Skip to playerSkip to main content
  • 7 months ago
Transcript
00:01Telewizja Czechosłowacka przedstawia serial Arabela.
00:13Petr z Honzikiem i Marzenką spotykają na zamku panią Millerową.
00:17Ksenia wraz z Willibaldem i fałszywą królową, nudząc się w królestwie baśni, zamienia wszystkich mieszkańców w samochody.
00:25Na obiad zmuszeni są wybrać się do krainy ludzi, gdzie w restauracji gubią ostatni z trzech czarodziejskich pierścieni.
00:32Pierścień wpada w ręce złodzieja Fouska, który obiecuje go Arabeli, o ile ta zjawi się na spotkaniu.
00:38Arabela jest bardzo szczęśliwa. Pierścień nie tylko uratuje ją od Rumburaka, ale daje jej też nadzieję na odnalezienie Petra.
00:45Nie wie jednak, że w domu Majerów czai się podstępna czarownica, która o wszystkim informuje złego Rumburaka.
00:52Odcinek jedenasty. Zbyt wielu generałów.
01:04Jestem taki szczęśliwy. Ja również.
01:09Krótce będę miała pierścień. Jak to dobrze, że wszystko mi opowiedziałeś.
01:14Tata nie mógł zrozumieć, co zrobiłeś z naszym królestwem.
01:26To nie była moja wina.
01:30Wierzę ci.
01:32Udowodnij to.
01:34W jaki sposób?
01:35Pocałuj mnie.
01:37Pocałuj mnie.
01:39Pocałuj mnie.
01:54Arbelo.
01:55Wybrudzi obiektyw.
02:01Nie przeszkadzaj mu. Nic nie rozumiesz.
02:06Dlaczego? Jak można całować obiektyw?
02:13Nie wiesz, co to namiętność.
02:15Masz na myśli namiętność do polowań? Safari?
02:23No, ja. Safari.
02:24Widzisz tego gołąbka?
02:36Jest z nami już drugi dzień.
02:39Więc w zamku są trzy gołąbki.
02:47Dzieci tak pięknie grają.
02:54Zasłużyły na nagrodę.
02:57Chodź, skarbeńku.
03:13Postanowiłam dać wam nagrodę za posłuszeństwo.
03:19Cwaniaki. O, szuści.
03:21Za to wtrącę je do lochu.
03:25Proszę cię, Miriam, uspokój się.
03:34Wybacz, kochanie.
03:38Mamusiu, widzę cię.
03:40Właśnie wycierasz łzy.
03:42Nie martwcie się o nas.
03:45Jesteśmy na fajnym zamku.
03:47Niedaleko są żyrafy i Tarzan.
03:49Spotkaliśmy jednego pana z filmu.
03:52Nazywa się Fantas.
03:56To ten zamek, skąd Rumburak nadawał telewizyjne programy.
04:03Tu jesteście.
04:05Co tu robicie?
04:06Co tu robicie?
04:11Mamy połączenie z krainą ludzi.
04:13Rozmawiamy z rodzicami.
04:16Siedzą przed telewizorem i widzą nas.
04:19Rodzice? Naprawdę?
04:21Oglądają nas?
04:23Ludzie?
04:24To pani Millerowa.
04:27To pani Millerowa. Co tam robi?
04:30Chodź tu, Blackoto.
04:32Pozdraw.
04:34Dzień dobry.
04:37To diabeł.
04:40Widać mu różki?
04:42Naprawdę ma rogi.
04:44Niezłe towarzystwo mają nasze dzieci.
04:46Pan Blekota jest moim mężem.
04:50To informacja dla moich przyjaciółek.
04:54Nazywam się teraz Miriam Blekotowa.
04:59Mamy malutki zamek.
05:00Nic takiego.
05:02Tylko 20 pokoi.
05:04Komnat.
05:06Stylowo urządzone.
05:12Wiosną zbudujemy basen i sauna.
05:19Gdzie oni właściwie są?
05:21U nas.
05:23W krainie baśni.
05:25Naprawdę istnieją?
05:27Mamuś?
05:28Nie wierzysz nam?
05:31Tak.
05:32To popatrz.
05:34Zostaw to.
05:37Cóż za pomysły.
05:40Proszę mi oddać głowę.
05:44Nie tylko takie atrakcje tu mamy.
05:47Szkoda, że nie widzi tego nasz tata.
05:49Ani jego wysokość.
05:55Za coś takiego mój kucharz straciłby głowę.
06:00Nie możemy zbyt wiele wymagać królu.
06:04Nieźle stuknięci.
06:09Kiedy tylko wrócę na zamek urządzę wspaniałą usztę.
06:13Zaproszę połowę poddanych.
06:14Nie tak głośno wasza wysokość.
06:15Nie zły z pana żartowni.
06:16Nie rozumiem dobry człowieku.
06:17Mówi, że fajne kawały pan opowiada.
06:19Tylko to potrafi.
06:20Poza tym ma dwie lewe ręce.
06:21Z wózkiem mu ciężko idzie.
06:22Za to potrafię rządzić królestwem.
06:24Wasza królewska mość.
06:25Nie jesteśmy na zamku, tylko w fabryce.
06:27Mówi, że fajne kawały pan opowiada.
06:29Mówi, że fajne kawały pan opowiada.
06:31Tylko to potrafi.
06:34Poza tym ma dwie lewe ręce.
06:37Z wózkiem mu ciężko idzie.
06:41Za to potrafię rządzić królestwem.
06:48Wasza królewska mość.
06:49Nie jesteśmy na zamku, tylko w fabryce.
06:55Fabrykę, gdzie tak źle gotują, wysadziłbym w powietrze.
07:02Zdaje się, że mówi poważnie.
07:06Po przerwie będziecie nosić do magazynu te ciężkie kątowniki.
07:23Tak nie da rady.
07:27Coście narobili?
07:30Chcieliśmy obrócić.
07:34Proszę szybko zadzwonić.
07:35Mamy awarię.
07:36Niech zatrzymają trójkę.
07:41Kto was tu przysłał?
07:43Wyraźnie powiedziałem do magazynu.
07:45Jazda stąd.
07:47Skąd mamy wiedzieć, gdzie on jest?
07:49Idziemy.
07:50Tylko ostrożnie.
07:55Powariowaliście?
07:57O co chodzi?
07:59Idziemy do magazynu.
08:09Gaz.
08:11Wszyscy się podusimy.
08:13Wyłączyć to.
08:14Nasz pożarną. Szybko.
08:21Alarm. Uciekać. Może eksplodować.
08:25W nogi. Uciekamy. Musimy trzymać się razem.
08:44Oddział za mną.
08:59W moim królestwie można z takim żelazem chodzić.
09:02Wszędzie i nic się nie rozbije.
09:04Wasza królewska mość. Proszę uciekać. Może wybuchnąć.
09:14Już za późno.
09:37Rozumie pan co tu się dzieje?
09:39Nie bardzo, ale wydaje mi się, że z tą fabryką to już koniec.
09:44Na nic ta ludzka technika. Wystarczy kawałek żelaza i...
09:52Którzy to? Ci trzej.
09:56Pan też. Tam jest pożar.
09:59Ten powiedział, że najchętniej by tę fabrykę wysadził w powietrze.
10:03Tylko dlatego, że nie smakował obiad w naszej stołówce.
10:06Proszę ze mną. Dokon?
10:08Dobrze mi się tu siedzi.
10:09Jeszcze się pan nasiedzi.
10:10No idźcie.
10:14Co to za wybuchy?
10:32To bije moje serce.
10:35Uwielbiam panią, Barbarello.
10:36Po co pan to mówi?
10:39Nie wie pani?
10:40Niby czemu czekam na panią w tym upale już dwie godziny?
10:43Chyba po to, żeby dać mi ten pierścień.
10:47Oczywiście.
10:48Jutro wieczorem pójdziemy na kolację i wtedy go pani dostanie.
10:55A więc tak pan to obmyślił?
10:58Ja z kolei mam inny plan.
11:00Ja to mam wymyśleno zase takhle.
11:04Hej!
11:05No!
11:06Halo!
11:07Halo!
11:08Kogo pani woła?
11:10Tam ktoś jest?
11:11Wasza wysokość?
11:24Tady je.
11:25Si strasznie hodno.
11:26Bardzo dziękuję.
11:28Mogę zostawić sobie tego klienta?
11:30Nie, nie, nie.
11:31Nie, wypuść go.
11:32A dziękuję.
11:33Nie, nie, nie, nie.
12:03Mam go.
12:03Mam go.
12:04Podziwijcie tady je.
12:05Proszę spojrzeć.
12:07Pardon.
12:08To jest wywodne Arabello.
12:11Muszę was przedstawić.
12:12Chciałam cię przedstawić.
12:13Pani Knoblochowa z Miejskiej Galerii.
12:18Jutro przyjadą po tę rzeźbę.
12:22Mogę na ciebie liczyć?
12:25Muszę iść na prześwietlenie.
12:27Załadują na samochód i zawiozą na wystawę.
12:30To przecież dzieło mistrza Aleksandra Pimpery.
12:34To był przyjaciel męża.
12:37Rzeźbę dostaliśmy w prezencie ślubnym.
12:39Pajdo!
12:40Pajdo?
12:42Natychmiast oddaj te klucze.
12:45Pożądnie co zagrawa.
12:46Ciągle coś zakopuje.
12:48Pani Majerowa, wolal wasz maja.
12:49Dzwonił mąż z więzienia.
12:52Co on tam robi?
12:54Jak to co?
12:55Zamknęli go.
12:57Wszystkich trzech.
13:00Straszne.
13:02Najpierw dom wariatów,
13:03a teraz więzienie.
13:05Chyba tego nie przeżyję.
13:06Ja mam napad.
13:08Mam pomysł.
13:09Okropieństwo.
13:18Okropieństwo.
13:31Mój zięć w więzieniu.
13:33Mój królewski teść też w więzieniu.
13:37Na co sobie pozwalasz?
13:38Cisza.
13:40Zachowywać się wzorowo.
13:42Lada chwila będzie tu wizytacja.
13:44Bude to tu samej generał.
13:46Czek, no musi klapać.
13:52Już są?
13:54Na razie tylko jeden.
13:57Baczność?
14:00Chcę rozmawiać z tymi trzema więźniami,
14:03którzy wysadzili fabrykę.
14:05Rozkaz, panie generale.
14:08Zaprowadzić pana generała.
14:11Rozkaz.
14:12Rozkaz.
14:14Pozor!
14:19Baczność?
14:23Gdzie są ci trzej?
14:27Tady.
14:28Tutaj, panie generale.
14:29Prosím, panie generale.
14:36Generał?
14:37I przechodzi mutację?
14:39Nie pojmuję, czemu przyszedł akurat w ich sprawie.
14:44Gdzie więzień o nazwisku Willibald?
14:48Tady, panie generale.
14:50Tutaj.
14:56Poćkajte na mnie.
14:58Proszę zaczekać.
14:58Arabela zawsze sobie poradzi.
15:06Aż umie zawsze poradzić.
15:16Mam tutaj taksówka.
15:17Taksówka czeka.
15:18Musisz odpowiedzieć na pozdrań.
15:23Musisz salutować.
15:24Prędko do samochodu.
15:43Jeśli dowiedzą się, że byłem w pudle, koniec z moją karierą w telewizji.
15:58Dzielna córeczka.
16:00Jakie to szczęście, że odzyskałaś pierścień.
16:01Gdyby nie pan wodnik, byłoby ciężko.
16:05O mało tego, złodziejaczka nie utopił.
16:08Kiedy odzyskałam pierścień, byłam najszczęśliwsza na świecie.
16:11Musimy odnaleźć Ksenię.
16:16Dostanie się wam za to, co uczyniliście biednym rusałkom i krasnoludkom.
16:20Nie mówiąc już o długorękim i rozbójnikach.
16:24Powiedziano mi, że najwyższy czas wznowić bajki dla dzieci.
16:47Pod warunkiem, że pan Majer już wyzdrowiał.
16:49Sądzę, że odkryłem kilka ciekawych bajek.
16:56Posąg się.
17:00Przepraszam, zamawialiśmy rosół.
17:02Nie pomidorową.
17:06Bezczelny.
17:08Kazałabym cię wychłostać.
17:16Ale mamy dzisiaj personel.
17:19Na czym to skończyliśmy?
17:22Na panu Majerze.
17:24Dzisiaj wieczorem wpadnę do niego.
17:26Świetnie.
17:28Przepraszam panią, to znowu pomidorowa.
17:31Zamówiliśmy bulion.
17:33Nie będziesz mnie pouczał.
17:36Wypraszam sobie mówienie per ty.
17:39Nie wczemnie.
17:42Co pani wyprawia?
17:43Wyprowadzić.
17:44Coś podobnego.
17:46Obrażono mnie.
17:47Wiecie, kim jestem?
17:48Proszę wybaczyć.
17:50Ja pani powiem.
17:51Jest pani byłą kelnerką.
17:54Za późno.
17:55Uwaga, kapie.
17:59Jak długo jeszcze będzie pani myła ten garnek?
18:03Ona go nie myje.
18:04Tylko głaszcze.
18:05Żeby się nie przemęczyła.
18:07Ty wstrętny babsztylu.
18:10Szkoda, że nie mam bicza.
18:11Coś ty powiedziała?
18:12Spokój.
18:15Skoro nie potrafi się pani zachować,
18:18będzie pani wynosić śmieci.
18:21Proszę zdjąć fartuch.
18:27Śmieci?
18:28Nigdy w życiu.
18:29Ja tu decyduję.
18:31Jeszcze słowo i zawołam dyrektora.
18:34To ma być umyty garnet?
18:37Jeszcze raz.
18:40Ruszaj się, ty flądro.
18:45Daje Bóg wie kogo,
18:46ale nistwo wyłazi jej uszami.
18:48Tu nie wolno.
18:59Tam jest.
19:04Kseniu?
19:04To ja, twoja siostra.
19:07Arabelo.
19:08Ty masz prstę.
19:08Masz pierścień.
19:12Wreszcie.
19:13A to kto?
19:14Twój mąż.
19:17Pośpiesz się.
19:18Czekają na nas.
19:21Pozdrawujte pana.
19:22Proszę pozdrowić pana dyrektora.
19:24Z przyjemnością.
19:32Dziwne.
19:33Żona generała i dorabia na zmywaku.
19:38Nic innego nie potrafi.
19:40W głowie ma pusto.
19:43Nie poznała nawet własnego męża.
19:45Co to za mąż?
19:49Siedzi wygodnie w więzieniu,
19:51a ja haruję przy garach.
19:54Mogłaś iść do więzienia ze mną,
19:57ale nie chciałaś.
19:58Tak, dost.
19:59Dość tego.
20:01Chciałem powiedzieć wam,
20:02co o tym wszystkim myślę.
20:04Ale nie dajecie mi dojść do słowa.
20:06Cóż to za małżeństwo?
20:08Nie zależy mi na takiej żonie.
20:10Ty głupcze.
20:12Myślisz, że mnie na tobie zależy?
20:15Pierścień.
20:16Co chcesz zrobić, tatusiu?
20:18Nie będę tego słuchać.
20:19Podaj mi je.
20:32Niech się kłócą w swoich komnatach.
20:35Tu nie miejsce na awantury.
20:40Gdyby byli tu chłopcy i rodzina w komplecie.
20:43Ale nie mama musi.
20:45Ustaram się choć trochę ją zastąpić.
20:47Na kolację przygotuję karpia.
20:49Mamy przecież pierścień.
20:56Urządzimy sobie prawdziwą ucztę.
20:58Ale najpierw zmień nam ubranie.
21:03Stroje ludzi są wygodniejsze.
21:13Dziękuję.
21:14I eleganckie.
21:19Pół miski z jedzeniem.
21:21A jako mącznik?
21:22I ciasto.
21:23Mamusiu, zjawiłaś się.
21:43Zaczekaj.
21:47Zdawaj mi szybko pierścień.
21:49To niezwykle ważne.
21:51No już.
21:52Zaraz ci oddam.
21:53To nie ma ten prstyn.
22:07Proszę pierścień.
22:12No konecznie.
22:13Nareszcie.
22:14Ciekawa jestem, jak mi pan to wynagrodzi.
22:17Jak obiecałem.
22:18Jeszcze tylko broda i wąsy.
22:24A idziemy.
22:26Gotowe.
22:34Od razu lepiej.
22:35Za bardzo rzucam się w oczy.
22:44Znakomicie.
22:45Idziemy.
22:52Nonsens.
22:53Pięciu generałów naraz.
22:55Słowo honoru.
22:57Siedzieli sobie na kolanach.
22:58A o czym gadali?
23:02Pięciu generałów naraz.
23:04Ja nie widziałem razem nawet dwóch.
23:08Który z panów jest wolny?
23:14Twoja kolej.
23:17To oni?
23:20Na szczęście nie.
23:25Dokąd?
23:27Przed siebie.
23:28Potem zobaczymy.
23:35Powie pan w końcu, co pan wymyślił?
23:39Po prostu zaskoczymy ich.
23:41Porwiemy Arabele.
23:43I hura.
23:44Na tron.
23:46W jaki sposób?
23:50Na przykład tak.
23:51Bez sensu.
24:04Bez sensu.
24:05Wszyscy już to znają.
24:07Niech pani coś zaproponuje.
24:08Musimy się tam dostać niezauważeni.
24:17Może jako pchły albo tasiemce.
24:19Trzeba w porobie tasemnicy.
24:21Po prostu zniknęła bez słowa.
24:40Kawę wypijemy w salonie.
24:45Potem posprzątam.
24:48Pajdo, nie plącz się.
24:51Ta osoba od razu wydała mi się podejrzana.
24:56Właśnie.
24:59Pomyślałem, że to może Rumburak przysłał ją po pierścień.
25:04Teraz ma pierścień i czarodziejski płaszcz.
25:08Może się zjawić w każdej chwili.
25:10Nie bój się.
25:11Nie oddamy cię.
25:13Bez pierścienia nie damy rady.
25:26Tatusiu.
25:27Co ma być?
25:28To będzie.
25:30Niech pan otworzy.
25:40Cześć.
25:47Witam.
25:48Zapraszam.
25:51Dobry wieczór.
25:52Nie przeszkadzam?
25:53Rozmawiałem o tobie z reżyserem Nowakiem.
25:56Porozmawiamy u mnie.
25:58Wybaczcie.
26:00Cieszę się, że przyszedłeś.
26:02Ale się przestraszyłam.
26:10Zjawimy się tam tak ubrani?
26:20Rzeczywiście.
26:20Teraz jest najlepsza okazja.
26:44Wszyscy są w domu.
26:45A pies powiada
26:47Chodź z nami.
26:48Zostaniesz muzykantem, tak jak my.
26:50Ta bajka jest ładniejsza od tej orumburaku.
26:59Przypraw się, Arabelo.
27:00Arabelo, przygotuj się.
27:02Idę po ciebie.
27:04Jeden.
27:06Ale jak?
27:06Którędy?
27:07Jak?
27:09Tam lecimy okno.
27:10Przez to okno.
27:11Dzień dobry.
27:30KONIEC
28:00KONIEC
Comments

Recommended