Skip to playerSkip to main content
  • 6 months ago
Transcript
00:00Telewizja czeska przedstawia serial Milosza Macaurka i Waclawa Worliczka.
00:19Powrót Arabeli, czyli jak Rumburak został władcą krainy baśni.
00:30Podczas gdy Honzik z Marzenką wracają do krainy baśni na kapeluszu Wielkoluda, w świecie ludzi kabina firmy PAP rozpoczyna lot dookoła kuli ziemskiej.
00:40W podróż te wybiera się mama Honzika i jego nauczycielka, docent Klugowa.
00:45Walka z Rumburakiem osiąga punkt kulminacyjny.
00:48Trójce przyjaciół udaje się zabrać Rumburakowi jego broń i odzyskać czarodziejski pierście.
00:53Łotr ucieka do krainy baśni, gdzie zamienia na przykład tatę księcia Frediego w wiatr.
01:02Rumburak chce zniszczyć złotą księgę bajek, a wraz z nią całe królestwo baśni.
01:07Pan PAP wychodzi z więzienia.
01:11Brodate bliźniaki Karel i Hiacynt wracają do rodziców, którzy przekonani, że opiekują się synami,
01:17przez pomyłkę troszczą się o dwóch starszych ogrodników oraz ich dwóch kumpli z gospody.
01:24Odcinek 25. Rumburak kontra Fantomas.
01:39Udało się. Zaniosłem królowi list, który jest pułapką.
01:43Co pan knuje?
01:45Wysadzę wszystko w powietrze.
01:48Ja przeżyję. Proszę mi pożyczyć nożyczki.
01:52Nic nie rozumiem.
01:59Zniszczę złotą księgę bajek.
02:04Wtedy z nami koniec.
02:07To mi się nie podoba.
02:09A no i tak nie ma w złotej księdze.
02:12Dla pani wymyślę nową bajkę. Zmienię wszystko.
02:15Zamiast dobra będzie zwyciężać zło.
02:18Jeśli przypadkowo stracę życie, zasadzisz mnie ponownie.
02:25Znowu zasadzite.
02:26Wszystkiego pani dopilnuje.
02:33Pani bajkę dam na początek zamiast kopciuszka.
02:37A co ze starym królem?
02:39Zapewne się podda.
02:42Przecież nie będzie władcą takich bajek.
02:44To będzie moje królestwo.
02:49Mam nadzieję, że przyjechał pan do mnie.
02:53Przyjeżdżałem obok.
02:55Co się dzieje?
02:57Wyjeżdżają.
02:58Gdyby pan zechciał zostać na chwilę za parze?
03:01Kawę.
03:04Dzień dobry.
03:05Podobno wracacie do domu.
03:06Rumpurak nabrał rozumu.
03:08Przysłał list pełen skruchy.
03:11Zrozumiał, że nie ma szans.
03:14To było do przewidzenia.
03:16Wracamy jak zwycięzcy.
03:19Ludzie nie mogą się doczekać powrotu do domu.
03:21Aż będą doma.
03:24Nasz plan się powiódł.
03:27Tu będzie jeden skalniak, tu drugi.
03:35Wspaniale.
03:38Jeśli zechcę, wynajmy dwóch ogrodników.
03:42Kiedy wrócą Marzenka i Kozik, dopiero się zdziwią.
03:46I mamy.
03:47Na Poddarszu jest jeszcze jedno mieszkanie.
03:50Na razie mogą tam zamieszkać dwa i staruszkowie.
03:56Karel i ich Jacynt.
03:58Proszę sobie wyobrazić, że Lojzyk i Pepik od wczoraj się nie pojawili.
04:03Tak czy nie?
04:08Gdybym wiedział, dlaczego wmuszacie w nas rum...
04:12Nie.
04:14Nie.
04:16Umyli nas, nakarmili, a teraz mamy ich okraść?
04:22Jak chcecie.
04:24Zamkniemy was i pójdziemy sami.
04:29Na razie.
04:31Dranie.
04:36Dałbym im po uszach.
04:38Wyglądali porządnie.
04:40Skąd mieliśmy wiedzieć, że to złodzieje?
04:42Otwórz.
04:44Co się tak gapicie?
04:46Co się dzieje?
04:48Otwórz.
04:57Co się tak gapicie?
04:59Co się dzieje?
05:03Są podwójni.
05:04Wiedziałeś?
05:05Pomyleńcy.
05:11Żebyś przypadkiem się nie wygadał, że mamy pierścień.
05:22Wygnaliście ich?
05:24Kogo?
05:25Lojzika z Pepiczki.
05:26Lojzika z Pepiczki.
05:28Uciekali.
05:29Pobiliście ich?
05:32Musimy coś wyjaśnić.
05:34Teraz musimy się pakować.
05:37Ale...
05:39Co macie takie miny?
05:41Przeprowadzamy się.
05:42Będziemy mieszkać z babcią.
05:46Słyszałeś?
05:48Przeprowadzamy się.
05:49Przeprowadzamy się.
05:51Przeprowadzamy się.
05:55Pomóż mi.
05:57Pomożemy panu.
06:00Skąd się tu wzięliście?
06:03Chodźcie.
06:04Musimy odsucić Petra.
06:08Jak to możliwe?
06:09Przed chwilą wyszli.
06:17Zapraszam.
06:19Już się przeprowadziliście?
06:25Mało nie dostałem zawału.
06:28Ja też jestem zdziwiony, ale...
06:31Chyba jestem bardziej odporna.
06:38Też jesteśmy zszokowani.
06:49Natalka Papowa.
06:52Ahoj, Jacinta.
06:58Rozumie się o pierścieniu ani słowa.
07:02Właśnie rozmawiają o walizeczce.
07:04Gdyby udało się to wyprodukować, rozeszłoby się jak gorące bułeczki.
07:12Któż by nie chciał być niewidzialny?
07:14Ile kradzieży?
07:16I przestępstw?
07:17Warto jest miliony, ale lepiej, żeby znalazło się w sejfie.
07:27Tego nie było w planie.
07:36Nie było mowy o międzylądowaniu.
07:38Nie mamy na to wpływu.
07:40Najpierw wielkoludy, a teraz wymknęło się spod kontrum.
07:46Spójrzcie, zamek!
07:47Pójrzcie, zamek!
07:48Pójrzcie, zamek!
07:50Pójrzcie, zamek!
08:18Chodźmy tam.
08:20To zamek, który widziałam.
08:35Po co tu lezą?
08:37Popsują mi plany.
08:38Pan ma jakieś plany?
08:41Zaraz się przekonasz.
08:48Co się?
08:49Co?
08:52Słucham?
08:53Matko Boska to rumburak.
08:56Kto?
08:58Może pan nam wyjaśnić, gdzie się znajdujemy?
09:00Na moim zamku.
09:03Pan jest właścicielem?
09:07W takim razie muszę z panem porozmawiać.
09:10Proszę mi mówić B.
09:11Chce pan sprzedać ten obiekt?
09:22Nie ma umowy.
09:23Nie, nie, nie.
09:24Proszę mi odpowiadać zbyt pochopnie.
09:28Ja bym tu zbudowała park rozrywki.
09:34Park rozrywki.
09:35Do lasów puszczę rusałki.
09:37Krasnoludki.
09:41Są u siebie w domu.
09:43Rozumiem.
09:44Pan już buduje taki park.
09:50Wielkoludy to główna atrakcja.
10:00Do widzenia.
10:03Powodzenia.
10:04Wzajemnie.
10:05Dużo szczęścia.
10:06Dziękujemy.
10:07Nie ma za co.
10:09Dziękujemy.
10:10Dziękujemy.
10:11Nie ma za co.
10:24Witam was.
10:25Witam was.
10:26Przed chwilą wróciłem.
10:28Co przynieśliście?
10:32Niespodzianka.
10:33Coś znaleźliśmy.
10:39To jednak on.
10:46Nie rozumiem jak pan dotarł aż do morza.
10:52Rumburak wrzucił mnie do potoku.
10:55Potoki wpadają do rzek, a te do morza.
10:58Dziękuję przyjaciele.
10:59Marzenka zauważyła tę kulkę.
11:02Uważacie, że to przypadek, że Rumburaka za chwilę spotka zasłużona kara?
11:07Rumburka za chwilę spotka sprawiedliwy trest, Henke.
11:10Proszę przynieść z sejfu broń.
11:19Jaką?
11:23Najstraszniejszą.
11:27Zaraz wracam.
11:28Proszę przygotować moje ulubione danie.
11:42Zdjęcia?
11:44Zdjęcia?
11:45Zdjęcia?
11:47Zdjęcia?
11:48지를 zabrać.
11:49Zdjęcia?
11:51T amphibiu.
11:52Steckiem?
11:54Dzień dobry.
12:24Pani Millerowa była wspaniałą gospodynią, ale ta wieczna gonitwa za mężem...
12:31Uda się jej?
12:33Zapewne, jeśli nie pogardziła nawet diabłem, blekotą, obawiam się, że wiem, na kogo ma chrapkę.
12:40Na rumburaka.
12:43Zmiażdżę go.
12:44Zamierza pan go zniszczyć.
12:50Nie ludzko zniszczyć tego szczuga. Raz na zawsze.
12:54Wykorzystał moją postać, schańbił moje imię.
12:59Będzie się smażyć w piekle.
13:01Nie będzie pan miał żadna problema, będzie pan opływać w luksusie, wystarczy podpisać wstępna umowa.
13:19Nie interesuje mnie żadne konto, mam inne ambicje.
13:25Mówi pan, że tutaj panował król i królowa wraz z dworzanami?
13:36Kto by przypuszczał, gdzie wylądujemy?
13:38Nie to w ogóle może.
13:39No, mami!
13:41Mamoś?
13:41Co tu robisz?
13:43Mądzyko!
13:45Skąd się tu wziąłeś?
13:47Pani docent.
13:49A pani?
13:49Hermanowa.
13:51Ty też?
13:53Majer!
13:53To tak wygląda pisanie pracy semestralnej?
13:57Gdyby pani wiedziała...
14:00To pan Fantomas.
14:03Był pan na ślubie naszego Petra z Arabelą.
14:07Nie mogę się połapać.
14:10Wtedy moja misja nie była tak dramatyczna.
14:14Proszę wybaczyć.
14:15Gdzie ten drań?
14:25Widzieć tę sumę?
14:33Wspaniale kolejna figura do mojego zbioru.
14:41Co pan wyprawia?
14:45Zwariował pan?
14:53Oczywiście, to wariat.
14:55Musi mi pan pomóc.
14:57Chcesz zrobić ze mnie wariata?
15:00To ci nie pomoże.
15:03Koniec z tobą.
15:05Koniec.
15:08Niezliczone ilości niegodziwych czynów.
15:12Pożegnaj się z życiem.
15:15Koniec.
15:23Umowa.
15:25Poczekaj!
15:25Poczekaj!
15:26Poczekaj!
15:29Smlaowa!
15:30Ile tu pokoi?
15:4298 plus 1.
15:43Nie chciałabym płacić czynszu.
15:47Jestem zszokowana.
15:49Nareszcie w domu.
15:53Pani Majerowa!
15:56Co za spotkanie!
16:00Teściowa królewna Arabeli.
16:04Miło.
16:05Uwaga!
16:06Stój, rąburaku.
16:13Zatrzymać go.
16:21Z drogi.
16:24Mnie nie unikniesz.
16:33Mnie nie uciekniesz.
16:34Pomóż mi.
16:36To nie powinieneś się stać.
16:38Mago jako zakładnika.
16:41Zostaw mnie.
16:44Uspokój się.
16:44Nie zamykaj mnie.
16:49Cicho siedź.
16:51Posłuchaj.
16:54Przede mną się nie ukryjesz.
17:02Otwieraj.
17:04Albo przestrzelę zamek.
17:07Dynamit.
17:09Ty graniu.
17:11Nie radzę.
17:12Tu jest pełno dynamitu.
17:14Wylecielibyśmy na księżyc.
17:25Natychmiast wypuść Freddy'ego.
17:29Słyszysz?
17:32Freddy.
17:34Tak, mamusiu.
17:36Co ci zrobił?
17:38Związał mnie.
17:40Ty łajdaku.
17:44Rumburaku.
17:46Nie masz żadnych szans.
17:49Co si od toho zliwujesz?
17:50Co knujesz?
17:51Dlaczego związałeś Freddy'ego?
17:54Odpowiesz!
17:56Tak, odpowiesz!
17:57Bo drapie i kopie.
18:01Wszystko opóźnia.
18:02A wciąż drżuję.
18:03Co?
18:04Co tam robisz?
18:06Niebawem się przekonacie.
18:08Przygotowuję dynamit.
18:10Rozciąga jakiś sznur.
18:12Siedź cicho.
18:14Matko Boska, zróbcie coś.
18:16Generały!
18:17No tak pan to maszy.
18:18Nie macie szans.
18:22Wyważyć drzwi.
18:24Przed!
18:29To nie ma sensu.
18:34Musimy zdobyć taran.
18:35Oto moje warunki.
18:41Podacie mi przez okienko
18:42złotą księgę bajek.
18:44Jeśli nie,
18:46to wysadzę zamek w powietrze
18:48razem z Fredim i z wami.
18:54Nie bądź śmieszny.
18:56To będzie też twój koniec.
18:59Mam to na uwadze.
19:00Nie rozumiem.
19:03Za cenę samozagłady?
19:06Za cenę waszej zagłady.
19:09Ja przeżyję.
19:12Ratujcie Freddy'ego.
19:14Dajcie mu księgę.
19:16Błagam.
19:19Zrozumiem.
19:21Jestem królem.
19:23Nie mogę doprowadzić
19:24do upadku własnego królestwa.
19:26Dzieci zostaną bez bajek.
19:30Ale ja mu i dam.
19:33Ja to zrobię.
19:39Nie oddam.
19:41Brawo.
19:42Jak myślite?
19:43Rumburaku, co tam robisz?
19:46Nadzielajte to!
19:48Nie rób tego!
19:50Dzień dobry!
19:50Dzień dobry!
19:53Oże.
19:54Zadrż rumburaku!
19:56Przestań rumburaku.
19:57Zapalna skóra!
19:59Ląd się pali!
20:01Połkaćku!
20:02Wietrzyku, pomóż mi!
20:08Ciebie tu brakowało.
20:11Połkaćku!
20:12Zgaś to!
20:13Połkaćku!
20:22Wietrzyk jest ze mną.
20:24Wszystko ugasił.
20:25Muszę być na cieszy.
20:27Nie ciesz się.
20:33Rumburaku, niosę złotą księgę.
20:37Rumburaku, słyszyś!
20:39Królewnoczys nie jest zbyt ciężka?
20:43Rumburaku!
20:43Jest z nim jakiś wietrzyk.
20:47Kto to jest?
20:48To wiatr, z którym Freddy się zaprzyjaźnił.
20:52Słucha go.
20:55Uciekajmy stąd.
20:58Zamknąć wszystkie okna i wywietrzniki.
21:02Może się zamienić w kruka i odlecieć.
21:05Rumburaku, otwórz.
21:09Przegrałeś.
21:12Otwieraj.
21:14Odejrzyj!
21:15Słyszysz?
21:17Tak, odejrzyj!
21:18Otwórz.
21:19Co się dzieje?
21:39Freddy!
21:42Freddy!
21:44Odezwij się.
21:45Tak, odejrzyj się!
21:46Proszę odmówiwać!
21:54Rumburaku!
21:56Tak już konecznie bez!
21:57Wyjdź!
21:58Ostatnie wezwanie.
22:05Ustupne.
22:06Cofnijcie się.
22:11Pan do was tu pozornie!
22:13A, a, a!
22:16Już jest nieszkodliwy.
22:39Ale aż do chwili śmierci będzie w pełni świadomy.
22:43Jeśli chcecie coś mu powiedzieć,
22:48możecie przyglądać się, jak zło opuszcza nasz świat.
22:52Jesteśmy panu bardzo wdzięczni, Fantomasie.
22:59Uratował pan nasze królestwo i księcia Freddy'ego.
23:03Uwolnił nas od rumburaka.
23:07Wygląda okropnie.
23:09Lepiej na niego nie patrzeć.
23:11Czemu się śmiejecie?
23:13Tamta pani twierdzi, że kabina firmy PAP przyleciała z jej powodu.
23:19Co pani miała na myśli?
23:22Ten latający domek przywiózł moją bransoletkę.
23:28Tę, którą ofiarowałam królewni Arabezi.
23:30Rzeczywiście kabina unosi się na antygrawitacyjnym kółku.
23:40Właśnie mówię.
23:41Bransoletka wróciła do mnie.
23:44Oddajcie ją.
23:46A jak wrócimy?
23:50Jutro miałam prać zasłony.
23:52Trochę cierpliwości, oddam ci tę bransoletkę.
23:59Jaśnie panie, bardzo proszę.
24:06Najwyższy czas.
24:08Proszę.
24:12Śpieszymy się.
24:19Wasza wysokość leci z nimi?
24:22Oczywiście ma w krainie ludzi sporo spraw do załatwienia.
24:34Szerokiej drogi.
24:40Jaśnie panie, szczoteczka do zębów jest pod koroną.
24:52Zgodnie z tym, co usłyszeliśmy od staruszki, można spokojnie zrezygnować z lotów dookoła świata.
25:01Mistrz pap, być zadowolony.
25:04Po tym, co przeżyłam, mogę przyznać, że moja praca naukowa z dziedziny bajek i folkloru jest bez sensu.
25:12Dlaczegoż to?
25:14Wszystko jest zupełnie inaczej.
25:16Każdy naukowiec musi być na to przygotowany.
25:18Sama pani się przekonała, że naszym najważniejszym zadaniem jest ratować bajki.
25:24Dzieci, macie czerwone jabłko?
25:33Doskonale.
25:35Przynieś mi kanapkę.
25:36Będziesz musiał powiedzieć, Arabeli, że to jabłko nie ma sensu, jeśli nie chcę stracić dzieci.
25:49Nie możesz ty powiedzieć?
25:52Ty jesteś ich wujkiem.
25:55Proszę, ty powiedz.
25:58Leć po kanapkę.
26:03Cały czas coś mi mówiło, żeby jechać.
26:05Coś się tam dzieje.
26:09Ja byłem spokojny.
26:11Po prostu jestem ciekawy.
26:25Ale brzydactwo.
26:31Gdyby się ze mną ożeniu, nie spotkałaby go taka śmierć.
26:35Śmierć to jedyna rzecz, której nie mogę zasadzić.
26:44Taki mężczyzna.
26:46Szkoda, że już po nim.
26:50A jeśli jest pani w błędzie?
26:53Przecież mówię, że już po nim.
26:57Jeszcze nam pokaże.
27:00W filmie wystąpili.
27:12Tekst polski Maja i Jerzy Piotrowscy.
27:17Czytał Jacek Brzostyński.
27:19W filmu dostałów.
27:20W filmu dostałów.
27:22W filmu z
27:45Dzięki za oglądanie!
Comments

Recommended