Skip to playerSkip to main content
  • 4 months ago
Transcript
00:00DZIENNIKARZ
00:30DZIENNIKARZ
01:00DZIENNIKARZ
01:30DZIENNIKARZ
01:43DZIENNIKARZ
01:46DZIENNIKARZ
01:49DE theme
01:53POP
01:55DZIENNIKARZ
01:56KONIEC
02:26KONIEC
02:56KONIEC
03:26KONIEC
03:28KONIEC
03:50Miał granat!
03:52KONIEC
03:54KONIEC
03:56KONIEC
03:58KONIEC
04:00KONIEC
04:02KONIEC
04:04KONIEC
04:06KONIEC
04:08KONIEC
04:10KONIEC
04:12KONIEC
04:14KONIEC
04:16KONIEC
04:18KONIEC
04:20KONIEC
04:50Jak im się udało przetrzeć do zamku?
05:07Liczyli na zaskoczenie.
05:09Bzdura.
05:14Musieli wiedzieć, że ktoś im pomoże.
05:17Wszyscy zginęli? Żaden nie uciekł?
05:20Przeszukujemy teren. Jednego znaleźliśmy.
05:23Miał grana. Zestrzeliliśmy go.
05:28Oni się nie poddają.
05:30Tak, tak.
05:40Dawaj.
05:44Ha, ha, ha.
05:50Słyszał pan?
06:12Te strzelaninę?
06:15Grupa spadochroniarzy chciała się wedrzeć do zamku.
06:19Rosyjskich spadochroniarzy.
06:21Jest pan tego pewien?
06:24Przecież nie mieliby szans.
06:26Mieliby.
06:27I to duże.
06:31Mógłby ktoś na nich czekał.
06:35Może czekał.
06:37Musimy mu?
06:55Moje nie.
06:58Nie.
06:59Nie.
06:59Nie.
06:59Nie.
07:00Nie.
07:00Nie.
07:00Nie.
07:01Nie.
07:01Nie.
07:01Nie.
07:02Nie.
07:02Dzień dobry.
07:32Dzień dobry.
08:02Poproszę piwo.
08:19Tak, oczywiście.
08:22Natalia! Natalia!
08:27Piwo dla pana kapitana.
08:32Dzisiaj w nocy grupa rosyjskich spadochroniarzy próbowała przedrzeć się do zamku.
08:53Wszyscy zginęli.
08:56Maldunek zostawiłem w kościele.
08:59A pan kapitan nic nie zje?
09:01Nie wysyłaj go w całości, tylko w kilku częściach.
09:05Następnie przerwij łączność na parę dni.
09:08Czy mogę coś jeszcze dla pana kapitana zrobić?
09:12Nie odpowiadaj na wezwania centrali.
09:15Jeżeli Rosjanie wysłali spadochroniarzy, nie możemy przerwać łączności.
09:20Drogę Natalia.
09:22To rozkaz.
09:23Co pan kapitan, nie zawcześnie na takie propozycje?
09:40Przepraszam, ale ja już taka jestem.
09:41Nadawał z tego obszaru w nocy o trzeciej.
09:54Tylko trzy minuty, potem przerwa.
09:56Znowu zmienił miejsce, znowu nadawał i tak...
09:59Sześć razy.
10:02W poprzedniej nocy rosyjscy spadochroniarze podejmują atak.
10:08Radiotelegrafista nasila działanie.
10:11Wygląda o to, jakby Rosjanie mieli wielką ochotę tu wejść.
10:15Ale nie oddamy jem aparatu.
10:18A co, Amerykanom?
10:20Jeżeli radiotelegrafista mieszka na Rosenstrasse,
10:23to jak wyniósł radiostację?
10:26Sprawdziliście teren?
10:27Ustawiłem posterunki na wylotach ulic.
10:32No ale nie sprawdziliście całej okolicy.
10:35Musiałbym wysłać cały pułk.
10:36Nie pozwolił pan.
10:41Odbierz.
10:51Tak.
10:53Chwilę.
10:54Komendant policji z Leślin.
11:01Mam nadzieję, że nie będę musiał tam jechać.
11:04Strasznie śmierdzi.
11:06Tak.
11:11Za parę minut będziemy u pana.
11:16Tak.
11:17Tak.
11:24Rozrozdź trasę.
11:28No, co pani widziała, pani Robak?
11:50Czy jak tam się pani nazywa?
11:54Ja wynajmuję pokój pewnej pannie.
11:56No, to znaczy wdowie, tylko zachowuję się jak panna.
12:00Na Rosenstrasse pod numerem 4.
12:03Niech pani usiądzie.
12:05Pani Robak.
12:07Jest pani wśród przyjaciół.
12:10Niech pani mówi.
12:10Więc jak już mówiłam, całkowicie praworządnie wynajmuję ten pokój, o czym pan komendant wie, bo zawsze meldowałam lokatorów.
12:18Do rzeczy.
12:20Co było w nocy?
12:21Budzę się, bo jakiś hałas usłyszałam.
12:23No to mówię, zobaczę.
12:26Przez szparę patrzę, a tam Natalia schodzi.
12:29To mówię, dokąd ona tak wcześnie idzie do pracy?
12:31Idzie czy jak?
12:32Bo ona w restauracji u pana Lugego pracuje.
12:39Do kogo pani mówi?
12:43No, do nikogo mówię.
12:48Mówię...
12:50Mój mąż, pająk, Franciszek?
12:52To jest Robak, Franc, nie żyje.
12:55Mówię.
12:56Niosła coś?
12:58Walidzeczkę, tobołek.
13:00Plecak miała.
13:05Nieduży mówię, ale coś w nim ważyło.
13:09Gdzie poszła?
13:12A no właśnie, ja dlatego do pana komendanta przyszłam.
13:15Bo ona nie do drzwi na ulicę poszła.
13:19Tylko wzdłuż komórek i dalej na drugą stronę.
13:22Czyli nie szła rozencz trasy?
13:26No, mówię.
13:28Na drugą stronę.
13:29Zawołaj komendanta.
13:38Zostanie pani tutaj.
13:39Jestem aresztowana.
13:41Ale za co, panie oficerze?
13:43Zostanie pani tutaj na parę godzin.
13:45Ta pani lokatorka to może być niebezpieczny szpiec.
13:47Ale za co?
13:48Musimy panią chronić.
13:51Dostanie pani nagrodę.
13:54Hmm.
13:55To ja jeszcze coś powiem.
13:57Tak?
13:58Że widziałam ją z pewnym oficerem.
14:02Gdzie? Kiedy?
14:04Musiało być w zeszłą niedzielę, bo ją w kościele widziałam.
14:07Tak.
14:07Tak.
14:07Tak.
14:07Tak.
14:08Pokażesz pani zdjęcia wszystkich oficerów z zamku.
14:20A pani zostanie tutaj do końca akcji.
14:23Zabrać ją.
14:23Ale za co, panie oficerze?
14:26Za co, panie oficerze?
14:28Zabrać ją.
14:41Idziemy na akcję na Rosenstrand.
14:56Do ciężarówki.
15:11Johan!
15:21Potrzebuję twój samochód, natychmiast.
15:23Coś się stało?
15:25Chodzi o życie.
15:27Ja bez tobą.
15:29Nie, to zbyt niebezpieczne, daj kluczyki.
15:31Siadaj, ja prowadzę.
15:33Stracisz za dużo czasu przez kontrolę na drogach, mnie nie sprawdzają.
15:37Restauracja pod Jeleniem.
15:40A kalnerka?
15:44Jeżeli on dopadną, zamęczył albo zabił.
15:54Niepięcie.
16:10Niepięcie.
16:12Niepięcie.
16:14Niepięcie.
16:16Niepięcie.
16:18Niepięcie.
16:20Niepięcie.
16:22Niepięcie.
16:24Niepięcie.
16:26Niepięcie.
16:28Niepięcie.
16:30Niepięcie.
16:32Niepięcie.
16:34Niepięcie.
16:44Halo?
16:45Jestem na miejscu.
16:46Dzwoni Ber.
16:48Nie ma tutaj dziewczyny.
16:50Natalii nie ma w restauracji.
16:52I wraca.
16:54Proszę wracać.
16:56Tak jest.
16:58Pan Kapitan.
17:00Coś podać?
17:02Nie ma Natalii?
17:04Nie ma Natalii?
17:06A co to wszyscy o Natalkę pytają?
17:08Daj mi jej wolny wieczór.
17:10Kto pytał?
17:11Ten esesman z zamku.
17:13Ale ja dziękuję.
17:16Tak jest.
17:20Panie tam.
17:21Dobrze.
17:22Nie ma Natalii?
17:23Daj mi jej wolny wieczór.
17:24Daj mi jej wolny wieczór.
17:26Kto pytał?
17:27Ten esesman z zamku.
17:29Daj mi ja.
17:30Daj mi jej wolny wieczór.
17:31Daj.
17:33Daj mi wolny wieczór.
17:36Daj mi wolny wieczór.
17:37Daj.
17:38Rosenstrasse 4
18:08Sprawdziliście osprzęt?
18:21Tak jest!
18:24Żeby nie hałasować.
18:38Wjeżdżaj!
18:57Zaczekam!
18:59Wjeżdżaj!
19:08Johan!
19:14Natalia!
19:17Idą po ciebie.
19:26Jest to jakieś inne drugie wyjście?
19:29Strych!
19:38Co ty robisz?
19:50Chodź!
19:50Wydwójkę, nie damy rady.
19:52Nie rób tego, słyszysz?
19:53Chodź!
19:54Wydzamy!
20:08Włagam cię, słyszysz?
20:10Chodź ze mną, damy rady, słyszysz?
20:12Dziękuję.
20:13Proszę ci.
20:19Damy rady, słyszysz?
20:21Chodź.
20:38Nie rób tego, słyszysz?
20:42Chodź!
20:51Też ma na nią jeszcze czas.
20:53Nie lepiej.
20:53Słyszysz?
20:54Proszę cię.
20:55Proszę cię.
20:55Nie chodź.
20:57Chodź.
21:08Czekaj.
21:38Czekaj.
22:08Zabrać ją.
22:27Ber?
22:31Nie waż się jej okaleczyć.
22:36Słyszysz?
22:38Słyszysz?
22:39Słyszysz?
22:40Słyszysz?
22:41Słyszysz?
22:42Słyszysz?
22:43Słyszysz?
22:44Słyszysz?
22:45Słyszysz?
22:46Słyszysz?
22:47Słyszysz?
22:48Słyszysz?
22:49Słyszysz?
22:50Słyszysz?
22:51Słyszysz?
22:52Słyszysz?
22:53Słyszysz?
22:54Słyszysz?
22:55Słyszysz?
22:56Słyszysz?
22:57Słyszysz?
22:58Słyszysz?
22:59Słyszysz?
23:00Słyszysz?
23:01Słyszysz?
23:02Słyszysz?
23:03Słyszysz?
23:04Słyszysz?
23:05Słyszysz?
23:06KONIEC
23:36KONIEC
24:06KONIEC
24:09KONIEC
24:13KONIEC
24:19KONIEC
24:21Dzieci śpią z misiami…
24:24Francuzi z dziewczynami…
24:26A Amerykanie z pistoletami?
24:28Sprawia wam to przyjemność?
24:30Rozumiem, że największą wtedy, jeśli się nie postrzelicie…
24:34A czy mógłbyś zapukać jak cywilizowany człowiek?
24:37I tak byś się nie obudził.
24:40A wiadomość mam ważną i terminową.
24:44No to mów.
24:49Wczoraj wojska amerykańskie zdobyły moc na Renie.
24:54No.
24:56Mają już niezły przyczółek.
25:00Godzina ósma rano.
25:03Czy mógłbyś mnie poinformować o sukcesach wojca amerykańskich?
25:07Za godzinę. Najwcześniej. Za godzinę.
25:22Joanna się odezwała.
25:33Kiedy dzwoniła?
25:38No doborna.
25:40Dziesięć minut temu.
25:42Więc postanowiłem przerwać ci przyjemność spania z pistoletem zanim się postrzelisz.
25:46Jesteśmy umówieni za pół godziny.
25:49To daleko stąd. W 17 dzielnicy.
25:52Więc będziemy chcieli wziąć taksówkę.
25:55Na koszt twojego rządu oczywiście.
26:00Mógłbyś się odwrócić?
26:12Chciałbym się przebrać.
26:14Nie.
26:15Jeżeli chcesz coś zjeść oprócz suchej bagietki, to będziesz musiał przyjechać do Polski.
26:24Do majątku mojego stryja.
26:29Sambol.
26:38Sambol.
26:39Ładnie i proste.
26:41Mhm.
26:43To jest chyba jedyne słowo polskie, które można wypowiedzieć.
26:47Czas. Czas.
27:06Czas.
27:17Czas.
27:20Taka.
27:22Czas.
27:23Boże.
27:26Boże.
27:27Boże.
27:32Boże.
27:34Boł.
27:36Boże.
27:38Boże.
27:42Wojska amerykańskie przejęły most na arenie pod Remagen.
27:52To przyspieszy marsz na Berlin,
27:56a dla was oznacza, że wkrótce wyruszycie do Niemiec, do zamku Czocha.
28:00Mamy tam swojego agenta.
28:03Johan Jork.
28:05Pan go zna, majorze.
28:07To on pana wypuścił w 1939.
28:09I od niego wiemy, że ryba-miecz, którą Niemcy nazywają aparat, jest w zamku.
28:19Jaka są możliwości wejścia do zamku?
28:21Musimy być silnie strzeżony.
28:25Mamy informacje od Jorga o tajnym wejściu do lochów.
28:32I rozważamy atak na zamek.
28:36Desant spadochronowy?
28:37Ciągnie wilka do lasu.
28:41Być może.
28:42Dam wam znać.
28:44A pan musi wiedzieć, komandorze, że pana przełożeni nie będą zadowoleni z tej wyprawy.
28:51Tak?
28:53A na czego?
28:54Aparat pozwoli odczytać depesze, rosyjskie depesze, które przechowujecie w archiwach.
29:05Kiedy poznacie ich treść, dowiecie się, ilu rosyjskich szpiegów macie u siebie w kraju.
29:12Pani nie lubi Amerykanów.
29:18Nie lubię pana przełożonych.
29:22Komandorzy.
29:23To są ślady po kajdankach, na których wisiała.
29:35A człowiek, który mnie torturował, Klaus, Barbie, jest teraz pod waszą amerykańską opieką.
29:42Z jakałeś kiedyś?
30:12Tak.
30:14Z parasolką małej matki z dachu drogutni.
30:18Skręciłem nogę, dostałem lanie.
30:21Zmieszczanie parasolki, drutu się wygieły.
30:25Przejdziesz przez kolejne.
30:27Załatwię ci to.
30:29Sierżan walędzi jak nawet żółwia na uczestkach edźmu.
30:32A co do biura marynarza?
30:35Dobra, jedziemy do biura.
30:36Dobra.
30:39Za taksowkę płaci polski rząd teraz.
30:42Do biura?
30:43Tak.
30:46A nie do mieszkania?
30:48Nie.
30:49To po co pryć taksówkę?
30:52Niedaleko.
30:52Dobra.
31:01KONIEC
31:31KONIEC
32:01KONIEC
32:03KONIEC
32:05KONIEC
32:07KONIEC
32:09KONIEC
32:11Co to?
32:17Twarda!
32:19Ale dopiero zaczęliśmy.
32:21Nie ma się stąd.
32:23Ijdź!
32:31KONIEC
32:33KONIEC
32:35KONIEC
32:37KONIEC
32:39KONIEC
32:41KONIEC
32:43KONIEC
32:45KONIEC
32:47KONIEC
32:49KONIEC
32:51Co oni z tobą zrobili?
32:53Przecież powiedziałem żadnych tomtów!
33:01Zostaną ukarani.
33:05A ja zaraz sprowadzę lekarza.
33:23Bydlaki!
33:25A teraz powiedz mi.
33:29Z kim kontaktowałaś się w zamku?
33:33Wiem, że to York.
33:35Mam inne dowody.
33:37Ale ja potrzebuję tego zeznania.
33:39Od ciebie.
33:41Złożysz to zeznanie.
33:45I niech się ten koszmar skończy.
33:49Hmm?
33:51Jesteś młoda.
34:07Jesteś bardzo młoda.
34:09I co, chcesz umrzeć?
34:13Wiem, że to York przekazywał ci informacje.
34:23Złożysz to zeznanie.
34:25Podpiszesz.
34:27I będziesz wolna.
34:35Bardzo go kochasz.
34:37Tak?
34:39A on woli Annę Marię.
34:49Siostrzenicę właściciela zamku.
34:51No?
34:53I co?
34:55Nie warto się poświęcać.
35:01Ty wiesz co oni mogą jeszcze ci zrobić?
35:15Widziałem mężczyzn.
35:19Silnych mężczyzn.
35:23Którzy po paru godzinach błagali o litość.
35:27Przecież tego nikt nie wytrzyma.
35:29Nikt nie wytrzyma!
35:33Błagam cię.
35:37Złóż to zeznanie.
35:39Podpisz.
35:41Ciemnie.
35:43Ktoś?
35:47Głaszki.
35:49Grzesz.
35:50Bołowę.
35:51Święty Bożego, Cię tego kawałego.
35:53Głaszki mi proszę, Piotr.
35:55Głaszki mi örneczką pod szuchach.
35:58O Boże takiego czasów.
35:59Wszczajki.
36:01Głaszki mi proszę, Piotr.
36:03Boże, Piotr.
36:04Boże, Cię tego, Piotr.
36:06To niepokojnie wziota.
36:12Niczko nie czeka.
36:14Niczko nie czeka.
36:17Już nie czeka.
36:18Ber!
36:29Głupia jesteś.
36:36Głupia!
37:06Bałam się o ciebie.
37:11Bardzo.
37:16Jak się wdostałeś?
37:19Kiedy złapali Natalię, nikogo więcej nie szukali.
37:24Uradowała mi życie.
37:33Jakim jest Natalia?
37:35Pytasz, kim jest dla mnie?
37:39Nie.
37:41Nie, pytam.
37:42Pytam, co robi, dlaczego ją ścigali.
37:48Rodzice Natali działali w opozycji.
37:52Byli Niemcami, którzy wiedzieli, do czego prowadzi nazizm.
37:57Kto się ich wydał?
37:58Sądź powrotem.
38:01Pożyna Käŋ.
38:01KONIEC
38:31KONIEC
38:33KONIEC
38:35KONIEC
39:01KONIEC
39:03KONIEC
39:05KONIEC
39:07KONIEC
39:09KONIEC
39:11KONIEC
39:13KONIEC
39:15KONIEC
39:17KONIEC
39:19KONIEC
39:21KONIEC
39:23KONIEC
39:25KONIEC
39:27KONIEC
39:29Dzień dobry.
39:59Johan.
40:01Ja?
40:03Kim jesteś?
40:09Johan.
40:13Powiedz mi.
40:29Nie masz do mnie zaufania.
40:33Straciłem Natalię.
40:37Nie chcę stracić Ciebie.
40:39Nie chcę.
40:41Nie chcę.
40:43Nie chcę.
40:45Zawięliśmy go.
40:55Zawięliśmy go.
41:09Herbert Rust nie żyje.
41:15Ty go zabiłeś.
41:21Nie chcę.
41:23Ty go zabiłeś.
41:25Nie chcę.
41:27Nie chcę.
41:29Nie chcę.
41:31Nie chcę.
41:33Nie chcę.
41:35Nie chcę.
41:39Nie chcę.
41:41Nie chcę.
41:43Nie chcę.
41:45Nie chcę.
41:47Nie chcę.
41:49...
41:51KONIEC
42:21KONIEC
42:51KONIEC
43:21KONIEC
43:51KONIEC
44:21KONIEC
Be the first to comment
Add your comment

Recommended