Skip to playerSkip to main content
  • 1 week ago
https://buycoffee.to/ksawcio-sigma

Category

🎈
Fun
Transcript
00:00Dziękuję za uwagę.
00:30Dziękuję za uwagę.
01:00Dziękuję za uwagę.
01:30Spokojnie, spokojnie, wziąłem swoje ręce i bardzo spokojnie.
01:34Jesteśmy teraz sami.
01:38Tak.
01:44Przyjdź w tył oszalałku.
01:51Zrywam z rodziną aż do siódmego pokolenia.
02:00Przeć z Mekodą!
02:02Przeć!
02:14Żegnam was, rodzinkowa kochana.
02:19Adieu!
02:24Więc to nie uwlagana prawda ze stryjkiem definitywnie skończonym.
02:31Ależ mój drogi, ja do tego nie dopuszczę, ażebyś ty miał być bez pieniędzy.
02:36No oczywiście, bo od kogoś ja bym pożyczał.
02:41Aha, właśnie dzisiaj taką miałem ochotę na wystawny obiadek z likierkiem.
02:48A tu...
02:49Wuzik z tego, co?
02:50Tak, kochanie.
02:52Trudno, trudno.
02:53Trzeba będzie szukać jakiejś pracy.
02:55Ale co robić?
02:56Ja nic nie umiem.
02:58Ja także nic nie umiem, a jednak żyję.
03:01Tu się pożyczy, tam się pożyczy.
03:03Po prostu obrót obcemi walutami.
03:08Pięknie.
03:14Uwaga!
03:15Szczęście!
03:15No tak.
03:16Pod kowa.
03:17Trzeba tylko splunąć trzy razy, zamknąć oczy i rzucić poza siebie.
03:25Naturalnie.
03:33A co, nie mówiłem, że pod kowa przysi szczęście?
03:38Uuu.
03:39No a teraz zapraszam cię...
03:43Uuu.
03:45Uuu.
03:46Uuu.
03:47Uuu.
03:48Uuu.
03:49Uuu.
03:49Uuu.
03:49Uuu.
03:50Uuu.
03:51Uuu.
03:51Uuu.
03:52Uuu.
03:52Uuu.
03:57Uuu.
03:58Uuu.
03:59Uuu.
04:00Uuu.
04:02Uuu.
04:15Uuu.
04:18Uuu.
04:20Uuu.
04:35Uuu.
04:38Uuu.
05:25Uuu.
05:29Uuu.
05:31Uuu.
05:34Uuu.
05:35Uuu.
05:36Uuu.
05:51Uuu.
05:58Uuu.
06:05Uuu.
06:39Uuu.
07:34Uuu.
07:53Uuu.
07:54Uuu.
07:56Uuu.
07:58Uuu.
07:59Uuu.
07:59Uuu.
08:03Uuu.
08:11Uuu.
08:17Uuu.
08:25Uuu.
08:26Uuu.
08:28Uuu.
08:30Uuu.
08:30Uuu.
08:31Uuu.
08:34Uuu.
08:35Uuu.
08:39Uuu.
08:39Uuu.
08:40Uuu.
08:40Uuu.
08:40Uuu.
08:41Już taki jestem, zimny drań i dobrze mi jestem bez zdań, bo w tym jest rzeczy sedno, że jest mi
08:52wszystko jedno, już taki jestem, zimny drań.
09:13I dobrze mi jestem bez zdań, bo w tym jest rzeczy sedno, i dobrze mi jestem bez zdań, już jestem
09:35taki, zimny drań.
09:41Już taki jestem, zimny drań i dobrze mi jestem bez dwóch zdań, bo w tym jest rzeczy sedno, halo?
09:52Stryciu!
09:54Co ty wyprawiasz, jak ty wyglądasz na miłość boską, kompromitujesz całą rodzinę.
10:01Ja?
10:02Wróć do domu.
10:03Wróć do mnie, wróć do mnie, wróć do mnie.
10:06Ja zawsze dla ciebie.
10:07Zawsze.
10:08Będę kochał cię nad życiem, ale tyle miłości.
10:11Tyle miłości znajdę serc.
10:14Przestań urządzać operę na ulicy, ludzie się schodzą i przyglądają.
10:18To co?
10:18Wróć do domu.
10:19A będę się uczył śpiewu?
10:20Nie, będziesz pracował u mnie w biurze.
10:22Nie wrócę.
10:24Całuję twoją do loń, monsieur.
10:25Psz!
10:26Psz!
10:30Już taki jestem, zimny drań.
10:34I dobrze mi jestem, bez dwóch zdań.
10:37Łotek, gdyż rzeczy sedno, że jest wszystko jedno.
10:41Już taki jestem, zimny drań.
10:48Paczki gipskich, proszę.
11:03Czemu mi się tak pani przygląda?
11:04Pan jest taki podobny.
11:07Do kogo?
11:08Do jednego idiotu.
11:10Do idioty, ja?
11:12Tak.
11:13Wie pan, dwa tygodnie temu...
11:31Więc to pani była.
11:34Co za dziwny zbieg okoliczności.
11:36A co?
11:37Nie, nic, tak.
11:40Śmieszna historia.
11:42Dlaczego?
11:43To ja tak sobie.
11:44Więc ja jestem tak strasznie podobny do tego idioty, co?
11:47Bardzo.
11:48No ale pan by się tak nie zachował.
11:51A nie, nie.
11:52No to ja nie.
11:53Nigdy.
11:54Skąd, że znowu.
11:56Przepraszam, że ja tu wtrącam swoje alibi.
12:00Co długo będę tutaj stojał w ogonku po te papierosy?
12:03Co jest, pan Nozosił?
12:05Sia?
12:06Bardzo ładne imię.
12:08Do widzenia, pan Nozosił.
12:10Do widzenia.
12:16Co to za osoba pci męskiej?
12:19Bardzo miły chłopak.
12:21Pardon.
12:25Pani, pozwoli pan Nozosił, że częściej będę przy papierosy.
12:29Proszę.
12:31Proszę.
12:31Sia?
12:46Sia?
12:51Sia?
12:56Sia?
12:59Sia?
13:10Sia?
13:13Sia?
13:15Sia?
13:17Sia?
13:27Sia?
13:44Sia?
13:57Panna Zosiu.
14:06Gorąco.
14:09Gorąco?
14:11O, przynajmniej.
14:14Panna Zosiu.
14:16Chciałbym pani coś powiedzieć.
14:24Niech mi pani nie wierzy, że ja nigdy w życiu w podobnej sytuacji nie był.
14:30Tak mi jakoś dziwnie, niewyraźnie chciałbym i nie wiem jak.
14:36Śmieszna historia.
14:46Po co ma się serce, każdy wie, serce po to jest, by kochać się.
14:54Oczy mówią tak, serce drży jak ptak i ze szczęścia słów ci brak.
15:03Na co solowa tu nie trzeba, solów?
15:07Prosto i od razu, wszystko mu.
15:12Kochasz albo nie, jeśli nie to ziele, jeśli tak wysłuchaj mnie.
15:28Tylko z Tobą i dla Ciebie wciąż serce otem sieni.
15:37Tylko z Tobą i dla Ciebie przez jasne życia dni.
15:47Raj na ziemi, serce w niebie, w tym szczęście musi być.
15:54Tylko z Tobą i dla Ciebie żyć.
16:25Pani Szatyn.
16:30Przepraszam, panie Zosie, ale sprawa jest rodzaju męskiego.
16:34Przepraszam, chwileczkę.
16:38Jestem człowiek delikatny, ale ja nie lubię, jak mi ktoś w parafię wchodzi.
16:42I znakiem tego, proszę uprzejmie, panie Zosie, dla swoich celów nie zauważę.
16:47Sekunda.
16:49Przepraszam na chwileczkę.
16:51Chodźmy tam.
16:53Więc o co panu idzie?
16:54Grzeczność i dobra maniera.
16:57To jest pierwsza hipoteka.
17:00Bardzo miło.
17:01To też subtelnie cinię pana uważnym, że pan nie jest z naszej dzielnicy.
17:06I względem naszych dziewcząt wstęp wzbroniony.
17:10No więc niby co?
17:11Więc niby po pierwsze.
17:12Albo pan odejdzieś, albo po drugie będę miał zaszczyt pana odwiedzać z bukietem w ręku.
17:19Bo pan byś leżał zbity, skopany.
17:22W istocie?
17:23Nie, w szpitalu.
17:25Cze.
17:33Załatwisz gościowi.
17:36Tylko spokojnie.
17:38Bez rąku.
17:39Tylko spokojnie.
17:39Bez rąku.
17:45Daj pokój.
17:47Chodź do domu, co by się z takim obuzem zaczynał.
17:52Chodź.
18:07Pan się nie boi, Juśka?
18:10Jego się wszyscy boją.
18:12A ja nie.
18:13Pan jest bohater.
18:23O, kogo widzę.
18:25Czyżby znowu rada familijna?
18:28Julku.
18:29Słucham.
18:30O, pamiętaj się.
18:31No.
18:31Co ty wyprawiasz?
18:33Jak to co?
18:34Pagórski jesteś.
18:35Ależ kochany stryj.
18:36Powinieneś być dumny ze mnie.
18:38Pracuję.
18:39Chcialeś tego.
18:39Chcieliście wszyscy, żebym pracował.
18:41Otóż pracuję.
18:41A teraz robisz mi jakieś wymówki.
18:43Nie pożyczam pieniędzy.
18:44Nie płacisz za mnie żadnych rachunków.
18:46Ja doprawda nie rozumiem.
18:47Pracuję.
18:48No co prawda, nie mieszka się w palacu, ale jakoś...
18:50Ale jak można tak mieszkać?
18:52Można, można.
18:52Te tapety się dą.
18:54A nie mogłem lepszych znaleźć.
18:56Trudno.
18:56Nie, no bo już wszystko prawie było na dobrej drodze, a kuzynka mi z tapetami wyrazła naraz.
19:02Coś, zaraz.
19:04Którego dzisiaj mamy?
19:05Dziesiątego.
19:06A to świetnie, zaraz.
19:07Więc tak.
19:09Jutro podkop pod bank.
19:11Pojutrze napad na kasiera.
19:13W razie czego to...
19:14Prawda?
19:16Podkop.
19:16Pod, pod, pod, podkot.
19:20Kasiera.
19:22Trudno.
19:24Trzeba z czegoś żyć.
19:25Zresztą krwawy Wojtek mi pomoże w tej robocie.
19:30Marutynę.
19:31Dziesięć lat siedział w klatce.
19:33Jako więzień?
19:34Nie, nie. Jako kanarek.
19:36O.
19:37Och, pardon.
19:40Państwo pozwolą?
19:42Owszem, pozwolą.
19:43Właśnie to jest krwawy Wojtek.
19:46Come on.
19:46Krwawy Wojtek jesteś.
19:48Bandziora i upiór.
19:51A tak.
19:53Bandziora?
19:55I upiór.
19:56Aaaa!
19:59Nie jednego już.
20:01Zakitował.
20:04Zakitował?
20:05Co to znaczy?
20:07Pewnie szklarz.
20:10Krwawy Wojtek jestem.
20:13Arbleu.
20:13Żaden szklarz.
20:16Morderca.
20:16Morderca.
20:18Rabuje mężczyzn i morduje kobiety.
20:21Klociu, usunij się.
20:22Jak ja to robię?
20:24Oj.
20:27Oj.
20:29Komsa.
20:33Właśnie przed chwilą
20:36obrabowałem bank.
20:38Wobec czego muszę posłać
20:40dyrektorowi kwiaty.
20:42Szukam więc kogoś,
20:45kto by mi pożyczył
20:46dziesięć złoty.
20:47A to może ja. Proszę. Bardzo proszę.
20:54Pięćdziesiąt, proszę.
20:56Wydam resztę.
20:57I innym razie, innym razie.
21:02Bo ja wiem, ale w każdym bądź razie bardzo, bardzo miła dziewczyna.
21:17I radar, i radar.
21:36Masz, jak wyjdzie tego szarpanego w główkę, a ty go w nos.
21:41A ty?
21:42Ja go tutaj przy uważam.
21:55No Lolo, idziemy.
22:01I Julek.
22:05Twój krawat.
22:07Co?
22:07Oj, jak go wziął.
22:09Ale głupso, przecież nie idziemy na bal.
22:11Chodź.
22:12Nie, nie, nie, proszę cię. A proszę cię, ty idź pierwszy.
22:14Ja.
22:14Proszę cię. Dziękuję.
22:16I Julek.
22:21Ten twój szel jest taki nie a propos.
22:25Tak. Taki nie pendant do całości, co?
22:29Sesa.
22:29To głupstwo.
22:30Idź pierwszy, nie będziesz go oglądał.
22:32No idź, stary, idź.
22:35Julek.
22:36Idź.
22:39Julek.
23:04KONIEC
23:15KONIEC
23:40KONIEC
23:40KONIEC
23:41KONIEC
23:46KONIEC
23:47I co jeszcze?
23:48Ojej, panie redaktorze!
23:49Krew to się tak lała ciurkiem
23:51I podobno zabij ją na śmierć
23:53Nie ją, tylko jego
23:55I jego, tylko ją!
23:58Przepraszam panów bardzo!
24:00I teściowe podobno wykończył!
24:10KONIEC
24:10KONIEC
24:19KONIEC
24:27Co za kompromitujący skandal!
24:32Jaka skandaliczna kompromitacja!
24:38Widzisz, patrz, co twój pan wyprawia!
24:45O, rodzie pagórskich!
24:50Jakże nisko upadnę!
25:00Takłam niespokojna, o pana!
25:02Naprawdę?
25:03Całą noc nie mogłam spać!
25:05Tylko myślałam o tobie!
25:10O, panu!
25:12Panno Zosiu!
25:13Zdecydujmy to nareszcie!
25:15Czy mam pani mówić ty?
25:16Czy tobie mówić pani?
25:17Czy ty mnie pan?
25:19Czy pani mnie ty?
25:20Czy ja pani pani?
25:21Czy ty?
25:22Czy pan...
25:23Czy w ogóle...
25:24Czy my?
25:24Czy...
25:35Pewnie będziesz się śmiał ze mną.
25:37Ale od pierwszej chwili naszej znajomości
25:41Wszystko wydaje mi się tak jakieś inne.
25:44Taki piękny.
25:44A czy ty wiesz, co chciałbym ci teraz powiedzieć?
25:54A ty?
25:55Ja też.
25:58Bardzo proszę.
25:59Pokaż jak.
26:01O, tu boli.
26:03Od wczorajszego.
26:05A tu?
26:05Tu nie.
26:11Tak, tak, tak.
26:13To wam piszebie gruchają, a ojciec głodny.
26:18No.
26:18Dosia.
26:20A, jest, jest, jest, jest, jest.
26:22Dobry wieczór.
26:22Dobry wieczór.
26:23Pan zostaje u nas na kolei.
26:24Z rozkaz.
26:25Z rozkoszą.
26:29Z rozkaz.
27:19Co to? Skąd pan się tu wsiął?
27:21Błagam, niech pani nie zatrzymuje auta.
27:26Ja wszystko pani wytłumaczę.
27:28Otóż, ja jestem taki donjon samochodowy.
27:31Jak tylko zobaczę przystojną szawroletkę albo cytrynę,
27:34to muszę się nią przejechać.
27:36No tak, ale to jest pakard.
27:39Pakard.
27:39A rzeczywiście, no to nic nie szkodzi.
27:41Przejadę się pakardem.
27:46Skąd ja pana znam?
27:49No tak, przecież pan śpiewa po podwórkach.
27:52Tak.
27:52Tak.
27:54Od niedawna.
27:55Doktor kazał mi śpiewać na wolne powietrze,
27:57bo to podobno dobrze robi na strony głosowe.
28:00A w tatrze pan nigdy nie próbował?
28:02Nigdy.
28:02A chciałby pan?
28:04Bardzo.
28:04No to ja mogę pana zaprotegować do tego teatru,
28:07w którym występuję.
28:09O pani.
28:16No tarczy to na popój dam,
28:19wiesz to dobrze sam,
28:21nic uroda nie pomoże,
28:24gdy ci sposobów brak.
28:26Chodź byś bracie był jak orzeł,
28:29to musisz wiedzieć jak, a jak.
28:32Zrób to tak.
28:33Najpierw popatrz mile.
28:35Zrób to tak.
28:36Potem znów zach ten znak.
28:38Masz dowodów tyle, że już ona zakwycona szepenie tak.
28:42Zrób to tak.
28:43I nie trzeba więcej.
28:45Zrób to tak.
28:46Przytul najgoręcej.
28:47No i pak.
28:48Stał się już mniej więcej.
28:50Mianowicie, że kobicie wiesz to brak.
28:52Bo na pozór sprawa jest skomplikowana.
28:55Prosta zaś jak stół.
28:58Najważniejsze tylko to jest proszę pana,
29:00byś nie mocno jej, aby pewnie czuł.
29:03Zrób to tak.
29:04Popatrz na nią mile.
29:06Potem znów małą.
29:07Przytul ją na chwilę.
29:09No i...
29:09Nie macie pojęcia jak się za wami stęskniłem.
29:12Stęskniłeś się?
29:13Tak.
29:14A już od kilku dni.
29:15A nie mogłem.
29:16Bardzo zajęty.
29:17Szalenie zajęty byłem.
29:18Z kogo się zmieniłeś?
29:20Ja się zmieniłem?
29:22Bardzo się zmieniłem.
29:23Ale za to jestem szczęśliwy jak nigdy w życiu.
29:27Jesteś szczęśliwy?
29:28Chociaż się ze mną nie widujesz?
29:29Tak.
29:30To jest nie...
29:31Jakby to wytłumaczyć?
29:33No nie widuję się, bo nie mogę się widywać.
29:35Ale to się niedługo skończy.
29:37Mój Boże no.
29:38Ja tego nie mogę tak wytłumaczyć.
29:40To jest chwilowo tajemnica.
29:41Nic nie mogę powiedzieć.
29:42Tajemnica?
29:43Tak.
29:43Przed nami?
29:44No.
29:45Co to może być takim?
29:46Nic takiego Zosieńko.
29:48Słowo ci daje nic.
29:49Tak.
29:51Zosiu, wchodź.
29:52Pokażę ci coś.
29:56Stań tutaj.
29:57I patrz się do lustra.
29:58Tak?
29:59Widzisz?
30:07Tu terap Bart.
30:08Tuicated?
30:08Nie.
30:11W jaki?
30:12Trzeba być silny kuca.
30:14O.
30:15Wschodni.
30:17Pfff.
30:18Pfff.
30:19Pfff.
30:21Aha!
30:24No, zgoda już?
30:26Tak.
30:27No ale jutro o dwunastych będziesz miał czas.
30:30Mieliśmy iść na samym.
30:32Jutro?
30:33Nie mogę.
30:34O dwunastej...
30:37Teraz!
30:39Dwa, trzy, cztery, piętne.
30:42Dwa, trzy, cztery,
30:43Dwa, dwa, trzy,
30:46Sześć, raz, dwa,
30:48Dwa, dwa, dwa. Dobrze?
30:49Bardzo dobrze, bardzo dobrze. Panie, pójdę na stare,
30:51tam zaraz pitać. Panie Juniku,
30:54poproszę pana. My sobie zrobimy teraz
30:56tego agrobotycznego walczyka.
31:13...
31:23...
31:35...
31:36...
31:42No, ale lekka to Paniusia nie jest.
31:44No, wie pan.
31:45Czuję.
31:45No, no, no, nie mówić.
31:57Rostyć, rostyć.
32:05Dziękuję, przepraszam.
32:07O, jak się masz?
32:08Serwis.
32:09Bój się, Boga, co ty tam z tą dziewczyną wyprawiasz?
32:11No cóż, tańczę.
32:12Ach, tańczysz?
32:13No, zresztą wolę to niż te historie, o których pisali w gazetach, żeby takie kaczki puszczali.
32:19To straszne.
32:20No, ale teraz stryjek już jest zadowolony.
32:22No i reszta rodzinki, ha?
32:23No tak, no, co prawda marzyłem o innej karierze dla Juliana Fagórskiego.
32:28Puchaj tam.
32:30Ale ostatecznie teatr nie hańbił, to wie?
32:33Może z ciebie będzie jeszcze kiedy jaka sara bernarki.
32:37Panie Jerku, Panie Jerku, Jerka już umie.
32:39Umiesz?
32:40No, po prostu.
32:42Brawo.
32:44No, teraz ja ciebie czegoś nauczę.
32:45Chodź.
32:52Prawym palcem uderzać, lewym posuwać i na odwrót.
32:56Tym uderzać, prawym posuwać i coraz prędzej, i coraz prędzej.
33:00To też potrafię.
33:01Potrafisz?
33:02Proszę Cię bardzo, proszę Cię bardzo.
33:05No, no, ale jednocześnie.
33:12No, no, no, no, śpiewaj.
33:13Julku, gorszy na scenę.
33:15Już, już, przepraszam Cię, Stryjku, zaraz wrócę.
33:17Lecę, idę.
33:48Brawo, brawo.
33:50Tak.
33:51Ale, kochany Stryjku, mam Ci jeszcze coś bardzo ważnego do zakomunikowania.
33:55Słucham Cię.
33:55Siadaj.
33:58Otóż, kochany Stryjciu, żenie się.
34:02Żenisz się?
34:03Z kim?
34:03Słuchaj.
34:04Zobacz, jak ja.
34:05Zobacz, ta ręka.
34:06Nie, Ty kręcisz do góry.
34:08Tak tą ręką, a potem do góry.
34:12Palić nie wolno.
34:14Ujmuj się.
34:16Nie ma tego.
34:20Sprzedaję papierosy?
34:21Nigdy na to nie pozwolę.
34:23Siadaj.
34:24Teraz ja na siebie zarabiam i ja decyduję o swoim losie.
34:28Co takiego?
34:29Siadaj.
34:30Li tylko ja.
34:33Czy Stryjek tego nie może zrozumieć?
34:36Co to jest miłość?
34:37Stryjek nigdy nie kochasz?
34:39Tak.
34:39Stryjku.
34:40Żebyś Ty widział.
34:42Jaka ona śliczna.
34:44Jaka ona miła.
34:45Jaka ona...
34:46Zresztą ja mam jej fotografię.
34:47No popatrz.
34:49Co?
34:52Julek!
34:53Znowu mnie wolałem.
34:54Przepraszam Cię.
34:57Julku, Julku, co Ty wyprawiasz?
35:00Ty moje oczko w głowie.
35:05Oczko.
35:08O!
35:29I na to nie będę żałował pieniędzy, Panie Kropka.
35:33Kropka, Kropka, Kropka.
35:36O!
35:37Z przecinkiem.
35:38Dobrze, Panie Kropka, z przecinkiem.
35:41Więc mogę liczyć na dyskretne załatwienie sprawy.
35:44O!
35:45To jest dla mnie sprawa piramidalnie łatwa.
35:49W trudniejszych okolicznościach rozdzielałem pary miłosne.
35:53Ale tą sprawą ze względu na Pana zajmę się osobiście i własnoręcznie.
35:59Koniec, Kropka.
36:02Kropka?
36:03Mówił Pan Krupka.
36:05Kropka Krupką a Kropka Kropką.
36:09Aha.
36:10No to do widzenia, Panie Kropka.
36:12Kropka!
36:13Kropka.
36:22Kropka Kropka Kropka.
36:23Jest to tak samo jak na to, wieku.
36:25Kropka Kropka.
36:36Obsרwaliśmy się na doszarze Kropka, Panie.
36:51KONIEC
37:37KONIEC
37:43KONIEC
37:44KONIEC
37:44KONIEC
37:49KONIEC
37:50KONIEC
38:03Jestem spokojný o vynik.
38:07Páni jako doskonalá aktorka,
38:10Świetnie to pani zagra. Resztę umówi pani z panem Eustachem Parurskim.
38:20Dobrze, dobrze, panie Krupka.
38:22Krupka, laskowa pani Krupka.
38:27Plan detektywa pyta owoce tak samo jak istotnie.
38:42Za pomyślność naszego planu.
39:06Heustachy, Heustachy, brniesz?
39:19A pan nigdy nie interesował się kobiami?
39:25Ja, owszem, tylko w literaturze i sztuce.
39:30Tylko? A w życiu?
39:40Uprzedzam, że w razie rachuneczek ja...
39:44Nie, płaci ten pan z wródką.
39:50Z taką wródką?
40:04O! Stryjuńciu!
40:07Krwawy Wojtek!
40:09Maldita!
40:11Zaraz, chwileczkę, panie Krwawy Wojtek.
40:14Chwileczkę, panie Krwawy Wojtek.
40:15Błagam pana, chwileczkę.
40:17Zdaje się, że mamy jakieś porachunki.
40:19Ja nic nie wiem, ja nic nie wiem.
40:21Tak, tak, jakichś pięćdziesiąt złotych.
40:23Tylko nie pamiętam, czy ja panu, czy panu.
40:25A ja panu, ja panu.
40:26A to trzeba oddać, dżentelmen, zawsze oddać.
40:29Ja panu, proszę panu.
40:30Dziękuję.
40:31O, nie ma za co, proszę panu.
40:32Proszę panu, będzie łatwo, proszę panu.
40:36Ojej.
40:37O.
40:38O.
40:40O.
40:42O.
40:52O.
40:54O.
40:55O.
40:56O.
40:57O.
40:58Słuch.
41:26Chodź.
41:39Nie rozumiem, więc on mniej śpiewakiem podłożonym?
41:44Nie, no skądże.
41:46Bogaty chłopak robi to dla fantazji.
41:55Lovelas zawraca głowę dziewczętom, niejedna płacze przez niego, a dla pani nie ma czasu, bo jest zajęty pewną aktorką.
42:06To nieprawda, panie Krupka.
42:08Krupka, Krupka, proszę pani. No ale o ile pani nie wierzy, mogę pani to udowodnić. Musimy tam być o pierwszej.
42:29Pani Julianie, poproszę pana na chwileczkę.
42:41Proszę zaczekać.
42:54Pani Julianie, chciałam pana zapytać.
43:01Mnie najdroższy.
43:03Ja?
43:04Julu.
43:09Tylko mnój, tylko mnój, tylko mnój, tylko mnój.
43:14Tam ty zapomniałeś, prawda?
43:17Jedyny, drogi, kochany mój, mój.
43:28No, widziała pani?
43:32Widziałam.
43:34Dziękuję panu, że mi pan otworzył oczy.
43:38Panie Krupka.
43:39Krupka, Krupka.
43:42Panie, panie Krup, Krupka.
43:47Panie, panie Krupka.
44:07Co tu się stało?
44:08Wiem wszystko.
44:10O tatrze i w ogóle.
44:12Ej, szkoda.
44:14I ja bardzo żałuję.
44:16Bardzo żałuję.
44:18Że będziesz zadowolona?
44:20Zadowolona?
44:30Bardzo nieładnie, panie Julianie, zawrócić biednej dziewczynie głowę,
44:35a potem myślałem, że pan jest trochę inny.
44:41Ależ...
44:42Bardzo nieładnie.
44:44Bardzo ładnie.
44:46Bardzo ładnie.
44:47O tak, podmłodniałeś przynajmniej o dziesięć lat.
44:53Dzięki tobie, kochani.
45:02Tak, kobieta w życiu mężczyzny, jak powiedział ten znany poeta,
45:08no, ale miał rację, o, miał rację.
45:25W lewej, w lewej.
45:35Co tak robi, mój kotece?
45:37Wyobraź sobie, Julek pokazał mi taką sztukę i teraz całymi dniami męczę się, ani rusznic, nic nie wychodzi.
45:44Wiesz, a już już miałem prawie.
45:46W lewą...
45:49Nie, to już...
45:50Znaczy, że w prawym...
45:52W prawym...
45:54Tak, a...
45:58To jednocześnie.
46:00A propos, Julek.
46:02Wszystko dobrze.
46:03Ta jego donna, ta papierośniczka...
46:06Ubierzyłaby wszystko.
46:08No i...
46:08Ale wyobraź sobie, że ten przecinek...
46:11Ten wykrzyknik, ten...
46:13Jak mu tam, ten, ten...
46:15Ta kropka z przecinkiem jakimś...
46:17Który to...
46:18Krupka.
46:19A, krupka, tak.
46:20Krupka, tak.
46:21Ten detektyw zakochał się w Zosi.
46:24Tak.
46:25Nas miłość połączył.
46:28O.
46:41O.
46:41A, krupka, tak.
46:41Tak, tak, tak.
47:01Tylko z Tobą i dla Ciebie
47:06Wciąż serce otem sieni
47:09Tylko z Tobą i dla Ciebie
47:14Przez jasne życia dni
47:17Tak się masz Jurku
47:19Witam Cię
47:21Dzień dobry
47:22Juleczku drogi
47:24Otóż muszę się z Tobą podzielić
47:27Tęną radosną modlitwą
47:31Co Ci jest?
47:32Co się stało?
47:50Więc Ty ją naprawdę aż tak kochasz
47:53Co stryjek może wiedzieć o miłości?
47:57No rozumiem Cię dziś jak nigdy dotychczas
48:16Julku
48:17Ja nie mogę
48:19Mnie gryzie
48:21Mnie szarpie
48:24Mnie dławi moje sumienie
48:27Wszystko jedno
48:28Niech się rodzina wsięgnie
48:30Powiem Ci całą prawdę
48:32Słuchaj
48:35Na scenę, na scenę
48:36Prędzej, prędzej
48:36Na scenę
48:37Koło Pan tu szuka?
48:39A?
48:40Kwiaty na premierę
48:42Dla Pana Pawlowskiego
48:44Ale dzisiaj generalna próba
48:45Premiera dopiero jutro
48:47Jutro?
48:49A to nie szkodzi
48:51Ja poczekam
48:56Gdzie to oni teraz?
48:57Gardy robiala, prędzej te kostki
49:00Czerwony na kurtynę
49:01Tak, kieruj
49:04Dobrze, zwaś
49:08Pagurski na scenę
49:09Gdzie jest Pagurski?
49:10Proszę
49:10Julek gdzie jest?
49:12Julek gdzie jest?
49:13Nie ma Julka
49:14On ich sam morduje
49:16Zabije wszystkich
49:17Chodź, ułożyć
49:19Przecież to są dowody rzeczowe
49:22Ale cóż za piramidalne nieporządki
49:25Franciszku
49:26Gdzie są
49:27Daktryoskopijne odciski pięciu palców
49:29Co?
49:30Odciski pięciu palców?
49:32Za chwilę znajdą się na Pańskiej twarzy
49:35Panie Krupnik
49:37Kropka jestem, Panie
49:38Krupka
49:39No właściwie czemu Panu mogę służyć?
49:42Czem?
49:43Dlaczego wtrąca się Panu cudznych spraw?
49:45Nie rozumiem
49:47Nie rozumiem, ale ja teraz wszyscy wdzumiem
49:49Zresztą stryjek mi wszystko powiedział
49:51Tu nie ma co kiwać głową, Panie
49:53Pan się w tej chwili ubierze?
49:55No i co?
49:56I co?
49:57Pojedzie Pan ze mną do Zosia
49:58Żeby jej wszystko wykłomaczyć, wyjaśnić
50:00Nie pojadę
50:01Nie pojadę? Zobaczymy
50:03Ach, więc Pan
50:13Już taki jestem
50:16Zimny zań
50:18I dobrze jestem
50:20Bez ustań
50:24A teraz
50:25My ze sobą pogadamy, Panie Kropka
50:28Krótka, pyszniarzu, Kropka
50:56Nie, nie, nie, proszę
50:58Kiedy ja tu jestem gospodarzem
51:02Bardzo mi było miło poznać Pana, Panie Kropka
51:07A, tak, proszę bardzo
51:11Pan Pagórski mocno mnie przekonał
51:14Wszystko na prawie
51:16Oko rozdziela, oko wączy
51:29A, tak, proszę bardzo
51:48A, tak, proszę bardzo
51:49Dobrze, iż lepiej, że wyjdzie za tego chłopaka
51:52Kocia z innej parafii, ale grypę ma
51:56No, dziwa
51:59Bądź się szczęśli
52:03Tak się o ciebie bałam, koteczku
52:06Koteczku
52:07Kochanie
52:11Państwo pozwolą
52:14Moja narzeczona
52:16Aaaa
52:17Aaaa
52:33Aaaa
52:35Już taki jestem
52:37Zimny draj
52:39I dobrze mi jestem
52:41Bez Bóg zdaj
52:42Bo w tym jest życie sedno
52:45Że jest mi wszystko jedno
52:46Już taki jestem
52:48Zimny draj
52:49Bądź
52:50Patry
52:51Bądź
52:51specialize
52:57Bądź
52:58Bądź
52:59Bądź
52:59Bądź
53:00Bądź
53:05KONIEC
Comments

Recommended