- 1 day ago
Category
馃帴
Short filmTranscript
00:05KONIEC
00:44Jestem prywatnym detektywem.
00:47Nie, nie.
00:49Nie jest jak na filmach.
00:53Robota jest nudna.
00:56艁a偶臋 za niewiernymi ma艂偶onkami
00:59i szukam dowod贸w zdrady.
01:01Przewa偶nie je znajduj臋.
01:04Ka偶dy ma co艣 na sumieniu.
01:07Jedni mniej, inni wi臋cej.
01:10Na ka偶dego co艣 si臋 znajdzie.
01:13Znam si臋 na tym.
01:18Strasznie si臋 ciesz臋, 偶e przyjecha艂e艣.
01:21Ludzie my艣l膮, 偶e s膮 cwani.
01:23呕e nikt si臋 nie dowie.
01:27Kto艣 jednak ju偶 wie.
01:28A na pewno podejrzewa.
01:32Podgl膮da.
01:43Inaczej by mnie tu nie by艂o.
01:46Jak zdoby膰 licencj臋?
01:49Je艣li by艂e艣 glin膮 jak ja, sprawa jest prosta.
01:53Sprz膮tanie!
01:55Przynosisz kilka kwit贸w do stowarzyszenia i jeste艣 detektywem.
02:00Natomiast zwyk艂y 艣miertelnik musi odbewni膰 kilka godzin kursu i zda膰 egzamin.
02:08Mo偶na to te偶 zrobi膰 przez internet.
02:11Gepina!
02:13Ksi!
02:16Ksi!
02:18Ksi!
02:22Ksi!
02:24Ksi!
02:25Ksi!
02:27Ksi!
02:27Prosz臋 to wy艂膮czy膰.
02:36Przekro mi.
02:38Naprawd臋?
02:40Mhm.
02:42Naprawd臋 jest panu przykro.
02:47Pierdolisz.
02:49S艂ucham?
02:51Pierdolisz, szpicu!
02:53Prosz臋 si臋 uspokoi膰.
02:56Pos艂uchaj.
02:58Uspokoisz si臋 teraz.
02:59Zap艂acisz mi trzy ko艂a, na kt贸rych si臋 um贸wili艣my, jasne?
03:02Tak, tak.
03:05I st贸wka dla pani za sprz膮tanie.
03:10Dwie pi臋膰dziesi膮tki, poprosz臋.
03:13Na zgody.
03:40Dwie pi臋膰dziesi膮tki!
03:51KONIEC
04:13KONIEC
04:14KONIEC
04:14KONIEC
04:14KONIEC
04:16KONIEC
04:17KONIEC
04:19KONIEC
04:37Mia艂em nadziej臋, 偶e nikt nie przyjdzie ani nie zadzwoni.
04:42Nie by艂em specjalnie rozchwytywany, ale nie lubi艂em zatrzyma膰 roboty w pi膮tek.
04:49KONIEC
04:50KONIEC
04:51KONIEC
04:54KONIEC
04:55KONIEC
04:55KONIEC
04:55KONIEC
04:59KONIEC
05:00KONIEC
05:01KONIEC
05:01KONIEC
05:01KONIEC
05:24KONIEC
05:25KONIEC
05:26KONIEC
05:26KONIEC
05:28KONIEC
05:28KONIEC
05:29KONIEC
05:31KONIEC
05:33KONIEC
05:34KONIEC
05:36KONIEC
05:41Ostatni raz, kiedy mnie rzuci艂a艣, tak?
05:45Mnie te偶 nie by艂o 艂atwo.
05:47Od偶y艂o mi.
05:49To dobrze.
05:58Nie wiem, w co tu prze偶y艂a艣, wyd艂u偶y艂am.
05:59Nie, nie, nie poczekaj.
06:01Nie dramatyzuj.
06:03Wsiadaj.
06:04O co chodzi?
06:05O co chodzi?
06:08Mog臋 zapali膰?
06:27Nie wiem, od czego zacz膮膰.
06:30Od pocz膮tku.
06:36M贸j m膮偶...
06:37Wiem, kim jest tw贸j m膮偶.
06:44Henryk Radzi艂y Wojc.
06:49Je艣li mnie pami臋膰 nie myli,
06:52to nie jeste艣 jego pierwsz膮 偶on膮.
06:57Wszystko pozostanie mi臋dzy nami.
07:00Oczywi艣cie.
07:03Chodzi o jego c贸rk臋, zagin臋艂a.
07:06Kiedy?
07:08Nie wiem.
07:09Od dw贸ch tygodni nie ma z ni膮 kontaktu.
07:12Byli艣cie na policji?
07:14Nie.
07:15Czemu?
07:17To nie pierwszy raz.
07:19Znika艂a ju偶 wcze艣niej, tak?
07:23Mo偶na powiedzie膰, 偶e Izabela jest rozrywkow膮 dziewczynk膮.
07:28Pewnie si臋 martwisz.
07:31Strasznie.
07:33Przepraszam.
07:38M贸j m膮偶 si臋 bardzo martwi.
07:43To id藕cie z tym na policjanie do mnie.
07:46Wybuch艂by skandal.
07:48Chyba nie pierwszy, jakby nie mam.
07:53Potrzebuj臋 tylko informacji, gdzie jest.
07:55Reszt膮 zajm臋 si臋 sama.
08:03Wybuch艂by skandal.
08:03Chyba nie pierwszy, jakby nie mam.
08:03Potrzebuj臋 tylko informacji, gdzie jest.
08:15Trze tysi膮ce za odnalezienie dziewczyny.
08:19Nie.
08:19Okej.
08:24Ale je艣li policja j膮 szuka, to stawka si臋 podwoi.
08:29Oczywi艣cie.
08:29Albo jej nawet po troi.
08:31Pieni膮dze nie graj膮 roli.
08:32A masz pi臋膰set?
08:34Tak, na zaliczk臋.
08:44Dobrze.
08:45Nie b臋d臋 ci ju偶 przeszkadza膰.
08:46Nie, poczekaj, poczekaj.
08:49Mam jeszcze par臋 pyta艅.
09:00Izabela by艂a typowym dzieckiem bogatego tatusia.
09:03Nieskalana prac膮, wiecznie nieszcz臋艣liwa.
09:06Nic nie tworzy艂a, ale uwa偶a艂a si臋 za artystk臋.
09:11O.
09:29Doradza艂a Henrykowi przy inwestycjach w sztuk臋.
09:32Ten w ko艅cu otworzy艂 jej ma艂膮 galeri臋.
09:36Ile?
09:40Mia艂 nadziej臋, 偶e c贸rka zajmie si臋 czym艣, czymkolwiek, cokolwiek.
09:44I da mu wreszcie spok贸j.
10:12Wtedy podchodzisz.
10:13Po prostu masz reagowa膰.
10:14Rozumiesz?
10:17Kurwa, ma艂ecka, obud藕 mi, bo chyba 艣ni.
10:20Kruk, zastaw go!
10:21To ten skurwiel.
10:22Co za skurwiel pajacu?
10:24Ten, co Stefan贸w odpierdoli艂.
10:25Stefan, Stefan.
10:26A, wiem.
10:27Ten, co Sekszow otworzy艂, tak.
10:29Wpadnij.
10:29Podobno ma rabat dla ch艂opak贸w.
10:31Masz przejebane.
10:35Co jeste艣?
10:37Astm臋 masz?
10:38Pu艣膰 go po ci艂e pod strzel臋.
10:39Wyra艅ka!
10:40Dzwoni na policj臋!
10:41To my jeste艣my policja!
10:42Dzwoni!
10:43Dzwoni!
10:43Z ch臋ci膮 obejrz膮 monitoring, jak my艣lisz, kole偶anko.
10:47Nie b膮d藕 g艂upi, a dusz bro艅.
10:51Idziemy!
10:52Idziemy!
10:54Siema.
10:56Twoi znajomi?
10:57Serdeczni.
10:58Nie wida膰?
11:01Poczekaj, Kapusiu.
11:03Jeszcze si臋 spotkamy.
11:05Zaj臋ty jestem, ale dzi臋ki za propozycj臋.
11:07Psst, nie kompromituj si臋.
11:10Przepraszam pana.
11:12Dawno ci臋 nie by艂o.
11:14Znudzi艂o mi si臋 pi膰 do lustra.
11:16Co poda膰?
11:17Kiericha.
11:19Sobie te偶 nalej stawiam.
11:26Chcia艂e艣 j膮 kiedy艣?
11:30Tak, bywa艂a tu cz臋sto.
11:33Stukni臋ta dziwka.
11:35Zaczyna艂a tu imprez臋?
11:37Zaczyna艂a i ko艅czy艂a.
11:38Par臋 razy 艣ci膮ga艂em j膮 z baru i wrzuca艂em na proto do taryfy.
11:42Ale dawno jej nie by艂o.
11:44A ten typ byk?
11:47By艂 tu z ni膮 par臋 razy.
11:51Facet?
11:53Raczej nie. Wygl膮da艂 jakby jej pilnowa艂.
12:00Ochroniasz.
12:01Mo偶liwe.
12:02Podobno jej stary jest przez zarobiony.
12:05Ale zapytaj u Antona.
12:07Ch艂opaki od niego robi膮 w ochronie.
12:09Pewnie.
12:10Dzi臋ki.
12:10Dzi臋ki.
12:12Uf!
12:15Uf!
12:19Uf!
12:22Uf!
12:36Uf!
12:39Uf!
12:47Uf!
12:47Uf!
12:47Uf!
12:47Pan gracz?
12:48Co?
12:49Nie zaraz.
12:50Nie zaraz.
12:52Nie zaraz.
12:53Nie zaraz.
13:08Pan gracz?
13:09A kto pyta?
13:11Pan Radziwi艂艂owicz chcia艂by z panem porozmawia膰.
13:15A gdzie?
13:17Niedaleko.
13:18Przejd藕my si臋.
13:23Prowad藕 pan.
13:35Moment.
13:37Przejedziemy si臋.
13:45Thank you, Mr. Savik.
13:47I'm more obligated.
13:50Same too.
13:51Dawaj.
13:53Przepraszam, interesy.
13:55Witam, panie gracz.
13:57Henryk Radziwi艂艂owicz.
13:58Wie, kim pan jest.
13:59Pan wie, kim ja jestem.
14:00Tylko nie wiem, czemu rozmawiamy.
14:01Tak, ale my艣l臋, 偶e pan wie.
14:03Moja 偶ona pana wynaj臋艂a.
14:04Zgadza si臋?
14:05Nie rozmawiam na temat moich klient贸w.
14:07To, wiem.
14:07Pan jest bardzo dyskretny.
14:09A mo偶e ja powinienem zosta膰 pana klientem?
14:11O, super.
14:12A co mia艂bym robi膰?
14:13Nic.
14:15Absolutnie nic.
14:16Posiedzi pan par臋 dni z za艂o偶onymi r臋kami,
14:18a ja panu zap艂ac臋
14:18cztery razy wi臋cej ni偶 moja 偶ona.
14:21Cztery razy?
14:22A czemu nie dwa albo pi臋tna艣cie?
14:24Mo偶e by膰 pi臋tna艣cie.
14:28Kusz膮ca propozycja, ale mam zasad臋.
14:30Z za艂o偶onymi r臋kami siedz臋 tylko w pi膮tki.
14:32Nie skorzystam.
14:34Opr贸cz maj膮tku mam te偶 kontakty.
14:36Mog臋 sprawi膰, 偶e przywr贸c膮 pana do s艂u偶by.
14:38Pana kariera na bierze rozp臋du.
14:40Naprawd臋 zrobi艂by to pan dla mnie?
14:45Nie podoba mi si臋 pana to.
14:47Mamy pana hojne propozycje.
14:49B臋d臋 lecia艂.
14:52Niech pan si臋 nie miesza z drog膮 mojej rodziny.
14:56Nie chcesz mnie mie膰 zawroba.
14:57Odstaw si臋 w kolice.
15:10Jed藕!
15:27Dzie艅 dobry.
15:28Dzie艅 dobry.
15:30Dzie艅 dobry.
15:32Anton mia艂 najlepszy klub sztuk walki w mie艣cie.
15:35Wszyscy u niego trenowali.
15:37Kilku ch艂opak贸w zacz臋艂o tu kariery zawodowe.
15:41Niez艂y sierpowy.
15:42Dzi臋ki.
15:45S艂uchaj, szuka mi z Radziwi艂艂owicz.
15:47Nie wiesz gdzie j膮 mog臋 znale藕膰?
15:48A niby sk膮d mam to wiedzie膰?
15:55Ochrania艂e艣 j膮.
15:57I chyba nie tylko to.
16:00A ty to kurwa kto?
16:04Maks, gracz, prywatny detektyw.
16:07Gdzie艣 tu mia艂em wizyt贸wk臋.
16:13S艂uchaj.
16:14Iza od dw贸ch tygodni nie daje znaku 偶ycia.
16:17Wszyscy si臋 martwi膮.
16:22Wszyscy.
16:32Rodzina odchodzi od zmys艂贸w.
16:33Jak co艣 wiesz, powiedz.
16:35Odszed艂em z tej roboty jaki艣 rok temu.
16:38Widzia艂em si臋 z ni膮 od tego czasu, mo偶e nie wiem, ze dwa razy.
16:40Gdzie?
16:42Nie pami臋tam. Na mie艣cie gdzie艣.
16:45Ma jakie艣 ulubione miejsca, gdzie lubi wpada膰 na d艂u偶ej czy co艣?
16:48Nie wiem.
16:50Kurwa.
16:50Ta kobieta ma takie pojebane pomys艂y.
16:53Dlaczego odszed艂e艣?
16:56Nie tw贸j kurwa interes.
16:58Teraz.
16:58Tatu艣 was nagra艂.
17:00A chucie to obchodzi.
17:01Jeszcze co艣?
17:03Opuszczasz gard臋 przed sierpem.
17:13Po aferze z wydzia艂em wewn臋trznym Franek by艂 moim ostatnim kumplem ze s艂u偶by.
17:18Pracowa艂 w kryminalnej i czasem sprawdza艂 dla mnie tego i owego.
17:22Sp贸藕ni艂e艣 si臋, szwagier.
17:23Wygl膮dasz w tej Felbanii jak ojciec Mateusz. Brakuje ci tylko roweru.
17:27Jeb si臋 kurwa.
17:29Co masz dla mnie?
17:32Zak艂贸canie porz膮dku, pija艅stwo, obna偶anie w miejscu publicznym, nic takiego.
17:37Poza jednym. Jakie艣 cztery miesi膮ce temu przymkn臋li艣my j膮 za m膮k臋.
17:41Nie zgadn臋. Tato ju偶 zblatowa艂 spraw臋?
17:44W艂a艣nie nie. Tym razem wyci膮gn膮艂em jaki艣 m艂ody facet.
17:49Eryk.
17:52Tu masz wszystko.
17:53Dzi臋ki.
17:55Kas臋 zostawi艂em tam gdzie zwykle.
17:57Dzi臋ki.
17:59Nie wzi膮艂em szlub贸w.
18:03Ja mam, tylko nie m贸w w ba艣ce, bo my艣li, 偶e rzuci艂em.
18:07Znowu?
18:15Co u niej? Jak dziewczynki?
18:17W porz膮dku, pyta艂a. Co u ciebie?
18:19Bo偶e wpadniesz w niedziel臋.
18:21Dzieciaki si臋 st膮ckni艂y.
18:23Nie wiem. Mo偶e.
18:26A co u tej twojej Agnieszki?
18:30Nie pasowali艣my do siebie.
18:32Kurwa fajna by艂a.
18:34Chcesz jej numer?
18:36Jasne. Pa膰 sobie.
18:37Na razie.
18:40Jasne.
18:48Dzie艅 dobry.
18:58Eryk ok艂ama艂 mnie m贸wi膮c, 偶e nie widuj臋 Izabeli.
19:17Dzie艅 dobry.
19:56Dzie艅 dobry.
20:27Dzie艅 dobry.
20:49Dzie艅 dobry.
20:50Miliwy wra偶enie, Ryk.
21:11Co jest?
21:23Dzie艅 dobry.
21:25Dzie艅 dobry.
21:36Dzie艅 dobry.
21:46No, kurwa.
21:48Cze艣膰, Max.
21:52Cze艣膰, Ma艂a.
21:56Pracujesz po godzinach?
21:58Tak, tak.
21:59Pewnie.
22:01Czekam na otwarcie gie艂dy w Tokio.
22:03Mo偶e zaproponujesz mi drinka, co?
22:05Czego si臋 napijesz?
22:07Mo偶e by膰 to samo, co ty.
22:08W贸dka z lodem?
22:10A nie masz czego艣 innego?
22:12W贸dka bez lodu.
22:17Jak si臋 zostaje detektywem?
22:20A jak widzisz, korespondencyjnie.
22:23Tak.
22:26Po co sz艂a艣?
22:28Pozapyta膰, czy s膮 jakie艣 post臋py.
22:31A to wiesz, mog艂a艣 zadzwoni膰.
22:35T臋skisz za mn膮 czasem?
22:40Nie.
22:42By by艂o nam dobrze ze sob膮.
22:46Mieli艣my swoje momenty.
22:48Tylko momenty.
22:59Czego chcesz?
23:00Powspomina膰.
23:01Na chuj ta ca艂a szapka.
23:03Co ci chodzi?
23:04Dlaczego szukasz tej dziewczyny?
23:05To nie ja, m贸j m膮偶.
23:06Nie, g贸wno.
23:07Gdyby chcia艂, to by j膮 znalaz艂 w pi臋膰 minut.
23:10Eryk by艂 w to zamieszany, tak?
23:14Dlaczego m贸wisz, 偶e by艂?
23:16Przecie偶 nie 偶yje.
23:21Nie.
23:22Nie, nie.
23:22M贸w to wiesz, albo
23:23przera偶am, albo wypierdalaj z mojego biura.
23:26Oh fuck.
23:27Oh fuck.
23:33Dalej mi.
23:51Ma艂a suka chce mnie zniszczy膰.
23:54Czemu nie powiedzia艂a艣?
23:55Ja mam romans.
23:57Jaki艣 czas temu ju偶 i...
24:04Czu艂am si臋 samotna i...
24:06Ale to niewa偶ne.
24:08Kim on jest?
24:10Niewa偶ne.
24:14Okej.
24:16A c贸rka Izabela?
24:18Wys艂a艂a mi zdj臋cia.
24:31Trzeba by艂o si臋 lepiej ukrywa膰.
24:37Przepraszam.
24:38Przepraszam.
24:40Powiedzia艂a, 偶e jak nie zap艂acaj pi臋膰dziesi臋ciu tysi臋cy, to doniesie starem.
24:44A ty wiesz jaki jest m贸j m膮偶?
24:47Wiem, 偶e jest milionerem.
24:48Dlatego nie rozumiem...
24:50Czemu c贸rka chce od ciebie kasy.
24:52Bo tatu艣 odciwi艂 od z got贸wki.
24:55A c贸偶 takiego zrobi艂a?
25:03Jak stary otwiera艂 sw贸j klub, no to m艂oda tak si臋 nawali艂a, 偶e...
25:13Powiedzia艂a ca艂膮 prawd臋, co my艣li o tatusiu.
25:16呕e jest morderc膮, z艂odziejem i bandyt膮.
25:27B臋d臋 tego 偶a艂owa膰.
25:30Ale...
25:32Ja ci dzi臋kuj臋 bardzo, jak ja ci si臋 mog臋 odwdzi臋czy膰.
25:38Zosta艅 na nas.
25:40Sam.
25:41Zosta艅 na nas.
26:06Zosta艅 na nas.
26:08Zosta艅 na nas.
26:10Da艂em sobie make peace.
26:12Czego chcecie?
26:13Siadaj.
26:15Pogadamy.
26:19Parter poprosz.
26:27Co wiesz o Eryku Sobierajskim?
26:30Nic.
26:31Nast臋pne pytanie.
26:33Nic.
26:34G艂osz u niego w domu, odwiedzasz go na treningach.
26:36Nic o nim nie wiesz.
26:39Zazdrosne.
26:41S艂uchaj no Mondralo.
26:43Sobierajski nie 偶yje.
26:44Tw贸j samoch贸d sta艂 p贸艂nocy pod jego blokiem.
26:48Co jest kurwo?
26:49Dosta艂 z gluka.
26:50Takiego jak ty masz.
27:00Szygnoj!
27:02Nie!
27:18Kurwa!
27:27Po zdj臋ciu kajdanek uda艂em si臋 do Izabeli.
27:30Z zarzutami o morderstwo i policj膮 na karku.
27:34Kolejne w艂amanie by艂o jak r膮bni臋cie dziecku cukierka.
27:37Aha.
27:39Okej.
27:48Niech zgadny.
27:49Zarz膮d wsp贸lnoty.
27:56Na chuj 偶e艣 tu przylaz艂?
27:59Mieszkania szuka艂em.
28:01S艂ysza艂em, 偶e to cicha i spokojna okolica.
28:12Wiem kim jeste艣.
28:14Nie ma jej.
28:16A to kim jeste艣 mistrzu?
28:19Tolek.
28:20Jej anio艂 str贸偶.
28:23Tolek?
28:26Jak Tolek banan.
28:30Nie.
28:31Jak Tolek spr臋偶yna.
28:34A jakbym ci tak ujeba艂 ten kinol?
28:36Nadal b臋dziesz taki dowcipny?
28:39No nie.
28:40Nie.
28:41A m贸wi膮, 偶e taki kozak z ciebie.
28:45Tak naprawd臋 艂atwo mnie zrani膰.
28:47Kinol mam po babci.
28:48To jedyne co mi po nich zosta艂o.
28:49No.
28:56Do k贸艂frazn.
29:04Tolek!
29:08Spr臋偶ynko!
29:10Spr臋偶ynko!
29:11Spr臋偶ynko!
29:15Okej.
29:23Jestem!
29:24Jestem!
29:26Hehehe.
29:29Cze艣膰 Ruda.
29:30Cze艣膰.
29:31Mo偶esz si臋 tak szarpa膰 do jutra.
29:34Szanta偶, porwanie i morderstwo. Pi臋knie.
29:37Kombinuj tak dalej, a nawet tatu艣 ci nie pomo偶e.
29:40Morderstwo?
29:42Co ty gadasz?
29:43Za du偶o chcia艂.
29:45A mo偶e w og贸le nie chcia艂 si臋 dzieli膰, co?
29:48Kto?
29:49Kto?
29:49Co ty pierdolisz?
29:50Zdj臋cia malinka.
29:52Sialanka.
29:53Wakacje.
29:54Eryk nie 偶yje?
29:56I z kacy jest grany.
29:58Co on pierdoli? Czym si臋 dzieli膰?
30:00Nie z艂a jest, nie?
30:01Chce robn膮膰 macoch臋 na kas臋 i zgarn膮膰 wszystko dla siebie.
30:04To nie ja.
30:05C贸reczka tatusia, co?
30:07To ta suka i ten pies, z kt贸rym si臋 pierdoli.
30:09Jaki pies?
30:10Co ty pieprzysz?
30:12Chruk, kurwa, wrona chuj wie!
30:13Nie zabi艂am Eryka.
30:14Oczywi艣cie, 偶e nie ty.
30:16My艣la艂em raczej o Tolku.
30:17O nie, nie, nie. Mi tego nie przyjebi膮.
30:19A za艂o偶ymy si臋?
30:21Szanta偶ujesz 偶on臋 najbogatszego faceta w okolicy?
30:23I to o to, 偶e si臋 pieprzy z najwredniejszym glin膮 w mie艣cie?
30:26Nie s艂uchaj go.
30:27Zgarniemy pi臋膰dziesi膮t ko艂a.
30:28My艣l baranie!
30:29Jej tatu艣 co najwy偶ej zabierze kieszonkowe.
30:32A ty p贸jdziesz siedzie膰 w pasiaki.
30:33Zamknij ryj.
30:34Tolek!
30:35Ty te偶 si臋 zamknij.
30:36Czas ucieka, Tolek.
30:37Co ty mnie znowu wjeba艂a艣?
30:38Tiktok, tiktok, tiktok, tiktok.
30:39Zamknij si臋!
30:44Hmm?
30:53Bez urazy, nie?
30:56Ka偶dy orze jak mo偶e.
31:06Nie z艂ap 偶ytwa, Wolu艣.
31:10Teraz jeste艣my kwitami.
31:13Trzymaj si臋, Ruda!
31:30G贸wniara.
31:39Obu藕 go.
31:52Co ty kurwa pojeba艂o ci臋?
31:54Mietek, Mietek, uspok贸j si臋.
31:56W艂a艣nie Mietek, wylusuj.
31:59Pan m贸g艂 pana zabi膰.
32:02Jest pan szale艅cym pani gra膰?
32:05Mogli艣cie ju偶 mnie zabi膰 w warsztacie.
32:08Napije si臋 pan?
32:10A w贸dki?
32:22Wstrz膮艣ni臋ta i tak dalej.
32:24Zawsze.
32:27Podoba mi si臋 pa艅ski up.
32:30Teraz 偶a艂uj臋, 偶e nie skorzysta艂em z pana.
32:32S艂uchaj, Aniek.
32:33Grzeczniej przy b艂臋du.
32:34Prosz臋 ci臋, no co ty robisz?
32:39W ci膮gu ostatnich dw贸ch dni ju偶 trzeci raz obrywam po 艂bie.
32:43Mam potwornego kaca, wi臋c daruj sobie epickie wst臋py.
32:46Jak pan sobie 偶yczy.
32:49Eryk.
32:51Pami臋ta go pan?
32:57Pami臋ta go.
33:01Pami臋ta go.
33:10Tylko sz艂o dobrze, a偶...
33:12Stary, tw贸j dzwoni.
33:14Nagle kontakt si臋 urwa艂.
33:16Przejd藕 go.
33:16dogada艂 si臋 z moj膮 kochan膮 curuni膮.
33:20Chcieli mnie wykiwa膰.
33:25呕ona zdradza c贸rka dyma, a nie ma jak ciep艂odomowego ogniska, co?
33:30Okaza艂 si臋 pan sprytniejszy ni偶 s膮dzi艂em.
33:36Nic nie znale藕li艣my u Eryka.
33:43Jak si臋 okaza艂o, spad艂 nam pan jak z nieba.
33:46Co ty kur...
33:57Uda艂o si臋.
33:59Policja my艣li, 偶e to ja co teraz?
34:01Widzi pan?
34:02Nie uda艂o nam si臋 niczego znale藕膰 u Eryka.
34:05Dlatego nie mog臋 udowodni膰, 偶e moja 偶ona jest kurw膮.
34:08Rozw贸d b臋dzie kosztowa艂 maj膮tek.
34:10Tal nie b臋dzie j膮 zabi膰.
34:12Dlatego pan tutaj jest.
34:21Nie spodziewa艂e艣 si臋 tego co?
34:24Poznajesz?
34:25To twoja klamka.
34:29To kto nast臋pny?
34:31Ja czy ty?
34:33Ty, Max.
34:41Tego si臋 nie spodziewa艂e艣, co?
34:45Zawsze s膮 z tob膮 k艂opoty.
34:48Nie.
34:49K艂opoty to twoja specjalno艣膰.
34:51My艣lisz, 偶e mo偶esz jej zaufa膰?
34:53I tak zaraz ci臋 wpierdoli na jak膮艣 min臋.
34:56Sam to wymy艣li艂em, idioto.
34:58Przecie偶 wiem, 偶e byli艣cie razem.
35:01A...
35:02Czyli ty ju偶 wiesz, 偶e stara mi艂o艣膰 nie rdzowieje.
35:07A ty ma艂a?
35:12呕egnaj, Max.
35:44Nie podchod藕.
35:54Trzy trupy.
35:56Ci臋偶ko to b臋dzie wyja艣ni膰.
35:58Naprawd臋?
36:02Panie w艂adzo, nie mia艂am wyj艣cia.
36:06On mnie prze艣ladowa艂.
36:07Wtargn膮艂...
36:08Wtargn膮艂 tutaj z zimn膮 krwi膮.
36:10Zamordowa艂 mi m臋偶a, jego ochroniarza.
36:11Ja musia艂am si臋 broni膰.
36:12To by艂a obrona konieczna.
36:13My艣lisz, 偶e kruk to 艂yknie?
36:15No pewnie. Przecie偶 mnie kocha.
36:17Rzu膰 to.
36:21Kto to twoja znajoma?
36:27Ma艂ecka, co ty odpierdalasz?
36:28W niego celuj!
36:30On jest szalony.
36:31Naprawd臋?
36:32St贸l pysk!
36:34Kruk, pos艂uchaj go.
36:35Przed chwil膮 si臋 przyzna艂a.
36:37Nieprawda.
36:38On zamordowa艂 mojego m臋偶a, jego ochroniarza
36:40i Eryka jego w艂asn膮 broni膮.
36:43Co?
36:44Sk膮d wiesz, jak zgin膮艂 Eryk?
36:47Przecie偶 mi powiedzia艂e艣.
36:49M贸wi艂em, 偶e zgin膮艂 i tyle.
36:50Od pocz膮tku go w to wyrabia.
36:52Kruko, przytomniej.
36:56Patrycja.
36:59Kochanie.
37:02Od艂贸偶 bro艅.
37:04Nie mog臋.
37:05On jest niebezpieczny.
37:22Bo, nie?
37:38Kocha艂em j膮.
37:41Tak.
37:47My艣la艂em 偶on膮 nie te偶.
38:00Mamy trzy trupy. Bokowa 13.
38:03Przyje偶d偶ajcie natychmiast.
38:16Ka偶dy ma co艣 na sumieniu.
38:21Znam si臋 na tym.
38:46Znaczymy.
38:48Znaczymy.
38:50Znaczymy.
38:52Znaczymy.
38:57Znaczymy.
38:58Znaczymy.
39:02Znaczymy.
39:06Znaczymy.
39:11Znaczymy.
39:12Znaczymy.
39:12Le lead.
39:18Znaczymy.
39:20Znaczymy.
39:42Dzi臋kuje za uwag臋.
Comments