- 6/24/2025
#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00:00LUNA PARK
00:00:3012-letnia Julia Graff z Amsterdamu sfilmowała niezwykłe zdarzenie.
00:00:49Po ulicy szedł drewniany but. Poruszał się zupełnie sam, uciekając przed ludźmi.
00:00:54Wkrótce w internecie pojawiły się kolejne, dziwne informacje.
00:01:00W górach izerskich ktoś sfilmował sanie, które jeździły same po śniegu, jakby ciągnął je duch lub niewidzialny pies.
00:01:08W Pradze szafa uciekła ze szkolnej biblioteki i goniła przerażonych uczniów.
00:01:14W Lionie znaleziono dziwną kredkę, która potrafiła zmienić wygląd ludzkiej twarzy.
00:01:20W Poznaniu kostka do gry, poruszana nieznaną siłą, toczyła się przez sklep.
00:01:27W tamtych dniach nikt nie znał przyczyny tych niezwykłych zdarzeń.
00:01:33Dziś wiemy już wszystko.
00:01:35Prawie wszystko.
00:01:367 maja 2000 roku nad Doliną Warty przeszła pusza.
00:01:50O północy piorun uderzył w olbrzymi stary dąb, rosnący na wzgórzu.
00:01:57Nie był to zwyczajny dąb.
00:02:00Było to magiczne drzewo.
00:02:06Ludzie nie znali niezwykłej mocy tego drzewa.
00:02:27Zawieźli je do tartaku i pocięli na deskę.
00:02:29Z drewna zrobiono setki różnych przedmiotów.
00:02:35Każdy z nich miał w sobie cząstkę magicznej mocy.
00:02:39Lecz największa siła ukryła się w jednym przedmiocie.
00:02:43Tylko on miał cudowną moc spełniania ludzkich życzeń.
00:02:48Była to siła, jakiej nie znał dotąd świat.
00:02:52Zawieźli się!
00:03:13Ja nie lubię ciemności!
00:03:15Chowaj się!
00:03:17Uduszy się! Ja mam alergię na kurz!
00:03:19Sicho!
00:03:23Czuję, że będą chłopoty!
00:03:33Zobaczysz! Będą w nas rzucali pomidorami i gumami do rzucia.
00:03:36Dlaczego mają w nas rzucać?
00:03:37Schmidt grał kiedyś na ulicę i mówił, że cały czas w niego rzucali.
00:03:40Bo kiepsko grał.
00:03:43Zresztą niech sobie rzucają czym chcą.
00:03:49Bardziej się boję, że mnie siostra zobaczy.
00:03:51Ona pracuje w banku tam obok na Nikolna.
00:03:53Tak ci zależy na opinii tej piranii?
00:03:55Nie rozumiesz, to jest moja siostra.
00:03:57Zawsze tak, bo u jej się wszystko udawało, a mnie nic.
00:03:59A my?
00:04:00A my nie jesteśmy udani?
00:04:02Co wy tu robicie?
00:04:03Mówiłam, że macie zostać w domu.
00:04:05My chcemy z wami grać.
00:04:06Ale będę ochroniarzem.
00:04:07Jak ktoś uciekł mi dra, to korzystam.
00:04:13KONIEC
00:04:23KONIEC
00:04:25KONIEC
00:04:27KONIEC
00:04:29KONIEC
00:04:31KONIEC
00:04:33KONIEC
00:04:35KONIEC
00:04:38KONIEC
00:04:40KONIEC
00:04:41KONIEC
00:04:43EŌL
00:05:02KONIEC
00:05:32KONIEC
00:05:34KONIEC
00:05:36KONIEC
00:05:38Coś tam spadło na głowę.
00:05:40Nie, to chyba wiolonczel atak stuka.
00:05:42Przecież dobrze ją przywiązałem.
00:05:44Czuję, że będą głupoty.
00:05:48KONIEC
00:05:50KONIEC
00:05:52KONIEC
00:05:54KONIEC
00:05:56KONIEC
00:05:58KONIEC
00:06:00KONIEC
00:06:02KONIEC
00:06:04KONIEC
00:06:06Zobaczcie!
00:06:08Rówiłem, że coś spadło.
00:06:10KONIEC
00:06:12KONIEC
00:06:14Skąd to się wzięło?
00:06:16Rywadło z samolotu.
00:06:18Była katastrofa.
00:06:20Wszystko się rozleciało.
00:06:22Kuki, brecisz, samolotek nie ma krzesła, tylko futele.
00:06:24To skąd to się wzięło?
00:06:26Zostawcie już to krzesło. Zdejmijcie wiolonczelę.
00:06:28Przecież o dziesiątej mamy grać.
00:06:30KONIEC
00:06:32KONIEC
00:06:34KONIEC
00:06:36KONIEC
00:06:38KONIEC
00:06:40KONIEC
00:06:42KONIEC
00:06:44KONIEC
00:06:46KONIEC
00:06:48KONIEC
00:06:50KONIEC
00:06:52KONIEC
00:06:54KONIEC
00:06:56KONIEC
00:06:58KONIEC
00:07:00KONIEC
00:07:02KONIEC
00:07:04KONIEC
00:07:06KONIEC
00:07:08KONIEC
00:07:10KONIEC
00:07:12KONIEC
00:07:14KONIEC
00:07:16KONIEC
00:07:22KONIEC
00:07:24KONIEC
00:07:26KONIEC
00:07:28Głup jak przesło!
00:07:29Żeby na nim siedzieć!
00:07:31Tam jest scena!
00:07:32Widzisz, bałaś się, że będziemy grani na ulicy?
00:07:53Ty jesteś Kundal? DJ Kundal, to ty?
00:07:55Nie!
00:07:56No to co się pkradz?
00:07:57Najpierw Rakundel, potem TD, a potem Anarchę!
00:07:59No już, już, już!
00:08:00A my gdzie gramy?
00:08:01Jacy wy?
00:08:02Cak, cak, cak!
00:08:03Przepraszam!
00:08:04Gdzie jest kierownik?
00:08:05Przepraszam!
00:08:06Kto tu jest kierownikiem?
00:08:07Ja tu jestem kierownikiem, o co chodzi?
00:08:09My mamy tu występować!
00:08:11A, jesteście klaunami!
00:08:12Nie!
00:08:13Nie jesteśmy klaunami!
00:08:16Mamy grać Mozarta!
00:08:18Kogo?
00:08:19Mozarta!
00:08:20Pod jabła mi tu jakiś Mozart!
00:08:22Ludzie chcą się bawić, a nie słuchać jakichś smutasów!
00:08:25No ale my mamy umowę!
00:08:27Pokażemy na co stać nas!
00:08:28We are in class!
00:08:30Dobra!
00:08:31Chodźcie!
00:08:32Walki na starcie!
00:08:33We are in class!
00:08:35Na starcie na starcie na starcie!
00:08:39Paranoja!
00:08:40Nie mogą nas tak traktować!
00:08:41Jesteśmy muzykami, a nie jakimś kuglami!
00:08:43W tym kącie możecie, żeby polić!
00:08:45I nie będziecie nikomu przeszkadzać!
00:08:47Aha!
00:08:49I załóżcie to!
00:08:50Macie to nosić cały czas, jasne?
00:08:52Zdjęcie!
00:09:22Piosenka!
00:09:25Piosenka!
00:09:28Piosenka!
00:09:37Hej, polszpanów.
00:09:41Moż panowiecie do ogiemski.
00:09:43Chypko.
00:09:52Kuki, jak ty to zrobiłeś?
00:10:16Chyba mam władzę obsądną.
00:10:18Jestem czarodziejem.
00:10:20Wszyscy mieszkają.
00:10:22To wyczaruj trzy pizze.
00:10:23Chcę trzy pizze, wszystko mające.
00:10:39Skończona, myśmy nie zabawiali pizzy.
00:10:42Wybawialiśmy się.
00:10:43Nie mamy poszy.
00:10:44Tośka, czemu on nam to dał?
00:10:57Nie wiem.
00:10:58Może to jakaś promocja?
00:11:01Możemy to zjeść?
00:11:03Chyba tak.
00:11:04Co byście zrobili, gdybyście naprawdę umieli czarować?
00:11:15Ja wyczarowałbym samochód Formuły 1.
00:11:18A ja bym rozkazał tak.
00:11:20Niech rodzice dostaną super pracę i niech zarabiają dużo fors.
00:11:23Tam jest sutka.
00:11:29Czuję, że będą kłopoty.
00:11:30Dzień dobry, siostrzyczko.
00:11:49Już do tego doszło.
00:11:53Do czego?
00:11:55Że grasz na ulicy.
00:11:56Musimy brać różne zlecenia.
00:11:57Mamy trochę kłopotów finansowych.
00:11:59Tak, wy zawsze macie kłopoty.
00:12:00A wiesz dlaczego?
00:12:01Bo nie szanujecie pieniędzy.
00:12:03Przepraszam, ale my tu pracujemy.
00:12:04Musimy grać.
00:12:05Gdybyś był tak uprzejmy, żeby mnie posłuchać,
00:12:08to miałabym dla Was propozycję.
00:12:11Jest świetna praca dla muzyków.
00:12:12Co to za praca?
00:12:15Orkiestra na statku.
00:12:17Znajoma organizuje wycieczki dookoła świata na statku Queen Victoria.
00:12:21Szukają muzyków do orkiestry.
00:12:22Możecie zarobić porządne pieniądze.
00:12:24I świat zwiedzicie za darmo.
00:12:26A jak długo trwa taki rejs?
00:12:28Rok.
00:12:29Mamy wyjechać na rok?
00:12:31To niemożliwe, przecież mamy dzieci.
00:12:33Dzieci mogę zabrać do siebie.
00:12:34Nie bój się już, ja się nimi zajmę.
00:12:36Przynajmniej nauczą się trochę dyscypliny.
00:12:38Ale oczywiście będziesz przysyłać pieniądze na ich utrzymanie.
00:12:40Maryla, mamy zostawić dzieci na cały rok?
00:12:43Nie, na pewno tego nie zrobimy.
00:12:46Tak, wiedziałam, że to powiesz.
00:12:48Dzieci to są jak pijawki, które Was wysysają.
00:12:51Odbierają Wam wszelkie szanse.
00:12:53Halo?
00:12:54Tak?
00:12:58Mamo, Ty nas nie oddasz do ciotki, prawda?
00:13:03Przenigdy.
00:13:03I nigdzie nie wyjedziecie?
00:13:05Nigdzie nie wyjedziemy, ani nikomu Was nie oddamy.
00:13:08Przysięgam.
00:13:10Myślisz, że zostawiłabym Was na rok, żeby płynąć jakimś głupim statkiem?
00:13:16Pierwszego dnia bym wyskoczyła i do Was przypłynęła.
00:13:19Przecież Ty nie umiesz pływać.
00:13:21No, sama widzisz, że to robota nie dla mnie.
00:13:25Kocham Cię, Mamo.
00:13:26Maryla, o dwunastej mamy przerwę.
00:13:43Może chciałabyś się z nami napić kawy?
00:13:46Wiesz, czego bym chciała?
00:13:47Żebyście wreszcie zmądrzeli.
00:13:51Żebyście wzięli pracę, którą Wam proponuję i przestali biedować.
00:13:54Tego bym chciała.
00:13:57Co to było?
00:13:58Zgadzamy się.
00:14:11Co?
00:14:15Tak.
00:14:17Oczywiście.
00:14:19Weźmiemy tę pracę.
00:14:21To bardzo dobry pomysł, grać w orkiestrze na statku.
00:14:25No i wreszcie zarobimy jakieś porządne pieniądze.
00:14:28A dzieci przez rok będą mogły mieszkać u Ciebie, prawda?
00:14:30Oczywiście, że mogą u Ciebie zostać.
00:14:32Mamo!
00:14:33No.
00:14:34Nareszcie rozsądna decyzja.
00:14:36Tylko musicie pośpieszyć się z załatwieniem dokumentów.
00:14:39Tak, tak, musimy się pośpieszyć.
00:14:40Czekajcie!
00:14:41Powiem Wam, gdzie macie się zgłosić!
00:14:43Dato!
00:14:48Mamo!
00:14:50Co jest?
00:14:52Znudziło się Wam?
00:14:54Nie zapłacę Wam ani grosza!
00:14:58Znudziło się!
00:15:00Znudziło się!
00:15:03To co robię?
00:15:04Co robią?
00:15:15Pakują się.
00:15:17Panie nigdzie nie wyjadą.
00:15:18Nie wierzę. Nie zostawią nas.
00:15:27Tato.
00:15:29Nie mam teraz czasu. Widzisz, że się pakujemy.
00:15:31Przysięgałeś, że nigdzie nie wyjedziesz.
00:15:32Przestań histeryzować.
00:15:38Zarobimy porządne pieniądze i zwiedzimy świat za darmo.
00:15:43Nie możecie nam odbierać takiej szansy.
00:15:47Tato!
00:15:50Mamo, ty nie możesz nas zostawić.
00:15:54U cioci będzie wam dobrze.
00:15:56Nieprawda. Nie będzie nam dobrze.
00:15:59Mówiłaś, że nie wytrzymasz bez nas nawet
00:16:01przez jeden dzień.
00:16:04To dlaczego teraz chcesz wyjechać?
00:16:10Czy my zrobiliśmy coś złego?
00:16:14Wspakujcie swoje rzeczy.
00:16:17Jutro ciocia was zabierze.
00:16:20Słyszycie, co do was mówię?
00:16:21Dzieci, bilet.
00:16:35Dzieci, bilet.
00:16:49Proszę na bok.
00:16:54Mamo!
00:17:00Nie pożegnacie się z nami?
00:17:03Trzymajcie się.
00:17:06Nie róbcie kłopotów.
00:17:07Mamo!
00:17:16Chodźcie już.
00:17:18Najlepsze są krótkie pożegnania.
00:17:20Idziemy.
00:17:21Proszę.
00:17:22Wsiadajcie.
00:17:40Dzień dobry.
00:17:53Jeżeli mamy żyć w zgodzie, to musicie przestrzegać regulaminu.
00:18:19Po pierwsze porządek.
00:18:20Nie dotykajcie palcami szyb ani ścian, bo to zostawia ślady.
00:18:24Nie ruszajcie niczego, co do was nie należy.
00:18:26Każda rzecz ma tu swoje miejsce i chce, żeby właśnie tam się znajdowała.
00:18:30Po drugie oszczędność.
00:18:32Zanim coś wam kupię, musicie podać trzy powody, czemu ta rzecz jest wam niezbędna.
00:18:37Inaczej jej nie dostaniecie.
00:18:39Po trzecie cisza.
00:18:40Nie chcę w moim domu krzyków ani żadnego hałasu.
00:18:44To jest Marcelina. Gotuję i utrzymuję tu porządek.
00:18:47Dzień dobry.
00:18:50Ona nie umie mówić?
00:18:53Dzięki Bogu nie.
00:18:54W moim domu zatrudniam wyłącznie głuchoniemych.
00:18:56Przynajmniej mam pewność, że nie będą podsłuchiwać ani robić hałasu.
00:19:00Teraz idźcie na piętro. Tam jest wasz pokój.
00:19:04Filip, ona powiedziała, że nie możemy tu niczego dotykać. To jak ja mam zrobić, Ciku?
00:19:14Normalnie. Nie przejmuj się nią.
00:19:16Filip, ona powiedziała, że nie możemy tu niczego dotykać. To jak ja mam zrobić, Ciku?
00:19:26Normalnie. Nie przejmuj się nią.
00:19:28Filip, jeszcze trzysta sześćdziesiąt cztery dni. My tu nie wytrzymamy.
00:19:38Uciekniemy stąd.
00:19:39Dokąd?
00:19:40Do rodziców.
00:19:42Przecież oni są na statku.
00:19:44Co tydzień przypływają do jakiegoś portu?
00:19:46I co z tego? To rodzice oddali nas do ciotki.
00:19:51To nie byli prawdziwi rodzice.
00:19:54Co?
00:19:55Słuchajcie. Ja długo myślałem, dlaczego to się stało. I teraz jestem pewien, że to są czary.
00:20:07Zwariowałeś?
00:20:08Nasi rodzice nigdy by nas nie zostawili. Coś ich zmieniło. Jestem pewien, że to jest magia.
00:20:15Jakiś czar zmusza ich, żeby robili złe rzeczy.
00:20:18Nie ma żadnych czarów.
00:20:19Co? Mogliśmy powiedzieć jakieś zaklęcie. Albo dotknąć magicznego przedmiotu.
00:20:24Musimy odkryć, co to jest. Bo inaczej rodzice nigdy do nas nie wrócą. I zostaniemy tu na zawsze.
00:20:50Nienawidzę parówek.
00:20:51Chciałbym płatki.
00:20:52Poproś ją.
00:20:54Jak? Przecież ona nie słyszy.
00:21:08Jakie chcesz płatki?
00:21:09Ty umiesz mówić?
00:21:11No pewnie.
00:21:12To czemu udajesz?
00:21:16Pani Gruber zatrudnia tylko takich, co nie mówią. Więc ja udaję niemowę. Nie zdradzicie mnie?
00:21:21Nie.
00:21:22To chodźcie.
00:21:25Tu jest transport.
00:21:29Idźmy. Uciekajcie.
00:21:31Który z Was myło głowę?
00:21:36Ja.
00:21:37Złożyłeś trzy porcje.
00:21:38To jest drogi szampon. Wystarczy na rok, jeśli się go używa oszczędnie. A nie leje jak wodę.
00:21:43To jest mój telefon.
00:21:44Ale teraz ja za niego płacę. Będziesz go dostawać, kiedy będzie Ci potrzebny.
00:21:57Ja chcę zadzwonić do mamy.
00:21:59To zadzwonisz jutro. W sobotę są tańsze rozmowy.
00:22:02To jest mój telefon i chcę teraz zadzwonić do mojej mamy. Nie chcę odda mój telefon.
00:22:08Posłuchaj. W moim domu się nie krzyczy. Rozumiesz?
00:22:11Pół minuty. Jesteś lepsza od Twojej matki. Ona umiała wrzeszczeć najdłużej 20 sekund.
00:22:31Chciałam Was zabrać do Rivoli na pizzę. Ale nie zasługujecie na takie przyjemności.
00:22:38Sami możemy sobie zamówić pizzę. Filip, jaką chcesz pizzę? Mów. Ja jeszcze mam pieniądze.
00:22:45Chcesz pizzę? Co się stało?
00:22:49Już wiem. WIEM! WIEM! WIEM! WIEM!
00:22:54Pamiętasz? Kuki powiedział, że chce pizzę. I od razu ją dostaliśmy. Tam, na kiermaszu.
00:23:00To była promocja. Nie, to był czar. To znaczy, że ja czaruję?
00:23:05Nie ty! Krzesło!
00:23:08Dokąd jedziecie? Nie możecie sami jechać, bo pani Gruber się wścieknie.
00:23:12Musimy znaleźć coś ważnego!
00:23:15Ale co ja jej powiem?
00:23:16Nic. Przecież jesteś niemową.
00:23:18Przecież jesteś niemową.
00:23:48Mówiłam, że go nie będzie
00:23:58Ktoś je zabrał i nikt mi go nie znajdziemy
00:24:01Jedź tam, ja sprawdzę drugą stronę
00:24:04Gdzie Filip i Tośka?
00:24:09Gdzie oni są? Nie rozumiesz, co do ciebie mówię?
00:24:12Schowali się
00:24:13Co takiego?
00:24:14Bawimy się w chowanego
00:24:16No, oni się schowali
00:24:18A ja ich szukam
00:24:20Każ im tu przyjść
00:24:22Najpierw muszę ich znaleźć
00:24:23Oni potrafią świetnie się chować
00:24:26Czasami nie można ich znaleźć
00:24:29Przez cały tydzień
00:24:31Filip, szukam!
00:24:46A ja
00:25:04Co ty tu robisz?
00:25:19Chciałeś coś ukraść?
00:25:20Chciałem zabrać nasze krzesło.
00:25:22Jakie krzesło?
00:25:22To, czerwone. One są nasze.
00:25:25Mogę je zabrać?
00:25:26Jak ci się podoba, to możesz je kupić.
00:25:28No teraz zjeżdżaj, bo zawołam ochronę.
00:25:30Dobrze, ja je kupię.
00:25:31A masz pieniądze?
00:25:33Mam. Ja naprawdę zapłacę.
00:25:37Tylko muszę je wypróbować.
00:25:39Dzieci.
00:25:40Gdzie poszły dzieci?
00:25:48O, Boże.
00:25:55Jedno.
00:25:58Drugie.
00:25:58Gdzie są dzieci?
00:26:01Wiesz?
00:26:01Nie wiesz.
00:26:05To ich poszukaj!
00:26:06I co, prezesie?
00:26:34Panie, nie wiesz?
00:26:35Tak.
00:26:36Ale ono drogo kosztuje.
00:26:38Pięć stów.
00:26:39Dobrze.
00:26:41Chcę mieć pięć stów.
00:26:43KONIEC
00:27:13Jak ty to zrobiłeś?
00:27:38Normalnie, chciałem mieć pieniądze i dostałem
00:27:41To Krzesło może zrobić wszystko, wszystko!
00:27:45Czekaj!
00:27:48Oddaj mi je
00:27:49Pan mnie sprzedał
00:27:50Ty myślisz, że ja jestem durnie?
00:27:52Takich rzeczy się nie sprzedaje
00:27:53Nie zapłaciły!
00:27:54Oddaj mi je!
00:27:55Zdaj!
00:27:56Złodzień!
00:27:58Oshuuu!
00:28:00Złodzień!
00:28:01No okaż ty!
00:28:05Krzyszto, powiem ciotce!
00:28:07Wrocę tu, słyszysz?
00:28:11Filip, znalazłeś je?
00:28:14Tak, chodź!
00:28:16Szybko!
00:28:24A prawdę wszystko możesz zrobić?
00:28:28Wszystko to znaczy...
00:28:30Wszystkie pieniądze świata
00:28:31Możesz to zrobić?
00:28:33Tak
00:28:33Złodziń!
00:28:50Tak
00:28:50Chcesz się ze mną bawić?
00:29:04To zobaczymy.
00:29:20Znajdę Cię.
00:29:40Znajdę Cię, choćby miałem Cię szukać całe życie.
00:29:44Przysięgam, że będę Cię miał.
00:29:50Znajdę Cię.
00:30:20No i co?
00:30:30Znalazłaś dzieci?
00:30:33Miałaś ich filmować.
00:30:38Boję się, że coś mi się stało.
00:30:44Martwię się o nich, rozumiesz?
00:30:46Nic nie rozumiesz.
00:30:56Niech się Pani nie martwi.
00:30:59Oni zaraz wrócą.
00:31:01No skąd to wiesz?
00:31:05Zaraz?
00:31:06To Ty umiesz mówić?
00:31:07Oszukiwałaś mnie?
00:31:12Cały czas mnie okłamywałaś.
00:31:13Gdzie byliście?
00:31:24Chyba o coś spytałam.
00:31:26Myślicie, że możecie tutaj robić, co Wam się podoba?
00:31:31Że ja jestem podobna do Waszej nieporadnej matki, której możecie skakać po głowie?
00:31:36Nie.
00:31:39Ciocia nie jest podobna do mamy.
00:31:42Nasza mama jest ładna.
00:31:44I dobra.
00:31:45Dobrze?
00:31:52Od dzisiaj
00:31:52żadne z Was
00:31:55nie ma prawa samo wyjść za bramę.
00:31:59I radzę nie łamać tego zakazu.
00:32:03A Ty chodź ze mną.
00:32:04Nie udawaj, że nie słyszyś.
00:32:13Znaczy, gdzie?
00:32:14Ciii.
00:32:16Chodź.
00:32:22Chodź, że nasz.
00:32:23Chodź.
00:32:30On jest niesamowita.
00:32:34Chodź.
00:32:35Chodź.
00:32:36Chodź.
00:32:37Chodź.
00:32:38Chodź.
00:32:39Chodź.
00:32:40Chodź.
00:32:41Chodź.
00:32:42Chodź.
00:32:43Chodź.
00:32:44Chodź.
00:32:45Chodź.
00:32:46Chodź.
00:32:47Chodź.
00:32:48Chodź.
00:32:49Chodź.
00:32:50Chodź.
00:32:51Chodź.
00:32:52Chodź.
00:32:53Chodź.
00:32:54Chodź.
00:32:55Chodź.
00:32:56Chodź.
00:32:57Chodź.
00:32:58Chodź.
00:32:59Chodź.
00:33:00Chodź.
00:33:01Chodź.
00:33:02Chodź.
00:33:03Chodź.
00:33:04Chodźcie.
00:33:11Słuchajcie, teraz poprosimy, żeby rodzice do nas wrócili.
00:33:22Co?
00:33:24Czekaj, a jeżeli rodzicom coś się stanie, to krzesło wystrzeli ich jak rakiety.
00:33:29By to lecieli tysiąc kilometrów i rozwalą się przy lądowaniu.
00:33:33On ma rację.
00:33:34To co zrobimy? Poczekajmy do jutra. Musimy to dokładnie przemyśleć. Rozumiesz?
00:33:44Chciałam się pożegnać z wami.
00:33:49Wyjeżdżasz?
00:33:51Wasza ciotka wyrzuciła mnie z pracy. Nawet nie dała mi wypłaty.
00:33:58Trzymajcie się.
00:34:01Chciałabym, żebyś dostała swoje pieniądze.
00:34:03KONIEC!
00:34:04CZĄPORT!
00:34:05KONIEC
00:34:35Jak byście to zrobili?
00:34:42Mamy swoje sposoby, ale nikomu o tym nie mów.
00:34:48Muszę jechać do banku. Pamiętajcie, że nie macie prawa wejść za płot.
00:34:59Zrozumiałyście? Ani kroku za bramę.
00:35:05Dziękuję.
00:35:18Próba.
00:35:31Niech ta szklanka bezpiecznie tu przyleci.
00:36:01Próba udana!
00:36:11Mam nadzieję, że rodzice też przylecą w całości.
00:36:15Tylko mów dokładnie.
00:36:17Chcę, żeby nasi rodzice bezpiecznie do nas wrócili.
00:36:21Niech wejdą przez te drzwi.
00:36:24Niech będą tacy jak dawniej.
00:36:31Może ono przestało działać?
00:36:45Poprawę coś innego.
00:36:47Cokolwiek.
00:36:49Niech...
00:36:51Wpada deszcz!
00:36:57Działa! Działa! Działa! Działa!
00:37:00Muszę się sprawdzić!
00:37:16Dlaczego tu nie pada?
00:37:18Dobra, zadam zażylnie.
00:37:22Wtedy nie jedna.
00:37:25Już wiem
00:37:28Ten czar nie działa ma odległość
00:37:32Działa tylko w zasięgu wzroku
00:37:35Nie możemy ściągnąć rodziców
00:37:37Bo są za daleko
00:37:38To co zrobimy?
00:37:40Pojedziemy do nich
00:37:40Zobacz
00:37:42Queen Victoria przepływa jutro do Gdyni
00:37:45W porcie jest dwie godziny
00:37:46Potem odpływa na Karaiby
00:37:48To znaczy, że zostały nam 24 godziny
00:37:51Ja jestem gotowy
00:37:52O której idzieś za pociąg?
00:37:55O 15.35
00:37:56Tam jest ciutka
00:37:59Dokąd wyjdziecie?
00:38:05Filip, Toszka, Kuki
00:38:07Wracajcie na tych jazd
00:38:25Chcieliście uciec, tak?
00:38:27Zmienił w Karolucha
00:38:27Nie, bo jak ktoś wykończy off'em
00:38:29Wsiadajcie do samochodu
00:38:30To w psa!
00:38:31Pobryzie nas!
00:38:32Do samochodu już?
00:38:33Już wiem!
00:38:34Niech ciutka będzie mniejsza od nas!
00:38:36Zmienił w Karolucha
00:38:45Zmienił w Karolucha
00:38:54Zmienił w Karolucha
00:38:58Zmienił w Karolucha
00:38:59Gdzie ona jest?
00:39:04Może jest taka mała jak bakteria?
00:39:08Uważajcie, żeby jej nie podeptać
00:39:10Wsiadajcie!
00:39:16Powiedziałam, wsiadajcie do samochodu
00:39:19I jedziemy do domu
00:39:20Nie słyszycie, co mówię?
00:39:28Do samochodu!
00:39:31Ale numer...
00:39:32Co?
00:39:34Do samochodu!
00:39:35Słyszycie, co mówię?
00:39:37Ale, ciać, chyba jest za mało, żeby kierować samochodem
00:39:39Co?
00:39:40No to...
00:39:51Do widzenia, Ciuciu!
00:39:52Musimy już lecieć!
00:39:56Do widzenia!
00:40:07Filip!
00:40:10Nie możemy jej zostawić
00:40:12Co?
00:40:13Ona jest za mała
00:40:14Musimy ją odczarować albo zabrać
00:40:16Zwariowałaś?
00:40:21Chodź z nami
00:40:22Ciociu
00:40:23Nigdzie z wami nie pójdę
00:40:25Będziesz głodna
00:40:28Albo ktoś cię może porwać
00:40:29Na przykład jakaś wstrętna ciotka
00:40:31Odszczepcie się!
00:40:33Nie tu nie!
00:40:40Dobrze, pójdę z wami
00:40:45Ale jak będę znów duża
00:40:47To was wziolę
00:40:50Przepraszam?
00:40:58O której odjeżdża pociąg?
00:41:01Za dziesięć minut
00:41:02Ale to zdążymy
00:41:03Ten autobus nie jedzie na dworzec
00:41:05On jedzie w przeciwnym kierunku
00:41:07Skąd wiesz?
00:41:08Bo jestem odwies mądrzejsza
00:41:10Poza tym tam jest rozkład jazdy
00:41:11Musimy wysiąść!
00:41:14Nie musimy!
00:41:16Chcę, żeby ten autobus jadł prosto na dworzec!
00:41:18Proszę pana!
00:41:31Przepraszam, czy autobus zmienił trasę?
00:41:33Przepraszam, czy neaty exciting viewing
00:41:43No i chyba nie?
00:41:44No i chyba nie!
00:41:45Trzon Alt
00:41:46ый
00:41:47económica
00:41:49Przepraszam
00:41:50Przepraszam
00:41:52Przepraszam
00:41:53Przepraszam
00:41:54Przepraszam
00:41:55Przepraszam
00:42:00Przepraszam
00:42:00Przepraszam
00:42:02Obolego! Na czym nie go?
00:42:05Nie fajnie stajnie!
00:42:32KONIEC!
00:43:02KONIEC!
00:43:04KONIEC!
00:43:06KONIEC!
00:43:32KONIEC!
00:43:43Jeżeli mamy życie w zgodzie, musisz przestrzegać regulamin.
00:43:47Po pierwsze, nie wolno Cię dotykać krzesła.
00:43:51Po drugie, musisz nas słuchać!
00:43:54Nie będę Was słuchać!
00:43:55Jak nie będziesz nas słuchać, to Cię nie odczarujemy!
00:44:02Wyczarowałem pić jedzenie i parę je.
00:44:18Tylko dla nas.
00:44:30Masz.
00:44:32Jak wy to robicie?
00:44:35Co?
00:44:36Te czary.
00:44:37Po prostu wsiadam na krześle i mówimy co chcemy.
00:44:40I wszystko dostajemy.
00:44:42Po co jej tu zdradziłeś?
00:44:43Teraz będziemy musieli stale jej pilnować.
00:44:45Spoko.
00:44:46Założyłem Simloka.
00:44:47Co?
00:44:49Rozkazałem, że ona sama nie może się odczarować.
00:44:51Tylko my możemy to zrobić.
00:44:53Dzień dobry.
00:45:09Jedzicie sami?
00:45:09Tak.
00:45:12A gdzie wasi rodzice?
00:45:13Jedziemy do nich.
00:45:14Oni kłamią.
00:45:15Oni mnie porwali.
00:45:16Co takiego?
00:45:17Są porywacze i oszusti.
00:45:18Nie dali mi nic do pica.
00:45:20Ona z myśla.
00:45:21Mówi, pójdą w wyobraźnię.
00:45:23Pokażcie bilety.
00:45:24Zaraz pokażę.
00:45:25Tylko muszę usiąść na krześle.
00:45:26Nie pozwól mu.
00:45:27On cię zamieni w karalucha.
00:45:29A co tu się dzieje?
00:45:31Ściaki jadą bez biletu.
00:45:32Chciałbym usiąść na moim krześle.
00:45:34A ja chcę, żebyś mi powiedział prawdę.
00:45:39Mówię prawdę.
00:45:40Nie mamy biletów.
00:45:41To jest nasza ciotka.
00:45:42Ma chyba 40 lat.
00:45:43Zmniejszyliśmy ją.
00:45:44To krzesło może wyczarować wszystko.
00:45:46Nawet bomba atomowa.
00:45:48Koniec prawdy.
00:45:53Ma dziecięc fantazję.
00:45:56Uciekliście z domu, co?
00:45:58Słuchajcie, ja też kiedyś zwiałam.
00:46:00No.
00:46:01A wiecie dlaczego?
00:46:02Dlatego, że tata nie chciał mi kupić psa.
00:46:04Ja siedziałam na strychu i krzyczałam.
00:46:05Chcę mieć psa.
00:46:06Chcę mieć sto psu.
00:46:07Nie tego nie mówi.
00:46:09Dlaczego?
00:46:11Czuję, że będą kłopoty.
00:46:26Dlaczego?
00:46:27Dzień dobry.
00:46:29Wtedy?
00:46:31Nie?
00:46:33Nie?
00:46:35Nie?
00:46:37Nie?
00:46:39Nie?
00:46:41Nie?
00:46:43Nie?
00:46:45Nie?
00:46:47Nie?
00:46:49Nie?
00:46:51Nie?
00:46:53Nie?
00:46:55Nie, że unlikely!
00:46:59Nie?
00:47:01Nie?
00:47:03Aaaaaa!
00:47:05Aaaaaaaaaa!
00:47:07Aaaa!
00:47:09Aaaa!
00:47:11Aaaa!
00:47:13Iksył pociąg się z odszuma!
00:47:15Aaaaa!
00:47:17Aaaaa!
00:47:25Aaaa!
00:47:27Aaaa!
00:47:29Aaaa!
00:47:31KONIEC
00:48:01Jak my się stąd wydostaniemy?
00:48:31KONIEC
00:48:41NAMI
00:48:46Na Cie tiden
00:48:51Aaaaaaaaaaaaa!!
00:48:54Zaczykajcie na mnie!
00:49:24Już nie mogę! My nigdy nie dojdziemy!
00:49:46Wyczarujcie samochód!
00:49:48Nikt Cię nie pytał o zdanie, donosicielko!
00:49:51A może naprawdę wyczarujemy samochód?
00:49:53Mnie umiemy kierować!
00:49:54Ja umiem!
00:49:55Mam prawo jazdy od 20 lat!
00:49:57Ale masz za krótkie nóżki!
00:49:59I sam mam rozumek!
00:50:01Poczekajcie!
00:50:03Naprawdę umiałabyś prowadzić samochód?
00:50:05Pewnie!
00:50:07Chcemy dostać pojazd terenowy!
00:50:10Może być superchip!
00:50:11Albo czołg!
00:50:12Nie umiem prowadzić czołgu!
00:50:13Żeby był wielki i miał mocny silnik!
00:50:15200 koni!
00:50:16300!
00:50:17Przestańcie! Nie jesteście w sklepie!
00:50:19Żeby była klima!
00:50:20I fajna rura wideowa!
00:50:21I metalik!
00:50:22Żeby miał superradio!
00:50:24I GPS-a!
00:50:25Koniec!
00:50:26Na pewno dostaneme superterenowe Porsche!
00:50:29Na pewno dostaneme superterenowe Porsche!
00:50:56U wat seguida z
00:51:21Wycham!
00:51:23Uważaj! Uważaj!
00:51:25Uważaj! Uważaj!
00:51:27Jak mam uważać, kiedy nie widzę?
00:51:29Mogłeś urusnąć!
00:51:31To by był większy!
00:51:33Jeszcze czego?
00:51:37Pojecha! Na wzdłuż!
00:51:39Tam jest droga!
00:51:41Jedź tam! Gdzie tam?
00:51:43W lewo!
00:51:53Co to było?
00:52:21Co to było?
00:52:22Uważaj!
00:52:24Trzeba sprawdzić! Przestań nam rozkazywać!
00:52:26Jedź!
00:52:50Co się stało?
00:52:51Skończyło się paliwo!
00:52:53Nie ma sprawy!
00:52:54Wyczoruje stację benzynową!
00:52:59Tośka!
00:53:00Ono się urwało!
00:53:01Skupiliśmy je!
00:53:03Zgubili cię, mój malutki!
00:53:15Zgubili cię, mój malutki!
00:53:19Nie!
00:53:23Nie możesz wstać, co?
00:53:26Tym razem mi nie uciekniesz!
00:53:27Nie ucieknie!
00:53:28Zgubili cię!
00:53:29Zgubili cię!
00:53:30Zgubili cię!
00:53:31Zgubili cię!
00:53:32Zgubiliara?
00:53:35Zgubili равноi nie mi, sądzu!
00:53:36KONIEC
00:54:06KONIEC
00:54:09Tędy jechaliśmy?
00:54:11Nieprawda, tędy!
00:54:12Przestałeś się wreszcie wymączać.
00:54:14Mamy ciebie dosyć.
00:54:15To wszystko twoja wina.
00:54:17Idź gdzie chcesz i odszyb się od nas.
00:54:19Chodźcie.
00:54:20KONIEC
00:54:50KONIEC
00:55:20KONIEC
00:55:39KONIEC
00:55:40Jesteś pewien, że to dobra droga?
00:55:41Tak, ale to krzesło mnie chodzić.
00:55:43Mogę poleść niewiadomo gdzie.
00:55:45Filip, a jak cuántka znajdzie to krzesło,
00:55:48Zrob z nas karaluchy.
00:55:51Albo zmieni się w dinozaura i nas rozepcze.
00:55:54Czuję, że będą kłopoty.
00:55:57Chcę.
00:55:59Na początek chcę.
00:56:04Wygodne buty.
00:56:11Mogą być.
00:56:14A teraz
00:56:15poczekam na tych smarkaczy.
00:56:18Tam jest.
00:56:30Przyjdźcie do wreszty, bo mi się nudzi.
00:56:35Może się nad wami zlituje.
00:56:37Uweczeruję wam tylko dwumetrowe nosy.
00:56:41Co robimy?
00:56:42Poczekamy.
00:56:43Ona w końcu zaśni.
00:56:45Małe dziecię szybko robią się śpiące.
00:56:47A dusze głodne.
00:56:48Dobrze.
00:56:53Wyczeruję różne rzeczy.
00:56:55Tylko dla mnie.
00:56:57Chcę lody, owoce,
00:56:59grzanki z serem,
00:57:00pizzę,
00:57:01mnóstwo dobrych rzeczy
00:57:03i kawę.
00:57:04Chodź.
00:57:05Czuję.
00:57:06Chodź.
00:57:06Chodź.
00:57:06Chodź.
00:57:07Chodź.
00:57:07KONIEC
00:57:37Wyczarowała sobie kanki pizzę, pepperoni, ale pachnie.
00:57:55Schowaj się.
00:57:56Jestem głodny.
00:58:07Nie chcę tu siedzieć przez cały dzień.
00:58:14Już wiem.
00:58:20Chcę zobaczyć, gdzie oni są.
00:58:22Chcę ich widzieć.
00:58:24Rozkazuję!
00:58:27Może to nie był dobry pomysł?
00:58:30On wołuje!
00:58:32Braku, ruchu!
00:58:34Ona zmieniła się w helikopter.
00:58:36Zdągnijcie mnie!
00:58:39Na pomoc!
00:58:42Na pomoc!
00:58:46Ja mam ręk wysokości.
00:58:49Chcę wrócić!
00:58:51W ratunku!
00:58:53Na pomoc!
00:58:55Zdągnijcie mnie!
00:58:57Chcę wrócić na wiemy!
00:59:00Po co tam leciałaś, Ciociu?
00:59:01Zdągnijcie mnie!
00:59:03Ja bym tam przesadić!
00:59:04Niech ją wróbę ją ściąbią!
00:59:05Na pomoc!
00:59:07Na pomoc!
00:59:08Chcę wrócić, słyszysz?
00:59:10To dobra!
00:59:11Spadaj!
00:59:17Filip!
00:59:18Coś ty zrobił!
00:59:20Czuję, że będą kłopoty.
00:59:22Czuję!
00:59:35Czuję!
00:59:36Dzień dobry!
01:00:06KONIEC!
01:00:36Ona jest przeziębiona. Musimy tu zostać do rana.
01:00:41Spóźnimy się!
01:00:42Wczorajemy Ferrari i w godzinę dojedziemy.
01:00:54Czy ja mogę siedzieć z wami?
01:00:56Siedź.
01:01:01Lepiej się czujesz, ciociu?
01:01:04Mhm.
01:01:05Dzięki, że mnie wyciągnąłeś.
01:01:09Ty dobrze pływasz.
01:01:35Filip, Tośka, obudźcie się!
01:01:37Ktoś tu chodzi!
01:01:39Filip, Tośka, obudźcie się!
01:01:41Ktoś tu chodzi!
01:01:43Ktoś tu chodzi?
01:01:45Ktoś tu chodzi?
01:01:47Ktoś tu chodzi?
01:01:49Ktoś tu chodzi?
01:01:51Ktoś tu chodzi?
01:01:53Ktoś tu chodzi?
01:01:55Ktoś tu chodzi?
01:01:56Ktoś tu chodzi?
01:01:57To może być jakiś bandzior.
01:02:11Co robimy?
01:02:12Myśleluj psa, żeby nas pilnował.
01:02:14Psa?
01:02:15Lepiej coś większego.
01:02:27Na pewno go nie pożle?
01:02:44Nie, wyczarowałem lwa niezjadającego.
01:02:46Waruj!
01:02:48Dobry kotek, pilnuj nas do rana.
01:02:51A potem zniknij!
01:02:53No, to możemy iść spać.
01:02:57To jest bez sensu.
01:03:22Dlaczego nie możemy wytanować auta formuły jeden?
01:03:27Bo ona jest chora.
01:03:28Myśle lepiej w łóżku.
01:03:29Ślimy się.
01:03:30Wcale nie.
01:03:31Czuję się, będą kłopoty.
01:03:39Właśnie!
01:03:42Chować się!
01:03:45Gotowi?
01:03:46Tak jest!
01:03:48Uwaga!
01:03:49Jezda!
01:03:50Jezda!
01:03:50Uwaga!
01:04:01Uwaga!
01:04:02Uwaga!
01:04:02Uwaga!
01:04:03Uwaga!
01:04:03Ty ryż!
01:04:06Iman!
01:04:07Uwaga!
01:04:15Iman!
01:04:18Uwaga!
01:04:19Boleh!
01:04:19KONIEC
01:04:49KONIEC
01:05:19KONIEC
01:05:31KONIEC
01:05:33Spóźniliśmy się
01:05:37no to wszystko stracone
01:05:39jeszcze nie, przecież ciężko widać
01:05:41KONIEC
01:05:43chcemy wejść na tęstatyd
01:05:45chcemy tam być
01:05:47teraz !
01:05:49KONIEC
01:06:19KONIEC
01:06:49KONIEC
01:06:51KONIEC
01:06:55KONIEC
01:07:14KONIEC
01:07:17KONIEC
01:07:19Czuję, że będą kłopoty.
01:07:49Czuję, że będą kłopoty.
01:08:19Czuję, że będą kłopoty.
01:08:48Czuję, że będą kłopoty.
01:09:18Co zrobiłeś z tą zjeżdżanią?
01:09:24Rozkazałem, żeby padła do wody.
01:09:26Mam nadzieję, że nikt za nami nie jechał.
01:09:28Radunku!
01:09:41Gdzie mogą być rodzice?
01:09:45To jest tysiąc skajut.
01:09:46Usłyszymy muzykę.
01:09:48Skąd wiesz, że teraz grają?
01:09:53Uwaga!
01:09:56Słuchajcie, nie możemy łasić samą bandę.
01:10:12Zostańcie tu.
01:10:13My sprawdzimy, gdzie są rodzice.
01:10:15Wiesz co?
01:10:34Jak odczorujemy rodziców, to popłyniemy z nimi statkiem.
01:10:37Albo wyczorujemy sobie własny statek, ja będę kaptaram.
01:10:42A czy ja mogę pokonać z wami?
01:10:45Słuchaj, ty.
01:10:47Przecież ty za godzinę znów będziesz wstratną ciotką.
01:10:51Przecież ja mogę zostać taka jak teraz.
01:10:53Nie możesz.
01:10:55Czemu?
01:10:55Masz dom, dowód osobistej pracy.
01:10:59Jakby zniknęło to bycie w szkali.
01:11:01Nasi rodzice na pewno każą, żebyś była jak dawniej.
01:11:05Jaka ja będę?
01:11:06A co, już zapomniałeś?
01:11:08Bierz okropna.
01:11:11Słyszysz?
01:11:13To są nasi rodzice.
01:11:15To mama gra.
01:11:17Ja muszę ich zobaczyć.
01:11:19Zostaj tu.
01:11:22Ale sięgnij, że nie ruszysz krzesła.
01:11:25Rozumiesz?
01:11:26Żadnych czarów.
01:11:55Po co tu przyszywałeś?
01:12:00Chciałem zobaczyć rodziców.
01:12:02Zostawiłeś krzesło?
01:12:03Ciotrę go pilnuję.
01:12:18Nienawidzę cię.
01:12:19Nie ruszysz knappu.
01:12:24KONIEC
01:12:54KONIEC
01:13:04Gdzie jest krzesło? Co z nim zrobiłaś?
01:13:08Wyrzuciłam je. Co?
01:13:11Wyrzuciłam je do morza. Dlaczego?
01:13:15Nie chciałam być dorosła. Jesteś wstrętna!
01:13:24KONIEC
01:13:29KONIEC
01:13:33Chodźcie.
01:13:57Dokąd?
01:13:58Do rodziców.
01:13:59Wiem.
01:14:00A nikogo innego nie mamy.
01:14:03Uraduj mnie.
01:14:10Proszę Cię.
01:14:11Uraduj mnie.
01:14:13Nie będę już uszykiwał.
01:14:16Nie będę kłamał.
01:14:17Nie będę kradł.
01:14:18Tylko mi uraduj.
01:14:20Odda mi to krzesło.
01:14:23Odda mi mnie.
01:14:24Tylko mi uraduj.
01:14:25Błagam.
01:14:31Uraduj mnie.
01:14:33Skąd masz to krzesło?
01:14:48Odda mi je.
01:14:49Czuje.
01:14:55Proszę.
01:14:57Dziękuję.
01:15:27Co wy tu robicie?
01:15:40Przyjechaliśmy do was.
01:15:42Co? Piotr!
01:15:44Zobacz, oni tu są!
01:15:46Schowali się na statku, cały czas z nami płynęli!
01:15:48Czy wyście oszaleli?
01:15:52Kto za to zapłaci?
01:15:54Czy wy zawsze musicie wszystko popsuć?
01:15:56Było tak pięknie, tak spokojnie, a wy wszystko zepsuliście!
01:16:00Czy ty się nie cieszysz, że tu jesteśmy?
01:16:02Z czego mam się cieszyć?
01:16:04Z kłopotów? Przez was stracimy pracę!
01:16:07Tato!
01:16:10Nie widzicie, że jesteśmy zajęci?
01:16:12Idźcie sobie!
01:16:14Usiądźcie na ławce!
01:16:16No!
01:16:18Kto z nas nie lec?
01:16:20Kto z nas nie lec?
01:16:22Kto z nas nie lec?
01:16:24Kto z nas nie lec?
01:16:26Kto z nas nie lec?
01:16:27Kto z nas nie lec?
01:16:28Chce, żeby nasi rodzice
01:16:41Byli tacy jak dawniej
01:16:42I żeby do nas wrócili
01:16:44I żeby nas kochali
01:16:46I żeby już nigdy nas nie zostawili
01:16:58Zdjęcia i montaż
01:17:28Zdjęcia i montaż
01:17:58Śpijcie już
01:18:01Dobranoc
01:18:03I niech wam się przyśni coś miłego
01:18:05Dosia
01:18:08Dobranoc
01:18:12A ja?
01:18:18Zawsze o mnie zapominasz
01:18:20Przepraszam cię siostrzeczko
01:18:22Wciąż nie mogę się przyzwyczaić, że jesteś taka niezbyt duża
01:18:30A ja mam gdzieś urodziny
01:18:32Masz urodziny?
01:18:33Tak
01:18:33Czterdzieste
01:18:35To znaczy dziewiąte
01:18:37No
01:18:39To życzę ci wszystkiego dobrego
01:18:43Żeby się spełniło jakieś twoje marzenie
01:18:45Marzenie!
01:18:47No co?
01:18:48Siedziałaś na krześle!
01:18:50Czuję, że będą kłopoty
01:18:51Co się dzieje?
01:19:11Co jeszcze zrobili?
01:19:14Maryla
01:19:15Jakie ty miałaś marzenie?
01:19:17Spójrz!
01:19:18Nie pamiętam!
01:19:19Zamyślałam, że znowu chcę latać
01:19:21Latać?
01:19:22Tak!
01:19:22Bo lata nie było bardzo miłe!
01:19:24Zamyślałam, że znowu chcę
01:19:26Zamyślałam, że znowu chcę
01:19:27Zamyślałam, że znowu chcę
01:19:28My lecimy!
01:19:40Lecimy!
01:19:54Zchowajcie się do domu!
01:19:58W pairach by мира!
01:19:59Zamyślałam, że znowu chcę
01:20:01Znowu chcę
01:20:02Znany
01:20:03BY
01:20:04Po
01:20:16Znany
01:20:19Znowu chcę
01:20:21Znowu chcę
01:20:24Znowu chcę
01:20:25Znowu chcę
01:20:27DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:20:57DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:21:27DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:21:57ZA OBSERWACIE
01:22:27ZA OBSERWACIE
01:22:57ZA OBSERWACIE
01:23:27ZA OBSERWACIE
01:23:32ZA OBSERWACIE
01:23:34ZA OBSERWACIE
Recommended
1:41:22
|
Up next
1:12:41
14:58
1:00
1:29:18
1:08:50
1:30:02
1:25:12
1:27:23
21:33
1:04:10
1:28:24
1:30:27
15:00
1:35:13