- 16 minutes ago
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:02DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:04DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:06DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:08DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:10DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:12DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:14DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:16Mama?
00:00:18A co mama tutaj robi?
00:00:20Przecież miała jeszcze mama wypoczywać przez tydzień.
00:00:24No ładnie, ładnie.
00:00:28Co? Czym mamy za dużo pieniędzy?
00:00:32Wszystko załatwione, zapłacone, a mama sobie tak po prostu fru i do domu?
00:00:38Mama, a może pogody nie było, co?
00:00:44Aha.
00:00:46Mamusia się gniewa.
00:00:48Mama nie raczy z synkiem porozmawiać.
00:00:52I co? Było po co się tak spieszyć?
00:00:56O, było po co? Proszę bardzo.
00:01:00Proszę, wszystko posprzątane, kwiatki podlane. No, było po co?
00:01:06Czy ty Boga w sercu nie masz?
00:01:08Co ty? Mamuniu, no co? Co się stało? No co?
00:01:12Nie dotykaj mnie. W grzechu żyjesz.
00:01:18Ja?
00:01:20Widzisz?
00:01:2235 lat jak odszedł.
00:01:24Wierna mu byłam.
00:01:26Jestem i będę.
00:01:28A ty?
00:01:30Ty żyjesz z mężatką.
00:01:40Z mężatką?
00:01:42Tak, z mężatką. Cały cię godzinek o tym drobi.
00:01:50No nie.
00:01:52Widzę, że mamuni te tęż nie zaszkodziły.
00:01:56Trzeba było brać powoli, ostrożnie.
00:02:00No to, no to co z tego, że z mężatką?
00:02:06To jak z mężatką, to już cholera nie mogę, co?
00:02:10Mamo, ja chcę być normalny, słyszy mama?
00:02:13Chcę mieć dom, sowę i Danusię.
00:02:16I...
00:02:18Zabraniam mamie o niej źle myśleć.
00:02:20To jest bardzo dobra, bardzo, bardzo piękna i...
00:02:23I bardzo szlachetna kobieta, słyszy mama?
00:02:26A do tego mnie kocha.
00:02:28O!
00:02:30Nareszcie ktoś mnie pokochał!
00:02:46KONIEC!
00:02:48KONIEC!
00:03:16KONIEC!
00:03:46KONIEC
00:04:16KONIEC
00:04:46KONIEC
00:05:16KONIEC
00:05:18Ido.
00:05:20Julianie, wracaj!
00:05:36Mamo, przyprowadziłem Danusię.
00:05:46KONIEC
00:05:56KONIEC
00:05:58KONIEC
00:06:00P players
00:06:02Danuta.
00:06:04Przedstaw się synek.
00:06:06Zobacz.
00:06:08KONIEC
00:06:10Danuta.
00:06:14To Dior.
00:06:22Jezus Maria, konfitury.
00:06:28Pokażę Pani, co mi urosło.
00:06:31Takie jest grej.
00:06:44Stanuśka!
00:06:52Pani Julianie, ona gotowa wtrącać się w garnki mojej matki.
00:06:56Chodźmy, chodźmy, nie pan coś zrobi, no?
00:06:58Daj spokój z tymi babami.
00:07:00Mężczyźni powinni być ponadto.
00:07:14Chodźmy.
00:07:18Chodźmy.
00:07:19Chodźmy.
00:07:20Chodźmy.
00:07:44Chodźmy.
00:07:53To dla muśka w pożonę było.
00:07:56Chodźmy.
00:08:14To co? Idziemy.
00:08:44To co?
00:08:50I to co?
00:08:53To co?
00:08:54I to co?
00:08:57To co?
00:08:59To co?
00:09:03Cieść, cieść.
00:09:10Cieść, cieść.
00:09:14Na to, Jace.
00:09:16Cieść.
00:09:25Jaś ich zostaw tym.
00:09:29Cieść, cieść.
00:09:33Mama płacze. To już pewnie po wszystkim.
00:10:03Cieść.
00:10:05Cieść.
00:10:06Cieść.
00:10:08Cieść.
00:10:09Cieść.
00:10:12Cieść.
00:10:17Cieść.
00:10:18Masz te, co lubisz.
00:10:41Bądź dla niej dobry, synku.
00:10:44Nie zapominaj o mnie.
00:10:48Sowa!
00:10:50Sowa!
00:10:52Sowa!
00:10:53Sowa!
00:11:02Sowa!
00:11:07Jeszcze mam robotę.
00:11:18Sowa!
00:11:20Sowa!
00:11:21Sowa!
00:11:22Sowa!
00:11:24Sowa!
00:11:25Sowa!
00:11:26Sowa!
00:11:27Sowa!
00:11:28Sowa!
00:11:29Sowa!
00:11:30Sowa!
00:11:31Sowa!
00:11:32Sowa!
00:11:33Sowa!
00:11:34Sowa!
00:11:35Sowa!
00:11:36Sowa!
00:11:37Sowa!
00:11:38Sowa!
00:11:39Sowa!
00:11:40Sowa!
00:11:41Sowa!
00:11:42Sowa!
00:11:43Sowa!
00:11:44Sowa!
00:11:45Sowa!
00:11:46Sowa!
00:11:47Sowa!
00:11:48Sowa!
00:11:49Sowa!
00:11:50Sowa!
00:11:51Sowa!
00:11:52Sowa!
00:11:53Sowa!
00:11:54Sowa!
00:11:55Sowa!
00:11:56Sowa!
00:11:57Sowa!
00:11:58Sowa!
00:11:59Sowa!
00:12:00Sowa!
00:12:01Sowa!
00:12:02Sowa!
00:12:03Sowa!
00:12:04Sowa!
00:12:05Sowa!
00:12:06Sowa!
00:12:07Sowa!
00:12:08Sowa!
00:12:09Sowa!
00:12:10Sowa!
00:12:11Sowa!
00:12:12Sowa!
00:12:13Sowa!
00:12:14Sowa!
00:12:15Sowa!
00:12:16Pa dziubasku, tylko pamiętaj, nie przynieś mi wstydu, żeby nie było tak jak w tamtym roku, słyszysz?
00:12:22No, już dobrze. Jeszcze raz.
00:12:25W pieniążku chyba ci starczy.
00:12:26I pamiętaj, nie obozuj się.
00:12:28W prawej kieszeni. Dziuba.
00:12:30No. Pa!
00:12:31Dajem się z tym!
00:12:32Pa!
00:12:33Dajem się z tym!
00:12:34Dajem się!
00:12:35Dajem się!
00:12:36Dajem się!
00:12:37Dajem się!
00:12:38Dajem się!
00:12:39Dajem się!
00:12:40Dajem się!
00:12:41Dajem się!
00:12:42Dajem się!
00:12:43Dajem się!
00:12:44Dajem się!
00:12:45Dajem się!
00:12:46Dajem się!
00:12:47Dajem się!
00:12:48Dajem się!
00:12:49Dajem się!
00:12:50Dajem się!
00:12:51Dajem się!
00:12:52Dajem się!
00:12:53Dajem się!
00:12:54Dajem się!
00:12:55Dajem się!
00:12:56Dajem się!
00:12:57Dajem się!
00:12:58Dajem się!
00:12:59Dajem się!
00:13:00Dajem się!
00:13:01Dajem się!
00:13:02Dajem się!
00:13:03Dajem się!
00:13:04Dajem się!
00:13:05Dajem się!
00:13:06Dajem się!
00:13:07Dajem się!
00:13:08Dajem się!
00:13:09Dajem się!
00:13:10Dajem się!
00:13:11Dajem się!
00:13:12KONIEC
00:13:42KONIEC
00:14:12KONIEC
00:14:42KONIEC
00:14:44KONIEC
00:14:46KONIEC
00:14:48KONIEC
00:14:50KONIEC
00:14:52KONIEC
00:14:54KONIEC
00:14:56KONIEC
00:14:58KONIEC
00:15:00KONIEC
00:15:02KONIEC
00:15:04KONIEC
00:15:06KONIEC
00:15:08KONIEC
00:15:10Już?
00:15:12Nie, nie, nie.
00:15:34Już?
00:15:36Już.
00:15:38Zamknij oczy.
00:15:40Już?
00:15:42Już?
00:15:44Już?
00:15:46Już?
00:15:48Już?
00:15:50Już?
00:15:52Już?
00:15:54Już?
00:15:56Już?
00:15:58Już?
00:16:00Już?
00:16:02Już?
00:16:04Już?
00:16:06Już?
00:16:08Już?
00:16:10Już?
00:16:12Już?
00:16:14Już?
00:16:16Już?
00:16:18Już?
00:16:20Już?
00:16:22Już?
00:16:28Już?
00:16:30Już?
00:16:32Już?
00:16:34Już?
00:16:36Już?
00:16:38Już?
00:16:40Już?
00:16:42Nisiu, przytyła, zakładałem tej sukienki z pięć lat.
00:17:00Kocham Cię.
00:17:02Nie.
00:17:04Kocham Cię.
00:17:06Naprawdę?
00:17:10Naprawdę.
00:17:12Jesteś wariat?
00:17:14Nie. Jestem zupełnie normalny.
00:17:18Dlatego Cię kocham.
00:17:34Przepraszam.
00:17:36Czy mógłbym...
00:17:38Czy mógłby Pan poprosić żonę?
00:17:40Jeszcze.
00:17:50Niszka.
00:17:52Co do Ciebie?
00:17:54Panuśka?
00:17:56Panuśka, co się stało?
00:18:08Panuśka?
00:18:10Panuśka, co się stało?
00:18:12Panuśka, co się stało?
00:18:22Błądzie.
00:18:26Zrzuć go ze schodów.
00:18:28Raz za dobrze.
00:18:30Przepraszam, ja wiem, że jest późno, ale jakby nie było.
00:18:46Proszę, ja wiem, że jest późno, ale jak by nie było...
00:18:52Proszę.
00:19:04Proszę.
00:19:09Proszę.
00:19:13Może ja zdejmę buty.
00:19:16Pili.
00:19:19Proszę bardzo.
00:19:21Proszę.
00:19:24Proszę bardzo.
00:19:29Jebę właśnie Polację.
00:19:35Tu też.
00:19:38Szukałaś mnie, Danosiu.
00:19:42Za dużo gaz.
00:19:45Za dużo.
00:19:48Ja cię szukałam?
00:19:50Ja?
00:19:52To on cię szuka.
00:19:54Zaraz cię przekręci na drugą stronę.
00:19:56Połamiaj ci wszystkie kości.
00:19:58Za moje zmarnowane życie.
00:20:00Za wszystko, co ze mną zrobiłeś, ty.
00:20:06Pięknie wyglądasz.
00:20:08Pięknie.
00:20:14Ja Pana bardzo przepraszam.
00:20:16Ja nie wiedziałem.
00:20:17Ja naprawdę nie wiedziałem.
00:20:18Nie wiedział.
00:20:19Na pewno bym potężnie przyszedł.
00:20:22Ale cóż stało się.
00:20:23Panie, jechałem cały dzień.
00:20:25Dwie przesiadki.
00:20:26Tłok.
00:20:27Pan Pan Radziemy.
00:20:28Aleksander.
00:20:29Uliasz jestem.
00:20:32Serce?
00:20:33Janek serce.
00:20:35Cudownie.
00:20:37Cudownie.
00:20:39Już się Panowie sobie przedstawili.
00:20:40Wspaniale.
00:20:42To teraz może jeszcze szampanika, co?
00:20:43Może brudzia, co?
00:20:45Przepraszam, że ja się wtrącę, ale właśnie za dużo gazu było i to wyciekło.
00:20:48Odpieprz się Pan od mojego szampanu.
00:20:51To nie jest twój szampan, rozumiesz?
00:20:52To jest jego szampan.
00:20:54Co z cenności, proszę Pana?
00:20:55Życie mnie tak nauczyło.
00:20:57Miałem fortunę potem.
00:20:59Znowu nic.
00:21:00Znowu fortuna.
00:21:01Znowu nic.
00:21:03I danosika, żebyś wiedziała.
00:21:05Wiem, wiem, Grejku.
00:21:08Wszystko wiem.
00:21:10Milioner się znalazł.
00:21:18Dzień dobry.
00:21:28Znasz.
00:21:29Oddaję ci.
00:21:31Czekałam z tym na twój przyjazd i doczekałam się.
00:21:34Jedyna wiadomość, jaką miałam od niego przez te dziesięć lat, to te trzysta złotych.
00:21:38To już nic nie warto.
00:21:41Z dopiskiem na syna.
00:21:44Właśnie jak, syn? Dobrze? Co?
00:21:47Proszę, trzymaj Pan ręce przy sobie.
00:21:49I wynosi Pan stąd.
00:21:56Muszę go zobaczyć.
00:21:57Nigdy!
00:21:58Nigdy!
00:21:59Nie ma go.
00:22:03To ja...
00:22:05Ja poczekam.
00:22:06I długo go nie będzie.
00:22:09Było nie było.
00:22:11Jestem ojcem.
00:22:13Matko Święto.
00:22:15Tato się znalazł.
00:22:18Tatońcio kochany.
00:22:21No nie, ja zwari...
00:22:26A czy ty chociaż nie popamiętasz?
00:22:28No powiedz.
00:22:29Tatuś się znalazł.
00:22:32Tatońcio...
00:22:34Wyszedł na ruch po zapałki i przez tydzień go nie było.
00:22:38A ja wtedy jeszcze głupio umierałam.
00:22:40Zniepokoił, że coś się stało, że...
00:22:42że...
00:22:43że wpadł po tramwaj.
00:22:44A potem siedział przez trzy dni w domu.
00:22:46A potem znowu wyszedł po mleko dla dziecka.
00:22:49I po dwóch latach przysłał te...
00:22:52300 złotych.
00:22:54Tatuncio kochany.
00:22:56Tatuś, tatuś.
00:22:59Och, Matko Święto.
00:23:01Zgrzeszyłem.
00:23:04Zgrzeszyłem.
00:23:05Fakt.
00:23:07Zgrzeszyłem mocno.
00:23:09Młodą, niewinną kobietę zostawiłem samą z dzieckiem przy piersi.
00:23:16Że bywa nieraz...
00:23:18Budzę się w nocy zlany zimnym potem.
00:23:21I pytam, jak mogłeś?
00:23:23Jak mogłeś, Boże?
00:23:26Ty mi przebaczysz.
00:23:28I nikt nie odpowiada.
00:23:31Ale jeżeli ty Danosiu mi przebaczysz, to wystarczy.
00:23:35Czego się zgrywasz?
00:23:37Czego chcesz ode mnie ty?
00:23:39Ale przecież szukałaś mnie Danosiu.
00:23:41Przecież szukałam?
00:23:43Ja szukałam twoich prochów.
00:23:45Twojego cienia, wiesz?
00:23:48Wiesz?
00:23:53A my...
00:23:56Żenimy się, wiesz?
00:23:58My się żenimy.
00:24:00Tyle mi jesteś potrzebny, wiesz?
00:24:06No cóż...
00:24:08Nie jest to dla mnie miła wiadomość.
00:24:15Nie...
00:24:16Nie...
00:24:17Nic...
00:24:18Nie bójcie się.
00:24:19Nie umrę wam...
00:24:20Przy stole.
00:24:21Muszę zobaczyć syna.
00:24:22Mógłbym szklaneczkę wody i...
00:24:24jeśli maszka...
00:24:25Sieć tutaj.
00:24:26Dyrektor ze spalonego teatru.
00:24:27Wie pan, lekarze zabronili mi wzruszeń i ciężkiej pracy.
00:24:30He...
00:24:31Pamiętasz, Danosiu...
00:24:32Zawsze byłem zbyt uczuczny.
00:24:33Nie jestem dla ciebie, że...
00:24:35Zobacz, do tego.
00:24:36Przy stole.
00:24:37Nie...
00:24:38I...
00:24:39Przy stole.
00:24:41Przy stole.
00:24:42Muszę zobaczyć syna.
00:24:44Mógłbym szklaneczkę wody i...
00:24:46Jeśli maszka...
00:24:47Oj, dyrektor zespolonego teatru.
00:24:52Wie pan, lekarze zabronili mi wzruszeń i ciężkiej pracy.
00:24:58Pamiętasz, Danusiu, zawsze byłem zbyt uczuciowy.
00:25:02Nie jestem dla ciebie żadna, Danusia, rozumiesz?
00:25:05Chodź, Jaś.
00:25:10Danusia, cukienka ci się na plecach.
00:25:17Dzień dobry.
00:25:26Sukience.
00:25:31Drugi raz mnie nabrał.
00:25:34Sukience.
00:25:40Pierwszy raz na dom mnie nabrał.
00:25:44Główia była wtedy młoda.
00:25:47Z domu dziecka.
00:25:52On tak pięknie opowiadał, żebym wiecie, my mieli taki dom.
00:25:57Malutki, z ogródkiem.
00:26:00Z malutką werandą.
00:26:03I przy drzwiach dzwonek elektryczny.
00:26:11I wszystko mi się kręciło w głowie.
00:26:13Myślisz, że on tam jeszcze jest?
00:26:24Do tego bardzo pięknie grał na organkach.
00:26:35Fakt.
00:26:36Fakt.
00:26:36W ogóle duszę miał artystyczną.
00:26:39W ogóle duszę miał artystyczną.
00:26:41Jak się ubił, to sobie siedział w kąciku jak myszka i szlochał, albo gadał, albo dowcipkował, albo zapatrzył się w niebo i tak siedział przez pół dnia zadumany.
00:26:59Idźmy, nikt nie wołał, tak mówił.
00:27:05Co?
00:27:07Nic.
00:27:13Od ślubu to już tylko w niebo patrzył.
00:27:16Meteorolog kopany.
00:27:18Mówił, zamęczasz się Danuśka, za dużo roboty bierzesz.
00:27:24Tak go to drażniło, że musiał znowu uciekać.
00:27:28Nie wracał po parę dni, a potem to tak już coś we mnie pękło.
00:27:44Jak wrzut, wiesz?
00:27:46Taka się stałam lekka, słaba.
00:27:50I zaczęłam żyć sama.
00:27:54Miałam swojego mężczyznę, który nie umiał jeszcze chodzić, ale już mówił mama.
00:28:04Mama.
00:28:06Mama.
00:28:08I przysięgła mu, że będzie miał ten swój wymarzony dom
00:28:18i że nigdy nie będzie odsłuchiwał spóźnionych kroków ze strachem.
00:28:24I że nigdy nie będzie mu zimno.
00:28:30I że nigdy nie będzie się niczego bał.
00:28:35Ach, Jasiu.
00:28:39Błagam Cię, powiedz, że tamto to wszystko nieprawda.
00:28:43Może ja Cię nie słyszę?
00:28:45Tak, tak, tak.
00:28:46To jest sen, prawda?
00:28:47Tak, tak.
00:28:48No powiedz.
00:28:49Tak, tak, tak.
00:28:50Tak, tak.
00:28:51Tak, kochani.
00:28:52Tak.
00:28:53Wiesz, że chwilę dzwoni, budzi.
00:28:57Obudzimy.
00:28:58I wszystko będzie niegdarnie.
00:29:01Po staremu.
00:29:02Tak.
00:29:03ミノ...
00:29:05Tad zakań.
00:29:07Tak, Tad zakań.
00:29:08Tak, Tad zakań.
00:29:09Tad zakań.
00:29:13Tak, Tad zakań.
00:29:144.
00:29:16Róby zmyśłem.
00:29:174.
00:29:184.
00:29:205.
00:29:2313.
00:29:2415.
00:29:2516.
00:29:2817.
00:29:3118.
00:29:3217.
00:29:3418.
00:29:3619.
00:29:3819.
00:29:3818.
00:29:4019.
00:29:4120.
00:29:4119.
00:29:4219.
00:29:4218.
00:29:43KONIEC
00:30:13KONIEC
00:30:28Oры смmidł
00:30:30kwam
00:30:30Anusio
00:30:43To na czym skończyliśmy?
00:31:00Chyba otwieraliśmy szampan.
00:31:05Szampan nieważne.
00:31:08Może coś zjemy.
00:31:10Proszę.
00:31:10Pozwólnę pierdę.
00:31:40Budki.
00:32:10Z drugiej strony.
00:32:31Z drugiej strony.
00:33:01Myślej, że z sobą już dojechał, co?
00:33:05Chyba będzie miał dobrą pogodę.
00:33:10Leje.
00:33:13Pada?
00:33:14Tak, ale to chyba przechodzi.
00:33:24A zresztą?
00:33:26To ma jakieś znaczenie?
00:33:27No, nareszcie.
00:33:33Zdrowie sowy.
00:33:40Sowa jest drów jak ryba.
00:33:42Raczej...
00:33:47Co raczej?
00:33:50Raczej...
00:33:51Żeby wszystko było po staremu.
00:34:00Chcesz?
00:34:02No właśnie.
00:34:04No bo przecież...
00:34:05Przecież nic się nie stało, prawda?
00:34:12Zapomniałam.
00:34:12Chcesz?
00:34:25Zamknę zakład na 3-4 dni.
00:34:29Wyjedziemy do świdra.
00:34:30Wynajmiemy sobie dmuchany kajak.
00:34:35Będziesz mi zrywał kwiaty.
00:34:37Będziemy szczęśliwi.
00:34:46Będziemy szczęśliwi.
00:34:48Przecież pada.
00:34:51Pada, Jasiu.
00:34:59A zresztą...
00:35:00Co nas tam pochodzi?
00:35:01Idź na chwilę do sypialni.
00:35:20Tu się stało?
00:35:23Nic.
00:35:25Zaraz tam przyjdę.
00:35:31Pani Aluś.
00:35:47Zapomniałem o butach.
00:35:50Przepraszam, Artur.
00:35:51Teraz może pan iść?
00:35:54Gdzie?
00:35:56Cholera wie, no.
00:35:58Dokąd pan chce.
00:35:59Nie mam dokąd iść.
00:36:05Tu się pan zaziębi.
00:36:07Odpieprz się pan ode mnie.
00:36:08Ja zaczekam na Stasia.
00:36:29I pamiętaj.
00:36:47Jeśli zobaczę cię tu jutro rano,
00:36:51to cię zabiję.
00:36:55Rozumiesz?
00:36:55Organki.
00:37:05Organki.
00:37:35Nabrał cię.
00:37:49Jutro go tu nie będzie.
00:37:53Jesteś jak dziecko.
00:37:54Nie zapomniałem.
00:37:55Dla to...
00:38:10Co?
00:38:14Co?
00:38:15Co?
00:38:16Co?
00:38:18Co?
00:38:19Co?
00:38:20Co?
00:38:21Co?
00:38:22Co?
00:38:23Co?
00:38:24Danuszka, Danuszka, no, przestaj, przestaj.
00:38:37Cholera.
00:38:42Cholera.
00:39:12Co robi?
00:39:16Nie wiem.
00:39:20Przed chwilą słyszałem kroki na korytarzu.
00:39:24Jadł coś?
00:39:26Cholera jasna, co ty się tak o niego martwisz?
00:39:30Ja się nie martwię.
00:39:33To już trzeci dzień, jak się zabarykadował.
00:39:35Coś niedobrze, coś niedobrze.
00:39:42Są jajka w lodówce?
00:40:08Jaki jajka?
00:40:11Biedny Aluś.
00:40:14Zawsze lubił omlet.
00:40:16Co ty?
00:40:19To, tak...
00:40:22Omlet z serem pa armezanem.
00:40:25Tak mi się przypomniały.
00:40:27Jak Boga kocham.
00:40:30Danka, ty masz, ty masz chyba wszystko nie po kolei.
00:40:33Biedna Aluś, tak?
00:40:35A ja co?
00:40:36A ja, ja to jestem bogaty?
00:40:38Ja ci też.
00:40:39Cholera jasna, a może ja także chciałbym zjeść omlet?
00:40:41Ale ja ci zrobię, Jasiu.
00:40:43Danusiu.
00:40:44Danusiu.
00:40:45Proszę bardzo.
00:40:46Idziemy do domu.
00:40:47No proszę ci bardzo, idziemy do domu.
00:40:48Ja mu dam omlet.
00:40:49Ja mu dam omlet.
00:40:50Siadaj.
00:40:51Pół łeb mu rozwalę.
00:40:52No siadaj.
00:40:53Pani Aluś.
00:40:54Pani Aluś.
00:40:55Pani Aluś.
00:40:56Pani Aluś.
00:40:57Pani Aluś.
00:40:58Pani Aluś.
00:40:59Pani Aluś.
00:41:00Pani Aluś.
00:41:01Pani Aluś.
00:41:02Pani Aluś.
00:41:03Wyłaź pan.
00:41:04O, takiego.
00:41:05Pani Aluś.
00:41:07To, co mnie za tym?
00:41:08No tak.
00:41:09A mi się za tym?
00:41:10Pani Aluś.
00:41:11Jak tutaj tak pośródbraj?
00:41:12Ja to jest wam taka.
00:41:14No to jestám tam.
00:41:15Ja tu przesadzię.
00:41:16Dokładnie.
00:41:17Dokładnie.
00:41:18Dokładnie.
00:41:19Dokładnie.
00:41:20Dokładnie.
00:41:21Dokładnie.
00:41:22Dokładnie.
00:41:23Dokładnie.
00:41:24Dokładnie.
00:41:25Dokładnie.
00:41:26Dokładnie.
00:41:27Dokładnie.
00:41:28Dokładnie.
00:41:29Dokładnie.
00:41:30Dokładnie.
00:41:31No to, tak como, jakchio?
00:41:33O, takiego.
00:41:36No wyjdź pan, nie tknę pana małym palcem, no.
00:41:40Słyszę pan!
00:41:41Co się stało? Sowa przyjechał?
00:41:46Nie no, wyjdź pan, pogadamy poważnie.
00:41:52Proszę pana.
00:41:53Poważnie pan mówi?
00:41:55Słowo.
00:41:58W porządku, ale...
00:42:01Co, ale?
00:42:03Nie mam skarpetek, suszą się w gazience.
00:42:28Proszę.
00:42:31Nie posiada.
00:42:33No, decyduj się, Danusio.
00:42:35Który z nas?
00:42:37Powiedz albo... albo pokaż palce.
00:42:41No, decyduj się, Danusio.
00:42:53Który z nas?
00:42:56Powiedz albo... albo pokaż palce.
00:42:58Nie mam papierosu.
00:43:12Nie mam papierosu.
00:43:13Rany boskie, Danka.
00:43:14Danka nie odciągaj.
00:43:16Potem kupię ci karton.
00:43:18Pięć kartonów, no.
00:43:19Pardon, to przekupstwo.
00:43:20Cicho bądź.
00:43:22Danusio.
00:43:23Danusio.
00:43:24No, który z nas?
00:43:25Powiedz, potem będzie koniec i zaczniemy żyć normalnie, no.
00:43:28Pięć kartonów, no.
00:43:30Pardon, to przekupstwo.
00:43:31Cicho bądź.
00:43:34Danusio.
00:43:36No, który z nas?
00:43:38Powiedz, potem będzie koniec i zaczniemy żyć normalnie, no.
00:43:42Pięć kartonów, no.
00:44:03Kupcy.
00:44:05Fęczka.
00:44:12Co się z nią dzieje?
00:44:21Nigdy taka nie była.
00:44:29Obiecaj, jeśli ty, to wyślesz ją na urlop.
00:44:35Najlepiej do Krynicy.
00:44:38Dobrze.
00:44:39Ono jest jak dziecko.
00:44:43Trzeba z nią bardzo delikatną.
00:44:46Wiesz, więc jeśli ty treni, a ja raczej nie mam szans.
00:44:51Dopiero, jak człowiek coś traci,
00:44:57to widzi, jakie to było ważne.
00:45:01Głupi były.
00:45:06To wszystko moja wina.
00:45:09Dlaczego tam tak cicho?
00:45:15Właśnie.
00:45:19Może zamdlała?
00:45:28Danusiu.
00:45:29Danusiu.
00:45:30OK.
00:45:51Stop.
00:45:52Dziękuje.
00:46:22Dziękuje.
00:46:52Strasznie coś zrobiłeś się opiekuńcznie.
00:46:56Nie przesadzasz?
00:47:00A podłogę? Kto pastował, co? Ja?
00:47:04No to...
00:47:22Dobra to.
00:47:24Gdzie się tego nauczyłeś?
00:47:26Życie.
00:47:28Życie wszystkiego uczyć.
00:47:30Nie?
00:47:32Chciałbym trochę jeszcze soli.
00:47:34Cześć.
00:47:36No no.
00:47:38Dobra to.
00:47:40Gdzie się tego nauczyłeś?
00:47:42Życie.
00:47:44Życie wszystkiego uczyć.
00:47:46Nie?
00:47:48Chciałbym trochę jeszcze soli.
00:47:52Czątkowej.
00:48:04Mówiłeś do ciebie... kotku?
00:48:23A jak?
00:48:28Miśu.
00:48:30Niedźwiatku.
00:48:34Też ładnie.
00:48:37Misia.
00:48:41A wiesz...
00:48:43Ja też byłem za misia.
00:48:46Chłaniesz?
00:48:48W Kłodzku.
00:48:51Miałem...
00:48:53Narzeczoną...
00:48:55Ładną...
00:48:57Mariola.
00:49:00Mariola?
00:49:03Ładne imię.
00:49:04O...
00:49:05Dobrej rodziny.
00:49:06Co?
00:49:07Dobrej rodziny.
00:49:09No czemu do mnie zostałeś?
00:49:14Ja wiem.
00:49:17Ja bracie...
00:49:19Miałem za dobrze w życiu.
00:49:22Czego się nie dotknę, to moje.
00:49:25Za łatwo mi szło.
00:49:27Wyobrażałem sobie, że mam u Pana Boga nieograniczony kredyt.
00:49:31Że będę wiecznie młody, w pełen uroku.
00:49:34Cały świat będzie wił się przede mną w pogodze.
00:49:38Tak myślałem.
00:49:40A teraz?
00:49:42Tak.
00:49:45Teraz...
00:49:47Chciałbym zobaczyć Stasia.
00:49:53Tylko zobaczyć?
00:49:55Chociażby zobaczyć.
00:49:58Dalej nie chcę myśleć.
00:50:00Nie chcę myśleć.
00:50:01Nie chcę.
00:50:02Nie chcę.
00:50:03Nie chcę.
00:50:04Nie chcę.
00:50:05Ty orokuu.
00:50:07Zaldzko.
00:50:08Nie chcę iść nakulleś?
00:50:17Chciałbym...
00:50:18Was to, jak my przyj sket us stigma...
00:50:22Wiesz się to, co słyszy.
00:50:24Ale to myśleł, by on nie było synu.
00:50:31Tak, tak pomyśleł to...
00:50:36Właściwie ja nie mam nikogo pozadnie.
00:50:39On nam nie nikogo.
00:50:42Nikt nie nikogo. Nikt.
00:50:45Syn.
00:50:48Syn to jest mój jedyny kapitał.
00:50:53Syn...
00:50:58Ale, syn...
00:51:03O, popatrz.
00:51:10Głysiejesz?
00:51:12To też, ale zobacz. Zobacz ile mam siły włosy. Widzisz?
00:51:16Ja marnieję brać. A ty?
00:51:20Hehe. Ty kwitniesz.
00:51:23Ty...
00:51:25Ty w ogóle nie masz siłych włosów.
00:51:29To przez nią.
00:51:34Kobiety są okrutne.
00:51:38Zawsze sobie znajdzie młodszego od ciebie.
00:51:42Nie...
00:51:44Ona wzięła mnie dlatego, że była samotna.
00:51:51Nie dlatego, że jestem młodszy.
00:51:54Przedtem to byłem taki słaby, bezradny.
00:51:57Nauczyłem się pokory wobec życia.
00:52:02Wydawało mi się, że jestem takim tylko trybikiem maszyny, którą tam gdzieś ktoś nakręca.
00:52:09A przy niej...
00:52:12Przy niej to nauczyłem się walczyć.
00:52:15Nie?
00:52:16Domagać się o swoje.
00:52:18Jakbym...
00:52:19Jakbym się na nowo urodził.
00:52:22Znaczy, kobieta, to...
00:52:24To dodaje ci sił.
00:52:26Jak wychodzisz od niej rano, to...
00:52:29To cały świat widzi ci się inny.
00:52:32Jakbyś go oglądał przez...
00:52:34No, przez taką czysto wymytą szybę.
00:52:38Wiem, wiem.
00:52:54Chodzi ci o to, żebym pomył naczynia.
00:53:08Nie ma nic więcej.
00:53:09Znaczy to chyba nie.
00:53:10Tak.
00:53:11Nie ma.
00:53:12Więc.
00:53:13Wiem, wiem.
00:53:15Jak nie ma.
00:53:17Znaczymy.
00:53:19Znaczymy.
00:53:20To co d sensations.
00:53:22Znaczymy.
00:53:24Znaczymy...
00:53:25Pozdrawiam.
00:53:27Tak.
00:53:28...
00:53:30Tak.
00:53:31Tak.
00:53:32Tak.
00:53:33Tak.
00:53:34I nie.
00:53:35Tak.
00:53:36Tak.
00:53:37Zdjęcia i montaż
00:54:07Zdjęcia i montaż
00:54:37Zdjęcia i montaż
00:55:07Zdjęcia i montaż
00:55:37Zdjęcia i montaż
00:56:07Zdjęcia i montaż
00:56:37Zdjęcia i montaż
00:57:07Zdjęcia i montaż
00:57:37Zdjęcia i montaż
00:57:39Zdjęcia i montaż
00:57:41Zdjęcia i montaż
00:57:43Zdjęcia i montaż
00:57:45Zdjęcia i montaż
00:57:49Zdjęcia i montaż
00:57:51Zdjęcia i montaż
00:57:55Zdjęcia i montaż
00:58:01Zdjęcia i montaż
00:58:03Zdjęcia i montaż
00:58:05Zdjęcia i montaż
00:58:07Zdjęcia i montaż
00:58:09Zdjęcia i montaż
00:58:13Zdjęcia i montaż
00:58:15Zdjęcia i montaż
00:58:19Zdjęcia i montaż
00:58:21Zdjęcia i montaż
00:58:25Zdjęcia i montaż
00:58:27Zdjęcia i montaż
00:58:31Zdjęcia i montaż
00:58:33Zdjęcia i montaż
00:58:37Zdjęcia i montaż
00:58:39Zdjęcia i montaż
00:58:41Zdjęcia i montaż
00:58:43Zdjęcia i montaż
00:58:45Zdjęcia i montaż
00:58:47Zdjęcia i montaż
00:58:49Zdjęcia i montaż
00:58:51Zdjęcia i montaż
00:58:53Zdjęcia i montaż
00:58:55Zdjęcia i montaż
00:58:57Zdjęcia i montaż
00:58:59Zdjęcia i montaż
00:59:01Zdjęcia i montaż
00:59:03Zdjęcia i montaż
00:59:05KONIEC
00:59:35KONIEC
01:00:05KONIEC
01:00:28KONIEC
01:00:29KONIEC
01:00:29Też nie przyjechał?
01:00:31Nie przyjechał.
01:00:49Cześć! Co z Danusią?
01:00:55W porządku.
01:00:57Pazdro, oszczeci starej.
01:00:59A ja tobie.
01:01:01Możemy się zamienić.
01:01:03Nie bluźnij.
01:01:05Ty myślisz, że po co ja to robię?
01:01:07Biegam dla przyjemności?
01:01:11Ale już wolę to niż siedzieć z nią w domu.
01:01:15Zrzucę jeszcze dwa kilo i zmieszczę się w swoje stare dżinsy.
01:01:21Boję się, że przedtem od tego zgłupiejesz.
01:01:23To wy miejs coś lepszego.
01:01:25Proszę bardzo.
01:01:29Załóżmy drużynę piłkarską.
01:01:31We dwójkę?
01:01:35Nie, w szóstkę.
01:01:37Kurier Polski organizuje turniej szóstek piłkarskich.
01:01:41Potrzeba sześciu kumpli.
01:01:43Bocian.
01:01:45Bocian.
01:01:49Gdzie?
01:01:51Stefan Bocian, głupku, no.
01:01:53Nie pamiętasz?
01:01:55Grał w szkole najlepiej na lewym skrzydle.
01:01:57A, taki długi czarny.
01:01:59No.
01:02:01No, to jest nas już trzech.
01:02:03Na razie jest nas dwóch.
01:02:05A tylu nas było.
01:02:09Całe podwórko kumpli.
01:02:11Tak.
01:02:13Ja też pamiętam tylko samych chłopaków.
01:02:15Dziewczyny ani jednej.
01:02:17Może były, ale myśmy wtedy na nie nie zwracali uwagi.
01:02:21Ech, chłopaki, gdzie jesteście?
01:02:51Kałe w szkole le Terre,
01:03:09Szkoda.
01:03:21Muzyka
01:03:51Muzyka
01:04:21Muzyka
01:04:30Muzyka
01:04:39Muzyka
01:04:48Muzyka
01:04:57Muzyka
Comments