Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:30KONIEC
01:32Miłość i nadzieja
01:50Odcinek 364
01:52Ani jednego włosa?
02:00Niemożliwe
02:02Kuzej, dla ciebie słabsza
02:08Gdzie on jest?
02:12Nie wiesz?
02:14Wciąż w łazience?
02:16Sprawdźmy
02:17Kuzej?
02:30Na pewno coś knuje
02:34Co tu robisz?
02:45Nie kręć
02:50Coś tu schowałeś?
02:57Zadałam pytanie
02:59Pieniądze?
03:11Uznałem, że się przydadzą
03:13A że nie chciałaś to włożyłem pod poduszkę
03:15Dziękujemy
03:19Niech Bóg wynagrodzi
03:26Herbata stygnie
03:28Zaraz przyjdziemy
03:30Dzięki
03:32Wybacz, nie spodziewałam się
03:36Nic się nie stało
03:38Ile może tu być?
03:51Mamo
03:52Co?
03:54Znalezione
03:55Trzeba przeliczyć
03:56Idź do niego
03:58Dobrze wyrabiaj
04:09Musi być delikatne
04:11Ildys, nie zasłaniaj
04:16Bo będziesz miała kłopoty
04:17Oczywiście
04:19Pani Hulia wychodzi z Serapii
04:22Pytała, czy coś kupić
04:23Chyba jeszcze za mało
04:27Niech doda mąki
04:27Pani Nadzie
04:32Co zrobimy z taką ilością?
04:35Zawsze można wysuszyć
04:36A potem rozdać potrzebującym
04:38Dla błogosławieństwa
04:40Ale?
04:44Żadnych ale
04:44Niech Hulia dokupi
04:46Specjalnie to robi
04:54Nie przejmuj się, skończ już
04:57To dla błogosławieństwa
05:00A dla biednych
05:02Musi być najlepsze
05:03Dobrze
05:05Masz wieście od Kuzeja?
05:18Pojechał do pracy
05:19Dzwoniłam, lepsz nie odebrał
05:21Ma różne sprawy albo jest w sądzie
05:26Pracuje
05:27Janusz i odbiedzymy
05:29Janusz i odbiedzymy
05:29Janusz i odbiedzymy
05:30Janusz i odbiedzymy
05:31Janusz i odbiedzymy
05:32Janusz i odbiedzymy
05:33Janusz i odbiedzymy
05:34Janusz i odbiedzymy
05:35Janusz i odbiedzymy
05:36Janusz i odbiedzymy
05:36Janusz i odbiedzymy
05:37Janusz i odbiedzymy
05:37Janusz i odbiedzymy
05:38Janusz i odbiedzymy
05:39Janusz i odbiedzymy
05:40Janusz i odbiedzymy
05:40Janusz i odbiedzymy
05:41DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:11Trzymałam ją w ramionach, całowałam, czułam jej zapach, nie umarła, zakopałem ją, nie wierzysz? Pokażę Ci.
06:41DZIĘKI ZA OBSERWACIE
07:11DZIĘKI ZA OBSERWACIE
07:41Jaki sejf? Co przeskrobałam? A ja co? Pragnę tylko kochać Egego. Tak trudno to zrozumieć?
07:51To mi się nawet śniło. Co? Że Ege się dowiedział i odszedł. To nie jest niemożliwe.
08:01Myśl pozytywnie. Można oczekiwać czegokolwiek dobrego? Jeśli nie umiesz nic wymyślić, to milcz.
08:09Mylis? Wszystko dobrze? Tak, tatku, dobrze.
08:20Jelan, przynieś z gabinetu moją teczkę.
08:25Znam kilku lekarzy. Znam kilku lekarzy. Dadzą mi namiary na pewnego profesora. Chciałabyś zrobić dokładne USG?
08:39Oczywiście, skoro nalegasz. Znakomicie.
08:45Zadzwonię i ustalę termin.
08:47Świetnie.
08:51Ukrywałem przed wami sprawę Gonul i wiesz, jak to się skończyło. Wszyscy cierpieliśmy.
08:55Pamiętaj, że w małżeństwie najmniejsze kłamstwo może wszystko popsuć.
09:06Ege chciał opuścić dom, ale został.
09:10Nigdy więcej nie kłam.
09:12Dla swego dobra.
09:18Jasne.
09:20W porządku.
09:21Gdzie Zainab?
09:23Wyszła.
09:24Też muszę iść. Bądźmy w kontakcie.
09:33Dziękuję. Na razie.
09:41Co zrobimy?
09:43Nie wiem.
09:52Dziękujemy.
09:53Pieniądze bardzo się przydadzą.
09:56Robiazg.
09:58Ciotka mówi, że nie będziesz robiła problemów.
10:05Nie chcę byś cierpiała.
10:08Chyba wiesz, prawda?
10:11Nie wątpię.
10:12Nie jesteśmy wrogami.
10:13Jesteś siostrą Syli.
10:17Dlaczego zamilkłyście i spoglądacie na siebie?
10:31A może nie jesteś?
10:34Co ty mówisz?
10:41Przecież jest.
10:44Żartuję.
10:48Ale skoro pani jej się wyrzekła,
10:51to przyszło mi do głowy,
10:55że Bahar zrobiła to samo.
10:57Skądże, ale nie mówmy o tym.
11:06Oczywiście.
11:07Wszystko gram?
11:09Spociłyście się.
11:13W porządku.
11:14To kwestia ciąży
11:17i chyba mam gorączkę.
11:23Naleję świeżej herbaty.
11:27Chętnie wypiję,
11:29bo ta już wystygła.
11:33Bahar, chodź ze mną.
11:35Pomożesz.
11:39Przyniosę ciasteczko.
11:40Taki kłopot.
12:01Pełno tu włosów.
12:10Dlaczego nie wychodzi?
12:20Nie wiem.
12:22Może się stęsknił.
12:24Dajmy herbatę
12:26i niech robi, co chce.
12:29Chodź.
12:40Pójdę już.
12:44Robi się późno.
12:45Co z herbatą?
12:47Zrezygnuję, by uniknąć korków.
12:49Jak sobie życzysz.
12:52Dzięki za poczęstunek.
12:54Daj znać, gdybyście czegoś potrzebowały.
13:13Chodź.
13:14Dżemil, mam te włosy.
13:39Wezmę też od syni.
13:40Postaraj się szybko to ogarnąć.
13:42Już nie wiem, co jest gorsze.
13:45To, że Dżawidan mogłaby być matką Syli,
13:48czy że prawdziwa matka ją oddała.
13:52Tak czy inaczej, od razu przywiozę wyniki.
13:55Na razie.
13:56Dzień dobry.
13:58Moje dziecko powiedzieli, że zmarłaś.
14:21Potem, że tu leżysz.
14:28To już 25 lat.
14:32Równo 25.
14:40Nie mogłam tu przychodzić.
14:44Po prostu nie mogłam.
14:45To było niemożliwe.
14:56Byłam bardzo młoda, gdy poznałam Twego ojca.
15:00Jeszcze nie ukończyłam liceum.
15:02Nie miałam pojęcia, że jestem w ciąży.
15:13Gdy Twój dziadek dowiedział się o tym,
15:19był temu bardzo przeciwny.
15:20Twój tata odszedł i zostałam sama na tym świecie.
15:34Mój ojciec wiele miesięcy trzymał mnie pod kluczem.
15:38Dopóki się nie urodziłaś.
15:40A byłaś taka niewinna i śliczna.
15:50Pięknie pachniałaś.
15:54Pewnego dnia zabrali Cię ode mnie.
15:58Rzekomo byłaś chora.
16:05Później powiedzieli, że zmarłaś.
16:07A gdy Cię chowali,
16:09nie pozwolili mi przy tym być.
16:17Miałaś tylko jedno zdjęcie,
16:19a teraz...
16:22ono też przepadło.
16:37Ukradli coś?
16:47Tu była kasetka,
16:49a w niej zdjęcie.
16:55Teraz ich nie ma.
16:57Jakie zdjęcie?
17:02Nic ważnego.
17:03Pewnie nie wzięły celowo,
17:15raczej przypadkiem,
17:17skoro chodziło o to nagranie.
17:21Bo niby po co?
17:22Nie?
17:23Nie?
17:23Yoksa neden alsınlar ki?
17:52Właśnie?
18:22Mamo?
18:24Jak tam?
18:28Co robisz?
18:30I co tam chowasz?
18:32Niczego nie chowam.
18:34Pokaż.
18:36Przestań.
18:38Dawaj.
18:52ZŻŻŻĄCY
18:54ZŻŻŻĄCY
18:56ZŻŻŻĄCY
18:58ZŻŻŻĄCY
19:04Zihan!
19:06Zihan!
19:10Amuhallah...
19:12Pewnie go nie ma.
19:18Zihan?
19:20Źle wyglądasz.
19:24Zachorowałeś?
19:25Nie masz pojęcia, jak mi zimno.
19:27Masz na sobie tyle rzeczy.
19:30Przebierz się, bo będzie gorzej.
19:33Nie, zimno mi.
19:35Pod kocem będzie jeszcze zimniej.
19:38Zostaw go.
19:40Paskudnie się czuję.
19:44Posłuchaj mnie, to pewnie grypa.
19:46Dlaczego nie zadzwoniłeś?
19:50W nocy było dobrze, za to rano...
19:55Jadłeś coś?
19:57Trochę.
20:01Chipsy?
20:03Nie miałem siły.
20:07Ugotuję zupę.
20:09Nie musisz.
20:12Nie zbliżaj się, bo też to złapiesz.
20:15Na pewno nie.
20:17I chętnie coś zjem, ale najpierw się przebierz.
20:20Tak, pani pielęgniarku.
20:23Zaraz wrócę.
20:24Nelis, czas wyznać prawdę.
20:48Niech Ege wie, kto jest ojcem.
20:50Widziałaś mój telefon?
20:58Tu leży.
21:01Jakim cudem.
21:02Był w pokoju.
21:04Na pewno?
21:04Tak.
21:05Wtedy przyszła wiadomość.
21:06Może do mnie.
21:08Na łóżku był twój telefon?
21:09Mamy ten sam sygnał?
21:11Muszę zadzwonić.
21:13Jokhan?
21:28Jest Ege?
21:30Pan Bülent zabronił panu wchodzić.
21:32Że jak?
21:34Co to za bzdura?
21:36To prawda.
21:37Z drogi.
21:37Proszę wyjść.
21:38Poszalałaś?
21:41Nie chcę stracić pracy.
21:43Żegnam.
21:44Allah, Allah.
21:51Jeszcze pogadamy.
22:00Co tam?
22:01Nic.
22:02Zeynep zostawiła notatki.
22:04Tak?
22:07Uczyła się i zapomniała.
22:09Serio?
22:10Tak, trzymaj.
22:11Nie może oblać egzaminu.
22:15Jasne, biorę.
22:25Co Jokhan powiedział?
22:27Nic.
22:28Poszedł i już nie dzwonił.
22:30Może spotkać Ege'ego?
22:31Tak, jeśli nadal tam czeka.
22:34Ze stresu mała jest niespokojna.
22:39Moje serce wali jak młot.
22:47Widziałem Ege'ego, dlatego wszedłem tędy.
22:50Ksiś ty zwariował, ktoś mógł cię zobaczyć.
22:53Nieważne.
23:00Straciłaś swoją szansę.
23:01Jaką?
23:02Ege wie, że byliśmy parą, ale nie odszedł.
23:08Mógł wykorzystać okazję i zerwać.
23:11My jesteśmy małżeństwem, a ja w ciąży.
23:18Skoro tak, to mu powiem.
23:20Scylla, zrób sobie chwilę przerwy i się napij.
23:45Znowu się obijasz?
23:53Wracaj do pracy.
23:56Chciałam się napić.
23:58Bierz się do roboty, żeby dziś skończyć.
24:02Za to jutro wysprzątasz dom od piwnic po dach.
24:05Firma sprzątająca dopiero to zrobiła od piwnic po dach.
24:14Trzeba odkurzyć ściany, zdjąć zasłony i firanki.
24:18Nie wtrącaj się.
24:21Przekonamy się, co potrafisz.
24:22Chyba dobrze mnie rozumiesz.
24:32Skoro nałożyliście sobie obrączki, to zostałaś moją synową,
24:36a teściowa musi pilnować pewnych rzeczy.
24:39Oczywiście. Słusznie.
24:45Dobre dziecko.
24:47Rób swoje.
24:54Jaka złośliwa.
24:56Dlaczego nic nie powiesz?
24:58Nie pozwalaj.
24:59Odpysknij.
25:01Ja bym jej nagadała.
25:04Powiem Kuzejowi.
25:07Nie warto robić zamieszania.
25:09No tak.
25:30Co tu się wyprawia?
25:33Zagnatam ciasto.
25:36Aż tyle?
25:38Zaprosimy sąsiadów?
25:39Pomyślałyśmy, że zrobimy to dla dusz, które już odeszły.
25:47Rozdamy potrzebującym.
25:51Ja i pani Nadzie.
25:55Niech Bóg wynagrodzi.
25:57Co kombinujesz?
26:18Po co ci kopia?
26:20Nic nie kombinuję.
26:21Było jedno, a teraz są dwa.
26:29Jedno chcę dać Sylii.
26:34Ostatnio kłamstwa ci nie wychodzą.
26:36Nie nabierzesz mnie.
26:38Mogłaś dać oryginał.
26:40Po co jeszcze kopia?
26:40Przestań.
26:44Przestań.
26:46Co to za przesłuchanie?
26:47Tak traktujesz matkę?
26:51Czuję, że coś ukrywasz.
26:57Kasetka?
26:59W niej było to zdjęcie?
27:02Odpowiedz.
27:03Zdjęcia.
27:05A to kto?
27:32Może znów Kuzei?
27:35Zobaczę.
27:52Pani Ferraje?
28:00To ona?
28:01Nie rozumiesz powagi sytuacji?
28:03Dziadek czeka na wnuczkę.
28:07Dziadek czeka na wnuczkę.
28:17Jak to Ege się dowie?
28:23Dobrze się czujesz?
28:25Nie rozumiesz powagi sytuacji?
28:28Dziadek czeka na wnuczkę.
28:30Skoro nie udało się po dobroci, to powiem prawdę i Ege cię rzuci.
28:36Wtedy zostanę ci tylko ja.
28:41Tak?
28:42Czyżby?
28:44Sądzisz, że małej nic się nie stanie?
28:48Co ty gadasz?
28:50Skrzywdziłabyś dziecko?
28:52Z jego powodu wyszłam za Ege'ego.
28:56Dzięki niemu ziściło się moje największe marzenie.
29:02Tylko ono łączy mnie z Ege'em.
29:07Lecz gdy on się dowie, że nie jest ojcem, dziecko nie będzie miało znaczenia.
29:16Grozisz mi?
29:19Jeśli będę naciskał, to jest krzywdzisz?
29:22Skądże, nie grożę, ale wszystkim szkodzisz, oczywiście również mnie.
29:33Wtedy tylko ty byłabyś winna.
29:36Nie, również ty.
29:38Jeśli coś się stanie, żadne z nas nie da sobie rady.
29:43Przykro mi, ale chodzi o dużą firmę i miliony.
29:48Nie chcę ryzykować.
29:52Więc nie odpuszczę.
29:57Oddasz dziecko i już.
30:05Muszę je mieć.
30:22Wstałeś? Wracaj do łóżka.
30:26Mam dość.
30:28Co było, gdy wyszedłem?
30:33Nic.
30:38Leżałam w pokoju, przyszedł tata, więc udawałam, że śpię.
30:44Dlaczego?
30:46Miałam chłodły nastrój.
30:49Melis uważa, że to wszystko przeze mnie.
30:56Staj spokój.
30:58Ona sama ściągnęła na siebie kłopoty.
31:01Nie, tata ma rację.
31:04Niepotrzebnie powiedziałam Egemu.
31:07Melis wciąż knuje, a ty nie umiesz przyznać, że to zła osoba.
31:12Dla mnie najgorszą jest ta, która zabiła Melody.
31:16Jak można celowo kogoś potrącić, a potem zniknąć w mroku nocy?
31:20To jest czyste zło.
31:24Masz rację.
31:26Tak.
31:28Spakuj rzeczy i zniknij bez słowa.
31:30Dlaczego?
31:32To koniec twojej gry. Nie możesz tu zostać.
31:35Pewnie.
31:36Ja odejdę, a ty będziesz z Zeynep.
31:37Czuję, że kochasz ją bardziej niż mnie.
31:38Tak kocham, bo nie jest taką idiotą jak ty.
31:39Bo jest mądra, rozumie mnie i słucha.
31:40Bo nie jest morderczynią jak ty.
31:41Dlaczego?
31:45To koniec twojej gry. Nie możesz tu zostać.
31:48Pewnie.
31:49Ja odejdę, a ty będziesz z Zeynep.
31:53Czuję, że kochasz ją bardziej niż mnie.
31:56Tak kocham, bo nie jest taką idiotą jak ty.
31:59Bo jest mądra, rozumie mnie i słucha.
32:01Bo nie jest morderczynią jak ty.
32:11A gdyby teraz tu weszła, co byś zrobiła?
32:24Oddałabym w ręce policji.
32:29Lecz gdyby stanęła przed Egem, to nie wiem, co by się stało.
32:36Zastrzeliłby ją?
32:38Nie mam pojęcia.
32:43Często bywa na grobie siostry, ale nigdy nie uronił nawet jednej łzy.
32:48Poprzysiągł sobie zemstę.
32:57Otworzę, ja pójdę.
32:58Otworzę, ja pójdę.
33:16Przyniosłem twoje notatki.
33:18Nie dzwoniłem, myśląc, że wyłączyłaś telefon, bo masz egzamin.
33:22Na uczelni cię nie znalazłem, więc przyjechałem.
33:24Ten materiał już zaliczyłam.
33:32Jak to?
33:34Normalnie.
33:35Melis mówiła o egzaminie.
33:36Melis mówiła o egzaminie.
33:37Slom?
33:38Co robisz?
33:39Co robisz?
33:40Co robisz?
33:41Ciasto.
33:42Spójrz na mnie.
33:43Stęskniłem się za tobą.
33:45Wzajemnie.
33:48Co robisz?
33:50Ciasto.
33:51Spójrz na mnie.
33:53Stęskniłem się za tobą.
33:54Wzajemnie.
33:56Co robisz?
34:03Ciasto.
34:05Spójrz na mnie.
34:08Stęskniłem się za tobą.
34:10Wzajemnie.
34:14Bardzo.
34:21Mama wymyśliła tę męczarnię?
34:26To drobiazg. Wcale nie.
34:29Kiedyś zadawało się takie tortury, a ona robi to samo.
34:33To nie tak.
34:34Nie zmusiła mnie.
34:37Ja to robię, bo chcę.
34:41Przytul się, kobieto, o złotym sercu.
34:46Kocham cię.
34:47A ja ciebie.
34:48Kochanie, tyle zrobiłaś dla potrzebujących.
34:58Na pewno jesteś zmęczona. Odpocznij trochę.
35:05Nie muszę.
35:08Robię to z przyjemnością.
35:10Przepraszam.
35:19Chyba coś mnie bierze.
35:21Pójdę już.
35:23Później pogadamy.
35:24Przepraszam.
35:25Muzyka
35:54Dżemil, mam włosy. Zaraz przywiozę. Jak najszybciej. Na razie.
36:13Może herbaty? Świeżo zaparzone. Włamałyście się do mojego auta.
36:24Że co? Zapis z kamer dopiero sprawdzamy. Ale ja to wiem. Chciałyście wykraść nagranie.
36:38Bez sensu, gdyż kopie znajdują się w bezpiecznym miejscu.
36:51Co zabrałyście? Nie jesteśmy złodziejami. Pendrive z nagraniem wypadł z kasetki, więc ją wyrzuciłyśmy.
37:09Dobrze.
37:21Od tej pory radzę uważać. Jeśli zbliżycie się do Kuzeja i Sylii, skończysz w więzieniu.
37:34Mam nagranie, więc będziesz robić co każe.
37:45Zostawisz ich w spokoju.
37:50Zostawisz mi?
37:56Jasne?
37:59Pokażmy się w opioid Creator обяз putting od skomuła!
38:08Napisyוא pubie.
38:10Opowiem pierwszej osobie, która tu wejdzie.
38:13옆 przez twoje się spotkanie.
38:18Powiem pierwszej osobie, która tu wejdzie.
38:27Zwariowałeś? Nawet memu ojcu? Jemu też.
38:31Mnie nie zależy.
38:32Chcesz, by wyrzucili mnie z domu?
38:35Byłoby dobrze. Przygarnąłbym cię.
38:42Pilnuj drzwi.
38:44Nie wtrącaj się. Za późno.
38:46Wie o wszystkim.
38:50Serio? Kogo byś wolała?
38:53Męża bogatego jak ja?
38:54Czy Egego, który musi tyrać?
39:00Wcale nie chodzi o pieniądze.
39:05Pochodzisz z biednej rodziny?
39:07Tak.
39:10Czyli nie masz pojęcia, co można za nie mieć.
39:15Uczucia i miłość?
39:16Do niczego nie są potrzebne.
39:21Pomóż nam to zrozumieć.
39:22Dobra.
39:24Przekonaj Melis.
39:25A dam ci tyle forsy, ile zechcesz.
39:28Nie waż się?
39:29Byłam ciekawa, co powie.
39:31Melis i ja zamieszkamy razem.
39:37Dołączysz?
39:38Masz poczucie humoru.
39:40Nie wiem, dlaczego to powiedziała.
39:51Nie wiem, dlaczego to powiedziała.
40:07Czego się spodziewać, skoro swego byłego zrobiła trenerem?
40:13Witaj.
40:16Witaj.
40:19Co ty gadasz?
40:20Samą prawdę.
40:22Melis znów coś knuje.
40:25Dlatego cię tu wysłała.
40:27Dałeś się na to nabrać?
40:31Melis od początku robiła wszystko, by rozdzielić ciebie i Zeynep.
40:37Uwierzyłeś, że zależy jej na Zeynep i jej egzaminach?
40:49Dżihann ma rację.
40:52Ona o mnie nie dba.
40:56Na zdrowie.
40:58Dzięki.
40:59I chcę mej śmierci.
41:03Melis, co kombinujesz?
41:04Tysiące myśli, kłębi się jej w głowie.
41:09Ale na pewno nie chcę, byś tam teraz był.
41:23Źle powiedziałem?
41:24Nie.
41:25Lecz o pewnych sprawach lepiej mówić oględnie.
41:29Wolę mówić wprost.
41:31Przez to możesz zostać sam.
41:34Przez coś takiego?
41:42A może o to chodzi?
41:46Możliwe.
41:47Pójdź zem dole.
41:47Dzwoniłam.
42:00Ege wraca.
42:02Co zrobimy?
42:03Zeynep nie ma egzaminu.
42:05Pytał, dlaczego znów skłamałam.
42:07Był u niej?
42:09Oczywiście.
42:09Wstawaj.
42:15Musisz wyjść.
42:17Dlaczego?
42:18Ege zaraz będzie.
42:20Więc pogadamy.
42:21Oszalałeś?
42:23Zarządza rozwodu, a wtedy cię uduszę.
42:26Przestań.
42:27Zwariowałeś?
42:45Nie rozumiesz, że ja go kocham?
42:47Mam to gdzieś.
42:51Weźmiecie rozwód i pójdziesz ze mną, a dziecko będzie moje.
42:54Zatrzę.
43:18Coś ty zrobiła.
43:21Nie było wyboru.
43:35Opracowanie Telewizja Polska.
43:37Tekst Władysław Wojciechowski.
43:40Czytał Paweł Straszewski.
43:48KONIEC!
44:18KONIEC!

Recommended