- 9 months ago
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00No, mam materiał na dziesięć reportaży. A co u ciebie?
01:20Kończę kasetę, jeszcze kilka klatek.
01:23Zgadnij, kto idzie.
01:24O, zapewne taki pan, który się z nami pożegnał do jutra.
01:28Skąd wiesz?
01:30Doświadczenie.
01:33Od razu człowiek czuje się młodszy. A jak zdjęcia?
01:36Właśnie skończyłem.
01:38Wiesz, domyślam się.
01:40Mógłbyś?
01:42No to chodź.
01:43Zaraz, zaraz.
01:45Muszę najpierw zmienić kasetę.
01:58Po co właściwie robiłeś te zdjęcia naczelnym?
02:02Przecież wiesz, że ma fijoła na punkcie sportu.
02:05A robienie zdjęć ze znanymi sportowcami taki korzonek.
02:08Od tego fijoła.
02:16Dzień dobry, panie Piński.
02:17Szanowanie, dla pana redaktora.
02:20Ma pan Grunwaldy?
02:22Panie redaktorze.
02:24A u pana w Piaseczni?
02:26A poszukam.
02:27Aha.
02:28Naczelny przysyłał tu już dwa razy tego swojego sekretarza.
02:31Czy pani jest?
02:33A więc elementy, prefabrykacja w budownictwie.
02:39O, to wszystko muszę mieć do jutrzejszego numeru.
02:42Jasne?
02:43Ja, jasne oczywiście.
02:44Szef mnie szukał?
02:58Nazywam się Buszewski.
03:01Buszewski!
03:03Mógłby pan wreszcie postarać się o zapamiętanie?
03:08Chciałbym się najuprzejmie poinformować.
03:11Czy szef mnie szukał?
03:12Tak jest, szukał.
03:13Teraz ma konferencję z panią Raczyk.
03:15Ale może pan wejść?
03:16Najuprzejmie i dziękuję.
03:22O, no jesteś nareszcie.
03:24Szkoda czasu, jedźcie.
03:25Dokąd?
03:26Pani Barbara po drodze ci wszystko wytłumaczy.
03:28Startujcie.
03:29Redakcyjnym wozem.
03:30Redakcyjnym wozem.
03:31Zaraz ci dam kluczyki tylko.
03:33Gdzie ja je mam?
03:35Tu.
03:43Masz te moje zdjęcia z AWF-u?
03:45No przecież ci mówiłem, że nie skończyłem taśmy.
03:48Dzisiaj skończę i to rano będziesz miał.
03:51Cześć.
03:53Cześć.
03:56Stąd ten hałas!
03:58Mieszaninę umieszcza się w formach i ubija przy pomocy wibratorów.
04:01One właśnie tak hałasują.
04:03Potem surowe elementy dojrzewają w komorach nagrzewczych.
04:05I to by było wszystko.
04:07Proszę bardzo, bardzo proszę.
04:08Proszę bardzo.
04:35O, proszę.
04:41To my już panu podziękujemy.
04:43Jak to, proszę państwa?
04:45A gazobeton?
04:47Trochę śpieszymy się.
04:48Jeśli państwo nie zobaczą produkcji gazobetonu, jakby wcale u nas nie byli,
04:51to przecież osiągnięcie w budownictwie.
04:54No, to chodźmy.
04:55Proszę.
04:56Proszę bardzo.
05:05Dusz no tu.
05:15Nie ma wentylacji.
05:16I wentylacja i klimatyzacja, wszystko działa.
05:19Bo widzi pani gazobeton jest produkcji delikatny.
05:21Musi mieć stałą temperaturę.
05:22Bo gdyby na przykład był zimny przeciąg,
05:25to się zrobi zakalec.
05:28Zakalec?
05:28Właśnie.
05:30Wyobraźmy sobie, że pani robi w domu ciasto.
05:32Tak.
05:33Ciasto jest już gotowe.
05:34No i co pani robi dalej?
05:38Kładam do piecyka.
05:39O, to troszkę za wcześnie.
05:41Ciasto musi najpierw...
05:44No.
05:44No co musi?
05:46No co musi?
05:47Wyrosnąć.
05:49Oczywiście.
05:50Przecież to jasne.
05:51Jasne, jasne.
05:52No więc rośnie.
05:59Panie inżynierze, na momencie.
06:01Przepraszam bardzo.
06:02Proszę.
06:04Proszę.
06:05Proszę.
06:06Pozdrawiam.
06:14Pozdrawiam.
06:33Paśka!
06:36Zdjęcia gotowe?
06:50Nie tak szybko. To nie pisanie tekstów pod zdjęcia.
06:54Tu trzeba popracować.
06:56Tylko nie tekstów pod zdjęcia.
06:59Zapominasz, że zdjęcia to tylko uzupełnienie do reportażu
07:03i równie dobrze może ich nie być.
07:07Rośniesz, rozwijasz się.
07:09Dobrze, dobrze. Co ze zdjęciami?
07:11Z ustrzanki gotowe.
07:12Ale chciałem jeszcze wywołać zdjęcia z drugiego aparatu,
07:14jeśli pani redaktor pozwoli.
07:17Pozwalam.
07:19Więc daj mi.
07:22Co?
07:25Aparat.
07:31Dałem ci w fabryce, bo mi przeszkadzał.
07:33Położyłam gdzieś.
07:35Obok siebie.
07:37Bo mi też przeszkadzał.
07:42I został w fabryce.
07:43Ładny interes.
07:45Przecież tam były zdjęcia naczelnego ze sportowcami.
07:49To może pojedziemy?
07:51O tej porze?
07:53Przecież nie ma nikogo z pierwszej zmiany.
07:54Nikt nic nie będzie wiedział.
07:58Pojedziemy tam jutro rano.
08:03Niestety nikt nie widział.
08:08Spróbujmy otworzyć, jak to było.
08:10Ty stałaś tutaj.
08:11Ja tu.
08:12A pan?
08:13Nie odwołano i musiałem odejść.
08:14To proszę.
08:17Potem...
08:19Potem dałeś mi aparat.
08:21Daj torebkę.
08:23Powiedziałem, potrzymaj.
08:26I odszedłem.
08:33Co robiłaś potem?
08:35Przeszkadzał mi, więc go odłożyłam.
08:39Chyba tutaj.
08:40Ale nie opowiadaj, tylko kładź.
08:43Ja robiłem zdjęcia i chyba...
08:45Wiem.
08:46Krzyknąłem do ciebie.
08:47A ty?
08:49A ja?
08:52Odwróć ci ją.
09:00Ładny interes.
09:08Wczorajsze to te będą.
09:10Mają państwo szczęście, że aparacik wpadł do formy na dyle, a nie na cegły.
09:14Poprzez tej dziennej produkcji to ho-ho.
09:17Dyli robimy mało.
09:19Nie doceniają na budowach.
09:21A dlaczego tak mało tych wczorajszych?
09:24Na budowę dziś wzięli.
09:25Mam dla pana trzy adresy.
09:39Na tych dwóch budowach na pewno są tyle, a na tym mieli stosować...
09:42Szołnierz zwycięstwa?
09:43Z redaktorem Kurkiem, proszę.
09:45Ale to trzeba sprawdzić na miejscu.
09:46Dziękuję panu.
09:47Proszę.
09:48Jurek?
09:50Mówi Janek.
09:52Słuchaj uważnie.
09:54Zrobiłem naczelnemu zdjęcia ze słowami lekkiej atletyki do jego kolekcji.
09:58To twoje akcje idą w górę?
10:02Niemożliwe.
10:03A, ładny interes.
10:07A skąd ja ci go wezmę?
10:12Zresztą coś wymyślę.
10:33A te dyle przy fabryce dobrze pan sprawdził?
10:37Panie, jak ja coś robię, to...
10:39No, no, no, no.
10:40Partacza bym ci nie przyprowadził.
10:50Musimy sprawdzić, na którym bloku montują te dyle i gdzie leżą dziś przywiezionym.
10:55To może ja.
10:57Zawsze co mundur, to mundur.
10:59Zasuwaj.
11:03Dobry zwiad, to polowa roboty.
11:11Piotrowski zawsze powtarzał, nasz porucnik znaczy się.
11:16Jak forsowaliśmy Nysę...
11:17O, Jurek już działa.
11:33Zwiadowcą trzeba się urodzić.
11:40Miętusik, koleżka mój, przebrał się raz w mundur niemiecki i poszedł na zwiad.
11:46Ale nie doszedł, bo go nasz patrol wziął do niewoli.
11:50Dziś jeszcze nie montowali.
11:52Dyle leżą w okolicy tego dźwigu.
11:54Nie mogłem wszystkiego dokładnie dowiedzieć się, bo ten facet...
11:57Widziałem.
12:08Szybciej, bo się cała budowa zleci.
12:10Aha.
12:19Teraz szybko te dyle.
12:21Tylko żeby tak wyglądała jak pan ziemię wyszukiwał.
12:23O, on będzie spokojny.
12:26Pamiętam, jak Zieliński i ja...
12:28Dobra, opowie pan później.
12:30Nie, mogę i później.
12:31Czego oni szukają?
12:33Chyba mini.
12:35Ech, chyba pociski.
12:37Trzeba się odsunąć.
12:54Panie Szanowny!
12:55Tych w kupie nie dam rady sprawdzić.
13:02Trzeba by rozłożyć przynajmniej po dwa.
13:05Patrz, kobiety biorą też do niewypału.
13:08Odważna.
13:10Jak każę, to musi iść.
13:12Pewnie.
13:25Panowie, nie macie swojej roboty.
13:28Stoicie, no.
13:31Dzień dobry.
13:33Pani pozwoli inżynier Zakiewicz.
13:35Radczyk?
13:37Buszewski z Wydziału Niewypału.
13:38Zakiewicz, może państwu w czymś pomóc tutaj, na budowie?
13:42O, trzeba byłoby zdjąć te dyle.
13:44Dyle. Panowie, panowie!
13:46Weźcie te dyle.
13:48Czy są jakieś niewypały?
13:51Dostaliśmy meldunek, że coś tu było, ale to jeszcze nic pewnego.
13:55Lepiej sprawdzić. Sam pan rozumie.
13:57No, oczywiście.
13:59To może ja pójdę po kierownikach.
14:00W żadnym wypadku.
14:02Po co mu zajmować czas?
14:04Zresztą jak się wiadomość rozniesie, to może źle wpłynąć na wydajność.
14:07No, tak. Chyba w pewnym sensie, oczywiście.
14:25Panie szanowny!
14:26Jest!
14:27Coś podejrzanego, tu, w ziemi.
14:28A co nas to obchodzi?
14:29Panie, ja jestem stary saper.
14:30Zawiadomimy, kogo trzeba. Idziemy.
14:32Panowie coś znaleźli?
14:34Nie, nie.
14:35Jeszcze nie wiadomo, ale trzeba dokładnie sprawdzić. Poproszę łopatę i kilow.
14:38Panowie, dajcie łopatę i kilow.
14:41Zawiadomimy, kogo trzeba. Idziemy.
14:46Panowie coś znaleźli?
14:47Nie, nie.
14:48Jeszcze nie wiadomo, ale trzeba dokładnie sprawdzić. Poproszę łopatę i kilow .
14:53Panowie, dajcie łopatę i kilow.
14:58To się może źle skończyć. Idź do samochodu i czekajcie na raz.
15:03Głęboko siedzi
15:30Chodu
15:31Raz pamiętam pod wsią Dąbrówka
15:59To też musieliśmy uciekać
16:02Chyba musi być jakieś wejście
16:14Może z drugiej strony
16:16Coś mi się to nie podoba
16:27Może zadzwonili z tamtej budowy i czekają na nas
16:30Jak się kto uprze to
16:32Takie uszkodzenie podręcznego wodociągu
16:36Może uważać za sabotaż
16:38Zaraz sabotaż
16:40Nie te czasy
16:41Saper też człowiek
16:43I może się pomylić
16:44Może, ale tylko raz
16:46Potem zupełnie przestaje mówić
16:49Spróbujemy wejść tą delegacją
17:01Tylko wszyscy nie damy rady
17:02Baśka, idziemy, szybko
17:03Dowiemy się co, gdzie i jak
17:05I ściągniemy was
17:05Zdjęcia
17:07Zdjęcia
17:08Zdjęcia
17:09Zdjęcia
17:39Co jest?
17:57Co ci jest?
17:59Nie, nic
18:00Zapytaj o dyler
18:02Tadna
18:03Wie pan, bardzo nas interesuje budownictwo.
18:12Domyślam się.
18:13A zwłaszcza dyle gazobetonowe.
18:16Ale jakoś nie widzieliśmy.
18:18Po prostu nie stosujemy.
18:20Jak to?
18:21Zrezygnowaliśmy ze względów oszczędnościowych.
18:23Cegla gazobetonowa kalkuluje się taniej.
18:27I nie macie państwo ani jednego dyla na budowie?
18:29Niestety.
18:31Proszę.
18:31Szkoda, że nie wiedzieliśmy o tym te kilkanakście pięter niżej.
18:59Brama jest z drugiej strony.
19:00Dwa razy wchodziliśmy bramą i nic dobrego z tego nie wyszło.
19:05Kowalski, Stasiek też był przesądny i...
19:09To jak wejdziemy?
19:13O.
19:13Jurek, ty zostaniesz na straży po tej stronie.
19:19W razie czego dasz znak.
19:21Szczekanie psa dobrze mi wychodzi.
19:23No może być.
19:24Pamiętam jak raz przechodziliśmy z Piotrowskim przez druty.
19:45Hau, hau, hau, hau, hau, hau.
19:59Przestań się wygłupiać.
20:01Przecież umówiliśmy się na szczekanie.
20:03A co się stało?
20:04Milicjant idzie.
20:05Różni!
20:06Różni!
20:09Różni!
20:09KONIEC
20:39KONIEC
20:53Dużo jeszcze? Ostatni.
21:02Jest!
21:09Ale czym to rozbijemy?
21:23Musimy poszukać narzędzi.
21:26Sierżancie!
21:28Zostaniecie na warcie przy dylu.
21:29Jest!
21:39Zostaniecie na warcie przy dylu.
22:09Zostaniecie na warcie przy dylu.
22:39Zostaniecie na warcie przy dylu.
23:09Zostaniecie na warcie przy dylu.
23:39Pamiętam, Piotrowski, nasz porucznik, powiedział raz, z ciebie to taki saper, jak...
23:46I tu się wyraził.
23:49Ale teraz...
23:51A, nareszcie, powitać, powitać, powitać.
24:00Siadajcie.
24:01Znaleźliśmy niewypały. Piękny tytuł.
24:03Reporterzy echa na tropie śmierci zaklętej w żelazo.
24:06Dobre, co?
24:07No, o tym porozmawiamy później.
24:10O tym porozmawiamy później.
24:10Przecież to sensacja.
24:12Sensacja.
24:13W Warszawie ciągle jeszcze łatwiej znaliź niewypały niż części do samochodu redakcyjnego.
24:19Siadajcie.
24:32Może powiecie mi, co to jest?
24:35Gazobeton, żelazobeton.
24:48No i co z tego?
24:49Nie rozumiem.
24:50Czytelnik też niewiele zrozumie.
24:55Czytelnika nie interesują szczegóły, jak się robi gazobeton.
24:58Jego interesuje, jak się robi domy z tego gazobetonu, w których on będzie mieszkał.
25:02Nowe dzielnice, rozmach budownictwa. Jasne?
25:05Jasne, oczywiście.
25:08My właśnie...
25:11Tylko, że aparat nam zgin...
25:13Zawsze masz nieuzasadnione pretensje.
25:16Nieuzasadnione.
25:17My też chcielibyśmy pokazać rozmach budownictwa i nowe domy.
25:20Od samego rana biegamy po budowach.
25:22I przy okazji odkryliśmy niewypały.
25:24I Baśka ma bardzo interesujące szczegóły na temat budownictwa.
25:27Tak, jakie?
25:28Powiedz panu redaktorowi, jakie.
25:31Tak, tak, oczywiście.
25:35O, zresztą szkoda czasu.
25:37Musimy jeszcze przygotować materiał.
25:38Masz tu kluczyki.
25:40Idziemy.
25:42A, pani Barbaro, ja tu mam jeszcze coś dla pani.
25:46Dla mnie?
25:46To ja jej do dociemni.
25:48Przy okazji przynieś moje zdjęcia.
25:50Co to jest?
25:57Trotkiewki.
25:58Bardzo trafne z postrzeżeniem.
26:01A to jest koszyczek.
26:03Zawsze pani zostawia tu swoje rzeczy.
26:05No, jak wyszły moje zdjęcia?
26:07Są pewne trudności.
26:12Duże trudności.
26:13To znaczy, wiesz, nieprzewidziane okoliczności.
26:16Zresztą i tak prędzej czy później musiał ci powiedzieć.
26:22Zdarzyła się bardzo przykra historia.
26:25Co za historia?
26:26W koszyku.
26:27W koszyku?
26:27Słuchaj, żartowałem.
26:30Żadna historia.
26:31Za dwie godziny będziesz miał zdjęcia.
26:32Do roboty.
26:34Do widzenia.
26:35Idziemy.
26:35Męte.
26:44Smacznego.
26:49Witaminki.
26:50Słuchaj, żartowałem.
27:20Słuchaj, żartowałem.
Comments