- 2 weeks ago
Na dobre i na złe - odcinek 992 - 6 MAJA 2026 - tvp vod dailymotion - m jak milosc odcinek online online on-line przyjaciółki kuchenne rewolucje na dobre i na złe odcinki za darmo odcinki za free 1924 1925 1926 1927 1928 Na dobre i na złe - od Na
Category
🎥
Short filmTranscript
00:18O, jesteś. Mam ura z barku. Zerkniesz?
00:21Sekunda. Zaraz kończy.
00:25Co tam składać?
00:27Dobrze.
00:30Przyjechałeś do pracy sam? Bez Agady?
00:33Działa wolne, ma...
00:35Coś własnego, to załatwienie.
00:40Stary, wiem jak jest.
00:42Ja też się żarłem z moją żoną. Zaraz po ślubie.
00:47Pomocy, niech nam ktoś pomoże!
00:49Pomocy!
00:51Pomocy!
00:52Co się stało?
00:53Musicie zbadać moją żonę.
00:54Co się stało? Żona miała wypadek?
00:56Nie, ona... Nie możemy czekać.
00:58Mam straszne bóle.
01:00Słabą.
01:00Za mną, szybko.
01:05Dobrze, w torbie masz najważniejsze rzeczy. Będę o 16.
01:09Nakarmiłam ją, więc nakarm ją za trzy godziny. Chyba, że będzie marudzić, no to wcześniej.
01:13Znam instrukcję obsługi.
01:14Dobrze, ja i pani Adzia jesteśmy pod telefonem, gdyby cokolwiek się działo dzwoni.
01:17Blanka naprawdę nie zostaje ze mną pierwszy raz.
01:19Okej, jasne, spoko.
01:22Kiedy wrócimy do rozmowy o opiece naprzemiennej?
01:24Na razie nie mamy do czego wracać, dlatego że żaden sąd nie da opieki naprzemiennej nadrocznym dzieckiem. Jak rozmawiałeś z
01:30tym sprawnikiem, na pewno ci powiedzieć.
01:31Jasne, to wiadomo. Bardziej myślałem, że to jest, wiesz, między nami.
01:35Spóźnij się do pracy.
01:37Skąd to przekonanie u kobiet, że tylko wy potraficie zająć się dzieckiem?
01:40Nie wiem, może dlatego, że je rodzimy, dlatego, że je karmimy, dlatego, że nie pakujemy się w mafijne porachunki?
01:46Nie będę tego komentować.
01:48Dobra, posłuchaj, idę ci na rękę. Doceń to.
01:50Kto tu komu na rękę idzie?
01:51Nie prowokuj mnie, dobrze?
02:00Lepiej, żebyś charakter odziedziczyła po mnie. O, a urodę po mamuś. Dobra?
02:07Chodź, tak jest, o właśnie.
02:12Przepraszam, mąż się zdenerwował, ale ja już naprawdę nie mogę wytrzymać.
02:16Biorę tyle tabletek przeciwbólowych.
02:19Od kiedy ma pani te bóle?
02:20Od paru miesięcy.
02:22To dlaczego pani nie zgłosiła się wcześniej do lekarza?
02:25Chodziłam...
02:25O czym pan mówi? Żona w kółko chodziła do lekarza prywatnie. Płaciliśmy za to kupę kasy.
02:29Ale co, ten lekarz nie zdecił żadnych badań?
02:31Tu są jej badania.
02:32Proszę położyć, zaraz sprawdzę.
02:43Dobra, pobieramy krew. Za chwilę wypiszę zlecenie.
02:52Wygl Blues
03:06Hej. Byłyśmy dzisiaj umówione. Zaznaczyłam konsultację u ciebie. Wczoraj mi przyszło powiadomienie, sms'em, to chyba nie przyszałam.
03:15Przepraszam, ja jestem strasznie rozkojarzona mała, dała mi popalić w nocy.
03:19Cura? Ile ona ma? Mówiłaś mi, ale zapomniałam.
03:23Roczek, roczek. Chodźmy do gabinetu.
03:34Borys, chcesz tą dziewczyną?
03:36Słuchaj, to niesłową bóle pochodzenia trzew nowego.
03:39O co?
03:39W WSG widziałem, że coś się dzieje wokół jajników.
03:42To co, zabieramy ją na ginekologię?
03:44Tak zaraz kogoś poproszę, tylko wiesz, kobieta mówi, że ciągle chodziła do lekarza.
03:48Robili badania, głównie badania krwi.
03:51Cytologia sprzęt, półtora roku.
03:53Prześwietlenie płuc.
03:55Dziwne.
03:56No dziwne.
03:57No dziwne.
03:59No dobra.
04:06Generalnie niebo, a ziemia. Mogę normalnie funkcjonować.
04:09No to się cieszę. W takim razie ja wypiszę receptę jeszcze na trzy miesiące.
04:12Ale pamiętaj, że jak będziesz chciała zachodzić w ciążę, no to będziemy musiały to wszystko zaplanować.
04:17Nie ma mowy. Daję sobie spokój z facetami.
04:19No rozumiem.
04:23Mogę o coś spytać?
04:24Mhm.
04:26Robisz coś czasem dla siebie?
04:29Ja nie chcę się wtrącać. I możesz mnie spławić, ale masz małe dziecko i cały czas pracujesz.
04:37Myślisz czasem o sobie?
04:40No, czasem.
04:44Dobrze. Recepta wystawiona. To wszystko na dziś.
04:53Chodzę na super pilates, jakbyś chciała. I pierwsze zajęcia są za darmo.
04:57Środa i piątek o 17.
05:00To może piątek. Super, to ja też bym wtedy była.
05:04Proszę.
05:06Pani doktor, jest prośba z SOR-u, żeby ktoś do nich zszedł.
05:09Dobrze, już idę.
05:10To ja nie będę przeszkadzać.
05:14Dziękuję.
05:17Dziękuję.
05:28Trochę lepiej?
05:29Nie za bardzo.
05:31Nie pozwolę, żeby nas spławili. Wyplinuję ich, nie martwię się.
05:36Dzień dobry. Doktor Blanka Milewska.
05:39Zbadam teraz panią. Poprosiłabym, żeby pan wyszedł.
05:42Nigdzie nie wychodzę, nie zestawię żony.
05:44To jest intymne badanie.
05:46USG przez pochwowe.
05:47Oczywiście, jeżeli żona chce, żeby pan był, to...
05:50Rafał...
05:51Idź.
05:54Będę zaraz za drzwiami.
06:00Dobrze.
06:03Proszę się rozebrać.
06:28Dzień dobry.
06:29Dzień dobry.
06:30Dzień dobry.
06:30Zimińska, kurator sądowy.
06:32Tak, tak, tak.
06:34Agata Boźnicka, męża nie ma, niestety ma dyżur, a ja wzięłam wolne.
06:38Rozumiem, no to może najpierw pokaże mi pani pokój dla dziecka, a potem porozmawiamy.
06:43Tak, oczywiście.
06:44Zapraszam.
07:07Pani doktor, co mi jest? Proszę mi powiedzieć.
07:18Widzę zmiany na jajnikach, ale to jest wszystko do dalszego badania.
07:22USG nie jest precyzyjne.
07:26Boję się, to nie jest normalne, że mnie tak boli.
07:30Nie.
07:31I szczerze, jestem zdziwiona, że dopiero teraz przychodzi pani na te badania.
07:36Tamta lekarka niczego nie sugerowała, nie napisała żadnego skierowania.
07:39Przecież bym zrobiła.
07:41My teraz z mężem staramy się o dziecko.
07:45To jest dla mnie najważniejsza rzecz.
07:48Dobrze, spokojnie.
07:49Ja rozumiem, dobrze.
07:52Przyjmy panią na oddział ginekologiczny.
07:54Zrobimy więcej badań.
07:56Szósteczka, proszę.
07:57Spokojnie.
08:11Bezpieczne.
08:12Nie toksyczne.
08:14Sprawdzałam.
08:15Kurs pani skończyła w zeszłym tygodniu, tak?
08:18Tak.
08:18Tak, udało się przyspieszyć.
08:21To jest...
08:23No to jest trudne, bo odwiedzamy Manię, a potem musimy ją tam zostawiać i za każdym razem tłumaczyć, że...
08:31No, że to już niedługo.
08:34Ja myślę, że ona się boi, że możemy się wycofać.
08:37Rozumiem.
08:40Znaczy, ja nie podważam procedur, tylko...
08:43No...
08:44Jest to trudne.
08:46Bo pani dobrze zna sytuację rodzinną, Mani?
08:49Tak, zajmowałam się tą sprawą od samego początku.
08:53Chciałam zapytać o brata Mani, Ludzka.
08:55Wiem, że jest w ośrodku specjalnym, ale co właściwie jest temu chłopcu?
09:00Autyzm.
09:02Możemy się z nim spotkać? Poznać go?
09:05Ale po co to pani?
09:07No jak?
09:08No przecież to jest najbliższa rodzina Mani.
09:11Ona bardzo dobrze go pamięta.
09:13Chyba dobrze, żeby mieli kontakt.
09:15Nie podważam pani dobrych intencji, ale...
09:19To wszystko prowadzi do różnych oczekiwań.
09:23Dziękuję. Z mojej strony to wszystko.
09:25Odezwiemy się.
09:34W USG zmianę na jajniku lewiem. Zleciłam badanie krwi.
09:38Hemoglobina 8.
09:39Traci krew?
09:40Trzeba ją jak najszybszy i dać na tomograf.
09:42Sprawdzić, co tam się dzieje.
09:44Już wpisałam.
09:47Żona straciła przytomność.
09:57Kochanie, wezwałem pomoc.
09:59Blanka.
10:00Pani Dario?
10:02Słyszy mnie pani?
10:05Strasznie mi słabo.
10:09Pójny?
10:10Powtórz hemoglobinę.
10:12Przygotuj salę.
10:14Prawdopodobnie trzeba zaopatrzyć krwotok.
10:16Co jest? Nikt mi pan powie, o co chodzi?
10:18Żona wewnętrznie traci krew.
10:20Nie ma czasu na pełną diagnostikę.
10:23Będę ją muszą operować.
10:28Pani.
10:29Nic się nie bój.
10:31Wszystko jest dobrze.
10:33Dobrze.
10:33Wszystko będzie dobrze.
10:38Sprawdź ci mamy dostępnego onkologa.
10:41Chyba będzie potrzebna konzultacja.
10:45Nie wygląda to dobrze.
10:56No, ale co ci powiedziała?
10:59No nie wiem, dobrze wypadliśmy, źle wypadliśmy.
11:02Nic.
11:04Jak to nic?
11:05Przecież to nie jest kontrola sanepidu.
11:09Już dobrze.
11:10Nic więcej nie mówię.
11:11Pogadamy wieczorem.
11:12Pa.
11:13Panie doktorze.
11:15Panie doktorze.
11:16Tak.
11:18Niech mi pan pomoże.
11:20A co się stało?
11:21Ja się tak źle czuję.
11:24Nikt mi nie chce pomóc.
11:25Nikt.
11:26Czekam już tutaj tyle czasu.
11:29W głowie mi się kręci.
11:31I duszno mi.
11:32Już.
11:33Tutaj wejdziemy, dobrze?
11:34Spadam panią, proszę.
11:39Kochanie, będę tutaj cały czas.
11:42Zobacz jak dobrze, że tutaj trafiliśmy.
11:45Wszystko tak szybko się dzieje.
11:47Oni wyleczą cię.
11:50Prawda?
11:52Tak.
11:54Tak musi pan tutaj zostać.
11:57Kochani, ja będę tutaj czekał na ciebie cały czas, dobrze?
12:12No.
12:14Ciśnienie nie jest podwyższone.
12:17Wszystko w normie.
12:28Wszystko.
12:29Wszystko.
12:32No, a w głowie to mi się tak kręci, że muszę się czegoś trzymać.
12:38W tej chwili?
12:38No nie.
12:41Teraz nie.
12:43Bierze pani jakieś leki, leczy się na jakąś chorobę przewlekle?
12:46Tak, biorę coś na serce i na cukier.
12:51O.
12:52Proszę popatrzeć.
12:55Ale to już w ogóle nie działa.
12:58A ja się czuję coraz gorzej.
13:00Mhm.
13:01A ci lekarze to odsyłają mnie od sasa do lasa.
13:08Ja już chyba powinnam umrzeć.
13:13Pani Basiu, o czym pani mówi?
13:16Niech pani nigdzie nie odsyła.
13:18Zaraz panią zbadamy.
13:19Sprawdzimy wszystko, dobrze?
13:21O, jest pani.
13:23Ja wpisałem tutaj wszystkie zalecenia.
13:25Pobieramy krew do badania, robimy EKG.
13:27Dobrze byłoby, żeby kardiolog to sprawdził.
13:30Potem...
13:32Zrobimy prześwietlenie, no a potem zobaczymy.
13:35Okej.
13:37Taki pan kochany, taki dobry.
13:44Jest wolna krew.
13:47Mamy krwotok z lewej strony.
13:50Powoli.
13:52Ciśnienie spada.
13:5482 na 50.
13:55Trwa przetaczanie.
13:58Dopinam kolejną jednostkę.
14:02Žródło z okolicy jajnika.
14:07Mamy obraz onkologiczny.
14:12Guz obejmuje lewy jajnik z naciekiem na macice.
14:19Źle to wygląda.
14:21Są wszczepy na otrzewnej?
14:24Punktowe.
14:26To jest do radykalnej cytoredukcji.
14:32Bez zgody?
14:34Bez zgody nie wycinamy.
14:37Usuwamy krwawiąc jajnik i zamykamy.
14:41Klipsy.
14:45Zobaczmy, co my tu mamy.
14:47Uprzejmy kolegę kardiolog mi wszystko opisał.
14:49Bo ja to jestem zwykły, prosty ortopeda od kości.
14:54EKG w normie.
14:57USG serca w normie.
15:00Wyniki krwi dobre.
15:03Rzeczywiście wysoki ma pani ten cukier.
15:05Trzyma pani jakąś dietę, pani Basiu?
15:07No, różnie.
15:10Rozumiem.
15:11O, mamy RTG płuc.
15:14Czysto.
15:15Ale ja nie kłamie.
15:17Ja nic takiego nie powiedziałem, pani Basiu.
15:19Będziemy dalej szukać.
15:22Da mi pani namiar na swojego lekarza i przychodnię.
15:25Panie doktorze, proszę tam nie dzwonić.
15:29Oni nigdy nie chcieli mi pomóc.
15:38Ona powinna tu wcześniej trafić.
15:41Sprawdziłem w telefonie.
15:42Daria była w tamtej klinice siedem razy przez ostatnie pół roku.
15:46Ona mówiła cały czas tej lekarce, że ją coraz bardziej boli.
15:48To bardzo dziwo.
15:50A komu umieliśmy zaufać, jak nie lekarzowi?
15:54Sam ją namawiałem, żeby leczyła się prywatnie, bo to lepiej, szybciej.
15:59No i co z moją żoną?
16:02Zatrzymaliśmy krwotok.
16:03Pana żona jest w tej chwili bezpieczna.
16:07Dalsze postępowanie wymaga radykalnej operacji.
16:10Nie mogliśmy tego zrobić bez jej pozwolenia.
16:13Co to znaczy radykalnej? O czym pan mówi?
16:16Na co mamy się zgodzić?
16:17Niech pan teraz pójdzie do bufetu.
16:19Napiję się czegoś ciepłego.
16:21Zadba o siebie.
16:22Ja wrócę z informacjami.
16:34Dzień dobry.
16:36Dzwonię w sprawie pani Barbary Kwaśniewskiej, pani pacjentki.
16:39Kojarzy ją pani?
16:41Tak, tak, oczywiście.
16:43Zgłosiła się do nas z dusznością i zawrotami głowy.
16:47Ja nie mam dostępu do dokumentacji, ale czy pani Basia leczy się na coś?
16:54Pani Basia była u nas wczoraj. Badałam ją.
16:57O, ciekawe go właśnie.
16:59Skarżyła się, że nie otrzymała właściwej opieki medycznej.
17:02Pani Basia przychodzi do nas 3-4 razy w tygodniu.
17:05Zgłasza różne dolegliwości.
17:08Nie rozumiem.
17:09Jej mąż umarł parę lat temu.
17:12Córka mieszka w Australii.
17:14Nie ma nikogo więcej.
17:15Jest przeraźliwie samotna.
17:17Nie rozumiem. Sugeruje pani, że symuluje?
17:19Doktorze, ja jestem lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej.
17:23Mogę ją zbadać, wypisać skierowania, zlecić badania specjalistyczne.
17:28Ale nie mogę zapewnić jej towarzystwa.
17:31Ale może pani Basia ma depresję?
17:34I trzeba ją skierować do psychiatry?
17:37To proszę to zrobić.
17:40Dziękuję.
17:45Pani Dario.
17:48Słyszy mnie pani.
17:49Czy operacja się udała?
17:55Usunęliśmy krwawiący jajnik z gózem. To był najpielniejszy problem i jest on opanowany.
18:04Ale...
18:05Niech pan mówi.
18:08Podczas operacji zobaczyliśmy, że guz nacieka na macice i okoliczne tkanki. To wygląda na nowotwór jajnika.
18:17Mam raka?
18:20To dlatego mnie tak bolało.
18:22Tak.
18:23I teraz już wszystko będzie dobrze.
18:26Nie.
18:27Niestety nie.
18:28Nie rozumiem.
18:30Powiedział pan, że usunęliście guza.
18:32Pani Dario.
18:33Pani musi dobrze zrozumieć jakie są konsekwencje i bierać zgodę.
18:39W kolejnym etapie musimy usunąć wszystko.
18:43Drugi jajnik, matice i część okolicznych tkanek.
18:48To jest standardowe postępowanie w takich sytuacjach.
18:52Ale jak to usunąć?
18:54Przecież ja nie będę mogła mieć dzieci.
18:57Nie. Niestety nie.
18:59Ale musi być jakiś inny sposób. Jakaś chemia.
19:04Chemia czeka na panią po cytoredukcji.
19:07To wymaga dodatkowej diagnostyki.
19:09Decyzję podejmie onkolog.
19:11Ale ja nie mogę! Ja...
19:13O Boże!
19:14Zostawcie nas kogoś samy dobrze.
19:17O Boże!
19:18Już.
19:19O Boże!
19:21Już.
19:23Wszystko będzie dobrze.
19:27Wszystko będzie dobrze.
19:32Wszystko będzie dobrze.
19:34Wszystko będzie dobrze.
19:47Wszystko będzie dobrze.
19:47Co tak stoisz?
19:49A czego pytasz?
19:51Pulmonolog zrobił pani spirometrię. Wszystko w porządku.
19:54Możemy zrobić demografię, bo chyba się zwolniło.
19:56Nie, nie, nie.
19:58Trzymajmy się z tym na razie.
20:01A...
20:01OK.
20:10Pani Basiu.
20:14Wypisałem pani skierowanie do diabetologa.
20:16Dobrze byłoby się zająć tym cukrem.
20:19A nie mogliby mnie tutaj na miejscu zbadać?
20:23Ja mogłabym zostać do jutra, a nawet dłużej.
20:27Akurat diabetologa nie ma u nas w szpitalu.
20:33Pani Basiu...
20:37Czy pani nie zauważyła ostatnio u siebie obniżonego samopoczucia?
20:42Co takiego?
20:46Może ja bym pani...
20:49wypisał skierowanie do psychiatry?
20:51Są świetne leki, naprawdę.
20:54Nie. Dziękuję.
20:58Rozumiem. Tak, oczywiście.
21:01Nie mam żadnych podstaw do tego, żeby panią zatrzymać w szpitalu.
21:05A żaden z moich kolegów również nie zlecił hospitalizacji.
21:10A pan?
21:12Ja?
21:14Ja jestem zwykłym, prostym ortopedą. Co ja mogę?
21:18Gdyby pani sobie coś złamała, to może mógłbym coś poraźć, ale...
21:23Przepraszam, przepraszam za ten dowcip. Oczywiście nie życzę pani tego.
21:26Tak na pana liczyłam.
21:30Doktorze, pacjent z urazem stopy.
21:33Już idę.
21:53Dziękuje pani doktorze, że zgodziła się pani na tak szybką konsultację.
21:56To jest dosyć pilny przypadek.
21:58Oczywiście przed cytoredukcją zrobimy pełną diagnostykę.
22:01Trzeba sprawdzić, jak zaawansowana jest choroba.
22:04W jakim sensie?
22:06Czy nie ma przerzutów? Bo jeśli są, no to trzeba plan leczenia dostosować.
22:10Tak, oczywiście.
22:13Czy ja mogę mieć pytanie?
22:16Nie mam dużego doświadczenia w onkologii, ale ta pacjentka jest prawie w moim wieku.
22:22Proszę pytać.
22:24Pacjentka zgłosiła się do nas z zaawansowaną chorobą.
22:28Czy jeżeli zdiagnozowano by ją wcześniej, to zachowałaby szansę na płodność?
22:34Nie lubię robić takich podróży w czasie. To niczego nie zmieni.
22:37Mam wpędzać pacjentów w poczucie winny, bo się nie badali?
22:40Ale ona się badała i to regularnie.
22:42Nie uzyskała pomocy od tamtej lekarki, która ją prowadziła w tamtej klinice czy w tym szpitalu.
22:47Ale ja nie wiem, jakie były kompetencje tamtej lekarki. To nie jest moja rola.
22:50Wolę skupić się na ratowaniu tej dziewczyny.
22:58Tak, przepraszam. Mam Pani rację.
23:03Co jest?
23:06Samotność to najgorsza choroba na świecie.
23:09O kolego, znam chyba gorsze.
23:11Jakie?
23:12Alzheimer, Parkinson albo rak.
23:15Pamiętasz tę dziewczynę, co mąż ją rano przeprowadził?
23:18No.
23:19Rak jajnika się okazało.
23:22Muszą wszystko wyciąć.
23:23Co ty mówisz?
23:24No i są gorsze rzeczy niż kłótnia z Agatą.
23:29Ale ty co?
23:30No co, co?
23:31No co, co, co?
23:32Przecież oni o sobie mówiły.
23:37Wszyscy ty jesteś jak człowiek z młotkiem w ręku.
23:39No nic, tylko wszędzie gwoździe widzi.
24:01Pani jest inna niż reszta lekarzy.
24:16Pani jest inna niż reszta lekarzy.
24:18To całe życie.
24:27Przecież to...
24:29To nie może być tak, że nikt nie jest winien.
24:33Albo my coś źle zrobiliśmy, albo...
24:35Nie, to nie jest państwa wino.
24:36To dlaczego nikt jej nie pomógł?
24:38Pani wie jak ją to bolało?
24:39Domyślam się.
24:43To co my właściwie teraz mamy zrobić?
24:49Ona tak marzyła o...
24:51o dzieciach, o rodzinie, to jest też...
24:53Ja rozumiem pana emocje.
24:54To było poważne niedopatrzenie.
24:56Ta lekarka powinna ponieść konsekwencje.
25:11Ale pachnie.
25:13Co jemy?
25:16Zapiekankę.
25:18Czym się martwisz?
25:22Bo niepotrzebnie rozmawiałam z tą kuratorką o ludzku,
25:26a potem...
25:27Nie potrafiłam odpowiedzieć na proste pytanie.
25:31Ale przecież ta pani musiałaby być ślepa,
25:34żeby nie widziała jaka jesteś...
25:36Wspaniała, mądra, ciepła.
25:42Jaką jesteś...
25:43Piękną, empatyczną i piękną...
25:46I piękną...
25:47I piękną kobietą.
25:48To mi pomogłeś, wiesz.
25:50Ale taka jest prawda.
25:54Ja bym tak chciała, żeby ona już była z nami.
26:06Dzień dobry.
26:07Dzień dobry.
26:11Dzień dobry.
26:23Dzień dobry.
26:31Dzień dobry.
26:42Dzień dobry.
27:02Dzień dobry.
27:03Tak.
27:03Dziękuję.
27:04Bardzo pani dziękuję.
27:07Jedziemy po manie.
27:08Co?
27:08Po manie.
27:10Teraz.
27:10Teraz?
27:11Tak, jedziemy.
27:12Opinia pani kurator przeważyła.
27:13Możemy ją dzisiaj zabrać do domu.
27:15Dzisiaj?
27:15Tak.
27:15Cholera jasna.
27:17Zbieraj się.
27:19Zbieraj się.
27:20No chodź.
27:21O!
27:22Waszek.
27:23Hej.
27:24Słuchaj, mam pytanie.
27:25Ja wiem, że nie chciałeś stawiać sprawy na ostróż noże przy rodzinie, ale mam takie prywatne pytanie.
27:30Nie uważasz, że ta lekarka zawieniła?
27:33Powinna wysłać ją na jakiekolwiek badania.
27:35Oto bez sensu.
27:37Niczego nie udowodnisz.
27:39Ale gdybyśmy ją operowali pół roku temu, to miałaby szansę zachować jej niki.
27:43To jest gdybanie.
27:44Nie mamy pojęcia, co tam się wydarzyło.
27:48Słuchaj, tak po ludzku, normalnie, to ja bardzo współczuję tej dziewczynie i temu chłopakowi.
27:55Ale to, co mogliśmy tutaj zrobić jako lekarze, zrobiliśmy.
28:01Chodź.
28:14Borys, to chyba odbiorę.
28:17No co tam, ale szybko, bo...
28:19Tak, bo jadę odebrać córkę.
28:22Jak to czyją?
28:23Moją.
28:25No adoptowaliśmy.
28:27Jak to kto?
28:28Ja i Agata.
28:31No ta.
28:32Co takiego?
28:36O rany, dobra, dzięki za wiadomość.
28:39Tak zrobię, co mogę.
28:41Wczoraj przyjąłem starszą panią, no i w sumie to ją wypisałem ze szpitala, bo nic jej nie było.
28:46A właśnie przyjęli ją na SOR.
28:49Coś przeoczyłeś?
28:50Niemożliwe.
28:51Ale muszę tam na chwilę wstąpić, przepraszam.
28:58Kochanie.
28:59Musisz coś zjeść, proszę cię.
29:02Musisz być silna.
29:04Będzie dobrze, zobaczysz.
29:07Proszę.
29:09Jeszcze troszkę.
29:16Pani Gario.
29:17Dzień dobry.
29:20Jak się pani czuje?
29:23Dobrze, że wyniki krwi się poprawiają.
29:25O, widzisz, poprawiają się.
29:28Będzie dobrze.
29:30Zaraz zabieramy panią na tomografię, potem porozmawiamy o dalszym leczeniu.
29:41Czy ja mogę coś dla pani zrobić?
29:47Gdzie jest Rafał?
29:49Był tu całą noc i potem zniknął.
30:24Chcę rozmawiać z doktor Kowalewiczem.
30:26Na którą ma pan wizytę?
30:28Moja żona Daria leczyła się u niej.
30:30Pani doktor nie przyjmuje poza kolejnością, proszę się umówić.
30:33Niech pani na mnie spojrzy.
30:35Chcę rozmawiać z doktor Kowalewicz.
30:38Niech pani do niej zadzwoni.
30:40Teraz!
30:41No już!
30:43Słucham, o co chodzi?
30:45Moja żona Daria, pani ją leczyła?
30:47Być może.
30:48Te bóle, które moja żona pani zgłaszała, okazało się, że to był rak.
30:52Rak złośliwy Janika.
30:54Teraz muszą jej wszystko wyciąć.
30:55Nic pani nie zrobiła.
30:58Nie skierowała jej pani na żadne badania.
31:00Ja nie jestem onkologiem.
31:01Ale my tu byliśmy tyle razy, ona prosiła panią o pomoc.
31:05Proszę pana, ja nie będę z panem w ten sposób rozmawiać, dobrze?
31:07A w jaki sposób?
31:08Może pani chociaż powie, że pani jest przykro.
31:10Wezwij, wezwij ochronę.
31:10Może chociaż, że pani jest przykro.
31:12Proszę się uspokoić.
31:13Jaką ochronę?
31:14Może pani tego żałuje, co?
31:15Proszę się uspokoić.
31:16Jak ją uspokoić?
31:17My tu byliśmy tyle razy.
31:19Proszę pana.
31:19Nic pani nie zrobiła.
31:20Pan się nie uspokoi, nie będziemy rozmawiać.
31:22A płaciliśmy za to ciężkie pieniądze.
31:24Zostaw mnie.
31:26Proszę do mnie nie podchodzić.
31:27Nikt mnie pan zostawi.
31:28Proszę się do mnie nie podchodzić.
31:29Dlaczego pani to zrobiła?
31:30Niech by pan...
31:33Zostaw to!
31:35Zostaw!
31:45Pani Basiu?
31:48Pani Basiu, co się stało?
31:49No...
31:50No nie uwierzy pan.
31:53No nie uwierzę.
31:54Kotki w okolicy karmię.
31:57Schodziłam do nich na dół po schodkach.
32:00Poślizgnęłam się.
32:01I buch.
32:03Jak długa.
32:04No i teraz noga.
32:06Całkiem niewładna.
32:07No, masz.
32:08Dobrze, że jesteś.
32:10Pani Basia nie pozwoliła się nikomu dotknąć.
32:13Tylko pan doktor Konica, tylko pan doktor Konica.
32:17Naprawdę?
32:17No tak.
32:19Z panem ty ja się w ogóle nie boję.
32:22Dobrze, zajmiemy się tą nogą.
32:24Wszystko będzie dobrze.
32:26Na pewno.
32:28Pani Mstyno!
32:34Naciekająca zmiana na lewą stronę mocicy.
32:38Powiększone węzły chłonne tutaj w Miednicy.
32:41No i niewielki płyn w jamie otrzebnej.
32:43A widzisz jakieś zmiany odległe?
32:49Na rządach miąższowych jamy.
32:52Bez zmian ogniskowych.
32:56W klatce piersiowej.
33:00Bez widocznych przerzutów.
33:03Wreszcie jakieś dobre wiadomości.
33:09Silne opady śniegu mogą potrwać do jutra.
33:16Wiadomość z ostatniej chwili.
33:19Do wypadku doszło na terenie jednej z prywatnych klinik.
33:23W wyniku strzelaniny ucierpiały dwie osoby.
33:26Lekarka oraz pracownik ochrony.
33:28Nie mamy jeszcze informacji jakie były motywacje sprawcę.
33:35Co jest?
33:37Kobieta 45 lat.
33:38Po postrzale w klatkę piersiową.
33:40Molekula bez wyloku.
33:40Saturacja spada.
33:41Tachykardia.
33:42Ogólnie inny stan jest niestabilny.
33:43Po podejrzenie odny z lewej strony.
33:45Podaliśmy tlen i fentanyl.
33:47Od zdarzenia minęło około 30 minut.
33:49Dobra.
33:50Tutaj co mamy?
33:51Też postrzał?
33:52Pokaż.
33:56Proszę.
33:56Dzięki.
34:13Jestem, przepraszam.
34:14To do nas przywieźli ofiarę tej strzelaniny?
34:16Tak.
34:17Chłopaki się już nimi zajmują.
34:22Co ze starszą panią?
34:24Złamanie kostki bocznej.
34:26Wiesz co, ja nie wiem czy ona tego nie zrobiła specjalnie.
34:29Wczoraj bardzo chciała zostać w szpitalu.
34:31Powiedziała mi, że jestem ortopedą.
34:34Gdyby sobie coś złamała to...
34:35Przestań.
34:37Zbieg okoliczności.
34:39Tak myślisz?
34:40No, nikt sobie nie łamie nogi specjalnie.
34:43Tak.
34:44Tak.
34:46Masz rację.
34:48Ha!
34:49Masz rację.
34:50Jedziemy?
34:50Tak, jedziemy.
34:53Na pewno.
35:04Co się stało?
35:05Mąż, tej dziewczyny postrzelił lekarkę i ochroniarza.
35:07A wiesz to na pewno?
35:08Nie wiem, tak mi powiedział ratownik.
35:09A co z nimi? Wszystko w porządku?
35:11Nie mogę teraz rozmawiać, muszę operować.
35:19Tak, proszę.
35:29W function i ochroniarza.
35:31Ale się nie zapomnij.
35:32Jak to nie przyjdzie?
35:32No wiem, tak.
35:32KONIEC ZA PUSZE beraber.
35:32To, jak to czekaj, być tak.
35:33Ale się nie stworzyjesz.
35:33Tak, odstraszamy, jakby.
35:33Tak, odwój, jakaś!
35:33Tak, odwój, jakaś!
35:33Tak, odwój, jakaś!
35:35Tak, odwój, jakaś!
35:37Tak, odwój!
35:39Tak, odwój!
35:40Tak, odwój!
35:41Najważniejsze obrażenia odniosła lekarka.
35:43Z nieoficjalnych informacji wiemy, że broni nie należała do sprawcy.
35:47Rozmawialiśmy z pracownicą kliniki, która na szczęście nie odniosła żadnych obrażeń.
35:51Kobieta twierdzi, że mężczyzna nie był ich pacjentem.
35:54Pozostaje więc pytanie, co mogło go skończyć do aż tak drastycznych działań?
36:18Zobacz, kto na ciebie czeka.
36:22Cześć, siostra.
36:23Cześć. Mogę coś tak na ciebie mówić?
36:27Wolałbym być bratem.
36:29Chcesz zobaczyć swój pokój? Tak? To wciągaj kurteczkę.
36:39Chodźcie wytął, proszę.
36:44Chodźcie wytął, proszę.
36:58Chodźcie wytął, proszę.
36:58Co się stało?
37:00Nie wiem od czego zacząć.
37:02Wszystko jedno, najwyżej cię dopytam.
37:05Mąż pacjentki strzelał do lekarki, która prawdopodobnie źle zdiagnozowała jego żonę.
37:11Uspokój się, uspokój się. Słyszałem. Co ty masz z sny wspólnego?
37:33Nie podoba ci się?
37:35Ale ja nie mogę tutaj mieszkać.
37:40Jajku, dlaczego?
37:42Jest za piękny.
37:44Jeszcze go powrócę.
37:46Jeszcze go powrócę.
37:48Albo zepsuję.
37:50Kochanie.
37:53To jest pokój dla ciebie.
37:56I ja o niczym tak nie marzę, niż żebyś była tu szczęśliwa.
38:16To jest twój dom.
38:26Nie rozumiem, jak mogłaś coś takiego zrobić.
38:29Powiedziałam prawdę.
38:30Ta lekarka źle ją zdiagnozowała.
38:33To było ogromne niedopatrzenie.
38:34Powinna ją zgłosić na jakieś badania.
38:38Nie.
38:41Wskazałaś załamanemu człowiekowi osobę twoim zdaniem winną.
38:45A co miałam zrobić? Skąd mogłam wiedzieć, że on zrobi coś takiego?
38:49Zastanowisz się. Czego się spodziewałaś?
38:50Teraz ja jestem winna, a nie ta lekarka?
38:53Znasz wersję tylko jednej strony.
38:56Rak jajnika rozwija się błyskawicznie.
38:58Nie wiadomo, co było pół roku temu i nie wiadomo, jakie miałaby szanse.
39:02Ty masz pacjentów leczyć, a nie ferować wyroki.
39:06Zastanów się, w czym pomogłaś tej kobiecie.
39:09Dobrze, już zrozumiałam.
39:20No.
39:30No dobrze, krwawienie opanowane.
39:33Płuco się rozprężyło.
39:36Drenaż pracuje. Dobra, zamykamy.
39:39Jednowarstwowo.
39:42No, proszę przygotować dokumentację na OIT.
39:46Myślałem, że będzie gorzej.
39:48Poszło ładnie, no.
39:49Ale jak się ma szczęście i trafia się na takiego wybitnego chirurga, no to...
39:54Doktorze, pan jest najlepszy.
39:57Bez przesady, prawda dziewczyny?
40:02Najpiękniej.
40:17Spieka to nie ma.
40:36Znaczymy!
40:42Kale!
40:42Znaczymy!
40:43Znaczymy!
40:43Buda!
40:46Znaczymy!
41:00No ładne uderzenie, ładne
41:01O dziękuję, gdybyś mi nie powiedział, to bym w ogóle nie zauważyła
41:04Spoko, ma się gest
41:06Poza tym, jest okej?
41:09A wyglądam jakby było okej?
41:11Nie, nie jest okej
41:12To w takim razie zabieram nienę do siebie i odwiozę ci ją wieczorem
41:16Akurat, będziesz miała chwilę, żeby się uspokoić
41:18A dziękuję ci bardzo, że mi tak pomagasz i jesteś takim wsparciem
41:21Przecież nie zostawię ci dziecka, jak jesteś w takim stanie
41:23A to teraz będziesz diagnozował mój stan psychiczny?
41:26Próbuję ci pomóc
41:27Nie, rozumiem, dlaczego się na mnie wyżywasz
41:28Bo mnie tylko punktujesz, a nie mi pomagasz
41:35Cześć
41:38Hej, wszystko w porządku?
41:39Tak, nie, wszystko zgrzaniłam
41:43Nie, nie możesz tak mówić
41:46Może
41:47Może wezmę cię na coś dobrego do jedzenia
41:49I mi wszystko opowiesz?
41:52Co?
41:54Chodź
41:55Wszystko będzie okej
41:58A ktoś nie umie przegrzać
42:00Ja nie umiem przegrzać
42:01Nie umiesz
42:02Teraz ja, teraz ja
42:03No proszę bardzo
42:05Tak
42:07I tu jeszcze
42:09Nie, nie, nie ma podpowiadania
42:10Ale jak, teraz mnie zostawiasz właśnie, jak mi tak świę...
42:13Ja nie mogę, nie mogę
42:14No dwóch na jednego to bandały sego, no jak?
42:44Tak
42:47Moja babcia mówiła, że z głodu człowieka nachodzą złe myśli
43:19Dobra
43:20Powinnaś być z siebie dumna
43:31Dobra?
43:33Mhm
43:37A ten facet, z którym się kłóciłaś, to... to był twój chłopak?
43:42Mąż
43:51Przepraszam
43:52Muszę iść, ale...
43:55Dziękuję ci
43:57Teraz to... to ty mi pomogłaś
44:01Do zobaczenia
44:03Do zobaczenia
44:28Spi?
44:30Ta
44:31Spi
44:41Spi
44:43Jakbyś chciała, mogę zająć się twoim samochodem
44:47Nie trzeba
44:48Ale chciałbym
44:51Wiesz, w ramach przeprośni, bez sensu do ciebie naskoczyłem, w zamysł po prostu ci pomóc
44:56Przepraszam bardzo
44:59Nie gniewaj się, co?
45:03Nie gniewam się
45:07Uff
45:10To co, jutro wpadnę po samochód?
45:13To chłopaki teraz dwa ogarną
45:16Ok
45:24Dobra
45:27Proszę
45:29Rzeczna była?
45:32Powiedzmy
45:36Dzięki
45:40Doj
45:40Doj
45:40Otra
Comments