Skip to playerSkip to main content
  • 7 months ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:00Wstępują
00:30Wstępują
01:00Wstępują
01:30Trzy Siostry
01:37Odcinek 135
01:39Uczucie bycia obcym dla ukochanej osoby
02:03Było najokrutniejszą częścią rozstania
02:06Siostra bardzo cierpiała
02:10Wspólne marzenia zamieniały się w samotność i łzy
02:14Potrafiła przezwyciężyć wszystko
02:21Cierpliwie znosiła ból i smutek
02:23Ale samotność łamała jej serce
02:36Czy będzie potrafiła poradzić sobie z żalem?
02:48Czy siła miłości wystarczy, żeby wybaczyć i zacząć od nowa?
02:54Sommer trzymał się cienia nadziei, że odzyska moją siostrę
02:58Ale jej pozostały tylko łzy
03:01Gratulacje!
03:10Gratulacje!
03:24Należą się nam wszystkim
03:25Nie zatrudniłeś Mustafy u siebie
03:28I udało mu się zostać szefem ważnej firmy logistycznej
03:31Ma determinację i jest ambitny
03:37Jestem pewien, że odniesie sukces
03:39Jestem dumny z moich synów
03:41Moglibyśmy włączyć MK Logistics do naszego przedsiębiorstwa
03:49Bracia mogliby się wzajemnie wspierać
03:53Co o tym sądzisz?
03:55Przepraszam
04:07Słucham, panie Okanie
04:16Miała pani rację
04:18Pan Ozer jest założycielem MK Logistics
04:21Rozumiem
04:23Przy okazji
04:29Nie mieszkam już z mamą
04:30Chcę wynająć dom w Izmirze
04:33Tam jest firma Ideria
04:35Wstrzymaj się, nie ma pośpiechu
04:38Tu ci coś znajdziemy
04:40Nie spieszę się, zamieszkam na razie w hotelu
04:45W jakim hotelu?
04:48W domu ojca jest mnóstwo miejsca
04:50Możesz zamieszkać z nami
04:51Cozer, koca ev
04:53Yani
04:53Bizimle kalabilirsin
04:55W domu ojca jest mnóstwo miejsca
04:59Ojca jest mnóstwo miejsca
05:01Ojca jest mnóstwo miejsca
05:01I jednak nie ma poświęce
05:03To jest mnóstwo miejsca
05:04KONIEC
05:34Tato?
05:38Pracujesz tutaj?
05:45Jesteś strasznie blada.
05:56Możemy porozmawiać na zewnątrz?
06:04KONIEC
06:30Pracuję tu od niedawna.
06:34Tato, nie przyszedłem, żeby się na ciebie złościć.
06:44Nie zasługujesz na takie życie. Wyglądasz jak cień człowieka.
06:50Nie ma nic złego w pracy i zarabianiu na życie.
06:56Jesteś moją córką i chcę o ciebie zadbać.
07:00W moim domu zawsze jest dla ciebie miejsce.
07:04Jesteś moją księżniczką.
07:08Już o tym rozmawialiśmy. Nie chcę być ciężarem.
07:10Nigdy nie będziesz dla mnie ciężarem.
07:12Jesteś moją księżniczką.
07:14Moim pierwszym dzieckiem.
07:16Wiesz, że bardzo cię kocham.
07:22Ale proszę, nie rozmawiajmy już o tym i nie rańmy się nawzajem.
07:28Jestem wykończona, bo ciągle muszę się tłumaczyć.
07:34To nie praca mnie męczy, tylko cała reszta.
07:38Nie robię niczego, co mogłoby was zawstydzić.
07:45Nie mogę pozwolić ci tu pracować.
07:48Nie oczekuj, że się z tym pogodzę.
07:52Wykonuję swoją pracę jak wszyscy inni.
07:54Zawsze mówiłeś, że praca jest święta.
07:57Staram się tylko zarobić na życie.
08:00Nie jestem czerwona ze wstydu, lecz z wysiłku i z gorąca.
08:14Nie jesteś przyzwyczajona do tego rodzaju pracy.
08:17To ciężka charówka.
08:19Możesz się rozchorować.
08:21Przyzwyczajaj się. To nie koniec świata.
08:24Nie martw się.
08:27Dobrze.
08:28Ale znajdę ci pracę za biurkiem.
08:32Nie pozwolę, żebyś się tu zamęczała.
08:36Zgoda.
08:38Dopiero zaczęłam tu pracować.
08:40Musiałam się wykazać, żeby mnie przyjęli.
08:43Może znajdziesz dla mnie coś innego.
08:53Potrzebujesz pieniędzy?
08:54Nie.
08:55Dbaj o siebie i swoje zdrowie.
08:57Tylko tego potrzebuję.
09:16Czego chcesz?
09:17Zobaczyłaś, że przegrywasz i zaczęłaś się brzydko zachowywać.
09:24Przestań robić ludziom sceny w ich domach.
09:31Nie zniżę się do twojego poziomu.
09:35Ciekawe, czy okażesz tę samą arogancję, gdy zostaniesz zdemaskowana.
09:40Wyczytałaś na mojej twarzy tylko arogancję?
09:41Są jeszcze inne rzeczy.
09:42Ale nie powiem ci, żebyś się nie przestraszyła.
09:43Żałuję, że kiedyś unosiłam się honorem.
09:47Nadal możesz zachować się honorowo.
09:49Na przykład wyjechać.
09:51Mustafa zostanie z nami.
09:54Rozpakowuję się właśnie w moim domu.
09:58Co takiego?
09:59Co Mustafa robi w twoim domu?
10:01Chciałaś tego, co moje, ale ci to odebrali?
10:03Na przykład wyjechać.
10:08Mustafa zostanie z nami.
10:11Rozpakowuje się właśnie w moim domu.
10:17Co takiego?
10:19Co Mustafa robi w twoim domu?
10:28Chciałaś tego, co moje, ale ci to odebrałam.
10:33A Ozer zabrał swoje dziecko.
10:36Sprawa jest zamknięta, przynajmniej dla mnie.
10:42Miłego dnia.
10:51Poproszę zupę i sos jogurtowy.
10:54Dobrze.
10:57Już podaję.
11:03Chodź, kochanie.
11:09Chodź, kochanie.
11:10Cześć, właśnie dotarłam na miejsce.
11:30Czekamy na ciebie, Skiraz.
11:32Już jadę.
11:33Pospiesz się, muszę zdążyć do galerii.
11:35Gdzie jesteś?
11:39W restauracji Mavi Balik.
11:44Specjalnie wybrałaś to miejsce?
11:46Tak, Turkan tu pracuje.
11:48Zostawię jej dziecko, jeśli się spóźnisz.
11:51Twojej mamy nie ma, a Ayla nie odbiera.
11:54Będę za 10 minut.
11:55Dzień dobry.
12:26Smacznego.
12:42Ryba jest świeża?
12:45Tak.
12:46Świetnie.
12:47Narzeczony jest wyczulony na tym punkcie.
12:50Poproszę dwie ryby i sałatkę.
12:56Turkan?
12:59Pracujesz tu?
13:01To chyba jasne. Po co pytasz?
13:05Sommer widocznie o tym nie wie.
13:07Kazał mi tu przyjść.
13:10Co za niezręczna sytuacja.
13:13Zadzwonię do niego i spotkamy się w innym miejscu.
13:18Wie, że tu pracuje. Nie przejmuj się.
13:22W takim razie zachował się wrednie.
13:25Podać coś jeszcze?
13:29Nie, dziękuję.
13:32Proszę, żeby ryba była z grilla, a nie z patelgi.
13:35Dobrze?
13:37Sommera boli brzuch od smażonego.
13:38Zróbmy jak najwięcej jedzenia.
13:56Będzie sobie odgrzewać po pracy.
13:59Przygotowałam kilka innych dań.
14:02Dobrze.
14:03Nie martw się.
14:03Wybadam sytuację.
14:05Sadyk popłakał się przez telefon.
14:09Chciał pomóc, ale nie udało mu się jej przekonać.
14:15Nie gniewaj się, ale Turkan jest tak samo uparta jak ty.
14:23Nie wiem, co z nią będzie.
14:26Halo.
14:34Halo.
14:35Dzień dobry.
14:36Pani Ruczan.
14:39Jestem przed drzwiami.
14:40Jedźmy razem do domu Turkan.
14:44Skąd ta propozycja?
14:46Nie przez telefon.
14:47Zaraz wszystko pani opowiem.
14:48Boże, pani Ruczan przyjechała.
15:03Może coś stało się, Turkan?
15:06Nie wiem.
15:07Nie brzmiała dobrze.
15:08Martwię się.
15:10Dlaczego nie powiedziała nic przez telefon?
15:12Nie wiem.
15:13Zajmij się domem.
15:19Dobrze.
15:20Do zobaczenia.
15:21Do zobaczenia.
15:24Proszę chwilę zaczekać.
15:35O czym chciała pani rozmawiać?
15:42Czas, żebyśmy wzięły sprawy w swoje ręce.
15:47Jeśli chce pani przekonać Turkan, to proszę sobie darować.
15:51Nie zakłócajmy jej spokoju.
15:57Nic pani nie wie, prawda?
15:59To znaczy?
16:01Turkan jak zawsze robi wszystko po swojemu.
16:05Może pani mówić jaśniej?
16:08Nie, nie.
16:09Turkan jest w ciąży.
16:33A nie, dzień?
16:34Sałatka wygląda pysznie.
16:45Podziękuj kucharzowi w moim imieniu.
16:47Boże, kiedy skończy się ten koszmar?
17:07Somerze, ile jeszcze będziesz mnie męczyć?
17:11Turkan, czy to ta kobieta z gazety?
17:13Nie podchodź do niej.
17:16Ja się tym zajmę.
17:19Ok, zaczekaj.
17:20A teraz zaczekaj.
17:29Witaj, kochanie.
17:31Rozmawiałaś z Turkan?
17:33Nie, nie widziałam jej.
17:36Chodź, zabiorę kiras i podrzucę cię do galerii.
17:38Zamówiłam obiad.
17:42Spieszysz się, ale zamówiłaś jedzenie?
17:45Mam jechać głodna?
17:47Zjesz coś gdzie indziej.
17:49Idziemy.
17:49Usiądź na 10 minut.
17:55Przepraszamy, ale mamy awarię w kuchni.
17:57Nie możemy nic zaserwować.
17:58O nie, idealnie, idziemy.
18:04Dobrze.
18:07Chodź.
18:08Miłego dnia, wzajemnie.
18:14Co robisz?
18:16Źle stanęłam, prawie upadłam.
18:18Kopiać.
18:38Otwórz nam drzwi.
18:39Mamo?
19:03Co się stało?
19:06Możemy porozmawiać?
19:07Dobrze, zapraszam.
19:13Dobrze, zapraszam.
19:13O, çok sołuk.
19:40Ale tu zimno.
19:41Co to za wystrój?
19:45Proszę panią.
19:47Mówię to, bo się denerwuję.
19:49W końcu nadal jest moją synową.
19:54Rozpalę w piecu i będzie nam cieplej.
19:57Usiądźcie.
19:57Zdjęmy.
20:00Zdjęmy.
20:01Do zobaczenia.
20:02Dzień dobry.
20:32Dzień dobry.
21:02Dzień dobry.
21:04Dzień dobry.
21:06Dzień dobry.
21:08Dzień dobry.
21:10Dzień dobry.
21:12Dzień dobry.
21:14Dzień dobry.
21:16Dzień dobry.
21:18Dzień dobry.
21:20Dzień dobry.
21:22Dzień dobry.
21:24Dzień dobry.
21:26Dzień dobry.
21:28Dzień dobry.
21:30Dzień dobry.
21:32Dzień dobry.
21:34Dzień dobry.
21:36Dzień dobry.
21:38Dzień dobry.
21:40Dzień dobry.
21:41Dzień dobry.
21:42Dzień dobry.
21:44Dzień dobry.
21:45Dzień dobry.
21:47Dzień dobry.
21:49Dzień dobry.
21:50Dzień dobry.
21:51Dzień dobry.
21:52Dzień dobry.
21:53Dzień dobry.
21:54Dzień dobry.
21:55Dzień dobry.
21:56Dzień dobry.
21:58Dzień dobry.
22:00Dzień dobry.
22:01I jeszcze raz jeszcze raz?
22:02Nie pozwolę, żeby ludzie gadali za moimi plecami.
22:04Ani twoja, ani moja rodzina na to nie zasługują.
22:08Musisz mieszkać z rodzicami albo u nas.
22:11Nic nie muszę.
22:13Turkami weźmiemy rozwód i wszyscy będą mieli spokój.
22:17Jeśli chcesz, zamieszkam z wami bliżej porodą.
22:20Dzięki Bogu, chociaż to.
22:29Pytanie, czy dojdzie do porodu.
22:31Ciężka praca może cię wykończyć.
22:40Mamo.
22:43Pójdziemy już. Odpocznij sobie.
22:46Chwileczkę.
22:58To należy do Pani. Proszę przeliczyć.
23:02Proszę przeliczyć.
23:32Podwiozę Panią i przy okazji wezmę nagranie.
23:45Wolę się przejść.
23:49Dobrze. Wyślę kogoś, żeby dostarczył Pani kasetę.
23:54W porządku. Miłego dnia.
23:56Będziesz świętować z nami.
23:58I przy okazji wezmę.
24:00I przy okazji wezmę.
24:02I przy okazji wezmę.
24:04I przy okazji wezmę.
24:06Będziesz świętować z nami, Iki raz? Z babcią i dziadkiem?
24:13Daj mi ona trochę.
24:16Będziesz świętować z nami, Iki Raz? Z babcią i dziadkiem?
24:30Daj mi ona trochę. Chodź do dziadka.
24:33Moja śliczna dziewczynko.
24:38Gdzie mama?
24:39Niedługo wróci.
24:42To ona.
24:46Udało ci się przekonać Turkan?
24:52Nie.
24:54Wiem, że cierpi. Zadręcza się, ale nie chce ustąpić.
25:02Może dziecko was zjednoczy.
25:13Dobry wieczór. Cześć, synu.
25:15Witaj.
25:17Cześć.
25:20Ailo, pokaż Mustafie jego pokój.
25:23Dobrze, zapraszam.
25:26Przebiorę się i muszę wyjeżdżać. Mam kilka spraw do załatwienia w Izmirze.
25:30Dobrze.
25:32Wezmę to. Nie trzeba.
25:34Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko.
25:44Twoja mama tak zarządziła.
25:46Ale oczywiście cieszę się, że Mustafia tu pomieszka.
25:50Co mogę powiedzieć?
25:52To twój syn.
25:53Moja piękna wnuczka.
25:59Moja piękna wnuczka.
26:01mindszkość.
26:03Moja piękna wnuczka.
26:05Moja piękna wnuczka.
26:07Tańaching nowa.
26:09Dostaję się.
26:09Wď.
26:10Czemu.
26:11Kolej.
26:12KONIEC
26:42Co się stało?
27:04Turkan jest w ciąży.
27:12Naprawdę? To uratuje jej małżeństwo. Nic z tego. Mówi, że sama o siebie zadba. A przecież już teraz jest blada i wyczerpana. Jak zaopiekuje się dzieckiem?
27:27Nie martw się, Somer nie zostawi jej samej. Prosił ją już wiele razy, ale nie dała się przekonać. Mówi, że chce rozwodu. Powiedziała to też panu Ozerowi. Jak ona chce sama wychowywać dziecko? Myśli, że życie jest takie proste?
27:48Spokojnie, poczekaj kilka tygodni. Może pod wpływem ciąży zmieni zdanie. Hormony sprawiają, że jesteś zupełnie inną osobą. Byłam w piątym miesiącu ciąży, gdy straciłam dziecko. Nie chciałam być sama nawet na chwilę. Dajmy jej na razie spokój.
28:11Sama nie wiem. Może nie powinnaś mówić o tym mojemu bratu. Niech Turkan sama mu powie. Już wystarczająco się denerwuję. Dobrze. Nie chcę tylko, żeby znów się pogniewał i mnie zostawił. Wezmę winy na siebie.
28:41Tylko tego brakowało.
29:11Nie ma prądu. Siedzę w ciemności. Boję się.
29:32Proszę, Tato. Dziękuję.
29:41O nie. Może przepalił się bezpiecznik. Rano sprawdzimy.
30:11Co świętujecie? Witaj. Zobacz, kto tu jest. Moja wnuczka. Tak. Chodź do mnie.
30:39To Ty zawsze pamiętałaś o takich okazjach.
30:44Jasne.
30:56Co takiego?
31:01Ty naprawdę...
31:05Tak.
31:07Tak.
31:09Szczęśliwej rocznicy.
31:26Gratulacje. Nie wiem, co powiedzieć. Pierwszy raz widzę coś takiego.
31:31To pierwszy raz dla nas wszystkich.
31:34Za nowe początki. Zapraszam do stołu.
31:40Wnuczka zje ze mną. Chodź.
31:42Chodź, synu.
31:51Będziesz jeść z babcią przy stole?
31:57Ząbkujesz, prawda? Podoba ci się?
32:01Naszyjnik ją zainteresował.
32:03Zemnijmy.
32:06Dzięki.
32:06Mamy.
32:17Wierzę, że Turkan pewnego dnia do nas wróci.
32:24Pamiętaj, co kazałam ci załatwić.
32:41Tak jest.
32:45Za dobre czasy.
32:48Na zdrowie.
32:54Ailo, zajmiesz się Kiras?
33:06Chodź do mnie.
33:08Hop.
33:10Hop.
33:13Proszę.
33:18Prezent dla ciebie.
33:24Rozpieszczasz mnie.
33:42Pasuję do ciebie.
33:51Dziękuję, kochanie.
33:56Cieszę się, że jesteś.
34:00To małżeństwo przetrwało wiele trudności dzięki tobie i twojej wytrwałości.
34:06To ty zrobiłaś ze mnie mężczyznę.
34:10Nigdy ci się nie odwdzięczę.
34:15Życie nie pozostawia nikogo wierzycielem ani dłużnikiem.
34:19Każdy w końcu spłaca swoje rachunki.
34:23Życzę nam szczęścia.
34:25Mam wrażenie, że to sen.
34:28Chyba muszę się uszczypnąć.
34:29Szczęśliwej rocznicy.
34:46Czy to niegrzeczne, jeśli zostawię was samych?
34:51Myślałam, że zjemy razem kolację.
34:54Idę zaczerpnąć świeżego powietrza.
34:57Jeszcze raz gratuluję.
34:59Niech idzie.
35:02Jest zdenerwowany.
35:29Niech idzie.
35:30Niech idzie.
35:31Niech idzie.
35:32Niech idzie.
35:33Niech idzie.
35:34Niech idzie.
35:36Niech idzie.
35:37Niech idzie.
35:38Niech idzie.
35:39Niech idzie.
35:40Niech idzie.
35:41Niech idzie.
35:42Niech idzie.
35:43Niech idzie.
35:44Niech idzie.
35:45Niech idzie.
35:46Niech idzie.
35:47Niech idzie.
35:48Niech idzie.
35:49Niech idzie.
35:50Niech idzie.
35:51Niech idzie.
35:52Niech idzie.
35:53Niech idzie.
35:54Niech idzie.
35:55Niech idzie.
35:56Niech idzie.
35:57Niech idzie.
35:58Niech idzie.
36:00Niech idzie.
36:01Niech idzie.
36:02Niech idzie.
36:03Niech idzie.
36:04Niech idzie.
36:05Osoba, do której dzwonisz jest nieosiągalna.
36:07Ma wyłączony telefon.
36:09Może to złodziej?
36:17Może to złodziej?
36:39Niech idzie.
37:07Skąd to zimno?
37:09Osoba, do której świadczyliśmy!
37:14Jak trzeba kupować, niech idziemy.
37:15Osoba, odpowie.
37:16Niech idziemy.
37:18Osoba, odpowie.
37:20Niech idziemy.
37:21Ale moja idziemy.
37:22Niech idziemy.
37:23Niech idziemy.
37:25Niech idziemy.
37:27Niech idziemy.
37:28Boże, pomóż mi.
37:30Osoba.
37:33Niech idziemy.
37:35Mamy w domu.
37:36Niech idziemy.
37:37Złodziej, Turkan, złodziej pomocy, uspokój się, pomóżcie mi.
38:02Turkan, to ja. To ja. To ty? Nie masz sumienia. Co ty wyprawiasz? Jak mogłeś wejść do mojego domu? Wystraszyłeś mnie na śmierć. Serce mi stanęło.
38:23Już dobrze, to ja. Posłuchaj mnie.
38:34Zobaczyłem światło i się przestraszyłem. Myślałem, że ktoś się włamał. Nie odbierałaś. Wszedłem, żeby cię ochronić.
38:42Ale się przeraziłam. Ja też.
38:48Dlaczego siedzisz w ciemności?
38:52Wyłączyli prąd. Bezpieczniki się przepaliły. Masz świeczki?
38:57Tak. Daj.
38:59Gdzie jest skrzynka z bezpiecznikami? Tam.
39:22Pani Ruchan położyła się spać?
39:51Tak. Jest u siebie.
39:56Co to?
39:59Film ślubny pana Somera i Turkan. Pani Ruchan poprosiła panią Nesrin o kasetę.
40:06Daj mi ją.
40:08Przekażę ją pan?
40:09Oczywiście.
40:10Oczywiście.
40:10Czyli będziemy mogli zabrać dziecko Turkan, tak?
40:26Jest na to szansa. Pokażemy sądowi warunki, jakich mieszkała.
40:31Rozumiem. Dobrze.
40:39Poczekamy, aż się urodzi.
40:41Dlaczego do mnie dzwonisz? Mogę cię wykończyć, Batal.
40:51Nie zamierzam negocjować. Ty pierwszy złamałeś umowę. Nie próbuj mi grozić.
40:56Co? Oni nadal są razem?
41:10Widzisz? Rozjaśniłem twój świat.
41:13Nie wiedziałam, że to takie proste. Sama bym to zrobiła.
41:18To nie jest proste. Sama nie dałabyś rady.
41:24Szyja mnie boli.
41:26Chodź. Obejrzę cię.
41:45Nieźle mnie urządziłaś.
41:52Krwawie.
41:53Usiądź. Sprawdzę.
42:05Mam maść. Poszukam.
42:13To nic nie da.
42:16Nie mogę ruszać szyją.
42:17Masz otwartą ranę. Trzeba ją oczyścić i założyć opatrunek.
42:27Gdzie?
42:29Tutaj.
42:33Tu?
42:35Nawet.
42:35Tak.
42:38Bardzo krwawi?
42:40Trochę.
42:41Zaraz przestanie.
42:42Ale nadal nie mogę ruszać szyją.
42:57Zdejmij koszulę. Pomasuję cię.
43:00Naprawdę?
43:02Tak.
43:02Tak.
43:03Jestem tu.
43:04Muzyka
43:34Muzyka
44:04Muzyka
44:14Wersja polska Kanal Plus, tekst Zuzanna Jarkowiec, czytał Michał Borejko.
44:19Muzyka
44:20Muzyka
44:30Muzyka
44:40Muzyka
44:52Muzyka