Skip to playerSkip to main content
  • 20 minutes ago
Transcript
00:00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:01:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:01:29ZA OBSERWACIE
00:01:59ZA OBSERWACIE
00:02:29ZA OBSERWACIE
00:02:59ZA OBSERWACIE
00:03:29ZA OBSERWACIE
00:03:59ZA OBSERWACIE
00:04:29ZA OBSERWACIE
00:04:59ZA OBSERWACIE
00:05:29ZA OBSERWACIE
00:05:59ZA OBSERWACIE
00:06:29ZA OBSERWACIE
00:06:59ZA OBSERWACIE
00:07:29ZA OBSERWACIE
00:07:59ZA OBSERWACIE
00:08:29ZA OBSERWACIE
00:08:59ZA OBSERWACIE
00:09:29ZA OBSERWACIE
00:09:59ZA OBSERWACIE
00:10:29ZA OBSERWACIE
00:10:59ZA OBSERWACIE
00:11:29ZA OBSERWACIE
00:11:59ZA OBSERWACIE
00:12:29ZA OBSERWACIE
00:12:59ZA OBSERWACIE
00:13:29ZA OBSERWACIE
00:13:59ZA OBSERWACIE
00:14:29ZA OBSERWACIE
00:14:59ZA OBSERWACIE
00:15:29ZA OBSERWACIE
00:15:59ZA OBSERWACIE
00:16:29ZA OBSERWACIE
00:16:59ZA OBSERWACIE
00:17:29ZA OBSERWACIE
00:17:59ZA OBSERWACIE
00:18:29Jacek
00:18:59ZA OBSERWACIE
00:19:29ZA OBSERWACIE
00:19:59ZA OBSERWACIE
00:20:29ZA OBSERWACIE
00:20:59A czekaj
00:21:29ZA OBSERWACIE
00:22:29No i teraz
00:22:59ZA OBSERWACIE
00:23:29ZA OBSERWACIE
00:23:59ZA OBSERWACIE
00:24:59ZA OBSERWACIE
00:25:29CERWACIE
00:25:59ZA OBSERWACIE
00:26:59ZA OBSERWACIE
00:27:29ZA OBSERWACIE
00:27:59ZA OBSERWACIE
00:28:31ZA OBSERWACIE
00:29:01ZA OBSERWACIE
00:29:31ZA OBSERWACIE
00:29:33ZA OBSERWACIE
00:29:35ZA OBSERWACIE
00:29:37ZA OBSERWACIE
00:29:39ZA OBSERWACIE
00:29:41ZA OBSERWACIE
00:29:43ZA OBSERWACIE
00:29:45ZA OBSERWACIE
00:29:47ZA OBSERWACIE
00:29:49ZA OBSERWACIE
00:29:51ZA OBSERWACIE
00:29:53ZA OBSERWACIE
00:29:55ZA OBSERWACIE
00:29:57ZA OBSERWACIE
00:29:59ZA OBSERWACIE
00:30:01ZA OBSERWACIE
00:30:03ZA OBSERWACIE
00:30:05ZA OBSERWACIE
00:30:07ZA OBSERWACIE
00:30:09No co jest z tobą?
00:30:25Spóźnia Krzyja, jesteś do tego nieubrany?
00:30:27O nie, Krzyż, na mnie sam jestem w ścieku.
00:30:29Cześć.
00:30:30Czoł, chłopaki!
00:30:31Jasiu, Jasiu, na boisku!
00:30:33Czekaj, czekaj.
00:30:34Muszę dzisiaj wyjechać.
00:30:36Dostałem funkcję wczasy nad morzem.
00:30:39No Jasiu, zrozum, no obiecałem Małgońscy już od dwóch lat ten wyjazd.
00:30:43Dobra, poszukamy sobie kogoś innego.
00:30:45Ale Jasiej, Jasiek, będę trenował indywidualnie, no.
00:30:48Za dwa tygodnie sam się przekonasz.
00:30:49Jasiu, na boisku!
00:30:51Czekaj, Józiu, czekaj.
00:30:53No dobra, zobaczymy.
00:30:55No chodź pograź sobie.
00:30:56A jesteś, jesteś moim przyjacielem?
00:30:59No ja.
00:31:00No dobra, to chodź, coś ci pokażę.
00:31:06Dzień dobry.
00:31:07Dzień dobry.
00:31:07Gabriela Metelska, siostrzenica Małgosi ze Skarżycka Kamilów.
00:31:13Przyjechała tutaj zdawać na studiach.
00:31:16Obiecaliśmy ojcu, że będzie u nas mieszkać.
00:31:20Jasienku.
00:31:23Mógłbyś do nas spaść od czasu do czasu.
00:31:25Co?
00:31:27Przypilnować, czy się uczy.
00:31:28Jaśku.
00:31:30Powiedziałem, że cię ma traktować jak ojca.
00:31:31W razie co, możesz nawet i przydać pasę.
00:31:38Jasiu.
00:31:43Jasiu.
00:31:46Zrób to dla mnie, co?
00:31:48Tak.
00:31:49A, wiesz, potąd mam mapę.
00:31:51O, potąd, potąd, no.
00:31:52Jasiu.
00:31:55A na co ona zdaje?
00:32:02Na uniwerek.
00:32:05Aha.
00:32:05Do zdrowia.
00:32:07Jest wzorowa uczennica, słuchaj.
00:32:08Zdała maturę z nagrodą.
00:32:10Tak cię proszę.
00:32:19No, no zrób.
00:32:21No dobra, no.
00:32:24Jedźcie na ten urlop.
00:32:26Życzę wam pogody.
00:32:27Jasienku.
00:32:27Dużo słońca, no.
00:32:28Pieniądze ma.
00:32:30Lodówka jest pełna.
00:32:31W razie co, nieżały pasy.
00:32:32A ja tam, wiesz.
00:32:36Zgoda?
00:32:37No dobra.
00:32:38No, to wyjdzieka.
00:32:40Trzymaj się.
00:33:10No, co jest?
00:33:25No, ile można?
00:33:26No i co, no łup?
00:33:41Szedłem i powiedziałem, że zgłaszam szóstkę piłkarską do turnieju.
00:33:47Pod nazwą Nasza Wola.
00:33:49I podałem personaliu.
00:33:53Zrobił się żół.
00:33:54Zawołali naczelnego.
00:33:56Poczęstowali koniakiem.
00:33:59No, bo wiedzieli, że skoro tak, no to właśnie my zainaugurujemy całe rozgrywki.
00:34:05Przyślą fotografę.
00:34:06Kiedy?
00:34:07Siedemnastego.
00:34:08No, co?
00:34:22Co się tak gawicie?
00:34:25Co, brudny gdzieś jest?
00:34:30Nie wiem.
00:34:32Za starzy jesteśmy po prostu.
00:34:34Siedemnastego z coraz większym uczuciem żalu, a zarazem jak gdyby z czymś na kształt podziwu.
00:34:43Biedny, spóźniony Don Quixote.
00:34:46Jego prostota, poczynań, żarliwość, uczuć są tak de mode.
00:34:49Ciekawe, na ile Jasiek zdaje sobie sprawę ze swojej nieprzystawalności, a na ile jest to celowe, jakby wykalkulowane.
00:34:59Co ja mówię, Jasiek i kalkulacja to śmieszne.
00:35:02W każdym razie, przez te ostatnie dwa tygodnie, w których nie przychodził, schudł, posmutniał i najwyraźniej unika mego wzroku.
00:35:11Wydaje mi się, że nie, prawie jestem pewna, że mnie zdradził.
00:35:15To bez sensu.
00:35:16Czy można mówić o zdradzie czegoś, co nigdy nie miało miejsca.
00:35:20W każdym razie, jeśli tak, to trochę przykro.
00:35:24Ale makaron usmakował.
00:35:28Wtorek.
00:35:29Poznałam panią Danuty, dobrze gra w pchełki.
00:35:33To dziwne, co dzieje się z mężczyznami, którzy zbyt długo byli sami.
00:35:46Poznałam panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią, panią
00:36:16KON. D. Cia. KON. D. Cia.
00:36:46KON. D. Cia.
00:37:16KON. D. Cia.
00:37:46KON. D. Cia.
00:38:16KON. D. Cia.
00:38:46KON. D. Cia.
00:39:16KON. D. Cia.
00:39:46KON. D. Cia.
00:40:16KON. D. Cia.
00:40:46KON. D. Cia.
00:41:16KON. D. Cia.
00:41:46KON. D. Cia.
00:42:16KON. D. Cia.
00:42:46KON. D. Cia.
00:43:16KON. D. Cia.
00:43:46KON. D. Cia.
00:44:16KON. D. Cia.
00:44:46KON. D. Cia.
00:45:16KON. D. Cia.
00:45:46KON. D. Cia.
00:46:16KON. D. Cia.
00:46:46KON. D. Cia.
00:47:16KON. D. Cia.
00:47:46KON. D. Cia.
00:48:16KON. D. Cia.
00:48:46KON. D. Cia.
00:49:16KON. D. Cia.
00:49:46KON. D. Cia.
00:50:16KON. D. Cia.
00:50:46KON. D. Cia.
00:51:16KON. D. Cia.
00:51:46KON. D.
00:52:16D. Cia.
00:52:18D. Cia.
00:52:48D. Cia.
00:53:18Cia.
00:53:48Cia.
00:53:50D. Cia.
00:53:52D. Cia.
00:53:54D. Cia.
00:53:56D. Cia.
00:53:58D. Cia.
00:54:00D. Cia.
00:54:02D. Cia.
00:54:04D. Cia.
00:54:05D. Cia.
00:54:07D. Cia.
00:54:09D. Cia.
00:54:35D. Cia.
00:54:37D. Cia.
00:54:39D. Cia.
00:54:41D. Cia.
00:54:43D. Cia.
00:54:45D. Cia.
00:54:47D. Cia.
00:54:49D. Cia.
00:54:51D. Cia.
00:54:53D. Cia.
00:54:55KONIEC
00:55:25KONIEC
00:55:55KONIEC
00:55:57KONIEC
00:55:59KONIEC
00:56:01KONIEC
00:56:03KONIEC
00:56:05KONIEC
00:56:07KONIEC
00:56:09KONIEC
00:56:11KONIEC
00:56:13KONIEC
00:56:15KONIEC
00:56:17KONIEC
00:56:19KONIEC
00:56:21KONIEC
00:56:23Pięknie.
00:56:29A co, nie mówiłem, że artystka?
00:56:31Aaa, jak w niebie.
00:56:33Jak w radiu.
00:56:35Nie raj, tylko raj mu na mieszkanie.
00:56:39To są specjalne farby.
00:56:41Świecące.
00:56:43Marlika przywiozła je z zagranicy.
00:56:47Piękne.
00:56:49Jak ja to pani zapłacę.
00:56:51Przecież to majątek warty.
00:56:55W lesie nam, że nie podobało.
00:56:59To prezent.
00:57:01Prezent.
00:57:03Co?
00:57:05A nie mówiłem, że artystka.
00:57:07I potylka, potylka.
00:57:11Pak, potylka.
00:57:13P Alfred córcz.
00:57:17To ma do certeza.
00:57:19Tak, tak, tak, tak.
00:57:21B junge tãożoński.
00:57:25Zmar bacteria.
00:57:27Zdjęcia i montaż
00:57:57No, chłopcy, wasze zdrowie.
00:58:06Nie.
00:58:08Moglibyśmy wypić Rajmunda zdrowie.
00:58:11No, to na mnie już czas.
00:58:22Mama czeka, a stąd będzie ze dwie godziny drogi.
00:58:24Półtorej godziny, no, siedźcie jeszcze, zjedźcie coś, no, proszę.
00:58:28Nie, nie, może innym razem. Mama się czuje coś innego.
00:58:31Proszę, odprowadź Marielkę do doksówki.
00:58:36Ja bym już jeszcze tego...
00:58:38Odprowadź, odprowadź.
00:58:40Chwileczkę.
00:58:48Doleć.
00:58:51Chodź.
00:58:52Chodź.
00:58:55Chodź.
00:58:56Chodź.
00:58:57Chodź.
00:59:08To dla Was.
00:59:09Chodź.
00:59:12Chodź.
00:59:13No, chodź.
00:59:19Chodź.
00:59:21Chodź.
00:59:22To dla Was.
00:59:23Odegrawna jest pani stacja.
00:59:27No jak to, przeszło dwa lata.
00:59:28Co?
00:59:29Co, co? Nie mówi pani tędy, tędy.
00:59:31No tak, wspominał, wspominał, ale nie przypuszczałem, że to aż tak długo.
00:59:40Więc pani jest artystką.
00:59:43To ty, co ja tak twierdzi.
00:59:45Ja pracuję w teatrze, ale nie, nie jestem aktorką.
00:59:49Ja bym nigdy na to nie poszła.
00:59:51Dlaczego?
00:59:51Dlaczego? Kiedy warunki ma pani, no całkiem nie najgorsze.
00:59:56No wie pan, ja mam wykształcenie.
00:59:59Ja kończyłam szkołę teatralną, charakteryzację i teraz jestem charakteryzatorką.
01:00:04I bardzo to lubię robić, bo to jest bardzo piękny zawód.
01:00:07Tak, tak.
01:00:12Co?
01:00:13Rany boskie, co mi się przypomniało, muszę panu opowiedzieć.
01:00:16Raz mnie jeden filmowiec podrywał na rolę w filmie.
01:00:18Zaprosił mnie nawet do tego ich niego zlewu.
01:00:21Zlewu?
01:00:22No, nie.
01:00:23Zaraz, jak to się nazywa?
01:00:24Do ściekło!
01:00:25Aha.
01:00:26No i w tym ścieku bywają takie różne osoby, wie pan, aktorzy wszyscy.
01:00:30Ja bym tam chętnie poszła, tylko tycy ja mi nie pozwala.
01:00:32On jest cholernie zazdrosny.
01:00:35Aha.
01:00:37Damiast.
01:00:38Taki jesteś.
01:00:39Taki jesteś.
01:00:40Teraz wszystko rozumiem.
01:00:42Boże, ale mnie przestraszyłaś.
01:00:43Jesteś kłamca.
01:00:45Ten pamiętnik to lipa.
01:00:48Słyszy pani?
01:00:49Panią też oszukiwał.
01:00:50Uspokój się, kozo.
01:00:52I w ogóle się nie przedstawiłaś.
01:00:53Pani Gabriela.
01:00:54Takiej ręki nie podam.
01:00:56Zaraz.
01:00:57Jakiej takiej?
01:00:58Coś, szczyniaku.
01:00:59Z panią nie rozmawiam.
01:01:00Może pani odejść.
01:01:01Panie Janku, ja rzeczywiście mogę sobie zaraz stąd odejść.
01:01:05To jest jakieś dziwne vis-a-vis ta pańska narzeczona.
01:01:07Przepraszam, ale to nie jest moja narzeczona.
01:01:09Ona jest ze Skarżyska.
01:01:10Ja nie jestem ze Skarżyska.
01:01:12Ani nie jestem żadna narzeczona.
01:01:13Tym gorzej.
01:01:16Puść go.
01:01:17Pan Janku.
01:01:18Kurka uciekła, widzi pan.
01:01:21Zatrzymaj się na chwileczkę.
01:01:24Jasiu, tam są teksy.
01:01:26Oszukałeś mnie, słyszysz?
01:01:28Oszukałeś mnie.
01:01:29Prowadzisz podwójne albo niepotrójne życie.
01:01:32Zresztą teraz to wszystko jest możliwe.
01:01:34Dlaczego taki jesteś?
01:01:36Dlaczego ja w tamto wszystko uwierzyłam?
01:01:38Dlaczego ona mówi do Ciebie, Jasiu?
01:01:42Właśnie, panno Mariolu,
01:01:43proszę nie mówić do mnie, Jasiu.
01:01:45Ale ja mogę w ogóle do pana nie mówić.
01:01:47Tak jest!
01:01:47Niech pani w ogóle nic nie mówi!
01:01:48A ty przestań beczeć!
01:01:49Bardzo przepraszam, panno Mariolu.
01:02:08Przy okazji wszystko pani wytłumacz.
01:02:11Łapy przy sobie, dobrze?
01:02:12Rotoman się znalazł.
01:02:14Hamu wodziciel.
01:02:14Ty świn tuchu!
01:02:26Broniewskiego 57.
01:02:27Nie, nie, nie, nie.
01:02:28Jedziemy do delikatesów.
01:02:29Mam ochotę się upić.
01:02:30A co mi więcej pozostało?
01:02:33Co, co ty?
01:02:33Gorączkę masz?
01:02:34Łapy przy sobie.
01:02:36Rotoman uwodziciel.
01:02:39Na Broniewskiego.
01:02:40Nie, nie, nie, nie.
01:03:10Nie, nie, nie.
01:03:40Nie, nie, nie.
01:04:10Nie, nie, nie.
01:04:40Nie, nie.
Comments

Recommended