- 4 months ago
Category
📺
TVTranscript
00:00:00Muzyka
00:00:30Muzyka
00:01:00Muzyka
00:01:30Muzyka
00:01:52Proszę, proszę.
00:02:00Melduję się posłusznie, panie dyrektorze.
00:02:03Wybieraj się pan na urlop.
00:02:05Tak jest.
00:02:05Na rybki.
00:02:06Na rybki.
00:02:07Ja mam tu dla pana małą niespodziankę.
00:02:13Zna pan to?
00:02:14A.
00:02:18Korpus delicti.
00:02:21Kostiumy kąpielowe.
00:02:23Wiem, wiem.
00:02:25Dwa tysiące sztuk zniknęło ze składnicy centralnej w Paryżewie.
00:02:30Musimy teraz płacić odszkodowanie w wysokości 1 milion 685 tysięcy 404 złote i 70 groszy.
00:02:41Doskonale.
00:02:41To jest jedyny okazowy egzemplarz dołączony do akt.
00:02:45Kochany kolego, na urlopie będziecie mieli dużo wolnego czasu.
00:02:52Przyjrzyjcie te akta.
00:02:54O, tu na pewno kryje się zagadka zniknięcia całego transportu.
00:03:01O.
00:03:02Aha.
00:03:03Mam tu jeszcze dla pana delegację.
00:03:06Do Paryżewa.
00:03:08Hmm, rozejrzy się pan na miejscu.
00:03:11To nie zajmie panu więcej czasu jak dwa dni.
00:03:14A zresztą świeżego powietrza można zażywać tak dobrze tam, jak i gdzie indziej.
00:03:19Hehehehehe.
00:03:20Hehehehehe.
00:03:21Dwa ty.
00:03:22Dwa, na to.
00:03:23Dwa.
00:03:24Dwa.
00:03:27A na to.
00:03:28A na to.
00:03:29A na to.
00:03:30No, chodź, że.
00:03:32No, połóż.
00:03:33Masz mańczka.
00:03:34Masz mańczka.
00:03:35Właśnie.
00:03:36Przecież ty nigdy rek nie wolny wejść.
00:03:38Dwa, na to.
00:03:39Dwa, na to.
00:03:40Dwa, na to.
00:03:41Dwa, na to.
00:03:42Dwa, na to.
00:03:43Dwa, na to.
00:03:44Dwa, na to.
00:03:45Dwa, na to.
00:03:46Dwa, na to.
00:03:47No i mój przyjaciół, proszę pisać teraz do plejku.
00:03:52Proszę pisać, do nas przyjechać.
00:03:54Przepraszam, przepraszam.
00:03:57Nie, nie, nie!
00:03:59Proszę uważać, proszę pana!
00:04:01Nie mogę się uciekać, proszę.
00:04:03A na to jest pa na to siatka, na to jest pa na to.
00:04:07Proszę, proszę pisać, pisać, na to się uciekać.
00:04:09Dobrze, na to się uciekać.
00:04:11Proszę, proszę pana, przyjechać.
00:04:13A na to jest przyjechać.
00:04:15Paniuszka, już!
00:04:17Dobrze!
00:04:19Dobrze, proszę, kochaj!
00:04:21A na to?
00:04:23Panie!
00:04:25Paniuszka!
00:04:27Paniuszka!
00:04:29Przepraszam, sorry.
00:04:33Bo myślałem, że pańska żona to też jest moja family, no?
00:04:37A nie szkodzi, nie szkodzi.
00:04:39W takim zamieszaniu wszystko się może zdarzyć.
00:04:41To jest sior.
00:04:43Ale rodzinę to pan ma dużo, dużo.
00:04:47O, jest!
00:04:48Si, wiecie pan jakicham do Amalki.
00:04:50To miałem brata i syster, you know.
00:04:53Syster, you know.
00:04:55A teraz tyle tego!
00:04:57Jak wy to robicie?
00:04:58Ano tak!
00:04:59I tu jeszcze nie wszystko.
00:05:01Teraz traveluję do Grębolina.
00:05:03Ilu tam zastanę, nie wiem.
00:05:05O, przepraszam pana.
00:05:07O, proszę.
00:05:09Ale drogi, to wy macie very bad man.
00:05:11Dlatego wziąłem sleeping.
00:05:13A, a pan ma własny samochód tutaj?
00:05:15Sior, dyplomat.
00:05:17O, muszę prosić sleepingmana, żeby mnie obudził rajd przed Grębolinem.
00:05:21Or rajd ja pana obudzę.
00:05:23O, o które on jest w Grębolinie?
00:05:25O 3.25.
00:05:26No to ja pana wzbudzę o 3.
00:05:28Punktualnie jak w zegarku.
00:05:30Dzięki.
00:05:31Ja nie śpię w pociągu.
00:05:32O, to może pan chce pigus na sen.
00:05:34A dziękuję.
00:05:35Żadne pigus, bo ja się wyśpię na urlopie.
00:05:38Ja nie używam narkotyków.
00:05:41A ja wezmę.
00:05:42Bo mnie od tej naszej, tej naszej polskiej gościnności,
00:05:45od tych drinków, od tej wódki, to mi się w głowie kręczy.
00:05:50Mam chatko, you know.
00:05:51Chatko, you know.
00:05:53Thank you very much.
00:05:55Okay.
00:05:56Sure.
00:05:57Good night.
00:06:11Oni, Grębolin!
00:06:13Grębolin!
00:06:19Grębolin!
00:06:25My God.
00:06:27My God.
00:06:31My God.
00:06:33My God.
00:06:45Bagaż!
00:06:47Bagaż!
00:06:49My bagaż!
00:06:51Bagaż!
00:06:57Halo!
00:06:59Rodaku!
00:07:01Thank you very much!
00:07:03Rodaku, wstawaj!
00:07:07Ubranie!
00:07:09Gdzie moje?
00:07:11Gdzie moje?
00:07:13Gdzie moje?
00:07:15Gdzie moje ubranie?
00:07:17Drogaluska!
00:07:19Drogaluska!
00:07:21Drogaluska!
00:07:23Gdzie?
00:07:25Gdzie moje?
00:07:27Gdzie moje?
00:07:29Gdzie moje?
00:07:31Gdzie moje?
00:07:33Pajnadowicz!
00:07:35Pajnadowicz!
00:07:37Pajnadowicz!
00:07:39Halo!
00:07:41Zatrzymaj pan pociąg!
00:07:43Zatrzymaj pan pociąg!
00:07:45Panie!
00:07:47On wziął moje ubranie i zostawi mi tylko sam!
00:07:49Zatrzymaj pan ubranie!
00:07:51Władam pana!
00:07:52Trudnic!
00:07:53Trudnic!
00:07:54Bierze pan jego ubranie!
00:07:55Ale jak to jego ubranie?
00:07:57Kto jest hamulec?
00:07:59T Restaurace!
00:08:04Budzyłem przepisowo!
00:08:06Ale co?
00:08:07Przepisowo?
00:08:08Panie!
00:08:09On wziął moje ubranie!
00:08:10Niech pan zatrzyma pociąg!
00:08:11Błagam!
00:08:12Niech pan zatrzyma!
00:08:13Proszę iść do kierownika!
00:08:15A, proszę idź do diabła!
00:08:16Co?
00:08:19Musimy coś zjeść
00:08:28Do Paryżewa jeszcze kawał drogi
00:08:31Paryżew, Paryżew, ważny obiekt
00:08:33Mnie się wydaje, że z tymi kostiumami kąpielowymi
00:08:36To będzie taka sama afera jak w płydźwi
00:08:38A ja wam mówię, że nie takie kombinacje się robiło
00:08:42I zawsze wszystko grało
00:08:43Wglądrze kasa będzie pełna
00:08:44Kasa, Paryżewie kasa
00:08:47W Mediolanie to ja kasy robiłem
00:08:48Afera, są kostiumy, nie ma kostiumów
00:08:54I tak ziemia się spłaszcza
00:08:57Klimat się zmienia
00:08:58Jeszcze jeden sputnik łubu dół
00:09:00I koniec
00:09:02A to pan
00:09:06No według kodeksu
00:09:09Może pan ubrać jego ubranie
00:09:11Ale to ubranie, ubranie
00:09:13On mi zabrał wszystkie akta
00:09:15Papiery, wagi państwowej
00:09:18Proszę
00:09:18Został tylko załącznik
00:09:20Korpus delicti
00:09:22O wszem
00:09:23Korpusik dziczego
00:09:25Ale proszę
00:09:26Proszę, bez głupich żartów
00:09:28Ja jestem poważny człowiek
00:09:31Ma pan tutaj mój adres warszawski
00:09:33W razie co
00:09:34A ja teraz jadę do Paryżewa w sprawie służbowej
00:09:37No to pospies, że pan
00:09:39Bo zaraz będzie przesiadka
00:09:40Co, już przesiadka
00:09:42No, mówiłem nie
00:09:47Tutaj już może
00:09:51Jeszcze raz
00:09:53Są
00:10:00KONIEC
00:10:30Przepraszam, czy są miejsca wolne?
00:10:38Wszystkie miejsca zajęte.
00:10:40Widział pan przecież, że przedział zarezerwowany.
00:10:43No to, sure.
00:10:46Goodbye very much.
00:10:49Okay, please.
00:10:53Cudzoziemiec. Rodak z zagranicy.
00:10:57Prosimy bardzo do nas, prosimy.
00:10:59Pewnie z wizytą do rodziny, co?
00:11:01Tyle o ile.
00:11:02Do Paryżewa jadę.
00:11:04No to świetnie.
00:11:05To pojedziemy razem.
00:11:07Interesy, co?
00:11:09USA?
00:11:11Andia.
00:11:13Kanada.
00:11:15Pan pozwoli, że się przedstawię.
00:11:17Profesor nadzwyczajny i redaktor nieodpowiedzialny Apollo Goddard.
00:11:21Nowe rodzi się w bólach.
00:11:22Odcinamy pępowinę przeszłości, łącząc się z embrionami postępów.
00:11:26Pan ginekolo?
00:11:27Kulturalny.
00:11:28Działacz kulturalny.
00:11:29A to jest mój zespół.
00:11:30Proszę bardzo.
00:11:33Znana śpiewaczka scen krajowych.
00:11:36Jak się pani nazywa?
00:11:37Barbara Kwaśniewska.
00:11:38Pozwolę pan.
00:11:39Karuzelli.
00:11:41Światowej sławy tenor i virtuos.
00:11:43Mi, mi, mi, mi, mi.
00:11:44Kowalski.
00:11:45Proszę.
00:11:45Kwaśniewska.
00:11:46Kwaśniewska.
00:11:47Przecież ma to tutejsza.
00:11:49Słaby głosik.
00:11:50Ale element w naszym turnie raczej przypadkowy.
00:11:52No raz może ze mną zaśpiewać, ale nie więcej.
00:11:55Panie kolego, ja tu jednak jestem siłą kierowniczą.
00:11:59Pan pozwoli.
00:12:00To skorały komik fenomenalny.
00:12:02Nie warto, panie.
00:12:03Nie warto.
00:12:03I tak klimat się zmienia.
00:12:05Wybuchy na słońcu, atomy, sputniki, łubudu.
00:12:10I koniec.
00:12:11O!
00:12:12O!
00:12:13Teraz, przepraszam.
00:12:15Przepraszam, skąd pan to wziął?
00:12:17Z pańskiej kieszeni.
00:12:19Z mojej kieszeni?
00:12:21Jaki piękny kostium.
00:12:23Teraz chwileczkę, przepraszam bardzo.
00:12:24Chwileczkę.
00:12:26Pana interesują kostiumy kąpielowe?
00:12:31Rozumiem, rozumiem.
00:12:34Nie no, raczej opakowanie.
00:12:37Pana interesuje zawartość, co?
00:12:40Łopca gwiazd?
00:12:41Film artyst?
00:12:42Nie, skatuj.
00:12:44Panie, nie mógł pan lepiej trafić.
00:12:46Ja właśnie organizuję konkurs piękności w Paryżewie.
00:12:49Panie, ćwiga się tę kulturę.
00:12:51Podnosi się, proszę.
00:12:52O!
00:12:53To są finalistki moich poprzednich etapów.
00:12:56Miss Mława, Miss Sochaczew, Miss Bełchaty.
00:12:59Co?
00:13:00Rodak!
00:13:02Genialna myśl.
00:13:03A gdyby rodak zasiadł za stołem jako przewodniczący punkty,
00:13:07co?
00:13:08Genialne.
00:13:08Pan Manosa, łowca gwiazd.
00:13:10Robimy mały zespolik i jedziemy w turnę.
00:13:13Proszę pana, karuzeli, takie litery i zasuwamy USA, Kanada,
00:13:18Wenezuela, Caracas, taka forza.
00:13:21Nie warto.
00:13:22I tak klimat się zmienia.
00:13:24Ubuduj i koniec.
00:13:25Jadą.
00:13:30Jadą!
00:13:31Jadą!
00:13:31Jadą!
00:13:32Jadą!
00:13:33Jadą!
00:13:34Koleś!
00:13:34Koleś!
00:13:35Koleś!
00:13:36A co?
00:13:37Koleś!
00:13:38Słuchajcie, widać już palytę.
00:14:05Ono mimi.
00:14:07Ono mimi.
00:14:08Basi?
00:14:09Panu Basi, przepraszam, pani jest tutejsza, z Paryżewa.
00:14:12Tak, mieszkam tu z mamą.
00:14:14Od razu wiedziałem, że pani nie ma nic wspólnego z tym.
00:14:18Mam do pani zaufanie.
00:14:20Ten postum, co pani...
00:14:21Bardzo ładny.
00:14:22Bardzo ładny, ale tu chodzi o miliony.
00:14:24Pani musi ze mną pojechać do hotelu.
00:14:27O, co pan sobie myśli?
00:14:29Ale co, ja nie, przepraszam bardzo, ja nie myślę, ja jestem żonaty człowiek.
00:14:33Ja muszę z panią porozmawiać.
00:14:35Ale...
00:14:35Pani musi mi pomóc.
00:14:37Muzyka
00:14:39Muzyka
00:14:39Muzyka
00:15:09Obywatelski, rewolucja kulturalna, która jak płomień ogarnia cały kraj, dotarła i do waszego pięknego miasta.
00:15:30Nowe rodzi się w bólach, a odcinając pełnic łączącą embriony przeszłości z pępoliną przyszłości, znosimy wysoko kawianiec kultury i sztuki i pełną piersią wołamy, nasi sławni artyści, niech żyją!
00:16:00A wraz z nimi niech żyje nasz drogi rodak z Kanady, przedstawiciel amerykańskiego koncernu filmowego i honorowy członek, czyli konkursu na mistrę Paryżena, Mr. Kowalski!
00:16:20Panowie, panowie, no bez takiego barbarzyńskiego entuzjazmu, gość nieprzyzwyczajony, może do samochodu pan pozwoli, prosimy pana bardzo, prosimy.
00:16:50Dzieci, trzeba, proszę!
00:17:00Dzień dobry.
00:17:30Buello, buello, w tych oczach promienie z te gwiazdy zubiły.
00:17:38Co to ma znaczyć? Panienka z dobrego domu nie włóczy się po dworcach.
00:17:46I to jeszcze rzuca w dodatku obcym mężczyznom kwiaty pod nogi.
00:17:50Czy ty wiesz, że twoja matka z domu jest gdzie leciska?
00:17:52Wiem, ale ja chciałem oddać hołd.
00:17:54Porządni ludzie nic nikomu nie oddają. Masz w tej chwili do domu!
00:18:00Dzień dobry.
00:18:02Dzień dobry.
00:18:04Dzień dobry.
00:18:06Dzień dobry.
00:18:08Dzień dobry.
00:18:10Dzień dobry.
00:18:12Dzień dobry.
00:18:14Dzień dobry.
00:18:16Dzień dobry.
00:18:18Dzień dobry.
00:18:20Dzień dobry.
00:18:22Dzień dobry.
00:18:24Dzień dobry.
00:18:26Dzień dobry.
00:18:28Dzień dobry.
00:18:30Dzień dobry.
00:18:32Dzień dobry.
00:18:34Dzień dobry.
00:18:36Dzień dobry.
00:18:38Dzień dobry.
00:18:40Właśnie tu jest apartament pana.
00:18:59Mister, pan pozwoli?
00:19:01André.
00:19:02André, bardzo przepraszam, ja z panem Basią.
00:19:09Kilka słów tylko, dobrze?
00:19:11Ale prosimy, bardzo, bardzo, bardzo.
00:19:15Niech pani pozwoli.
00:19:19A panowie w jakiejś sprawie?
00:19:23Proszę.
00:19:24Proszę, proszę bardzo.
00:19:27Proszę, niech się panowie nie krępują.
00:19:29Proszę bardzo, ale jeżeli panowie by sobie czegoś potrzebowali,
00:19:33to niech panowie...
00:19:35O!
00:19:39Niech pani popatrzy, na co narażeni są w naszym kraju turyści zagraniczni.
00:19:46O, przecież wszystkie jak guziki poszły.
00:19:51No i noga mnie strasznie boli.
00:19:54Widocznie ktoś mnie w tym tłumie kopnął.
00:19:58O, przepraszam bardzo.
00:20:04Bardzo panu współczuję.
00:20:06Ale o co właściwie chodzi?
00:20:10Panno Basiu, mam dla pani, mam do pani wielkie zaufanie.
00:20:17To mi pan mówił.
00:20:18To mi pan mówił.
00:20:19Ja jestem uczciwy człowiek, naprawdę.
00:20:22To też słyszałam.
00:20:25To jest taka, jakaś zawikłana sprawa.
00:20:29Pani musi mi pomóc.
00:20:31Panno Basie, pani musi.
00:20:36A to co?
00:20:37Skąd się pani tu wzięła?
00:20:40Ja w sprawie angaż mało do filmu.
00:20:43W talii sześćdziesiąt trzy, w biodrach dziewięćdziesiąt pięć, w biuście sto dwa.
00:21:04A w głowie?
00:21:06Proszę natychmiast wyjść.
00:21:09Proszę natychmiast wyjść.
00:21:13Proszę wyjść.
00:21:20Panno Basiu, i reczkę.
00:21:22Panno Basiu, niech pan i reczkę pójść.
00:21:25I to jest dzisiejsza młodzież.
00:21:27Drogi rodaku, przepraszam za ten incydent.
00:21:30Czy takie coś potrafi się dziś zachować?
00:21:32Właśnie, właśnie.
00:21:34Demoralizacja i zepsucie, proszę pana rodaka.
00:21:36I takie coś myśli, że może reprezentować nasze obywatelstwo w stolicy albo i za granicą.
00:21:41Tak, tak.
00:21:42Ale na to trzeba coś więcej.
00:21:44Trochę taktu skromności.
00:21:47Dobrego urodzenia.
00:21:49Pan pozwoli.
00:21:50Z Cielencińska jestem z domu.
00:21:52Mi z Paryżewa z roku 1935.
00:21:56Ale jeśli pan rodak pozwoli, to ja mogę jeszcze i dziś się po rządze.
00:22:01Ale to, to, to, to...
00:22:02Proszę...
00:22:03Co się tu dzieje?
00:22:04A?
00:22:05A?
00:22:05A?
00:22:05A?
00:22:05A?
00:22:06A?
00:22:06A?
00:22:07A?
00:22:07A?
00:22:07Depravator, na milicję pójdę.
00:22:32Paryżewa, na milicję pójdę, na milicję pójdę, na milicję pójdę.
00:22:37Paryżewa, na milicję pójdę, na milicję pójdę.
00:22:46Paryżewa, na milicję pójdę, na milicję pójdę.
00:23:16Paryżewa, na milicję pójdę.
00:23:46Paryżewa, na milicję pójdę.
00:23:52Paryżewa, na milicję pójdę.
00:23:54Muzyka
00:24:23Muzyka
00:24:35To, panienka z dobrego domu wuczy się po piwnicach?
00:24:38Ja w twoim wieku nigdy nie chodziłam do piwnicy!
00:24:40Mama tego nie rozumie, nie rozumie.
00:24:42Ja nie rozumiem, nie rozumiem!
00:24:44Smarka, coś podobnego. Ja nie rozumiem.
00:24:48Muzyka
00:24:50Co za bezczelność!
00:24:52Goń nas!
00:24:53Nie mnie mama nie kompromituje!
00:24:55Muzyka
00:24:55Gdzie on się pociął?
00:25:00Pod ziemię się zadań, co?
00:25:02Piwnice to jak raz na zawsze wywiezło.
00:25:05Pójdę tam do nich i wszystko im wygarnę.
00:25:08Panienka z dobrego domu tak się nie nachowuje.
00:25:10Muzyka
00:25:11Muzyka
00:25:18Czekaj! On tu gdzieś musi być!
00:25:19Muzyka
00:25:23Muzyka
00:25:29Muzyka
00:25:31Muzyka
00:25:33Muzyka
00:26:01Muzyka
00:26:02Muzyka
00:26:10Muzyka
00:26:11Muzyka
00:26:12Muzyka
00:26:13Muzyka
00:26:14Muzyka
00:26:15Muzyka
00:26:16Muzyka
00:26:17Uspakujcie się!
00:26:18No jak? Jak ja wam mogę pomóc?
00:26:21A co ja mam wspólnego z tą samą imprezą?
00:26:23Po prostu godoć zobaczył mnie w naszym teatrze studenckim, dowiedział się, że jestem z Paryżewa, no i zaangażował mnie za parę groszy!
00:26:31A przy okazji zobaczę mamę!
00:26:33No!
00:26:34Muzyka
00:26:35A przy okazji zobaczę mamę!
00:26:36Muzyka
00:26:37Wiadomo, że jesteś tłumaczką tego Amerykanina!
00:26:40Tłumaczką!
00:26:41Właśnie od paru godzin nie mogę go zrozumieć!
00:26:43Właśnie, bo ja tu do Panny Basi.
00:27:02Halo, mister, komansować!
00:27:07Silans, silans, fotel, fotel narodaka!
00:27:12Sit down, messie, miss!
00:27:17Petite presentation!
00:27:20W imieniu naszego klubu, czterdzieści i cztery litery,
00:27:27łączącego najwspanialsze tradycje naszego narodu z nowoczesną treścią,
00:27:35I am in honor, czyli mam honor,
00:27:38powitać cię, drogi rodaku!
00:27:42Buongiorno tristessa!
00:27:45Korzystając ze szczęśliwego trafu,
00:27:48chcieliśmy przedstawić w ramach eliminacji pewne nasze dezideraty,
00:27:51które Pana, jako wybitnego eksperta i wielkiego kolegę powinny zbulwersować.
00:27:57Chodzi o nasze babstul dysk!
00:28:00Pardon, komsy, komsa.
00:28:02A więc niech przemówią fakty!
00:28:05Sit down!
00:28:07Wszyscy na plan! Wszyscy na plan!
00:28:09Wszyscy na plan!
00:28:21Exposition de Jupiter!
00:28:24Ex...
00:28:25Chciałeś na plan!
00:28:28Kamerę na plan!
00:28:29Kamerę na plan!
00:28:31Rzuć się obiektywem w lewo!
00:28:32Rzuć się obiektywem w lewo!
00:28:33Rzuć obiektywem w lewo!
00:28:38Playback! Ready?
00:28:43Playback!
00:28:44Yes, playback!
00:28:50Cisza!
00:28:51Cisza!
00:28:52Cisza!
00:28:53Cisza!
00:28:55Tak, za klant?
00:28:56Tak, za klant!
00:28:57Allo!
00:29:01Cisza!
00:29:07Cisza!
00:29:09Coś?
00:29:10Znowu szafa?
00:29:14To adekwatna i równoległa interpretacja Afanasiewa.
00:29:18Człowiek z szafą jako relikt epoki dylubialnej.
00:29:22Łączy i nie libido!
00:29:24Determiniz paliatywne w kategoriach absolutów,
00:29:26antycypując za percepcjach respektów retrospektywnych.
00:29:29Otry!
00:29:32Spiralna budowa lączy!
00:29:34Ok, jedziemy dalej.
00:29:35Rytmizacja kadru.
00:29:36tabs.
00:29:37Na okybiscjot ou
00:29:44o sp 분들은
00:29:49rytmizacja kadru...
00:29:52Polkarieta
00:29:54urzany
00:29:56Polkarietu
00:29:58Rytmizacja kadru.
00:30:07Wewnątrzkadrowy montaż pionu.
00:30:17Adekwatna dramatyzacja detalu.
00:30:20Czyli mówiąc prościej, babki klasa, nie?
00:30:22Co? Pan się dziwi, skąd się tak zna zagadnienia pracy w filmie, co?
00:30:29No cóż, jest się absolwentem kursów korespondencyjnych wiedzy tajemnej o wszechbycie i sztuce.
00:30:37Profesora nadzwyczajnego dżezo, radio, tele, patolofilmografom analogii Gerwazego Pajacykiewicza.
00:30:45I w razie potrzeby, to ja mogę bezwzględnie uczestniczyć w ramach koprodukcji.
00:30:54Niech się Rodak zdeklaruje.
00:30:57No, no prosimy, Rodak się deklaruje.
00:30:59Nie, nie, no prosimy, Rodak się deklaruje.
00:31:02A, adekwatnie, dywualnie, telepatolope, perikolozos porgersi, interpedes, no sputare nel lacars.
00:31:21Pana Basia, niech mnie Pani ratuje.
00:31:23Się Pan nie krępuje, mów Pan po angielsku.
00:31:26Engles, engles.
00:31:27No tłumacz, Baśka, tłumacz.
00:31:28Mr. Kowalski mówi, że jest poważnym człowiekiem i obdarza Was zaufaniem.
00:31:37Musimy stąd wyjść.
00:31:39Obiecuje poparcie w wyborze kandydatek i pozdrawia Was w imieniu Rodaków za oceanu.
00:31:48Masiu, może by Pani ze mną poszła na kolację.
00:31:52I zaprasza wszystkich na kolację.
00:31:58Nie, nie, nie, nie, porozumienie.
00:32:03Nie, nie, nie, porozumienie.
00:32:05Nie, nie, nie, porozumienie.
00:32:07Nie, nie, nie, porozumienie.
00:32:07Nie, nie, nie, nie, porozumienie.
00:32:07Nie.
00:32:12Wódeczka eksportowa, kira soł, koniak, blackberry.
00:32:14Ale nie, nie, ja tylko piję sok.
00:32:17Nie.
00:32:17A propos, a propos jaki soczek teraz najmodniejszy na zachodzie, to?
00:32:21No, bananasowy, eukaliptusowy, oranżowy, juicowy.
00:32:28Ale najbardziej lubię sok ogórkowy.
00:32:32Z piszonych ogórków polecam.
00:32:34Proszę Państwa, to są szczyty perwersji intelektualnej.
00:32:39Sok ogórkowy, wszyscy pijemy sok ogórkowy, dobra?
00:32:43Proszę Państwa, ostatnio na zachodzie, obok hula hop,
00:32:47najmniejszy szaw ogówny sok ogórkowy.
00:32:51Sok i hula hop!
00:32:53Sok i hula hop!
00:32:55Sok i hula hop!
00:32:57Sok i hula hop!
00:33:00Sok i hula hop!
00:33:02Tam się dzieje na Amerykaniach.
00:33:04Musisz to zawałkać.
00:33:06Cholera ciężko będzie.
00:33:07Gość z Polska.
00:33:09Pano Nobasiu, Pano Nobasiu, Pani jest tutejsza.
00:33:13Pani mi musi powiedzieć o...
00:33:14O Paryże, nie?
00:33:16Taki.
00:33:17Chwileczkę.
00:33:18Chłopaki!
00:33:19Ale nie nie, Pano Nobasiu, soczek ogórkowy.
00:33:27Acaba, przy tamtunie,
00:33:27konta szczęło,
00:33:42wersji,
00:33:43Jeden zbiera znaczki lub żetony
00:33:54Drugi marzy przy dźwięku okary
00:33:57Jeden z życia jest zadowolony
00:34:01Drugi ważny chce być jak mandaryn
00:34:06Jeden pragnie zdobyć górską
00:34:10W dźwinnym morze tkwi poety ćwierć
00:34:13Każdy ma odmienny jakiś dryk i bzik
00:34:16I ja mam swoje małe hobby też
00:34:23Miasteczko, w którym wiecznie pada deszcz
00:34:28Parasol ty i ja codziennie
00:34:34Parasol ty i ja niezmiennie
00:34:40Idziemy tak wytroje po najśmieszniejszym z miast
00:34:46I patrzę w oczy twoje
00:34:49I czytam z nich jak z gwiazd tą samą ciągle trasą codziennie
00:34:55Już zawsze bym tak z tobą szła niezmiennie
00:35:00Nasz stary druh parasol
00:35:04A pod nim ty i ja
00:35:06Parasol ty i ja
00:35:10Jedna rzeźbi druga róż z ręki
00:35:19I na łzy wylewa nad pianolod
00:35:23Jedną cieszy światek i malejki
00:35:27Druga pragnie brygidą być lol
00:35:31Jedna jest z ekwilibrystą
00:35:35Ekspina umie zrobić pyszny keks
00:35:38Każda ma odmienny jakiś dryk i bzik
00:35:41I ja mam w zwolnie małe kopi też
00:35:48Miasteczko, w którym wiecznie pada
00:35:52Albo siurka, ciurka, siąpi, kapie
00:35:56Drobi, kropi, mrzyj lub chlapie deszcz
00:36:00Parasol ty i ja, codziennie
00:36:04Parasol ty i ja, niezmiennie
00:36:09Idziemy tak, że to jest
00:36:13Daj, że to jest mniejszy dnia
00:36:15I patrzę, czy to jest
00:36:18Proszę pana, może pan mi pozbyt
00:36:19Jak zwiat tą samą ciągle trasą codziennie
00:36:23Co by tutaj...
00:36:25Już zawsze bym tak z tobą szła niezmiennie
00:36:28Nasz stary druh, parasol ty i ja
00:36:32A pod nim ty i ja
00:36:34Proszę pana, to może na początek pieczereczki
00:36:37A w takim razie dwa razy
00:36:39Służę uprzejmie
00:36:40Co to?
00:36:41To jest soczek z obo
00:36:43Dzień i ja
00:36:53To ja idę, do widzenia, do widzenia
00:36:55Panu Basiu
00:36:57Muszę odwiedzić rodzinę
00:36:58Ale nie, panu Basiu
00:36:59Panaty, Anator Kowalski
00:37:01Anator Kowalski z Kanady? Z jakiej Kanady?
00:37:04Zameldował się na dowód osobista, nie Baszko?
00:37:06Micho wie co za facet
00:37:08Zaczepił jakąś nieletnią
00:37:09Matka skarżyła się na komisariacie
00:37:11To zamknąć go i koniec
00:37:12To nie takie proste
00:37:14Mamy swoje metody
00:37:16Dedukcja
00:37:17Żelazna logika
00:37:18Sam wpadnie w potrzas i...
00:37:22Oooo
00:37:23Jak na sezon ogórkowy można powiedzieć, że wesoły
00:37:26Że wesoły
00:37:27Znamy się, nie znamy się
00:37:29Nie znamy się, Kowalski jestem bardzo...
00:37:31Polskiewicz, profesor nadzwyczajny
00:37:33A znam jednego Kowalskiego, wysokiego wzrostu
00:37:36Takiej bez prawej ręki
00:37:37Ale mniemam, że to nie pan
00:37:39A no nie...
00:37:40Chyba nie ja
00:37:41No
00:37:42A więc, żeby nie znajomi stali się znajomymi
00:37:44To należy się zapoznać, że tak naukowo się wyrażę
00:37:47Soczek
00:37:48Soczek?
00:37:49Tak
00:37:50Martini
00:37:56Że tak pozwoli się sobie zainterpelować
00:37:58Rodak z Kanady, słyszałem
00:38:00No to...
00:38:01Boże
00:38:02Aha
00:38:03Antyki
00:38:04Obrazy mistrzów renesansu
00:38:06A co? A pan historik sztuki?
00:38:08Jak historyk, jak historyk
00:38:10No ale transakcję skutecznić może
00:38:12No
00:38:13A może by pan na gwiazdę reflektował?
00:38:16Ale... no jaką by?
00:38:17No jaką by? Filmową
00:38:31Oto moje obecne aktualia, że się tak wyrażę
00:38:34Lola, przedstaw się
00:38:36My, dżentelmeny z fakultetu, a my zawsze znajdziemy wspólne aktualia, że się tak wyrażę
00:38:41Pan mnie wołał
00:38:43A tak, tak, tak
00:38:44Bardzo proszę
00:38:45Dawid, papuśka
00:38:46Pana chuneczek proszę
00:38:50Dwadzieścia jeden stówek osiemdziesiąt groszy
00:38:52Dwadzieścia jeden czego?
00:38:54Dwa tysiące sto złotych osiemdziesiąt groszy
00:38:56To ja podpiszę
00:39:00Gotóweczka panie Rodak
00:39:02Ale nie no, przyślą mi jutro
00:39:04Z Kanady
00:39:05Z Kanady
00:39:06Z Kanady
00:39:07A to co?
00:39:08Co?
00:39:12Koniaczek
00:39:13To znaczy...
00:39:14Ale nie pani, nie było żadnego koniaczku
00:39:21Halo
00:39:22Halo, Warszawa
00:39:24Halo, Maniuśka
00:39:27Co, nie słychać?
00:39:29Tu Amatol
00:39:31Twój mąż
00:39:32Tak, Maniuśka
00:39:35Przyszli mi natychmiast telegraficznie trzy tysiące złotych
00:39:39Słownie trzy tysiące złotych
00:39:42No, miałem wydatki
00:39:45No tak, no, kolacja
00:39:48W Paryżewie
00:39:51Jestem na tropie
00:39:53Szajkę mam już w garści
00:39:56W garści, w garści
00:39:58Ale koszta rosną przez jedną dziewczynę
00:40:00Co?
00:40:03W czym towarzystwie były?
00:40:06Chwileczkę
00:40:17Co, co, co, co pani tu robi?
00:40:19Co to jest?
00:40:21To nic nie będzie
00:40:23To nic nie będzie
00:40:25Tu, tu nie sadzawka
00:40:27Proszę stąd wyjść
00:40:30Dzień
00:40:36Halo?
00:40:37Maniuśka?
00:40:38W porządku
00:40:39Już, już
00:40:40Chwileczkę
00:40:42Przepraszam, jeszcze adapter
00:40:44Też
00:40:49Halo?
00:40:51Była tu jedna łabędzica, ale ja wyrzuciłem je
00:40:58Halo?
00:41:00Halo?
00:41:01Manieśka
00:41:03Manieśka
00:41:05Manieśka
00:41:07Manieśka
00:41:09Manieśka
00:41:10A, jest pan nareszcie.
00:41:25No bo dopiero mam próbki.
00:41:26Pan wie, wszyscy człowieka tu znają, patrzą na ręce.
00:41:29W tych warunkach muszę pracować w długie.
00:41:31Ej, dobrze, dobrze.
00:41:33No i co to jest?
00:41:35No bo tu go podrzucili.
00:41:36A, to podrzuci. A to co?
00:41:38Ona poszła za szybko.
00:41:39Aha, za szybko panu poszła.
00:41:40A tu co to jest?
00:41:41Samochód pojechał jeszcze.
00:41:42Aha.
00:41:43No, to jedno ewentualnie.
00:41:47Zaraz, chwileczka.
00:41:50No a z kostiumami kąpielowymi nic?
00:41:52A jakby się coś zaaranżowało to?
00:41:55Pan wie, o jakie kostiumy chodzi.
00:41:57Panie, to jest sprawa gardłowa.
00:41:58To będzie ciężko.
00:42:00Pan wie, kostiumy i paryże.
00:42:02No, już niech pan idzie i załatw.
00:42:05To do widzenia.
00:42:06Pan wieikum.
00:42:17KONIEC
00:42:47Dzień dobry Państwu.
00:43:03Tu radiowanzon centralny w Paryżewie nadajemy koncert życzeń wielkiemu rodakowi z Kanady,
00:43:09Panu Anatologi Kowalskiemu wyrazy sympatii i uznania wraz z wiązanką z własnego ogródka zasyła ta, która myśli.
00:43:20Do życzeń wszystkiego, co szczęściem się zwie, dołącza się Leokadia Kuraś, ukrywająca się pod pseudonimem Cichej Wielwicielki
00:43:30Oraz myla, byla i lila, bukwa subny, a także wygłaszająca niniejsze życzenia.
00:43:41Nie czują się aż wstyd, pomazając miejsce zorań oraz różnych innych ryb.
00:43:47Wybieraj list!
00:43:49Większy je na krok z Kanady, Rysia!
00:43:52Większy je na krok z Kanady, Rysia!
00:43:55Większy je na krok z Kanady, Rysia!
00:43:59Nie czujesz!
00:44:01Większy je LINKA!
00:44:02Większy je na krok z Kanady, Rysia!
00:44:04hof�� frequent 72%
00:44:06Grüksy ye na krokway do Missionary
00:44:08Nie czujesz!
00:44:08Nie czujesz!
00:44:09Nie czujesz!
00:44:10Muzyka
00:44:11Miкусzę w z Kicitoum na krok z Kanady, Rysia!
00:44:14Nie czujesz!
00:44:16Endisz nie czujesz!
00:44:17Nie czujesz!
00:44:19Tak ihan poznaninch comes Series przy ertar widzę!
00:44:21Zdjęcia i montaż
00:44:51Zdjęcia i montaż
00:45:21Zdjęcia i montaż
00:45:51Zdjęcia i montaż
00:46:21Zdjęcia i montaż
00:46:51Zdjęcia i montaż
00:47:21Zdjęcia i montaż
00:47:51Zdjęcia i montaż
00:48:21Zdjęcia i montaż
00:48:51Zdjęcia i montaż
00:49:21Zdjęcia i montaż
00:49:51Zdjęcia i montaż
00:50:21Zdjęcia i montaż
00:50:51Zdjęcia i montaż
00:51:21Zdjęcia i montaż
00:51:51Zdjęcia i montaż
00:52:20Zdjęcia i montaż
00:52:50Zdjęcia i montaż
00:53:20Zdjęcia i montaż
00:53:50Zdjęcia i montaż
00:54:20Zdjęcia i montaż
00:54:50Zdjęcia i montaż
00:55:20Zdjęcia i montaż
00:55:50Zdjęcia i montaż
00:56:20Zdjęcia i montaż
00:56:50Zdjęcia i montaż
00:57:20Zdjęcia i montaż
00:57:50Zdjęcia i montaż
00:58:20Zdjęcia i montaż
00:58:50Zdjęcia i montaż
00:59:20Zdjęcia i montaż
00:59:50Zdjęcia i montaż
01:00:20Zdjęcia i montaż
01:00:50Zdjęcia i montaż
01:01:20Zdjęcia i montaż
01:01:50Do Argentyny
01:02:20Zdjęcia i montaż
01:02:50Panie inspektorze
01:03:20Zdjęcia i montaż
01:03:50Zdjęcia i montaż
01:04:50Zdjęcia i montaż
01:05:20O proszę wychodzić
01:05:50A pan dyrektor
01:06:20To może ja bym się
01:06:50Zdjęcia i montaż
01:07:20Zdjęcia i montaż
01:07:50Maniuś
01:08:20Zdjęcia i montaż
01:08:50A więc tak postępuje
01:09:20Ja nic nie rozumiem
01:09:50Niech będzie
01:10:20Zdjęcia i montaż
01:10:50Wychodzić
01:11:20Zdjęcia i montaż
01:11:50Dzień dobry
01:12:20Puścili
01:12:50Na konkurs
01:13:20Chodź, chodź
01:13:50Pilecięcia i montaż
01:14:20No i montaż
01:14:50Pana przepraszam
01:15:20Dzień dobry
01:15:50Panie i montaż
01:16:20Panie i montaż
01:16:50Cały teatr
01:17:20Kurtyna
01:17:50Dzień dobry
01:18:20Do kolor
01:18:50Wybieraj
01:19:20Zdjęcia i montaż
01:19:50Serdecz
01:20:20Manipulator
01:20:50Dzień dobry
01:21:20Dzień dobry
01:21:49Dzień dobry
01:22:19Dzień dobry
01:22:49Dzień dobry
01:23:19Dzień dobry
01:23:49Dzień dobry
01:24:19Dzień dobry
01:24:49Dzień dobry
01:25:19Dzień dobry
01:25:49Dzień dobry
01:26:19Dzień dobry
01:26:49Dzień dobry
01:27:19Dzień dobry
01:27:49Dzień dobry
Be the first to comment