Skip to playerSkip to main content
  • 6 months ago
Transcript
00:00Wszelkie prawa zastrzeżone
00:30Wszelkie prawa zastrzeżone
01:00Dla świetlicy gromadzkiej
01:04W łabędach małych
01:05No, jak wam się podoba?
01:12Dosyć tych zachwytów
01:13Bierzcie pudło i jedźcie
01:14Macie sporo czasu, zdążycie
01:16No, spełniły się marzenia wieszcza
01:21Srebrny ekran zabłądzi pod strzechy
01:26A błagam was, zróbcie dookoła tej imprezy sporo szumu
01:30Dobrze?
01:31Przygotowałam przemówienia
01:32Potem zorganizujemy dyskusję
01:34A na miejscu włączy się telewizor i pokrzykuj
01:37No, chodźmy
01:39Szkoda czasu
01:40No, uważaj na kokardy
01:42Tylko, że tam drogi nie najlepsze
01:45Zwłaszcza po deszczu
01:46Uważaj
01:50Cześć!
02:20To chyba tutaj
02:21To chyba tutaj
02:50Cześć!
03:20Jacek, Jacek, no chodź
03:32Szybciej!
03:34A co to?
03:35Jakiś telewizor?
03:38Nie, krzyż
03:39Słuchajcie
03:45Słuchajcie, nie wiecie gdzie jest pan kierownik
03:47Myśmy tu przyjechali
03:48Przywieźli telewizor
03:49Miało być zebranie
03:50A tymczasem nie ma nikogo
03:51Może przyjechaliśmy za wcześnie
03:52Szukaliśmy kierownika
03:54Gdzie jest?
03:55Kierownik na zebraniu
03:56To może ktoś z biblioteki?
03:59Wszyscy są na zebraniu kółka rolniczego w obędach górnych
04:02A może ktoś ze starszych?
04:04Starsi są w kościele w obędach dolnych
04:06A wy gdzie?
04:07A my w obędach małych
04:09Tak, to się zgadza
04:10A nie możecie poprosić kierownika, żeby po zebraniu zaraz tu przyszedł
04:14Poczekamy na niego
04:14Dobrze
04:15Słucham?
04:17O co chodzi?
04:19Przepraszam, ale właśnie wracamy ze wsi
04:23Korzystamy z niedzieli i zmieniamy ludziom książki w domu
04:26Dzień dobry
04:27Przyjechaliśmy z Warszawy, z redakcji Echa
04:31I właśnie chcieliśmy się widzieć z panem kierownikiem
04:32To ja jestem kierownikiem
04:34O, przepraszam
04:35Radczyk jestem, Rowska
04:37Buszewski
04:38W takim razie pan kierownik
04:41Pani kierownik pozwoli
04:43Prosimy bardzo
04:48W wyniku przeprowadzonego konkursu czytelniczego
04:51Zdobyliście pierwszą nagrodę
04:53Ten oto skromny upominek
04:54Mam zaszczyt w imieniu redakcji Echa
04:57Wręczyć waszej świetlicy
05:00Życzymy państwu dobrego odbioru
05:08I dużo miłych chwil spędzonych przy naszym telewizorze
05:13Pani wydaje się zaskoczona
05:20Nie wiedziała pani o naszej nagrodzie?
05:23Oczywiście wiedziałam, ale nie przypuszczałam, że to będzie...
05:28Jak ustawimy telewizor? Gdzie tu jest gniazdko?
05:31Właśnie nie ma
05:32A to nie szkodzi, przeciągniemy z korytarza, przedłużymy sznur
05:35Kiedy na korytarzu też nie ma
05:36Nie ma
05:36Jak to nie ma?
05:38Nie ma? W całym domu nie ma?
05:41Nie
05:41A to nie szkodzi, przeciągniemy od sąsiada
05:43Nie ma we wsi
05:44Sąsiada?
05:46Światła
05:47Mówiłem, że Szydlo wyjdzie z worka
05:53Wcześniej czy później
05:54No i co teraz zrobimy?
06:12Co to wszystko znaczy?
06:15Do domu, dzieci, do domu, nic tu po was
06:19Nie trzeba było nic wspominać o świetle
06:26No jakże nie wspominać?
06:28Myśmy przywieźli nagrodę
06:30Telewizor kosztował tyle
06:32Nie wiedzieliśmy, że nie ma prądu
06:35Była w tym cały klopot
06:37A dlaczego się obraziła?
06:40Co to wszystko znaczy?
06:42Zaraz się wszystko wyjaśni
06:44Bo wiecie
06:47Tu gdzie teraz jest świetlica
06:49To ona stala na resztówce po parcelacji
06:53Tam była szkoła i świetlica
06:56A jak wybudowali nową szkolę
06:59Uczewniej przyrody
07:00Wtedy zaczęła się awantura
07:01Bo kierownicka świetlicy
07:04Wystąpila o przydział tego budynku
07:07Na bibliotekę i świetlicę
07:10A kierownik PGR-u
07:12Chciał zaraz zagarnąć go na magazyn
07:15No i ty grał w PGR?
07:18Nie
07:18Rada gromadzka
07:20Przydzielila na kulturę
07:22Dziwne
07:24Przestań
07:25No i co?
07:26PGR został bez magazynu
07:28Nie
07:29Magazyn wybudowali z inwestycji
07:31Ale kierownik PGR obraził się na kierowniczkę
07:34I cofnął się
07:36Jak to cofnął się?
07:38Dwa razy się cofnął
07:40Światło jest daleko za rzeką
07:42I za dwa lata mieli założyć
07:45Ale PGR światło ma
07:48Już nawet zaczęli roboty instalacyjne
07:52Kierownik chciał poodłączyć światło
07:55Ale jak ogłosili decyzję
07:57Że ma być świetlica
07:59To się wypiął
08:01U mnie musi być mówi ta sama jednostka
08:05Ja nie mam takiego paragrafu
08:07Mówię żeby inna jednostka
08:08Jak się cofnął?
08:09Drugi raz?
08:11Od ołtaza się cofnął
08:13Od ołtarza?
08:15Bo mieli się z kierownicką żenić
08:19Ale jak kierownicka wygrała świetlicę
08:22Cofnął się
08:23I wieś została bez światła
08:25A ona bez męża
08:29Coś takiego
08:30No i co i nie rozmawiają ze sobą?
08:32Nie rozmawiają
08:33Żadnej książki od tej pory do rąk nie bierze
08:36Bo to chodniej
08:38O, to poważna sprawa
08:39Daj spokój
08:40A gdzie ona teraz może być?
08:42Żebym to ja wiedział
08:44Pięciol
08:58Nie przeszkadzam?
09:00Nie skąd?
09:06Czyżba mnie pani namówić żebym ustąpiła
09:08Czy żebym nie ustępowała?
09:10Ani jedno ani drugie
09:12Nie mam zamiaru mieszać się do pani prywatnych spraw
09:15Chciałam tylko panią przeprosić
09:18Nie myśleliśmy, że nasz prezent wywoła tyle zamieszania
09:22Najlepiej będzie go zabierzecie z powrotem
09:25To niemożliwe
09:27Zaprotokułowane, zaksięgowane
09:29A poza tym
09:30Światło jest konieczne
09:32Gdyby pani
09:34Gdyby kierownik zechci...
09:36Niech pani nie wspomina o nim
09:38Nienawidzę go
09:40Rozumiem panią
09:42Gdyby pani wiedziała jaki ja mam los z jednym
09:45No widzi pani
09:47Niech się pani z nim rozwiedzie
09:49Nie mogę
09:50Dlaczego?
09:52Jeszcze nie pobraliśmy się
09:54To niech go pani rzuci
09:55Chce pani żebym porozmawiała z kierownikiem?
10:01To nic nie pomoże
10:04To straszny człowiek
10:06Dużo słyszeliśmy o waszym wzorowym gospodarstwie
10:10Chcielibyśmy obejrzeć te wspaniałości i napisać o was w naszej gazecie
10:13No a artykuł duży będzie?
10:15Co i zdjęcie?
10:17A oczywiście
10:21No to proszę tu jest całe nasze gospodarstwo
10:24O proszę tam są warsztaty
10:27Tu jest chlewnia
10:29A tam inkubatornia
10:30No a tu obora
10:32No proszę od czego państwo chcą zacząć?
10:34No to może od obory co?
10:36Proszę bardzo
10:39Proszę pani pozwoli
10:44No państwo trochę nieprzyzwyczajeni ale to
10:46To zdrowy zapach
10:53No co ładne prawda?
10:56To są wszystko krowy rasy NCB
10:59NCB?
11:00Tak
11:01Nizinno-czarno-białej
11:02To są przeważnie holenderki
11:05Ale wszystkie naszego chowu
11:07Tak
11:08Strasznie ich dużo
11:09A proszę pana my budujemy nową oborę dla naszych jałówek
11:13A to jest nasza rekordzistka
11:165,5 tysiąca litrów mleka na rok
11:21I to druga w województwie
11:25A to jest nasza aktualna rekordzistka
11:28Pierwsza w województwie
11:306,5 tysiąca litrów rocznie
11:32A jaki jest ogólny dzienny uduj?
11:35Co?
11:36Dzienny
11:37A ogólny dzienny uduj 2 tysiące litrów
11:39A jak państwo dajecie sobie radę z dojeniem tylu królu?
11:42A to zaraz państwu zademonstruję
11:44Bo my proszę pana na bazie
11:47Najwyższej techniki
11:49Przepraszam
11:51Przepraszam
11:52No co zwariowaliście muzyka w oborze?
12:11No co przecież jest niedziela nie można...
12:13Zostawcie to i zakładajcie maszynki
12:15Jeszcze nie pora
12:17Ale przyjechali z Warszawy trzeba im pokazać
12:21Kruch nie widzieli
12:22Zaraz pokażę państwu mechaniczne dojenie kruchy
12:28A ta muzyka to było przygotowanie?
12:31Przygotowanie?
12:33Czytałam kiedyś, że muzyka w czasie dojenia zwiększa wydajność
12:38Metoda bodźców
12:40A tak!
12:42Tak, my od dawna znamy te metody
12:44To ja przepraszam państwa na chwilę
12:48Po co ta określna droga, nie rozumiem
12:50Trzeba było powiedzieć jasno o co chodzi
12:52Spokój
12:54Teraz już nie można
12:55Obraźli się
12:56Widzisz, że robię co mogę, żeby wykazać maksimum zainteresowania
13:04A, czemu nie gracie?
13:06Raz grać, raz nie grać
13:08O, grać
13:10No, a to?
13:11A to kto inny założy
13:12No, puszczajcie muzykę
13:15Muzyki nie słyszeli
13:16Tracimy niepotrzebnie czas
13:20Nie tracimy, tylko poznaliśmy jego słabą stronę
13:23Słabą stronę
13:24Każdego złapiesz na zdjęcie w gazecie
13:27Nie w gazecie, tylko wehół
13:30Nie rób takich grobowych mieni, uśmiechnij się
13:32Eee
13:33Dobra, w porządku
13:41Proszę bardzo, państwo pozwolą
13:43O, to jest nasza mleczna droga
13:47Do każdego stanowiska, wokół całej obory
13:50Doprowadzone są przewody
13:54W metalowych wytwarza się podciśnienie, a szklanymi płynie mleko
13:59Maszynki mają połączenie z jednymi i z drugimi
14:02Obciągają mleko, które dostaje się do przewodów szklanych
14:05I tędy spływa do zbiornika, który jest chłodzony mniej więcej do 4 stopni serca
14:15To ja lepiej poczekam na słońce
14:17Dobrze, zaraz przyjdę
14:18Proszę pana
14:19Słucham?
14:20Ja chciałem jeszcze z panem porozmawiać po męsku
14:24Myśmy tu przyszli właściwie po to, aby pana prosić
14:27Żeby pan dał prąd dla świetlicy
14:29No nie rozumiem
14:31Widzi pan, o wszystkim już wiemy
14:34No dobrze, ale po co mam prąd?
14:37Nasza redakcja ufundowała nagrodę
14:39Telewizor
14:40I oni go zdobyli
14:43Teraz nie mogą z niego korzystać
14:46Nie, nie dam
14:48Musi pan zrozumieć tamtych ludzi
14:51Przecież światło, światło jest potrzebne
14:58Mówiłaś coś?
15:00Co? Nie nic
15:02Zmarzłeś
15:04Nie, skąd? Przeciwnie
15:06Bardzo mi gorąco
15:07Powiedziała mu wszystko
15:11No i co?
15:13Nie zgodził się
15:15Wszystko zepsułeś
15:17Gdzie on teraz jest?
15:18Poszedł gdzieś
15:20Ale jeśli chcesz, możemy go odszukać
15:22Tylko spójrzewam, że to nic nie da
15:24Nie, nie, nie, ja już mam dosyć tej twojej dyplomacji
15:26Idź do syrenki, zaczekaj na mnie
15:33Proszę pana, w jakym razie są te kurczęta?
15:35O, naprawdę to panią interesuje?
15:38Już bardzo
15:40No to proszę
15:50O, widzi pani
15:52Te białe to są lekhorne
15:55O, a te brązowe to karmaze mi
15:57A to wszystko było ukartowane przeciwko mnie, prawda?
16:04Przeciwko panu? Kto to powiedział?
16:06Świetlica zajęła pierwsze miejsce w konkursie czytelniczym
16:10I to podniosła autorytet kierowniczki, tak?
16:14A wie pan co będzie, jeżeli zainstaluje się telewizor?
16:17O, to po moim trupie, proszę pani
16:19Ludzie przestaną czytać książki, a zajmą się programami telewizyjnymi
16:22I tak pięknie zorganizowana akcja kierowniczki przeciwko panu skończy się
16:28Myśli pan?
16:30Pan będzie bohaterem, bo pan dał światło
16:32A i moje zdjęcie będzie w gazecie, tak?
16:34Na pewno
16:36Daje pan prąd?
16:38Daję
16:39Słowo?
16:40Co?
16:42A, zgoda!
16:43Ale jeszcze dziś
16:44Tak, dziś
16:46Ojej dziś
16:50Połał?
16:51Cześć
16:53Słuchajcie, zbliża się 1 maj
16:56To chciałem was do odznaczenia
16:59Pan coś potrzebuje z magazynu, co?
17:03Nie macie tam drutu elektrycznego 10 kwadrat?
17:06A nie, skąd? Nie mam
17:09Nie, ale sprawdź się
17:10Ale nie ma co sprawdzać, przecież wiem co mam w magazynie
17:12Mówię, że nie ma, to nie, nie ma skąd
17:15Tak
17:17A w związku z tym 1 majem, to może by medal jakiś?
17:22Hmm, przecież ja medal już mam, w zeszłym roku dostałem
17:26Aha, prawda
17:32No a może premia jakaś, co?
17:35Nie no, premie to ja chyba dostanę, czy tak, czy tak, no nie?
17:40A tak
17:42A wiecie, że prasa przyjechała? Echo?
17:46Prasa?
17:47No
17:49Nie, a co oni o mnie by tam mogli napisać?
17:52No zawsze mogą zdjęcie wasze zrobić w gazecie
17:56O widzicie, ten drugi doskonale robi zdjęcia
17:58Kierowniku, kierowniku
18:05No może, może tego drutu to by się trochę i znalazło
18:11I znalazło
18:12No i co?
18:17Wszystko w porządku
18:19Przekonałam go
18:20W jaki sposób?
18:21W bardzo prosty
18:22Powiedziałam mu, że telewizor w świetlicy zniszczy cały dorobek czytelniczy
18:28Przecież to nieprawda
18:29Żadna telewizja ani kino nie zastąpią książki
18:33Nie wierzę, żeby on był aż tak naiwny
18:36On nie, ale ty
18:37Przecież jemu chodzi tylko o pretekst
18:39Jaki?
18:40Żeby się do niej zbliżyć
18:41A ja mu ten pretekst dałam
18:43To znaczy, że on ją kocha
18:47Oczywiście, ona jego też
18:49Nigdy nie przypuszczałam, że tu chodzi o wielką miłość
18:52Tete, nie tu, tylko tam
19:06Dziękuję
19:10A niech pani powie tej swojej kierownicce świetlicy, że my kabel przeprowadzimy tylko do granicy PGR-u
19:15A potem to już niech oni sami
19:17Jest niedziela, ja nie mam ludzi
19:19Dobrze, powiem
19:20Dziękuję
19:25No dobrze, dobrze
19:27Dalej
19:37Dobra
19:39Pan kierownik
19:40Bardzo panią prosi o pomoc
19:43Dzisiaj jest niedziela
19:44Nie ma ludzi
19:46No ale co my możemy?
19:47Zobaczę, może ktoś jest w świetlicy
19:50O!
19:51Zobaczę, moja
19:58A
19:59Patry
20:00Po
20:14KONIEC
20:44Na! Gotowe. Myślałem, że ten stary grat już nie wytrzyma. Dobra.
21:06No, czego się pani jeszcze martwi? Ma pani już prąd dla tej swojej świetlicy i w porządku.
21:11Kolega pogniewał się na mnie. Miał przyjechać po mnie samochodem i nie ma go.
21:16Aha. A dokąd pani miała jechać? Do świetlicy.
21:26Zapraszamy pana. Na otwarcie telewizora. Tak to? No tak. Wszyscy czekają.
21:33Aha. Więc to było znowu przeciw mnie, tak? Nie.
21:36Nie. No. Słuchaj, co ja im mam powiedzieć?
21:43To powiedz im coś o gospodarstwie rolnym.
21:46To ona się obrazi.
21:48To powiedz coś o kulturze.
21:49To on się obrazi.
21:51To powiedz i o jednym, i o drugim.
21:53Dobra.
21:54No co, znowu zmała przeciwko mnie, tak?
21:56Ale nie, nie. Prosimy.
21:58W takich przypadkach zwykło się mówić o złotych rękach starych mistrzów, ale tu przeciw przeciętny wiek zalogi nie przekracza jeszcze trzydziestki.
22:12Pracownicy stoczni Komuny Paryskiej. Dzięki nim technika budowy statków osiągnęła w Gdyni najwyższy światowy poziom.
22:19W suchym doku celem lepszego wykorzystania jego powierzchni montowano jednocześnie trzy jednostki.
22:28Drobnicowiec Lenino, trawler zamrażalnią Tarpan i potworka, czyli połówkę następnego dziesięciotysięcznika.
22:38Uroczystość wodowania jest więc dzisiaj potrójnie emocjonująca dla zalogi stoczni i zaproszonych gości.
22:43Proszę przystąpić do czynności wodowania. Rozbrzmiewa sucha formułka oznaczająca nadejście tego najważniejszego momentu.
22:59Nieście w świat sławę polskich stoczniowców i marynarzy. Życzymy wszyscy zgodnie z tradycją nowym statkom spod biało-czerwonej bandery.
23:13Oto miejsce, gdzie po raz pierwszy w Polsce runęły barykady dzielące czytelnika od książek.
23:19Biblioteka Ludzkiego Domu Kultury, czyli sam na sam z literaturą.
23:28Każdy może sobie dowoli buszować po półkach, kartkować, przeglądać.
23:32Trzeba tylko dla porządku pozostawić na miejscu wyjętej książki specjalną zakładkę.
23:37Co tam też śpiewają te nasze dzieci w przedszkolu?
23:47Ano, śpiewają. Najpierw zgodnie z programem oficjalnym.
23:50A potem już indywidualnie i dobrowolnie.
24:09Proszę nie narzekać na dykcję. Nie gorsza niż na polskich estradach.
24:21Kowalów bis i zaśpiewają dalej w księżycach.
24:26Dali walenticzne twisty.
24:28Dziwiła mi się jak dziecku, po lóżku, po niemiecku.
24:34Pękuma nie jest po to, byś ją pił, pił, pił.
24:39A ty mnie przedwygnałeś i tamtą pokochałeś.
24:44To po to wtedy całowałeś tak.
24:48Prosiłam godzinami, byś przestał jeść palcami.
24:53Mówiłam co spasiva, co pardon.
24:56A ty mnie przedwygnałeś i tamtą pokochałeś.
25:00To po co całowałeś mnie wtedy tak.
25:04Wbijałam w łeb jak dziecku, po rusku, po niemiecku.
25:08Nie po to jest perfuma, byś ją pił, pił, pił.
25:12A ty mnie przedwygnałeś i tamtą pokochałeś.
25:16To po co całowałeś mnie wtedy tak.
25:20Przytyłeś mi tył otrze, bo miałeś według potrzeb.
25:24Czy dziś obywatela na to stać?
25:27Tak, tak, tak.
25:28A ty mnie przedwygnałeś i tamtą pokochałeś.
25:32To po co całowałeś mnie wtedy tak.
25:35Ty jesteś kawał drania, to nie do wytrzymania.
25:39Na diabła mi potrzebny taki chłop, chłop, chłop.
25:43Wystaję ci rachunek, zalikt i opierunek.
25:47Za każdy pocałunek zapłać albo wróć.
25:54Nic nie rozumiem, co oni tu piszą.
26:09Dziękują za telewizor i prąd.
26:12W ogóle pierwszy raz w życiu o tym prądzie słyszę.
26:15O co tu chodzi? Jakiś spór z PGR-em?
26:17No i co my mamy z tym wspólnego?
26:20Nie czyta pan własnej gazety?
26:21Wiecie, że mnie nie było przez dwa dni.
26:26A, byłbym zapomniał.
26:28To jest dla was zaproszenie na ślub.
26:30Kierownik PGR-u
26:31żeni się z kierownikiem świetlicy.
26:36Któryś z nich chyba
26:37musi być kobietą?
26:51Kierownik PGR-u
27:06KONIEC
Comments

Recommended