- 6 months ago
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Telewizja czeska
00:05przedstawia serial
00:09Milosza Macaurka i Waclava Borliczka
00:13Powrót Arabeli, czyli jak Rumburak został władcą krainy baśni.
00:30Król Zabawek Pan Pap powierzył Arabeli, która zna mowę zwierząt, pracę nad arafonem.
00:35Urządzenie to pozwoli ludziom porozumiewać się ze zwierzętami.
00:39Arabela pracuje w zoo.
00:41Honzik z Marzenką poszukują dzwoneczka, dzięki któremu dostaną się do Królestwa Baśni.
00:47Nie mają pojęcia, że w świecie ludzi znowu pojawił się czarodziejski pierścień, który znaleźli dwaj śmieciarze.
00:53Sprzedają go jubilarowi, który nawet nie przypuszcza, jaką wartość ma klejnot.
00:57Rodzinie Majerów grozi niebezpieczeństwo.
01:02Rumburak zamierza spełnić przepowiednie, zgodnie z którą zostanie władcą krainy baśni,
01:07wówczas kiedy uda mu się zniszczyć szczęście Arabeli.
01:11Pani czarna czarownica potajemnie zostaje sąsiadką Arabeli i Petra.
01:15Na wyspie Pultanella Rumburak zdobywa zielone jabłko,
01:18po zjedzeniu którego Arabela zamiast maleństwa urodzi babcię lub dziadka.
01:23Takie zdarzenie dla Arabeli i Petra byłoby nieszczęściem.
01:27Odcinek szósty. Fatalne jabłko.
01:36To na pewno była Ksenia?
01:38Petr twierdzi, że tak.
01:40Młody Nockemeller powiedział, że nasza tajemnicza przyjaciółka Ksenia.
01:44To zabawna sytuacja.
01:56Widzę, że nie za bardzo się przykładasz.
01:58Jeśli uda się przywieźć stamtąd nagranie wideo, to dopiero będzie sensacja.
02:18Skończcie już.
02:20Tyle już zniszczyliście.
02:21Pan Herman was pozabija.
02:26Dzień dobry.
02:29Cóż to, inżynierze, nie idzie pan dzisiaj do pracy?
02:33Zamieniliśmy się z mężem rolami, teraz ja pracuję.
02:36A ja zajmuję się domem.
02:39Jest pan naszym zaufanym sąsiadem, więc powiem panu prawdę.
02:43Wyrzucili mnie z pracy.
02:44Ale niech to zostanie między nami.
02:49Wiecie, że mamy nową sąsiadkę?
02:54Mieszka na waszym piętrze.
02:56Miłego dnia.
03:00Może pana podwieźć?
03:02To pewnie dla pani kłopot.
03:04Żaden kłopot.
03:05Podwiozę pana do parku.
03:07Do muzeum to już parę kroków.
03:09To miło z pani strony.
03:14Będzie mi smutno.
03:20Będzie mi smutno.
03:21Na swoje dano, pani Szenkowa, dziękuję.
03:23Dziękuję, na swoje dano.
03:24A, dobry den.
03:25Dzień dobry, co podać panie inżynierze?
03:27Może jakieś dobre jabłka?
03:32Te są bardzo smaczne.
03:34Specjalna odmiana, mają dużo witamin.
03:37Dobrze, tak.
03:37Poproszę kilka.
03:38Dobry den, dami.
03:40Dobry den.
03:42Słyszałam, że wyrzucili pana z pracy.
03:44Co za metod.
03:46Bez powodu wyrzucić człowieka.
03:49Ile płacę?
03:52Dwadzieścia pięć.
04:04Proszę.
04:05Proszę.
04:06Uparty jak osioł.
04:23Nie przeszkadzam?
04:26Pomyślałem, że przyda się pani do pomocy sekretarka.
04:30Dzień dobry.
04:31A to człowiek, dzięki któremu mamy tu tak wspaniałe warunki.
04:38Mamy jednak pewne trudności.
04:45Już czwarty raz proszę go, aby coś mi powiedział.
04:48Na przykład, że nie czuje się dobrze.
04:50A on w kółko o niegodnym traktowaniu zwierząt na świecie.
04:54Nedóstwojnym postawieniu zwierząt na świecie.
04:57No, na szczęście, tylko z nim są problemy.
05:02Naprawdę?
05:03To?
05:05Ciekawe.
05:06Niezajímavé.
05:07Czym mogę służyć, łaskawa pani?
05:32Na wystawie widziałam pierścień.
05:38Który konkretnie?
05:42Ten czaro...
05:45Ten, który leży pośrodku.
05:49Ten z niebieskim oczkiem?
05:52Właśnie.
05:52Ile kosztuje?
05:56259 tysięcy.
05:58To naprawdę zbyt wiele.
06:00Mogę zaproponować coś tańszego.
06:09Żegnam.
06:13Za taką cenę chyba go nie sprzedamy.
06:16Tyle jest wart.
06:18To unikat.
06:21Drugi taki nie istnieje.
06:27Koleżanko, gdzie pani jest?
06:28Co pan, szukam pani Czernej?
06:33Jak pan się tu dostał?
06:35Gdzie jest pani Czerna?
06:38Skąd ja pana znam?
06:41Kto to wie?
06:43Szuka pana policja.
06:47Stój ten!
06:48Stać!
06:52Chce mnie pan tym połaskotać?
06:53Połaskotać?
06:56Ruszczko, zamień go w gęś.
07:04Teraz będzie pan już grzeczny.
07:10Ruszczko, przywróć mu ludzką postać.
07:12Więc gdzie pani Czerna?
07:18Więc gdzie pani Czerna?
07:21Zamieniliśmy się mieszkaniami.
07:23Ulica Wagnera 30.
07:27Jeśli zadzwoni pan na policję,
07:29zamienię pana w ogromnego wieprza
07:31i skończy pan w rzeźni.
07:34Kto charuje jak wół jest głupi.
07:44Właśnie.
07:46Idę na papierosa.
07:51Widziałeś?
07:52Obejrzała się za mną.
07:55A wiesz dlaczego?
07:56Bo jesteś wyjątkowy.
07:58Największy brzydal pod słońcem.
08:00Przestojniak się odezwał.
08:02Figurę mam, niczego sobie.
08:06Panowie,
08:08możecie potrzymać to jabłko?
08:10A procz?
08:11Dlaczego?
08:12Tak, po prostu.
08:18Pewnie jakiś głupi kawał.
08:20Czemu głupi?
08:21Potrzymajcie jabłko
08:21i dostaniecie po piątaku.
08:25Niech będzie.
08:29Teraz ty.
08:30Zwykłe jabłko.
08:35To jakiś wariat.
08:44Wiesz co?
08:45Schowamy wózek w krzaki
08:46i idziemy na piwo.
08:47Zuch z pana.
09:08Jabłko dotknęło dwóch takich dziadków,
09:11że Arabela dostanie zawału.
09:12Dlaczego się pani przeprowadziła?
09:17Niech pan zgadnie, kto mieszka w tym domu.
09:22Arabela z Petrem.
09:25Rozumiem, będę mógł ich odwiedzić w każdej chwili.
09:30Proszę spojrzeć.
09:31Co to?
09:35Gwizdnąłem Fantomasowi.
09:36Dzięki temu można widzieć na odległość.
09:42Naprawdę?
09:42Wie pan, co ja widziałam?
09:50I to na odległość kilku centymetrów?
09:51Czarodziejski pierścień.
09:56Ten nasz skrajny baśń?
10:00Leży na wystawie u jubilera.
10:02Coś się pani przewidziało.
10:05Daję słowo.
10:09Czuję, że przepowiednia się spełnia.
10:14Gdzie ten jubiler?
10:19Dziękuję.
10:19Niech pan idzie sam.
10:35Mnie już widział.
10:40To się nazywa transakcja stulecia.
10:45Czym mogę służyć?
10:46Chciałbym obejrzeć pierścień z wystawy ten z niebieskim kamieniem.
10:55Niestety już sprzedany.
10:59Mogę zaproponować...
11:02Mogę wiedzieć komu?
11:08Przepraszam, ale takich informacji nie udzielamy.
11:11A już na pewno nie osobom poszukiwanym przez policję.
11:19Ręce do góry.
11:21Co pan wyjmuje?
11:23Czapkę, jak pan widzi.
11:26A raczej jak nie widzi.
11:29Gdzie się pan podział?
11:31Zamknij drzwi, żeby nie uciekł.
11:35Dzwoń po policję.
11:37Gdzieś się ukrył.
11:42Policja, tu sklep jubilerski.
11:44Wtargnął tu jakiś bandyta i nagle...
11:46Zniknął.
11:49Nie wiem jak.
11:51Zamknęliśmy drzwi i czekamy.
11:52Co się dzieje?
12:03Nie mam pojęcia.
12:05To okropne.
12:07Człowiek ma zszarpane nerwy.
12:13No i już po wszystkim.
12:17Nareszcie.
12:20Słyszała pani?
12:20Pana inżyniera wyrzucili z pracy.
12:24Co pani powie?
12:27Do widzenia.
12:29Działasz mi na nerwy, stara pudernico.
12:35To dzięki mnie wyrzucili inżyniera z pracy.
12:39Arabela i Petr mieszkają tuż obok.
12:43Staram się jak potrafię.
12:46Czeka panią nagroda.
12:48Tu jest zaliczka.
12:50Lepszy byłby pierścień.
12:54Po tej aferze nie może się pan pokazywać na ulicy.
12:59Policja obserwuje moje mieszkanie.
13:00Nie mogę tam wrócić.
13:02No.
13:05Mam pomysł.
13:06To pan pójdzie do Arabeli podmienić jabłko.
13:09A może by tak przez ścianę i mieszkanie tej wstrętnej baby?
13:18Niezły pomysł.
13:19Pogramy jej trochę na nerwach.
13:23Potrzebuje...
13:24Coś metalowego?
13:30Może być?
13:31Jakiż spokój we mnie tkwi, kiedy księżyc blaskiem lśni.
13:46Wtedy coś w ciemności woła.
13:49O, wznieś się, głosie mój.
13:51Wznieś się wysoko
13:53i pozostań tam, gdzie twój księżycowy majestat.
14:02I opadnij zwolna,
14:05jak piórko lekko w dół,
14:09by się znaleźć w końcu w koszu,
14:12obok, gdzie stały stare kalosze.
14:15Ratunku!
14:24Ludzie!
14:26Matko, boska ratunku!
14:32Co się stało?
14:34Panie inżynierze!
14:36Torebka.
14:38Kiedy powiedziała,
14:39wznieś się, głosie mój, uniosła się.
14:41Kto?
14:42Torebka z orzeszkami.
14:44Słucham?
14:45Torebka z orzeszkami, uniosła się.
14:49Kiedy powiedziała, opadnij, to zrobiła...
14:52Ale jak rzekła,
14:53klesej?
14:54Tak.
14:55Tak, tak, ale działam.
14:59Może wezwać lekarza?
15:02Tak.
15:05Jutro to zrobię.
15:07Ale spać tam nie będę.
15:08Tam mnie nic nie dostanę.
15:11Jeśli pan nie ma nic przeciwko, przenocuję u was.
15:13Przeniosę pani herbatę.
15:18Z Tybetu.
15:20Fantastycznie uspokaja.
15:22Działa wspaniale.
15:25Proszę, dwie łyżeczki na filiżankę.
15:28Tam nie idę.
15:30Posiedzę chwilę z panem.
15:34Teraz zacznie działać.
15:35Chodźmy.
15:36Proszę się nie bać.
15:38Będzie dobrze.
15:39Dzień dobry.
15:39Dzień dobry.
15:41Dzień dobry.
15:42KONIEC
15:43Dzień dobry, chodź.
16:12Na pewno będzie smakowało.
16:28Już lepiej?
16:31Czuję się taka...
16:34leciutka.
16:37Pani mówiłem, pójdę już.
16:39Nie boi się pani?
16:41Proszę was, panie.
16:42Skądrzmy.
16:43Tak, panie.
16:54Halo?
16:55To się ty, Milado?
16:56Milado?
16:58Wiesz, jak się dziś cudownie czuję.
17:00Może pójdziemy gdzieś do kawiarni?
17:03Co?
17:03Nie chcesz?
17:16Matko boska, panie inżynierze!
17:18Na pomoc!
17:22Co się stało?
17:24Jest tam.
17:28Ma takie ogromne kły.
17:31To jest cały zielony.
17:33Pies?
17:34Mężczyzna.
17:37Rzucił się na mnie.
17:40Kiedy się odwróciłam, rzucił się na mnie.
17:42O tak.
17:43Spokojnie.
17:45Spokojnie.
17:45Wczoraj wieźliśmy faceta, który twierdził, że mu Edison kradnie żarówki.
17:51Ma pani dowód osobisty?
17:53Ogromnie się cieszę, panie doktorze.
17:55Nie zostanę tam ani minuty.
17:57A kto będzie podlewał moje kwiatki?
18:00Dobre sąsiadki.
18:04Proszę mi zostawić klucze.
18:07Jest pani wspaniała.
18:12Fikus raz w tygodniu.
18:16Bardzo dziękuję.
18:23Mieszkanie Janaczkowej jest nasze.
18:27Dzięki.
18:29Jutro przywiozę rzeczy.
18:30Tylko ostrożnie.
18:31Wie pan, że pana poszukują?
18:33Wie pani, kogo poszukują w krainie baśni?
18:36Ksenii.
18:38To niedobrze.
18:40Wie pan, co mówi przepowiednia?
18:43Dzieci w starców.
18:44Szwagier lekkim wietrzykiem.
18:46Jego żona?
18:47Twoją żoną.
18:49Bez obaw.
18:50Willibald już sobie lata, a mnie na pewno uda się zająć jego miejsce.
18:53Ksenia co prawda uciekła, ale szukaj ten, kto na sto procent ją znajdzie.
18:59Pan Bystro Zraki.
19:02Nieźle pan to wykombinował.
19:05Możemy sprawdzić, jak się sprawy mają.
19:07Niech pan pokaże.
19:09Najpierw trzeba to ogrzać własnymi rękami.
19:12Chyba mam zimne ręce.
19:16Udało się.
19:21Przecież to kundel.
19:24To bystroki.
19:32Siedzi w klatce.
19:37Pan Tomasie jesteś bardzo dobry.
19:39Dziękuję za piesko.
19:40W domu miałem trzy.
19:44Gotów jestem zrobić dla ciebie wszystko, księże.
19:46Nie wypuszczaj go z klatki, to dziwaczny stwór.
19:50Fantomas nie wierzy nikomu.
19:53Sądzę, że moglibyście mówić sobie po imieniu.
19:57Wedle życzenia.
19:59Tak, ahoj, Freddy.
20:02Ahoj, Fantomasie.
20:06Zadowolona?
20:07Piesek jest cudowny, ale nie mogę się nim bawić tak jak żołnierzykami.
20:16Zostawiłem je w domu.
20:18Możesz mi załatwić?
20:22Żołnierzyki?
20:25Zobaczę.
20:25Laboratorium przygotowane.
20:31Muszę sprawdzić mój nowy wynalazek.
20:35Chodźmy.
20:36Zadowolona?
20:37Zadowolona?
20:38Zadowolona?
20:39Zadowolona?
20:40Zadowolona?
20:41Zadowolona?
20:42Zadowolona?
20:43Zadowolona?
20:44Zadowolona?
20:45Zadowolona?
20:46Zadowolona?
20:47Zadowolona?
20:48Zadowolona?
20:49Zadowolona?
20:50Zadowolona?
20:51Zadowolona?
20:52Zadowolona?
20:53Zadowolona?
20:54Zadowolona?
20:55Zadowolona?
20:56Zadowolona?
20:57Zadowolona?
20:58Zadowolona?
20:59Zadowolona?
21:00Zadowolona?
21:01Zadowolona?
21:02Mamusiu, wiedziałaś, że pod ziemią jest coś takiego?
21:13Nie, tylko to dudnienie wydawało mi się podejrzane.
21:19Nie wiemy, kim naprawdę jest pan Tomas.
21:28Na jakim etapie jesteśmy?
21:32Przygotowane do prób.
21:36To mój asystent.
21:39Środek, nad którym pracujemy, musi przejść próbę.
21:44Przejdźmy do laboratorium.
21:46Zaczekajcie na mnie w ogrodzie.
21:554 minuty 10 sekund.
22:00Jeszcze 20 sekund.
22:02Jak się pan czuje?
22:06Nieźle, ale ciśnienie w ciele wzrasta.
22:12Proszę się przygotować.
22:16Ciśnienie rośnie.
22:19Uwaga.
22:22Start.
22:22Doskonałe.
22:37Udało się.
22:42Widzę, że fantomas jest coraz lepszy.
22:45Ale bystro oki siedzi w klatce.
22:49Jak się dowiedzieć, gdzie jest ta siedziba fantomasa?
22:53Jak się dostać do Ksenii?
22:54Nie przeszkodza panu, że Ksenia i fantomas mają się ku sobie?
23:00Mam to w nosie.
23:02Muszę się tylko z nią ożenić,
23:03Abym mógł zostać władcą królestwa waśni.
23:08Wie pani, co mówi przepowiednia.
23:11A potem...
23:13Jej miejsce zajmie inna.
23:19Zakochałem się.
23:23Pan i miłość?
23:25Kocha pan samego siebie.
23:28Jest pani w błędzie.
23:29Chce ją pani zobaczyć?
23:30Inteligentna i piękna.
23:45Pamiętasz, jak nam krowy uciekły za potok?
23:48A ten głupi zarządca krzyczał, że w mleku pływają muchy,
23:52A krowy nieczyszczone zgrzebłem.
23:55Teraz możemy mu zrobić tak.
23:56Jeśli zechce, każe go wychłostać.
24:02Jak ten twój są wieści?
24:06Był tu i...
24:08Zakochał się.
24:10Podoba ci się?
24:12No mówię, trochę skupnąć.
24:18Muszę mniej jeść.
24:22Niby, że jest pan gruby?
24:24Skąd pan wie, że mówiła o panu?
24:29Oczywiście, że mówiła o mnie.
24:31Byłem u niej i wyznałem jej miłość.
24:34Co w tym złego?
24:35Powtarzam, że się zakochałem.
24:39Czas najwyższy, abym sprawdził,
24:41co w tej chwili najważniejsze.
24:44Coś mi się zdaje, kolego, że to dziewczę to duża pomyłka.
24:57To on.
25:05Schowaj się.
25:06Koteczku.
25:16Roksanko, ty promyku rycerskiego serca.
25:20Przyszedłem życzyć ci dobrej nocy.
25:25Pięknie pachną.
25:26Jutro wieczorem przyjdę do ciebie na dłużej.
25:31A po co?
25:32Cóż za pytanie?
25:34Kocham cię nad życie.
25:37Chcę być ciągle przy tobie.
25:42Najlepiej, jeśli od razu dasz mi klucz.
25:44Mówi panu coś imię Rumburak?
25:50Rumburak?
25:51A jakże, największy łajdak i nic poń pod słońcem.
25:56Drań, złodziej i kłamca zdolny do wszystkiego.
25:59Dlaczego pytasz?
26:01Nic takiego.
26:04Mówi pan kłamca?
26:05Zdolny do wszystkiego?
26:09Kim jest ta pani, która zajmuje mieszkanie po panu Krzupce?
26:13Nie mam pojęcia.
26:14Nie widziałem jej.
26:17Mieszka z nią jakiś facet.
26:19Podobno dziwak.
26:20Ciekawa jestem, kto to.
26:26Jesteś taki dobry, dbasz o mnie.
26:29Pani Ruskowa mówiła, że to specjalny gatunek.
26:32Same witaminy.
26:36Zaraz się przekonam.
26:38Wydaje mi się bardziej zielony niż to, które kupiłem.
26:44Pyszne.
26:53Udało się, droga koleżanko.
26:57Zjadła?
26:59Zjadła.
27:00Nasza przepowiednia się spełnia, koleżanko.
27:03W filmie wystąpiłem.
27:07Tekst polski Maja i Jerzy Piotrowscy.
27:19Czytał Jacek Brzestyński.
27:21KONIEC!
27:22KONIEC!
27:23KONIEC!
27:24KONIEC!
27:25KONIEC
27:55KONIEC
Comments