Skip to playerSkip to main content
  • 6 months ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00:00KONIEC
00:00:30KONIEC
00:01:00KONIEC
00:01:30KONIEC
00:02:00KONIEC
00:02:30KONIEC
00:03:00KONIEC
00:03:30KONIEC
00:03:32KONIEC
00:03:34KONIEC
00:03:36KONIEC
00:03:38KONIEC
00:03:40KONIEC
00:03:42KONIEC
00:03:44KONIEC
00:03:46KONIEC
00:03:48KONIEC
00:03:50KONIEC
00:03:52KONIEC
00:03:54KONIEC
00:03:56KONIEC
00:03:58Rodzina 6, 20.
00:04:16Adam.
00:04:21Adam.
00:04:23Nie pisz?
00:04:24Adam.
00:04:27Adam.
00:04:41Noodle.
00:04:51Noodle.
00:04:54Jest godzina 6, minut 25.
00:05:02Adam.
00:05:04Pieniądze i kartkę masz na stole. Słyszysz?
00:05:09Adam.
00:05:10Pieniądze i kartkę masz na stole. Słyszysz? Adam.
00:05:22Pieniądze i kartkę masz na filmu.
00:05:25Ta nowsą mowę tam.
00:05:28Adem.
00:05:31Pieniądze i kartkę masz na niech.
00:05:33A cieniądze i kartkę masz na filmu.
00:05:35KONIEC
00:06:05KONIEC
00:06:35KONIEC
00:06:37Proszę za przejazd płacić.
00:06:39Proszę.
00:06:41Mamy już zapłacone.
00:06:43Dzień dobry, panie, panie, panie, panie.
00:06:45Proszę posuwać się do przodu.
00:06:47Hej, słyszałeś? Obywatelka każe nam posuwać.
00:06:49Kogo? Stare babki?
00:06:51Nie rozumiesz, że w ludowej ojczyźnie nie można obrażać klasy robotniczej?
00:06:55Szanowne panie się nie gniewa, on ma sztywne oko.
00:06:57Kogo? Stare babki?
00:06:59Nie rozumiesz, że w ludowej ojczyźnie nie można obrażać klasy robotniczej?
00:07:01Szanowne panie się nie gniewa, on ma sztywne oko.
00:07:03Posuwamy się, co?
00:07:05Żebym ja was nie posunął.
00:07:07Coś pan taki ostry.
00:07:11Pożartować człowiek pracy nie może?
00:07:13No już zjeżdżać.
00:07:19Dzień dobry, panie Zosiu. Co słychać?
00:07:21Zawsze to samo.
00:07:23Zawsze to samo źle, czy to samo dobrze?
00:07:25Ja mam pomysł, żeby było dobrze.
00:07:27Co pani robi dziś po pracy?
00:07:29Kursa.
00:07:31Do egzaminu?
00:07:33Przepraszam.
00:07:35A do której dziś pani zajęta?
00:07:37Do piątej.
00:07:39W porządku, spotykamy się w pół do szóstej przed delikatesami.
00:07:43Pójdziemy na wino.
00:07:45Na wino?
00:07:47No jak to, taka okazja?
00:07:49Przecież dzisiaj wyplata premii.
00:07:51No to co?
00:07:53Pani to też dziecinna.
00:07:55No kto jak nie pani dostanie premię?
00:07:57Eee.
00:08:09Cześć w pracy obywatele.
00:08:11To jest spadowny.
00:08:13Umówiliśmy się, tak?
00:08:15Uczyć się muszę.
00:08:17To jest pani za kobita. To nauka, to dzieci.
00:08:19Nigdy czasu dla siebie, ani dla mnie.
00:08:21Głupstwa pan opowiada.
00:08:23Więc jak będzie z naszą randką, stoi?
00:08:25Daj pan spokój z randkami.
00:08:29Ty, popatrz jak ją czaruję.
00:08:31Chy.
00:08:33Chcesz se znalazł?
00:08:35Nie mógł lepiej tylko starą babę z czwórkiem dzieci.
00:08:37Widać, że jest przodownicą nie tylko na budowie.
00:08:39Niedługo piątego się dorobi.
00:08:45Adam.
00:08:47Jak będę duży, to mi mama...
00:08:51Nie ględź, nie ględź.
00:08:53Nie ględź, nie ględź.
00:08:55Au, trochę.
00:08:59No jeszcze nie.
00:09:05Kryśka, co tu robisz?
00:09:07Idź się myć.
00:09:09Ej, Bambo!
00:09:11Bambo, Taliano, ej, Bambo!
00:09:13Bambo, Taliano, ej, Bambo!
00:09:15Pata, Tasek się bije!
00:09:17Tasek, przestań, żeby mówić.
00:09:19Spakowałeś książki.
00:09:21Tasek!
00:09:22Adam, dasz mi Zośkę?
00:09:24Ubieraj się, słyszysz?
00:09:26Już w pół do ósmej.
00:09:30Obiecałeś, że dasz.
00:09:32Nic ci nie obiecałem.
00:09:33Buty włożyłeś?
00:09:34Czekaj, zobaczysz.
00:09:36Oblejesz dzisiaj do lekcji.
00:09:38Idiota.
00:09:40Kryśka, co tam robisz?
00:09:42O, tam ja nie chciałam.
00:09:44Ale narozrabiałam.
00:09:46Co ci to obchodzić?
00:09:48Stąd?
00:09:50Ona mi zatyna i podaj sweter.
00:09:52Kupić chleb, herbatę, mydło, cukier...
00:09:54Zostaw tą kartkę!
00:09:56...półtora kilogramów ziemniaków zapłacić...
00:09:58Zostaw to!
00:10:00Nie zapomnij włożyć leszkowy rękawiczek, żeby stać odrobił...
00:10:02Połóż, bo oberwiesz!
00:10:06Zostaw to!
00:10:08Zostaw to!
00:10:10Zostaw to!
00:10:12Zostaw to!
00:10:14Zostaw to!
00:10:16Zostaw to!
00:10:18Zostaw to!
00:10:20Zostaw to!
00:10:22Zostaw to!
00:10:24Cały zesit pochlapany.
00:10:26Coś ty zrobił, gówniarzu.
00:10:28Trzeba mówić mamie!
00:10:30Mama nie pozwala dzieci bić.
00:10:32Ja ci zaraz pokażę, nie pozwalam!
00:10:34Cześć!
00:10:36Adam, uwierz mi płaszcz!
00:10:44Jest pani Stańczakowa?
00:10:46Mama poszła do roboty.
00:10:48Już tak późno?
00:10:50Trzeba mi się dowiedzieć, która godzina, bo mi się zegarek zepsuła mężem.
00:10:52Już pod pół do ósmej.
00:10:54Staczek, potniesz się!
00:10:56Karol, to ty wróciłeś!
00:10:58O ja nieszczęśliwa, co ja mam z tym chłopem!
00:11:00Adam, idziecie już?
00:11:02Kryszka, zakładaj kaloszek!
00:11:04Ale u wasz bałagan!
00:11:20Adam, mnie się chce!
00:11:22Nie mogłeś powiedzieć w domu?
00:11:24Staszek!
00:11:26Pilnuj kryszki!
00:11:28Eee, kryszka!
00:11:30Adam, Staszek uciekł!
00:11:32Staszek, Staszek, wróć się!
00:11:34Adam, Adam, Adam!
00:11:36Kryszka!
00:11:38Adam, Adam, teczka!
00:11:40Dlaczego nie pilnował kryszki?
00:11:42Pilnuj sobie sam!
00:11:56Adam, mama mi kupi agregat!
00:11:58Co?
00:11:59Agregat! Tak się mówi! Agregat! Agregat!
00:12:02Agregat! Agregat!
00:12:04Głupi jesteś!
00:12:14Ej, zostaw tą piłkę! Pilnuj lepiej swoich kumniarzów!
00:12:16Patrz lepiej, gdzie twój szyniak wlazł!
00:12:18Głupi!
00:12:20Gugniańka z dziećmi na stacę!
00:12:22A nie masz jeszcze jednego buszku?
00:12:24Może ci smoczek kupić!
00:12:26Może ci smoczek kupić!
00:12:36Gdzieś tam wlazł!
00:12:37Nie mogłeś bycie pilnować?
00:12:38Kryszka, złaź!
00:12:39Prędzej!
00:12:40Złaź!
00:12:43Trzymaj go!
00:12:44No, jazda!
00:12:48Ej, upasaj, bo ich to nie lubisz!
00:12:50Jazda!
00:12:51Później!
00:12:52Trzymaj go!
00:12:54Trzymaj go!
00:12:55Trzymaj go!
00:12:56Trzymaj go!
00:12:58Trzymaj go!
00:13:00Taszek!
00:13:01No już grzebiesz w tych śmieciach?
00:13:03Coś obchodzi!
00:13:04Pilnuj lepiej swoich kumniarzy!
00:13:06Adam, bo Leszek spadnie!
00:13:08Odczep się!
00:13:10Leszek, poczekaj!
00:13:12Ej, mambo!
00:13:13Mambo!
00:13:14Kryszka, przełaź!
00:13:15Ej, mambo!
00:13:16Szybko!
00:13:17Mambo, Italiano!
00:13:18Ej, mambo!
00:13:20Mambo, Italiano!
00:13:22Ej, mambo!
00:13:29Dzień dobry!
00:13:30Dzień dobry!
00:13:31Dzień dobry!
00:13:32Na miłość boską, dlaczego takie ogłocone?
00:13:34W kałużach je kąpałeś, czy co?
00:13:36Wstyd, żeby taki duży chłopiec nie umiał przypilnować dzieci!
00:13:39Dzień dobry!
00:13:40No, a teraz ty dziecko podaję.
00:13:41Spadaj się.
00:13:42Do prawdy, codziennie to co?
00:13:44Dzień dobry!
00:13:45Do widzenia!
00:13:47Adam!
00:13:48Gdzie ty idziesz?
00:13:50Adam!
00:13:51Muszę jeszcze coś załatwić!
00:13:53Idź do szkoły!
00:13:54Ja cię dogonię!
00:13:55Tak!
00:13:56Załatwij!
00:13:57Załatwij!
00:13:58Ja wiem!
00:13:59Pewnie znów do Mańka!
00:14:00Czekaj!
00:14:01Powi mamie!
00:14:02Adam!
00:14:03Wróć się!
00:14:04Musisz później by do szkoły!
00:14:12Czego?
00:14:13Dzień dobry!
00:14:14Jest Maniek?
00:14:15Jest!
00:14:16Jest!
00:14:17Adam!
00:14:19Cześć!
00:14:20Cześć!
00:14:23Co kombinujesz rower?
00:14:24Nie, to brata!
00:14:25A jest Zenek?
00:14:28Jeszcze śpi!
00:14:29Wczoraj późno wrócił, wiesz!
00:14:32Dzień dobry!
00:14:38Żebyście się mi nie spuźnili na szkoły!
00:14:40Dobra, dobra!
00:14:43Ty domagała, może byś mi oddał ten dychę?
00:14:46Jaką dychę?
00:14:47Winien mi jesteś!
00:14:48Już dwa miesiące czekam!
00:14:49Dzisiaj chciałem iść na tych Brazylijczyków do młodych warty!
00:14:52Wiesz!
00:14:53Coś ty zwariował?
00:14:54Za dziesięć złotych na taką bojową imprezę?
00:14:57I tak już nie ma biletów!
00:14:59A ty idziesz?
00:15:00Jasne!
00:15:01Chwilet?
00:15:02Ja, to co innego!
00:15:03Mnie Zenek załatwi!
00:15:04On ma swoje chody!
00:15:06To może i dla mnie!
00:15:07Ale dycha to i tak za mało!
00:15:09A wyprawa kątniki, a znaczki?
00:15:11Wykantowałeś mnie jak nie wiem!
00:15:12Czekaj, pogadam z Zenkiem!
00:15:14Jak będziesz chciał, to ci coś zrobi!
00:15:15Ale nie za frajer!
00:15:17No Maniek jak słowo daje!
00:15:18Załatw mi to!
00:15:19Brazylia!
00:15:20Rozumie!
00:15:21Strzelaj!
00:15:22Zagawaj ją!
00:15:23Dobry!
00:15:24Podaj!
00:15:25Dowaj!
00:15:26Dowaj!
00:15:27Dowaj!
00:15:28Do przodu ją!
00:15:30Papio moju!
00:15:31Szymaj!
00:15:32No, jak te szczeniaki!
00:15:33Trzybaj bloku zatracony!
00:15:35Niech pani patrzy, jaki piękny!
00:15:36Ludzie łak!
00:15:37Łak!
00:15:38Tak!
00:15:39Tak!
00:15:40No, niech pani patrzy!
00:15:41No, niech pani patrzy!
00:15:42No, niech pani patrzy!
00:15:43No, coś zmajstrował, smyku!
00:15:45Szyby wybijasz i uciekasz!
00:15:46Nie, bracie, nic z tego!
00:15:47A broiłeś trzeba zapłacić, to twój brat?
00:15:48No!
00:15:49Jak się nazywasz?
00:15:50Kasztańczki!
00:15:51Idziecie do szkoły!
00:15:52No cóż, pójdziemy wobec tego do szkoły razem!
00:15:54On nic więcej nie będzie!
00:15:55Kasztańczka!
00:15:56Kasztańczka!
00:15:57Kasztańczka!
00:15:58Kasztańczka!
00:15:59Kasztańczka!
00:16:00Kasztańczka!
00:16:01Kasztańczka!
00:16:02Kasztańczka!
00:16:03Kasztańczka!
00:16:04Kasztańczka!
00:16:05Kasztańczka!
00:16:06Kasztańczka
00:16:19Panie kierowniku, to do pana.
00:16:21No słucham, co się stało?
00:16:23Przyprowadziłem tu panu jednego takiego, co to ludziom szyby wybija!
00:16:26No, trzeba powiedzieć mu coś do rozumu, bo wstyd dla całej szkoły.
00:16:30No, stań tak. Co ty na to?
00:16:32Że pana On sama nie exactamente.
00:16:34No, no, no.
00:16:35To ja już pójdę, bo się spieszę do roboty.
00:16:37Do widzenia, kierowniku.
00:16:38Do widzenia.
00:16:38Cześć.
00:16:39Do widzenia.
00:16:41No, chodź, Tańczak.
00:16:48Znowu Zośka.
00:16:50Dzisiaj szybę i trochę oko komuś wybijesz.
00:16:52Dość tego dobrego?
00:16:55Od dzisiaj konfiskuję wszystkie Zośki w szkole.
00:16:58Zrozumiano?
00:16:59To nie Zośka.
00:16:59O, to nie Zośka.
00:17:02To nie Zośka.
00:17:02Już ja was dobrze znam.
00:17:06Zabraniam.
00:17:08Oddaj Zośki.
00:17:10Czy mam przeszukać kieszenie?
00:17:21Powiedz mamie, żeby jutro do mnie przyszła.
00:17:26Moja mama nie ma czasu.
00:17:27Pracuje na pierwszą zmianę.
00:17:29To niech przyjdzie po południu.
00:17:30Po południu ma kursa.
00:17:33Powiedz mamie, że musi przyjść.
00:17:35W bardzo ważnej sprawie.
00:17:37Niech się zwolni.
00:17:40Moja mama się nie zwolni.
00:17:42Moja mama ma ważniejsze sprawy na głowie.
00:17:44Moja mama jest przodownicą pracy.
00:17:45Patrz, tajczakowa.
00:17:58Zaraz skończą dla ciebie te suwnice.
00:18:01Będziesz na nas z góry patrzała.
00:18:03Akurat.
00:18:04Suwnica jej potrzebna.
00:18:07Nie żal ci naszego towarzystwa.
00:18:09Koleżanko z tańcza.
00:18:14Koleżanko z tańcza.
00:18:17Koleżanko z tańcza.
00:18:19Co tam?
00:18:20Wrocimy do nas na chwilę.
00:18:22To jest właśnie nasza koleżanka z tańczakowa.
00:18:28Trzykrotna przodownica pracy.
00:18:30Kształcimy ją teraz na suwnicową.
00:18:34Ma doskonałą orientację i szybki refleks.
00:18:37To jest w sam raz osoba, o którą wam chodzi, towarzysz.
00:18:40To bardzo dobrze.
00:18:40Towarzysz redaktor przyjechał z zagraniczną wycieczką.
00:18:44Trzeba im właśnie pokazać nie tylko jak rosną domy i obiekty,
00:18:47ale trzeba im pokazać jak rośnie nowy człowiek na budowelach socjalizmu.
00:18:51Witam, witam towarzyszko.
00:18:52Wiszuję awansu.
00:18:54To są głównie kobiety z krajów kapitalistycznych.
00:18:57Ciekawym będzie dla nich usłyszeć, jak pracują kobiety w Polsce ludowej.
00:19:02Jaką drogą trafiła towarzyszka na nową hutę.
00:19:04Pasjami, pasjami lubię zbierać życiorysy nowochutnickich ludzi.
00:19:08Proszę, oto robotnica pracująca na tej potężnej hali walcowni Blachy na zimno.
00:19:16Opowie nam ona o swym trudnym i ambitnym życiu w Nowej Hucie.
00:19:24Troszka, skąd ty się tu wzięły?
00:19:27Towarzyszko Stańczak, prosimy.
00:19:28Może któraś z pań zechce o coś zapytać.
00:19:30Muszę z tobą pomówić.
00:19:34Jak pani wszystko mówi, pani Stańczak, i o egzaminie, i o awansie.
00:19:38Jak długo pracuje pani tutaj?
00:19:41Cztery lata.
00:19:43Cztery lata.
00:19:44Cztery lata.
00:19:44Cztery lata.
00:19:45Cztery lata.
00:19:46Czy ma pani dzieci?
00:19:48Tak, czworo.
00:19:50Tak, ona czworo.
00:19:51Tak, ona czworo.
00:19:52She has cztery dzieci.
00:19:53Czy pracuje pani od początku budowy fabryki?
00:19:58Tak, najpierw byłam sprzątaczką.
00:20:01Potem awansowałam i pracowałam przy konserwacji konstrukcji metalowych.
00:20:07Teraz zdaję egzamin na suwnicową.
00:20:10Jestem dwukrotną przodownicą pracy.
00:20:12I o premii niech pani powie, pani Stańczak.
00:20:14Dzisiaj dostałam premię, trzysta złotych.
00:20:17She started as a cleaner, then she advanced and worked at the preservation of metal construction.
00:20:22Now she's taking her examination in order to qualify for a new job.
00:20:26She's been twice rewarded for her work.
00:20:28Stańczak!
00:20:30Stańczak!
00:20:32Stańczak!
00:20:34Przeczytaj wypracowanie.
00:20:37Kupić chleba, herbaty, mydło, cukier, półtora kilograma ziemniaków, zapłacić gaz i elektryczność, nie zapomnij Lesiowi włożyć rękawiczki, żeby Stasio odrobił lekcję.
00:20:57Co to jest? Co to za głupstwa? Herbata CH?
00:21:04Dlaczego nie napisałeś wypracowania?
00:21:10Nie miałem czasu.
00:21:13A gdzie jest twój zeszyt?
00:21:16Zgubiłem.
00:21:18Trzeba było kupić nowy.
00:21:21No to powiedz wiersz.
00:21:30Dlaczego nie nauczyłeś się wiersza?
00:21:36Słuchaj, Stańczak. Może ty masz złe warunki domowe? Może ktoś ci będzie pomagał w lekcjach?
00:21:50Ja nie mogę pomagać w lekcjach, proszę pani. Przecież mieszkamy w tym samym domu.
00:21:55Dobrze, Basiu. Jesteś dobrą koleżanką. To może ty powiesz wiersz.
00:22:00My budujemy miasta. Władysław Broniewski.
00:22:04My budujemy miasta. My budujemy człowieka. Na miarę serc każdy warsztat i droga, która nas czeka.
00:22:12Dzięki zapewnia.
00:22:14Dzięki zapewnia.
00:22:15Dzięki zapewnia.
00:22:17Dzięki zapewnia.
00:22:18Dzięki zapewnia.
00:22:19Dzięki zapewnia.
00:22:20Dzięki zapewnia.
00:22:21Dzięki zapewnia.
00:22:22Panie, czy mąż pracuje również w Nowej Fucie?
00:22:24Czy mąż także pracuje w Nowej Fucie?
00:22:27Nie mam męża.
00:22:29Jak to? Jest pani budową?
00:22:31Niech pani powie po prostu tak jak mówię.
00:22:35Nie mam męża.
00:22:37Ktoś, mąż?
00:22:38Mąż mówił na Pady Mary.
00:22:39She says she has no husband.
00:22:42Madame, combien can I tell pass men?
00:22:44Ile pani zarabia?
00:22:45Tysiąc złotych.
00:22:47Emile złoty, panie.
00:22:48O!
00:22:49A znażony sefak.
00:22:50Elezofa, on klesząt jest.
00:22:51Masz to werk, on the children too.
00:22:52Czy pani mógł się pracować?
00:22:53What can you buy for that?
00:22:54Co pani może za to kupić?
00:22:56Przepraszam bardzo, przepraszam, idziemy dalej.
00:22:58Olbrzymi zgniatacz już pracuje.
00:23:00Ujdziemy na prawo do następnego działu produkcji.
00:23:03Proszę bardzo, proszę.
00:23:04Proszę.
00:23:05Zoszka, nie chcesz ze mną pomówić?
00:23:08Po co?
00:23:10Zoska, Zoska, nie chcesz ze mną pomówić?
00:23:27Po co?
00:23:29Chciałem ci podziękować.
00:23:32To byłoby fatalne.
00:23:34Teraz, kiedy jestem tu w charakterze służbowym,
00:23:37ale ty jesteś porządna.
00:23:38To naprawdę bardzo ładnie z twojej strony.
00:23:47Jak tyś się zmieniła.
00:23:49Zupełnie inny człowiek.
00:23:51Przodownica pracy, ho, ho.
00:23:53Widzisz, jak to się dobrze złożyło dla nas obojga.
00:23:56Mnie też się powiodło.
00:23:58Jestem na dobrym stanowisku w CRZZ.
00:24:01Co prawda, nie zarabiam dużo, ale mógłbym ci trochę pomóc.
00:24:07Obejdzie się.
00:24:10Masz do mnie żal.
00:24:11No o co?
00:24:13Wyrosłaś na samodzielnego człowieka, na przodownicę pracy.
00:24:17Trudno.
00:24:18Przestaliśmy jakoś do siebie pasować.
00:24:25No co miałem zrobić?
00:24:27Zrezygnować ze wszystkiego?
00:24:28Ze szkolenia, z awansu i zabrać się do nieńczenia dzieci?
00:24:31Twoich dzieci.
00:24:32A, Zośka, nie mów tak.
00:24:35Ja chcę być wobec ciebie w porządku.
00:24:42Adam, pewnie już duży chłopak, co?
00:24:45Duży.
00:24:48Nie pyta się o mnie?
00:24:49Nie.
00:24:49No a jak ty sobie z nim dajesz radę?
00:24:55Chłopak w tym wieku potrzebuje męskiej ręki.
00:24:59Może bym go umieścił w internacie, w Warszawie?
00:25:02Obejdzie się.
00:25:03A od Adama się odczep.
00:25:06Chciałem, żebyśmy się rozeszli w zgodzie.
00:25:08Zoska, chyba niczego nie żałujesz, co?
00:25:18Żałuję.
00:25:20Że mogłam cię kiedyś kochać.
00:25:22Towarzyszu, Stęczak, gdzie my się podziewacie?
00:25:24Czekamy i czekamy.
00:25:26Może przeszkodziłem?
00:25:28Dopiero teraz przyszło mi do głowy,
00:25:30że może wy jesteś jakąś rodziną.
00:25:31Stęczak, Stęczak, owa, to samo, a wszystko...
00:25:34Fajne było to, nie?
00:25:36Aha.
00:25:36Maniek, co będzie z tym biletem?
00:25:39Da się zrobić?
00:25:41Chodź do Zenka, ale forza z góry.
00:25:43Co ja ci mogę dać?
00:25:45Nawet te Zośki mi zabrał, cholera.
00:25:47Coś wykombinujesz.
00:25:48No idziesz czy nie?
00:25:49Teraz nie mogę, nie mam czasu.
00:25:53Patrz, nowy sklep otworzył.
00:25:59Fajna piła, co?
00:26:00Aha.
00:26:02Zorganizuj coś z domu,
00:26:03obchniemy Zenkowi i będzie forza.
00:26:05Zenek ma czachę do interesu.
00:26:08Słuchaj, czy to prawda, że go wylali z zawodówki?
00:26:10No to co, że go wylali?
00:26:11I tak więcej zarabia od twojej matki.
00:26:13Złotem teraz handluje.
00:26:15Idziesz czy nie?
00:26:16Teraz nie mogę, nie mam czasu.
00:26:18Muszę wrócić ze sklepu,
00:26:19zanim matka przyjdzie.
00:26:21Eee, ma mi synek.
00:26:22No Maniek, poczekaj.
00:26:24Maniek, Maniek.
00:26:32Synek.
00:26:32Synek!
00:26:41Synek, otwórz!
00:26:44Dlaczego się spóźniłeś, szczeniaku?
00:26:46Gdzie się spóźniłem?
00:26:47Prosto idziemy ze szkoły.
00:26:48A ten kto?
00:26:49Kolega, nie poznajesz?
00:26:51Stańczak.
00:26:54On chce, żebyś mu skombinował
00:26:55jakiś bilet na tych Brazylianów.
00:26:57Poznajesz?
00:26:58Ładny, co?
00:27:01Jak nowy.
00:27:02To ten wczorajszy?
00:27:03No.
00:27:08No jak z tymi biletami?
00:27:10Odstawisz rower do pana Władka
00:27:12i forsę zainkasuję.
00:27:15Momencie.
00:27:16Ty, Stańczak,
00:27:17nie wiesz o jakim złocie?
00:27:19Czego z nim gadasz?
00:27:21Sypnie mnie jeszcze.
00:27:22Co mam sypnąć?
00:27:23Daj słowo.
00:27:24Słowo?
00:27:25Pokaż mu, Zenek.
00:27:26Eee, takie złoto połamane.
00:27:35Widziałem lepsze.
00:27:36Widziałeś, ale nie masz.
00:27:38Ja nie mam, ale mama ma.
00:27:39Jeszcze jakie?
00:27:40Eee.
00:27:41Pierścionek, łańcuszek.
00:27:43To sprzedaj, dobrze zapłacę.
00:27:45Przecież to matki.
00:27:48No chłopaki, dość interesów.
00:27:50Stawiam grzane piwo.
00:27:52Idziemy.
00:27:52Teraz nie mogę, może innym razem.
00:27:54Jak chcesz.
00:27:55A jak z tym biletem?
00:27:58Trzeba coś pomyśleć.
00:27:59Jak co, to ci maniek podrzuci.
00:28:00Frajer jesteś.
00:28:01Powiesz, matro cię w szkole dłużej zatrzymano.
00:28:06No to cześć.
00:28:07No to cześć.
00:28:08No to cześć.
00:28:09Dzień dobry.
00:28:39Proszę panią, poproszę dwa kilo chleba.
00:28:40A on mówi, że nie ze mną.
00:28:41Ja już pójdę, bo się spóźnię do filat.
00:28:43Tak? Niech pani przyjdzie wiesz orze, dobrze?
00:28:45Pogadamy. Co chciałeś?
00:28:47Poproszę dwa kilo chleba.
00:28:48Jakiego?
00:28:49Za siedem złotych.
00:28:51Poczekaj, mały. Ty masz czas, a na mnie dzieci w domu czekają.
00:28:55Na mnie też dzieci czekają.
00:28:56Patrzcie go, jaki to przemądrzały.
00:28:58No uważaj, żebyś za mądry nie wyróżdził.
00:29:00Owsiankę poproszę.
00:29:05Masz.
00:29:08Nie mam reszty.
00:29:09Idź po drobny.
00:29:10Pani odłoży ten chleb, pójdę zmienić.
00:29:12Widzi pani, jakie to teraz dzieci rosną?
00:29:14Pyskatę to ani starszego nie uszanuje.
00:29:16Ile płacę?
00:29:1811 złotych.
00:29:20Proszę, jakiej?
00:29:20A jak to jakiej? Młodzieżowa?
00:29:22Ma pani rozmienić 20 złotych?
00:29:23Nie mam drobnych.
00:29:24Czekaj, ja ci zmienię.
00:29:26Dziękuję, proszę.
00:29:27Bez domieszki najlepsza.
00:29:29Proszę i mnie od razu.
00:29:30Dla pani.
00:29:31Przepraszam.
00:29:34Tu na twoje miejsce.
00:29:35Stań w kolejce.
00:29:36Przecież stałem, tylko poszłem pieniądze zmienić.
00:29:38Ale stał, stał.
00:29:40Masz.
00:29:41Dla pani.
00:29:42Jeszcześ tu?
00:29:47Do domu ci się śpieszyło, do dzieci ci się śpieszyło.
00:29:50A teraz wterczysz tutaj i ludziom przeszkadzasz w przejściu.
00:29:52Nie wyskuj smarkaczuj, no dodam uszuraj.
00:29:54W 14.30 spotykamy się wszyscy w Daliścia Młodak Barwia w Krakowie,
00:29:59aby podziwiać piękne pioterni tańce w wykonaniu artystów braźnickiego zespołu.
00:30:12Odebrała pani premię, pani Stańczak.
00:30:22No.
00:30:23A egzaminy kiedy?
00:30:24Teoretyczne jutro, o piątej.
00:30:26No to powodzenia.
00:30:27Stańczakowa, kursa dzisiaj odwołane.
00:30:30To i lepiej.
00:30:31Będzie można w domu coś zrobić.
00:30:33Cześć, Zośka.
00:30:34Co ten facet z delegacji tak się tobie przyglądał?
00:30:37Zakochał się czy co?
00:30:38Nie, stary znajomy.
00:30:40No co pani Zosiu, zgadlę mnie.
00:30:43Że co?
00:30:44Z tą premią stawia pani flaszkę jak nic.
00:30:47Akurat mi flaszka w głowie.
00:30:49Dzieciom zawsze coś trzeba.
00:30:50No tak, zawsze coś trzeba.
00:30:52Dzieci i dzieci.
00:30:54Czy nie może pani tego jakoś inaczej urządzić?
00:30:57O co panu chodzi, panie Kowalski?
00:30:58Ja bym to załatwił.
00:31:00Są przecież domy dziecka, a najstarszego do internatu.
00:31:05Młodak będzie miał fachową opiekę,
00:31:07a w domu większa swoboda, pani rozumie.
00:31:09Ja to pani urządzę.
00:31:11Urządzać to sobie, pan może.
00:31:14A o moje dzieci niech pana głowa nie boli.
00:31:30Co tak wcześnie wtańczasz?
00:31:32Musisz zaczekać.
00:31:33Tylko nie hałasuj i nie zadewcz podłogi.
00:31:35Niech panie.
00:31:39No tak wcześnie w szkole.
00:31:44Nie chciem się na ręce.
00:31:47Poproj i bych węsze konie.
00:31:50Wę zasłuch ja w tęsze.
00:31:53Poproj i bych węsze konie.
00:31:56KONIEC
00:32:26KONIEC
00:32:56KONIEC
00:33:26KONIEC
00:33:28KONIEC
00:33:30KONIEC
00:33:32KONIEC
00:33:34KONIEC
00:33:36KONIEC
00:33:38KONIEC
00:33:40KONIEC
00:33:42KONIEC
00:33:44KONIEC
00:33:46KONIEC
00:33:48KONIEC
00:33:50KONIEC
00:33:52KONIEC
00:33:54Kolejmy się za ręce, to chweli byste przedszkole bez ołenia.
00:34:02To ty rzuciłeś, Stańczak? Dlaczego to zrobili?
00:34:05Wstydź się, Stańczak, zachowujesz się jak ostatni łobuz, chuligan.
00:34:08Wynosz się stąd natychmiast.
00:34:10Ja mogę iść, ale kto tych gówniarzy przyprowadzi do domu?
00:34:12Milcz! Natychmiast się stąd wynosz!
00:34:14Sama zaprowadzę dzieci. Przy okazji porozmawiam z twoją matką.
00:34:18Powiem, jakiego ma synu. Wstrętne chłopcze.
00:34:21Chodźcie dzieci, podkładamy chłopki do dzieci.
00:34:36Popatrz Pan, identycznie taka sama, jak pragnę Boga.
00:34:41Tak.
00:34:42No proszę Pana, piłeczki nie pomidory, nie wybiera się na biec co najładniejsze.
00:34:45A wystawie to i na półkach.
00:34:47Możliwek, wie Pan, wydawało mi się, że ta na wystawie była jakaś ładniejsza.
00:34:51To mówi Pan, ile kosztuje?
00:34:53312,60 zł.
00:34:55312,60 zł.
00:34:57No, faktycznie trochę drogo.
00:34:59Ale niech Pan zobaczy, co za towar.
00:35:01Węgierska, może Pan kopać parę lat.
00:35:04Gdzie mnie tam do kopania?
00:35:06E, siostrzeńcowi chciałem kupić, tylko że trochę za drogo.
00:35:10No, no, no, niech Pan nie żałuje forsy dla dzieciaka.
00:35:13Chłopak się musi rozwijać fizycznie.
00:35:15Sport to zdrowie, w zdrowym ciele zdrowy duch.
00:35:21Ile kosztują spodnie dla chłopca na 14 lat?
00:35:24Zależy jakie, mamy trzy rodzaje.
00:35:28Kabardinowe pierwszy gatunek.
00:35:30Zwykłe z sześćdziesiątki.
00:35:33I narciarskie.
00:35:43Czego?
00:35:44Daj, to Ci pomogę.
00:35:48Ale wdechę było.
00:35:50Szkoda, żeś nie poszedł z nami.
00:35:59Mama nie pozwala, żebyś tutaj przychodził.
00:36:01Ale co tam, właz.
00:36:06Tylko, żeby Cię gołębioska nie widziała, bo na skarży.
00:36:08Mami, syny.
00:36:09Masz bilet?
00:36:16Na razie tylko plomba od Zenka.
00:36:22Fajna, co?
00:36:27Chcesz to?
00:36:30Lipa.
00:36:32A włóczkę masz?
00:36:39Z tego mama miała robić swetę.
00:36:57Może nie zauważy.
00:37:06Pokaż, kto to?
00:37:07Ojciec i mama.
00:37:11A to?
00:37:13Ojciec.
00:37:14Czemu w mundurze?
00:37:18Bo zaraz po wojnie był w milicji.
00:37:20Jak wrócił z Niemiec.
00:37:22Przez całą wojnę byłem sam z mamą.
00:37:24Fajna była Twoja mama.
00:37:26Nie to co teraz?
00:37:28A ten szczeniak to Ty?
00:37:30No.
00:37:32A Twój ojciec gdzie jest? Poszedł do innej babki?
00:37:33Nie wiem.
00:37:34Pokaż, co tutaj jeszcze masz.
00:37:36Lot z automatki.
00:37:37Pokaż, zjem ci to czy co?
00:37:38Odwal się.
00:37:39No co? Wziął ich plombę, to daj coś za to.
00:37:41Chcesz tam być?
00:37:42Wynoś się z tą tu o buzię.
00:37:43No już.
00:37:44Nie bądź taki koza, wiesz.
00:37:45Wynoś się, no.
00:37:46Spuszczaj, no.
00:37:48Ej, czekaj.
00:37:51Przyszłam pomóc Ci w lekcjach.
00:37:52Czekaj, powiem bratu.
00:37:54Wynoś się stąd.
00:37:55Nie potrzebuję lizusów.
00:37:56Lala malowana.
00:37:57No i odjeżdżaj.
00:37:58Panowie ostrożnie.
00:37:59Jeszcze mi uszkodzicie instrument.
00:38:01Niech się pan nie martwi.
00:38:02Nic mu się złego nie stanie.
00:38:03No wierzę go spod spodu razem.
00:38:04Panowie, tylko powoli, powoli.
00:38:05Panowie ostrożnie.
00:38:06Jeszcze mi uszkodzicie instrument.
00:38:07Niech się pan nie martwi.
00:38:08Nic mu się złego nie stanie.
00:38:09No wierzę go spod spodu razem.
00:38:10Panowie, tylko powoli, powoli.
00:38:11Panowie, tylko powoli, powoli.
00:38:12Panowie ostrożnie.
00:38:13Jeszcze mi uszkodzicie instrument.
00:38:14Niech się pan nie martwi.
00:38:15Nic mu się złego nie stanie.
00:38:16No wierzę go spod spodu razem.
00:38:17Panowie, tylko powoli, powoli.
00:38:18Karolu, Karol!
00:38:19Gdzie Ty wrócisz?
00:38:20Widzi pani?
00:38:21Nawet się nie odezwie.
00:38:22Dobrze, że ja pan nie odjeżdżę.
00:38:23Panowie, tylko powoli, powoli.
00:38:24Panowie, tylko powoli, powoli.
00:38:25Karolu, Karol!
00:38:26Gdzie Ty wrócisz?
00:38:27Widzi pani?
00:38:28Nawet się nie odezwie.
00:38:29Panowie, tylko powoli.
00:38:30Panowie, tylko powoli, powoli.
00:38:32Karolu, Karol!
00:38:34Karol!
00:38:35Gdzie Ty wrócisz?
00:38:36Widzi pani?
00:38:37Nawet się nie odezwie.
00:38:39Dobrze, że ja panią widzę, pani Staniczakowa.
00:38:41Ja tam się w cudze sprawie nie lubię wtrącać.
00:38:43Ale tak po sąsiedztwu, to chciałam pani powiedzieć,
00:38:46że pani najstarszy chłopak naprawdę nie lewi.
00:38:48Mamusiu!
00:38:49Cicho bądź, nie wtrącaj się!
00:38:50Panowie, ostrożnie!
00:38:52Moja pasia z dobrego serca chciała pomóc pani chłopakowi w lekcjach.
00:38:55A jak przyszła, to już wydajem jest wymyślna.
00:38:58Nie tak było?
00:39:00Przecież patka powinna wiedzieć, jakiego ma syna.
00:39:02Adam?
00:39:04Adam, gdzie jesteś?
00:39:09Co tu robisz po ciemku?
00:39:12Gdzie dzieci?
00:39:16Przedszkolanka mówiła, że dzisiaj dłużej.
00:39:18Ale dłużej.
00:39:20Dlaczego tutaj taki bałagan?
00:39:23Już gorszego chlewu nie mogłeś zrobić, co?
00:39:28Po coś to ruszał?
00:39:31Po coś to ruszał?
00:39:38Co tu robił Maniek?
00:39:42Ile razy mówiłam ci, żebyś łobuzów do domu nie wpuszczał?
00:39:45Co mama? Co mama ode mnie chce?
00:39:47Stare tylko na mnie.
00:39:48Co zrobię, to źle.
00:39:49Jak na psa.
00:39:50No pewnie.
00:39:51Wszyscy się na ciebie skarżą.
00:39:55A z Basią co to było?
00:39:57Moja rzecz.
00:39:59A to, że mam wstyd przed ludźmi.
00:40:00Że ciągle dwuje przynosisz.
00:40:02To też twoja rzecz?
00:40:03A kiedy ja mam się uczyć?
00:40:04Wciągle z tymi gówniarzami.
00:40:06Do kina pójść nie ma czasu.
00:40:07W piłkę pograć nie ma czasu.
00:40:09Lekcje zrobić nie ma czasu.
00:40:10Boleszkowi tyłek wytrzeć.
00:40:12Kryśce majtki włożyć.
00:40:13Kupić chleb, herbatę.
00:40:14Zapłacić gaz, żeby Staszek odrobił lekcje.
00:40:16To kiedy ja mam się uczyć?
00:40:18Mama to się uczy.
00:40:19Dla kogo się uczę?
00:40:20Co ja mam za życie sama z czworgiem dzieci?
00:40:22To gotoś dla urodziła.
00:40:34Mamo, ja nie chciałem.
00:40:37Mamo.
00:40:38Wynoś się!
00:40:52Mamo.
00:41:16Mamo.
00:41:18Zosyczne tańce ludów Ameryki Południowej.
00:41:20Uzwyczaj pełne temperamenty piosenckich.
00:41:23Przyjdź dziś o godzinie 20.30.
00:41:26Dozina chłoda twardza w radozu.
00:41:48Wielki Południowej
00:42:18Wielki Południowej
00:42:48Wielki Południowej
00:43:18Wielki Południowej
00:43:48Wielki Południowej
00:44:18Wielki Południowej
00:44:48Wielki Południowej
00:44:50Wielki Południowej
00:44:52Wielki Południowej
00:44:54Wielki Południowej
00:44:56Wielki Południowej
00:44:58Wielki Południowej
00:45:00Wielki Południowej
00:45:04Wielki Południowej
00:45:06Wielki Południowej
00:45:08Wielki Południowej
00:45:10Wielki Południowej
00:45:12Wielki Południowej
00:45:14Wielki Południowej
00:45:16Wielki Południowej
00:45:18Wielki Południowej
00:45:20Wielki Południowej
00:45:22Wielki Południowej
00:45:24Wielki Południowej
00:45:26Wielki Południowej
00:45:27Łodzi Kalinskiej wjeżdża na tor 2 przy peronie B.
00:45:31Proszę uważać i odsunąć się od torów.
00:45:57Proszę pana, ile kosztuje bilet do Gdyni?
00:46:00Osobowy czy pospieszny?
00:46:02Osobowy.
00:46:03Która klasa?
00:46:04Trzecia.
00:46:06Teraz nie ma trzeciej, to jest pierwsza i druga.
00:46:09To druga.
00:46:11Druga, osobowy do Gdyni.
00:46:1393 złote.
00:46:24Przepraszam.
00:46:27Druga, osobowy powinien doglądać smarowania łożysk.
00:46:40Smarowania łożysk.
00:46:42Oraz pilnować, aby nie było iskrzenia szczotek.
00:46:51Iskrzenia szczotek.
00:46:54I nadmiernego nagrzewania.
00:46:57Mamo!
00:47:01I nadmiernego nagrzewania.
00:47:04Adam!
00:47:05Mimo!
00:47:06Adam!
00:47:07Adam!
00:47:14Mamo, ja chcę do Adam!
00:47:16Mama, niech Adam do nas przyjdzie.
00:47:21Adam, chodź tu do mnie.
00:47:26Mamo, gdzie jest Adam?
00:47:27Adam!
00:47:28Adam!
00:47:29Śpij Lesiu, śpij kochanie.
00:47:30Mama!
00:47:31No już cicho, trzeba spać.
00:47:32Mamo!
00:47:33Mamo!
00:47:34Mamo!
00:47:35Mamo!
00:47:36Mamo!
00:47:37Mamo!
00:47:38Śpij!
00:47:44Dlaczego nie śpisz?
00:47:45Włóczył Adam?
00:47:46Włóczył Adam?
00:47:47Śpij, bo dostaniesz lanie.
00:47:56Adam!
00:47:57Gdyek Newtown!
00:48:01Jesteś za take,
00:48:16Dlaczego nie śpisz?
00:48:20KONIEC
00:48:50KONIEC
00:48:57Chcesz przejść? Gdzie mieszkasz, daleko?
00:49:00Tak.
00:49:01Co tu niesiesz, lekarstwa? Daj, bo słuczę.
00:49:07Chodź.
00:49:20KONIEC
00:49:40Masz.
00:49:41Moja mamusza jest choda.
00:50:07Razie stwierdzenia.
00:50:11Magnetyzmu szczątkowego.
00:50:19W razie stwierdzenia.
00:50:23Magnetyzmu szczątkowego.
00:50:28Magnetyzmu szczątkowego.
00:50:41Magnetyzmu szczątkowy.
00:50:46Magnetyzmu szczątkowy.
00:50:50Magnetyzmu szczątkowego.
00:50:52Magnetyzmu szczątki.
00:50:56Brzezmu szczątkowy.
00:50:58Zdjęcia i montaż
00:51:28Zdjęcia i montaż
00:51:58Zdjęcia i montaż
00:52:28Zdjęcia i montaż
00:52:58Zdjęcia i montaż
00:53:28Zdjęcia i montaż
00:53:58Zdjęcia i montaż
00:54:28Zdjęcia i montaż
00:54:58Zdjęcia i montaż
00:55:28Zdjęcia i montaż
00:55:58Zdjęcia i montaż
00:56:28Zdjęcia i montaż
00:56:57Zdjęcia i montaż
00:57:27Zdjęcia i montaż
00:57:57Zdjęcia i montaż
00:57:59Zdjęcia i montaż
00:58:01Zdjęcia i montaż
00:58:03Zdjęcia i montaż
00:58:05Zdjęcia i montaż
01:00:37Zdjęcia i montaż
01:00:39Zdjęcia i montaż
01:00:41Zdjęcia i montaż
01:01:11Zdjęcia i montaż
01:01:13Zdjęcia i montaż
01:01:15Zdjęcia i montaż
01:01:17Zdjęcia i montaż
01:01:19Zdjęcia i montaż
01:01:21Zdjęcia i montaż
01:01:23Zdjęcia i montaż
01:01:25Zdjęcia i montaż
01:01:27Zdjęcia i montaż
01:01:29Zdjęcia i montaż
01:01:31Zdjęcia i montaż
01:01:33Zdjęcia i montaż
01:01:35Zdjęcia i montaż
01:01:37Zdjęcia i montaż
01:01:39Zdjęcia i montaż
01:01:43Zdjęcia i montaż
01:01:45Zdjęcia i montaż
01:01:47Zdjęcia i montaż
01:01:49Zdjęcia i montaż
01:01:51Zdjęcia i montaż
01:01:53Zdjęcia i montaż
01:01:55Zdjęcia i montaż
01:01:57Dawaj.
01:01:58Ładuj się, ładuj.
01:02:02Szybciej ciako się grzebiesz.
01:02:05Dobra, jest.
01:02:06Wczoraj był sam piłem.
01:02:08To, to, to nie sika.
01:02:10Cygarety.
01:02:14Coś dla pani?
01:02:15Co się tu dzieje?
01:02:27Nie zadawajcie głupich pytań obywatelu o tej porze, dobrze?
01:02:31Płyń pan do domu, bo bramę zamknął.
01:02:34No jo, szybciej, szybciej!
01:02:36Mordę go!
01:02:37Adam, wyłazi.
01:02:38Adam, no dawaj.
01:02:39Szybciej.
01:02:40Czekaj, uważaj.
01:02:41Dawaj.
01:02:42Puśki.
01:02:43Płyniemy dalej.
01:02:44W Polskę, wiara!
01:02:45O!
01:02:46Adaś, według mnie będzie!
01:02:57Pani się nie gniewa, pani Gołębiowska, że tak późno.
01:02:59Niech pani wejdzie do pokoju, u nas już cicho Basia śpi.
01:03:03Nic nie szkodzi.
01:03:04Niech pani siada.
01:03:09Sama już nie wiem, co robić.
01:03:11A co, chłopak jeszcze nie wrócił?
01:03:13Nie.
01:03:14Musiało mu się coś stać.
01:03:16Rzeczywiście, już późno.
01:03:18Co to może być?
01:03:19Czekaj, trzeba jakoś pomóc.
01:03:20Może dać znać na milicję, czy jak?
01:03:22Byłam już na komisariacie.
01:03:24Co robić, panie Gołębiowski?
01:03:27Czy ja wiem?
01:03:29Na wszelki wypadek trzeba dać znać do radia.
01:03:32Może do Krakowa uciekł.
01:03:34Chwileczkę.
01:03:36Zaraz coś wymyślimy.
01:03:37Dnia 15 listopada w godzinach popołudniowych wyszedł z domu w Nowej Hucie Adam Stańczak, lat czternaście.
01:03:52I nie wrócił.
01:04:07I nie wrócił.
01:04:09Ubrany był.
01:04:11Jak był ubrany, pani Stańczak?
01:04:14Jak był ubrany?
01:04:16Tak jak zawsze.
01:04:18Miał szarą, zniszczoną kurtkę, swedr z golfem, z gołą głową.
01:04:25Za nic nie chciał nosić czapki.
01:04:28W gumiakach.
01:04:30Spodnie takie zwyczajne, podarte.
01:04:34I był taki dobry chłopak.
01:04:38Taki dobry.
01:04:40Todle şöyle.
01:04:42Znania!
01:04:44Miałeś!
01:04:45Chiń eruzają za ochrony?
01:04:47No, donieCH żeby zembaarzieli...
01:04:49Kulikai!
01:04:50Skorunia!
01:04:51W trybce highly energy, który intended częściej z gałą główieści do stow 리터cji...
01:04:58...p gluc plusieursni!
01:04:59Aariosi nie.
01:05:00hypej...
01:05:01C Steve Rupis.
01:05:02Nienawel!
01:05:03Kecha muszą tej chwili.
01:05:05No!
01:05:08Dzień dobry.
01:05:38Który wybił szybę? Który wybił szybę?
01:05:43A cóż cię to królu tak wzrusza?
01:05:45Zazuwaj pan dalej.
01:05:47Nigdzie nie jadę, nie pojadę, póki nie zapłacicie.
01:05:51Cholernie nie lubimy płacić.
01:05:52Przep się pan konduktorki, co, nie mogła złapać?
01:05:56Łobuzie, jak ci pokażę, czy nie będziesz płacić?
01:05:59Tylko bez łobuzów, dobrze?
01:06:01Łap się pan za korbę, bo nam się cholernie do domu śpieszy.
01:06:05Ja ci się zaraz złapię za korbę, tak że poczujesz.
01:06:08Nie dla kostu rozłożył się. Dobrze?
01:06:10Bez krzyków, bo się możemy zdenerwować.
01:06:13Dzi, pijany gówniarzu!
01:06:15Kto wybił szybę, pytam się!
01:06:17A świeże powietrze!
01:06:27Góra i świera!
01:06:32Puśki!
01:06:33Zdjęcia i montaż
01:07:03Dzień dobry.
01:07:33Pani Zosiu, jak to dobrze, że pana spotykam.
01:07:36A, pani Stańczakowa, co pani robi tu tak późno?
01:07:40Niech mi pan pomoże.
01:07:41Ja czekałem koło Delikatesów, jak było umówione.
01:07:44Chłopiec mi uciekł. Nie wiem, co robić.
01:07:48Chłopiec?
01:07:50Mój Adam poszedł i do tej pory go nie ma.
01:07:53Co robić, panie Kowalski?
01:07:57Musiało mu się coś stać. Czy ja wiem?
01:07:59Adam? E, pani Zosiu, to taki duży chłopak.
01:08:03Przecież on jest już samodzielny. Co mogło mu się stać?
01:08:06Pewnie się zabieruszył gdzieś na chwilę.
01:08:08Pani wie. Pani za bardzo przewrażliwiona.
01:08:11Pani się uspokoi. Nie ma co się denerwować.
01:08:15A ja myślałam...
01:08:16Józek!
01:08:17O, muszę już lecieć.
01:08:19Widzi pani? Nie jestem sam.
01:08:21Dobranoc.
01:08:24Z kim ty rozmawiałeś tyle czasu?
01:08:26Co to za głupio?
01:08:27Co to za głupio?
01:08:30standpoint.
01:08:31Co to za głupio?
01:08:33Pecz ambition zmł�이!
01:08:36Po spraw ustawczy tam po prawie.
01:08:39Co to za głupio?
01:08:39Po man infinity.
01:08:41Ma pH co dolar...
01:08:47...ema lub storingu%ela 100 ludzi.
01:08:49Ha bojętoł dyskórel Celsius...
01:08:50...ma pan настроje!
01:08:52KONIEC
01:09:22KONIEC
01:09:52KONIEC
01:10:22KONIEC
01:10:24KONIEC
01:10:26KONIEC
01:10:28KONIEC
01:10:30KONIEC
01:10:32KONIEC
01:10:34KONIEC
01:10:36KONIEC
01:10:38KONIEC
01:10:40KONIEC
01:10:42KONIEC
01:10:44KONIEC
01:10:46KONIEC
01:10:48KONIEC
01:10:50KONIEC
01:10:51Mamo!
01:11:21Mamo!
Comments