- 5 months ago
Category
馃摵
TVTranscript
00:00Muzyka
00:30Dzi艣 w programie m.in. agresywny przybysz spod warszawskiej wioski.
00:35Dobrzyj si臋, powiedzia艂em. Ja nie pukuj mnie, dobrze? Ja Ci臋 pukuj.
00:39Ubo偶臋 sobie, dobrze?
00:41Rodzinna awantura.
00:43Mamy, co si臋 tam... Co si臋 w nocach sta艂o?
00:47M艂odzieniec z pistoletem.
00:55Spokojna niedzielna noc w Warszawie.
00:57Funkcjonariusze Wydzia艂u Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Sto艂ecznej Policji patroluj膮 miasto.
01:03W radiu s艂ycha膰 klasyczny, policyjny utw贸r.
01:07Nagle policyjnego Fiata o centymetry mija rozp臋dzone BMW.
01:11Dobra.
01:12Starczy si臋, 偶e na *** komenda sto艂eczna silnik prosz臋 wy艂膮czy膰.
01:16S艂uchasz?
01:17Z kierowc膮 rozmawiam. Dokumenty do kontroli.
01:19Panie, ale my nie mamy dokumentu.
01:26Znaczy, auto jest je, kolegi.
01:29To jest auto.
01:30Zobaczyli艣my dokumenty w pi艂ce.
01:32Gdzie?
01:33W pi艂ce.
01:34No trudno, bo dostanie manda, to tyle no.
01:36Ile?
01:37Nie wiem ile, to jest sprawa kierowcy i moja, a nie pana.
01:39Panie, pu艣c nas, pan, bo mam si臋 spieszne.
01:41S艂ucham?
01:42Piszne.
01:43Dokument pasa偶era poprosz臋.
01:44Kierowca tylko.
01:52Pasa偶er siedzi w samochodzie, jasne?
01:56Wszystkie rzeczy z kieszeni.
01:58Co za manewry na drodze?
02:00Piszczyli艣my troch臋, ale...
02:01Karany notowane?
02:02Karany.
02:03Za co?
02:04Za marihuan臋.
02:06Masz co艣 przy sobie?
02:07Nie, nie posiadam przy sobie marihuany.
02:09Mo偶e co艣 innego posiadasz.
02:11Prze藕wy jeste艣?
02:12Prze藕wy.
02:13Na pewno?
02:13Nie pij alkoholu od 5 lat.
02:14Prze藕wy?
02:15No, lepiej jecha膰.
02:16Nagle pasa偶era, jednocze艣nie w艂a艣ciciel samochodu, postanawia wysi膮艣膰.
02:21Widocznie nie jest przyzwyczajony do oczekiwania na zako艅czenie policyjnej kontroli.
02:25W miejscu, w kt贸rym mieszka, nikt nie zmusza go do tak bezsensownego tracenia jak偶e cennego czasu.
02:35No, bo mog臋.
02:37No, bo mog臋.
02:38Dobro, meryt, pan podejdzie, poka偶e sw贸j.
02:39Tu zapraszam.
02:41Ja mog臋 du偶o.
02:42No, bo...
02:43Najpierw ma pan obowi膮zek wykonywa膰 polecenia.
02:48Prosz臋 sobie podej艣膰 tutaj.
02:51Do maski prosz臋 podej艣膰.
02:52I co, mam si臋 zebra膰?
02:54Sta艅 sobie przy tym samochodzie.
02:56Pan zebra艂?
02:57No, tak.
02:58To nogi jeszcze szerzej.
02:59Tak?
02:59Jeszcze szerzej.
03:00Jeszcze szerzej.
03:01A nie pukaj mnie, dobrze?
03:04St贸j sobie tam.
03:05A nie pukaj mnie, dobrze?
03:05St贸j sobie tam.
03:06Uwa偶aj.
03:06St贸j sobie tam.
03:07Uwa偶aj, poniewa偶 to ja jestem.
03:08St贸j sobie tam.
03:08Uwa偶aj.
03:10Zaraz si臋 do wy偶ki...
03:11Oprzyj si臋 o ten samoch贸d.
03:14Oprzyj si臋, powiedzia艂em.
03:15A nie pukaj mnie, dobrze?
03:16Ja ci臋 pukaj.
03:17Uwa偶aj sobie, dobrze?
03:18Nawet zapowied藕 u偶ycia przez policjanta 艣rodk贸w przymusu bezpo艣redniego nie och艂odzi艂a g艂owy krewkiego Przebysza.
03:25Oprzyj si臋 o ten samoch贸d, powiedzia艂em.
03:29Nogi szeroko.
03:32I nie ruszaj si臋.
03:38Ustokuj si臋, po co go zradasz?
03:41U偶ycie gazu pieprzowego w jasny spos贸b da艂o pasa偶erowi samochodu do zrozumienia, 偶e atakowanie sto艂ecznego policjanta to nie najlepszy pomys艂.
03:50呕el, kt贸ry trafi艂 go w twarz, za chwil臋 zacznie dzia艂a膰 z pe艂n膮 si艂膮.
03:55I na ziemi臋 siadaj.
04:00Siadaj na ziemi臋.
04:07G艂ow臋 w prawo odwr贸膰.
04:08Teraz policjan sprawdza, czy m臋偶czyzna nie ma przy sobie 偶adnych niebezpiecznych narz臋dzi, ani innych przedmiot贸w, kt贸rych posiadanie jest zabronione przez polskie prawo.
04:17Chocia偶 m臋偶czyzna zosta艂 obezw艂adniony, policjanci wci膮偶 s膮 gotowi na odparcie kolejnego ataku.
04:28Na brzuch.
04:29I le偶ysz sobie tutaj.
04:44Gaz pieprzowy zacz膮艂 dzia艂a膰 z pe艂n膮 si艂膮.
04:46M臋偶czyzna nic nie widzi.
04:48Oczy mu 艂zawi膮, a z ust p艂ynie 艣lina.
04:50Panie w艂adze, prosz臋 Was, pu艣ci mnie.
04:55Jezu, moi oczy.
04:59A艂a!
05:02A艂a!
05:06O, zimno mi, prosz臋 Was, pu艣ci mnie do g艂贸wna.
05:09Najpierw.
05:10Kierowca, mask臋 prosz臋 otworzy膰.
05:15Trwa dok艂adna kontrola samochodu, jego wn臋trza, a tak偶e legalno艣ci pochodzenia.
05:29Mam.
05:30I z tamtej strony zosta膰.
05:36Gdzie masz dokumenty swoje?
05:39Ech to!
05:40Ty.
05:41Nie s艂ysz臋, ja nic nie widz臋, pu艣ci mnie, prosz臋 Was.
05:44Gdzie masz dokumenty?
05:46Nie mam przy sobie.
05:46A gdzie masz?
05:47W domu.
05:48A w domu, czyli gdzie?
05:50Ale nie pukajcie mnie, pu艣ci panowie, pu艣ci mnie.
05:53Nikt Ci臋 nie puka, po prostu Ci臋 zatrzyma艂 za naruszenie tykalno艣ci.
05:57Za co?
05:57Za to, 偶e mnie uderzy艂e艣 w rami臋.
05:59Kogo?
06:00Mnie.
06:00Nie m贸wi臋.
06:01Ale jest na kamerze nagrano wszystko.
06:03Ty masz dokumenty?
06:04Tak, ma.
06:05W mi臋dzyczasie sytuacja zaczyna si臋 wyja艣nia膰.
06:08Agresywny m臋偶czyzna postanowi艂 wykorzysta膰 niedzielny wiecz贸r na imprez臋.
06:12Ech, ech, ech, ech.
06:14Dzie艅 si臋.
06:14Rady w贸z.
06:15Na punkt, ja?
06:16Jeste艣 zatrzymany.
06:17Poniewa偶 oddalona o 60 kilometr贸w od Warszawy miejscowo艣膰, w kt贸rej mieszka, nie oferuje niedzielnym imprezowiczom zbyt wielu atrakcji,
06:25poprosi艂 kolega, aby ten zawi贸z艂 go jego samochodem do Warszawy.
06:29Ten wspania艂y wiecz贸r, kt贸ry mieli wsp贸lnie sp臋dzi膰 w stolicy, sko艅czy艂 si臋, zanim tak naprawd臋 si臋 zacz膮艂.
06:34Ci膮g dalszy los贸w agresywnego Przebysza spod Warszawy przedstawimy w dalszej cz臋艣ci programu.
06:47Warszawskich policjant贸w patroluj膮cych miasto podrywa do akcji nadany przez radiokomunikat.
06:53Do Chmielnej polecia艂, kore szukany, gdzie wsiad膮 Pa艅stwo ludzk臋 w dresy z damk膮 kr贸tkow膮.
07:02Ale do Chmielnej z kt贸rej ulicy?
07:05Do Chmielnej z kt贸rej ulicy?
07:07No dobra, ale to jak膮 ulic臋 on biegnie?
07:12Do Chmielnej z matki, no.
07:14Pozicie osztajmy i biegnie z damk膮.
07:16Ale to co, Nowym 艢wiatem mo偶e biec, czy jako艣 inaczej szpitaln膮?
07:25Mo偶e kr贸tk膮 do Chmielnej, mo偶e chcia艂by艣.
07:29Dobra, to podaj jeszcze raz rysopis.
07:33I biegnie, powiedzmy, ruchka, trep i ten, i dojrz臋 z broj膮, wrotk膮.
07:41No dobra, strzela艂 ju偶 do kogo艣?
07:43Dobra, te偶 lecimy w takim razie z Waszyngtona.
08:13Sytuacja jest gro藕na.
08:17Zgodnie z informacjami posiadanymi przez policjant贸w,
08:20po centrum Warszawy przemieszcza si臋 m艂ody cz艂owiek z pistoletem.
08:24Wszystkie jednostki zostaj膮 skierowane w rejon,
08:26gdzie m臋偶czyzna mo偶e si臋 znajdowa膰.
08:28Po chwili jednak pojawia si臋 dobra informacja.
08:31Mimo, 偶e rysopis podany przez ofiar臋 nie by艂 dok艂adny,
08:56funkcjonariusze z warszawskiego 艣r贸dmie艣cia zatrzymali podejrzanego.
08:59M臋偶czyzna nie ma przy sobie broni.
09:02T艂umaczy si臋, 偶e to pomy艂ka i 偶e to nie jego szuka ca艂a warszawska policja.
09:06I co, ten czy nie ten?
09:18Ten czy nie ten?
09:20Ten, bo wiesz, oni tam mieli jak膮艣 spraw臋 z wczoraj.
09:24Popatrzy艂 na skedzie, na komendzie u nas par臋 godzin.
09:27Tam, jak go tam pos膮dzi艂 o co艣.
09:29Mieli jakie艣 zdj臋cie dzi艣.
09:30Ale co, ma faktycznie jaki艣 przedmiot?
09:32Nie ma.
09:33Nie ma?
09:33W艂a艣nie nie.
09:35A m贸wi, 偶e mia艂 czy nie?
09:37M贸wi, 偶e nic nie mia艂.
09:41Przejedziemy si臋 jeszcze, zobaczymy.
09:42Szkoda, 偶e...
09:43...dwoma kole偶kami jeszcze.
09:45Mo偶e ich wydzwoni, 偶eby tu przysz艂y.
09:47Mo偶e kodobusza przekaza艂.
09:48No nie wiem, ale...
09:49Wiesz, tak jak przyjd膮, to ju偶 bez tej klamki.
09:52No pewnie tak.
09:53Policjanci b臋d膮 przewozi膰 podejrzanego na komisariat.
09:57Wywiadowcy ruszaj膮 w poszukiwaniu jego koleg贸w, kt贸rzy mog膮 mie膰 przy sobie bro艅, z kt贸rej korzysta艂 m臋偶czyzna.
10:07Jednocze艣nie wy艂ania si臋 r贸wnie偶 obraz ca艂ej sytuacji.
10:09Dzie艅 wcze艣niej dw贸ch m臋偶czyzn pok艂贸ci艂o si臋, w zwi膮zku z czym jeden z nich trafi艂 na komisariat.
10:16Kilka godzin sp臋dzonych na komisariacie sprawi艂o, 偶e uwi臋ziony poprzysi膮k艂 zemst臋 swojemu adwersarzowi.
10:22Gdy spotkali si臋 ponownie, wyci膮gn膮艂 bro艅.
10:29Po kilku minutach na numer 112 dzwoni kobieta, kt贸ra w bramie w pobli偶u miejsca, gdzie zatrzymano m臋偶czyzn臋, znalaz艂a bro艅.
10:38Wszystkie patrole natychmiast kierowane s膮 w to miejsce.
10:52Rzeczywi艣cie, w bramie, pod kt贸r膮 zatrzymano m臋偶czyzn臋, le偶y pistolet.
11:04Na szcz臋艣cie miejsce to jest monitorowane, wi臋c nie b臋dzie k艂opotu z ustaleniem, kto podrzuci艂 bro艅 w艂a艣nie tu.
11:10Policjanci zabezpieczaj膮 bro艅 do czasu przyjazdu grupy dochodzeniowo-艣ledczej, kt贸ra pobierze z broni odciski palc贸w.
11:20M臋偶czy藕nie za gro藕by karalne grozi do dw贸ch lat wi臋zienia.
11:24Wracamy do interwencji, od kt贸rej rozpocz臋li艣my nasz program.
11:35Policyjni wywiadowcy zatrzymali BMW, kt贸rego pasa偶er podczas kontroli zacz膮艂 zachowywa膰 si臋 bardzo agresywnie.
11:43Gaz i kajdanki zdecydowanie och艂odzi艂y jego temperament.
11:47Zachowanie m臋偶czyzny sprzed kilku minut pozwala jednak przypuszcza膰, 偶e w wiosce, w kt贸rej mieszka, jest niezwykle wa偶n膮 person膮.
11:53Nie wiesz, kto ja jestem? 呕eby艣 problem贸w nie mia艂.
11:57Te jego wypowiedzi zmrozi艂y krew w 偶y艂ach naszego operatora.
12:01Teraz jednak nadszed艂 czas refleksji.
12:04Na prawd臋 przepraszam, panie w艂adzo, to si臋 wi臋cej nie powt贸rzy.
12:07Nigdy w 偶yciu. Obiecuj臋.
12:10Obiecuj臋, przysi臋gam.
12:13Panie w艂adzo, prosz臋 pana.
12:16Panie w艂adzo, przepraszam.
12:19Przepraszam, panie w艂adzo.
12:20Panie w艂adzo, przepraszam, prosz臋 pana, pu艣膰cie mnie, pan.
12:24Nie mog臋.
12:25Prosz臋.
12:26Nie 偶a艂uj臋. Przepraszam, ja by艂em pijany, no panie w艂adzo.
12:30Ja bym pij膮艂 p艂ynczo w贸dki sam.
12:32Panie w艂adzo, nie s艂ysz臋.
12:34Pytanie, jaki czas oczekiwania na przewoz贸wk臋 na Jerozolimskie 51?
12:42To czystego pewnego?
12:44Czysty.
12:46To poczekaj, jak ci powiem.
12:48Panie w艂adzo, prosz臋.
12:53Ja przepraszam, ja wszystko przepraszam.
12:56Ja by艂em pijany, przepraszam, panie w艂adzo.
12:59To b臋dzie kwestia, czy teraz to 20 minut o przewoz.
13:02Przepraszam.
13:03No to poprosimy.
13:06Przewoz贸wka oznacza jedno.
13:08M臋偶czyzna trafi na izb臋 wyce藕wieni.
13:10Panie policjanci, b艂agam pana.
13:12Przewoz贸wka oznacza jedno.
13:14Ja od rzymi stosuj臋 do policji w Polsce.
13:16W艂a艣nie widzia艂em.
13:17Ja si臋 upi艂em, przepraszam.
13:20Ja wypi艂em za du偶o w贸dki, przepraszam, panie w艂adzo.
13:23Ja ocz贸w nie mog臋 otworzy膰.
13:24Mandat wynosi 500 z艂otych dzisiaj.
13:29Za wyprzedzanie bez zachowania bezpiecznego odst臋pu, za brak wyposa偶enia w nalepk臋 kontroln膮 na szybie, za brak dokumentu.
13:39No nic, jedzie z nami.
13:41Jedzie z nami?
13:42Oczywi艣cie.
13:43Ja te偶 m贸wi臋 powa偶nie.
13:46Przepraszam, prosz臋, no sp贸jrzcie mnie, no prosz臋, no sp艂agam, no wszystko, prosz臋, przepraszam, nigdy przecie偶 nie pope艂nie tego b臋d臋, nigdy przecie偶 nie upi艂em tak jak kto艣.
14:05B艂agam, sp贸jrzcie mnie do domu spa膰, prosz臋.
14:08I za chwilk臋.
14:09Prosz臋, panie w艂adzo.
14:11Dolewka to 9,7.
14:13No pu艣cimy.
14:16No, za chwil臋.
14:17Za jakich艣 15 minut, jak przyjedzie do ciebie stra偶 miejska.
14:21Za bior臋?
14:22No.
14:25Prosz臋, telefon.
14:27Po przyj臋ciu mandatu kolega awanturnika jest wolny.
14:31Przed odjazdem pyta jeszcze policjant贸w, w jakim kierunku ma si臋 kierowa膰, 偶eby trafi膰 do domu.
14:37W my艣l zasady chroni膰 i s艂u偶y膰, policjanci udzielaj膮 mu wyczerpuj膮cych informacji.
14:46Na miejsce dociera stra偶 miejska, kt贸ra zabierze m臋偶czyzn臋 na izb臋 wytrze藕wie艅.
14:50Dzie艅 dobry.
14:51Dobra, wy艂a艣.
14:56O艂a!
14:57O艂a!
14:58O艂a!
14:59Pu艣ci mnie b艂agam.
15:01St贸j.
15:02Poczekaj, czekaj, czekaj.
15:03Generalny?
15:04Czekaj.
15:05Czekaj, czekaj.
15:06Odwr贸膰 si臋 do mnie w prz贸d.
15:07Ile masz pieni臋dzy w portfelu?
15:08Tysi膮c z艂otych.
15:09R贸wny?
15:10Pono.
15:11Mog臋 mie膰 pono.
15:12To otw贸rz oczy i patrz, to s膮 twoje pieni膮dze, tak?
15:16Liczymy razem.
15:17To b臋dzie tysi膮c sze艣膰set z艂otych.
15:19W tej sytuacji nie zmieni膮 偶adne pieni臋dzy, jak mawia nasz dzisiejszy bohater.
15:24M臋偶czyzna sp臋dzi noc w izbie wytrze藕wie艅, a gdy dojdzie do siebie, zostanie wypuszczony do domu.
15:29Pobyt w tym miejscu kosztowa膰 go b臋dzie dwie艣cie pi臋膰dziesi膮t z艂otych.
15:33Gdyby zosta艂 oskar偶ony o naruszenie nietykalno艣ci osobistej policjanta, m贸g艂by trafi膰 za kratki nawet na trzy lata.
15:40Wsiadaj do samochodu.
15:42Te偶 dostaniesz.
15:49W radiowozie.
15:51Prosz臋, bo sp贸jrzcie mnie, ja wam zap艂ac臋 wszystko.
15:54Nie trzeba.
15:55Zap艂ac臋 wszystko, co mamy i ja chc臋 do domu.
15:58Prosz臋 was, p贸jrzcie mnie, b艂agam.
16:11Uwag臋 policjant贸w patroluj膮cych warszawsk膮 Prag臋 zwracaj膮 dwie kobiety szarpi膮ce si臋 na przystanku.
16:17Towarzyszy im, jak si臋 wydaje, m臋偶czyzna w bluzie z kapturem, kt贸ry na widok nieoznakowanego radiowozu ucieka pomi臋dzy bloki.
16:28Dziwne zachowanie m臋偶czyzny sprawia, 偶e policjanci postanawiaj膮 go znale藕膰 i wylegitymowa膰 oraz sprawdzi膰 jaki by艂 pow贸d tak gwa艂townej reakcji na widok policyjnego samochodu.
16:56Po kilku chwilach policjanci zauwa偶aj膮 osob臋 w szarej bluzie na jednej z ulic w pobli偶u miejsca zdarzenia.
17:02Okazuje si臋, 偶e m臋偶czyzna ma 13 lat.
17:08Okazuje si臋, 偶e m臋偶czyzna ma 13 lat.
17:12Czemu biega艂e艣 ch艂opaku?
17:14Bo si臋 wystraszy艂em.
17:16Okazuje si臋, 偶e m臋偶czyzna ma 13 lat.
17:20Masz co艣 ciekawego?
17:21Prosz臋 mnie przeszuka膰.
17:22Ja wiem, 偶e mog臋, ja si臋 pytam.
17:23No to prosz臋 bardzo, bo si臋 wystraszy艂em.
17:25Czego si臋 wystraszy艂e艣?
17:26No przysi臋gno, bo si臋 wystraszy艂em.
17:28Czego?
17:29No bo moja mama si臋 biega艂a z cioci膮.
17:31To twoja mama jest tam, tak?
17:32Tak.
17:33Tak.
17:34A dlaczego mamy ci臋 zabra膰?
17:35Nie wiem.
17:36Czekaj, czekaj, czekaj, nie p贸jd藕.
17:37A co tam si臋 w domu dzieje?
17:38W艂a艣nie nic, wracam od cioci teraz.
17:39A tam twoja mama z cioci膮, tak?
17:40Si臋 t艂uk膮?
17:41Tak.
17:42A k艂贸c膮, co?
17:43Nie wiem.
17:44Chod藕 z nami, podjedziemy tam, wrzucimy ci臋.
17:45Gdzie?
17:46No tam do tej mamy cioci.
17:47Policjanci postanawiaj膮 zabra膰 go do matki i wyjecha膰 do domu.
17:49Nie wiem.
17:50Chod藕 z nami, podjedziemy tam, wrzucimy ci臋.
17:51Gdzie?
17:52No tam do tej mamy cioci.
17:53Policjanci postanawiaj膮 zabra膰 go do matki i wyja艣ni膰 ca艂膮 sytuacj臋.
18:13A czemu zacz膮艂e艣 ucieka膰, jak zobaczy艂e艣 w samoch贸d?
18:16Bo ci臋 przestraszy艂em.
18:17A 偶e co?
18:18Bo 偶e mnie zabierzecie.
18:19A sk膮d wiedzia艂e艣, 偶e to policja?
18:21No powiedzia艂em, 偶e nie jestem.
18:24Ch艂opak z Pragi.
18:25Ch艂opak z Pragi, to wie, nie?
18:27Ci膮g dalszy tej interwencji ju偶 po kr贸tkiej przerwie.
18:41Wracamy na warszawsk膮 Prag臋.
18:44Policyjni wywiadowcy zauwa偶aj膮 dwie szarpi膮ce si臋 kobiety oraz m臋偶czyzn臋,
18:48kt贸ry na widok nieoznakowanego radiowozu ucieka mi臋dzy bloki.
18:52Po kr贸tkim po艣cigu udaje si臋 go zatrzyma膰.
18:55Okazuje si臋, 偶e m臋偶czyzna ma 13 lat, a szarpi膮ce si臋 kobiety to jego mama i ciotka.
19:02Policjanci zabieraj膮 m艂odzie艅ca ze sob膮 i jad膮 wyja艣ni膰 ca艂膮 sytuacj臋.
19:06Poczekaj chwil臋 w samochodzie.
19:08Porozmawiamy sobie z dziewczynami.
19:10Komenda sto艂eczna.
19:12Wiem, no Jezu, widzieli艣my.
19:14No wiem, my te偶 widzieli艣my.
19:15Co 藕le, jak ganiacie w ulicy?
19:17No bo mia艂y艣my tam jakie艣 akcje, r贸偶ne sytuacje, bo razem pracujemy i w og贸le, ale jest wszystko okej.
19:22Mamy faceta...
19:26Co si臋 w nosek sta艂o?
19:28Nic.
19:30Dokumenty jakie艣 macie, panie?
19:32W艂a艣nie zostawi艂y艣my u kole偶anki, bo siedzia艂y艣my...
19:35No ja wiem ju偶 wszystko, ja ju偶 wszystko wiem, ja ju偶 wszystko wiem.
19:38To co, macie jakie艣 dokumenty, czy nie?
19:40Ja chyba nie mam.
19:41Ja te偶 nie mam.
19:42Nie mam, bo 艁ukaszki chyba torby zostawi艂am.
19:45Z k膮d jeste艣cie?
19:47Z Brochowa tutaj.
19:48Z jakiej ulicy?
19:50Co?
19:52A Pani?
19:53Te偶.
19:54Bo my razem mieszkamy.
19:56I tam jeste艣cie zameldowane obie?
19:57Tak.
19:58Mieszkamy tam przebywane.
19:59Karane, notowane?
20:00Nie, w艂a艣nie nie.
20:01A Pani?
20:03Nigdy nic si臋 nie wydarzy艂o?
20:05Nie, wie Pan co?
20:07Mamy, mia艂y艣my...
20:08My przez chwil臋 sytuacj臋 nie do zniesienia.
20:11Chodzi艂o o jej faceta, wyja艣ni艂y艣my.
20:13Ona p艂aszczy teraz za facetem.
20:15Chcia艂y艣my wr贸ci膰 z powrotem na imprez臋.
20:18Na imprez臋 to Pani chyba nie mo偶e wraca膰 za bardzo.
20:21Czekaj, ja odbior臋.
20:22Na razie to niech Pani nie od...
20:24Ha艣ka.
20:25O, kole偶anka z imprezy dzwoni.
20:27Pani nie dzwoni na razie, dobrze?
20:28Ale to ona dzwoni.
20:29Kole偶anka by艂 st膮d.
20:30Na imprez臋 to ju偶 Pani nie mo偶e i艣膰.
20:32Raczej mam Pani dziecko pod opiek膮.
20:33Tak.
20:34On ju偶 syn pojecha艂 do domu, ja ju偶 te偶 wracam do domu.
20:36Nie, nie pojecha艂 do domu, tylko siedzi w naszym radiowozie.
20:39Naprawd臋?
20:40Naprawd臋.
20:41O, rany.
20:43Musi si臋 Pani dzieckiem zajmowa膰.
20:46No tak, no bo by艂am u kole偶anki, kt贸ra te偶 ma syna.
20:49Wypili艣my troch臋, ja nie oszukuj臋.
20:51Wraca艂y艣my teraz do domu.
20:53A Pani zamierza te偶 wraca膰 ju偶?
20:54Tak, bo my czekamy na 102.
20:56No to do autobusu i ju偶 nie udzianiecie.
20:58Dobra, a wypuszcz膮 Pa艅stwu syna?
21:00No tak, no po sumie on.
21:01Do widzenia.
21:03Do widzenia.
21:04Do widzenia.
21:17Poszukiwany to Andrzej Antosiak, syn Jana i Zofii.
21:20Urodzony w Gdyni 23 pa藕dziernika 1979 roku.
21:25Ostatnio zamieszka艂y w Gdyni przy ulicy Orlicz-Dreszera 12b.
21:29Wzrost oko艂o 185 centymetr贸w.
21:32W艂osy kr贸tkie.
21:33Na d艂oniach i przedramionach tatua偶e.
21:35Na 艂贸dce blizna po oparzeniu.
21:37M臋偶czyzna poszukiwany jest w zwi膮zku z podejrzeniem udzia艂u w porwaniu.
21:41Wszystkie osoby znaj膮ce miejsce pobytu m臋偶czyzny proszone s膮 o kontakt pod podanymi numerami telefon贸w.
21:47Policja zapewnia anonimowo艣膰.
21:49Prezentowane zdj臋cie zosta艂o wykonane w 2002 roku.
21:59www.astronarium.pl www.facebook.com .
22:01Karolino.pl www.youtube.com .
22:05KONIEC