie ukryłaś szyfr?
19:26W domu?
19:32Jak szyfrowałaś?
19:36Jak szyfrowałaś?
19:46Jak?
19:50Książeczka do naburza jest u was z 1920 roku.
20:02Strony służył do szyfrowa.
20:04Mówi prawdę.
20:06Mówi prawdę.
20:08Mówi prawdę.
20:38Mówi prawdę.
20:40Mówi prawdę.
20:42Mówi prawdę.
20:44Mówi prawdę.
20:46Mówi prawdę.
20:48Mówi prawdę.
20:50Mówi prawdę.
20:52Mówi prawdę.
20:56Zdjęcia i montaż
21:26Martwię się o pana
21:28Powinienem pana posłać do lekarza
21:31Ale mam dobrą wiadomość
21:33Wracam z lubania
21:34Goebbels nie odmówił
21:36Mamy dostęp do archiwum w książu
21:39Kiedy dostanę rozkaz wyjazdu?
21:42Jutro
21:42Jutro
21:44Niechże się pan weźmie w garść
21:46Jak jest?
21:56To jest twój meldonek przechwycony przez nas
22:13Odszyfruj go
22:15Nie mogę
22:17Dlaczego?
22:19Bo zawsze niszczyłam kartki
22:23Z których czuferowałam
22:24Bez nich nie odczytam
22:25Ja sprowadzę nową książeczkę
22:27Nie zdąży pan taki
22:29Wolej one jest tylko 200 egzemplarzy
22:34Natalio
22:34Ja bardzo się ucieszyłem
22:36Że zdecydowałaś się na współpracę z nami
22:38Bo widziałem co oni z tobą robili
22:41Było mi cię żal
22:42Mam ich zezwać?
22:46Nie
22:46Ja wszystko powiedziałam
22:49Przysięgam
22:49Jest książka do szyfrowania
22:52Sposób szyfrowania
22:54Wszystko przysięgam
22:55Spotykałaś się z tujesznym z oficerów?
23:00Który to?
23:03Z nami wszystkich przychodzili do restauracji
23:05A ten mi się najbardziej podoba
23:09To jest Johan Jork
23:11To ten?
23:12Ja nie wiedziałam, że on się tak nazywa
23:16Wrócę wieczorem
23:42Od jak dawna?
24:08Po cztery dni
24:09A zapowiadała kolejną transmisję
24:11To się nigdy nie zdarzało
24:13Słuchaj, to jest normalne
24:15To nie jest normalne
24:16Zawsze pilnowała czasu nadawania
24:18Różne rzeczy mogły się zdarzyć
24:21Niekoniecznie najgorsze
24:22Wiesz co, będzie jak stracimy kontakt z zamkiem
24:30I to teraz, kiedy Rusjanie podeszli tak blisko?
24:35Nie powinnaś na razie tak bardzo martwić się o Natalię
24:37Dam ci znać, jak tylko się odezwę
24:41Zdjęcia
24:42Zdjęcia
24:43Zdjęcia
24:44Zdjęcia
24:45Zdjęcia
24:46Zdjęcia
24:48Zdjęcia
24:49Zdjęcia
24:55Zdjęcia
24:55Zdjęcia i montaż
25:25Co jest, sierżancie?
25:27Zator na moście. Lepiej zgaścieźć silnik, benzyny środa.
25:31Ci tutaj stały już sześć godzin.
25:33I tak cud, że zdobyliśmy ten most.
25:34Tak długo mamy tu stać?
25:36Na razie puszczamy tylko z przedwojennych.
25:38Cholera.
25:55Zdjęcia i montaż
26:25To mamy stop. Bardzo długi stop.
26:45Kaplica i to na samym progu Niemiec.
26:47Będzie kiepska, jak nadlecą niemieckie samoloty.
26:54Przejęliśmy nienaruszony most.
26:56Pewno będą chcieli go rozpieprzyć.
26:57Straciliśmy kontakt z zamkiem.
27:18O czym ty mówisz?
27:20Joanna powiedziała mi, że nie ma łączności z agentem zamku.
27:22Nie wiadomo, co się stało.
27:24Kiedy się widziałaś z Joanną?
27:25Pytam się, kiedy się widziałaś z Joanną?
27:28Majorze Czerny, musimy sobie ustawić jedną rzecz.
27:31To jestem dowódcą tej misji i nie życzę sobie żadnych gier na boku.
27:34Jakbyś sobie w mojej grupie informujesz mnie o wszystkim, albo wypieprzaj do Londynu.
27:40Wejdź w pokój.
27:42Nie miałem zamiaru niczego przed tobą ukrywać.
27:44I dobra, poniosłem mnie.
28:05Jork!
28:21Zapraszam na sandacza.
28:24Poświęci pan mi pół godziny?
28:26Proszę, niech pan siada.
28:47Ale przedtem chciałem panu coś pokazać.
28:56Zakładamy miny.
29:11Teraz to nawet mysz się nie przeciśnie.
29:19I muszę panu się pochwalić,
29:21że to mój pomysł.
29:26Chciał pan ze mną porozmawiać,
29:28ale chyba nie będziemy rozmawiać o minach.
29:31Nie.
29:34Mamy
29:35radiotelegrafistkę.
29:40Gratuluję.
29:42Ale dlaczego mnie o tym pan mówi?
29:45Pomyślałem,
29:47że może pana to zainteresuje,
29:48bo pan zna tę dziewczynę.
29:52Pracuje w restauracji leśnej.
29:56Natalia.
29:58Niech pan nie zaprzecza.
30:01Widziano ją z panem.
30:03Podobnie jak połowę naszych oficerów,
30:05którzy bywali w restauracji pod Jeleniem.
30:07Co to jest?
30:17V1.
30:18Pokaż.
30:20A co to za hulerstwo?
30:22Bezzałogowe samoloty.
30:25Nigdy czegoś takiego nie widziałem.
30:26Dużo huku,
30:28mała celność.
30:37No i waleło.
30:39Ryba wygląda wyśmienicie.
31:03Ale widziano pana też w kościele.
31:12Często bywam w kościele.
31:14Zapewne nie wie pan dlaczego.
31:16Jest pan gorliwym katolikiem?
31:18Z powodu Bacha.
31:21Przepraszam.
31:23Gram na organach.
31:24Aha.
31:27Brawo.
31:29Może pan zapytać organistę.
31:30A w tym kościele są bardzo stare
31:33i bardzo piękne organy.
31:37Panie Glopke.
31:39W co pan chce mnie wrobić?
31:42Niech pan nie blefuje.
31:43Nie ma pan żadnych dowodów przeciwko mnie.
31:45A jeżeli nie ma pan dowodów,
31:47nie może pan aresztować niemieckiego oficera,
31:48więc proszę.
31:50Zakończmy tę absurdalną rozmowę
31:51i zajmijmy się rybą.
31:52Skoro już mnie pan zaprosił na ten obiad, dobrze?
31:54No chwileczkę.
31:57Dowody.
31:58Mogę je łatwo zdobyć.
32:00Od Natalii.
32:03Pan zna nasze metody przesłuchania.
32:06Ale po co?
32:08Pan już nie jest groźny dla Rzeszy.
32:12Stracił pan radiotelegrafistkę
32:14i nie może pan przekazywać informacji.
32:18Ponieważ lubię terminologię szachową,
32:20więc powiem tak.
32:22Teraz musi pan czekać na mój ruch.
32:25Nie rozumiem o czym pan mówi.
32:26Rozumie pan.
32:27Rozumie pan.
32:28Chciałbym, żeby pan miał świadomość,
32:32że teraz pańskie życie jest w moich rękach.
32:34I niech to będzie podstawą naszych przyszłych stosunków.
32:37A za dwa, może trzy miesiące,
32:40Johan.
32:43Może będzie pan mi potrzebny.
32:49Za dwa, może trzy miesiące,
32:52Jakob.
32:54Będzie panu potrzebny bardzo dobry adwokat.
32:59Możliwe.
33:01Możliwe.
33:02Ale teraz
33:05Niech pan wie,
33:09Że to ja gram białymi.
33:11I to mój ruch.
33:14Co ci Joanna powiedziała?
33:17Podzwoniła do mnie przed wyjazdem.
33:21Nie pytaj, skąd wiedziała, że wyruszamy.
33:23Była bardzo zaniepokojona.
33:29No ja wcale nie dziwi.
33:31Jeśli się nie uda
33:32Odtworzyć kontaktu radiowego,
33:34To
33:35Trzeba będzie tam pójść.
33:40Zawsze marzyłem
33:41O zdobywaniu zamków.
33:44Umiem
33:44Zbudować nawet katapultę.
33:45Jasno.
34:10Pisze się
34:11TZSCH
34:13Czocha.
34:15Zaznaczyłem kółkiem, żebyś się nie męczył.
34:45Wszystko w porządku?
35:02Johanna, nie żyję.
35:05To jest cud.
35:07Wracam z poczty w leśnej.
35:12Odobrałam telegram.
35:13Mama stanęła przed sądem.
35:16Wroku mógł być tylko jeden.
35:17W porozprawę prowadził sędzia Freisler.
35:19I zaczął się nalot.
35:21Nie zdążyli zbierdów bez chronu.
35:23Na budynek spadła bomba.
35:25Freisler nie żyje.
35:26Wszystkie akta spłonęły.
35:26Nie ma nic.
35:27Słyszysz?
35:28Nie ma nic.
35:28Nie ma żadnych dowodów.
35:29Moją mamę wypuścili.
35:30Jest bezpieczna.
35:31Nie teraz.
35:35Nie możemy rozmawiać globkę.
35:38Bardzo się cieszę.
35:42Do widzenia.
35:43Byłbym zapomniał.
35:54Pan wie, kto jest szefem ochrony w księżu?
35:58Harry Zauer.
36:02Ale nie musi pan niczego obawiać,
36:06dopóki pan jest pod moją opieką.
36:13KONIEC.
36:19KONIEC
36:49KONIEC
37:19KONIEC
37:21KONIEC
37:23KONIEC
37:27KONIEC
37:33Jak idzie?
37:35Wykonaliśmy 128% nogne.
37:39Widzisz, Majer, to są najskuteczniejsze metody.
37:44Jutro powiesimy kolejnego.
37:46No, na co pan czeka?
37:50Niech im pan to powie
37:50Tak jest
38:16Zauwe
38:19Hans
38:21Jakie masz dla mnie wieści, przyjaciel?
38:25Jedzie do ciebie kapitan Jorg
38:27Będzie za dwie godziny
38:29Wiem
38:30Przyjmę go odpowiednio
38:33Właśnie w tej sprawie do ciebie dzwonię
38:35Chodzi mi o to, żebyś nie przyjmował go odpowiednio
38:39Co to ma znaczyć?
38:41Zależy mi, żeby Jorgowi włos z głowy nie spadł
38:46Globke
38:47Czy ja się kiedykolwiek wtrącałem do twoich spraw?
38:52Telefonowałem, żeby ci powiedzieć, co ty masz robić?
38:54Harry, ja tylko proszę, po przyjacielsku
38:57Kapitan Jorg jest mój, rozumiesz?
39:02Ale ten teren jest mój
39:03Ja tutaj decyduję, rozumiesz?
39:07Nikt mi nie będzie rozkazywał
39:09Myślałem, że możemy rozmawiać jak przyjaciele
39:13Mam z Jorgiem porachunki
39:17Jeżeli kapitan Jorg nie wróci o czasie
39:19Cały i zdrowy
39:20To zadbam, żebyś został skazany
39:23Za działanie na szkodę Rzeszy
39:24Więc jeżeli w twoim łbie przeżartym
39:27Morfiną pozostawa resztka rozumu
39:29To pomyśl o tym, co ci powiedziałem
39:30A znasz mnie?
39:31Zdjęcia
40:01Zdjęcia
40:31Zdjęcia
41:01Zdjęcia
41:02Zdjęcia
41:04Zdjęcia
41:05Zdjęcia
41:06Szcz SANJOR
41:07Zdjęcia
41:28Pędla
41:29Tak, gdzie jechał kapitanie o to?
41:52Tak jest.
41:54Czekamy.
41:59Weź.
42:26Obacz to pan, Führer.
42:27Meldują, że na bramie zgłosił się kapitan Jork.
42:30Z Czochy.
42:31Niech czeka.
42:57Niech czeka.
42:59Niech czeka.
43:00KONIEC
43:30KONIEC
44:00KONIEC
44:30KONIEC
45:00KONIEC
Be the first to comment