Skip to playerSkip to main content
  • 2 weeks ago

Category

馃摵
TV
Transcript
00:00Transcription by CastingWords
00:30Transcription by CastingWords
01:00Transcription by CastingWords
01:29Transcription by CastingWords
01:59There's a legitymation.
02:04Stop, let's go!
02:29Your own tail.
02:33In every color of your soul, I put my dress long ago.
02:39I have my undercover smiles, could see it all through your eyes.
02:45That every time you try in vain to figure out where I could hide,
02:51it is a check I miss God.
02:55Because, my dear, I backed your brain.
03:02I backed your brain.
03:08I backed your brain.
03:14I backed your brain.
03:21Boli, boli, boli, moja n贸偶ka boli.
03:25Boli, boli, boli, moja n贸偶ka boli, boli, boli, boli.
03:33Spokojnie, chwileczk臋 jeszcze, zaraz ci pomo偶emy.
03:36Dziadku?
03:37Dziadku?
03:38Dziadku?
03:39Dziadku?
03:40Przemyj臋 jej te wod膮 klenion膮.
03:43Dobrze.
03:46Chwileczk臋 jeszcze.
03:48Chwileczk臋.
03:50Chwileczk臋.
03:51Chwileczk臋, chwileczka.
03:54Chwileczk臋, chwileczk臋, chwileczk臋.
03:58Widzisz?
03:59Misio podmuch臋 i nie b臋dzie szczypa艂o.
04:03You see, Marek is making his dad's distress.
04:20What is it, Marek?
04:23I looked at the door open.
04:26Mama took a leg.
04:29He's a sweet one, because he's a smut.
04:32I have a bottle.
04:36Thank you very much.
04:38I'll go to the school.
04:39See you later.
04:40Mama, Mama, Mama.
04:48Basia, Basia, Basia,
04:51look at what he has to do in you.
04:53Oh!
05:02Do you have a glass?
05:05It's just me.
05:07And you have a glass?
05:09Yes, Marek.
05:11Yes, Marek.
05:12Yes, Marek.
05:13Do you have a glass?
05:15Yes.
05:16Yes, Marek.
05:21Yes, Marek.
05:23Yes, I can help you.
05:25Tell me.
05:26Most of all my minutes are,
05:27I can help you.
05:28It's a lot.
05:29Thank you, Marek.
05:30Dostar, to my heart is,
05:31Yes.
05:33Hey.
05:36I went to the door.
05:39I told you about two words yesterday.
05:45Okay, 20 words.
05:48But Mika,
05:49do you go home in the night,
05:51do you know,
05:52do you know,
05:53do you know,
05:54do you know,
05:55do you know,
05:56do you know,
05:57do you know,
05:58do you know,
05:59do you know,
06:00do you know,
06:02do you know.
06:03Don't forget,
06:04do you know,
06:05do you know,
06:06I can't get it.
06:07No,
06:08do you know...
06:09I can't remember...
06:10I was like,
06:11I wouldn't have to be in your relationship with you,
06:13you know,
06:14I have to worry about your relationship with you.
06:16Maybe my mom,
06:17I don't know...
06:18and maybe my mom...
06:19but if you know what...
06:22I think that schools are better than us,
06:25to catch this message
06:28If I'm going to take care of myself, I'm going to figure out if I should ask you something else, because it doesn't mean being together, you understand?
06:35If I can't ask you why you leave before meeting you with Matylda, why you're afraid to look at her eyes, you understand?
06:49But it doesn't matter about Matylda.
06:51What?
06:56What?
06:57What?
06:58What?
07:05I feel that something has lost.
07:21Dominik, do tablicy napiszesz temat.
07:35Bezdomno艣膰 wed艂ug Stefana 呕eromskiego.
07:51Ulu偶y艂o mi nasz plusik, szed艂 skropk膮, brawo. Dzi臋kuj臋 ci, siadaj.
07:59Wszyscy czytali?
08:02Wszyscy?
08:05Czy kto艣 z was zna inn膮 powie艣膰 Stefana 呕eromskiego?
08:11Stefan 呕eromski napisa艂 jeszcze syzyfowe prace.
08:15Dzi臋kuj臋 ci, Wandu艣, na ciebie zawsze mog臋 liczy膰. Du偶y plusik.
08:20Dzi臋kuj臋.
08:26Stefan 呕eromski, powie艣膰 Ludzie bezdomni, ujmuje problematyk臋 spo艂eczn膮 w kategoriach moralnych.
08:37Pisarz stara si臋 ukaza膰 藕r贸d艂o z艂a, wzbudzi膰 niepok贸j i zmusi膰 odbiorc臋 do my艣lenia o rzeczach, kt贸re dziej膮 si臋 wok贸艂 niego.
08:51S艂uchaj gazet臋.
08:55呕eromski obna偶a w spos贸b przera偶aj膮co realistyczny n臋dz臋 偶ycia klasy pracuj膮cej.
09:09Marek, co ty robisz? W og贸le mnie nie s艂uchasz. Wstawaj.
09:13Co Stefan 呕eromski s膮dzi艂 o istnieniu obszar贸w n臋dzy spo艂ecznej?
09:19Stefan 呕eromski by艂 przeciw?
09:25Siadaj.
09:27O, dobrze, 偶e jeste艣. Chod藕, chod藕, chod藕.
09:39S艂uchaj, przegl膮dam tak sobie te papiery. Alina jest wiesz na urlopie. A to s膮 dosy膰 wa偶ne sprawy do za艂atwienia. Ciekawe przypadki.
09:51S艂uchaj, czy ty w og贸le znasz rodzin臋 Nowak贸w?
09:53Znam.
09:54A znasz rodzin臋 Puzio?
09:55Tak, znam. Alina mi o nich opowiada艂a. S艂uchaj Jerzy, ale ja w innej sprawie.
10:00Pami臋tasz, opowiada艂am ci o pani Anicie i zamianie lokalu?
10:03No i?
10:04No i mamy lokal na Che艂mo艅skiego. W tej chwili trwa tam remont, ale s膮 problemy z elektryk膮.
10:09A ty znasz tam tych z inspekcji. Mo偶e m贸g艂by艣 jako艣 przyspieszy膰. Papiery s膮 w porz膮dku. Wszystko sprawdzi艂am.
10:16A ty sprytna jeste艣.
10:18Co?
10:19Co? S艂uchaj, od takich spraw beznadziejnych to chyba u nas jest Wiktor, co?
10:24No wiesz, rozmawia艂am z Wiktorem, ale on m贸wi, 偶e niestety nie da rady.
10:29A ja znalaz艂am kruczek, 偶e tam remont si臋 op贸藕nia. Mo偶e mo偶na by ich jako艣 przycisn膮膰.
10:38Wiktor m贸wi, 偶e nie da rady?
10:40No.
10:49No cze艣膰, Adasz. Jerzy z tej strony. No jak si臋 masz? Sprawa jest za艂atwiona ju偶.
10:55Super, dzi臋ki.
10:59Mo偶esz rozmawia膰?
11:01Kom贸rki.
11:05Normalnie nigdy nie mog臋 znale藕膰 tej kom贸rki.
11:11S艂uchaj, zadzwoni艂 by艣 do mnie i nie wiem gdzie j膮 wzi膮艂am.
11:13No nie wiesz o Pa艅stwu.
11:14No nie wiem...
11:16Numerach zamasz.
11:17No nie wiem.
11:18No nie wiem...
11:19Numerach zamasz.
11:20No nie wiem.
11:21Na moj膮 dzwoni臋, nie na s艂u偶bow膮.
11:24Hello?
11:52Hello?
11:53Hello?
11:54Hello?
11:56Hello?
11:57Dziewczelko?
11:58Sk膮d masz t臋 kom贸rk臋?
11:59Znalaz艂am.
12:00Oddasz mi j膮?
12:01Nie, to jest jaki艣 zapsu.
12:03Czyje to dziecko?
12:04Co takie dziecko robi o tej porze w restauracji?
12:06Spokojnie, jest tutaj ze starszym bratem.
12:08Sieroty, pomagamy im, pozwalamy bratu popracowa膰 zdorywczo w szatni.
12:12Ja to za艂atwi臋.
12:13Ja nie wiem, czy to jest legalne, 偶eby w Polsce zatrudnia膰 nieletnich w takich lokalach.
12:17Nie przesadzaj, okej?
12:18Prosz臋 ci臋.
12:19Kom贸rka, oddaj kom贸rk臋.
12:21Masz fors臋 i nie pokazujcie mi si臋 tutaj wi臋cej.
12:27Daj spok贸j.
12:29Nie przesadzaj.
12:30Przepraszam, proponuj臋 wino sycylijskie na koszt jem臋.
12:35Ja si臋 ch臋tnie napij臋.
12:36A ja dzi臋kuj臋, nie. Ju偶 przenios臋.
12:38Pami臋tasz? Obieca艂e艣, 偶e b臋d臋 mia艂a swoj膮 kom贸rk臋.
12:44Tak, tak, pami臋tam.
12:46Wiesz co?
12:48Moim zdaniem Alina tutaj troszeczk臋 przekombinowa艂a.
12:53No?
12:54Wiesz, chodzi o t膮 rodzin臋 Puzio.
12:56Wiesz, 偶e mia艂em dzisiaj telefon z komendy i pytali mnie o tego najstarszego?
13:01Wiesz co, moim zdaniem to chyba tej rodzinie si臋 trzeba jako艣 dok艂adnie przyjrze膰.
13:05Alina co, nie ma jej?
13:07No wiesz, Reggio di Calabria.
13:10Fajnie mie膰 bogatego m臋偶a, co?
13:13Fajnie jest mie膰 bogat膮 偶on臋, co?
13:17Dobra.
13:18Zobacz, i to jest ciekawe.
13:21Opinia Aliny.
13:22No?
13:23Zgodna rodzina.
13:24Rodzina harmonijna.
13:26Rodzina niezagro偶ona.
13:27A patrz, a to s膮 fakty.
13:29Jazda na gap臋 komunikacj膮 miejsk膮.
13:31Szarpanina z kontrolerami.
13:33O, problemy w szkole.
13:35S艂uchaj, mam pro艣b臋.
13:36Mog艂a by艣 tam podskoczy膰 i wiesz, przyjrze膰 si臋 z bliska?
13:45Dzie艅 dobry.
13:47Drzwi by艂y otwarte, sama jeste艣?
13:49Jestem z dziadkiem.
13:53Ty jeste艣 Basia, tak?
13:55Tak.
13:56Cze艣膰, jestem Ma艂gosia.
13:58A jak ma na imi臋 tw贸j misiu?
14:00Kacperko.
14:08Basiu, przynie艣 dziadkowi wody.
14:11Szybko.
14:14Jak si臋 pan czuje?
14:15Nie.
14:16Nie.
14:17Zaraz b臋dzie.
14:18Nie.
14:19Nie.
14:20Cia艂o.
14:21Dobrze, zaraz b臋dzie.
14:22Ok.
14:23Basiu, macie co艣 do jedzenia?
14:24No, wtr臋camy.
14:25Ja zaraz panu przynios臋.
14:26No, wtr臋camy.
14:27No, wtr臋camy.
14:28Ja zaraz panu przynios臋.
14:29No, wtr臋camy.
14:30No, wtr臋camy.
14:31No, wtr臋camy.
14:32No, wtr臋camy.
14:33No, wtr臋camy.
14:34No, wtr臋camy.
14:35No, wtr臋camy.
14:36No, wtr臋camy.
14:38No, wtr臋camy.
14:39No, wtr臋camy.
14:40No, wtr臋camy.
14:41Ja zaraz panu przynios臋.
14:45We're going to bring it to you soon.
15:02Wiesiu?
15:05Hi, Ma艂gosia. Can I go with Jurek?
15:09Hi, Jurek, you're Ma艂gosia.
15:11Listen, you're right.
15:13We have to do something about this family, Puzio.
15:18Okay.
15:25Basiu, I'll come back. I'm going to buy something for you.
15:38Open the door.
15:41I'll come back.
15:43I'll come back.
15:47Pasy zapnij.
15:50Cze艣膰, kochani.
15:51Tapa, czekaj.
15:52Jak uda艂o si臋, bo ja ten tomograf za艂atwia艂em w ostatniej chwili, ale nie by艂o 偶adnych problem贸w.
15:55Nie no, wszystko okej. Dzi臋ki, 偶e to za艂atwi艂e艣.
15:57I co powiedzia艂 lekarz?
15:59Nic nie powiedzia艂. To by艂o zwyk艂e badanie. Opis b臋dzie za tydzie艅, co mia艂 powiedzie膰.
16:03Przesta艅cie si臋 k艂贸ci膰.
16:05Panko, nie k艂贸cimy si臋, rozmawiamy. Zobacz, mama si臋 nawet u艣miecha.
16:09No a wracaj膮c do Antka, co dalej musi chodzi膰 na rehabilitacj臋?
16:12No ja si臋 domy艣lam i w艂a艣nie pomy艣la艂em, 偶e ja mog臋 pom贸c.
16:14Wiktor.
16:15Przesta艅, okej?
16:17Istniejesz w naszym 偶yciu, na zasadzie pojawiam si臋 i znikam.
16:20Nie masz dla nas czasu, ja si臋 do tego przyzwyczai艂am.
16:22By艂e艣 alkoholikiem, teraz jeste艣 pracoholikiem.
16:24Okej, tylko nie mieszaj w g艂owach dzieciom, dobra?
16:27Bo one chc膮 ci ufa膰. Pami臋taj o tym.
16:32Cze艣膰.
16:50Cze艣膰.
16:51Cze艣膰.
16:52Cze艣膰.
16:53Cze艣膰.
16:54Cze艣膰.
16:55Cze艣膰.
17:25Let's go.
17:55Let's go.
18:25Let's go.
18:55Co ty tu robisz?
18:58Moje z臋by.
18:59A co ty tu robisz?
19:01Zapomnia艂em klucze.
19:03Co si臋 sta艂o?
19:04Nic si臋 nie sta艂o.
19:05Chyba nie b臋dziesz spa膰 na podwodze wyp艂aja艣 si臋?
19:16Spieraj si臋, chy poka偶臋 ci fajne miejsce.
19:17Cze艣膰.
19:28Poznajcie si臋.
19:32Lucy Mika, Mika Lucy.
19:34To jest pies?
19:36Nie.
19:37Pies nie m贸j, dom nie m贸j.
19:38Kumpel wyjecha艂, je藕dzi sobie po 艣wiecie.
19:40Dzi臋ki temu mog臋 tu mieszka膰 i opiekowa膰 si臋 psem.
19:43To jest telewizor.
19:44To jest twoje uszko.
19:47To b臋dzie moje uszko.
19:48To s膮 piloty do telewizora.
19:50Tu masz r贸偶ne ksi膮偶ki.
19:56Tu zrobimy sobie herbaty.
20:03Nakarmimy psa.
20:04Ja si臋 p贸jd臋 wyk膮pa膰.
20:11Dla, zaraz wracam.
20:34I co, ty nie mo偶esz spa膰?
20:57O nie, to albo 艣pimy, albo pijemy kaw臋.
21:04Mmm, nie chc臋 ci przeszkadza膰.
21:08Dobra, to pijemy kaw臋.
21:09Mmm.
21:26Jedna 艂y偶eczka cukru?
21:29Yyy, bez cukru.
21:31Dobra.
21:34Musi by膰 czarna, bo nie ma mleka.
21:38Mo偶e by膰.
22:00Pierwszej nocy, jak tu by艂em,
22:03ty偶 nie mog艂em zazna膰.
22:17Jasne, ju偶 prawie.
22:18Mhm.
22:33Nie ma.
22:35Wymiana.
22:36Nie ma.
22:37Ju偶.
22:38Nie ma.
22:39Ju偶.
22:40Wyzna艅.
22:41Czartaj.
22:42I艣le nie ma.
22:43Wydatrzyjesz.
22:44Dziewczy.
22:45Ja?
22:46Autor.
22:46Dekij.
22:47Wydatrzyjesz.
22:48Nie ma.
22:49Wydatrzyjesz.
22:49Wydatrzyjesz.
22:49Wydatrzymaj.
22:50Uwak.
22:51Inol.
22:51Wydatrzymaj.
22:52Te偶.
22:53Uwak.
22:54Nie ma.
22:55Te偶.
22:56Uwak.
22:56Uwak.
22:57Oh, my God.
23:11No!
23:14What can I do?
23:15No, please!
23:16Two more minutes, some more time.
23:17I can't do it!
23:18I can't do it!
23:20We have the second one, the next one probably won.
23:27I remember Marek.
23:48Good.
23:49You're nice to escape.
23:57Oh, cze艣膰 Wiktor.
24:08Cze艣膰.
24:09Dwie sprawy mam, dwie sprawy mam do ciebie.
24:11Cze艣膰 Mika.
24:12Hej.
24:13Mo偶esz mi chwil臋 po艣wi臋ci膰?
24:15Co?
24:16Dobra, s艂uchaj, pani Anita to jest jej nowe podanie.
24:19Ona tutaj wype艂ni艂a ca艂y ten wniosek.
24:21Wiesz, chodzi o ten lokal nowy dla niej.
24:23Ja z mojej strony uda艂o mi si臋 przyspieszy膰 odbi贸r elektryki.
24:27Ale si臋 nie b臋d臋 chwali艂.
24:28No, dobra.
24:29Ona mog艂aby si臋 w sumie wprowadza膰 tam, tylko wystarczy to podpisa膰.
24:32Super.
24:33A druga sprawa?
24:34No i w艂a艣nie, kurde, rodzina Puzio.
24:37Dzieciaki, klient贸w Aliny, no...
24:40Podopieczni.
24:41Podopieczni, tak.
24:42Wiktor, ja si臋 nad t膮 spraw膮 naprawd臋 d艂ugo zastanawia艂em.
24:45D艂ugo, 偶e si臋 zastanawia艂em, ale no, nie mia艂em wyj艣cia.
24:47No, musia艂em umie艣ci膰 te dzieciaki, wiesz, w pogotowie opiekunczym, no...
24:51Wiesz, my z Ma艂go艣m膮 偶e艣my na ten temat rozmawiali, d艂ugo zastanawiali艣my si臋 i ona.
24:55Znaczy, razem 偶e艣my podj臋li po prostu tak膮 decyzj臋, tylko 偶e ja do ciebie dzwoni艂em.
24:58Dzwoni艂em do ciebie ca艂y wiecz贸r.
25:00Rozumiem, 偶e to jest na razie jedyne rozwi膮zanie, tak?
25:02Tak, tak.
25:03No, moim zdaniem tak.
25:04Do Aliny te偶 dzwoni艂em, ale ona te偶 nie odbiera poj艣cie.
25:06Dobrze, po powrocie Aliny trzeba b臋dzie znale藕膰 lepsze poj艣cie.
25:10Nie, no tak, oczywi艣cie.
25:11Dzi臋ki.
25:12A w porz膮dku wszystko?
25:13Tak, tak.
25:19Ale co, ona nie jest taka za odwa偶na, dla mnie za kr贸tka, troszeczk臋.
25:22Ale to nie jest za kr贸tne n贸偶ki.
25:26Mika, to dla ciebie, sycylijskie, bardzo zacne.
25:32Wybijcie z Maksem do kolacji.
25:34Dzi臋ki.
25:35Dzi臋ki.
25:36Co to za wrzaszki?
25:37Alina!
25:38Ale przecie偶 ty mia艂a艣 przyja藕艅 jutro, co?
25:40Ale!
25:41Tak si臋 st臋skni艂am.
25:42Za wami, za prac膮, za tob膮, Jerzy.
25:44呕e po prostu nie wytrzyma艂am i musia艂am przyjecha膰 po prostu z Zufi艅ska.
25:48Pospakujesz?
25:49Dla mnie?
25:50Gajdanki!
25:54Jezus!
25:55Ale to chyba dla wiesi, co?
25:57Alina!
25:58No, a to dla ciebie bardzo dietetyczne.
26:00Dzie艅 dobry dla mnie.
26:02Dzie艅 dobry.
26:03Dzie艅 dobry.
26:05Dzie艅 dobry.
26:06Dobra, dziewczyny, po艣miali艣my si臋, a teraz mamy do pogadania.
26:08Ja te偶?
26:09Nie, to nie.
26:10To id臋 pokaza膰, co t臋 t臋 dziewczyn膮.
26:12Wi臋c to mo偶e Wiktorowi to poka偶, co?
26:13Opali ich jak przest臋pc贸w, sama widzia艂am, na oczach ca艂ej szko艂y.
26:16To, 偶e nie by艂o innego sposobu.
26:19Nasza praca to nie jest sielanka.
26:21Dobra.
26:22S艂uchajcie, opiek臋 nad tr贸jk膮 rodze艅stwa sprawuje dziadek.
26:25I co?
26:26Waszym zdaniem to jest skuteczna opieka?
26:28Co?
26:29No z tego, co wiem, to dziadek nie jest w najlepszym stanie.
26:33No w艂a艣nie.
26:34Chodzi o rodzin臋 Puzio?
26:37No.
26:38Teraz, kiedy Marek znikn膮艂, a dzieci zabra艂o pogotowie opieku艅cze, to...
26:42Dziadek zosta艂 sam?
26:44No chyba tak.
26:48Ta-dam!
26:49Ale poczekaj, Alina, Alina, nie sko艅czyli艣my jeszcze sprawy.
26:52Czekaj.
26:53Ma艂gosia, no!
27:06Ma cukrzyc臋.
27:07W papierach s艂owa o tym nie by艂o.
27:09Bo nikt by nie pozwoli艂, 偶eby dziadek diabetyk opiekowa艂 si臋 tr贸jk膮 dzieci.
27:14Dlatego porozmawia艂am z tym starszym Markiem.
27:17No i dosz艂am do wniosku, 偶e rodzina jest lepsza ni偶 jakikolwiek o艣rodek.
27:21Alina.
27:22No co Alina?
27:24Do mojego wyjazdu jako艣 dawali rad臋.
27:27Pomaga艂am im jak mog艂am.
27:29No co?
27:31Oddasz ich do domu dziecka, a potem b臋dziesz przywraca膰 do 偶ycia.
27:34A Marek zanim doro艣nie i wywalczy prawa opieku艅cze, to bardzo du偶o czasu mije i nie wiadomo co si臋 zdarzy.
27:41Naj艂atwiej jest ich wys艂a膰 na pa艅stwowe wikt.
27:43Rodzice?
27:44M贸wi艂a艣, 偶e s膮 w Anglii, tak?
27:45Tak. Matka jest w Anglii, w szpitalu psychiatrycznym.
27:48Alinko, to dobrze, 偶e jeste艣. Zjad艂em co艣.
27:57Mhm.
27:58Mam kanapk臋 z samolotu.
28:09Prosz臋.
28:10Herbatki.
28:15A ojciec?
28:16Ojciec jest w艂a艣nie we W艂oszech.
28:19I to jest w艂a艣nie historia typowa.
28:25W Polsce w og贸le nie dawali sobie rady.
28:28Bez robocie, zasi艂ki nasi klienci.
28:31No oto do Anglii.
28:33Bo tam praca.
28:34Ale okaza艂o si臋, 偶e to nie dla nich.
28:37Mhm.
28:38Zacz臋li si臋 k艂贸ci膰, pi膰.
28:40W ko艅cu si臋 rozstali.
28:41On pojecha艂 do W艂och.
28:43Ona prze偶y艂a za艂amanie nerwowe.
28:45I teraz okaza艂o si臋, 偶e jest chora psychicznie.
28:49Jest na oddziale zamkni臋ty.
28:54A najgorsze jest to, 偶e ojciec przesta艂 kontaktowa膰 si臋 z dzie膰mi.
28:58I Marek bardzo to prze偶ywa艂.
29:00I wiesz, co sobie wymy艣li艂?
29:03呕e ojciec musia艂 wpa艣膰 w r臋ce mafii.
29:05Jest w jednym z tych oboz贸w pracy, o kt贸rych pisa艂a prasa.
29:12Nawierzy艂am go w Neapolu.
29:17M贸j szwagier pracuje w s膮dzie.
29:19Pom贸g艂 mi go znale藕膰 przez w艂oski rejestr skazanych.
29:24No oczywi艣cie si臋 stoczy艂.
29:28Podpad艂 par臋 razy karabinierem za jakie艣 tam g艂upstwa.
29:32Aresztowali go.
29:35A teraz jest w o艣rodku dla bezdomnych.
29:39Pokaza艂am mu rysunek, Basi.
29:41Ca艂a rodzina, mama, dzieci
29:44w samolocie wracaj膮 do Polski, do domu.
29:48No i pan Zbyszek si臋 rozp艂aka艂.
29:52Pijackie 艂zy.
29:54Zaraz potem si臋 mnie spyta艂, czy po偶ycz臋 mu pi臋膰 euro do jutra.
30:02Strzygawki s膮 w lod贸wce.
30:03Jak robi膰 pr贸by, to chyba wiesz.
30:05Wiem, wiem.
30:07Wszystko wiem.
30:08Marek.
30:10Spadamy.
30:16Marek!
30:17Marek, st贸j!
30:19Marek!
30:21Marek!
30:26No nie.
30:27No nie.
30:37Zobacz, tu s膮 wydruki.
30:40Filip Danielak, Rzym.
30:42Drukowali bilety.
30:44Na dzisiaj.
30:46Danielak to jest ten, kt贸ry tutaj by艂.
30:49Pi臋tnastolatka nie wpuszcza艂 na pok艂ad.
30:52A bilety kupowali przez internet.
30:54Lady jest o 21.10.
30:55Zd膮偶ymy.
30:56Do widzenia.
30:57Do widzenia.
30:59Do widzenia.
31:00Do widzenia.
31:05Do widzenia.
31:06To.
31:17S艂uchaj.
31:20Tu masz bilet na poci膮g do Neapolu.
31:22Remember, Rym, Termini, 5.30.
31:26And passport.
31:28As soon as you go, I'm going to die.
31:30Just so I'm going to hide.
31:32Keep going.
31:34Thank you, you're a great guy.
31:36You're a great guy.
31:406, 1, 1, 4, 3, 3, 4, 5, 4, 5.
32:04Pasa偶erowie odlatuj膮cy do Rzymu proszeni s膮 do wyj艣cia numer 8.
32:12Halo?
32:14Marek.
32:15To Ty Basie艅ko?
32:17Jeste艣my w pogotowie opieku艅czym.
32:21Na Akacjowej.
32:23Zabierz nas st膮d.
32:25Basiu, ale zaraz lec臋.
32:28Tonek ca艂y czas p艂aka艂.
32:31Basie艅ku, spokojnie.
32:33Co艣 wymy艣limy.
32:34Nie denerwuj si臋.
32:35Spokojnie.
32:36Pa.
32:54Tu jest informacja.
33:00Halo?
33:01Halo?
33:03Przepraszam.
33:05Czy odprawa do Rzymu jeszcze trwa?
33:08Ale samolot do Rzymu ju偶 odlecia艂.
33:10Niechal.
33:11Niechal.
33:12Niechal.
33:13Niechal.
33:14Niechal.
33:15I don't know.
33:45Hello?
33:50Hello, Basiu?
33:52Wejd藕cie na balkon od strony wojska.
33:54Szybko!
33:58Tomek?
34:02Tomek, wstawaj!
34:04Marek dzwoni艂.
34:05Jest na podw贸rku.
34:06Musimy wyj艣膰 na balkon.
34:15Marek, Marek!
34:33Ju偶 do Was id臋.
34:34Nie ci si臋 nie sta艂o?
34:41Moja noga.
34:43Czego tu szukasz?
34:45Kto Ty jeste艣 w og贸le, co?
34:46To jest m贸j brat.
34:49Jak Ty si臋 nazywasz?
34:50Marek.
34:51Noga woli?
34:51Tak.
34:52Dobra, pomog臋 Ci wstawi膰.
34:54Uwaga!
34:57Zaprzyj mnie.
35:01Mo偶esz i艣膰?
35:02A Wy co?
35:04Do pokoju szybko!
35:06To by艂 piacet.
35:09Dawaj.
35:10Idziemy.
35:13Bo to sobie narobi艂e艣, braci.
35:15Sto偶niej.
35:18Ja chc臋 du偶o p艂atk贸w.
35:20I cukro.
35:27Ja te偶 chc臋 mleka.
35:29No.
35:31Tyle?
35:32Tyle.
35:32Tyle wystarczy.
35:35Wiesz, mo偶e kiedy jest cukier?
35:37Ta szafka to.
35:41Podeszmy na so艂ko?
35:43Mhm.
35:45Cze艣膰, dzieciaki.
35:47Cze艣膰.
35:48Przyprowadzi...
35:49Przyprowadzi艂am go艣cia.
35:51Cze艣膰.
35:53I grzecznie si臋 zachowujcie, dobra?
35:57Cze艣膰, Marek.
35:59Pomieszaj sobie.
36:00Ja b臋d臋 w pogodzie.
36:00O niebuszkiem.
36:02Marek!
36:03Jest, bo nie uro艣niasz.
36:05Basie艅ko, jedz.
36:06Marek.
36:10Marek.
36:11Ja nie pojecha艂am sobie na wakacje.
36:13Ja pojecha艂am szuka膰 waszego ojca.
36:18Marek.
36:20Dziadek jest bezpieczny w domu pomocy spo艂ecznej.
36:22S艂ucham, Alina, broni si臋.
36:33S艂ucham, Alina, broni si臋.
36:47Co tu si臋 broni膰?
36:51Sprawa jest ewidentna.
36:54W sytuacji, kt贸ra powsta艂a, dzieci powinny trafi膰 do domu dziecka.
36:58Ale Marek taki by艂 dzielny, tak si臋 stara艂.
37:06Pomaga艂am mu.
37:09Dzieci, kt贸re ufaj膮, lepiej sobie daj膮 rad臋 w 偶yciu.
37:13A te, kt贸re si臋 zamykaj膮 w sobie, nie.
37:15Wi臋c nie chcia艂am, 偶eby Marek straci艂 zaufanie do 艣wiata.
37:18Wydawa艂 si臋 taki dojrza艂y.
37:25M贸j b艂膮d.
37:28Rozumiem, 偶e chcia艂e艣 dobrze.
37:30Ale mam nadziej臋, 偶e ty te偶 rozumiesz,
37:32偶e taka sytuacja nie mo偶e si臋 powt贸rzy膰.
37:34Jaki jest numer do Marka, Zbyszek Puzio?
37:59Niemniej jednak podtrzymuj臋 to, co powiedzia艂a.
38:04No i co? Dzia艂a?
38:09No dzia艂a.
38:17No i w porz膮dku.
38:20Nadz贸r dopuszcza warunkowo
38:22do u偶ytkowania dw贸ch pokoi w lokalu na Che艂mo艅skiego.
38:28No i dobra.
38:29No i bardzo dobrze.
38:31Dzi臋ki wielkie.
38:31To co? Widzimy si臋 w przysz艂ym tygodniu?
38:33Jak zawsze.
38:34Dzi臋kuj臋 bardzo.
38:35Bardzo prosz臋.
38:37Trzymaj si臋. Cze艣膰. Dzi臋ki.
38:39No to prosz臋 bardzo dzwo艅 do tej swojej Aniki,
38:42niech si臋 wprowadza.
38:42Dzi臋ki.
38:43Czasami nie trzeba omija膰 przepis贸w.
38:46Wystarczy dok艂adnie czyta膰 umow臋.
38:48Zadowolona?
38:50Dzi臋ki, Jerzy.
38:51No.
38:51Dzi臋ki.
38:52Dzi臋ki.
38:56Dzi臋ki.
39:11I don't know.
39:41U, K.
39:43Brawo.
39:44H, A, K.
39:47Hag.
39:48No.
39:49H, A.
39:50No, to masz kubacze.
39:51H, A, S.
39:53Wszystko gra?
39:55Tak.
39:56Dobrze, 艣wietnie.
39:58Ura.
40:00U.
40:01I?
40:03E.
40:04Drzwi otwarte zostawi臋.
40:06Wszystko s艂ysz臋?
40:07Dobrze.
40:08Dobrze.
40:11No.
40:12No.
40:23Halo?
40:24Halo, Marek?
40:26Tata m贸wi.
40:27Tata?
40:28Co? Tata?
40:29Daj na g艂o艣no m贸wi膮cy.
40:31Tato, poczekaj chwil臋.
40:33I zamknij drzwi szybko.
40:39Marek?
40:41Halo, tato?
40:42Halo?
40:43Tato?
40:44Halo?
40:45Tato?
40:46Halo, no jak tam u was?
40:48Pani Alina m贸wi艂a, 偶e jeste艣cie w pogotowie opieku艅czym.
40:52Jako艣 sobie radzicie?
40:53No, radzimy sobie jako艣.
40:55No, no to dobrze.
40:57A co u ciebie?
40:59W porz膮dku, no wiesz, by艂o troch臋 zamieszania, problem贸w.
41:02No nie dzwoni艂em, ale...
41:04Ale wszystko si臋 jako艣 wyprostowa艂o.
41:05Teraz pracuj臋, zarabiam.
41:07Tato, przyjd藕 po nas, prosz臋.
41:10Cicho, nie ma zgasi.
41:11Basiu, to ty?
41:12Halo, liczymy powoli.
41:14Za pi臋膰 minut obiad.
41:15Dobrze.
41:26Halo, tato?
41:27Ja te偶 chc臋 s艂ysze膰.
41:28Cicho.
41:29Marek, ja za jakie艣 p贸艂 roku przyjad臋 do was, do Polski.
41:32Zabior臋 was, dobrze?
41:33Dobrze, tato.
41:36Halo?
41:37Jeste艣 tam?
41:38Ja tym razem nie k艂amie.
41:39Wy艣l臋 ci SMS-em adres do mnie.
41:41I przeka偶 go pani Alinie, okej?
41:43Wytrzymacie?
41:45Wytrzymamy, tato.
41:46To tylko p贸艂 roku.
41:47To pa.
41:50Pa, tato.
42:10Mo偶e by膰?
42:11Super.
42:12Nie 艣wiec臋 si臋?
42:13Nie, nie.
42:14Zaczynamy?
42:15No dobrze.
42:18Poczekaj.
42:23Wierzysz w cuda?
42:25No, staram si臋.
42:28A z ojcem tych dzieci to by艂 cud?
42:31No nie wiem.
42:34Wda艂 si臋 w b贸jk臋 po pijanemu,
42:36potem go zapud艂owali, potem wyszed艂 i zapad艂 si臋 pod ziemi臋.
42:41No a jak troszeczk臋 przetrze藕wia艂 i pomy艣la艂 o czym艣 innym,
42:46jak tylko o tym, jak zrobi膰 nast臋pn膮 flaszk臋,
42:50to zadzwoni艂.
42:53Teraz przynajmniej mam jego numer telefonu i adres.
42:58Ale czy cud b臋dzie trwa艂?
43:01Wr贸ci do dzieci?
43:04Czy wr贸ci do na艂ogu?
43:07Zobaczymy.
43:10Wtedy mnie spytaj, czy wierz臋 w cuda.
43:14Ok.
43:16Dzi臋ki.
43:36Dzi臋ki.
43:37Cz艂owiek.
43:40Dzi臋ki.
43:42Dzi臋ki.
43:44Dzi臋ki.
43:46Zoo.
43:48Dzi臋ki.
Comments