- 5 months ago
Category
馃帴
Short filmTranscript
00:01Telewizja Czechos艂owacka przedstawia serial
00:03Arabella
00:11Staraj膮c si臋 zapobiec coraz wi臋kszemu zamieszaniu w bajkach,
00:18Czarodziej Vigo zamienia Pana Majera w jamnika.
00:20Dochodzi do niezwyk艂ego zdarzenia.
00:22Pan Majer pojawia si臋 jednak na ekranie w swojej w艂asnej postaci,
00:25opowiadaj膮c koszmarne historie, kt贸re zdaj膮 si臋 zwiastowa膰 w upadek Kr贸lestwa Bajek.
00:35Kr贸l Hyacynt popada w rozpacz.
00:37Proponuje tron i r臋k臋 Kr贸lewny Arabella temu, kto uratuje Kr贸lestwo.
00:42Z艂y Czarodziej Rumburak, kt贸ry po trzykro膰 przeobrazi艂 si臋 w posta膰 Pana Majera,
00:46nie posiada si臋 z rado艣ci膮.
00:48Zwyci臋stwo jest ju偶 blisko.
00:49Radosnie zajas艂a.
00:51Ma wyci臋stwo i na dosek rugi.
01:05Prosz臋.
01:07Nasi czytelnicy pytaj膮, czemu znikn臋艂y z ekranu bajki dla dzieci.
01:12Wyst膮pi艂y nieoczekiwane trudno艣ci.
01:14Prosz臋 swojego.
01:15Oto listy od rozgoryczonych rodzic贸w i pedagog贸w.
01:18Niekt贸rym dzieciom to si臋 jednak podoba.
01:22Jak to mo偶liwe, 偶e Majer nie siedzia艂 przed kamer膮, a mimo wszystko by艂 na ekranie?
01:30To w艂a艣nie jest problem.
01:37A mo偶e to jakie艣 czary albo cuda?
01:40Tak podle was.
01:42Wi臋c wed艂ug Pana 偶yjemy w bajce?
01:44To tak.
01:46To cz艂owiekabych rady wiel偶ywi艂.
01:48A mo偶e to prawda?
01:50Jak dzieci.
01:51Prosz臋, cicho.
01:52Cisza.
01:55Nie dziwi臋 si臋, 偶e ten artyku艂 was tak zbulwersowa艂.
02:01Siadajcie.
02:03Ale jest te偶 w艣r贸d nas pogl膮d, kt贸ry dopuszcza istnienie czar贸w.
02:07Prawda, Majer?
02:07Nie wszystko jest takie proste z t膮 bajk膮, w kt贸rej 偶yjemy.
02:20Spok贸j.
02:22Prze偶y艂em ostatnio co艣 niesamowitego.
02:25Pewna dziewczyna.
02:33Spok贸j.
02:35Czy rzeczywi艣cie najwa偶niejsze jest, by wszystko rozumie膰?
02:37呕ycie jest w艂a艣nie pi臋kne, kiedy co艣 odkrywamy.
02:42Kiedy nas zadziwia.
02:46Zadziwiasz mnie, poeta.
02:48Prosz臋 przestawi膰 jakie艣 namacalne dowody.
02:50Wtedy powa偶nie porozmawiamy.
02:56Zostaw, Pajdo.
02:57Co ci jest?
02:58Le偶ysz tylko i warczysz.
03:00Ca艂膮 noc nie spa艂em.
03:02Spr贸buj by膰 psem.
03:08Dobry dzie艅.
03:09Dzie艅 dobry.
03:10Zasta艂em Petra?
03:12Jest na uczelni.
03:14Prosz臋 dalej.
03:16By艂 u mnie wczoraj.
03:18Wspomina艂 co艣 o psach.
03:20To pewnie halucynacje.
03:22Panie doktorze,
03:24potrzebuj臋 co艣 na sen.
03:25Tak.
03:31To m膮偶.
03:32Trzymali艣my to w tajemnicy, ale...
03:34Pan jest lekarzem.
03:41Tragedia, co?
03:44Jak to si臋 sta艂o?
03:46Nie wiem.
03:47Dami pan w ko艅cu co艣 na sen?
03:49To pana uspokoi.
03:57Trzeba go szybko zawie艣膰 do szpitala.
03:59Ale najpierw musz臋 doj艣膰 do siebie.
04:08My si臋 ju偶 tak nie przejmujemy.
04:12Do wszystkiego mo偶na si臋 przyzwyczai膰.
04:14Chce mi si臋 spa膰.
04:19Przynios艂em go.
04:28Co tu robi ten pies?
04:31To jest w艂a艣nie...
04:33Pan Majer.
04:36S艂ucham?
04:37Majer.
04:38Ten, kt贸ry opowiada bajki dla dzieci.
04:42Pana Majera przecie偶 znam.
04:49Sk膮d pan wie, 偶e to Majer?
04:54Sam mi to powiedzia艂.
04:58Nie wygl膮da na to, 偶eby potrafi艂 m贸wi膰.
05:01Przecie偶 艣pi.
05:03Da艂em mu 艣rodek na sen.
05:09Normalnie m贸wi ludzkim g艂osem.
05:12Jeszcze nie.
05:13Czyj to pies?
05:18Jak to czyj?
05:19Przecie偶 to m膮偶 pani Majerowej.
05:24My艣licie, 偶e ja...
05:25Nie.
05:26Zapewniam was.
05:27Jestem przy zdrowych zmys艂ach.
05:28Pu艣膰cie mnie.
05:31Kto z kim przestaje?
05:36Czyta艂a to pani?
05:37Wydaje mi si臋, 偶e b臋dziemy mieli pe艂ne r臋ce roboty.
05:43A tego pieska trzeba odda膰 pani Majerowej.
05:48Ano.
05:52To dla ciebie.
05:55W naturalnych rozmiarach.
05:57Wielka mi艂o艣膰 wymaga wielkiego formatu.
06:08Petr to te偶 niez艂y format.
06:10Bajkowy.
06:10Jakby co, mam u ciebie st贸w臋.
06:12Pozdr贸j j膮 od nas.
06:13Arabelko, co jest?
06:32Jakie艣 nowiny?
06:33Jakie dobre sprawy?
06:37Wreszcie zapad艂a decyzja.
06:39Pojutrze mam 艣lub.
06:43A masz go moc rada?
06:48Bardzo go kochasz?
06:49Chybalda, pro膰.
06:51To jedyny wolny ksi膮偶e w okolicy.
06:55Je艣li nie za niego, to w og贸le nie wyjd臋 za m膮偶.
06:58Ale...
06:58Ale przecie偶 jest 艂asko.
07:00A mi艂o艣膰?
07:02Co to jest 艂asko, prosz臋 ci臋?
07:04Co to takiego?
07:07To...
07:07Tutaj czujesz co艣 niezwyk艂ego.
07:11Nie mo偶esz je艣膰 ani spa膰.
07:13Ani spa膰.
07:15To ci teraz pi臋knie dzi臋kuj臋.
07:16No to nie藕le.
07:17Nasz otec, chude.
07:18Nasz tata, Bidulek, te偶 nie mo偶e ani spa膰, ani je艣膰.
07:21Takowiem radostem.
07:22Dzi臋kuj臋 za tak膮 przyjemno艣膰.
07:29M贸wicie, 偶e nikt nie odpowiedzia艂 na moje og艂oszenie?
07:34W艂a艣nie, wasza wysoko艣膰.
07:38Przyszed艂 kto艣, kto chce uratowa膰 nasze kr贸lestwo.
07:41Przyszed艂 kto艣, kto chce uratowa膰 nasze kr贸lestwo.
07:44No, tak to widzicie.
07:45No, prosz臋.
07:48Kto to jest?
07:50Wielu.
07:51Wielu.
07:51Wielu.
07:52Ja.
07:55Przystup bli偶ej.
07:59Zostaniesz surowo ukarany.
08:01Jest pan pewien, kr贸lu?
08:04Stra偶?
08:05Nie mo偶e nam uciec.
08:07Wasza wysoko艣膰 i tak znikn臋, kiedy b臋d臋 chcia艂.
08:31Sk膮d pan wzi膮艂 zaczarowany pier艣cie艅?
08:36Czemu nie jest pan wilkiem?
08:38Czemu pan nie dopilnuje, 偶eby kapturek nale偶ycie spe艂nia艂 swoje obowi膮zki?
08:42A krasnoludki wysadzi艂y kr贸lestwo w powietrze.
08:45A tak?
08:47No to...
08:48No to...
08:49No to ponad moje si艂y.
08:55Zdawam se tronu we prospiech toho.
08:57Oddam tron temu, kto zaprowadzi w kr贸lestwie porz膮dek.
09:02W艂a艣nie po to tu jestem.
09:05Zaprowadz臋 porz膮dek i zasi膮d臋 na tronie jako...
09:09M膮偶 kr贸lewny Araberii.
09:11Willibald jest ci zupe艂nie oboj臋tny?
09:21Zale偶y mi tylko na pozycji.
09:23Ale偶 Kseniu.
09:25Nawet gdyby艣 by艂a 偶ebrakiem, mi艂o艣膰 zamieni twoje 偶ycie w bajk臋.
09:29Chc臋 by膰 kr贸low膮.
09:31Z Willibaldem zupe艂nie zmienimy krain臋 wa艣ni.
09:36B臋dzie tak pi臋kna jak kraina ludzi.
09:40Dalej!
09:41Jego wysoko艣膰 prosi kr贸lewn臋 Arabele.
09:48Promi艅.
09:57Pan Rumburak twierdzi, 偶e uporz膮dkuje wszystkie bajki.
10:03B臋d臋 musia艂 spe艂ni膰 moj膮 obietnic臋.
10:05Pan Rumburak otrzyma p贸艂 kr贸lestwa i twoj膮 r臋k臋.
10:17Mam nadziej臋, 偶e to jasne.
10:20Przecie偶 nie upad艂a na g艂ow臋.
10:22Po prostu wyjdziesz za Pana Rumburaka i ju偶.
10:28Wiem, Arabele, 偶e to dla ciebie nie 艂atwe.
10:34Jeste艣 jeszcze dzieckiem.
10:35Z dzieckiem?
10:37Dali si臋 inni i da si臋 taki.
10:38Wychodzi艂y za m膮偶 inne, wyjdziesz i ty.
10:41Prosz臋 milcze膰.
10:43Dla mnie to te偶 trudne.
10:48Trac臋 co艣 najdro偶szego.
10:49Straci c贸rk臋, ale za to, jakiego zyska zi臋cia.
11:06Cho膰 chwil臋, prosz臋 nic nie m贸wi膰.
11:09Nic nie stracisz, tato.
11:14Nie wyjd臋 za Rumburaka.
11:16Nigdy nie wezm臋.
11:18Jak to, 偶e nie?
11:19S艂ucham?
11:24Co za bzdury.
11:28Nie 艣piesz si臋, dziecino.
11:30Od twojej decyzji wiele zale偶y.
11:34Nie zwracajmy na ni膮 uwagi.
11:37Z takowym spratkiem.
11:38Chowajte si臋 s艂usznie,
11:39bo zapomnij, 偶e jeste艣 kralowna.
11:41Dosy膰 tego.
11:42Maminko, ja ci臋 nie poznawam.
11:44Mamusiu, nie poznaj臋 ci臋.
11:46By艂o obiecane p贸艂 kr贸lestwa i Arabele.
11:50Chc臋 jedno i drugie i basta.
11:51A basta?
11:57Wiesz przecie偶, jak pragn臋,
11:58by w naszym kr贸lestwie by艂 艂ad i porz膮dek.
12:01Glit, a porzadek.
12:03Nie mog臋 przecie偶 dopu艣ci膰,
12:09bym ca艂e 偶ycie by艂a nieszcz臋艣liwa.
12:13To chcia艂e艣 powiedzie膰, tato?
12:21Zamilcz.
12:27Zachowujcie si臋, jak na Kr贸lewski Pa艂ac przysta艂o.
12:29Chc臋 dosta膰 jasn膮 odpowied藕,
12:41je艣li spe艂ni臋 warunki umowy.
12:43Czy Arabele zostanie moj膮 偶on膮?
12:49Nie.
12:50Kara za to ci臋 nie ominie.
12:56Nie przejd臋 widzie膰.
13:20Podaj mi z szafy ksi臋偶ycowe przyprawy.
13:34Nie widz臋.
13:46Nic tu nie ma.
13:48Denerwuje mnie ta go艂臋bica.
13:55A jak, wszystko wypapla?
13:57S艂ucham?
13:59Przecie偶 nie mo偶e gada膰 ludzkim g艂osem.
14:03Mieszaj, jekota.
14:05Jekota to pies.
14:06Ja jestem mekota.
14:08Sam diabe艂 za nimi nie nad膮偶y.
14:11Zgadza si臋.
14:13Prosz臋.
14:13Nie ma r膮k, ani n贸g.
14:31Arabele to tw贸j wr贸g.
14:32No i nie ma.
14:34Arabele.
14:37Spagetti.
14:38To takie gotowane sznureczki.
14:40Tak, chle se to nabere.
14:42Bierze si臋 tak.
14:44Puszcza si臋 do buzi, a po艂owa i tak wypada.
14:47Puszcza si臋 do buzi, a po艂owa i tak wypada.
14:51Co ci tak weso艂o?
14:54Czemu by nie?
14:55Jemy, jako bych utek艂a hrobnikowi.
14:56Czuj臋, jakbym grawa偶owi spod 艂opaty uciek艂a.
14:59S艂ysza艂a艣 gro藕by rumburaka?
15:01A nie wiesz, co by mi mia艂o?
15:02Ciekawe, co mi zrobi.
15:03To prawie nie wiem.
15:04Nie mam poj臋cia.
15:06Co si臋 dzieje z kr贸low膮?
15:11Mo偶esz podawa膰, Cyrylu.
15:13Prosz臋.
15:16Prosz臋, wylicz臋stwo.
15:21Co ci臋 zatrzyma艂o, moja droga?
15:25Pewnie co艣 wa偶nego.
15:27Co艣 wa偶nego.
15:27Co艣 wa偶nego.
15:33Mog臋 przyda膰 wielczynstwo.
15:53Dok艂adka?
15:54Daj mi spok贸j.
15:56Dzi臋kuj臋, Cyrylu.
15:57Dzi臋kuj臋, Cyrylu.
15:58Pier艣, poprosz臋.
16:03A ja udko.
16:05Mog臋 poleci膰 piersi, kr贸lewn膮.
16:09Prosz臋 wi臋c.
16:11I troszk臋 nadzienia.
16:15Mo偶e sosu?
16:20Dzi臋kuj臋.
16:28Gdzie Arabela?
16:40Nie wiem.
16:41Nie wiem.
16:42Przed chwil膮 by艂a.
16:44Ma nogi.
16:45Ma nogi, to sobie posz艂a.
16:51Zapewne zaraz wr贸ci.
16:58Przepraszam, 偶e przeszkodzi艂em w obiedzie.
17:16Nie szkodzi.
17:18W艂a艣nie ko艅czy艂am.
17:21Co by艂o od dobrego?
17:25M艂ode go艂臋bie.
17:26Mia艂bym nawet ch臋膰 na jedn膮 go艂臋bic臋.
17:30Przepraszam, jeszcze nie jad艂em.
17:35Co艣 podobnego.
17:40Blekota do mnie.
17:42Ju偶 lec臋.
17:47Telewizja przemys艂owa.
17:49Czemu mnie pan porwa艂?
17:52Ju偶 jestem.
17:56Co ten dziadek robi w kuchni?
17:59Z艂apa艂 bia艂ego w臋偶a i chce go sprzeda膰.
18:02Bia艂ego w臋偶a?
18:03Kto spr贸buje jego mi臋sa?
18:06Zrozumiem mow臋 zwierz膮t.
18:09Ciekawe.
18:11Niech go zrobi膮 na obiad.
18:13Ale nie b臋d臋 go jad艂.
18:14O czym to m贸wili艣my?
18:21A czemu porwa艂em ci臋 do swego zamku?
18:24To pana zamek?
18:26Nikt o nim nie wie.
18:27Nawet Vigo.
18:28Nikt pani tu nie znajdzie.
18:30To nie jest odpowied藕 na moje pytanie.
18:34Dobrze pani wie.
18:38Zastanie tu pani, dop贸ki nie zgodzi si臋 by膰 moj膮 偶on膮.
18:41Przeszukali艣my wszystko, wasza wysoko艣膰.
18:47Nie ma jej.
18:48Przecie偶 si臋 nie zapad艂a pod ziemi臋.
18:50Zobacz臋, co powie zaczarowana kula.
18:52To fekota i jekota.
19:18Nic pani nie zrobi膮.
19:19Poka偶臋 pani zamek.
19:22Tylko od pani zale偶y, jak d艂ugo tu pani b臋dzie.
19:30To kuchnia.
19:33Blekot臋 pani zna.
19:34Ten ma艂y to pekota.
19:37A mekota?
19:39B臋dzie pani pilnowa艂.
19:42Zn贸w pan pomyli艂.
19:44Ale nie szkodzi.
19:48Piecze艅 z w臋偶a gotowa.
19:50Wspaniale.
19:51Prosz臋 podawa膰.
19:53A pospieszcie si臋.
19:55Pros铆m, pryncez.
19:56Jestem strasznie g艂odny.
19:58Idziemy.
19:58Pros铆m.
20:10Tu jest tajna komnata.
20:13B臋dzie pani bardzo ciekawe, ale nigdy nie uda si臋 tam dosta膰.
20:17Widzimy koto.
20:17Mam racj臋, mykota?
20:19Ja jestem pekota.
20:21Ci膮gle ich myl臋.
20:26Tu b臋dzie pani komnata.
20:38Pilnuj jej, jak oka w g艂owie.
20:41Tak jest, panie.
20:51Gdzie艣 lital?
20:52Ca艂y tydzie艅 nie by艂o ci臋 w domu.
20:55Gdzie lata艂e艣?
20:56By艂em z dzie膰mi nad Czarnym Jeziorem.
20:59Dwa dni tam i dwa z powrotem.
21:01Mam nadziej臋, 偶e nie k艂amiesz.
21:04Jednej kr贸lewnie wpad艂 g艂臋boko do wody na szyjnik z pere艂.
21:07Nikt nie mo偶e go wy艂owi膰.
21:08Oczywi艣cie musia艂e艣 to wszystko za艂atwia膰, a ja siedz臋 z dzieciakami sama.
21:14To ci臋 nie interesuje.
21:16Nie 艣pi臋 po nocach.
21:17Ju偶 dobrze.
21:22Obrzydliwe.
21:22Ale przynajmniej b臋d臋 rozumia艂 mow臋 zwierz膮t.
21:26Panie, kr贸lewna Arabela.
21:30Co艣 si臋 sta艂o?
21:31Skarga?
21:31Pan chce mnie wzi膮膰 za 偶on臋?
21:35To chci.
21:36Tak.
21:38Zgoda.
21:38Ale pod jednym warunkiem.
21:41Daleko st膮d.
21:43Na dnie Czarnego Jeziora le偶y na szyjnik z pere艂.
21:46Prosz臋 mi go przynie艣膰.
21:48Wtedy zostan臋 pa艅sk膮 偶on膮.
21:51Najdro偶sza.
21:52Warunek ten z rado艣ci膮 spe艂ni臋.
21:55Mam pot臋偶n膮 moc.
21:56S艂yszysz, jak ten g艂upiec si臋 przechwala?
22:01Dumny jak paw.
22:04Paw.
22:05Nad臋ty g艂upiec.
22:08Do us艂ug.
22:10Natychmiast pozby膰 si臋 tych ps贸w.
22:14Czeko ta.
22:15Jekota.
22:17Idziemy.
22:22Dlaczego tak nagle?
22:24S膮 bardzo wierne i oddane.
22:25Zostawmy t臋 spraw臋.
22:30Spe艂ni臋 pani warunek.
22:32Czarne Jezioro jest dwa dni drogi st膮d.
22:35Czarne Jezioro jest dwa dni le tu daleko.
22:38Ale ja?
22:39Ale ja b臋d臋 ju偶 rano z powrotem.
22:42Gdyby艣 to nieco potrzebowala.
22:42Gdyby mia艂a pani jakie艣 偶yczenie,
22:44to kota czeka za drzwiami.
22:47Pa, moja duszko.
22:50Pani nie wie, co mo偶e dokona膰 mi艂o艣膰.
22:55Przekona si臋 pan.
23:10Kr贸lewno, sk膮d pani si臋 tu wzi臋艂a?
23:12Masz pi臋kn膮 g艂贸wk臋, pekoto.
23:16Dlaczego mi?
23:17Poka偶.
23:18Co pani robi?
23:20Tam nie wolno.
23:22Pan b臋dzie si臋 gniewa膰.
23:24Pan trzeba b臋dzie chro藕nie zrobi膰.
23:26Prosz臋.
23:27Nie wiedzisz to.
23:28Gdzie masz g艂ow臋?
23:36Chod藕.
23:41Wej艣cie zabronione.
23:45Kr贸lewno, prosz臋 wr贸ci膰.
23:47Daj mi spok贸j.
23:52Prosz臋 wraca膰.
23:53Nie.
23:55Nie.
23:55Nie.
23:55Nie.
23:58Tutaj wszystko jest.
24:01Nie wolno.
24:02Zaczarowany p艂aszcz.
24:04Co pani wyprawia?
24:06Lataj膮cy kufer.
24:07Prosz臋 nie rusza膰.
24:12B臋d臋 mia艂 k艂opoty.
24:15Prosz臋 to odda膰.
24:16Id臋 si臋 do kury.
24:17Chc臋 wiedzie膰, co robi Petr.
24:20Zawr贸ci艂a ci w g艂owie?
24:34Id藕 si臋 lepiej bawi膰 do marzenki.
24:35Jest nudna.
24:37Z ni膮 w k贸艂ko to samo.
24:39Narzeczonego, m臋偶a.
24:41A mo偶e ty chcesz si臋 u偶eni膰?
24:44Ju偶 ci臋 tu nie ma.
24:45Bo pani Millerowa strasznie chce mie膰 m臋偶a.
24:48Uplne sili.
24:50Chod藕.
24:51A sp贸jn臋 by przesta艂a...
24:52Mo偶e wreszcie nie mia艂aby czasu na lekcj臋 fortepianu.
24:55To si臋 藕le sko艅czy.
25:20Kr贸lewno, oddaj mu chocia偶 g艂ow臋.
25:22Jak zje kolacj臋?
25:24Nie zna pani Rumburaka.
25:26On si臋 zem艣ci.
25:28Drogi panie.
25:29Ja go ju偶 nigdy nie zobacz臋.
25:33Trzymaj si臋.
25:36Wracaj, kr贸lewno.
25:37Wracaj, kr贸lowni.
25:44O
25:53Dzie艅 dobry.
26:23Zaczynam ju偶 pisa膰 wiersze.
26:25Chyba wariuj臋.
26:29Nie gole si臋, mam gor膮czk臋 i w k贸艂ko powtarzam.
26:34Arabelo, wr贸膰 do mnie.
26:37Petrze.
26:40Arabelo.
26:42Arabelo.
26:49Petrze szybko, przynie艣li tat臋.
26:51Przepraszam.
27:00Papiery s膮, ale tylko na jednego.
27:03Mo偶e to nie wasz.
27:04Ten te偶 jest nasz.
27:06Prawda, Pajdo?
27:08M贸g艂bym mie膰 nieprzyjemno艣ci.
27:09Nie wystarczy Panu moje s艂owo?
27:15Taka praca.
27:17M贸j starszy syn jest pe艂noletni.
27:19Mo偶e zar臋czy膰.
27:21Ci臋偶ka sprawa.
27:26Naprawd臋 ci臋偶ka?
27:27Strasznie.
27:29Strasznie.
27:30Arliczku.
27:32Co si臋 ze mn膮 dzieje?
27:34Znowu wygl膮dasz jak dawniej.
27:36Wspaniale.
27:37Jak to mo偶liwe?
27:38Ciekni mi, jakie to...
27:40Ja nie wiem.
27:40Nie wiem.
27:41Arabela wr贸ci艂a.
27:42Niestety j谩, Al偶eby.
27:44Tak serisch.
27:44Jak to Ada?
27:45Tak serisch.
27:50Tak sama wo艅skie.
27:57Strasznie.
28:07KONIEC
28:37KONIEC
Be the first to comment