- 11 months ago
Znachor to powszechnie uwielbiany polski klasyk, który mimo upływu lat nadal całkiem nieźle się ogląda. Informacja o realizacji nowej wersji filmu wywołała wśród jego fanów niemałe poruszenie. Czy produkcja Netflixa okazała się równie udana co film z lat osiemdziesiątych?
---
✔ Instagram tvfilmy: https://www.instagram.com/tvfilmy.yt/
✔ Nasz serwis filmowy: https://filmomaniak.pl/
✔ Nasz główny kanał: https://www.youtube.com/user/TVGRYpl
---
✔ Instagram tvfilmy: https://www.instagram.com/tvfilmy.yt/
✔ Nasz serwis filmowy: https://filmomaniak.pl/
✔ Nasz główny kanał: https://www.youtube.com/user/TVGRYpl
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Jeszcze kilka lat temu, gdybyśmy usłyszeli, że Netflix zabiera się za ekranizację tak kultowego filmu jak Znachor, to najprawdopodobniej zapanowałaby prawdziwa euforia.
00:09Amerykański gigant streamingowy pojawił się w naszym kraju w 2016 roku i był w zasadzie pierwszym dużym graczem, który zdecydował się na taki ruch.
00:17Dlatego też początkowy entuzjazm dookoła tej platformy był dość spory. Od tamtego czasu jednak wiele się zmieniło.
00:23Reputacja Netflixa została nadszarpnięta w oczach Polaków przez słabo przyjętego w naszym kraju Wiedźmina.
00:28Dyskusyjne jest też dokładanie się przez platformę do takich perełek polskiej kinematografii jak choćby kolejne kontynuacje 365 dni.
00:37Nie można jednak odmówić pewnego pozytywnego wpływu, jaki pojawienie się tego serwisu wywarło na polską kinematografię.
00:42Netflix ma też na koncie kilka naprawdę udanych polskich seriali, które może nie przebiły się za granicą, ale zostały naprawdę dobrze przyjęte w naszym kraju.
00:50Można tu wymienić choćby Wielką Wodę czy Roist 97.
00:54Dlatego też kwestią czasu było, aż Netflix weźmie się za własną adaptację jakiegoś polskiego klasyka.
00:59Padło na Znachora. Czy okazał się to wybór trafny?
01:02O tym w dalszej części materiału.
01:04Kiedy po raz pierwszy usłyszałem, że Netflix zabiera się za ekranizację Znachora, to pomyślałem, że porywa się z Motyką na słońce.
01:19Film z 1982 roku jest dziełem kultowym i do dziś bardzo ciepło wspominanym przez Polaków.
01:25Jego seanse dla wielu stały się wręcz wielkanocną tradycją.
01:28W ostatnie święta film Hoffmana był emitowany w telewizji 11 razy.
01:32To produkcja, której legendzie naprawdę trudno sprostać, a od porównań nie sposób jest uciec.
01:37Bo choć oczywiste było, że pewne różnice się pojawią, to u podstaw to przecież ta sama historia.
01:42I z tego powodu zapewne wiele osób z góry skazywało Netflixowego Znachora na porażkę, uznając remake za niepotrzebny.
01:48Gdyby jednak w podobny sposób myśleli twórcy Znachora z 1982 roku, to najprawdopodobniej w ogóle by on nie powstał.
01:55Dlaczego? Dlatego, że film Hoffmana to technicznie rzecz biorąc także jest remake, czy raczej ponowna adaptacja.
02:02Mało kto dziś o tym pamięta, ale pierwsza ekranizacja książki Tadeusza Dołęgi Mostowicza powstała już w 1937 roku.
02:10W wersji wyreżyserowanej przez Michała Waszyńskiego wystąpił wówczas znakomity przedwojenny polski aktor Kazimierz Junosza Stępowski.
02:17Sam fakt powstania kolejnej wersji bardzo cieszy mnie jako fana polskiego kina.
02:21Zwłaszcza, że od premiery dzieła Hoffmana minęło ponad 40 lat.
02:25Niemal tyle samo dzieli produkcje z 1982 roku i film z Junoszą Stępowskim.
02:29Zatem te trzy produkcje to znakomite świadectwo tego, jak polska kinematografia zmieniała się na przestrzeni dekad.
02:35Mamy możliwość zestawienia ze sobą kina okresu międzywojennego, kina schyłkowego PRL-u i tego naszego, tego najbardziej współczesnego.
02:42I szczerze mówiąc, naprawdę się tym jaram.
02:44Z powodu sukcesu produkcji Hoffmana, Znachor z 1937 roku jest filmem przez wielu zapomnianym, a naprawdę warto o nim pamiętać.
02:52Choćby ze względu na znakomity występ Junosza Stępowskiego, który jak zwykle udowadnia, że nie bez kozery do dziś jest pamiętany jako jeden z najwybitniejszych polskich aktorów okresu międzywojennego.
03:02Film ten ma jednak dzisiaj już blisko 90 lat, więc nie można patrzeć na niego przez pryzmat obecnych produkcji.
03:08Dla wielu widzów będzie on zapewne bardziej ciekawostką historyczną niż czymś faktycznie wartym obejrzenia.
03:12I mimo, że film Waszyńskiego był jak na swoje czasy całkiem udany, to nie umywa się on do filmu z lat 80., który do dziś naprawdę znakomicie się ogląda.
03:21Zresztą grają w nim aktorzy, których nadal możemy kojarzyć z naszych ekranów.
03:25Na czele z Piotrem Franceskim, Arturem Barcisiem i Anną Dymną.
03:29Młodsi widzowie mogą uznać, że to kino trochę archaiczne, ale nie można odmówić temu filmowi, że po 40 latach wciąż potrafi on skutecznie wywołać u widza emocje.
03:37Ten film zwyczajnie nadal się broni i trudno wyobrazić sobie, żeby nowa wersja mogła być od tej produkcji lepsza.
03:45Czy więc Netflixowy znachor jest filmem gorszym?
03:48Jest filmem innym.
03:49Różni się on od dzieła Hoffmana kilkoma wątkami i rozwiązaniami fabularnymi.
03:54Pojawia się kilka nowych postaci, a kilka znanych z poprzedniego filmu znika, co pewnie nie spodoba się fanom produkcji z lat 80.
04:01Uważam jednak, że to dobra decyzja, bo gdyby film scena w scenę powtarzał nam to, co zaserwował poprzednik, to nie miałby prawa się udać.
04:08Nie mówiąc już o próbie powtórzenia jego sukcesu.
04:11Tym, co film Netflixa robi zdecydowanie lepiej, jest wprowadzenie nas do tego świata i do tej historii.
04:15I to już od pierwszych scen.
04:17Jeśli ktoś jest zaznajomiony z postacią profesora Rafała Wilczura, to wie, że jest on wybitnym chirurgiem.
04:22Obydwa wcześniejsze filmy zaczynały się od scen przy stole operacyjnym.
04:26Tutaj taka scena pojawia się odrobinę później, a pierwsze sekundy poświęcone są zarysowaniu relacji głównego bohatera z córką, czego w obydwu wcześniejszych produkcjach zabrakło.
04:35I ta relacja w całym filmie ma dużo większe znaczenie niż miała przy okazji wcześniejszych wersji.
04:40Niestety nie można powiedzieć tego samego o motywacji żony głównego bohatera.
04:44Produkcja Netflixa, podobnie jak poprzedniczka, poświęca jej za mało czasu i w dość pretekstowy sposób pokazuje, co kierowało Beatą Wilczur, kiedy opuszczała męża.
04:52I to jest chyba w tym wszystkim najzabawniejsze, bo pod tym kątem najlepiej wypada film z 37 roku, gdzie postaci Beaty poświęcono tego miejsca najwięcej.
05:01Jeśli chodzi o film Netflixa, to dużo bardziej zniuansowany jest za to wątek doktora Dobranieckiego.
05:06I choć uwielbiam Pranczewskiego w tej roli, to trzeba przyznać, że w filmie Hoffmana było go bardzo niewiele.
05:12Tutaj dostajemy tej postaci więcej.
05:13Ma ona znacznie większe znaczenie dla opowiadanej historii i dużo lepiej rozumiemy kierujące nią motywy.
05:18I to dotyczy w sumie także innych bohaterów.
05:21Podstawową różnicą między filmem z 82 roku a produkcją Netflixa jest to, że ta nowsza wersja mniej skupia się na samym znachorze, a trochę więcej miejsca daje postaciom pobocznym, a przede wszystkim córce głównego bohatera.
05:34Nie oznacza to jednak, że on sam jest w tej historii przesunięty na dalszy plan.
05:38Jakby nie patrzeć, tytuł tego filmu to nadal znachor.
05:41Postać Marysi Wilczur, podobnie jak w filmie z 37 roku, jest pianistką, a nie sklepikarką, tak jak w dziele Hoffmana.
05:48Sama relacja bohaterki z hrabią dostała w tym filmie naprawdę dużo miejsca.
05:52Momentami bywa może trochę za bardzo przegadana, ale całość wypada naprawdę wiarygodnie.
05:56Zarówno jeśli chodzi o początkową niechęć dziewczyny do zalecającego się do niej amanta, jak i rosnącą później wobec niego sympatię.
06:03Niestety momentami tej produkcji zdarza się brzmieć trochę zbyt współcześnie, co nieco burzy budowano misternie atmosferę wsi lat 30. ubiegłego stulecia.
06:12Na szczęście to tylko drobnostka, bo twórcy wykonali w tym zakresie naprawdę znakomitą robotę.
06:17Widać, że nie oszczędzali na scenografii i kostiumach.
06:20Całość wypada po prostu naturalnie.
06:22Oglądając to nie miałem poczucia sztuczności i w sumie nikogo nie powinno to dziwić, bo Netflix przyzwyczaił nas do jakości w tym aspekcie.
06:29Nieliczne sceny z wykorzystaniem efektów specjalnych także wyglądają solidnie.
06:33Mocną stroną tego filmu są też zdjęcia.
06:35Czasami są tu naprawdę pomysłowe kadry i jestem pod naprawdę sporym wrażeniem pracy odpowiedzialnego za stronę wizualną Tomasza Augustynka, którego wcześniej nie kojarzyłem.
06:44Znakomity jest też dobór muzyki, która momentami przewodzi na myśl utwory wykorzystane przy okazji growego Wiedźmina.
06:50Znachor z 1982 roku miał w sobie coś nieuchwytnego.
06:53Trochę takiej sielankowej, wiejskiej atmosfery.
06:56Twórcy nowego znachora trochę bardziej niż poprzednicy postawili na ludowość, co szczególnie słychać we wspomnianej warstwie muzycznej.
07:03Zdecydowanie najmocniejszym elementem filmu z 1982 roku był jego finał, z kultowym zdaniem wypowiadanym przez Piotra Franceskiego.
07:10Wysoki sądzie.
07:10To jest profesor Rafał Wilczur.
07:16No i wiadomo, tego momentu z Franceskim z końcówki filmu po prostu nie da się przebić.
07:21Ładunek emocjonalny i znamienność tej sceny są naprawdę niezwykłe, ale tutaj twórcy zbliżyli się do tego tak bardzo jak to tylko możliwe.
07:28Skupiłem się na zaletach tej produkcji, jednak to nie jest tak, że jest ona zupełnie pozbawiona wad.
07:33Filmowi Netflixa brakuje trochę dramaturgii, która była tak mocną stroną dzieła z lat osiemdziesiątych.
07:38Myślę, że to wynika częściowo z faktu, że nędza tamtych ludzi była dużo bardziej odczuwalna.
07:43Było tam więcej brudu i ludzkiej niedoli.
07:45Kiedy znachor nie chciał brać pieniędzy od ludzi, których leczył, wydawało się to dużo bardziej znaczące.
07:50Netflix pokazuje trochę wygładzony obraz polskiej wsi.
07:53W nowszej wersji wygląda to wszystko dużo bardziej estetycznie.
07:56Nie postrzegałbym tego jednak jako wadę, a bardziej jako różnicę.
08:00Konsekwentną decyzję kreatywną, która zwyczajnie się broni.
08:03Film Hoffmana wydaje mi się też dużo subtelniejszy.
08:06Reżyserowi zdarzało się zostawić pewne niedopowiedzenia, co wymuszało na widzu trochę mocniejsze wczucie się w sytuację bohaterów.
08:12Produkcja Netflixa podaje nam wszystko na tacy, co dla niektórych będzie wadą.
08:15Ktoś może jednak uznać, że jest trochę bardziej przyswajalna dla współczesnego widza i postrzegać to jako zaletę.
08:23Patrząc na obsadę tej produkcji miałem pewne wątpliwości, bo żadne z tych nazwisk jakoś szczególnie mnie nie przekonywało.
08:29Kojarzyłem Leszka Lichotę, ale nie przypominam sobie żadnego występu, w którym jakoś by mnie zachwycił albo do siebie zraził.
08:35Słyszałem dobre opinie o jego występie w serialu Wataha, ale to jest akurat jedna z tych produkcji, które muszę sobie nadrobić.
08:41Jeśli natomiast chodzi o role drugoplanowe, to większości tych aktorów kompletnie nie kojarzyłem.
08:45Lichota miał naprawdę trudne zadanie, bo mierzył się z rolą, którą większość widzów kojarzy ze znakomitym Jerzem Bińczyckim
08:51i oczywiste było, że będzie do niego porównywany.
08:54Moim zdaniem wychodzi z tego pojedynku z tarczą.
08:56Nie powiedziałbym, że gra lepiej czy gorzej niż Bińczycki.
08:59Gra inaczej, ale pasuje do tego świata, a jednocześnie zachowuje ducha tego bohatera.
09:04Brakuje mu trochę mistyczności, którą miał z Nahor Bińczyckiego,
09:07ale to wynika po prostu z nieco innego klimatu samego filmu.
09:10Z podobnym wyzwaniem zetknęła się Maria Kowalska.
09:13Część widzów może kojarzyć ją z serialu pod powierzchnią.
09:16Ja go jednak nie widziałem, więc dla mnie jest to zupełnie świeża twarz.
09:19Tym bardziej nie byłem pewny, czy sprosta w roli, którą odgrywała znakomita Anna Dymna.
09:23Uważam, że stanęła na wysokości zadania.
09:25To był naprawdę solidny występ, a jej rola była szczególnie kluczowa w finale tej produkcji.
09:30Miała też zwyczajnie więcej do grania,
09:31bo jej postać dostała w scenariuszu znacznie więcej miejsca niż jej odpowiedniczka z produkcji Hoffmana.
09:37Dużo sympatyczniej wypadł też hrabia grany przez Ignacego Lissa.
09:40Jeśli chodzi o drugi plan, to niektóre momenty wydawały mi się aktorsko odrobinę przeszarżowane,
09:45ale może to wynika trochę też z tego, że całościowo poprzednik z Nahora był trochę bardziej subtelną produkcją.
09:51Mój największy zgrzyt w kontekście całego filmu to postać hrabiny.
09:55Znacznie lepiej działała ona w wersji z lat 80.
09:57Nie powiedziałbym jednak, że to wina aktorki.
10:00Wydaje mi się, że wynika to przede wszystkim z charakterystyki tamtego filmu,
10:03który był jednak trochę baśniowy, przez co dużo bardziej kupowało się archetypiczne postaci.
10:08Produkcja z 2023 roku jest trochę bliżej ziemi,
10:12a ukazanie hrabiny w tak stereotypowy sposób odrobinę nie przystaje do świata przedstawionego.
10:17Ma ona w sobie coś z disneyowskiego Willana.
10:19Zabrakło mi chociaż jednej sceny, która by ją odrobinę uczłowieczyła.
10:22Fani filmu z lat 80 docenią też występ gościnny jednego z aktorów,
10:26którzy wystąpili w produkcji Hoffmana.
10:28Nie będę mówił o kogo chodzi, choć twórcy chyba się z tym nie kryją,
10:31a i dość łatwo jest się tego domyślić.
10:35Mam jednak wrażenie, że te wszystkie uwagi, które mam do tej produkcji,
10:38to z mojej strony trochę czepialstwo.
10:40Koniec końców to naprawdę solidny film,
10:42który owszem ma kilka mankamentów,
10:44ale wersja z 82 też nie była idealna,
10:47a mimo to wszyscy ją przecież kochamy.
10:49Krytykowanie Netflixa jest ostatnimi czasy modne,
10:52choć nie mówię, że jest to zupełnie pozbawiony podstaw.
10:54Ale podejmowanie się realizacji polskich produkcji
10:57to naprawdę ostatnia rzecz,
10:58o którą można przyczepić się do streamingowego giganta
11:01i jego konkurencji.
11:02Trzeba pamiętać, że pojawienie się tych największych zagranicznych graczy
11:05daje polskiej kinematografii naprawdę niesamowite możliwości.
11:09Stwarza młodym polskim twórcom szansę,
11:10o której wcześniejsze pokolenia mogły tylko pomarzyć.
11:13A czy Wy widzieliście już nową adaptację Zna Hora?
11:16A jeśli tak, to co o niej sądzicie?
11:18Czy dorównała klasykowi?
11:19Odmykam dyskusję i do usłyszenia.
11:24Dziękuje za oglądanie!
11:27Dziękuje za oglądanie!
11:29Dziękuje za oglądanie!
Comments