Skip to playerSkip to main content
  • 2 weeks ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00Transcription by CastingWords
00:30Antek i Marysia
00:32Niech pani pozdrowi od nas dzieci
00:34Marysia została na nocu koleżanki
00:36Antek też nie wiem gdzie jest
00:38Przecież nie zamknę ich w domu
00:40Przez tych gnołów od Budnego
00:41Poza tym Antek strasznie mi ciebie przypomina
00:44Legendy krążą o tym waszym autobusie
00:47Pan Edmund Zawadzki
00:49To jest naprawdę dobra robota
00:50Twój mąż dostał od ciebie
00:52Pozew rozwodowy
00:54Sią sznur i się powiesił
00:56Zapomniałeś jak było?
00:57To twoja wina!
00:57Tyle lat cię lał i co? Podobało ci tak?
01:00Nie możesz mnie teraz zostawiać
01:02Lub braliśmy w kościele przed Bogiem
01:04Boga do tego nie mieszaję
01:06Znasz niejakiego Wiktora Okulickiego?
01:08Znam go, to dupek
01:09Chętnie na niego coś znajdę
01:10Ja załatwię policję
01:11Wy macie czekać z ekipą
01:12Tak jak się umawialiśmy
01:13Chcesz żeby tata nie sprzedawał mieszkania?
01:15Może znalazłoby się jakieś inne rozwiązanie z tym mieszkaniu?
01:18Ale powiedz mi jakie?
01:19O dzień dobry
01:19Co pan?
01:22Co robił mnie?
01:22Nasłali ją na tego twojego dyrektorka
01:24Dał się złapać jak jakiś napalony szczeniak
01:27Panie prokuratorze
01:28Mam nadzieję, że oddali pan zarzuty wobec mojego klienta
01:31Niech pani pilnuje córki
01:32Do widzenia!
01:33Niech pani pilnuje!
01:45Niech pani pilnuje!
02:03I know you've been following me
02:28But soon you lose my train
02:33Eventually you'll see
02:40That you're chasing your own tail
02:45In every corner of your soul
02:51I put my traps, knock and go
02:54I have my undercover smiles
02:57Who see it all through your eyes
03:00And every time you try in there
03:03To figure out where I can hide
03:06With easy chains, I'm his kind
03:09Because, my dear, I backed your brain
03:16I backed your brain
03:23To be kind of aMed Girl
03:26To be honest
03:28The morning of the night
03:35The day of the night
03:36The day of the night
03:37To be honest
03:38The night
03:39The night
03:41The night
03:44Get out, little girl!
03:47What's going on?
03:49Hello!
03:50What are you doing?
03:51What are you doing?
03:52What are you doing?
03:53Guys!
03:54Hey!
04:12Jerzy?
04:14Mogę zająć Ci chwilę?
04:15Chodź.
04:19Mam złą wiadomość.
04:21Co?
04:22Umarł pan Edmund od autobusu.
04:26Jak to się stało?
04:27No, wylew.
04:30Dzwonili z banku. Nie wiesz, on jakiś długi miał?
04:34Nie, nie mam pojęcia.
04:37Co robisz?
04:38Wiesz co, muszę na chwilę wyjść.
04:41Muszę wyjść z pracy, coś.
04:47Jacek Nowakowski, bardzo mi miło.
04:49Strasznie się cieszy.
04:50Syn profesora, Wiktor Okulicki.
04:53Witam.
04:54A z jakiej to okazji?
04:55Ach, wie pan jak to jest?
04:57Nigdy więcej nie zobaczyć Polski.
05:03Przyjechałem tutaj specjalnie po tatę, inaczej by się stąd nie ruszył.
05:08Wie pan jaką miał wymówkę?
05:09Brak szczepień dla psa.
05:11Ładnie to upada. Tato?
05:13Dziękuję.
05:14Tato?
05:15Tak ci się podoba?
05:19Marzenie.
05:21Kawalera.
05:23Zmienił zdanie.
05:24W moim pokoleniu kochało się ojczyznę. Po prostu, bez powodu.
05:37Moje dzieci mi się wyrodziły.
05:40Przepraszam państwa najmocniej, ale ja nie mogę pić wina. Po prostu nie wolno.
05:47Umie pan usypiać swoje demony?
05:49Chciałbym umieć.
05:52Są takie, z którymi po prostu trzeba żyć.
05:57Tak.
05:59Człowiek musi wyjść ze swojego małego, egoistycznego cierpienia.
06:04Zobaczyć innych.
06:08Jedna mała dziewczynka i trzech drani, którzy chcą ją skrzywdzić.
06:15Zaproponuję zdrowie pana Budnego.
06:16Zdrowie?
06:18Będzie potrzebało zdrowia.
06:20Czekają go kłopoty.
06:21Mamy z tatą pewien pomysł.
06:23Aha, no to tak.
06:25Za kłopoty Budnego.
06:27Dzień dobry.
06:41Dzień dobry.
06:43Ja się nazywam Jerzy Grobelny, jestem dyrektorem OPS-u.
06:46Wie pan, czy ten autobus jest własnością spółdzielni socjalnej?
06:50Przepraszam, co bym w ogóle robi?
06:52Dzień dobry, Karol Hybki, firma windykacyjna Justum.
06:55Bank odsprzedał nam dług.
06:56Spółdzielnia nie spłacała zobowiązań od pół roku.
06:59OPS nie był na bieżąco?
07:02OPS jest od tego, żeby takie...
07:03Proszę się przesunąć, bo ja tu pracuję.
07:05Ale OPS jest od tego, żeby takie spółdzielnie zakładać, drogi panie.
07:07A my nie jesteśmy ich... nie jesteśmy udziałowcem.
07:11Wie pan w ogóle do czego służy ten autobus?
07:13Tak.
07:15Ja go tylko wyceniam.
07:18Ale to co on idzie, idzie pod licytację?
07:23Edmund Zawadzki zmarł kilka dni temu, a wy co?
07:25Chcecie zabrać ten autobus?
07:28Dobra.
07:30Niech pan powie, jaki jest dług,
07:32ile ja mam czasu.
07:34Proszę skontaktować się z firmą.
07:41Proszę się skontaktować z firmą.
07:47No.
07:49Sandra, to jak będzie?
07:52Hmm?
07:56Nie jesteś złą dziewczyna.
08:00Mogłabyś się zająć tobą na strada.
08:02Naprawdę.
08:04Pomagają kobietom zastraszanym, wykorzystywanym jak ty.
08:08Nie dostałabyś wyroku.
08:10Nowe życie w innym mieście, zmiana nazwiska, opłacone mieszkanie, szkoła.
08:15Normalna przyszłość.
08:17Nic kurwa nie zrobiłam!
08:20Nic nie zrobiłaś.
08:25Cześć, Wiktor. Cześć.
08:27Cześć, Jurek.
08:29Fajnie, że wpadłeś.
08:31Napiszcie czegoś?
08:33Co dla pana?
08:34Herbatę owocową, poproszę.
08:35Już podaję.
08:36Znaczy fajnie, że wpadłeś w tych okolicznościach.
08:37Ty zawieszony.
08:38Ja w zastępstwie.
08:40Jak się czujesz?
08:41Całkiem nieźle.
08:42Może, dobrze, dobrze.
08:43Mam dużo czasu.
08:45Co się dzieje?
08:47Co się dzieje?
08:49Cześć, Wiktor.
08:50Cześć, Wiktor.
08:51Cześć.
08:52Cześć, Jurek.
08:53Fajnie, że wpadłeś w tych okolicznościach.
08:55Ty zawieszony.
08:57Ja w zastępstwie.
08:59Jak się czujesz?
09:01Całkiem nieźle.
09:03Dobrze, dobrze.
09:05Mam dużo czasu.
09:07Co się dzieje?
09:12A słuchaj, ty kojarzysz tego pana Edmunda od autobusu?
09:16Zmarł.
09:17No właśnie, nie żyje.
09:21Chodzi o to, że spółdzielnia jest dosyć poważnie zadłużona.
09:25Ponad 40 tysięcy i firma windykacyjna chce wystawić ten autobus na licytację.
09:29A to oznacza, że koniec karmienia bezdomnych.
09:37Pomyślałem sobie, że może mógłbyś mi jakoś pomóc.
09:44Co znaczy?
09:47Nie wiem, co mam zrobić dla tych ludzi, no.
09:51A co do tej pory zrobiłeś?
09:53Znaczy, myślałem o pożyczce.
09:55Z BGK w ramach funduszy unijnych.
09:57Tylko, że nikt nie da pożyczki spółdzielni, która jest, wiesz, no, zadłużona.
10:02I...
10:04Proszę bardzo.
10:06Dziękuję.
10:09Może podpowiedz mi, jak spłaci ten dług?
10:12Co?
10:14Musisz iść do urzędu miasta, do dyrektora Figasa.
10:19I zaprosić go na lunch.
10:22Na lunch, tak?
10:24Dyrektor OPS-u musi improwizować. Same przepisy nie wystarczą.
10:27Mimo tego, że mnie zawiesił, to uważam, że to jest sensowny facet.
10:39Spotkaj się z nami.
10:41Porozmawiaj spokojnie.
10:46Co uwiesi?
10:47Dobrze.
10:59Cześć, Wiktor.
11:02Cześć, a co ty tu robisz?
11:04To jest zawodowo czy prywatnie?
11:05I tak, i tak.
11:07Nie odbierasz telefonów?
11:09Nie najlepsza strategia.
11:12Zgodzisz się na konfrontację z dziewczyną, która cię oskarża?
11:16Ona podtrzymuje swoje zeznanie, a konfrontacja może spowodować przełom.
11:21Wejdź mnie do środka.
11:31Chcesz robotę?
11:32Nie, nie, nie rób sobie kłopotu.
11:42Wiesz?
11:44Jurek uwierzył w siebie po raz pierwszy w życiu.
11:49Przyszły mu kompleksy.
11:53Jest zupełnie innym człowiekiem, taki nawartościowany.
11:56Załamie się po twoim powrocie.
12:04Jeżeli w ogóle wrócę.
12:16Dam znać, kiedy ta konfrontacja.
12:18Te dwie sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego.
12:27Cześć.
12:34Panie dyrektorze, ktoś czeka na pana w kabinecie.
12:36Kto?
12:37Dyrektor w OBLS-u.
12:41Dzień dobry dyrektorze, witam.
12:43Dzień dobry.
12:45Jakieś kłopoty?
12:47Pogadać chciałem.
12:49Ale jeśli można, to nie tutaj.
12:51Może pan dyrektor dałby się namówić na lunch?
12:59Mogę się urwać na chwilę?
13:01O 13.00 spotkanie z dziennikarką.
13:04Mało czasu.
13:05Nie.
13:06Tylko to ważna sprawa jest.
13:13Proszę ją chwilkę przetrzymać, dobrze?
13:14Dobrze.
13:15Dzień.
13:16Do widzenia.
13:18Aha, o to chodzi.
13:20No, słucham.
13:22No wie pan, że Edmund Zawadzki, który stworzył ten autobus,
13:26no niestety niedawno zmarł.
13:28No i firma windykacyjna chce zabrać ten autobus,
13:30bo spółdzielnia ma długi.
13:33No ale wielu bezdomnych traci szansę na ciepły posiłek.
13:37Czego pan oczekuje ode mnie?
13:39Jest możliwość wzięcia pożyczki z BGK w ramach EFS-u.
13:42Tylko, panie dyrektorze, trzeba najpierw spłacić długi spółdzielni.
13:46Ile?
13:49Zjedzmy najpierw, co?
13:52Znaczy dużo.
13:53Dzień dobry.
13:58Dzień dobry.
14:00No sama nie wiem.
14:02Autobusem po nocach.
14:04Max, do pierwszej, drugiej.
14:06Wiele barów i restauracji działa w ten sposób.
14:08No ale wiesz, jak to jest z bezdomnymi?
14:09Są pijani, brudni.
14:11Kto będzie chciał z nimi jeść?
14:13Słuchaj, pan Edmund miał taką zasadę, że pijanych nie obsługiwał.
14:17Mówił wytrzeźwiejesz, przyjdź nakarmię cię.
14:19Zresztą wielu bezdomnych wyszło dzięki temu na prostu.
14:22Niektórzy nawet pracowali w autobusie.
14:26No, jakoś tego nie widzę.
14:28Słuchaj, potrzebujemy kogoś, kto będzie tym kierował.
14:33I o kim myślicie?
14:36O Maćku?
14:39No nie.
14:42O tobie.
14:43O tobie.
14:48O mnie?
14:53Słuchaj, pan Edmund miał też busa.
14:56Moglibyście w ciągu dnia jedzenie do firmy rozwozić.
15:00Taki catering?
15:02Ciasta?
15:04To byłoby super.
15:06Coś dla ciała, coś dla duszy.
15:10Sorry.
15:11No masz.
15:17Siadaj.
15:26Musi być ta kamera?
15:28Takie są procedury.
15:29Pan prokurator wyraził zgodę na konfrontację.
15:39Dobrze się zastanów, zanim odpowiesz. Od tego zależy twoja przyszłość. Rozumiesz?
15:44Spotkałaś już tego pana?
15:47Znasz jego imię i nazwisko?
15:53Opowiedz, co między wami zaszło.
15:57Zeznałaś, że pan Wiktor Okulicki podał ci środki odurzające, następnie zmusił do odbycia stosunku płciowego, a także, że cię pobił.
16:08Popatrz na pana Okulickiego i powiedz, czy podtrzymujesz swoje zeznanie.
16:17No, czekamy.
16:23Powiedz to głośno.
16:24Głośno.
16:25Chujesz się.
16:30Pozoru, że ten domowy zabiłe.
16:32No.
16:34Ale w łeb golej.
16:36Myślę, że...
16:38O, o, o.
16:40Proszę.
16:43Dzień dobry panom.
16:45O, dzień dobry panie profesorze.
16:47Synem, co za niespodzianka.
16:50Dziękuję.
16:51Panowie, w czym mogę pomóc?
16:53A myśmy z tatą przejrzeli ten projekt umowy, który pan nam zaproporował i podjęliśmy pewną decyzję.
16:58Tata sprzeda panu mieszkanie natychmiast.
17:02A, no to świetnie.
17:04O, i to okazja.
17:06Trzeba to oblać.
17:07Podaj panom kieliszki.
17:08Napijemy się koniaczu, co?
17:09Za 10 milionów.
17:11Słucham?
17:1210 milionów dolarów.
17:14Australijskich.
17:16O.
17:21Ale...
17:22To jakiś żart, tak?
17:24Nie, nie, to nie jest żart.
17:26Mieszkanie taty jest bardzo cenne.
17:27Myśmy tam odkryli przejście do innego wymiaru.
17:29Nazwijmy go ludzkiem.
17:30Przez ściany w łazience.
17:31Wystarczy się dobrze rozpędzić, uderzyć głową w mur i może się uda.
17:35Powinieneś spróbować.
17:37A jak nie, to możemy ci pomóc.
17:38I jeszcze jedno.
17:40Jeżeli któryś z was zbliży się jeszcze raz do córek Ludków,
17:42to wasz szef do końca życia nie wyjdzie z pierdla.
17:46A przedtem zrobię z ciebie kalekę.
17:47Bo potrafię, bo jestem świetnym chirurgiem.
17:50Idziemy, tato.
17:51Idziemy, tato.
18:11No.
18:13Nie bój się, nic się nie zrobią.
18:14Długo nie wyjdą z więzienia.
18:15A twój migacz też sobie posiedzi.
18:24Notarialne akty są bez zarzutu.
18:26Budny ma prawo do sześciokrotnego podnoszenia czynszu w ciągu roku.
18:30Niepłacenie czynszu skutkuje sądowym wezwaniem do zapłaty,
18:33a po uzyskaniu wyroku i tytułu do eksmisji
18:35komorniczą egzekucją tego tytułu.
18:37Nie no, bułak.
18:39Dobrze, zastanówmy się co może zrobić Komitet Mieszkańczyny.
18:42Że pana nie ma żadnego komitetu.
18:44I chwilę, komitet będzie.
18:45Budny nie kupi tego mieszkania.
18:46Posłuchajmy pana prawnika.
18:47Pan Wiktor Okulicki i pani Monika Wójcik z OPS-u
18:51zebrają państwa listę, nazwijmy to, działem Budnego.
18:54Zastraszanie, przemoc.
18:56Tak.
18:57Wyłączanie wody, gazu.
18:59To wszystko posłuży nam jako materiał do pozwu zbiorowego.
19:03Dzwoni, prezes.
19:07Dzwoni, prezes.
19:09Dzwoni, prezes.
19:11Dzwoni, prezes.
19:13Dzwoni, prezes.
19:15Dzwoni, prezes.
19:17Dzwoni, prezes.
19:21Halo?
19:22Słuchaj, koniec tej zabawy.
19:24Niech mi gacz wyśle chłopaków, niech rozgłękę całą hołotę
19:27razem z tym dyrektorkiem z OPS-u i tą jego panienką.
19:31Witam pana, panie Budy.
19:33Halo.
19:34Od dawna chciałam z panem porozmawiać.
19:36A z kim, z kim ja rozmawiam?
19:40Podkomisarz Wiesława Grobelny.
19:42Do zobaczenia niebawem.
19:49Mamy to?
19:51Mamy.
19:52Przyda nam się.
19:54No?
20:02Cześć.
20:04Cześć.
20:07Cześć.
20:12Cześć.
20:14Cześć.
20:17Let's go.
20:19Sit down.
20:29Okay, let's go, let's go.
20:37It's nice that you came in, thank you.
20:39Let's go.
20:43Tato, gram w siatkówkę.
20:45Tak?
20:46Nic go to nie obchodzi.
20:48Nie.
20:51Oczywiście, że tato obchodzi.
20:55Też grałem.
20:57Akurat.
20:58To jesteś w psychiatryku, tak?
21:00Jesteś wariatem.
21:02Radek.
21:05Po co to przynosisz? Szkoda, weź chłopakom.
21:09A jak grasz? Odbierasz tak? Serwujesz?
21:17No.
21:18Masz punkty?
21:19Oczywiście.
21:20Oczywiście.
21:27A, wodę, wodę wezmę.
21:36Gupki są.
21:40Chłopakom weź też.
21:42Mhm.
21:43Ktoś się napije?
21:44Ja chcę.
21:54Daj, utwór.
21:58Dzięki.
21:59Nie, nie.
22:00Nie, nie.
22:01Nie, nie.
22:02Nie, nie.
22:03Nie, nie.
22:04Też polałem.
22:05No.
22:06Cześć mam.
22:09Tak.
22:10Pósteczki.
22:15Nic się nie stało.
22:18Te leki.
22:19Przucę, to łazienkę zrobiasz?
22:24Takie kursy będę miał na glazurnikach.
22:27Do więzienia pójdę, tak?
22:28Tak.
22:29Nie możesz się do nas zbliżać.
22:32Pójdziesz siedzieć!
22:35Radek.
22:36Radek!
22:37Na terapię chodzimy.
22:42Ja też, no.
22:45Pójdę po niego.
22:50Pójdę po niego.
22:56To jest choroba.
22:59Nie pamiętasz co?
23:00Terapeutka mówiła.
23:09Sztuczkę widziałeś?
23:10No.
23:23Umarza się postępowanie prowadzone
23:24przeciwko Wiktorowi Okulickiemu
23:26wobec stwierdzenia
23:27nie popełnienia przez niego przestępstwa.
23:29Prokurator Rejonowy.
23:33A to znaczy, że to już koniec?
23:36Chyba tak.
23:40Niech mógłby.
23:43Nic nie ma.
23:44Człowie.
23:48Człowieczny tak długość tutaj?
23:49Domyśle.
23:50Chirajmy.
23:51Tadżalna.
23:52Wydęśle.
23:53DŁwo zbocz间.
23:54Chirajmy.
23:58Chirajmy.
23:59Chirajmy.
24:00Chirajmy.
24:02Chirajmy.
24:03Chirajmy.
24:05Chirajmy.
24:07I don't know what all of this is.
24:14To be better to know each other.
24:20Like...
24:25Like...
24:28Like looking at the lustre.
24:31And what did you say to the lustre?
24:46She told me that I couldn't live without you.
24:56And that you don't care, when you're alone.
25:01What did you do?
25:02What did you do?
25:03What did you do?
25:04What did you do?
25:06I don't know...
25:08I got time...
25:11Te rockets...
25:13I can't do anything.
25:15I'm not going to Beimas!
25:17I know you don't know...
25:20I can't do anything.
25:21I know you're all around the world.
25:23I know you're all around.
25:24I know you're just gonna close the door,
25:26but you're a little girl.
25:28I know you're not that good anymore.
25:29What do you think?
25:30Good morning.
25:54Good morning.
25:58Cześć, dziewczyny.
26:00Cześć.
26:02Napisz ciekawej?
26:04Jasne.
26:12Cześć.
26:14Wiktor.
26:18Fajnie, że jesteś.
26:20Dzięki.
26:24Ej, a Jurek jest na duże?
26:32Tato.
26:34Dawno się uczyłem.
26:36Trochę zapomnę.
26:38Hehehe.
26:46O, Wiktor.
26:48Dzień dobry.
26:49Cześć, Wiktor. Masz gościa.
26:51Nie będę przeszkadzał.
26:59Będę tłumaczył.
27:05Przyszłam tu, bo chciałem ci podziękować.
27:09I wiem, jak bardzo dużo cię to kosztowało, ta pomoc.
27:21Teraz jesteśmy już prawie jak rodzina.
27:27I chcę, to znaczy, czy mogę cię ucałować?
27:33Jasne.
27:34Nie chcę przeszkadzać, pójdziesz.
27:42Tylko musisz obiecać mi, że do mnie przyjedziesz.
27:46Przepraszam.
27:48Obiecuję.
27:52A ona ci dziękuję.
27:54Ej, ej, torba.
28:04Wiedziałem, że migasz.
28:06No, mój ojciec nie mówił, nie słyszał to.
28:10Wiktor, bo ja dostałem pismo z urzędu.
28:14Wracasz.
28:16Dobrze, dobrze.
28:17Gratuluję.
28:20Moja dymisja.
28:22Domyślam się, że w tych okolicznościach nie będziesz chciał ze mną pracować. Proszę.
28:27Nie wygłupia się.
28:28Jesteś tu tak samo potrzebny jak ja.
28:30Tak samo.
28:40Żeby sprawę było jasna, ja...
28:43Ja będę pilnował procedur.
28:45Na to liczę.
28:47No, tak.
28:48Wiktor.
28:49O, dzięki.
28:50Cieszę się.
28:51Daj.
28:52Piękny.
28:53O!
28:54Uważaj!
28:55To do kuchni.
28:57Edyta!
28:59Edyta!
29:00Edyta!
29:01Edyta!
29:02Wchodzę!
29:03Here.
29:05Beautiful.
29:11To go to the kitchen.
29:20Edyta.
29:22Edyta.
29:24Come here.
29:26It's very beautiful.
29:33Come here.
29:35Come here.
29:36Come here.
29:37Come here.
29:38Come here.
29:39Come here.
29:40Come here.
29:41Come here.
29:43Welcome, Marko.
29:45It's nice, isn't it?
29:49Listen.
29:50I've been told that Budny has given the right to the kitchen to the new developer.
29:55That's a great idea.
29:57No, no, no, no.
29:58No, no.
29:59No, no, no.
30:00No, no, no.
30:01No, that new guy may become so stupid, human being.
30:03No, no, no, but it may even make it even easier.
30:05Victor.
30:06The professor has given me on the house for 30 years.
30:08The most important thing is that we have to live here.
30:12Well, it will be.
30:13Victor.
30:17We're strong.
30:19Thanks to you.
30:27You can show me the autobus, okay?
30:39Okay.
30:42No, but come closer.
30:44Yes?
30:45Yes.
30:50Thank you for the update from the city council, the autobus will be in the district.
30:55I would like to thank you to the director, who will be on the high level.
31:01We are also working on the update from the European Social Fund.
31:07I hope it will be.
31:08And there is a request for the BGK, the Bank of the State Bank.
31:16I hope these funds will help us to continue to work.
31:21And...
31:23And...
31:25I believe in it.
31:26Marko!
31:27Don't do that.
31:29You will be in the television.
31:31Here is Marek, our manager.
31:46I'm good.
32:05What?
32:06It is really bad, but you HAVE to take care of, homework and stress.
32:10We did not exist at last hour.
32:13I don't touch it, I'm walking, I'm walking, sometimes I'm just going to kill you.
32:17Maybe walk alone, walk alone, and less stress yourself.
32:29Oh, look! Look!
32:31Look, he came here!
32:33Cześć!
32:34Cześć!
32:35Cześć!
32:36Please.
32:37Come on, come on.
32:38I said, they'll come here.
32:43Edytka!
32:44Good evening!
32:45Good evening, how are you?
32:47Good evening!
32:48Good evening!
32:49Good evening!
32:50Good evening!
32:51We have a cat!
32:53Good evening!
32:54How is the sauce?
32:55A cheeseburger.
32:56Super!
32:57Please, please.
32:58You can try it.
32:59You can try it.
33:01You can try it.
33:02You can try it.
33:03You can try it.
33:04You can try it.
33:05You can try it.
33:07Ay.
33:12書 hacksawson
33:14Crudда, you lives on this.
33:15You can try it.
33:18You can try it.
33:20I don't know!
33:21Czxvx!
33:23Come on.
33:24Open!
33:25Come on!
33:26I'm ouv Rolling!
33:27I'm in a Game 2, I'm in a hell!
33:29Hit this room!
33:30Hit this room!
33:31Hit this room!
33:32They all came in love!
33:37Come on, come on, come on!
33:43Let theanus come in!
33:49Come on!
33:51Come on, come on!
33:57Come on!
33:59One, two, three, four!
34:18Max!
34:21Głóż, poczekaj.
34:220101, zgłasz.
34:24Spodora autobusu ulicy.
34:26Ostrach, może na ręce.
34:28Come on, let's close!
34:40You're a little worried.
34:42No, you're a child. They're under good care.
34:45We'll leave you alone.
34:49We've talked about you on the bus, sorry.
34:55For a year.
34:58No.
35:00We're going to do now, right?
35:03Yes.
35:08We're going to do it on the internet.
35:13People will take us.
35:21Good morning.
35:25Hello.
35:29No, no.
35:30Na przepustce jestem.
35:35Jesteś bardzo dzielna.
35:37Mika.
35:38No.
35:39No.
35:40No.
35:41No.
35:42No.
35:43No.
35:48No.
35:49Do you want to do it?
36:02Do you want to do it?
36:07I'm going to go to the court.
36:28I've been doing a long run to court.
36:31I now I can do it with the boys.
36:34I don't think you agree with me.
36:37I'm sorry, I'm sorry.
36:39I'm sorry.
37:01Psychologist...
37:03...to mówiła, że to przez alkohol.
37:07Edka, już na trzeźwo nie jestem agresywny.
37:15Damy sobie radę.
37:19Nie chcę, żebyś zajmował się chłopakami.
37:24Nie jestem trzeźwy 35 dni już.
37:29Edu...
37:33Bardzo potrzebuję...
37:35...ciebie i chłopców.
37:37Chcę, żeby...
37:39...żeby?
37:41Byście wrócili.
37:43...
37:49...
37:51...
37:52...
37:53...
37:54...
37:55...
37:57...
37:59...
38:01...
38:03...
38:05...
38:07...
38:09...
38:11...
38:15...
38:17...
38:19...
38:21...
38:31...
38:33...
38:35...
38:37...
38:39...
38:41...
38:59...
39:01...
39:03...
39:11...
39:13...
39:15...
39:17...
39:23...
39:25...
39:27...
39:37...
39:39...
39:41...
39:51...
39:53...
39:55...
39:57...
39:59...
40:03...
40:05...
40:07...
40:09...
40:11...
40:13...
40:15...
40:17...
40:18...
40:28...
40:30...
40:32...
40:34...
40:36...
40:37...
40:38...
40:44...
40:45...
40:46...
40:47...
40:48That we can find ourselves better.
40:52That...
40:54That...
40:56Look at the mirror.
40:58What did you say to this mirror?
41:02It said that...
41:06That I can't live without you.
41:10And that I'm not afraid of you when you're next.
41:14You just know.
41:44I don't know.
41:47You just know.
41:53You just know.
Comments