- 6 months ago
Category
🎥
Short filmTranscript
00:01Telewizja Czechosłowacka przedstawia serial
00:03Arabella
00:11Starając się zapobiec coraz większemu zamieszaniu w bajkach,
00:18Czarodziej Vigo zamienia Pana Majera w jamnika.
00:20Dochodzi do niezwykłego zdarzenia.
00:22Pan Majer pojawia się jednak na ekranie w swojej własnej postaci,
00:25opowiadając koszmarne historie, które zdają się zwiastować w upadek Królestwa Bajek.
00:35Król Hyacynt popada w rozpacz.
00:37Proponuje tron i rękę Królewny Arabella temu, kto uratuje Królestwo.
00:42Zły Czarodziej Rumburak, który po trzykroć przeobraził się w postać Pana Majera,
00:46nie posiada się z radością.
00:48Zwycięstwo jest już blisko.
00:49Radosnie zajasła.
00:51Ma wycięstwo i na dosek rugi.
01:05Proszę.
01:07Nasi czytelnicy pytają, czemu zniknęły z ekranu bajki dla dzieci.
01:12Wystąpiły nieoczekiwane trudności.
01:14Proszę swojego.
01:15Oto listy od rozgoryczonych rodziców i pedagogów.
01:18Niektórym dzieciom to się jednak podoba.
01:22Jak to możliwe, że Majer nie siedział przed kamerą, a mimo wszystko był na ekranie?
01:30To właśnie jest problem.
01:37A może to jakieś czary albo cuda?
01:40Tak podle was.
01:42Więc według Pana żyjemy w bajce?
01:44To tak.
01:46To człowiekabych rady wielżywił.
01:48A może to prawda?
01:50Jak dzieci.
01:51Proszę, cicho.
01:52Cisza.
01:55Nie dziwię się, że ten artykuł was tak zbulwersował.
02:01Siadajcie.
02:03Ale jest też wśród nas pogląd, który dopuszcza istnienie czarów.
02:07Prawda, Majer?
02:07Nie wszystko jest takie proste z tą bajką, w której żyjemy.
02:20Spokój.
02:22Przeżyłem ostatnio coś niesamowitego.
02:25Pewna dziewczyna.
02:33Spokój.
02:35Czy rzeczywiście najważniejsze jest, by wszystko rozumieć?
02:37Życie jest właśnie piękne, kiedy coś odkrywamy.
02:42Kiedy nas zadziwia.
02:46Zadziwiasz mnie, poeta.
02:48Proszę przestawić jakieś namacalne dowody.
02:50Wtedy poważnie porozmawiamy.
02:56Zostaw, Pajdo.
02:57Co ci jest?
02:58Leżysz tylko i warczysz.
03:00Całą noc nie spałem.
03:02Spróbuj być psem.
03:08Dobry dzień.
03:09Dzień dobry.
03:10Zastałem Petra?
03:12Jest na uczelni.
03:14Proszę dalej.
03:16Był u mnie wczoraj.
03:18Wspominał coś o psach.
03:20To pewnie halucynacje.
03:22Panie doktorze,
03:24potrzebuję coś na sen.
03:25Tak.
03:31To mąż.
03:32Trzymaliśmy to w tajemnicy, ale...
03:34Pan jest lekarzem.
03:41Tragedia, co?
03:44Jak to się stało?
03:46Nie wiem.
03:47Dami pan w końcu coś na sen?
03:49To pana uspokoi.
03:57Trzeba go szybko zawieść do szpitala.
03:59Ale najpierw muszę dojść do siebie.
04:08My się już tak nie przejmujemy.
04:12Do wszystkiego można się przyzwyczaić.
04:14Chce mi się spać.
04:19Przyniosłem go.
04:28Co tu robi ten pies?
04:31To jest właśnie...
04:33Pan Majer.
04:36Słucham?
04:37Majer.
04:38Ten, który opowiada bajki dla dzieci.
04:42Pana Majera przecież znam.
04:49Skąd pan wie, że to Majer?
04:54Sam mi to powiedział.
04:58Nie wygląda na to, żeby potrafił mówić.
05:01Przecież śpi.
05:03Dałem mu środek na sen.
05:09Normalnie mówi ludzkim głosem.
05:12Jeszcze nie.
05:13Czyj to pies?
05:18Jak to czyj?
05:19Przecież to mąż pani Majerowej.
05:24Myślicie, że ja...
05:25Nie.
05:26Zapewniam was.
05:27Jestem przy zdrowych zmysłach.
05:28Puśćcie mnie.
05:31Kto z kim przestaje?
05:36Czytała to pani?
05:37Wydaje mi się, że będziemy mieli pełne ręce roboty.
05:43A tego pieska trzeba oddać pani Majerowej.
05:48Ano.
05:52To dla ciebie.
05:55W naturalnych rozmiarach.
05:57Wielka miłość wymaga wielkiego formatu.
06:08Petr to też niezły format.
06:10Bajkowy.
06:10Jakby co, mam u ciebie stówę.
06:12Pozdrój ją od nas.
06:13Arabelko, co jest?
06:32Jakieś nowiny?
06:33Jakie dobre sprawy?
06:37Wreszcie zapadła decyzja.
06:39Pojutrze mam ślub.
06:43A masz go moc rada?
06:48Bardzo go kochasz?
06:49Chybalda, proć.
06:51To jedyny wolny książe w okolicy.
06:55Jeśli nie za niego, to w ogóle nie wyjdę za mąż.
06:58Ale...
06:58Ale przecież jest łasko.
07:00A miłość?
07:02Co to jest łasko, proszę cię?
07:04Co to takiego?
07:07To...
07:07Tutaj czujesz coś niezwykłego.
07:11Nie możesz jeść ani spać.
07:13Ani spać.
07:15To ci teraz pięknie dziękuję.
07:16No to nieźle.
07:17Nasz otec, chude.
07:18Nasz tata, Bidulek, też nie może ani spać, ani jeść.
07:21Takowiem radostem.
07:22Dziękuję za taką przyjemność.
07:29Mówicie, że nikt nie odpowiedział na moje ogłoszenie?
07:34Właśnie, wasza wysokość.
07:38Przyszedł ktoś, kto chce uratować nasze królestwo.
07:41Przyszedł ktoś, kto chce uratować nasze królestwo.
07:44No, tak to widzicie.
07:45No, proszę.
07:48Kto to jest?
07:50Wielu.
07:51Wielu.
07:51Wielu.
07:52Ja.
07:55Przystup bliżej.
07:59Zostaniesz surowo ukarany.
08:01Jest pan pewien, królu?
08:04Straż?
08:05Nie może nam uciec.
08:07Wasza wysokość i tak zniknę, kiedy będę chciał.
08:31Skąd pan wziął zaczarowany pierścień?
08:36Czemu nie jest pan wilkiem?
08:38Czemu pan nie dopilnuje, żeby kapturek należycie spełniał swoje obowiązki?
08:42A krasnoludki wysadziły królestwo w powietrze.
08:45A tak?
08:47No to...
08:48No to...
08:49No to ponad moje siły.
08:55Zdawam se tronu we prospiech toho.
08:57Oddam tron temu, kto zaprowadzi w królestwie porządek.
09:02Właśnie po to tu jestem.
09:05Zaprowadzę porządek i zasiądę na tronie jako...
09:09Mąż królewny Araberii.
09:11Willibald jest ci zupełnie obojętny?
09:21Zależy mi tylko na pozycji.
09:23Ależ Kseniu.
09:25Nawet gdybyś była żebrakiem, miłość zamieni twoje życie w bajkę.
09:29Chcę być królową.
09:31Z Willibaldem zupełnie zmienimy krainę waśni.
09:36Będzie tak piękna jak kraina ludzi.
09:40Dalej!
09:41Jego wysokość prosi królewnę Arabele.
09:48Promiń.
09:57Pan Rumburak twierdzi, że uporządkuje wszystkie bajki.
10:03Będę musiał spełnić moją obietnicę.
10:05Pan Rumburak otrzyma pół królestwa i twoją rękę.
10:17Mam nadzieję, że to jasne.
10:20Przecież nie upadła na głowę.
10:22Po prostu wyjdziesz za Pana Rumburaka i już.
10:28Wiem, Arabele, że to dla ciebie nie łatwe.
10:34Jesteś jeszcze dzieckiem.
10:35Z dzieckiem?
10:37Dali się inni i da się taki.
10:38Wychodziły za mąż inne, wyjdziesz i ty.
10:41Proszę milczeć.
10:43Dla mnie to też trudne.
10:48Tracę coś najdroższego.
10:49Straci córkę, ale za to, jakiego zyska zięcia.
11:06Choć chwilę, proszę nic nie mówić.
11:09Nic nie stracisz, tato.
11:14Nie wyjdę za Rumburaka.
11:16Nigdy nie wezmę.
11:18Jak to, że nie?
11:19Słucham?
11:24Co za bzdury.
11:28Nie śpiesz się, dziecino.
11:30Od twojej decyzji wiele zależy.
11:34Nie zwracajmy na nią uwagi.
11:37Z takowym spratkiem.
11:38Chowajte się słusznie,
11:39bo zapomnij, że jesteś kralowna.
11:41Dosyć tego.
11:42Maminko, ja cię nie poznawam.
11:44Mamusiu, nie poznaję cię.
11:46Było obiecane pół królestwa i Arabele.
11:50Chcę jedno i drugie i basta.
11:51A basta?
11:57Wiesz przecież, jak pragnę,
11:58by w naszym królestwie był ład i porządek.
12:01Glit, a porzadek.
12:03Nie mogę przecież dopuścić,
12:09bym całe życie była nieszczęśliwa.
12:13To chciałeś powiedzieć, tato?
12:21Zamilcz.
12:27Zachowujcie się, jak na Królewski Pałac przystało.
12:29Chcę dostać jasną odpowiedź,
12:41jeśli spełnię warunki umowy.
12:43Czy Arabele zostanie moją żoną?
12:49Nie.
12:50Kara za to cię nie ominie.
12:56Nie przejdę widzieć.
13:20Podaj mi z szafy księżycowe przyprawy.
13:34Nie widzę.
13:46Nic tu nie ma.
13:48Denerwuje mnie ta gołębica.
13:55A jak, wszystko wypapla?
13:57Słucham?
13:59Przecież nie może gadać ludzkim głosem.
14:03Mieszaj, jekota.
14:05Jekota to pies.
14:06Ja jestem mekota.
14:08Sam diabeł za nimi nie nadąży.
14:11Zgadza się.
14:13Proszę.
14:13Nie ma rąk, ani nóg.
14:31Arabele to twój wróg.
14:32No i nie ma.
14:34Arabele.
14:37Spagetti.
14:38To takie gotowane sznureczki.
14:40Tak, chle se to nabere.
14:42Bierze się tak.
14:44Puszcza się do buzi, a połowa i tak wypada.
14:47Puszcza się do buzi, a połowa i tak wypada.
14:51Co ci tak wesoło?
14:54Czemu by nie?
14:55Jemy, jako bych utekła hrobnikowi.
14:56Czuję, jakbym graważowi spod łopaty uciekła.
14:59Słyszałaś groźby rumburaka?
15:01A nie wiesz, co by mi miało?
15:02Ciekawe, co mi zrobi.
15:03To prawie nie wiem.
15:04Nie mam pojęcia.
15:06Co się dzieje z królową?
15:11Możesz podawać, Cyrylu.
15:13Proszę.
15:16Proszę, wyliczęstwo.
15:21Co cię zatrzymało, moja droga?
15:25Pewnie coś ważnego.
15:27Coś ważnego.
15:27Coś ważnego.
15:33Mogę przydać wielczynstwo.
15:53Dokładka?
15:54Daj mi spokój.
15:56Dziękuję, Cyrylu.
15:57Dziękuję, Cyrylu.
15:58Pierś, poproszę.
16:03A ja udko.
16:05Mogę polecić piersi, królewną.
16:09Proszę więc.
16:11I troszkę nadzienia.
16:15Może sosu?
16:20Dziękuję.
16:28Gdzie Arabela?
16:40Nie wiem.
16:41Nie wiem.
16:42Przed chwilą była.
16:44Ma nogi.
16:45Ma nogi, to sobie poszła.
16:51Zapewne zaraz wróci.
16:58Przepraszam, że przeszkodziłem w obiedzie.
17:16Nie szkodzi.
17:18Właśnie kończyłam.
17:21Co było od dobrego?
17:25Młode gołębie.
17:26Miałbym nawet chęć na jedną gołębicę.
17:30Przepraszam, jeszcze nie jadłem.
17:35Coś podobnego.
17:40Blekota do mnie.
17:42Już lecę.
17:47Telewizja przemysłowa.
17:49Czemu mnie pan porwał?
17:52Już jestem.
17:56Co ten dziadek robi w kuchni?
17:59Złapał białego węża i chce go sprzedać.
18:02Białego węża?
18:03Kto spróbuje jego mięsa?
18:06Zrozumiem mowę zwierząt.
18:09Ciekawe.
18:11Niech go zrobią na obiad.
18:13Ale nie będę go jadł.
18:14O czym to mówiliśmy?
18:21A czemu porwałem cię do swego zamku?
18:24To pana zamek?
18:26Nikt o nim nie wie.
18:27Nawet Vigo.
18:28Nikt pani tu nie znajdzie.
18:30To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
18:34Dobrze pani wie.
18:38Zastanie tu pani, dopóki nie zgodzi się być moją żoną.
18:41Przeszukaliśmy wszystko, wasza wysokość.
18:47Nie ma jej.
18:48Przecież się nie zapadła pod ziemię.
18:50Zobaczę, co powie zaczarowana kula.
18:52To fekota i jekota.
19:18Nic pani nie zrobią.
19:19Pokażę pani zamek.
19:22Tylko od pani zależy, jak długo tu pani będzie.
19:30To kuchnia.
19:33Blekotę pani zna.
19:34Ten mały to pekota.
19:37A mekota?
19:39Będzie pani pilnował.
19:42Znów pan pomylił.
19:44Ale nie szkodzi.
19:48Pieczeń z węża gotowa.
19:50Wspaniale.
19:51Proszę podawać.
19:53A pospieszcie się.
19:55Prosím, pryncez.
19:56Jestem strasznie głodny.
19:58Idziemy.
19:58Prosím.
20:10Tu jest tajna komnata.
20:13Będzie pani bardzo ciekawe, ale nigdy nie uda się tam dostać.
20:17Widzimy koto.
20:17Mam rację, mykota?
20:19Ja jestem pekota.
20:21Ciągle ich mylę.
20:26Tu będzie pani komnata.
20:38Pilnuj jej, jak oka w głowie.
20:41Tak jest, panie.
20:51Gdzieś lital?
20:52Cały tydzień nie było cię w domu.
20:55Gdzie latałeś?
20:56Byłem z dziećmi nad Czarnym Jeziorem.
20:59Dwa dni tam i dwa z powrotem.
21:01Mam nadzieję, że nie kłamiesz.
21:04Jednej królewnie wpadł głęboko do wody na szyjnik z pereł.
21:07Nikt nie może go wyłowić.
21:08Oczywiście musiałeś to wszystko załatwiać, a ja siedzę z dzieciakami sama.
21:14To cię nie interesuje.
21:16Nie śpię po nocach.
21:17Już dobrze.
21:22Obrzydliwe.
21:22Ale przynajmniej będę rozumiał mowę zwierząt.
21:26Panie, królewna Arabela.
21:30Coś się stało?
21:31Skarga?
21:31Pan chce mnie wziąć za żonę?
21:35To chci.
21:36Tak.
21:38Zgoda.
21:38Ale pod jednym warunkiem.
21:41Daleko stąd.
21:43Na dnie Czarnego Jeziora leży na szyjnik z pereł.
21:46Proszę mi go przynieść.
21:48Wtedy zostanę pańską żoną.
21:51Najdroższa.
21:52Warunek ten z radością spełnię.
21:55Mam potężną moc.
21:56Słyszysz, jak ten głupiec się przechwala?
22:01Dumny jak paw.
22:04Paw.
22:05Nadęty głupiec.
22:08Do usług.
22:10Natychmiast pozbyć się tych psów.
22:14Czeko ta.
22:15Jekota.
22:17Idziemy.
22:22Dlaczego tak nagle?
22:24Są bardzo wierne i oddane.
22:25Zostawmy tę sprawę.
22:30Spełnię pani warunek.
22:32Czarne Jezioro jest dwa dni drogi stąd.
22:35Czarne Jezioro jest dwa dni le tu daleko.
22:38Ale ja?
22:39Ale ja będę już rano z powrotem.
22:42Gdybyś to nieco potrzebowala.
22:42Gdyby miała pani jakieś życzenie,
22:44to kota czeka za drzwiami.
22:47Pa, moja duszko.
22:50Pani nie wie, co może dokonać miłość.
22:55Przekona się pan.
23:10Królewno, skąd pani się tu wzięła?
23:12Masz piękną główkę, pekoto.
23:16Dlaczego mi?
23:17Pokaż.
23:18Co pani robi?
23:20Tam nie wolno.
23:22Pan będzie się gniewać.
23:24Pan trzeba będzie chroźnie zrobić.
23:26Proszę.
23:27Nie wiedzisz to.
23:28Gdzie masz głowę?
23:36Chodź.
23:41Wejście zabronione.
23:45Królewno, proszę wrócić.
23:47Daj mi spokój.
23:52Proszę wracać.
23:53Nie.
23:55Nie.
23:55Nie.
23:55Nie.
23:58Tutaj wszystko jest.
24:01Nie wolno.
24:02Zaczarowany płaszcz.
24:04Co pani wyprawia?
24:06Latający kufer.
24:07Proszę nie ruszać.
24:12Będę miał kłopoty.
24:15Proszę to oddać.
24:16Idę się do kury.
24:17Chcę wiedzieć, co robi Petr.
24:20Zawróciła ci w głowie?
24:34Idź się lepiej bawić do marzenki.
24:35Jest nudna.
24:37Z nią w kółko to samo.
24:39Narzeczonego, męża.
24:41A może ty chcesz się użenić?
24:44Już cię tu nie ma.
24:45Bo pani Millerowa strasznie chce mieć męża.
24:48Uplne sili.
24:50Chodź.
24:51A spójnę by przestała...
24:52Może wreszcie nie miałaby czasu na lekcję fortepianu.
24:55To się źle skończy.
25:20Królewno, oddaj mu chociaż głowę.
25:22Jak zje kolację?
25:24Nie zna pani Rumburaka.
25:26On się zemści.
25:28Drogi panie.
25:29Ja go już nigdy nie zobaczę.
25:33Trzymaj się.
25:36Wracaj, królewno.
25:37Wracaj, królowni.
25:44O
25:53Dzień dobry.
26:23Zaczynam już pisać wiersze.
26:25Chyba wariuję.
26:29Nie gole się, mam gorączkę i w kółko powtarzam.
26:34Arabelo, wróć do mnie.
26:37Petrze.
26:40Arabelo.
26:42Arabelo.
26:49Petrze szybko, przynieśli tatę.
26:51Przepraszam.
27:00Papiery są, ale tylko na jednego.
27:03Może to nie wasz.
27:04Ten też jest nasz.
27:06Prawda, Pajdo?
27:08Mógłbym mieć nieprzyjemności.
27:09Nie wystarczy Panu moje słowo?
27:15Taka praca.
27:17Mój starszy syn jest pełnoletni.
27:19Może zaręczyć.
27:21Ciężka sprawa.
27:26Naprawdę ciężka?
27:27Strasznie.
27:29Strasznie.
27:30Arliczku.
27:32Co się ze mną dzieje?
27:34Znowu wyglądasz jak dawniej.
27:36Wspaniale.
27:37Jak to możliwe?
27:38Ciekni mi, jakie to...
27:40Ja nie wiem.
27:40Nie wiem.
27:41Arabela wróciła.
27:42Niestety já, Alżeby.
27:44Tak serisch.
27:44Jak to Ada?
27:45Tak serisch.
27:50Tak sama wońskie.
27:57Strasznie.
28:07KONIEC
28:37KONIEC
Comments