Skip to playerSkip to main content
  • 7 months ago
Transcript
00:00Zadanie ekspedycji Adam 84 wysłanej z XXV wieku do miasteczka Kemenice
00:27Po zeszyt ze zbawienną matematyczną regułą
00:30Mogło być z łatwością wykonane, gdyby tylko szef wyprawy, profesor Richard
00:34Bardziej zaufał technikowi Karasowi
00:37I miał zdecydowanie więcej zrozumienia dla małego Adama
00:40Poszukiwany zeszyt zakończył swoje istnienie dokładnie tak, jak Adam Bernal wspominał 50 lat później w swoich pamiętnikach
00:48Tym razem błąd popełnili goście z przyszłości
00:51A szkoda, mogli zaoszczędzić sobie sporo pracy i problemów
00:55A przyrząd, który zgubili, na nic nie przydał się ludziom z XX wieku
01:00Bez zeszytu i piły laserowej nie mogli wrócić do swoich czasów
01:06Pobyt w Kamienicach nieoczekiwanie się przedłużył
01:10Odcinek piąty
01:13Działajmy dyskretnie
01:16Reżyseria Lidzich Polak
01:22Proszę to zażyć
01:37Czuję się dobrze, po prostu jestem głodny
01:41Proszę
01:42To pana kiedyś sługi, wczoraj się pan nieźle urządził
01:46W nocy próbowałem obiektywnie ocenić naszą sytuację
01:49Co to oceniać?
01:50Zeszytu nie małem i zgubił pan piłę
01:52Ale wiadomo, kto ją ma
01:55Nieprawdopodobne
02:09Ale czym?
02:11Ale czym?
02:12Przede wszystkim dyskrecja
02:14Prowadzimy pomiary
02:15Lepiej przećwiczmy przyjazd do hotelu
02:18Dziękuje
02:39Dziękuje
02:40Proszę wstawić bukiety kwiatów do jej pokoju
02:44Kto powie zdanie
02:53Proszę wstawić bukiety kwiatów do jej pokoju?
02:57Nikt
02:57Jesteśmy godetami
02:59Hotel
03:01Mieliśmy zatrzymać się przed hotelem
03:05To nie kolekcjonerzy, wesołe miasteczko
03:08Wczoraj tego tu nie było
03:11Wczoraj ich mialiśmy
03:13Spójrzcie na te zwierzęta
03:14Prześliczne
03:16Hotel pod lwem
03:21Przecież nie będziemy jeździć spółko
03:24Musi się pan gdzieś wcisnąć
03:31Stać
03:41Chyba ktoś przyjdzie po walizki
03:45Akurat
04:01To chyba hotel
04:16Nawet jest napis
04:18Chodzkińskie pokoje
04:47Pokoje cztery
04:48Z wyglitką
04:50Z widokiem
04:51Ciche
04:51Z łazienką
04:53Sprawdziliście już to?
04:59No nie, ten kabel jsem wymienił
05:01Wymieniłem ten kabel
05:02Oddzwonń do mnie
05:04Jesteśmy godetami
05:06Nasze dowody
05:10Budowa dróg i autostrad
05:13Przyszli jacyś geodeci
05:15Co chcą?
05:17Cztery pokoje z łazienkami
05:19Z łazienkami?
05:21Jest jedna wspólna na piętrze
05:23Panie kierowniku
05:24Mamy jeszcze wolne pokoje?
05:26Na wesele?
05:28To musicie do hotelu pod koniem
05:30Dzisiaj mamy zamknięte
05:31Pod jakim koniem?
05:33Można ich przyjąć
05:34Mają rezerwacje
05:36Oczywiście
05:38Ale dopiero za tydzień
05:41Przykro mi
05:42No proszę
05:43Proszę spojrzeć
05:44Budowa dróg i autostrad
05:46Pieczątka
05:46Zamówienie
05:47Wszystko w porządku
05:48Gdybyście wczoraj przyjechali
05:51Nie byłoby problemu
05:52Mieliśmy jeszcze dwa wolne pokoje
05:54Więc jest was czworo
05:57Panów niestety muszę dać do jednego pokoju
06:01Chujeczka
06:02A panią zapraszam do czwóreczki
06:04Gdzie winda?
06:05Winda jest
06:06Walizki na górę
06:10Zachowują się jakbyśmy byli hotelem Ritz
06:25To pańskie archiwum możemy spokojnie wyrzucić
06:28Wszystko jest zupełnie inaczej
06:29Poradziliśmy sobie doskonale
06:31W 1984 roku wszystko jeszcze było zamykane
06:34Wkładamy klucz do dziurki
06:37Przekręcamy
06:39Wibornie
06:42Mamy nawet pokoje po sąsiedztwie
06:44Niczego nie dotykać
06:47Uwaga na infekcję
07:06Spójrzcie jaka lampka
07:07Świeci
07:09A teraz
07:12Lepiej niczego nie ruszać
07:14Jaki
07:19Ich
07:20Jagu
07:24Ship
07:24A
07:26Jou
07:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
07:59DZIĘKI ZA OBSERWACIE
08:29Zadanie dnia numer jeden, ustalenie gdzie przeprowadzili się Bernałowie po pożarze, możemy anulować.
08:37Można stwierdzić, że obecna sytuacja jest aż nadto korzystna, mianowicie zeszyt numer jeden, który mieliśmy odzyskać z płonu.
08:43Poza tym brakuje nam piłki, śledzenie geniusza będzie nadzwyczaj łatwym zadaniem.
08:48Z tą różnicą, że nie mamy ubrań, a zapasy żywności wystarczą na dwa dły.
08:53Kupimy wszystko co potrzeba.
08:55Karas, oko jeden, oko dwa, oko trzy.
08:59Co pan tam robi?
09:00Mamy na radę.
09:03Prach.
09:03Kusz.
09:07Tutaj też.
09:13Znowu się zatrzasnęły.
09:15Do diabła.
09:16Proszę otworzyć, przyniosłem walizki.
09:22Zamknął się pan?
09:23Nie, nie.
09:26Słyszałem jakieś dziwne dźwięki.
09:29Tylko żadnych numerów.
09:42Pani pokój jest obok.
09:44Przepraszam.
09:45No.
09:47Dzień dobry.
09:48Dzień dobry.
09:49Kiedy przyjeżdża wesołe miasteczko, aż tak nie pilnujemy.
09:53Łazienka jest na korytarzu.
09:54Kuchnia dzisiaj wprawdzie nieczynna, ale gdybyście chcieli coś zjeść, to mamy tam świetny gulasz.
10:03Właśnie dzisiaj jeszcze nic nie jedliśmy.
10:06Co to takiego ten gulasz?
10:07Kiedyś to pana zlubi.
10:09Tylko by pan jadł.
10:11Ale korytarza pan nie zabezpieczył.
10:13Proszę przygotować lustro.
10:17Chcecie w tym spać?
10:19Przecież to pióra jakichś ptaków.
10:21Co ty w tym właśnie myślisz?
10:32O co mu właściwie chodziło z tymi numerami?
10:33Żadne wylomeniny.
10:35Oko jedno.
10:58Oko jeden.
10:59Kontrola.
10:59Oko jeden w porządku.
11:06Ciekawe co zrobić z następnym.
11:10Może lepiej tam, na prawo od Bernaufu.
11:13To znaczy od dziesiątki.
11:14Dziękuję.
11:26Oko dwa.
11:28Kontrola.
11:29Oko jeden, oko dwa w porządku.
11:31Ale nie widzimy schodów.
11:33Proszę zainstalować oko trzy.
11:35Musimy obserwować każdy krok Adama Bernaua i odzyskać zeszyt numer dwa.
11:42Może tutaj.
11:43Nie widzimy schodów.
11:44Kąt 120.
11:48Mamy tylko standard.
11:49Dziewięćdziesiątki.
11:50Fix Focus trzy sztuki.
11:52Skoro chciał pan szerokokątno, wieczysz trzeba było to załatwić.
11:56Oko trzy.
12:00Oko trzy.
12:00Zniknę.
12:13Zwijamy się.
12:13Nic się panu nie stało?
12:15Nie zauważyłam pana.
12:17Nie.
12:17Nie nic.
12:19Nie uciekać?
12:21Odczekać.
12:22Tylko szuka pan czegoś?
12:26Nie.
12:27Nie, spinki.
12:28No podziwamy.
12:28Zaraz popatrzymy.
12:29Heli.
12:35Heli, szpendlik.
12:37Spinka.
12:38Szukamy, szukamy.
12:39Szuk.
12:44Oko trzy.
12:44Oko trzy.
12:45Ma go na bucie.
12:48Na szczęście standard.
12:50Fix Focus.
12:50To chyba bez różnicy.
12:52A jeśli go zgubi?
12:56Ten prach musi wysyłać.
12:57Akurat teraz musi pan odkurzać?
12:59Nie.
12:59Nie.
12:59Ale nie mam zamiaru patrzeć, jak dzięki nowoczesnej technologii podgląda pan prywatne życie innych ludzi.
13:05Osobiście się z tym nie zgadzam i proponuję, aby uprzedzić właściciela buta, że przypadkiem lub przez nieuwagę...
13:10Nie jesteśmy z 1984 roku, ale z XXV wieku.
13:18Poczułam głód.
13:20Ma ktoś ochotę na śniadanie?
13:22Dla mnie słone.
13:23Ja słodkie.
13:24Nie można tego jakoś przełączyć.
13:26To automat.
13:27Reaguję na ruch.
13:29Oko jeden zacznie działać, kiedy ktoś pojawi się na korytarzu.
13:32Proszę spojrzeć, wystarczy tylko uchylić drzwi.
13:35Lepiej niech pan już nie wychodzi.
13:37Poproszę galaretkę z Amarouna.
13:40ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWI
14:10KONIEC
14:40CNS
14:42ZA OBSERWACIE
14:44ZA OBSERWACIE
14:46WIŚMIE
14:48ZA OBSERWACIE
14:54ZA OBSERWACIE
14:56ZA OBSERWACIE
14:58KONIEC
15:00KONIEC
15:02Przez dokumentację.
15:15Proszę pani, a dokąd to z tym słoniem?
15:17Na karuzelę, zapraszam.
15:25Gdyby ten facet choć na chwilę usiadł,
15:28bo wszystko panu leci z wąsł, proszę mi to dać.
15:30Wszystko muszę robić sam.
15:32Rodzinne miasteczko Adama Bernardo
15:34przygotowuje się do ludowej zabawy zwanej odpustem.
15:39Na środku rynku widzimy fontannę,
15:41którą znamy z dawnych fotografii.
15:45Wokół placu znajdują się sklepiki,
15:47do których dzisiaj zajrzymy,
15:48aby uzupełnić nasze zapasy.
15:53Mogę?
15:55W ten sposób niczego by pan nie nagrał.
15:57Zdalenie.
15:58Odległość.
15:59Zwuk?
16:01Dzięk.
16:02Mamusiu, wychodzę.
16:05Za nim.
16:06Za nim.
16:07Karas.
16:08Wyczyścić lustro.
16:09Wszystko wyłączyć.
16:10Resztki jedzenia do likwidatora.
16:14Zniszczyć kryształki.
16:16Dostroić się.
16:17Musimy mieć łączność między sobą
16:19i działamy dyskretnie.
16:21Hasło?
16:22Nadzieja.
16:23Doktorze.
16:27Tylko nie doktorze, jesteśmy gołodetami.
16:29Już chciałem po was iść.
16:31Samochód lepiej zostawić na podwórku.
16:33Mamy odpust.
16:34Wiecie jak to jest.
16:35Jasne.
16:36No.
16:41Adamie, nie idziesz do szkoły?
16:44Nie, przecież mieliśmy pożar.
16:46Straciłem tornistę razem z ciężkami i zeszytami.
16:49Bzdury.
16:50Zabrał go taki dziadek.
16:51Jaki dziadek?
16:52Taki brzydki, łysy.
16:53Naprawdę?
16:55No, w prawdę.
17:00Samochód na podwórko i zamknąć.
17:02Wtedy wszystko się zamykało.
17:07Samochód na podwórko.
17:08To tam po lewej.
17:09Prosto i zakręć.
17:19Przelał pan?
17:21Teraz używa pan automatu?
17:23Tutaj?
17:39Ten szpandlik jsem nenašla.
17:41Nie znalazłam pańskiej spinki, ale oddam panu swoją, zamykaną.
17:46Nie możemy za nim chodzić we czwórkę.
17:49Ja się tym zajmę.
17:50Wy zakupami.
17:56Najważniejsza jest dyskrecja.
18:01Mary!
18:03Dolu!
18:03Na dół, szybko.
18:05Dolu!
18:06No jo!
18:06Ten słoń jest.
18:16Nie mam czasu.
18:34Tak, wycierali.
18:35Do wieczora, Ali.
18:36Nie mogę.
18:37Kiedy będziesz wracała po lekcji pianina.
18:40Przyjechało wesołe miasteczko.
18:42DŻBI Freddy Koch.
18:49Danieczko.
18:50Tak, wytałaś.
18:52Muzyka
19:22Coś takiego jest u nas w muzeum.
19:50Dwie pałeczki i dzwoneczek, ale nie wiedzieliśmy do czego służyło.
19:54Archeolodzy określili to jako przedmiot kursu z drugiej połowy XIX wieku.
19:58Dzień dobry.
20:00Muzyka
20:12Wiesz, że rozwaliłem samochód akurat kiedy był pożar?
20:30Wszyscy to wiedzą.
20:31Muzyka
20:43Tu zakręcony paraselnik. Uważaj trochę frajerze.
21:09Muzyka
21:21Muzyka
21:33Muzyka
21:45Muzyka
21:49Okropne. To pewnie jakaś neuroterapia.
22:06Medycyna była wtedy w większości na poziomie średniowiecza.
22:09Skalpele, noże.
22:12Nie daj Boże dostać się w ich ręce.
22:14Muzyka
22:26Muzyka
22:38Niech mi Pan powie kto przeciął podłogę w dziecięcym pokoju.
23:06Muzyka
23:06Doskonałe cięcie, jakby nie piłą tylko jakimś laserem.
23:11Niesamowite.
23:12To jsem blázen.
23:15To dejte do kóry.
23:15Zanieště to do komórki.
23:22Fido, uczekaj.
23:24Zanieště to do komórki.
23:54Zanieště to do komórka.
23:58Fido, učekaj.
24:03Učekaj.
24:04Šleczkę. Co się Panu stało?
24:07To je krew?
24:08To krew?
24:10Amarouny, które zostały po śniadaniu.
24:13Co z nimi?
24:13Co z kim?
24:14Rozpuszczaj się.
24:44Trzeba uważać na pieniądze. Za wszystko trzeba płacić. Należy zaczekać przy kasie, żeby z dużej sumy wydali resztę. Niesamowicie skomplikowane, ale chyba damy radę. A co? To jest banknot stukoronowy. A to 500 koron. Jest mniejszy, ale ma większą wartość.
25:14Chyba nie rozumiem.
25:31Najgorsze, że wszyscy są bardzo ciekawcy. Zwróciliście uwagę, jak w sklepie z futrami pytali mnie, czy naprawdę to wszystko jest niepotrzebne?
25:37Powiedziałam, że nie. Po prostu podobają mi się te zwierzaki. Ale nie było ich na liście zakupów. Nie mamy jeszcze szczoteczek do zębów i soli.
25:44Wasze klucze. Drzwi się u nas zamykają. Drzwi od trójki zostawiliście otwarte.
26:02Ciekawe, co też tam mają.
26:06Oby tylko nie gotowali w pokoju.
26:08A w sklepie radzili, żeby przymierzyć. Ale...
26:20Nadzieja woła profesora. Wszystko w porządku?
26:26Nadziejo?
26:27Zgłasza się profesor.
26:30Nie dzwonić. Jestem na cmentarzu.
26:32Odebrałam.
26:36Część zakupów zrobiona.
26:38Brakuje tylko soli i tak zwanych szczoteczek do zębów.
26:47Proszę na razie nie dzwonić.
26:49Nie zaple...
27:05Nie dzwonić.
27:07Dzień dobry.
27:37Dzień dobry.
28:07Dzień dobry.
28:37Muzyka
28:49Reżyseria Indrzych Polak
29:05Opracowanie wersji polskiej Telewizja Kino Polska
29:09Tekst Polski Maja i Jerzy Piotrowska
29:12Czytał Robert Michalak
29:13Muzyka
29:15Muzyka
Comments

Recommended