- 6 months ago
Category
😹
FunTranscript
00:00Wstępują
00:30Wstępują
01:00Wstępują
01:30Trzy siostry
01:34Odcinek 144
01:36Turkan, poślubiłaś mężczyznę, który myślał tylko o sobie.
02:02Przez cały ten czas wykazałaś się anielską cierpliwością.
02:16Byłem wobec ciebie niesprawiedliwy, bardzo niesprawiedliwy.
02:27Zadawałem ci straszny ból i obwiniałem cię o nasze problemy.
02:43Doprowadzałem cię do łez, zamiast o ciebie walczyć.
02:47Nie mów tak.
02:59Nie wybaczę sobie.
03:05Nie potrafię.
03:07Nie byłem dobrym synem ani dobrym mężem.
03:13Wszystko zepsułem.
03:21Do diabła.
03:25Do diabła.
03:29Do diabła.
03:37Nie mów tak.
03:39Twojej mamie będzie przykro, jak to usłyszy.
03:46Musisz być silny.
03:54Musisz ją wspierać.
03:56A ty?
04:04Przyjęłaś nas tu.
04:08Matkę i syna ze łzami w oczach.
04:12Ze świecą szukać kobiety o tak dobrym sercu.
04:18Zapomniałem o wszystkich problemach, jak się pakowałem.
04:24Co?
04:26Przywiozłeś ze sobą walizkę?
04:28Nie.
04:30A powinienem?
04:31Nie.
04:32Gdybym jeszcze ja pojawił się tu z walizką, chyba byś nas wyrzuciła.
04:50Naprawdę tak myślisz?
04:56Jesteś bezduszna.
04:59Nie masz serca.
05:01Bo ja ci je zabrałem.
05:05Trzymam je.
05:14Tutaj.
05:15Jest bezpieczny.
05:45Co my robimy?
06:04Płaczemy jak dzieci.
06:05Płaczemy.
06:33Sprawdzę co u twojej mamy.
07:03Sprawdźmy.
07:05Sprawdźmy.
07:07Sprawdźmy.
07:11Sprawdźmy.
07:13KONIEC
07:43KONIEC
08:13KONIEC
08:16KONIEC
08:18Dzień dobry.
08:48Nie chcesz mnie tu?
08:52Nie jesteś przyzwyczajony do takich warunków.
08:56No tak.
08:57Nie ma wanny, dżakuzji, basenu.
09:02Nie wiem, jak bym wytrzymał bez basenu w ogrodzie.
09:05Przecież codziennie pływam.
09:07Bez tego wpadnę w depresję.
09:11Świr.
09:13Ten dom ewidentnie nie pasuje do wielkiego Somera Kormana.
09:18Trudno, bo by to było jedyne moje zmartwienie.
09:23Grunt to, że mogę patrzeć ci w oczy.
09:27No proszę.
09:31Nie wiedziałam, że to ci wystarczy do szczęścia.
09:35Że możesz żyć bez dramatów, bez kłótni.
09:39No jak to? Przecież mnie znasz.
09:42Czyli zabiłam Bachora w tobie.
09:45Przepraszam.
09:46To świat zabił mojego wewnętrznego Bachora.
09:50Nie ty.
09:53Oczywiście.
09:56Do wczoraj byłem na siebie wściekły.
10:00Zastanawiałem się, gdzie moja duma.
10:04Dlaczego tak się uparłem, żeby z tobą być?
10:07Co ja w tobie takiego widzę?
10:09Przekonywałem się do tego, żeby wreszcie się poddać.
10:12A potem zapytałem moje wewnętrzne dziecko, o co mu chodzi.
10:17Nie.
10:26Okazało się, że obaj bardzo cię kochamy.
10:30Na pewno chodziło o mnie?
10:34A o kogo nie?
10:35Będziesz udawał głupiego?
10:37Daj spokój.
10:39Kobiety,
10:41zakładasz czerwoną sukienkę
10:43i pytasz, jak wyglądasz.
10:45Mówię, że świetnie, a ty pytasz,
10:47dlaczego nie podoba ci się niebieska.
10:49Paceci
10:51zawsze wybierają najłatwiejszą opcję.
10:53Akurat,
10:55podaj jajka.
10:57Proszę.
10:59Daj.
11:05Daj.
11:13Tylko?
11:17Bardzo cię kocham.
11:21Myślałem o tym od wczoraj.
11:23Mam gdzieś dumę.
11:25Nie mogę o tobie zapomnieć.
11:27Nie mogę o tobie zapomnieć.
11:33Poza tym wyobraź sobie.
11:35Po tych wszystkich naszych przejściach
11:39moja mama przeszła właśnie do ciebie.
11:41To musi coś znaczyć.
11:43Jesteś wspaniała.
11:47Podziwiam się.
11:49Tylko nie mów tego mamie,
11:51bo znowu mnie znienawidzi.
11:53No co ty?
11:55Za to coś czuję, że ty jesteś o mnie zazdrosny.
12:03No proszę.
12:05Żartowniś.
12:11Podasz szklanki?
12:13Jasne.
12:15Kiedy to przyszło?
12:17Ja nic nie dostałem.
12:19Skąd wiesz?
12:21Rzadko bywasz w domu.
12:23Zapytaj Aile.
12:25Rozprawa jest pojutrze.
12:27Nie pójdziemy, prawda?
12:29Nie pójdziemy, prawda?
12:33Turkan, zadałem ci pytanie.
12:35Nie pójdziemy tam, prawda?
12:37Nie pójdziemy, prawda?
12:39Turkan, zadałem ci pytanie.
12:41Nie pójdziemy tam, prawda?
12:43Nie wiem.
12:45Jak to nie wiesz?
12:47Popatrz tylko na nas.
12:51O co mielibyśmy się rozwodzić?
12:53Nie wiem, Somerze.
12:55Mama nie chce, żebyśmy do siebie wracali.
12:57Co?
12:59Mówi, że ciągle się kłócimy i rozstajemy, że to zmieniło się w jakąś grę. Myślę, że mama chciała po prostu dodać ci w ten sposób otuchy. Wątpię, żeby naprawdę zależało jej na tym, żebyśmy się rozwiedli.
13:27Niedawno jadłem z nimi obiad. Wiem, że mnie lubią. I chcieliby, żebyśmy się pogodzili.
13:39Nie wiem. Może nasz rację. Może specjalnie tak powiedziała.
13:45Zobaczymy. Weź jajecznicę, a ja wezmę resztę.
13:57Zobaczymy.
13:59Zobaczymy.
14:01Zobaczymy.
14:03Zobaczymy.
14:05Zobaczymy.
14:07Zobaczymy.
14:09Zobaczymy.
14:11Zobaczymy.
14:13Zobaczymy.
14:15Zobaczymy.
14:17Zobaczymy.
14:18Zobaczymy.
14:19Zobaczymy.
14:20Zobaczymy.
14:31Dzień dobry.
14:32Dzień dobry.
14:33Pobudziła się moja kochana mamusia?
14:37Dzień dobry.
14:38Dzień dobry, synu.
15:00Chodź.
15:02Nie jestem głodna.
15:04Przygotowaliśmy śniadanie.
15:06Zjedz z nami.
15:07Nie mam siły.
15:08Kiepsko się czuję.
15:11Proszę coś zjeść.
15:13Potem będzie pani odpoczywać.
15:37Jajecznica jest wyborna.
15:47Spróbuj.
15:49Wystarczy.
16:04Dzień.
16:07KONIEC
16:37Naprawdę tego nie zrobiłam. Nie chciałam zabić twojego ojca. Uwierz mi.
16:51Wiem, mamo. Wiem.
16:55Ale on...
17:00Pani Ruchan...
17:03Prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw. Pan Ozer zrozumie swój błąd. My, Pani, wierzymy.
17:17Zabrał mi wszystko. Wszystko.
17:23Mamo, tata pożałuje tego, co zrobił. A ty będziesz się zastanawiać, po co tyle rozpaczałaś.
17:30Weź się w garść. Zawsze byłaś silna.
17:42Powiedział, że na mnie doniesie.
17:44Ale zamiast tego zabrał mi wszystkie udziały w firmie i nieruchomości.
17:50Do tego przejął moje konta. Chciał, żebym została na lodzie.
17:54Zobacz, że w tym samym zainteresie nie małego.
17:56Wszystko nie małego.
17:57Wszystko nie małego.
17:58Wszystko nie małego.
17:59Zobacz, że w tym samym zainteresie nie małego.
18:00Jak to?
18:02Jak to?
18:04Kazał mi złożyć podpis na tych dokumentach.
18:20Nie miałam wyjścia.
18:22Inaczej musiałabym zostać w więzieniu.
18:25Jak tata mógł to zrobić?
18:27Czy ono szalał?
18:29Nic nie rozumiem.
18:34Nie żałuję tego, co straciłam.
18:37Ale ten wzrok, jakim twój tata na mnie spojrzał, nie mogę go zapomnieć, pełen rozczarowania.
18:53Jakbym latami go zdradzała.
18:56Popatrzył na mnie, jakbym była morderczynią.
19:00Tyle czasu walczyłam, żeby Ozer mnie pokochał.
19:11Wiem, że już zaczynał coś do mnie czuć.
19:16Dlatego był taki rozczarowany.
19:23Mamo, nie pozwolę na to.
19:25Nie dam mu cię krzywdzić.
19:27Cię krzywdzić.
19:42Pierwszy raz od czterdziestu lat świętowaliśmy naszą rocznicę.
19:46Wyrzucił Sevilaj na moich oczach.
19:55Myślałam, że to znak, że teraz naprawdę zacznie mnie kochać.
20:01Może dlatego był dla mnie taki okrutny.
20:07Przegrałam w momencie, kiedy zaczęłam wierzyć w wygraną.
20:10Mamo, tata nie wie, co robi.
20:11Mamo, tata nie wie, co robi.
20:13Mamo.
20:15Nie rozumie, że wpadł w pułapkę.
20:16Jedno jest pewne.
20:17Mamo, tata nie wie, co robi.
20:18Nie rozumie, że wpadł w pułapkę.
20:19Jedno jest pewne.
20:20Jeśli się kogoś kocha, nie można wyrządzić mu takiej krzywdy.
20:24Nie rozumie, że wpadł w pułapkę.
20:27Jedno jest pewne.
20:29Jeśli się kogoś kocha, nie można wyrządzić mu takiej krzywdy.
20:36Przykro mi, ale w tej kwestii nie jestem optymistą.
20:39Nie rozumie, że wpadł w pułapkę.
20:42Jedno jest pewne.
20:44Jeśli się kogoś kocha, nie można wyrządzić mu takiej krzywdy.
20:49Przykro mi, ale w tej kwestii nie jestem optymistą.
20:54Przepraszam.
20:56Mamo, nie mogę odbierać.
20:59Tak.
21:01Zaczynam czuć na niego złość.
21:05Ale wiem, że odbiorę to, co do mnie należy.
21:10To nie twój ojciec ściągnął na nas tę nieszczęść,
21:17tylko pani Nesrin.
21:20Nie zapomnę jej tego.
21:23O czym ty mówisz?
21:33Pani Nesrin zaniosła tę taśmę na policję.
21:38Wiem, że będzie zaprzeczać, ale taka jest prawda.
21:45To niemożliwe. Mama by tego nie zrobiła.
21:57576 234 12 do nóż kalendry.
22:14Dobrze, czekam.
22:16Bracie, mam wrażliwą skórę, więc użyłem twojej pianki do golenia.
22:26Pani Hul, zacznij zarabiać na własną piankę.
22:31Dobrze, przecież dopiero zaczynam.
22:36Dzień dobry.
22:38Dzień dobry.
22:40Dzień dobry.
22:42Dzień dobry.
22:44Dzień dobry.
22:46Dzień dobry.
22:48Dzień dobry.
22:50Dzień dobry.
22:52D%w.
22:54Dzieci lakiernik.
22:57Dzień dobry.
22:58D00 DZIEŃSZĄ nuovo.
23:02Dzień dobry.
23:04Dzień dobry.
23:06Dzień dobry.
23:08Nie spałaś? Coś się stało?
23:10Nic, mamu.
23:12Dobrze, dziękuję.
23:16I jak? Co dostałaś?
23:20Byłam dziesiątka.
23:22Na ile osób?
23:24Na dwadzieścia.
23:26Nieźle, całkiem dobrze.
23:28Znam Donusz.
23:30Nawet gdyby była w pierwszej trójce,
23:32nie cieszyłaby się.
23:34Dużo się uczyłam.
23:36Zostawiłaś to na ostatnią chwilę.
23:40I tak dostanę pięćdziesiąt procent stypendium.
23:44Jak to?
23:46Za pierwsze trzy miejsca jest pełne stypendium.
23:48Za pierwsze dziesięć, pięćdziesiąt procent.
23:50To świetnie.
23:52Nie przesadzaj, to tylko szkolne egzaminy.
23:58Dzień dobry.
24:00Co tam?
24:02Co tam?
24:04Dobrze ci.
24:06Dzień dobry.
24:08Dzięki bracie.
24:10Jak wyglądam z Donusz?
24:12Jak się już?
24:14Nieźle, inaczej.
24:16Serio.
24:18Co ze stypendium?
24:20Dostanę połowę.
24:22Idealnie ja zapłacę jeszcze.
24:24Zaczynam pracę.
24:26Siadajcie do stołu.
24:28Po południu pójdziemy zarejestrować Donusz.
24:30Nie ma czasu do stracenia.
24:32Dobrze.
24:34A teraz śniadanie.
24:36Nie jestem głodna.
24:38Co z nią?
24:40Porozmawiamy jak przyjdziemy.
24:42Porozmawiamy jak przyjdziemy.
24:44Porozmawiamy jak przyjdziemy.
24:46Porozmawiamy jak przyjdziemy.
24:50Somerze, dokąd idziesz?
24:52Porozmawiać z twoją matką.
24:54Zapytam dlaczego zrobiła to mojej mamie.
24:56Przecież wiesz, że to niewiejsce, bo musiała zajść jakaś pomyłka.
25:02Rozmawiałem z policją, nie było żadnej pomyłki.
25:04Poza tym twoja mama chciała, żebyśmy się rozstali.
25:06Teraz wszystko jasne.
25:08Zależało jej na tym, żeby nadwyrężyć naszą relację.
25:10Nie widzę innej możliwości.
25:12Znowu robisz to samo.
25:14Wygłaszasz swoje teorie i nie chcesz mnie słuchać.
25:18Pozwól mi porozmawiać z mamą.
25:20Co jej powiesz?
25:22Już raz rozmawiałyście.
25:24Nie wiem, co jej naopowiadałaś.
25:26Ale od tego czasu nasze matki zwróciły się przeciwko sobie.
25:28Nie mieszaj więcej.
25:30Somerze, proszę Cię.
25:32Znowu moja wina.
25:38Znowu moja wina.
25:40Pani Ruchan, moja mama nie ma nic przeciwko Pani. Skąd ta teoria?
25:54Ja też nie mogłam w to uwierzyć.
26:03Cieszyłam się, że mamy dobre stosunki z Twoją matką.
26:07Otworzyłam się przed nią.
26:09Ale ona nie umiała zapomnieć o przeszłości.
26:13Wiele razy ją prosiłam, żeby dała mi tę taśmę.
26:15Nesrin za każdym razem znajdowała wymówkę.
26:19Mówiła, że Sadyk jest w pobliżu i zacznie węszyć.
26:23Że musi iść do pracy, albo że ją zgubiła.
26:27A potem dała Aili jakąś taśmę, ale okazało się, że to nagranie z wesela.
26:33I co o tym sądzisz?
26:37Nesrin teyze.
26:39Nesrin teyze.
26:41Nesrin teyze.
26:43Nesrin teyze.
26:52Nesrin teyze.
26:55Nesrin teyze.
26:57Nesrin teyze.
26:59Dziś spróbuję jeszcze raz. Wszystko ci opowiem.
27:29Dobrze. Idź się pobawić.
27:43Sommerze? Możemy porozmawiać?
27:47Jestem spóźniona do szkoły. Nie mam czasu. Nie mogę czekać.
27:52Dobrze, wejdź.
27:53Chodź.
28:04Zaparzyłam herbatę. Chcesz?
28:07Siadaj.
28:11Słucham.
28:12Mamo, po tym wszystkim, co przeszliśmy, cieszyłem się, że w końcu jesteśmy jedną wielką rodziną.
28:22Wiem, że nie zawsze zachowywałem się fair w stosunku do Turkan, ale starałem się jej to jakoś wynagrodzić.
28:29Myślałem, że mamy wsparcie z waszej strony.
28:32Szyn, bu birlikteli, sonno kadar destekledyjenizi.
28:36We bana inandığınızı düşünmüştüm.
28:40Owszem, przez cały czas was wspierałam.
28:45Ale czasem nie ma znaczenia, jak bardzo się człowiek stara.
28:49Trzeba wiedzieć, w którym momencie się wycofać.
28:52Inaczej tylko przedłuża się cierpienie.
28:54Chcę, żebyście wybrali to, co dla was najlepsze.
29:04Naprawdę myśli mama, że powinniśmy się rozsnąć teraz, kiedy Turkan jest w ciąży?
29:10Mam podstawy, żeby tak uważać.
29:14Turkan ma za sobą mnóstwo trudnych doświadczeń.
29:18Jak możemy o nich zapomnieć?
29:20Poczynając od tego, co jej zafundowała twoja mama,
29:25o fakt, że Turkan straciła dziecko z powodu kochanki,
29:28której nie chciałeś porzucić.
29:36Nic mnie nie łączy z miny.
29:38Dziś nie, ale kto wie, co będzie juczo?
29:44Nie udało ci się uchronić Turkan przed tymi tragediami,
29:47a twoja matka uwielbia się nad nią znęcać.
29:51Moje dziecko przeszło piekło.
29:53Jak mogę o tym zapomnieć?
29:57Powiedzmy, że wybaczę twojej rodzinie,
29:59bo ty i Turkan się kochacie.
30:01Ale pamiętaj, to ja najbardziej się starałam,
30:04żebyście byli razem.
30:06Dałam z siebie wszystko.
30:07Ale z tego, co się dzieje,
30:09ale z tego, co się dzieje,
30:09a z tego, co się dzieje,
30:10a z tego, co się dzieje.
30:12U was w rodzinie zawsze muszą być jakieś dramaty.
30:16Codziennie coś nowego.
30:18Nie twierdzę, że Turkan jest idealna.
30:20Masz rację, ona też ma swoje wady.
30:23Ale sporo tym razem od was uciekła,
30:26to znaczy, że naprawdę ma tego dość.
30:28Poza tym, twoja matka z mną zaczęła jej grodzić.
30:32Chciała, żebyście się rozwiedli.
30:33Dopiero wiadomość o ciąży ją ostudziła.
30:39Zemściła się mama na niej,
30:41donosząc na nią policji.
30:47Tak ci powiedziała?
30:49To nieprawda.
30:51Wytłumaczę ci wszystko.
30:54Przypadkiem zobaczyłam film nagrany u was w domu kamerą Feridę.
30:58Powiedziałam o nim twojej mamie
31:00i oddałam taśmę Ailii.
31:01To wszystko.
31:02Nie rozmawiałam z policją.
31:08Taśma, którą mama dała Ailii,
31:10zawierała nagranie z naszego ślubu.
31:12To nie było to, o co prosiła moja matka.
31:15Nie uwierzę, że to była pomyłka.
31:21Rozumiem, że moje słowo już nic dla ciebie nie znaczy.
31:25Możesz wierzyć swojej matce.
31:27Ja jestem zmęczony.
31:28Ja jestem zmęczony.
31:29Turkan też.
31:30Dobrze.
31:35Rozwiedziemy się.
31:37Wkrótce mamy wyznaczony termin rozprawy.
31:40Zostawię was w spokoju.
31:42Tak będzie najlepiej.
31:44Nie obchodzi mnie, czy się na mnie obrazisz.
31:47Lepiej zakończyć to teraz, niż dalej rozdrapywać rany.
31:51Nie zamierzam kłócić się z twoją matką.
31:55Wiem, że planowała zafundować mojej córce piekło.
31:57Musisz mnie zrozumieć.
31:59Nie do wiary.
32:06Naprawdę.
32:08Zniszczyć małżeństwo własnej córki, oczerniając jej teściową.
32:12Nie mam wejścia.
32:14Muszę się poddać.
32:15Nie podejrzewałem mamy o takie zachowanie.
32:19Ale proszę wiedzieć jedno.
32:21Kiedyś urodzi się dziecko, będziecie mieć do czynienia z innym somerem.
32:25Jeszcze pożałuję cię.
32:29Nie poznaję cię.
32:32Zamierasz mścić się na nienarodzonym dziecku?
32:35Wstydź się.
32:39Somerze?
32:45Nesrin, co jest?
32:55Dario, stój.
32:58Nie mieszaj się.
32:59Jak do mnie mieszaj się?
33:01Napytasz sobie biedy.
33:02Tak nie wolno.
33:04Mnie można krzywdzić do woli, a ja nie mogę nic zrobić.
33:08To moje prawo.
33:09Puszczaj.
33:11Donusz ma rację.
33:12Będziesz miała przez to same pochody.
33:14Przemyśl, bo zastanów się.
33:16Nie ma się nad czym zastanawiać.
33:19Zrozumcie, że zostałam zraniona jak nigdy w życiu.
33:22Musimy ją powstrzymać.
33:30Dario, stój.
33:36Dlaczego mieszasz się w życie tej kobiety?
33:40Wstydź się.
33:41Nie słyszysz, co powiedziałam?
33:43Ty też mi nie wierzysz?
33:45Sama mi o tym opowiedziałaś.
33:47Nie rozumiem, co ty wyprawiasz.
33:49Policja musiała skądś dostać.
33:52Nie, nie.
33:53Policja to uzunądzie na habere ućmalı.
33:54Jak do tego doszło?
33:55Anlamıyorum ki.
33:56Çıkamıyorum işin içinden.
33:58Bak.
33:59Posłuchaj.
34:00Turkan jest w ciąży.
34:01I właśnie próbuje się rozwieźć.
34:03Rozumiesz?
34:04Onların yułosy i płyty w tym serne.
34:06Hala, Rüçan'a.
34:07Rüçan'a.
34:08Rüçan'a.
34:09Myślisz, że nie mam nic lepszego do roboty?
34:11Rüçan'a.
34:12Rüçan'a.
34:13Rüçan'a.
34:14Rüçan'a.
34:15Rüçan'a.
34:16Rüçan'a.
34:17Rüçan'a.
34:18Rüçan'a.
34:19Rüçan'a.
34:20Rüçan'a.
34:21Yusycha, Rüçan'a.
34:22Rüçan'a.
34:26Rüçan'a.
34:27Hele.
34:29Rüçx-a.
34:34Dziękuję.
34:35Sp看看.
34:37Potter Será.
34:40Pani Ruchan miała nieprzyjemną. Ty też im wierzysz?
34:48Pani Ruchan powiedziała mi, co się wydarzyło. Ustaliłyście coś, a taśma i tak zachyła w ręce policji. Tak nie powinno być. Jak możesz tak mówić?
34:59Nie rozumiem cię, mamu. Pani Ruchan spotkała straszna tragedia. Mąż wyrzucił ją z domu. Musiała przyjechać do mnie.
35:05Przyjechała do ciebie, co ona sobie wyobraża? Próbuję zwrócić cię przeciwko mnie?
35:11Mamu, proszę, gdybyś ją widziała, zmieniłabyś znamy.
35:14Dobrze, w tym razie nie mamy o czym rozmawiać.
35:35Jak tam, mamo?
35:40A jak myślisz?
35:43To nie twoja wina. Nie jesteś w tym sama. Masz mnie.
35:50Wiem, synu.
35:57Mogę cię zabrać do domu, jeśli chcesz. Pojadę z tobą. Nie musisz się bać ojca. Stanę po twojej stronie.
36:11Nie, synu. Nie wrócę tam.
36:19Zróbmy tak.
36:21Wyślę kogoś, żeby posprzątał ten dom, w którym mieszkałem kiedyś z Turkanem.
36:26Selczuk zawiezie cię tam po południu.
36:30Dobrze?
36:31Nie zadręczaj się.
36:35Nie zadręczaj się.
36:44Muszę coś załatwić. Niedługo wrócę. Do zobaczenia.
36:48Dzień dobry.
37:02Stój, Dario.
37:04Stój.
37:06Dlaczego?
37:07Nie do tego.
37:08Jeśli rodzice się dowiedzą, wpadną w szał. To będzie dla ciebie koniec. Chodźmy.
37:14Wracuj.
37:15Stój.
37:17Nie pukuj.
37:18Dario, chodź. Wracajmy. Jeszcze możesz uciec.
37:22Dario.
37:25To ty?
37:27Słucham.
37:31Coś się stało, Mustafie?
37:35Rozstaliśmy się.
37:39Naprawdę?
37:41Tak będzie lepiej.
37:44Nie wiedziała pani, czy tylko pani udaje?
37:47Nie wiem, co chcesz powiedzieć.
37:52Nie miałam pojęcia, że się rozstaliście. Mustafa nic mi nie powiedział.
37:58Naprawdę?
37:59Nie.
38:00Naprawdę?
38:01Naprawdę?
38:02Nie.
38:03Naprawdę?
38:04Naprawdę?
38:13Donusz, ona nic nie wiedziała. Mustafa mówił prawdę. Ma kogoś innego.
38:18Dario.
38:19Dario.
38:20Dario.
38:21Dario.
38:22Dario.
38:23Dario.
38:24Dario.
38:25Dario.
38:26Dario.
38:27Dario.
38:28Dario.
38:29Dario.
38:30Dario.
38:31Dario.
38:32Dario.
38:33Dario.
38:34Dario.
38:35Dario.
38:36Dario.
38:37Dario.
38:38Dario.
38:39Dario.
38:40Dario.
38:41Dario.
38:42Dario.
38:43Dario.
38:44Dario.
38:45Dario.
38:46Dario.
38:47Dario.
38:48Dobrze, przyjadę później.
38:54Dobrze, brzmisz nie najlepiej, co się stało.
38:58Zerwałeś sterją?
39:02Powiedziałem ci, że to koniec, o co pytasz?
39:05Ot tak.
39:08Do zobaczenia.
39:13Co u niej?
39:15U kogo?
39:16Nie rozmawiałeś z mamą?
39:19Rozmawiałem, ale co cię to obchodzi?
39:22Nie by ci możesz tak mówić.
39:24Pamiętam, co Sommer wczoraj powiedział.
39:27Nie mów, że znowu śnisz o mojej mamie.
39:31Skąd ten pomysł?
39:37Wiem, że to, co zrobiła Ruczyn jest niewybaczalne.
39:41Ale jeśli zamierzasz zamienić ją na moją matkę...
39:44Oczywiście, że nie.
39:46Sommer znowu coś sobie ubzdugał.
39:50Martwi się o mamę.
39:54Skąd mam wiedzieć, że mówisz prawdę?
39:56Na miejscu Somera myślałbym to samo.
40:01Posłuchaj.
40:03Musisz zapomnieć o mojej matce.
40:05Nie mieszaj jej w głowie.
40:11Derya, nie płacz już.
40:28Nie warto tak cierpić przez kogoś, kto nie jest ciebie wart.
40:32Nie mówisz, że to już nie jest ciebie.
40:35Byliśmy zaręczeni.
40:37Mieliśmy wziąć ślub, jak on mógł.
40:41Przez niego pokłóciłam się z rodzicami.
40:44Nie rozumiem, jak można być tak okrutnym człowiekiem.
40:47Skup się na sobie, zamiast rozmyślać nad jego pobudkami.
40:53Na pewno jest jakieś utłumaczenie.
40:55Serda, że on ją zdradził.
40:58Trudno mi uwierzyć, żeby Mustafa zrobił coś takiego.
41:02Wydawało się, że jest dobrym, szczerym facetem.
41:04Szczerym, sam się przyznał do zdradu.
41:15Deryo, jestem pewna, że Mustafa już nigdy nie zazna szczęścia.
41:21Możesz być pewna, że pożałuje dnia, kiedy cię zrani.
41:26Jakby tak łatwo było o nim zapomnieć.
41:29A teraz egzaminy.
41:32Nie mów o egzaminach.
41:34Byłaś dziesiąta i nie dostałam pełnego stypendium.
41:40Przynajmniej zaczynasz studia.
41:45Dzień dobry, panie Somerze.
41:50Witamy.
41:51Wersja Polska, Kanal Plus.
42:16Tekst Agata Duran.
42:18Czytał Michał Borejko.
42:46Czyta Jara?
42:51Nie roze.
42:58Czyta Jara?
42:58Czyta Jara?
42:59Czyta Jara?
42:59Czyta Jara?
42:59Dziękuje za oglądanie.