Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:00KONIEC
00:30Może by ci się spodobało?
00:32Już dawno wyrosłem z klubiku.
00:42Może po zakończeniu kary zmienimy szkołę?
00:48Nie sądzę, że po tym, co zaszło, będę w stanie dogadać się ze znajomymi.
00:56Pomyślimy, ale tamtą szkołę znasz.
00:58Nie będzie ci trudno?
01:00Najpierw sytuacja na urodzinach, potem to w szkole.
01:05Nie jestem w niej szczęśliwa.
01:09Ja też nie. Może w innej szkole miałbym fajniejszych kolegów.
01:18Dobrze, zobaczymy.
01:26Dziękuję.
01:27Za dzisiaj i za to, że pomogłeś nam w szkole.
01:34I tak nic nie zrobiłem.
01:38Chciałbym móc zrobić więcej.
01:40Ale za dziś powinniście podziękować Leili.
01:45To był jej pomysł.
01:47Dziękujemy.
01:50Wiesz, nie sądziłam, że się dogadamy.
01:54Dlaczego?
01:55Nie wiem, dlaczego, ale dopełniacie się z Ateżem.
02:02Dobrze na siebie działacie.
02:04No cóż, zajrzę do Berit.
02:16A i dost, ty też chodź.
02:18Pójdziemy do pokoju.
02:20Dobrze.
02:21Pójdę z wami.
02:22Nie, zostańcie.
02:22To wasz miesiąc miodowy.
02:30Dobranoc.
02:38Ilgas chyba dorosła.
02:40Zaczęła dawać nam rady.
02:42Widzisz to?
02:43Tak.
02:44Naprawdę dorosła.
02:48Za przyjaźń.
02:54Za przyjaźń.
03:05Nie zamawialiśmy tego.
03:08Po poczęstunek od hotelu.
03:11Dziękujemy.
03:12Dziękujemy.
03:14Dziękujemy.
03:20Pszuj.
03:21Co to?
03:23Romantyczne?
03:24Co robisz?
03:25Napracowali się, nie pszuj.
03:31Dziękuję za wakacje.
03:33To ja dziękuję.
03:34Bardzo dziękuję.
03:44Spójrz na nich.
03:49Myślę, że...
03:50są parą od niedawna.
03:55Dlaczego?
03:57O ile znam się na ludziach,
03:59to się rozstaną.
04:00Wiesz, dlaczego?
04:01Wiesz, dlaczego?
04:03Wiesz, dlaczego?
04:07Spójrz na niego.
04:09Widziałeś, patrzy na mnie.
04:16Patrzy.
04:17Nawet kiedy jest z ukochaną, patrzy na inne.
04:20Myślę nawet, że może być superkobieciarzem.
04:23Superkobieciarze zwykle nie patrzą na inne,
04:27kiedy są z ukochane.
04:31Mówi to ten, który patrzy na psycholożkę?
04:35Tak.
04:38Spójrz, jacy są słodcy.
04:39Tak, ale czy wciąż zakochani?
04:48O, już przyzwyczajenie.
04:55Tak?
04:56Tak.
04:59Chcesz powiedzieć, że miłość
05:01nie trwa tak długo?
05:04Tak.
05:06Myślę, że się na tym nie znasz.
05:08Tak?
05:09Może.
05:14Może.
05:16Może.
05:19Kupiłam się.
05:37Kawalerze!
05:38Wystraszył mnie pan.
05:41Spokojnie.
05:42Jeśli nie przyniesiesz moich pieniędzy,
05:44wtedy poczujesz, co to strach.
05:46Nie mam żadnych pieniędzy.
05:49Nie kłam.
05:50Jak to nie masz?
05:51Barysz powiedział, że je masz.
05:53Barysz?
05:54Tak.
05:55Skąd o tym wierzę?
05:56Nie mam żadnych pieniędzy.
05:57Wciąż kłamiesz.
05:59Miałem, ale zgubiłem.
06:00Zgubiłeś?
06:03Tak.
06:04Myślisz, że w to uwierzę?
06:05Nie.
06:06Pewnie, że nie.
06:08Jeśli nie przyniesiesz mi tych pieniędzy,
06:11więcej nie zobaczysz Marię.
06:15Co ona ma z tym wspólnego?
06:18Nie wiem.
06:19Nie przyszła mi do głowy inna drożba.
06:22Odliczanie rozpoczęte.
06:25Masz przynieść te pieniądze.
06:27Rozumiesz?
06:28Start.
06:28Başladı.
06:58Zgubiłeś.
07:28Bardzo pomagam.
07:37Jeśli uda ci się usiedzieć spokojnie,
07:41to pomoże.
07:45Ja?
07:46Tak, ty.
07:47Ja.
07:51Może weźmiemy jeszcze jeden popój
07:53i tam będę spał.
07:54Dla mnie to żaden kłopot.
07:56Dla mnie też nie,
07:57chociaż nie ma potrzeby.
07:58Nie ufasz mi?
08:00A myślę, że wrzucasz te poduszki,
08:03żeby być bliżej mnie.
08:06Przepraszam?
08:06Tak.
08:07Ja próbuję być blisko ciebie
08:08i to jak?
08:10Przypomnę, że to ty wciąż
08:12wynajdujesz preteksty,
08:13żeby być bliżej mnie.
08:15Jakie na przykład?
08:16jest jeden, to ja chciałem tu przyjechać.
08:29Chciałem wyjechać na wakacje,
08:30żebyśmy zostali sami.
08:33A nie, to też byłaś ty.
08:35Ja miałabym tego chcieć?
08:42Tak.
08:47Tak.
08:48Jesteś rozpuszczony.
08:51Nie w głowę uważam.
08:54To ty mnie bijesz.
08:57Oczywiście, bo kłamiesz.
08:58Dobrze już, stój.
09:04Zatrzymajmy się.
09:30Tak.
09:37To niemożliwe.
09:44W tej sytuacji
09:47nic z nas nie będzie.
09:56Masz rację.
09:58Przepraszam.
10:00Nie mógł dać nasięcy.
10:04KONIEC
10:34KONIEC
11:04KONIEC
11:09KONIEC
11:11KUNIEC
11:15KONIEC
11:16KONIEC
11:21Dzień dobry, śniadanie dla nowożeńców.
11:28Ty to zorganizowałeś?
11:30Chyba pan menadżer.
11:34Dziękujemy.
11:35Smacznego.
11:36Pięknie wygląda.
11:41Smacznego.
11:43Jest pyszne.
11:51Ale to zbyt romantyczne.
11:55Wybacz, przyjacielu.
11:58Ale się postarali.
12:00To mógłby być miły miesiąc miodowy.
12:08Dzieci pewnie się obudziły.
12:10Powinniśmy zjeść razem na dole.
12:14Dobrze, przygotujmy się.
12:16Przebiorę się.
12:18Dobra.
12:21Aydos, gdzie znalazłeś te okulary?
12:27Były przy basenie.
12:29Ale one są czyjeś.
12:32Spójrz, jakie odjazdowe.
12:34Wyglądam jak reżyser.
12:35Nie możesz brać czyichś okularów.
12:38Dobrze, zostaw.
12:41Cześć.
12:42Dlaczego nie piszesz?
12:44Po sprawie domu się pokomplikowałam.
12:47I to ty zapomniałaś napisać.
12:51Basen o tej porze?
12:56Chodźcie.
12:59W ogóle nie szczerniałam.
13:01To były bardzo krótkie wakacje.
13:03Nie mówimy szczernieć, tylko opalić się.
13:07Co prawda, mogliśmy zostać kilka dni.
13:10Tak, dlaczego wracamy?
13:13Wakacje nie mogą trwać jeden dzień.
13:16Muszę wracać do biura.
13:18Następnym razem wyjedziemy na dłużej, dobrze?
13:20Pogoda też się zepsuła.
13:24Przyjedziemy następnym razem.
13:26Tak, chodźcie do samochodu.
13:29Chodź Ilgas.
13:31Idę.
13:33Chodź Ilgas.
13:34Coś się stało?
13:35Coś się dzieje w domu.
13:37Baryż ci napisał?
13:38Tak.
13:39Spokojnie.
13:39Gdzie jest pan Jakub?
13:52Ostatnio spał.
13:54Zaraz przyjdzie.
13:56Już idzie.
13:57Panie Jakubie, witam o poranku.
14:03Przypuszczam, że serwis hotelowy zapomniał pana obudzić.
14:06Spóźnił się pan do pracy pierwszego dnia.
14:09Pierwszego dnia?
14:09Jesteśmy tu od miesięcy.
14:14Mówiłem, że nic nie będzie jak kiedyś.
14:18Wszyscy mieli już dawno zacząć pracę, a w południe zdać raport z wykonanych zadań.
14:23Może odpuścimy punkt o wczesnym wstawaniu?
14:29Przecież ogród i robaczki nigdzie nie uciekną.
14:33To co mam wstawać bladym świtem?
14:36Tak wcześnie nie wstawałem nawet w wojsku.
14:45Będzie pan pracował, panie Jakubie?
14:49Pracował.
14:50O tej porze wszyscy będą pracować.
14:53Pięknie.
15:06Ugryź się więc.
15:08Nie zamierzam znów stracić przez ciebie pracy.
15:11Dostosuj się.
15:13Spodobało się wam to usługiwanie?
15:17I co?
15:18W pocie czoła zarabiamy na chleb.
15:21Ty tego nie zrozumiesz.
15:23Zwracasz na siebie uwagę.
15:27Ogarnij się na litość woską.
15:34Zobaczmy, co to jest.
15:35To nie jej styl.
15:53Jestem pewna, że już gdzieś widziałam ten projekt.
15:56Możesz znaleźć wszystkie projekty, które wykorzystała pani Fusun?
16:13Dobrze, czekam.
16:14Dziękuję.
16:15Witamy, panie Ateśu.
16:31Dziękuję.
16:33Witamy państwa.
16:38Co się dzieje?
16:40Chciałem, żeby nasi pracownicy przyjęli jakiś porządek.
16:47Wie pan, że ostatnio goście i pracownicy zbytnio się ze sobą mieszali.
16:52To chyba przesada, ale jak chcesz.
16:54Dziękuję.
16:55Witamy.
16:56Pomyślałam, że będziecie zmęczeni po podróży, więc coś dla was przygotowałam.
17:01Proszę do ogrodu.
17:05Muszę jechać do firmy.
17:06Do zobaczenia.
17:08Do zobaczenia.
17:11Na pewno jesteście głodni.
17:14Chodźcie.
17:15Zapraszam.
17:15Nie jestem głodny, tylko zmęczony.
17:17Ja też.
17:18Tak, nie można.
17:23Chodź.
17:24Niech ona też z nami idzie.
17:26Chodź, koteczku.
17:29U mnie sama.
17:36Krótkie te wakacje.
17:38Chyba nie cieszysz się na mój widok.
17:41Cieszę się.
17:43Dlaczego?
17:44Nie wyglądasz.
17:45Jestem ostrożny.
17:50Nie możemy być blisko, jak kiedyś.
17:52Jestem tu kierowcą.
17:54Ilter mnie obserwuje.
17:55Bzdury.
17:57Ilter nie może się wtrącać w to, z kim się przyjaźnię.
18:00Nie bój się.
18:08Panie Baryszu.
18:10Może dokończy pan pracę, zamiast stać tam bez celu?
18:15Dobrze, panie Ilterze.
18:19Tak, do ciebie się nie wtrącę, ale do mnie może.
18:30Tylko wspólnych wakacji wam brakowało?
18:33Nic nie mów.
18:34Do tego dali nam wielki apartament dla nowożeńców.
18:38Serca, balony, napisy, kocham cię i w ogóle.
18:44Co ty powiesz?
18:46Apartament?
18:47Serca?
18:50Opowiadaj.
18:51Nikogo nie ma.
19:00Było prawie jak dawniej.
19:03Nawet...
19:04To nie tak, jak myślisz.
19:08A jak?
19:09Trochę się zbliżyliśmy.
19:12Trochę?
19:14Odrobinkę?
19:15Zjem cię.
19:21On cię naprawdę kocha.
19:30Nie wierzę.
19:34Mniejsza o Ateż.
19:35Muszę dowiedzieć się, odfusun kim jest moja mama.
19:38No tak, teraz są.
19:43Nie obchodzi cię, czy Ateż cię kocha.
19:46Znajdziemy ją.
19:48A teraz...
19:50Trochę się tym naciesz.
20:02Ta też.
20:05Widać, że przygotowujecie coś wyjątkowego z marką Feria.
20:12Nawet ja widzę je po raz pierwszy.
20:14Co się stało?
20:15Czego chcesz?
20:17Cóż za szczegóły.
20:19Chyba bardzo się ekscytujesz tą współpracą.
20:23To jakiś kłopot?
20:25Przeciwnie.
20:26Próbuję powiedzieć, że mi się podoba.
20:29To piękne projekty.
20:32Tylko nie w pani stylu.
20:33Jak śmiesz.
20:36Jestem pewna, że już je gdzieś widziałam.
20:39Ale w końcu każdy z czegoś czerpie wemę.
20:42Jeśli skończyłaś, możesz wyjść.
20:45Muszę przygotować kilka szkiców.
20:47Na razie tak, ale jestem ciekawa efektów tej współpracy.
20:51Powodzenia.
20:52W końcu sobie o mnie przypomniałaś.
21:09Powiem krótko.
21:12Słucham.
21:13Jak obiecałam, będę pani świadkiem,
21:16ale proszę mi powiedzieć, kim jest moja mama?
21:23Nie jestem w nastroju na żarty.
21:26Masz mnie za jednego z tych kawalerów, których oszukałaś?
21:33Nie nabierzesz mnie.
21:34Myślałaś, że się na to złapię?
21:38Mogę podpisać umowę.
21:41Zrobię, co pani zechce, ale proszę mi powiedzieć, kim jest moja mama.
21:46Jeśli naprawdę to pani wie.
21:50Zadzwoniłabyś do mnie, gdyby to nie była prawda?
21:53Wierzysz w to, mała żmiją.
21:55Będziesz zeznawać na sprawie,
21:58a potem osobiście zawiozę cię do matki.
22:02Nie martw się.
22:09Sama jesteś żmiją.
22:10Panienko,
22:24jeśli chwycisz w ten sposób,
22:27będzie ci wygodniej.
22:28O tak?
22:29Gratuluję, proszę.
22:34Kogo malujesz?
22:36Ja też jestem tego ciekaw.
22:38Czyj to portret?
22:40O, stara historia.
22:43Opowiedz, prosimy.
22:45Prosimy.
22:47Dobrze.
22:50Wcześniej pracowałem w innym domu.
22:53To było wiele lat temu.
22:56Właściciel domu miał piękną córkę.
22:59Ekscytujące, jak bajka.
23:02Zakochałeś się w niej?
23:04Tak, zakochałem się.
23:07Była też moją najlepszą przyjaciółką.
23:11Ale jej ojciec nie pochwalął naszego związku.
23:14Dlaczego?
23:15Pracowałem tam.
23:17Nie mogłem być ukochanym jego córkiem.
23:21Co było potem?
23:25Rozczarowanie.
23:26A nieszczęśliwe zakończenie?
23:30Później poznałem waszego ojca, pana Vahita.
23:34I wszystko się dla mnie zmieniło.
23:37Czułem się jak nowo narodzony.
23:40Jestem bardzo szczęśliwy, że was poznałem.
23:43Dobrze, że tu przyszedłeś.
23:44Bardzo cię lubimy.
23:48I ja was bardzo lubię.
23:56Mogę ci pomóc?
23:57Tak.
24:00Fusun odnowiła umowę z Firuze.
24:02To dziwna umowa.
24:04Lepiej to sprawdzić.
24:05Co może z tego mieć?
24:08Nie wiem, ale to dziwne, szczególnie warunek o Lejli.
24:11Widzę, ale nie sądzę, że Lejla się na to zgodzi.
24:14Nie wiem, musisz omówić to z żoną.
24:16Nie rozumiem, dlaczego Umut to podpisał.
24:21Nie krytykowałabym Umuta.
24:23Podczas gdy ty bawiłeś się w domu, my tu pracowaliśmy.
24:27Możesz anulować umowę?
24:29Wiem, dziękuję.
24:31Zastanowię się.
24:32Świetnie.
24:38Cholera Ilteru.
24:39Wszystko mnie boli.
24:41W życiu się tak nie napracowałem.
24:44O, Reti.
24:45Oby korona ci nie spadła.
24:48Możesz raz uczciwie zarobić pieniądze.
24:51To trudne, prawda?
24:54Ciesz się, że tu wróciłeś.
24:55Ilter jest wyjątkowo zdyscyplinowany.
24:58Nie przymknąłby oka na coś takiego.
25:00Pamiętaj, że jesteś tu dla dzieci.
25:02Nie byłoby tak, gdybyście oddali mi moje pieniądze.
25:06Mam gdzieś twoje pieniądze.
25:11Oprę stopy, żeby krew napłynęła mi do mózgu.
25:15Może zadziała.
25:17Odwróć się do wiatru i zrób przeciąg.
25:21Może zadziała.
25:27Łeb mi pęka.
25:30Napracowałem się.
25:31Do czego to doszło?
25:32Proszę, pani Szebnem.
25:36Witam.
25:37Dziękuję.
25:39Czego się pani napije?
25:41Dziękuję.
25:44Słucham.
25:46Ostrzegałam panią, żeby nie ściągać na nas tej kobiety.
25:49Co się stało?
25:54Zajnep była w naszym domu.
25:57Aldun będzie miał przez panią kłopot.
26:00Dowiedziała się, że rozmawiałyśmy.
26:02Ja nic nie powiedziałem.
26:07Ostrzegam po raz ostatni.
26:09Proszę trzymać się z dala od mojej rodziny.
26:12Pani Szebnem nikomu nic nie powiedziałem.
26:14Próbowałam tylko pomóc jej córce.
26:19Nie chcę żałować, że z panią rozmawiałam.
26:23Możesz sobie żałować.
26:26Żegnam pani Szebnem.
26:28Gdyby chciała odnaleźć córkę, dawno by to zrobiła.
26:31Niech się pani w to nie miesza.
26:33Oczywiście pani Szebnem.
26:34Miłego dnia.
26:35Zapraszamy.
26:36Ateż.
26:45Nervis.
26:46Tak, panie Ateżu?
26:47Chodzi o projekt Frey, którym interesuje się Fussem.
26:51Tak, wstrzymaj go.
26:53Jak pan sobie życzy.
26:55Dziękuję.
26:58Dzień dobry.
26:59Witamy pani Bidę.
27:06Dziękuję.
27:07Pilnie potrzebuje projektów pani Żulidę.
27:10Wszystko, co jest w archiwum cyfrowym, to pilnie.
27:13Oczywiście.
27:15Dziękuję.
27:26Jest.
27:27Super.
27:29Zatrzymaj się.
27:34Super.
27:38Idealnie.
27:43Chyba się udało.
27:45Nauczyłaś się.
27:47Miałaś pomóc mi w lekcjach, a to znowu ja czegoś cię uczę.
27:51Nie chcę słyszeć o szkole.
27:54Może i ja rzucę szkołę jak ty.
27:56Nie mów głupstw.
27:57Nawet jeśli Ateż na to pozwoli, to ja nie.
28:05Hej, co robicie?
28:06Baryż uczył mnie jeździć.
28:10Świetnie, Baryż.
28:13Co robisz, Baryż?
28:15Dziękuję.
28:20Pogadamy później.
28:21Dobrze.
28:22Do zobaczenia, Ilgas.
28:23Za bardzo się angażujesz, czy mnie się tak wydaje?
28:35Uwierzysz, jeśli powiem, że ci się wydaje?
28:38Więc wiesz, że niełatwo jest się nie angażować.
28:44Wiem.
28:45Mówię to, żeby cię chronić.
28:47Wyciągnij lekcje z tego, co ja przeżyłam.
28:52Jest w porządku.
28:54Dzięki.
28:54A u ciebie?
28:57Maryam mówiła, co zrobiła Fusun.
29:00Mogę ją śledzić.
29:01Nie trzeba.
29:02Nie narażę się.
29:04Muszę poczekać do rozprawy.
29:09Zrobisz to, czego chce Fusun?
29:11Pani Ateszu, przyszedł pan namyk.
29:32Witam pana.
29:34Skoro chciał się pan tak pilnie spotkać, pewnie znów jest jakiś kłopot.
29:39Niestety.
29:39Po wydarzeniach w szkole panu Mut i pani Fusun złożyli do sądu wniosek o nakaz.
29:45Co to znaczy?
29:47Chcą zabrać dzieci.
29:51Nie przegapią żadnej okazji.
29:54Kiedy posiedzenie?
29:56Jutro.
29:57Nie musi pan w nim uczestniczyć.
29:59Powiadomię pana.
30:00Co możemy zrobić?
30:02Właściwie to nic.
30:03Musimy czekać na rozprawę.
30:06Dobrze, dziękuję.
30:08Czekam na wiadomość.
30:09Do zobaczenia.
30:10Dziękujemy.
30:24Spójrz na to.
30:26Nie odpuścicie, prawda?
30:28Nie wiem, o czym mówisz, ale...
30:30To prawda.
30:31Dobrze wiesz, o czym mówię.
30:32Co znowu, skąd te nerwy?
30:36Dzieci są szczęśliwe, zostawcie je w spokoju.
30:39O, to chodzi.
30:41Rozmawialiśmy już o tym.
30:42Nie radzisz sobie.
30:44Przynajmniej nie zmuszaj dzieci.
30:46Tak.
30:47Kiedy cię nie było, ja byłem czyni.
30:49Daj spokój.
30:51Wiem, że robicie wszystko, żeby przejąć firmę.
30:53Ale dość tego.
30:55Nie wykorzystujcie do tego dzieci.
30:58A przy okazji umowa z Freją jest odwołana.
31:01Nie możesz.
31:02Już to zrobiłem.
31:04A też...
31:05O, szalej.
31:10Umód, zrób coś.
31:30W porządku?
31:33Nie.
31:35Co się stało?
31:38Przez wydarzenia w szkole Umut i Fusun chcą zabrać dzieci.
31:42Mogą to zrobić?
31:44Tak.
31:45Złożyli wniosek do sądu.
31:48Nie mów nic z dzieciom.
31:50Nie, już śpią.
31:54Poradzimy sobie z tym.
31:56Nawet jeśli tymczasowo oddadzą dzieci Umutowi,
31:59nie sądzę, żeby na głównej rozprawie ustanowiono Umuta opiekunem.
32:03Oby to była prawda.
32:08A też...
32:09Tak?
32:10Chciałam porozmawiać z tobą o czymś innym.
32:13Nie chcę już niczego przed tobą ukrywać.
32:21Proszę.
32:21Fusun, chcę, żebym na rozprawie zeznawała przeciwko tobie.
32:29A kobieta oszalna.
32:35Nie, od początku taka była.
32:38Wciąż czegoś chciała, ale...
32:41Tym razem ma w ręku inny atut.
32:44Jaki?
32:51Znalazła moją mamę.
32:57Jak?
32:58Nie wiem.
33:00Mnie nie udało się przez lata.
33:02Nie zrezygnuje, dopóki nie dostanie czego chce.
33:10Gdyby chciała odnaleźć córkę, dawno by to zrobiła.
33:13Niech się pani w to nie miesza.
33:15Oczywiście, pani Szebnem.
33:16Miłego dnia, zapraszamy.
33:17Chwila.
33:23Nie chcę ci robić nadziei, ale...
33:27Może nie będziesz potrzebowała, Fusun.
33:31Chyba znam kobietę, która może dotrzeć do twojej mamy.
33:36Jak to?
33:38Ty też ją znasz?
33:40Nie.
33:41Widziałem dziś kobietę, sprzeczały się z Fusun.
33:44Myślę, że możemy do niej dotrzeć.
33:47Kto to jest?
33:50Kim?
33:50Nie wiem dokładnie.
33:52Tylko...
33:54Zostaw to mnie.
33:56Sprawdzę to, dobrze?
33:58Olur?
33:58Olur.
33:59Tak.
34:02Dziękuję.
34:04Nie ma sprawy.
34:05Dobrze, że jesteś.
34:15Nie ma...
34:16Muzyka
34:46Dzień dobry
34:59Dzień dobry
35:16Dzień dobry
35:35Dzień dobry
35:37Co robicie?
35:39A śniadanie?
35:40My już jedliśmy
35:42Tak?
35:44Przegapiliście je
35:46Nie jest trochę za wcześnie na gry?
35:48Są wakacje
35:50Zapomniałam pokazać mój obrazek
35:53Ajdos, to szukujesz
35:55Sędzia bez powodu podyktował faul
35:57Może się pouczycie
35:59Rozumiem, że nie chodzicie do szkoły, ale ilgas może...
36:04Gol!
36:05Jak? Co to ma być?
36:07Jak? Co to ma być?
36:09Zostaw to mnie
36:10Pokażę jej
36:11Daj
36:12Chodź
36:16Kim jesteś?
36:17Ty jesteś czerwonym
36:19Dzięki
36:20Saczaj dost
36:22Ambitnie
36:24Zobaczysz
36:25Środkiem
36:27Gol!
36:28I co?
36:29Szczęście amatora
36:31Amatora, grałem w to zanim się urodziłaś
36:34Kto to?
36:35Chodź do mnie
36:37Pokaż
36:38Kto to?
36:39Ilter mnie tego nauczył
36:41Namalowałam Ajdosta, ale nie chciał siedzieć spokojnie i wyszedł trochę... okrągły
36:48Tak
36:50Chyba nie przypomina Ajdosta
36:53Mylisz się? Wygląda jak Ajdost z czarnymi włosami
36:57Ale ja nie mam takich dużych zielonych okularów
37:02Widocznie tak sobie ciebie wyobraziłam
37:06Jak?
37:07Muszę wyjść
37:08Bierzcie się za lekcję
37:10A też?
37:17Nie martw się, znajdę tę kobietę
37:19Dziękuje
37:20Dziękuje
37:21Dziękuje
37:22Dziękuje
37:23Chodź, powiesimy to gdzieś, a wy bądźcie trochę ciszej
37:35Dziękuje
37:39Dziękuje
37:40Dziękuje
37:41Dziękuje
37:43Dziękuje
37:45Dziękuje
37:47Dziękuje
37:48Dziękuje
37:50Dziękuje
37:52Dziękuje
37:53Dziękuje
37:55Dziękuje
37:57Dziękuje
37:58Dziękuje
37:59Dziękuje
38:00Dziękuje
38:02Dziękuje
38:05Dziękuje
38:09Dziękuje
38:10Dziękuje
38:13Dziękuje
38:14D pounding
38:15Coś się stało?
38:17Nie czuję się dobrze.
38:20Nie przyjdę dziś.
38:21Odpocznę w domu.
38:23Zdrowiej.
38:25Zadzwoń, gdybyś czegoś potrzebowała.
38:26Dobrze. Dziękuję za telefon.
38:28Do zobaczenia.
38:30Do zobaczenia.
38:45Ciociu?
38:51Wiadomo coś o posiedzeniu?
38:53Jeszcze nie, ale prawnik nas poinformuje.
38:56Nie martw się, mamy to.
38:59Przez swój gniew, a też sam oddał nam dzieci.
39:08Pani Firuze, witamy.
39:11Dlaczego anurowaliście umowę?
39:13O to chodzi.
39:15Nie planowaliśmy tego.
39:18Wszystko było gotowe.
39:20Mieliśmy wypuścić reklamę,
39:22a musimy wszystko wstrzymać.
39:24Ma pani rację.
39:25Nam też jest przykro,
39:27ale to pana też tak postanowiłem.
39:30Możemy później porozmawiać o tym na osobności.
39:35Zostawię was same.
39:38Umut, dziękuję za wyrozumiałość.
39:40Proszę pani Firuze.
39:45Nie tak się umawiałyśmy.
39:48To tylko opóźnienie.
39:50Proszę się nie martwić.
39:53Nic nie powiem pani twórcy.
39:58Co chce pani zrobić?
39:59A też anulował umowę, ponieważ jest na mnie zły.
40:05Trudno mi będzie go przekonać,
40:07ale jeśli dogada się pani z Lejlą,
40:10nie odmówi jej.
40:12Wszystko zależy od pani.
40:13Ładnie wyglądamy.
40:24Ale ty ładniej.
40:27Wrzucam je.
40:33Nie mogę znaleźć twojego konta.
40:35Wpisz je.
40:36Nie mam social mediów.
40:37Jak to?
40:42Nie używam ich.
40:43Nie lubię.
40:45W porządku.
40:47Więc wrzucę je bez oznaczania.
40:51To będzie ostrzeżenie dla Johnnych.
40:54Może lepiej nie?
40:55Dlaczego?
41:01Wysyłanie zdjęć do social mediów
41:03wydaje mi się sztuczne.
41:05Niech zostanie między nami.
41:07Wyślijmy je.
41:08I razem będziemy je oglądać.
41:13Nie rozumiem, dlaczego nie chcesz,
41:15ale przesyłam.
41:19Przyszło?
41:21Tak.
41:25Nie przesadzasz?
41:33Myślę, że jest piękne.
41:35Wariat.
41:37Jaki masz znak zodiaku?
41:39Waga.
41:40Ale nie znam się na tym.
41:41Czyli niedługo.
41:42Masz urodziny?
41:43Jutro.
41:44Naprawdę?
41:46Więc razem uczcimy twoje urodziny.
41:49Dobrze?
41:50Wymyślę coś.
41:51Dobra, rządzisz.
41:52Rządzę.
41:53W porządku.
41:54Dlaczego to przede mną ukryłeś?
41:57Nie pytałaś.
41:59Dobra.
42:01Jeszcze to, panie Ateszu.
42:04Dobrze.
42:06Wczoraj u Fusun była kobieta.
42:10Możesz znaleźć jej rejestr przyjścia?
42:12Oczywiście.
42:14Dobra.
42:16Zajmij się tym dyskretnie.
42:18Tak jest.
42:19Miłego dnia.
42:20Dziękuję.
42:20Panie Namyku?
42:23Właśnie skończyło się posiedzenie.
42:26Szanse na nakaz są pół na pół.
42:28Co to znaczy?
42:30Sędzia nie przychylał się do żadnej ze stron.
42:33Argumenty strony przeciwnej są mocne.
42:36Więc?
42:37Naprawdę nie wiem.
42:39Musimy czekać na decyzję.
42:41Rozumiem.
42:42Dziękuję.
42:43Dziękuję.
42:58Wersja polska TVN.
43:00Tekst Agnieszka Erdoğan.
43:02Czytał Paweł Bukrewicz.
43:04Panie Namyku?
43:10Panie Dobre.
43:10Panie Dıktowny.
43:11KONIEC
43:41KONIEC
44:11KONIEC