Skip to playerSkip to main content
  • 17 minutes ago
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30Słuchaj, mógłbyś do nas spać od czasu do czasu, co?
00:36Sprawdzę, ci się uczymy.
00:38Powiedziałam, żeby cię traktowała jak ojca.
00:43Zrób to dla mnie, co? Jasiu.
00:47Ale potąd mam bab. Rozumiecie? Potąd.
00:51No przepraszam, przepraszam, ale...
00:53No... A na co ona zdaje?
00:57Na uniwerek.
00:59Jest wzorowa, słuchaj, wzorowa uczennica zdaje maturę. Zna groba.
01:07No dobra, no... Jasienku, lodówka pełna. Wiesz, pieniądze ma.
01:12Dobrze, dobrze. A ja nad morzem, wiesz co?
01:18No już dobra, bo się zmęczysz.
01:20No dobra, jedźcie na ten urlop. Życzę wam dużo słońca, pogody.
01:24Dziękuję, Jasienku.
01:27Dobra, jedziemy.
01:29Tak może się od razu.
01:30Człyniemy.
01:31Dobra, jedziemy, rozrywaj wypełnić.
01:33Miśle, rozrywaj, wypełnić...
01:35...dobra, jedziemy.
01:36Współpraca.
01:37Dobra, jedziemy.
01:38Dobra, jedziemy.
01:39Tobra, jedziemy się.
01:41Dobra, jedziemy.
01:43Dobra, jedziemy.
01:44Dobra, jedziemy.
01:46Uwaj, jedziemy.
01:48KONIEC
02:18KONIEC
02:48KONIEC
03:18KONIEC
03:48KONIEC
03:50KONIEC
03:52KONIEC
03:54KONIEC
03:56KONIEC
03:58KONIEC
04:00KONIEC
04:02KONIEC
04:04KONIEC
04:06KONIEC
04:08KONIEC
04:10KONIEC
04:12KONIEC
04:14KONIEC
04:16Przyniosłam wam kanapki.
04:18Przerwa chłopcy, jemy!
04:20Ustawaj Jasiu!
04:22Nie dotykaj mnie!
04:24Jasiu, chodź z nami!
04:26Janek!
04:28Nie będę nic jadł.
04:32To tak się uczysz, co?
04:34Już się wszystkiego nauczyłam.
04:36Nie dzwoniłeś, nie przychodziłeś, myślałam, że...
04:38Nie przychodź tu!
04:40Ale...
04:42Żadne ale!
04:46To są poważne męskie sprawy, a nie zajęcie dla panienek.
04:50Jak się wszystkim nauczyłaś, to...
04:52to iść do dyskoteki albo do kina, ale tutaj mi nie przychodzi cholera!
04:54Masz to dla ciebie na szczęść.
04:58Co to jest?
05:04Co?
05:06Co to jest?
05:08Sama haftowałam całą noc.
05:10To tak się uczysz?
05:14Tak.
05:16Zabieraj to.
05:18Może jeszcze sama na drutach robiłaś, co?
05:20Nie, kupiłam.
05:22Mówię ci, zabieraj!
05:24A pewnie pieniądze na to ukradłaś ujcu, co?
05:26Nie! Sprzedałam warkocz na treskę!
05:28Cholera, jasna!
05:30Zabieraj to.
05:32Nie, prezentów się nie oddaję.
05:34Zabieraj to, kozo! Cholerna, mówię ci, no!
05:36Bierz to!
05:38Nie, prezentów się nie oddaję!
05:40Nie, prezentów się nie oddaję!
05:42Nie, prezentów się nie oddaję!
05:44Nie, prezentów się nie oddaję!
05:46Zabieraj to!
05:48Nie, prezentów się nie oddaję!
05:50Ja weź, nie?
05:52Jaśu, co narzeczona?
05:59Nie, tam pomylona.
06:02Ale ładna, ładna, biedne dziecko.
06:05Takie młoda, już chore. A skąd ona?
06:08Ze Skarżycka.
06:10Skąd, Jaśu?
06:11Ze Skarżycka.
06:12Pobiegła do Skarżycka teraz, a?
06:14Skarżycka.
06:16Jaśu, mogę się nią zaopiekować.
06:20Coś, coś, coś.
06:50Zaintec.
06:52Coś, coś, coś.
06:53Coś, coś, coś...
06:57Coś.
07:00Dzięki za oglądanie!
07:30Dzięki za oglądanie!
08:00Dzięki za oglądanie!
08:31Ekspresowy Krakus do Krakowa, Radomia Skarżyska, 17.18.
08:35Osobowy dotyczące...
08:37Dzięki za oglądanie!
08:39Dzięki za oglądanie!
08:41Dzięki za oglądanie!
08:43Dzięki za oglądanie!
08:45Dzięki za oglądanie!
08:47Dzięki za oglądanie!
08:49Dzięki za oglądanie!
08:51Dzięki za oglądanie!
08:53Dzięki za oglądanie!
08:55Dzięki za oglądanie!
08:57Dzięki za oglądanie!
08:59Dzięki za oglądanie!
09:01Dzięki za oglądanie!
09:03Dzięki za oglądanie!
09:05Dzięki za oglądanie!
09:07Dzięki za oglądanie!
09:09Dzięki za oglądanie!
09:11Dzięki za oglądanie!
09:13Dzięki za oglądanie!
09:15Dzięki za oglądanie!
09:17Dzięki za oglądanie!
09:18Dzięki za oglądanie!
09:19Dzięki za oglądanie!
09:21Dzięki za oglądanie!
09:27D�� Power, co jest najbliższga przyjemność jest mająca וא�!
09:29ину火 do ustawy!
09:30Dzięki za oglądania!
09:38Część!
09:40Mamy kolejny got국, który z flightsu up!!
09:41Bo Bor apparent sunlight izability!
09:46Co jest najbliższa z nas jem?
09:48Warka.
09:49Co?
09:50Warka!
10:16Lubisz kurczaka po normandzku?
10:19Hmm?
10:26Za dwa dni mam urodziny, zapraszam przyjaciół.
10:29Przyjdziesz też?
10:32Nie no, jak Boga kocham.
10:34Ja naprawdę kiedyś się zleję.
10:36Małga się mnie upoważniła.
10:38Za co?
10:39Za co?
10:46Piękno – open.
10:52Co?
10:54KONIEC
11:24KONIEC
11:26KONIEC
11:28KONIEC
11:30KONIEC
11:32KONIEC
11:34Co? Ty tak chcesz iść?
11:36No ja?
11:38No przecież na przyjęcie i to do kobiety tylko garnitur.
11:41Ach, nie to...
11:42No dobrze, jak nie chcesz tego czarnego, to weź ten popielaty z zielonym krawatem, no.
11:46O, zobacz.
11:47Mamuniu, tam są same szczeniaki.
11:50No tak, ale przecież...
11:55Ja tam będę tylko za przyzwoiskie, nie chcę im swoim wyglądem psuć zabawy, no.
11:59Ale to ja się już na niczym nie znam.
12:06Boś, te wariacie!
12:20Sous-titrage ST' 501
12:50KONIEC
13:20KONIEC
13:22Ładne, tak?
13:25Wydało się.
13:28No cóż, czego mógłbym się życzyć?
13:32Zdrowia, szczęścia, pomyślności.
13:34No i oczywiście zdanie egzaminy.
13:42Na fakt.
13:50Sprawdzimy, czego się nauczyłaś. Jak przyjdą goście, będziesz to miała z głowy.
13:56Dobrze.
13:57Dobrze.
13:58Chcesz drinka?
13:59Nie, nie. Podręczniki.
14:20Nie wiem, czy jest to najodpowiedniejszy strój.
14:29Poznajesz?
14:33Cioci Małgosi, tylko trochę przerobione.
14:38Siadaj.
14:46Wyłącz tą muzykę.
14:47Siły dziewczynę.
14:50Ssaki naczelne.
15:05Ssaki naczelne?
15:07Tupaje.
15:13Małpiatki.
15:16Wraki.
15:17I małpy.
15:19Rodzaje terapizmów.
15:21Hydrotropizm.
15:22Fatotropizm.
15:23Geotropizm.
15:24i...
15:25i...
15:26i...
15:27i...
15:28i...
15:29i...
15:30i...
15:31i...
15:32i...
15:34i...
15:35i...
15:36i...
15:37i...
15:38i...
15:39i...
15:40i...
15:41i...
15:42i...
15:44i...
15:45i...
15:46i...
15:47i...
15:48i...
15:51i... i...
15:58Hemotropis.
16:28Tak się starałam, tak się starałam, jak ten skubany się przepalił.
16:48Gaby, Gaby nie płacz, ja wierzę ci, że on naprawdę był wspaniały, no.
16:56Słuchaj, a gościom to powiem, że to ja przypaliłem, że to moja wina, dobrze?
17:00Jakim gościom czyś ty zwariował? Przecież to wszystko dla ciebie.
17:05Co?
17:06To te puchtuła.
17:09Co?
17:10No dla ciebie to wszystko.
17:15Ach tak. A to wiesz, to nawet lepiej. Nienawidzę kurczaków.
17:21Tak mówisz?
17:22Nie, naprawdę, wierz mi, musiałbym się przymuszać przy jedzeniu, no.
17:26No chodź, chodź.
17:28Nie jesz wszystko, umiem.
17:30Nie, ale posiedzimy, pogadamy, przy to twoje urodziny.
17:34Zobacz, jak ja wyglądam.
17:39Jesteś śliczna.
17:43Naprawdę, jesteś śliczna jak, jak poranek, czysty wiosenny, jak, jak nie wiem co.
17:51Jak tamta.
17:52Jaka tamta?
17:53Tamta z zoo.
17:54A, nie.
17:55A nie.
17:56To zupełnie coś innego.
17:57Ale ty jesteś ładniejsza.
17:58Tak mówisz.
17:59Nie traktujesz mnie poważnie.
18:00Chciałeś mnie bić?
18:01Kupiłaś mi lizaka.
18:02Ohohoho.
18:03Dzięki Bogu.
18:04Za co tak dziękuję.
18:05No, że się śmiejesz.
18:06Ach, ci Francuzi.
18:07Cóż za wytworny smak?
18:08To zupełnie coś innego.
18:09To zupełnie coś innego.
18:10Ale ty jesteś ładniejsza.
18:11Tak mówisz.
18:12Nie traktujesz mnie poważnie.
18:13Chciałeś mnie bić?
18:14Kupiłaś mi lizaka.
18:15Ohohoho.
18:16Dzięki Bogu.
18:17Za co tak dziękuję.
18:18No, że się śmiejesz.
18:19Ach, ci Francuzi.
18:20Cóż za wytworny smak?
18:21No, że się śmiejesz.
18:22No, że się śmiejesz.
18:23Ach, ci Francuzi.
18:24Cóż za wytworny smak?
18:25No, że się śmiejesz.
18:26No, że się śmiejesz.
18:27Oni naprawdę wiedzą, co dobrze.
18:30A jaka delikatna skórka.
18:31Czuje pan ten subtelny zapach?
18:35Ananasa?
18:36Chyba brzoskwini.
18:39A, do prawdy?
18:41Przy pani to wszystko mi się myli.
18:46Pani mi roztkliwia.
18:50Ile faut manger pour vivre.
18:54A ten Klemens wyjątkowo złeśliwie strzela, nieprawdaż?
19:08Aha, podkręconą piłką, rogalem, ale go rozgryzłem.
19:12Samek sit.
19:14Oczywiście.
19:16Przy panu czuje się taka malutka.
19:19No tańczmy, tańczmy, dlaczego nie tańczymy?
19:21Szanowna pani, jeśli idzie o tańiec, to ja jestem taki bardziej nieudały.
19:27Wie pani, nie było okazji, więc nie chciałbym w tańcu popełnić jakiegoś hopa.
19:51Ładny opiekun.
20:15Co pan mówi?
20:16Nic. Dobrze, że nas ciocia nie widzi.
20:18O, jestem już dorosła, a zresztą zawsze mogę liczyć na pana dyskrecję.
20:24Oczywiście. Janek, serce.
20:26Do usług.
20:26Ostatni błędny rycerz, który potrafi prawdziwie kochać w niedoli i rozpaczy.
20:33Pani mi pochlebia.
20:35Podziwiam cię.
20:36Gabinie, trochę się chyba upiłaś.
20:42O, szem, lekko.
20:44Ale tym bardziej pogardzam tymi kobietami.
20:46Z Mielejówka, Piotrkowa, Włtuska.
20:50Ciekawe.
20:52Ciekawe, ciekawe.
20:53A na przykład ta Danusia?
20:56Danusia?
20:57Tak. Ta nieszczęśliwa fryzjerka.
20:59Czekaj, czekaj.
21:00Skąd to wiesz?
21:01A, nieważne, nieważne. Tańczmy, tańczmy, tańczmy.
21:06Czy Don Pichot tańczył?
21:08Chyba nie, nie przypominam sobie.
21:10Czekaj.
21:12Powiedz mi, skąd to wiesz.
21:13Nieważne.
21:16Wszystko wiem, wszystko, wszystko, wszystko wiem, jak błądziłeś po dworcach, szukając tej dziewczyny.
21:22Jak mało nie oszalałeś.
21:24Jesteś fantastyczny.
21:25Dosyć.
21:26Skąd to wszystko wiesz?
21:28A co mi dasz, jak powiem?
21:29Klapsa.
21:34Z pamiętników.
21:37Z pamiętników Małgosi?
21:41No.
21:42No, pocałuj mnie.
21:59Z pamiętników Małgosi?
22:12KONIEC
22:42KONIEC
22:46KONIEC
22:48Ależ ona musi pana kochać
22:50Była tutaj
22:52Kwiatki przyniosła
22:54Z godzinkę temu
22:56KONIEC
22:58KONIEC
23:00KONIEC
23:02KONIEC
23:04Co, pani Janku?
23:06Zakulamy, co?
23:08Zakulamy
23:10No, ja wiem wszystko, maj Janku
23:18Już kończę, synku, zaraz ci dam zupę
23:20Chwileczkę
23:28Co to jest?
23:30To dla ciebie
23:32Taka młoda panienka przyniosła
23:34Od Krukowskich
23:36Z przeprosinami
23:40Dzień dobry
23:48Dzień dobry
23:50Pani Janku
23:52Był do pana telefon
23:54Dwa razy dzwoniła
23:56Ja to już nie pracuję
23:58Jak to pan nie pracuje?
24:00No dla niej nie pracuję
24:02Pani Janku, ja nie umiem kłamać
24:04Panie inżynierze
24:06Bardzo panie proszę
24:08No co ja z panem mam?
24:12Dziękuję
24:14Przyszła baba do lekarza
24:16A lekarz mówi
24:18Co pani jest?
24:20A ona mówi
24:22Krawcowa
24:24Co to za świństwo?
24:26To moje
24:28Jak Julian przyniósł z działki
24:30Przepraszam bardzo panie Janku
24:32Zrobiłem się nerwowe
24:34Przyszła baba do lekarza kazezowa
24:36Przyszła baba do lekarza kazezowa
24:38No zaczekaj chwilę
24:40Czego ty chcesz ode mnie co?
24:42Czego chcesz?
24:44Dlaczego nie jesteś na uczelni?
24:46No zaczekaj chwilę
24:58Czego ty chcesz ode mnie co?
25:02Czego chcesz?
25:04Dlaczego nie jesteś na uczelni?
25:06To nie właśnie
25:08Najważniejsze
25:10Że ciebie widzę
25:12Nie opowiadaj głupstw
25:14Jutro wraca Małgosia i jutro wszystko się skończy
25:16Nie
25:17Dzisiaj
25:18Dzisiaj musimy porozmawiać
25:20Dzisiaj to ja mam mecz
25:21To dla nas ostatnia szansa
25:23Mam mecz słyszysz?
25:24Więc proszę bardzo
25:26Jeśli masz coś do powiedzenia to od razu
25:28A czy możemy usiąść w kawiarni?
25:31Proszę cię
25:33Nie najlepiej się czuję
25:44Słucham cię Gabi
25:54Masz pięć minut
25:56Masz pięć minut
25:57Od razu
26:08Tak
26:10Asz pięć minut
26:12I love you.
26:15Te quiero.
26:17Ty woli o bene.
26:21Ja lubię ciebie.
26:26To wszystko?
26:32Nie.
26:34Kochan Cię.
26:44To wszystko było w tych książkach?
26:48Nie.
26:50To jest w sercu.
27:04No dobra.
27:12To ja ci opowiem dalszy ciąg.
27:16Załóżmy, że ci uwierzyłem.
27:20To co?
27:21Pobraliśmy się, widzieliśmy ślub cichy, skromny, prawie w tajemnicy.
27:28Ale i tak to będzie sensacja, o której będą ze zgrozą mówiły ciotki.
27:35Na co dalej?
27:36Dostaliśmy mieszkanie w nowym osiedlu.
27:39Ale i tam ludzie, którzy początkowo brali nas za ojca i córkę.
27:46Po pewnym czasie przestaną nam się w ogóle kłaniać.
27:49A ich dzieci zaczną nas pokazywać palcami i wyśmiewać się.
27:54To też wtedy zaczniemy zamykać się coraz częściej w domu.
27:59Zaprzestaniemy wizyt u znajomych, przestaniemy chodzić do kina, do teatru.
28:04Zerwiemy wszystkie kontakty.
28:10I od tego czasu zaczniesz coraz częściej wyglądać przez okno i gapić się na coś bez sensu.
28:18A ja zacznę kupować nowe meble albo jakieś tam nowe głupstwa tylko po to, żebyśmy mieli o czym ze sobą rozmawiać albo cieszyć się przez godzinę czy dwie.
28:26A potem zaczniesz coraz później wracać do domu, aż...
28:32Aż w pewnej nocy nie wrócisz w ogóle.
28:36Następnego dnia nawet nie będziesz próbowała się tłumaczyć.
28:40Ja...
28:42Nawet...
28:44Nawet nie będę nalegał.
28:46Coraz bardziej w tobie zakochany i...
28:50I rozpaczliwie próbując ratować nasze małżeństwo będę nalegał na dziecko, o którym ty też będziesz marzyła.
29:00Tylko jakoś tak dziwnie się będzie składało, że będziesz to wszystko wlekała do następnych egzaminów, do kolejnych wakacji.
29:09No i co?
29:10I nagle wydam ci się...
29:14Wydam ci się bezdennie głupi, coraz mniej będzie spraw, o których będziesz chciała ze mną rozmawiać.
29:21A na wakacjach zakochasz się w brodatym studencie malarstwa.
29:29Wrócisz jeszcze piękniejsza i jeszcze bardziej opryskliwa.
29:34I pewnego dnia czując, że... że... że wyślizgujesz mi się.
29:41Po chamsku zleję cię.
29:44Do krwi.
29:46I potem będziemy obydwoje płakać.
29:51Będę cię śmieszył swoją staroświecką zazdrością.
29:55Swoimi starokawalerskimi, starczymi przyzwyczajeniami.
29:59Potem zaczniesz zdradzać mnie normalnie.
30:02A ja będę cię lał.
30:04I będziemy jednakowo się bać.
30:06I nienawidzić.
30:10A po roku...
30:12Wystąpisz o rozmowę.
30:23Ja nie tego chcę.
30:26Ja chcę, żebyś przyszedł dzisiaj do mnie wieczorem.
30:30To będzie nasz ostatni dzień.
30:32Nie, Gabi.
30:35Dzisiaj mam mecz.
30:37Ale musisz coś dla mnie zrobić.
30:38Przynajmniej raz w życiu.
30:41Zobaczymy się jutro.
30:43Muszę już wycieć.
30:44Nie. O szóstej.
30:45Czekam o szóstej!
30:46Czekam o szóstej!
30:55No panowie, zaczynamy.
30:56Czekam o szóstej!
30:57Czekam o szóstej!
30:58Czekam o szóstej!
30:59Czekam o szóstej!
31:03Czekam o szóstej!
31:04Czekam o szóstej!
31:05Dzień dobry państw!
31:07Czekam o szóstej!
31:08W imieniu organizatorów witam na inauguracji tradycyjnych rozgrywek warszawskiej ligi szóstek piłkarzy.
31:16Turniejowi temu od początku patronuje redakcja Kuriera Polskiego, ja osobiście.
31:25Widząc w nim duże walory umastawiania kultury fizycznej, a także okazję do podniesienia sprawności w walce, która powinna dostarczyć wszystkim wiele emocji.
31:38Zespół Nasza Wola reprezentować będzie w turnieju dzielnicę Ola, a występują w nim przyjaciele z jednego podwórka.
31:50Trenerem koordynatorem drużyny jest Józef Kielicki.
31:54W drużynie występują Józef Bociek-Pieknak, Wiktor Ostalczyk-Duchowy, Aleksander Komuda-Student.
32:04Tycjan Miętalski, pracownik zakładów wodno-kanalizacyjnych.
32:11Jacek Madziarski, naukowiec.
32:17Jan Serce, kapitan zespołu, pracownik zakładów wodno-kanalizacyjnych.
32:26Sędziuje Włodzimierz Miśniewski, a przeciwnikiem jest rodzinna drużyna Durajusz-Czerniakowa w składzie.
32:34Nadeusz Duraj, kapitan z zawodu drukarz.
32:38Edward Duraj, drukarz.
32:41Wiktor Duraj, drukarz.
32:45Konrad Duraj, drukarz.
32:49Wiktor Duraj, drukarz.
32:52Waldemar Kowalski, szwagier Durajusz.
32:56Włodzimierz Krzyński, także szwagier.
33:00Trenerem jest Andrzej Ryb z zawodu drukarz.
33:04Witając jeszcze raz serdecznie w imieniu organizatorów, uczestników dzisiejszego meczu oraz grono zagorzałych kibiców, życzę wszystkim wielu sportowych emocji.
33:20A zespołom, nasza wola i Duraj United, walki fair, myśl szlachetnych idei.
33:28Niech zwycięża lepszy.
33:30Koleżanko, ja ty.
33:35Czerwczesz!
34:00Chyba nam dokopił.
34:06Raz godzi śmierci.
34:09Raz godziny tej oczekiwania.
34:11I w głowie yra.
34:12Raz godziny
34:14dogozi śmierć.
34:15Zdjęcia
34:16Krystian conseguent
34:18Szkoda
34:19Konrad
34:20Zdjęcia
34:21Trwa
34:23Wśród
34:24Zdjęcia
34:25Szkoda
34:25Pisza
34:27Przemię
34:29Zdjęcia
34:30Kozynko
34:31Przemię
34:33Wyglóg
34:35Brzeb
34:36W obie
34:37W lewo, w lewo, w lewo, nie bój się, nie bój się, nie bój się, serce, serce, trzymać tutaj.
35:07Zagraj mu na pióro, oddaj, oddaj, oddaj, oddaj, oddaj.
35:15Dobrze, witej, powtaj, powtaj, powtaj, powtaj, powtaj, powtaj, powtaj.
35:22Wracaj, wracaj, wracaj.
35:24Wracaj.
35:25Wracaj, wracaj, wracaj, wracaj, wracaj, wracaj, wracaj, wracaj, wracaj.
35:49Chciałem coś nigdy nie skończyć.
35:55Noga się boli?
36:01Nie, ja nie mam zdrowia.
36:03Daj, Ty, że gdzieś biesz... a później Ty.
36:05Wystam się.
36:11Wiele, jeśli jest śpala ugrę.
36:18A to, że zipie, no?
36:21No, nie, no, nie, no, nie, no bo ja.
36:23Chciałem.
36:24O, nie ściegle za to, bo ja...
36:26O, odbawaj, środek to...
36:28Pięknie, strzelaj, nie wiem, pomiję.
36:54O, nie, ale...
36:56O, nie, ale...
36:58O, nie, ale...
37:00O, nie, ale...
37:02O, nie, ale...
37:04O, nie, ale...
37:06O, nie, ale...
37:08Ale, nie, ale...
37:10Ale, nie, ale wiesz, jak on mnie kopnął?
37:12No, no, no, no...
37:14A ja miałem tam piłknowanie na...
37:16Wyszedł i wyskoczył drugi...
37:18Ale, to jest piłka.
37:20O, nie, ale...
37:22O, nie, ale...
37:24O, nie, ale...
37:26O, nie, ale...
37:28O, nie, ale...
37:30O, nie, ale...
37:32O, nie, ale...
37:34O, nie, ale...
37:36Jasiu, wszyscy w ciebie wierzymy.
37:38Rób tak, jak ciebie uczyłem, pamiętajcie.
37:40O, pokój...
37:50O, nie, ale...
37:52O, nie, ale...
37:54O, nie, ale...
37:56O, nie, ale...
37:58O, nie, ale...
38:00O, nie, ale...
38:02O, nie, ale...
38:04O, nie, ale...
38:06O, nie, ale...
38:08O, nie, ale...
38:10O, nie, ale...
38:12O, nie, ale...
38:14O, nie, ale...
38:16O, nie, ale...
38:18Zdjęcia i montaż
38:48Zdjęcia i montaż
39:18Zdjęcia i montaż
39:48Zdjęcia i montaż
40:18Zdjęcia i montaż
40:48Zdjęcia i montaż
41:18Zdjęcia i montaż
41:48Zdjęcia i montaż
42:17Zdjęcia i montaż
42:47Zdjęcia i montaż
43:17Zdjęcia i montaż
43:47Zdjęcia i montaż
44:17Zdjęcia i montaż
44:47Zdjęcia i montaż
45:17Zdjęcia i montaż
45:47Zdjęcia i montaż
46:17Zdjęcia i montaż
46:47Zdjęcia i montaż
47:17Zdjęcia i montaż
47:47Zdjęcia i montaż
48:17Zdjęcia i montaż
48:47Zdjęcia i montaż
49:17Zdjęcia i montaż
49:47Zdjęcia i montaż
50:17Zdjęcia i montaż
50:47Zdjęcia i montaż
51:17Zdjęcia i montaż
51:47Zdjęcia i montaż
52:17Zdjęcia i montaż
52:47Zdjęcia i montaż
Comments

Recommended