Skip to playerSkip to main content
  • 6 hours ago
مسلسل Aniela مترجم - Episode 1

Category

📺
TV
Transcript
00:10I don't know.
00:11Let's go, let's go, let's go, let's go, let's go.
00:41Let's go, let's go, let's go.
00:57Policja!
01:00Pokaż ręce, pokaż ręce!
01:02I ja?
01:04Dzieleł!
01:05A po co tak mi miło?
01:10No dzwonię, właśnie tak dzwonię ze stacjonarnego, bo mi się komórka po prostu rozładowała.
01:17A tak to u mnie wszystko, wszystko w porządku.
01:22To może porozmawiamy, już jak wrócisz?
01:24No tak, córeczko, musisz wrócić z nart w Alpach samolotem.
01:33Ma czym?
01:36Szlad węglowy zostawiłaś?
01:37Że gdzie?
01:39A, bo leciałaś samolotem.
01:42Nie no, co ty płaczesz?
01:44Łucja...
01:47No ale narty masz przynajmniej z drewna, a nie z plastiku.
01:52No wiesz, że kosztowały sobie dwadzieścia tysięcy.
01:55Znaczy, ja ci nic nie wypominam, dziecko, ja ci nie wypomin...
01:57Ja...
01:58Łucja...
01:59Ja cię kocham, tęsknię, akceptuję.
02:09Nie zadzwoniła pani do adwokata?
02:13Są rzeczy ważne i ważniejsze.
02:15Obiecałam córce, że zadzwonię do niej wieczorem.
02:17I gdzie pani wyrzuciła narzędzie zbrodni?
02:21Jakich, kurwa...
02:22Zbrodni?
02:24Ludzie?
02:25Jakie były pani...
02:26Relacje z ofiarą?
02:35Co powiedzieć?
02:39Od studiów zawsze razem.
02:41On prawnik.
02:43Ja humanistycznie usposobiona.
02:49Udało nam się w życie.
02:52Dom za miastem.
02:54Wśród znajomych takich samych jak my.
02:57Elitarne nowinki, elitarna córka.
03:01Daj mi pieski, jeden po jednej stronie, dwa po drugiej stronie.
03:04Trochę bliżej państwu siebie.
03:07Jodra był obiektyw, raz, dwa, trzy...
03:09On karmił swoje samopoczucie zarabianiem dużych pieniędzy.
03:13Ja...
03:17Sensownie...
03:18W dobrym stylu je wydawałam.
03:20No i planowałam jak wyrazić siebie zawodowo.
03:23Kotku, a buzi?
03:24To partnerski, kurwa, związek.
03:34Wygrani.
03:36Aaaa!
03:42I nagle...
03:44Zaczęło mu przeszkadzać, że jako wychowany w latach dziewięćdziesiątych spędza w pracy po dwanaście godzin na dobę.
03:50W sobotę leczy kaca, udając nowoczesnego rodzica.
03:54A w niedzielę przypomina sobie, że planował przebiec maraton.
04:00No, my mężczyźni też mamy prawo czuć się zagubieni.
04:10Ale on mnie nawet nie zapytał, czy ja też... czy ja też chcę to przestać lubić.
04:16Pani grozi areszt, śledczy, trzy miesiące.
04:20To naprawdę może być traumatyczne wydarzenie, zwłaszcza dla kobiety.
04:25Nie, nie, nie, nie, nie, nie, proszę.
04:28Dobrze, to możemy...
04:31Może my zrobimy teraz tak, że my teraz nagniemy trochę zasady i pozwolimy pani zadzwonić do adwokata, tak?
04:37W małżeństwie też tak chciał naginać zasady, nie ma mowy.
04:40Ale przecież staram się być czuły.
04:42Tak było na szkoleniu, tak? Czuły, empatyczny i wspierający.
04:45Tak, tylko jakoś do żony tej czułości trochę zabrakło, co?
04:48Szkolenie było niestety długo po ślubie.
04:51Przepraszam, jesteśmy właśnie w trakcie rozwodu.
04:56Co mogę zrobić, żeby stąd wyjść?
04:59Niech pani powie o dzisiejszym jednak dniu.
05:07Ja się cieszyłam na ten dzień.
05:13Naprawdę się cieszyłam.
05:23Jak pan to robi, że ma pan taką wysoką ocenę? 4,99?
05:27Z drugiej strony, moja ojciec zawsze mówiła, dlaczego nie 5?
05:30Jakoś tak samo wychodzi.
05:32A dam panu jedną gwiazdkę, żeby pan się bardziej postarał o tę piątkę.
05:37Żartowałam.
05:40A przepraszam, ten niechcący.
05:43Cześć!
05:45Cześć, cześć.
05:48Cześć!
05:49Piaty idą?
05:50Tak, tak, idą, idą.
06:00Wieczorem wernisaż w mojej galerii.
06:05Pierwszy wernisaż w mojej galerii.
06:08Zaczęło się od gulu gardła i potem jakoś tak to poszło.
06:12Widać tutaj aviomarin też.
06:14Ja mam chorobę lokomocyjną od dziecka.
06:16Dużo ksanaksu, no rozstanie.
06:19No to był taki trudny czas, początek jesieni, wie pan.
06:22Znaczy to takie z obrazami.
06:25Tak, z okazji przyjazdu mojego męża się okazało debila.
06:30Pani to pisze?
06:34Tak, debila męża.
06:41Dobry wieczór.
06:45Dobry wieczór.
06:47Dobry wieczór.
06:48Dobry wieczór.
06:49Dobry wieczór.
06:50Pierwszy wernisażem już wszyscy są.
06:53Cała zwyczajna stowarzowa.
06:56Aptek zaprosił?
06:59Ja.
07:02W kryzysie nie sprzedawajcie wółek, sprzedawajcie obraz,
07:05jeśli mogę coś doradzić.
07:06Dziękuję.
07:07Cały wjazd to u mnie,
07:09a ja czekam na swojego męża,
07:11ze Afliki.
07:13Hej.
07:14Jezus, nie poznałam cię.
07:16Tak będziesz bogaty.
07:18Już jestem.
07:24No i co?
07:26Ładną wystawę ci zrobiłam?
07:28Ja myślałam, że jesteś po prostu odklejoną od życia
07:31kosmitką z planety z nocy na bruszołacjach.
07:35Hahaha.
07:38Dziękuję.
07:40Dziękuję, że mnie namówiłaś.
07:42Jesteś zupełnie jak moja córka?
07:45Tak, tak, tak, tak.
07:46Mhm.
07:48O.
07:50I wiesz co?
07:53Ja sprzedałam trzy obrazy.
07:56I to akurat te, które mi podpowiedziałaś, żeby namalować?
07:58Ja w życiu nie miałam tylu pieniędzy na raz.
08:01Teraz już tak będzie, zobaczysz.
08:03Mhm.
08:07Tak właśnie chciałam żyć.
08:09Być podziwioną przez ludzi, których same Instagramy mogły być
08:12źródłem kompleksów cierpień, zwłaszcza dlatego, że
08:15jej życia znacznie, oh, znacznie lepszy niż swoje Instagramy.
08:18Ich dzieci też mogły być źródłem cierpień.
08:22Wyjątkowe.
08:23Jak syn najlepszego przyjaciela mojego męża.
08:26Możesz lecieć jakiś węsko?
08:37Dzięki.
08:39No to kosztuje, no mało, ale pieniądze jednak.
08:43Gram koncert dzisiaj.
08:44Dołać sobie.
08:47Jak tak bez patak?
08:51Chcecie pójść na jakieś fajne afterparty z bananem?
08:57Nie mów pan, epoka panów minęła.
09:02Szajne futelczo.
09:03Dziękuję.
09:06A jak tamta moja Czeczenka, już ją zwolniłaś?
09:09Jeszcze nie wiem. Ona coś słabo mówi po polsku.
09:11No, tylko jak kogoś nie lubi.
09:13Dobrze się bawisz?
09:14Ja się w ogóle nie bawię, odkąd jestem kurwa trzeźwy.
09:17A Jan już wrócił z tego dziwnego czegoś w Afryce?
09:20Właśnie zaraz ma być. Był na męskim kręgu.
09:22Chodzę teraz pedałem.
09:23A, tobie też by się przydało takie coś.
09:26Kreska by mi się przydała.
09:29Sprawy mam do niego, bo biznes mi stanął przez to jego kolonię.
09:33A patrz, przyszła jedna.
09:34O, ona jest słabsza prawniczka w mieście.
09:37Moja najlepsza przyjaciółka.
09:40Dzień dobry.
09:42O, Jezus.
09:43Soro.
09:43Mą kucześć, kochasz.
09:48Ej.
09:49Ej.
10:11Zrozumiałam coś strasznie ważnego o swoim życiu. W namiocie parochem.
10:15Będziesz się strasznie cieszę.
10:16Nie przerywaj, proszę.
10:23Ja...
10:24Wiesz co...
10:28Musimy się rozstać.
10:31Musimy się rozstać.
10:33Ja to serio mówię.
10:36Ja tam zrozumiałem, na tym kręgu, że ja ciebie...
10:39Przecież ja ciebie uwięziłem.
10:40Podporządkowałem sobie.
10:42Uzależniłem od siebie.
10:43Twoją kobiecość.
10:44Rozumiesz?
10:45Twoją siłę.
10:46Stąd nasze problemy w seksie.
10:49Jakie problemy?
10:50Wiem, że mi się nie chce z tobą ruchać, bo nie jesteś prawdziwą kobietą.
10:55Bardzo ci dziękuję, że spierdoliłaś mi nam wieczór, bo się oćpałeś awiomaliną w samolocie.
11:01Idę do domu.
11:05Tu jest mój dom.
11:06I co kurwa jeszcze?
11:11Dziękuję, że jesteś gotowa mnie wysłuchać.
11:16Ja zrozumiałem tam jeszcze coś, że ja cały czas tęsknię za jedną osobą.
11:23I już się z nią związałem.
11:24Znaczy, na razie na Messengerze.
11:27Ale już tam uprawialiśmy miłość online.
11:32Z kim kurwa?
11:33Z małą dziewczyną z liceum.
11:36Czy nie wieś dziewczyny w liceum?
11:37Miałem. W harcerstwie.
11:39Ja ten wernisaż dla ciebie dzisiaj zrobiłam.
11:47Ja wiem, że gdyby moja nowa kobieta była dużo młodsza,
11:51byłoby ci to łatwiej zrozumieć.
11:52Ale to nie chodzi o wiek.
11:56Chodzi o ciebie.
11:58Tylka jesteś po prostu.
11:59Chcę, żeby ludzie to wiedzieli.
12:04Proszę państwa, czy mogę prosić o chwilę uwagi?
12:07Przepraszam.
12:10Co mi robi, panie bała?
12:11Przepraszam.
12:14Co jest?
12:16Co jest?
12:18Gdzie jest opona?
12:20Wdziałeś tam?
12:25On się sam zrenił.
12:28On sam się zrenił.
12:32Jaka strona wiszczypię!
12:37Jaka strona wiszczypię!
12:39Ej!
12:40Syna mi psy na dołek zawinęły,
12:42bo chciał sobie żońta kupić.
12:43Potem ty mu zielsku zabrałaś, dybinko!
12:46Co?
12:47Hej!
12:48Jan!
12:49To dzwońcie na 112, no?
12:54Proszę Ciosu.
12:55Proszę zrobić miejsce dla penu.
12:58Proszę...
12:59Jan!
12:59Jan!
13:03Nie brocz!
13:04Potrzebny jesteś!
13:29A tak bez uśmiechu?
13:30Bez wyrazu w sensie taki?
13:34Proszę założyć.
13:53Proszę założyć.
13:56Państwo nie broni zdradzanych kobiet.
14:02Państwo nie broni zdradzanych kobiet!
14:06Państwo nie broni zdradzanych kobiet!
14:08Państwo nie broni zdradzanych kobiet!
14:09Państwo nie broni zdradzanych kobiet!
14:11O!
14:11O!
14:11Dziś ja mam tych oddziałów!
14:20Panowie, bo to naprawdę medyczna była.
14:22Morda tam napadli.
14:24Ja taki koncert gram dzisiaj, żebyśmy się dogada...
14:26Morda powiedziały!
14:26A ja panu mój Instagram bym pokazał, to...
14:28Piętymka, zatrzymaj!
14:29Weź shaltuj te trzy,
14:31to będziemy mieli komplet elementu na dzisiaj.
14:34Szybko, wsiadamy!
14:38Co mnie kurwa dotykasz?
14:40Zostaw!
14:40Proszę pana?
14:41Przestań mi nie bacać kurwa!
14:43Zagradź!
14:44Zagradź!
14:46Chyba nie dotykaj mnie!
14:48Przekać nie ma z kaliny.
14:50Zapraszamy!
14:51Zostaw mnie, zdradź!
14:53Szybko!
14:54Już!
14:55Zapraszamy!
14:55Zapraszamy!
14:56Zapraszamy!
14:56Za co?
14:58Siema pięknic!
14:59Za co?
15:02Zachowuj się jedna z drugą!
15:03Ja pierdolę!
15:04Dorosły jestem!
15:06Kurwa!
15:07Już!
15:08Sama wejdę, mogę sama?
15:09Godność trochę.
15:10Szacunek.
15:11Proszę bardzo.
15:11Same.
15:12No.
15:13Kurwa!
15:15Widzimy, że godności też nie ma!
15:17Gówniara jest na płacić!
15:19A kto mi psa kurwa wyprowadzi?
15:21Co?
15:22A to nie jestem panem?
15:25Beztrzelne gówniary!
15:28Proszę pana.
15:31Pan mnie posłuchaj!
15:33Ja...
15:34Ja...
15:34Ja jestem synem adwokata.
15:36Ja...
15:36Mój ojciec Marecki.
15:38Znam pan na pewno.
15:39Lubi pan ten telefon.
15:42Banan!
15:43Ciebie przecież zaraz wypuszczą, co nie?
15:46Twój stary to papuga.
15:47Weź nas zgarnij!
15:49No bądź kurwa ludzki raper!
15:51Weź się kurwa nie płaszcz przed nim już, dobra?
15:54Fajnie się nawija o psach, jak co do czego potem płaszcz.
15:58To fajne, nawet zanotuję sobie.
16:02Kurwa!
16:03Ja nie mogę iść do więzienia!
16:05Weź ty też się zachowuj!
16:07Gdzie jest wasza godność do chuja pana policjanta?
16:10No...
16:13Chwila, no.
16:14Ale kogoś muszę oskarżyć, żeby mi się w papierach zgadzało.
16:17To może te lampucery, synek.
16:20O, oskarż.
16:21Tylko my jej w sumie za wygląd zgarnęliśmy.
16:23No ale tata, mówiłem ci jeszcze, ta ciotka.
16:26Ona mi dzielsko zabrała.
16:30Dobra.
16:31Chcesz w stanie wskazać, która ci sprzedała narkotyki?
16:33Ej, ale jakie narkotyki?
16:35Co jest?
16:35Obamam, kurwa!
16:36Konfident jebane.
16:39No...
16:39Która?
16:43No...
16:44Ta...
16:44W czerwonym.
16:46Przecież ja jestem niewinna, no to nie ja!
17:01Jemu się pomyliło, to ja byłam.
17:04Nieprawda.
17:05A to?
17:07To jakaś taka groźna jest.
17:09No ona jest groźna, tylko z twarzy.
17:11To znaczy ta dziewczyna?
17:12No, no tak, Len.
17:13Ja bym miał, nie wiem, wziął na jakąś osobistą rewizję jeszcze.
17:15Ej, ej, już!
17:16Walanty, kurwo!
17:18Wszystkim powiemy jak się wysprzęgliłeś!
17:20Cechomu wszystkim, jak was nawet na mokotów nie wpuszczą.
17:23Ok.
17:26Tak się trzeba zachowywać na psiarni, Lena.
17:28Wisz mi przysługę.
17:29No już.
17:31Ty!
17:31Wychodź.
17:33Od ściany.
17:34Chodź syna.
17:35Chodź synań.
17:36Halo!
17:38Bo...
17:39Ja...
17:40Ja tu też jestem.
17:45Ja mam rano tenisa.
17:48Najwyżej taki niewyspany grał.
17:52Może ochłoniesz pod celą?
17:55Idziemy na górę.
17:57No a wy dziewczyny pamiętajcie, narkotyki to zło.
17:59Kip się!
18:29Kip się!
18:29Kip się!
18:39Jednego męża mniej i kilkunastu znajomych, którzy przestali się do mnie odzywać.
18:46Po prostu mi okazało się, że mogę liczyć tylko na nią.
18:48I na jej kanapę, która pierdolę, sama jej zresztą dałam.
18:52A ta patrzyła cały czas.
18:55Że czegoś na nią nie wyleje.
18:58Co?
19:03Jakby to był grubiej matki, a nie stara kanapa.
19:07Biedni ludzie są o wiele bardziej nerwowi.
19:10Lubiłam Ewę.
19:11Była taka chodząca bida.
19:13Zawsze niedopasowana.
19:14Zawsze do tyłu.
19:15Mogłam jej fundować obiady.
19:17Dawiać swoje stare ciuchy.
19:19Czułam się przy niej lepiej.
19:22Jakbym ciągle odbierała obsadze schroniska.
19:41Myślałam, że z tą kurwą z dzieciństwa przyjdzie.
19:45Ale widać boi się, żebym jej zrobiła krzywdę.
19:49Tuż lepiej nikomu nic nie rób.
19:51Dobrze?
19:52Ława przysięgłych by mnie uniewinniła.
19:54Przecież to było w afekcie.
19:55W Polsce nie ma ławy przysięgłych.
19:59Nic w tym kraju nie ma.
20:07Mogę prosić się na słowo?
20:10Idź.
20:11Nie.
20:21Jan!
20:25Janek!
20:33Jak usiłowanie zabójstwa?
20:36No ludzie, no ja go ledwo odrasnam tym sztućcem.
20:41To jest nasza propozycja.
20:44My oczywiście zgadzamy się.
20:46Przyjmujemy.
20:47Oczywiście.
20:48Co przyjmujemy?
20:50Pan Jan nie wniesie aktu oskarżenia, jeśli pani zgodzi się na warunki rozwodu.
20:54Wyprowadzi się pani z domu pana Jana i straci pani dostęp do jego pieniędzy.
21:01Przecież my jesteśmy nad ty.
21:02Rozumiem, że przyjmuje pani warunki.
21:05No w innym wypadku minimalny wymiar kary to dwanaście lat więzienia.
21:15Nic.
21:16Ale jak to nic?
21:18No to za co będę żyła?
21:21Zwracam się do pani jako do kobiety.
21:25No jest, czekuję się teraz.
21:27Utrzymam.
21:28Dotychczasowy styl życia nie upoważnia pani do używania feministycznych argumentów.
21:38Z braci moich każdy we więźniu był, ale każdy się tam potrafił zachować.
21:42Jak wychodzili na wolność, to matka płakała i ja płakałam, bo chłopaki z godnością swoje wyroki odsiedzieli, tak?
21:47A teraz patrzę, kurwa, na was. No i żal, że...
21:50Gumy nie żujemy w sądzie.
21:58Paucja? Co sobie będę kupowała rzeczy?
22:01W przypadku niepodjęcia przez oskarżoną pracę zarobkowej mój klient będzie wnioskował o prawo do wyłącznej opieki nad córką.
22:12Co?
22:19Nie no, słuchajcie...
22:21Nie...
22:21Bo ten jest na serio.
22:23Wymyśliłam wszystko.
22:24Zatrudnicie się jako hostessy na jego koncercie.
22:27Pojebał cię?
22:28Co mnie pojebałem, co?
22:29No jakie hostessy?
22:31No takie, co nie będą siedzieć w poprawczaku.
22:33Za ciebie, Lena.
22:35No i co mamy tam niby zrobić?
22:37Spuścić mu wpierdol ode mnie własnoręcznie, nagrać to w świat i tyle, a co?
22:43No co, kurwa, narobić wam przejebania na dzielni, że koleżanki nie chcecie pomścić?
22:52Ja nie chcę ci robić krzywdy.
22:56Ja chcę, żebyś poczuła to, co ja na męskim kręgu.
23:00Żebyś się spotkała sama z sobą.
23:04Z życiem.
23:08Idź ruchać swą harcerkę.
23:11Przepraszam.
23:12Jan, przepraszam. Nie no, pogadajmy.
23:14Jan!
23:15Bo braci uruchomię swoich, nie?
23:22Ja chcę z mojej życie z powrotem!
23:27Spokojnie.
23:28Dwie koleżanki są wolne.
23:30A pani Maja Kwaśny wraca niestety do zakładu poprawczego.
23:35Ja chcę z mojej życie z powrotem.
23:40Jezus!
23:43Przepraszam.
23:54Telefon mi nie dzwoni.
23:57Obsługa techniczna to nie tutaj.
24:04Widziałam, że coś takiego jeszcze istnieje.
24:08Kolejki?
24:10Ja ci się czasu marnuję.
24:12Pani dowód jest nieważny.
24:14Właściciel zablokował ten numer.
24:17Nie pamiętam hasła.
24:19Wysłaliśmy, przypomnieli.
24:20Ale na stary numer.
24:21To pani wpisze w aplikacji nowy.
24:23Kiedy nie mam aplikacji?
24:24Masakra.
24:25Widzisz tam moje konto?
24:27Nie możesz mi powiedzieć ile tam mam?
24:28Niech pani poda numer to przypisze do aplikacji.
24:31Ale w sumie tutaj nic nie ma na tym koncie.
24:52Jak zamierzasz to stąd zabrać?
24:55Nie interesuj się.
24:57W tramwaj się z tym nie zapakujesz.
24:59Nie mogłem, nie mogłem ci kurwa pomóc.
25:03Tyle lat razem przemoczyć.
25:05No wiem, głupio.
25:11Mam nadzieję, że to nie będzie tu stało pół dnia.
25:14A co? Twoja starsza pani słabowidzi mogłaby się przez te torby wypierdolić?
25:19Jak chcesz mieć szansę się z ucznią widzieć,
25:22to musisz mieć stałą pracę.
25:24Za co ty się kurwa mścisz?
25:26Co ty jej powiesz jak wróci?
25:29Prawda.
25:31Aniela zrozum.
25:33Ja ci wyświadczam przysługę.
25:35Daję ci szansę nowego życia.
25:36Wiesz, ty nigdy niczego nie doprowadziłaś do końca.
25:41A teraz musisz się skonfrontować z biedą.
25:44A ty z własnym kutasem.
25:45Czułeś gniew.
25:47To naturalne.
25:49Życzę ci, żebyś przepracowała te emocje.
25:52Ty mojego gniewu jeszcze nie widziałeś!
25:53Później no się chuj!
25:57Te przyjdę?
26:06Nie!
26:10Nie musisz dziękować!
26:15Nie musisz dziękować!
26:17What?
26:18What?
26:19What?
26:24Wait.
26:27I want to introduce you.
26:29Our souls know from thousands of years.
26:33From the first time.
26:36We're probably going to be like...
26:37What are you talking about?
26:40Sofia.
27:03Sofia.
27:06Sofia...
27:14Ewa, can I help you?
27:17I can help you all the time.
27:20You don't do it.
27:23You're in real life.
27:26We have to talk, my dear.
27:29Who told me to say,
27:31that I had this person's nose in the back.
27:34A-dobry?
27:34Dobry wie-dobry wie-dobry wie-dobry wieczór.
27:36No, od razu grzeczniejsza.
27:39Jak-a co tu się sklonowało takiego?!
27:55And i je plasticity.
27:55Opowiadałam ci o y-yem, maje siostrze.
28:01Dzień dobry..
28:02Sorry, it's on the nerve. I'm so excited about it.
28:06I'm so excited about it. I'm so excited about it.
28:11I really wanted to meet you.
28:12Sex, sex, excitement and excitement.
28:18How do you look?
28:21What is it?
28:22Can you touch it?
28:24Mama was with you.
28:25I'm going to have some humor.
28:26I'm going to go to bed.
28:27I'm going to stay.
28:33But if you're a혈혀 for fun tree,
28:361950 there would be.
28:36That's tennis.
28:37W R's.
28:39Oh yeah.
28:41That's a wrap.
28:43When were you at the show of cooking?
28:47I'd try to try.ul
28:4813 May 19 1991 I
28:52was the single day. No,
28:53I'd like to try some young girl. But not
28:56to take any... No,
28:58it's fucking you. Did I
28:59really get smart... I was
28:59not able to go to the party you didn't have to do,
29:02Two of your chakras.
29:03Concretnie dwie.
29:05I to bardzo ważne chakras.
29:08W sumie wszystkie są ważne.
29:09Ja pierdole!
29:11Tobie to tak zostanie?
29:14Myślę, że dopiero zaczynam rozwój.
29:16Ty wiesz, ile musiałem się nadzwonić,
29:18żeby jej prokurator nie ganiał za ten nóż?
29:22No powiedz.
29:23No jakieś...
29:26dwa telefony.
29:28Żal ci się je zrobiło, czy co?
29:31Myślę, że to jest matka mojego dziecka.
29:33Ona musi się nauczyć żyć beze mnie.
29:35Jako kobieta.
29:36A ty jako prawnik?
29:39Masz dokumenty do podpisania od tygodnia.
29:41Kończę tę część naszej wspólnej działalności.
29:44Nie będę twoim notariuszą, stary.
29:53Cześć chłopaki.
29:55Nie rozumiem, nie zrozumiem.
29:57I tak w niezrozumieniu umrę.
29:59No jak życie?
30:00Może więcej muzyki się przyda?
30:16No przejdzie do tego, co sporoz limitu.
30:19No to jest być.
30:25No to jest wyjaśniona przyjaciela.
30:30No to jest wyjaśniona.
30:35It's so delicious.
30:38It's so delicious.
30:40It's so delicious in your mouth.
30:42Can I eat?
30:45Yes, of course.
30:46And elegant.
30:49I don't know how to behave.
30:57Inflation.
31:04Widzę, że masz z czego dołożyć się do czynszu.
31:08A po tym rachunku to właściwie nie wiem.
31:12Tak, bo jak ja się dowiedziałam, że ty jesteś bez środków do życia, właściwie bez perspektyw, to ja się tak
31:20ucieszyłam.
31:24Co to jest za zawistny naród?
31:26Posłuchaj, ja nie wiem, czy ty zauważyłaś, co się właśnie tutaj odbywa.
31:32To się nazywa Rozmowa o pracę.
31:34O jaką pracę?
31:36Nie będziesz mogła spotykać się z Lucją, jeżeli nie będziesz miała pracy.
31:42Ale spokojnie.
31:46Zebrałam wszystkie informacje o tobie, wydzwoniłam Janka.
31:51Nie będziesz u mnie mieszkać całe życie.
31:54Nawet posprzątać po sobie nie potrafisz.
31:56I dlaczego ty w ogóle z nim rozmawiasz?
31:58Hohohoho.
32:01Wielkiej pani się nie podoba, że jej pracę znalazłam.
32:04Ale wydawać kasę męża to umiałaś, prawda?
32:08Przestań!
32:10Przynosić mi ciuchy po sobie z miną, kurwa, Samarytanki.
32:14Fajnie tak moim kosztem poczuć się wielką panią.
32:19Rzygać się chce, wiesz?
32:21Przepraszam.
32:28Ja zdecydowanie jestem tą sympatyczniejszą siostrą.
32:35Posłuchaj.
32:39Chciałam ci powiedzieć, że ja nie znam takich osób jak ty.
32:45Takich z tej śmietanki towarzyskiej.
32:49Przepraszam.
32:50Potrzebuję takich ludzi do pracy.
32:52U mnie.
32:55U ciebie?
32:56W fundacji.
32:58Fundacja ma kawalerkę.
33:01Chwilowo pustą.
33:03A dlaczego pusta?
33:05Nie ma o czym mówić.
33:07Na początek taki aniołek dla Anieli.
33:12Sam wkopisie anielski.
33:19KONIEC
33:19Nie ma o czym mówić.
33:21Ale tak.
33:21Ziem.
33:39Chwilowo, co?
34:01I
34:05Cześć mnie mówią na mojej własnej ulicy, kurwa
34:08Ja nie chcę tak żyć, kurwa
34:10Zasady ulicy, ja pierdolę
34:11Wiesz co ja myślę?
34:12Hmm?
34:13She likes to be in this way, because she is there a lot of people.
34:16She has to do some things.
34:18She doesn't give us this way.
34:21We can't do it because we can't do it because we can't do it.
34:26Do you remember when they were there?
34:29What kind of, Krzysia?
34:31Yes, exactly.
34:497th floor?
34:51What 7th floor?
34:53No, to bring the door.
34:5850.
34:59What 50?
35:00To pay for 1,000.
35:13No!
35:38Ah...
36:05I don't know.
36:13I'll be happy.
36:16In a month, I'll come back to my home, life and sister's home.
36:25I'll keep it longer than a month.
36:44Oh my God!
36:46Oh my God!
37:10Oh my god, in the first place.
37:12I'm going to call you, as I understand.
37:29I'm a good mother.
37:44I'm a good mother!
37:48I'm a good mother!
37:50You must be so stereotypical in this pathology!
37:55No, no, no.
37:58Please...
38:00There's nothing here!
38:05No!
38:11I'm a good mother!
38:13My mother, I'm a great mother!
38:13I'm a good mother!
38:14I'm a adorable father!
38:15I'm an insult to my husband!
38:16I've been a little, and what time is over?
38:21I, I've been a little, and I know you.
38:22I know you can't, how much you love me!
38:25No sense!
38:28You can get in here!
38:29In The Vietnam, flashback!
38:31You probably don't know who you are.
38:33You want to talk about the vibes.
38:37You always see enemies.
38:41I
39:13No sense, przypadkiem zalałaś formę
39:16Love, flash, w bardzo powodzu jak pisze historia
39:18Palce maczałeś w niej ciągle
39:20Z d comma wysłała teorię
39:21Dzisiaj to mało istotne
39:23Usunęła ciąże, dm'y i kontekst
39:25Bo w piątek idzie na łowy
39:27Bo za nią kręcą się głowy
39:28A miałaś tego nie robić
39:30Odeszła od ciebie od smysłu
39:31I mówiła, że odeszł jej wody
39:33All black, pogrzeb, kondo, lęsję
39:36Za bardzo kocha atencję
39:38Do you want me to do you place?
39:40Do you want to talk about your style?
39:42Do you see the enemy?
39:44When you see the enemy in battle royale
39:46When you have a joystick
39:47You save yourself the trosk
39:49Instead of a bitch, take your thoughts
39:51I remember
39:54I'm looking for something good
39:57How long I'm holding
40:01How much I get out
40:02How much I get out
40:03How much I get out
40:04How much I get out
40:06How much I get out
40:08How much I get out
40:11How much I get out
40:14How much I get out
40:15How much I get out
40:16I don't know what's worse
40:17No sense
40:19In the olive tree, the family
40:21It's a relationship
40:22It's a relationship
40:23When you get to it
40:25It's a borderline
40:28It's all about
40:37What the hell
40:38It's all about
40:42You're about to be
40:43It's all about
40:44Don't be out
40:45You're about to try
40:47What the hell
40:58You're going to take the
41:10Let's go.
41:30Let's go.
42:02Let's go.
42:34Let's go.
43:00Let's go.
43:32Let's go.
44:03Let's go.
44:31Let's go.
45:01Let's go.
45:37Let's go.
46:01Let's go.
46:31Let's go.
46:38Let's go.
46:38Let's go.
46:42Let's go.
47:11Let's go.
47:45Let's go.
48:11Let's go.
Comments

Recommended