Skip to playerSkip to main content
  • 1 year ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:30KONIEC
02:00KONIEC
02:08KONIEC
02:10KONIEC
02:12KONIEC
02:13KONIEC
02:14KONIEC
02:21KONIEC
02:23KONIEC
02:24M reported music
02:25Kik
02:27Kono
02:29Anka, chodź tutaj.
02:36Ale jak mi zginie aparat, to będziecie się wszyscy składali.
02:43Nie zginie ci.
02:45Dzień dobry.
02:47Marek, idziesz z nami czy nie?
02:51Przecież widzisz, że się ubrałem w dyskusacje.
02:54Nie ma, nie ma.
03:24Nie ma, nie ma.
03:26KONIEC
03:56KONIEC
04:26KONIEC
04:38To ja z Anką zostanę na straży.
04:44Boję się, przecież wszyscy śpią.
04:47Marek, chodź, Dominika, daj papara.
04:50Pójdę z wami.
04:51Ja wyjdę na drzewo.
05:11Chowaj i naciągaj przewód.
05:14Ale czy nie zginie mi aparatu?
05:21Nie bój się. Będziemy go pilnować.
05:29Przydałby się tutaj taki buczek. Odstraszyłby każdego.
05:33Pomyślimy o tym w domu.
05:39Pośpieście się.
05:40Ja już skończyłem.
05:42Zobaczę, czy się nie obudzili.
06:04Dominika przychyl świątka.
06:12Zobacz.
06:16Zobacz.
06:17Zobacz.
06:18Zobacz.
06:19Zobacz, Hra.
06:20KONIEC
06:50KONIEC
06:52KONIEC
06:54Przepraszam.
06:56Proszę.
07:20KONIEC
07:22KONIEC
07:28Dzień dobry.
07:30Dzień dobry.
07:50KONIEC
07:52KONIEC
07:54KONIEC
07:56KONIEC
07:58Cieszę, że mi się chodzą.
08:00KONIEC
08:02KONIEC
08:04KONIEC
08:06KONIEC
08:08KONIEC
08:10KONIEC
08:12Dzieci!
08:14Ania!
08:16KONIEC
08:18O, gdzie wy się podziewacie od samego rana.
08:22Uwprawiane ścieżkie zdrowia.
08:24Nie chcieliśmy butić.
08:26Bardzo dobrze. Ja też mam za was niespodziankę, ale teraz trzeba iść po mleko.
08:30Pa
08:31Pan Adam nie wyjechał.
08:33Nie, bo jak jest do mnie tam coś pisze.
08:35Wychodźcie dzieci, dam wam jajka i mleko.
08:37Panie
08:48Chcecie? To dam wam po jednym króliku.
08:51Fajnie, ale jak wrócę do domu, nie będę miał gdzie go trzymać.
08:55A ja nie wiem, czy będę mógł zatrzymać sobie psa jak wódca z wakacji.
09:00Dowiedz się, co za jeden zajął wawrzyniaków szopy.
09:04Kto to jest?
09:05Próbuję.
09:18Powinniśmy ich stale obserwować.
09:26A co się z wami dzieje? My już po śniadaniu. Dominiko przyniesie mi bułki.
09:39Pośpieszcie się, jedziemy na wycieczkę do Sandomierza.
09:43Dzisiaj?
09:44No co, to nie cieszycie się?
09:46Nie, cieszymy się.
09:47No, to jak się cieszycie, to się pośpieszcie.
09:53Wam to dobrze. A za mnie nikt nie napisze.
09:57Zdążysz, kochani.
09:58Zdążysz, zdążysz.
09:59Dzieci, pośpieszcie się.
10:01Dziękuję.
10:02No co, na książce?
10:04Ty...
10:08Cały Sandomierz do zwiedzania i muzeum, więc się pośpieszcie.
10:12Zaraz, tylko się napiję.
10:14Jak będę w muzeum, to coś sprawdzę.
10:18Anka, masz te swoje.
10:22Jesteś kochany, tatusia.
10:24Później ci powiem na co.
10:25Jeśli niech też bym kłamała.
10:26Marek.
10:29Marek.
10:30Masz to wszystko, wiesz co z tym zrobić.
10:34Fajne.
10:35Pamiętaj, zamontuj buczek.
10:48I uważaj na mojego psa.
10:50Martelko, nie szalej na drodze.
10:54Adasiu, dopilnuj kochanie Marka, żeby on wszystko zrobił. Dobrze?
10:58Z dziećmi jedziesz.
11:00Cześć.
11:02A ty co dzisiaj robisz?
11:03Ja nic.
11:04Dyżur masz, tak?
11:05Tak.
11:06Dla mnie nie musisz nic gotować.
11:08Dla mnie nie musisz nic gotować.
11:10Narek.
11:36Nareszcie sobie trochę spokojnie popracuję.
11:40Mam do pana sprawę.
12:09Słucham.
12:10Chcieliśmy prosić o pomoc.
12:12No w czym ja panu mogę pomóc?
12:14Nie zapomnijmy kuć gazety i papierosy, dobrze?
12:17Dobrze.
12:18Mamy kłopoty w spółdzielni.
12:39Nie ma.
12:42Ja.
12:44Nie ma.
12:48Nie ma.
12:49Nie ma.
12:52Nie ma.
12:54Nie ma.
12:58KONIEC
13:28KONIEC
13:58KONIEC
14:28KONIEC
14:43KONIEC
14:45KONIEC
14:47Małyk, chodź do tłów.
14:50Słuchaj, nie wiesz przypadkiem, gdzie tu można wynająć jakieś mieszkanie?
14:54Mieszkanie?
14:59Chyba tam, na wsi.
15:01Może pojedziesz z nami i pokażesz nam.
15:03No właśnie, siadaj tu do dróg.
15:24Zostajemy tutaj?
15:33Nie, poczekajcie.
15:34No prowadź.
15:42Dzień dobry.
15:44Dzień dobry.
15:46Czy można tu wynająć mieszkanie?
15:50Chyba tak, jak przynież ona.
15:52Dziękuję.
15:54Damy sobie radę.
15:56Do widzenia.
15:58Sandomierz zawsze bardzo zmiedzi, bo ma dużo zabytków.
16:02Ma dwa zabytki w grupie zerowej, pięć zabytków w grupie pierwszej.
16:07Niektórzy mówią, że Sandomierz jest do starożytnego Rzymu podobny.
16:12Bo tak jak starożytny Rzym, leży na siedmiu wzdórzach.
16:15Cykl, rzeźb z XVII wieku, wykonanych z drzewa w stylu barokowym.
16:23Na podłodze postać bieżącego lwa.
16:27Rzeźba wykonana z drzewa dębowego w stylu renesansowym.
16:31Na ścianie antypendium z kurdebarków.
16:35Następnie cykl, rzeźb, rzeźba gotycka, renesansowa i dwie gotyckie.
16:40Wykonanych z drzewa, rzeźby te częściowo pochodzenia kapliczkowego i ołtarzowego.
16:47Przepraszam, chciałam zapytać.
16:49Czy takie rzeźby w kaplickach mają jakąś wartość?
16:52No oczywiście.
16:53Wiele jeszcze zabytków czeka na swoje odkrycie,
16:56zanim znajdą się w muzeum pod właściwą opieką.
16:59No ale to jest rola historyków sztuki.
17:01Proszę Państwa, oto mamy tutaj fragment szopki.
17:05Postacie to kupiełki, wykonane przez artystów ludowych okolic Sandomierza w wieku XVIII.
17:12Wydaje mi się, że rzeźba z naszej kapliczki jest cenniejsza od tej.
17:16Dzieci, chodźcie teraz tutaj do słoneczka, ustawcie się ślicznie.
17:22Wszystkie i teraz Dominika zrobi nam zdjęcie.
17:25Ale wiesz mamusiu, właśnie Dominika zapomniała wziąć aparatu.
17:28Przypomniała sobie w samochodzie.
17:30Właśnie zapomniała.
17:31A gdzie jest Jacek?
17:33Tam stoi, o.
17:35Bo wiesz mamusiu, chcieliśmy zrobić zakupy. Ty tu na nas poczekaj.
17:38Ja też chciałam zrobić swoje zakupy.
17:40Ach, coś knujecie, ale idźcie.
17:42Ja tu ci zostawię torbę i daj mi pieniążki.
17:45Dobrze, dam ci pieniążki.
17:47Dobrze, dam ci pieniążki, ale Aniu, jeżeli mnie tutaj nie będzie, to jestem obok chemiczni.
17:52Dobrze.
17:53Tylko nigdzie nie łazcie, macie tu na mnie czekać.
17:55Masz dużo pieniędzy, wszystkich nie wydawać.
17:57Zmykaj.
17:58Dobrze.
17:59Słucham panią, co dla pani?
18:02Lody, proszę.
18:10Marta?
18:13Jurek?
18:14Marta.
18:15Jurek!
18:16No chodź tutaj.
18:18No sto lat cię nie widziałem, naprawdę.
18:26Och, właśnie.
18:30Nic się nie zmieniłaś od naszych starych czasów, wiesz?
18:33Co ty tutaj robisz?
18:35Wiesz jestem tutaj na wakacjach z taką gromadką dzieci.
18:39A własnych?
18:40No nie, wiesz.
18:41Nie.
18:42A co, przedszkolanką zostałaś może?
18:44Nie no, jedno jest moja, a reszta to takie podrzucone.
18:48Poproszę siłkę wędkarską.
18:51Poproszę paczkę żarówek do lamp błyskowych.
18:55Poproszę dwie baterie 9-woltowe.
18:58Proszę bardzo, i co jeszcze?
19:01I jaka 40?
19:03Kupiłam.
19:05A z kim tam siedzi twoja mama?
19:12Nie wiem.
19:14Nie znam tego.
19:15Cześć Jurek.
19:18Cześć.
19:19Co tu robisz?
19:20Jestem na wycieczce rowerowej.
19:22A ty?
19:23My tu z ciocią.
19:24A, jesteś pod skrzydełkami ziatunii.
19:28Ruszamy, dołączcie do wycieczki.
19:30Już idziemy.
19:31Cześć.
19:32Ty też pod skrzydełkami napiekuńczymi?
19:34A, też.
19:45Jest. Nikt nie ruszał.
19:55Wszystko w porządku.
19:56No to idziemy.
19:57Jest. Nikt nie ruszał.
19:58Wszystko w porządku.
19:59No to idziemy.
20:00No to idziemy.
20:07Jest. Nikt nie ruszał.
20:11Wszystko w porządku.
20:12No to idziemy.
20:13No to idziemy.
20:33Ja umwozie wszystko w porządku.
20:34Jest z nich dwóch.
20:35Będę się pilnować.
20:36Malarz grubego, gruby malarza.
20:38Tak.
20:39Niech pani da.
20:40Pierwszy sztuce sam zadam.
20:42Może pan go podtrzyma.
20:44Dobrze?
20:49Stój, dostaniesz.
20:51Dostaniesz.
21:05Wszystkim chorym proszę dać sól.
21:07Po pół litra.
21:09Aha.
21:10A gdzie macie ostatnio stosowane pasze treściwe?
21:12O proszę tam.
21:25Trzeba to zbadać.
21:27Chyba są tam.
21:32No tak.
21:33To jest niewątpliwie sprawa pasze.
21:35Tak.
21:36Przypuszczałem.
21:37Ale wtedy byli i inni gospodarze.
21:38To trzeba się z nimi skontaktować.
21:39Dzień dobry.
21:40A jesteście?
21:41O co chodzi?
21:42Telegram do wujka.
21:43Bardzo ważne.
21:44Poczekajmy.
21:45No czekajmy.
21:46Poczekajmy.
21:47Poczekajmy.
21:48Poczekajmy.
21:49Poczekajmy.
21:50Do Dąbka.
21:51Tak.
21:52I do Nowaka i powiedzmy, żeby tu przyszli.
21:54Będę musiał zadzwonić do Instytutu.
21:56Jasie, paździesz tutaj.
21:58Dziękuję.
21:59Pójdziesz do Wawrzyniaka, do Dula, do Dąbka.
22:04Tak, i do Nowaka i powiedz im, żeby tu przyszły.
22:07Przerobić.
22:08Wiesz co? Pójdę z tobą do Wawrzyniaków.
22:11Może dowiem się czegoś ogróbem.
22:16Czy są nie kierownik ze spółdzielni?
22:18Czy oni tworują kurczęta albo krowy?
22:21A skąd on wie?
22:23Powiedział, żeby pani do nich przyszła, bo coś tam jest paszą.
22:27A czy ten gruby, co mieszka w szopie w Wawozie, to pani znajomy?
22:32A, ten w szopie. Jaki tam znajomy?
22:35Przyszedł, to mu pozwoliłam.
22:37A po co pytasz?
22:39Nie, nic, ja tylko tak.
22:43Nic, bo my tam ciągle przechodzimy.
22:46Panie Mietku.
22:48Niech pan zrobi dzieciom przyjemność, oprowadzi je po hucie, dobrze?
22:53Tak.
22:54Proszę bardzo.
22:55Proszę bardzo.
22:57Zachowujcie się tam przyzwoicie.
22:59Dobrze.
23:00Dojechali, prowadzimy gotową produkcję,
23:03tak jak naprawdę posługi przygotowały się nam,
23:09nawet kilka osób na tejgrupce.
23:12Dlatego tez postępujemy się dyskutnicami jak i dzieci.
23:15To czy my wywożyci się pociągnie?
23:17Tam dalej jest bocznica, ładuje się te skrzynie na pociąg, a potem wywodzi się w Polskę.
23:24Ale nie tylko, również jest za granicą.
23:27No, chodźmy teraz dalej.
23:36To jest piec do hartowania szkła.
23:40Tutaj hartuje się szyby samochodowe.
23:42Nasze szyby muszą być mocne, a przede wszystkim bezpieczne, rozumiecie?
23:47No to fajnie.
23:50Pana, a w jakiej temperaturze hartuje się szkło?
23:53No, to jest bardzo wysoka temperatura, około 600 stopni.
23:56A ile razy są mocniejsze od zwykłych?
23:58Sześć, osiem razy.
24:00Taka jest to randu.
24:17Muzyka
24:22Muzyka
24:35Chodźcie, otrzymujcie się.
24:40Tutaj wbije się szyby, następnie suszy, a ta pani sprawdza, czy wszystko jest dobrze wykonane.
24:51Czy te cienkie szyby są naprawdę bardzo mocne?
24:53No zaraz sam się przekonasz. Możesz nawet na nią wejść, proszę bardzo.
24:57Naprawdę?
24:58No spróbuj.
25:01Czy ta szyba na pewno nie pęknie?
25:02Nawet możesz poskakać. Nie bój się, spróbuj.
25:12A czy ja też mogę wejść?
25:14Oczywiście, proszę. Poskacz, ja chcę.
25:17A poza tym ta Ania... Ania, tak?
25:33Dziękuję bardzo.
25:34Ona chyba...
25:35Ona nie jest chyba za bardzo podobna do ciebie, o ile ja pamiętam.
25:38Wiesz, w tamtych czasach dziewczynki nosiły warkocze i ja też.
25:43Nie zwracałeś na mnie uwagi, więc skąd masz pamiętać?
25:45Jak to nie zwracałem na ciebie uwagi? To ty na mnie nie zwracałaś uwagi.
25:48A skąd?
25:48O, nie, nie, nieprawda, nieprawda.
25:50Dlatego ci podkładałam pinezki na ławkę.
25:52Ale ja dlatego cię musiałem ciągnąć za warkocze, żebyś na mnie zwróciła uwagi.
25:56A dlaczego mi po prostu nic powiedziała?
25:57Jesteśmy.
26:02O, wspaniale.
26:06A to wejdzie, dzieci, wejdzie. Wchodźcie, proszę, proszę.
26:11Przelejdzie.
26:12Bardzo nam się tutaj podobało.
26:14Pierwszy raz w kucie byłem.
26:15A co wam się najbardziej podobało?
26:17Ta szyba, co się tak ugina.
26:20Słuchaj, więc przyjedźcie koniecznie do nas.
26:23Poznasz Adama. Będzie bardzo miło.
26:25Dziękuję.
26:25Wiesz, tutaj ja mam adres zapisany, zaraz ci dam i przypominam ci tylko, że jedziesz cały czas wzdłuż wąwozu, a dom stoi za taką górką i on jest biały, z kolumnami, bardzo znaczny.
26:38Dobrze, dziękuję.
26:41No dzieci, uciekamy.
26:45Dziękujemy panu za wszystko, już raz dziękujemy.
26:48Do widzenia dzieci.
26:50Do zobaczenia.
26:52Do widzenia.
26:54Chodźcie, chodźcie.
26:58Przepraszam.
26:59Szybciej Aniu.
27:02Mamo.
27:04Tak?
27:05Ten cały dzieciata twój był na...
27:07Nie rozumiem czemu o to pytasz Aniu.
27:09Poza tym przyjaźniłam się z Jurkiem, kiedy jeszcze ciebie nie było na świecie.
27:13Ty też będziesz długo pamiętała Marka.
27:16Mama to teraz wszystko na mnie przerzuca.
27:19Niezłości, oni nic nie słyszą, to jest między nami.
27:22Czy Marek pilnuje mojego aparatu w kapliczce?
27:25Czy Marek pilnuje mojego aparatu w kapliczce?
27:27Škuj.
27:37Marek.
27:38Marek.
27:39Pa to wiesz.
27:40Ależ nám się schowował.
27:41Szukaliśmy cię chluk.
27:43Czrzo!
27:51Na co?
27:55Stój!
27:56Stój!
28:04Ktoś zostanie, mogę ja?
28:06Dobrze, chodzi mi.
28:13Jest?
28:15Tak.
28:24Jacek, daj mi scyzoryk.
28:31Ciekawe, kogo to przyniosło.
28:33Ale na pewno przestraszył się ten drugiego.
28:43Czy chociaż zdjęcie się udało?
28:54Zobaczymy w domu.
29:03Aaa, jesteście.
29:05Staj was, muszę gdzieś szukać.
29:07Nie, wybiegliśmy tylko na chwilę.
29:10Nie, nie jesteście głodni, może wam coś zrobić?
29:12Nie, dziękujemy, sami sobie zrobimy.
29:16Jak chcecie.
29:17Jak chcecie.
29:34Z tego zdjęcia to nikt się nie dowie, czy jedzą ręce.
29:37Źle był ustawiony aparat.
29:39Mogłaś sama założyć.
29:42Naprawdę?
29:43No niby, z psem Pikusem.
29:45Dajcie spokój.
29:52To chyba gruby.
29:56Czy to nie są ręce malarza?
29:58Też się tam kręci.
30:00A może to ktoś inny?
30:03Możliwe.
30:04Nie.
30:06Ale nie.
30:07Nie.
30:08Baka!
30:09Nie.
30:10Nie.
30:11Zodoinally.
30:12Nie.
30:13Nie.
30:14T21.
30:15Też.
30:16Zodość.
30:17Nie.
30:19Zerdzela.
30:20Nie.
30:21Zdoń.
30:23Zrozumiał.
30:24Zdło.
30:25Zdłoń.
30:26KONIEC
30:56KONIEC
Comments

Recommended