- 5 weeks ago
M jak miłość - odcinek 1925 - Wtorek 14 KWIETNIA - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 315 Na dobre i na złe Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Czy odbierze Andrzejowi to, co najcenniejsze?
00:24Tak?
00:25Cześć, cześć. Wybacz porę, ale to jest dosyć pilne.
00:27Właśnie dostałem informację, paskudną informację z prokuratury.
00:33No, ale co się stało?
00:35Andona Danielu, wiesz, ta dziennikarka, z którą współpracuję w sprawie Jawłońskiego.
00:41Auto wychodziła wczoraj wieczorem z kina, wsiadła do samochodu i...
00:46Dopadli ją na parkingu.
00:49Skopali, podnili, mała połamane żebra, wstrąślnili mózg.
00:53To nie był napad caramukowy, nie zabrali torebki, więc...
00:57Przekaz jest dosyć jasny.
01:08Misiek, na litość boską.
01:11Ileż można ci powtarzać?
01:13Odłóż w końcu ten telefon.
01:15Wszyscy już zjedli śniadanie, tylko ty się grzebiesz.
01:18Już chwila, tylko dokończ jedną rzecz.
01:20Nie, nie, nie. Teraz dokończysz śniadanie.
01:23Tato!
01:25Mamo, powiedz coś tacie, zabrał mi telefon.
01:28Słuchaj, bo się doigrasz, tracę cierpliwość.
01:31Super, no ale...
01:34No i się doigrałeś.
01:38Dostaniesz szlaba na telefon.
01:40Siedzi w nim 24 godziny na dobę.
01:43A co ty robisz?
01:45Nie, nie, nie, nie. Nie dawaj mu tego.
01:48Nie dawaj mu, nie zjadł to będzie głodny w szkole, w końcu się nauczy, że trzeba ponieść konsekwencje.
01:53Piotrek, masz rację.
01:54Mi się przesadza i zdecydowanie za dużo czasu spędza z nosem przed ekranem.
01:59Ale nie tędy droga.
02:01Porozmawiamy z nim spokojnie wieczorem, jak wrócisz z pracy.
02:04Daj mu to i powiedz, że telefon dostanie po południu, jak odrobi lekcję.
02:13A, właśnie. Dodzwoniłeś się do Pawła?
02:16Nie. Od wczoraj próbowałem pięć razy. Nie odbiera.
02:30Dzień dobry.
02:36Często pan tu biega.
02:38Dlatego pozwoliłem sobie podjechać, żeby zamienić z panem dwa słowa.
02:47W takim razie zapraszam do kancelarii.
02:50No nie, szkoda pańskiego i mojego cennego czasu, naprawdę.
02:54Załatwmy, to będziemy mieli z głowy.
02:55Nalegam.
03:14Pozwoliłem sobie sprawdzić pańskie zarobki.
03:21W tej aktówce jest równowartość pańskiej rocznej pensji plus mała premia.
03:29Proszę. Tateczka należy do pana.
03:36Czego pan ode mnie chce?
03:37Cały czas tego samego. Chodzi o moją żonę.
03:41Widzi pan, właśnie dostałem informację na temat rozprawy rozwodowej.
03:46Jak się pan zapewne domyśla, nie jestem zbyt szczęśliwy z tego powodu.
03:52A ja właśnie dostałem informację od mojego znajomego, że pewna dziennikarka
03:58została bardzo brutalnie pobita.
04:02Bulwersujące sprawa.
04:04Świat schodzi na psy, prawda?
04:07Dlatego tak bardzo ważne jest, żeby dbać o rodzinę. O najbliższych.
04:12Coś panu zasugeruje.
04:15Pan weźmie tę kasę i przekona moją żonę, żeby dała mi jeszcze jedną, ostatnią szansę.
04:22A ja się odwdzięczę.
04:25Może nawet jeszcze bardziej.
04:34Pańska żona już podjęła decyzję.
04:36A my się teraz zobaczymy na sali sądowej.
04:44Pozdrowienia dla małżonki, mecenasie.
04:51Paweł Zduński, nie mogę teraz rozmawiać.
04:54Zostaw wiadomość.
04:55Posłuchaj, od tygodnia nie mam z tobą kontaktu.
04:58Mam tego dość, Paweł.
05:00Tracę cierpliwość.
05:01Jeżeli dzisiaj do mnie się nie odezwiesz, to przyjadę tam i skupię ci tyłek.
05:06Kapujesz?
05:14Muzika.
05:26Muzyka
05:38KONIEC
05:57Niezależnie od wszystkiego, zawsze będę cię kochać.
06:04Jesteś...
06:07najważniejszym mężczyzną w moim życiu.
06:33KONIEC
06:48I na co ci to było?
06:53Co, ty już wróciłeś?
06:56Zaraz kruszę te twoje przebieżki.
06:59Pogoda pod psem.
07:01A niekondycja?
07:04A ty się nie przebierasz? Nie jedziesz ze mną do kancelarii?
07:07Będę po południu, umówiłam się.
07:10A idę w miasto.
07:11Z kim?
07:12Z kim, z kim?
07:14Pewnie z tym facetem od kwiatów.
07:18Słuchaj, jak ja się z nim wreszcie umówię.
07:21Jak ja będę wyglądała, po prostu...
07:23Ja się tak odstawię, klękajcie narody wtedy.
07:26Na pewno nie pójdę w dresie.
07:27A póki co, umówiłam się z Pauliną.
07:29Idziemy na siłownię.
07:30Ale po co?
07:31Jak to po co, żeby ćwiczyć?
07:33Po co się chodzi na siłownię?
07:35Umówiłam się z nią, bo...
07:37Bo ją lubię, bo są kobiety, które lepiej trzymać blisko siebie.
07:42Niedługo będzie pierwsza rozprawa.
07:44Jabłoński może mieć głupie pomysły.
07:45No ale jakie głupie pomysły?
07:47Co, będzie próbował nas porwać z siłowni?
07:49Proszę cię.
07:50To jest siłownia na jej osiedlu.
07:53Dookoła ludzie, bezpiecznie.
07:55Poza tym ja muszę...
07:57Muszę coś ci pokazać.
08:06Julia?
08:09Czaja urodziła.
08:10Dziewczynka.
08:12Muszę to wypłacić.
08:14Oczywiście oficjalnie złożyłam im gratulacje, życzenia.
08:18Powiedziałam, że...
08:19Wspaniale, że się bardzo cieszymy i...
08:23Pa!
08:25Widzimy się po południu.
08:26Mhm.
08:33Ale mamy passe.
08:35Zgłosił się do mnie klient duży, korporacyjny z branży spożywczej.
08:39Chcę, żebyśmy go reprezentowali.
08:41Branża spożywsza?
08:42Tak.
08:43Ja nie wiem skąd takie branie mamy.
08:46A ja chyba wiem.
08:48Ale nie podpisałeś jeszcze umowy z nim?
08:50Nie, umówiłem się na jutro.
08:52To wstrzymaj się, co?
08:53No co ty? Zwariowałeś?
08:55Chcesz, żeby nam go podebrali?
08:59Jabłoński chce nas przekupić.
09:02Powiedział, że będzie podsyłał klientów i właśnie to robi.
09:07Nie bierz sobie na głowę tego.
09:09Nie warto.
09:11Za żadne pieniądze.
09:17Cześć.
09:18Cześć.
09:19Chłodność już zrobiła?
09:20Tak.
09:22Igor do mnie bez przerwy wydzwania.
09:25Wypisuje, wysyła prezenty, kwiaty.
09:27Ja ich nie odbieram, a on wysyła kolejne.
09:31O, uparty jest.
09:34Myślisz, że za tobą tęskni?
09:37Wiesz, co jest najgorsze?
09:39Że ja tęsknię za nim.
09:41To znaczy za Igorem, zanim dowiedziałam się, kim tak naprawdę jest.
09:46To był błogi czas nieświadomości.
09:50Czasami chciałabym, żeby wszystko to, co wydarzyło się potem, okazało się tylko złym snem.
09:54Nie rozumiem.
09:58No cóż, przed tobą był zupełnie innym mężczyzną, zupełnie innym człowiekiem.
10:02Wiem i nie bronię go, tylko myślę sobie, że to cholernie niesprawiedliwe.
10:08Odnaleźć miłość życia i stracić ją w ten sposób.
10:12Chyba powinnam wsiąść w jakiś samolot i odlecieć daleko.
10:18Coś się dzieje?
10:20Nie.
10:21Po prostu jakiś dziwny koleś. Wydaje mi się, że widziałam go wcześniej.
10:25To pewnie Iwan.
10:27Śledzi mnie. To w jego stylu.
10:58Rozmawiałem z Aldoną.
11:01Krótko, bo lekarz mnie wyrzucił.
11:05Wiesz, co powiedział jej jeden z napastników?
11:10Następnym razem, kiedy cię dopadniemy, już się nie podniesiesz.
11:17Wypiszą ją ze szpitala za kilka dni, ale ona już nie wróci do tej sprawy.
11:20Mąż jej zabronił.
11:27Dziennikarkę zastraszył, a mnie próbował przekupić.
11:33No proszę.
11:36Czekała na mnie w parku.
11:40Z teczką pełną pieniędzy.
11:44I podsyła nam nowych klientów.
11:49Źle się stało, że wziąłeś tę sprawę.
11:55Ale już chyba wiesz o tym sam, nie?
12:04Uff, jak się czujesz?
12:06Znacznie lepiej, aczkolwiek jeszcze lepiej by mi zrobiło, gdybym w końcu znalazła jakąś pracę.
12:12Mam dwie rozmowy, biorę prysznic i jadę do prywatnej szkoły.
12:17O, to super, to gratulacje. A ta druga?
12:20Od amerykańskiego dyplomaty. Mam uczyć jego córkę rysunku.
12:24Nic wielkiego, ale na początku zawsze coś.
12:26Może w przyszłości uda mi się załatwić dzięki niemu azyl w Stanach.
12:33To powodzenie.
12:35Na rozmowie.
12:36Dziewczyny, zapraszam. Jeszcze jedna seria.
12:42Proszę, proszę panowie.
12:45Śmiało, śmiało.
12:49Ostrożnie, ostrożnie, ostrożnie.
12:52O, widzę, że tutaj to jeszcze potrwa.
13:04To co, zapraszamy do nas na charbatę ogrzejesz się?
13:07A z przyjemnością, ale dopiero za chwilę, jak panowie skończą.
13:12Też co, muszę mieć na nich oko, bo boję się, że wsadziłem tutaj 40 lat życia, a oni coś zaraz
13:20zniszczą.
13:20No tak.
13:22Wiesz co?
13:24Ani słowem się nie zająknąłeś, że się tu przeprowadzasz.
13:27A, bo się bałem, że chcesz mi to wybić z głowy.
13:33Boże, święty panowie!
13:35Ostrożnie!
13:37Tam są bardzo cenne rzeczy.
13:40O, na szczęście się nie stłukło.
13:47To jest moja Marianna.
13:52Nigdy mi o niej nie opowiadałaś.
13:58Przez ponad 40 lat stanowiliśmy naprawdę zgrany tandem.
14:07Marianna była takim promykiem słońca w moim życiu.
14:13Kiedy zostałem sam, to nie mogłem się pozbierać.
14:19To jest tak, jakby stracić połowę siebie.
14:30No tak, wiem coś o tym.
14:34Jednak ta druga połowa, która zostaje,
14:40też może jednak otworzyć się na kogoś.
14:45Zakochać się nawet tak z głębi serca.
14:51Wierzę Krysiu, że w życiu można kochać więcej niż jedną osobę.
14:59W Twoim przypadku na pewno tak jest, ale...
15:03W Twoim też tak będzie.
15:06Poczekam na Ciebie.
15:07Tak jak mówiłem, będę czekał tak długo, jak będzie trzeba.
15:14Pozwól mi tylko być blisko Ciebie.
15:18Zapomnieliśmy o herbacie.
15:26Naprawię Ci tę ramkę, żeby zdjęcie nie wypadło.
15:29Poczekam na Ciebie.
15:39Okej. Dzięki. Powodzenia. Dzisiaj trzeba mu kciuki.
15:41Poczekam na Ciebie.
16:06Poczekam na Ciebie.
16:08Poczekam na Ciebie.
16:13Mogę?
16:14Albo mam paranoję, albo jestem śledzona.
16:19Widziałam jakiegoś faceta.
16:21Najpierw przed klubem, jak byłam z Pauliną,
16:23a potem na parkingu.
16:24Młody koleś.
16:26No to mogłaś widzieć swojego ochroniarza.
16:32Kogo?
16:34Ochroniarza.
16:38Chciałem Ci powiedzieć, ale nie chciałem Cię denerwować.
16:40O czym Ty mówisz?
16:41Jakiego ochroniarza?
16:46Poprosiłem Marcina o ochronę dla Ciebie.
16:50Kamil przestrzegał mnie przed Jabłońskim,
16:52więc chciałem spać spokojnie.
16:53Poczekaj, ale nie uważasz, że powinna była o tym wiedzieć?
16:56Że powinieneś był mi o tym powiedzieć?
16:58Tak i chciałem, próbowałem,
16:59ale nie wiedziałem, jak to przyjmiesz.
17:02Dobrze, to następnym razem proszę mi mówić takie rzeczy, dobrze?
17:05A nie, żebym ja miała paranoję.
17:09Dziękuję, nie ma za co, proszę.
17:14Oho.
17:15Hej.
17:15Hej, co się stało?
17:16Nic, Andrzej nie wkurzy.
17:19Dorosły facet, zachowuje się czasem jak dziecko,
17:21nic mi nie może powi...
17:22Nieważne, dobrze.
17:24W każdym razie chciałam Ci tylko powiedzieć,
17:25że praca z własnym mężem jest obciążona
17:27pewnego rodzaju ryzykiem i nerwem.
17:29Nawet na jedną czwartą etatu.
17:32Krała herbata, zen.
17:35Nie, dziękuję, czekam na Piotrka.
17:37Aha.
17:37Ale mam jeszcze chwilę i chciałam się Ciebie poradzić.
17:40To chodź, siedem.
17:41Pogadam.
17:44Chodzi o Pawła.
17:46A co się stało?
17:48Nie odbiera telefonu.
17:50Nie rozmawia z nami, nie odzywa się.
17:53No, zapadł się pod ziemię.
17:55Pije?
17:57Nie wiem.
18:01Obiecaliśmy mu, że damy mu czas.
18:03Nalegał bardzo.
18:04A ostatnio to nawet kategorycznie żądał,
18:07żebyśmy przestali go nachodzić.
18:09Powiedział nam, że jak się pozbiera,
18:10to sam wróci do Warszawy.
18:12Więc czekaliśmy.
18:14Widzę, że to nie tędy droga.
18:17Jak chcesz, to możemy w każdej chwili wsiąść w samochód i pojechać.
18:20No właśnie dlatego czekam na Piotrka,
18:21bo mamy do niego jechać.
18:22A.
18:23Tylko mam wątpliwości,
18:24bo boję się, że Paweł się strasznie wkurzy.
18:27I że wyjdzie z tego jakaś gigantyczna awantura.
18:32Nie wiem, co mam robić.
18:35No to co?
18:36To się wkurzy.
18:36To będzie wkurzone.
18:37Przynajmniej będziesz wiedziała, że żyje.
18:40No tak.
18:42Słuchaj, jeżeli intuicja ci podpowiada,
18:44że coś jest nie tak,
18:45a rozumiem, że masz złe przeczucia,
18:46no to się nad tym nie zastanawiaj.
18:47Trzeba słuchać intuicji.
18:50Przy okazji sprawisz, czy jest trzeźby.
18:55KONIEC
18:57KONIEC
18:58Nie?
18:58...
19:10KONIEC
19:28Halo? Jak poszło spotkanie?
19:31Nie najlepiej. To prywatna szkoła.
19:35Pani dyrektorka na wstępie poinstruowała mnie, że każde dziecko na koniec semestru ma dostać ocenę celującą.
19:42Taka dewiza szkoły. Zadowolone dzieci, zadowoleni rodzice.
19:47Oczywiście i dewizą szkoły jest także...
19:49Wysokie, czesne. Co za paranoja?
19:51Spokój. Nie chce mi się w to bawić. Teraz jadę na to drugie spotkanie.
19:55No dobrze. To życzę ci powodzenia w takim razie i oby to drugie spotkanie było już zdecydowanie bardziej owocne.
20:02I było strzałem w dziesiątkę.
20:06Słuchaj, a czy ty...
20:09Jeżeli byś się czuła lepiej i bezpieczniej, nie miałabyś o to przyjść do nas wieczorem na kolację?
20:13Dzięki. Nie chcę wam zawracać głowy.
20:17Rozumiem, ale naprawdę, nie ma problemu.
20:20Przecież i tak będziemy musieli zjeść kolację, to możemy...
20:23Nie gniewaj się, proszę.
20:30Przepraszam.
20:31Co cię tak rozbawiło?
20:33Nie no...
20:35Zrobiłabym ci zdjęcie i wysłała, ale boję się, że to będzie kompromitacja.
20:53Paweł!
20:55Paweł, otwórz drzwi! To ja, Piotrek!
20:58Słuchaj, a może go nie ma, bo samochodu nie widziałam?
21:00Może gdzieś pojechał?
21:01Nie no, pamiętaj, że wtedy też samochodu nie było.
21:07Paweł!
21:22Co ty robisz?
21:23Nie podchodź.
21:33Nie ma go.
21:42Zwiał.
21:46Zadzwoni.
21:51Pan Austuński, mogę teraz rozmawiać.
21:53Zostaw wiadomości.
21:55I co?
21:56Nie odbiera.
22:04Cholera.
22:05Cholera.
22:05Wiedziałem.
22:06Czułem, że odwali taki numer.
22:09Piotrek, chodź, chodź.
22:10Chodź, chodź.
22:18Nie gniewam się, ale nie rób tego więcej.
22:41Poczta kwiatowa?
22:45Zamawiający Andrzej Budzyński.
22:56Takie kwiatki.
23:04Dzień dobry, Paulina Jabłońska.
23:07Przyjechałam na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy.
23:09Tak, oczywiście, proszę, niech pani wejdzie.
23:13Ktoś tu na panią bardzo niecierpliwie czeka.
23:18Nie mogę się doczekać spotkania z pańską córką.
23:21W jakim ona jest wieku?
23:23Czy napije się pani kawy?
23:25Tak, poproszę, dziękuję.
23:27Proszę usiąść.
23:38Dzień dobry, kochanie.
23:39Nareszcie możemy się spotkać.
23:53Nie pośmieję.
23:56Wiem, dlaczego chcesz odejść.
23:59Domyślam się.
24:01Nigdy nie rozmawialiśmy o mojej przyszłości,
24:03a są pewne sprawy,
24:05o których ci nie mówiłem
24:06dla twojego dobra.
24:16Możesz mi wierzyć albo nie,
24:18ale naprawdę tak było.
24:21Paulinko, posłuchaj mnie tylko.
24:25Jedno twoje słowo
24:26i ja z tym skończę.
24:28Naprawdę.
24:30Jestem gotów to zrobić.
24:31Dla ciebie.
24:34Tylko wróć do mnie.
24:38Potrzebuję cię.
24:39Nic bez ciebie nie ma sensu.
24:40Igor, jest za późno, rozumiesz?
24:43Nie da ci tylko tak po prostu posklejać.
24:53Palant.
24:55Znowu mnie oszukał.
25:00Skłamał, że tam będzie.
25:02Po prostu chciałbym się mniej pozbyć.
25:05Powiedziałby wszystko,
25:06żebym tylko dał mu spokój.
25:07Ma w dupie Antosia,
25:09ma w dupie nas, mamę.
25:10Uspokój się.
25:11Ma gdzieś to, że się denerwujemy.
25:13Patrz na drogę, spokojnie.
25:15Piotrek.
25:22Mamy tylko nic nie mów.
25:24Serce pęknie,
25:25jak dowie się, że znowu znikną.
25:28Jasne, cholera.
25:31Wszystko musimy zacząć od początku.
25:33Znowu musimy zacząć go szukać.
25:40Wiem, że tak naprawdę
25:41nie chcesz odejść.
25:43To ten mecenas namieszał ci w głowie.
25:45Od początku do końca.
25:47To była moja decyzja.
25:50Nie wierzę ci.
25:53Ale mniejsza z tym.
25:56Załóżmy, że faktycznie jest tak, jak mówisz.
25:59Że podjęłaś już decyzję.
26:02Chcesz rozwodu.
26:06Jak ty sobie poradzisz?
26:09Z czego będziesz żyła?
26:12Kto ci pomoże?
26:14Twój adwokat?
26:16Może jego żona Magda?
26:19Załatwi ci pracę, tak?
26:21Igor.
26:22Usiądź.
26:24Chodź, usiądź.
26:27Proszę.
26:41Zaprzyjaźniłyście się, co?
26:45Chyba, że to tylko pretekst.
26:48Chcesz być bliżej niej, żeby mieć bliżej do jej męża.
26:51Znaliście cię, usiądź.
26:53Jeszcze nie skończyłem.
26:57Proszę.
27:06Wiem, że widziałaś, co się wtedy stało.
27:09U nas w ogrodzie.
27:11Niepotrzebnie wróciłaś wcześniej.
27:14Go.
27:16Nie powiedziałam o tym nikomu.
27:18I nikomu nie powiem.
27:20Tego czasu bardzo się zmieniłaś.
27:23A ja nie wiem.
27:25Naprawdę nie wiem,
27:26czy nadal mogę ci ufać.
27:29A wiesz, jaki jest problem?
27:33Że ja nic z tym nie mogę zrobić.
27:35Bo ty
27:37zawsze byłaś
27:38i zawsze będziesz dla mnie najważniejsza.
27:41Dlatego masz wybór, Skarpie.
27:43Albo do mnie wrócisz.
27:45Albo twoja przyjaciółka Magda
27:47będzie miała jakiś nieszczęśliwy wypadek.
28:05Jestem.
28:08Magda?
28:16Kłamczuch?
28:19Magda?
28:38Kochanie, to nie tak.
28:38O, dobrze się zaczyna.
28:41A jak?
28:42Chcesz mi powiedzieć, że kupowałeś kwiaty
28:44jakiejś innej kobiecie?
28:50Po powrocie od Maćka z Londynu byłaś taka przygaszona.
28:57Chciałem ci humor poprawić.
29:00A zaproszenie na kolację od starego nudnego męża
29:02to nie jest nic ekscytującego.
29:04Za to od nieznajomego.
29:07I korciło mnie strasznie,
29:10żeby sprawdzić, czy przyjmiesz to zaproszenie.
29:12Oj, wkraczasz na grząski,
29:14i gorąc uważaj.
29:16Bo gdybym przyjęła, to co?
29:19Wynająłbyś jakiegoś przystojniaka,
29:20żeby mi prawił komplementy?
29:23Nie.
29:24Ja bym się pojawił
29:26i spróbowałbym cię poderwać.
29:30Jeszcze raz.
29:35Próbuję.
29:42A, wiecie?
29:43Muszę pochwalić
29:45Zuzię i Emilkę.
29:48One dzisiaj same mi zaproponowały,
29:51że posprzątają liście z tarasu
29:53no i naprawdę wykonały
29:55kawał dobrej roboty.
29:56Jestem z nich naprawdę dumna.
29:57No bo dziewczyny w naszej rodzinie
29:59to są po prostu równe babki.
30:01Z cytami to różnie bywa.
30:04Lenka, uważaj.
30:05No i wiesz, że nie mówię o sobie, tato.
30:07No właśnie, a gdzie jest misiek?
30:09No jak to gdzie?
30:10Przecież wiesz, gdzie na pewno
30:11siedzi przed kompem jak zwykle.
30:13Zaraz przyjdzie, wołałam go.
30:16O, bardzo zabawne.
30:18No akurat.
30:20Słuchajcie.
30:21Nie wiem, czy wiecie.
30:23Ja się właśnie dowiedziałam od Lenki,
30:24że mamy nowego sąsiada
30:26za płotem.
30:27Pan Łukasz wprowadził się
30:28do Stefana i Huberta.
30:31No tak.
30:32Jego syn wynajął taki duży dom.
30:34A Łukasz jest chyba bardzo samotny
30:37po śmierci swojej żony.
30:39No więc tak będzie chyba
30:42dla wszystkich lepiej, prawda?
30:44No ja myślę, że pan Łukasz
30:46chce być po prostu bliżej babci.
31:12Co jest?
31:16Przestań, proszę.
31:18Piotrek, dokąd idziesz?
31:19Ja?
31:20No.
31:20Pomiśka.
31:21Trzeba skończyć z tym
31:22i wprowadzić jakieś zasady.
31:23Właśnie, rozumiem.
31:24Ale spokojnie.
31:26Załatwimy to razem.
31:27Siadaj i jedz.
31:36O, co się stało,
31:37że raczyłeś się do mnie odezwać?
31:39To ty mi powiedz.
31:41Wkradasz mi się do domku,
31:42rozwalasz mi drzwi.
31:43Co ci odbiło?
31:45Mieliśmy być ze sobą
31:46w stałym kontakcie,
31:47a ty nie odbierasz ode mnie
31:48od tygodnia.
31:49Bo nie mam ochoty
31:50z nikim rozmawiać.
31:52Potrzebuję więcej czasu, rozumiesz?
31:53A ty nie rozumiesz,
31:55że ja tu z Kingą
31:55chodzę po ścianach.
31:57Mama się o ciebie zamartwia.
31:59Naprawdę chcesz ją wpędzić
32:00w chorobę?
32:02A.
32:03I chcę ci przypomnieć,
32:04bo chyba zapomniałeś.
32:06Twój syn na ciebie czeka.
32:09Naprawdę masz nas
32:10wszystkie w długie?
32:13Wiem, przepraszam.
32:15Powinienem zadzwonić.
32:18Następnym razem...
32:19Nie, nie będzie
32:19następnego razu, słyszysz?
32:22Wracaj do domu.
32:24Jeżeli nie wrócisz,
32:25to jeszcze dziś.
32:26Tam pojadę
32:27i wyciągnę cię stamtąd
32:28za fraki.
32:28Kapujesz?
32:29Uszpokój się.
32:31Właśnie ci miałem powiedzieć,
32:33że jutro wracam do domu.
32:34A jutro?
32:35Tak, jutro.
32:36Tylko nie dzwoń już do mnie.
32:38Daj mi spokój,
32:39przynajmniej na jakiś czas.
32:41Wiesz co?
32:43Z przyjemnością.
32:50Niezależnie od wszystkiego
32:51zawsze będę cię kochać.
32:54Jesteś
32:59najważniejszym mężczyzmem
33:00w moim życiu.
33:02Nie był pijany?
33:04Nie, nie.
33:05Ja wiem,
33:06kiedy on piję.
33:07Tym razem był trzeźwy.
33:11Ale co innego mnie martwi.
33:15Ten jego lodowaty chłód,
33:18obojętność.
33:20Wyczułem w jego głosie
33:21irytację,
33:22jakby w ogóle nie chciał słyszeć
33:23o mamie,
33:25o Antosiu.
33:26Bo czuje się winny.
33:29Tak, ale nigdy wcześniej
33:30się tak nie zachowywał.
33:32Wiesz co, no.
33:34Po tym wszystkim,
33:35przez co przeszedł.
33:39Okej.
33:39Dzisiaj dam mu spokój,
33:40ale jak jutro nie wróci do domu,
33:42to wyciągnę go stamtąd siłą.
33:46A teraz pogadam sobie z Miśkiem.
33:48Nie,
33:49jesteś zdenerwowany.
33:50To nie jest dobry pomysł.
33:51Lepiej, żebyś nie rozmawiał
33:52z nim w takim stanie.
33:55Masz rację.
33:58Tym bardziej wkurzę mnie to,
33:59że odpuszczam ważne sprawy
34:01po to, żeby
34:02wciągnąć za kołmierz
34:03mojego brata,
34:04który wcale tego nie chce.
34:08Wiem.
34:10Ale nie bądź dla niego
34:11taki surowy.
34:14Dobrze, że
34:15w ogóle jakoś się trzyma.
34:18W jego sytuacji
34:19to i tak bardzo wiele.
34:43wiesz, co lubię w tobie najbardziej?
34:47Mój zwierzęcy magnetyzm.
34:57To, że jesteś dobrym człowiekiem,
34:59to, że
35:00pomysły,
35:01miewasz
35:03głupie,
35:04no może miała jej złego doradcę.
35:06Przyznaj się.
35:09A wiesz, czego nie lubię?
35:12Nie ma we mnie takich rzeczy.
35:13Nie, oczywiście, że nie.
35:15Absolutnie.
35:16Ale gdyby była,
35:17to może
35:20to, że sobie wmówiłeś,
35:21ubzdurałeś sobie,
35:22że nie mówienie mi prawdy
35:24z jakiegoś powodu
35:25ma mnie chronić,
35:25a to tak nie działa.
35:27Nie.
35:27Przyjaciele mówią sobie prawdę.
35:30Zawsze.
35:30Niezależnie od sytuacji.
35:32A my oprócz tego,
35:32że jesteśmy świetnymi kochankami,
35:34partnerami,
35:35małżeństwem,
35:36to jednak jesteśmy także przyjaciółmi,
35:38prawda?
35:38Mhm.
35:39Więc chciałabym,
35:40żebyś mówił mi prawdę.
35:42Kochanie, ja jestem prawnikiem.
35:45I oczywiście powiem wszystko,
35:47co chcesz usłyszeć.
35:48Wtedy, kiedy ci płacą.
35:50Tobie za darmo.
35:52Ja jestem twoją żoną.
35:53Chcę usłyszeć prawdę.
35:57Skoro wynająłeś mi ochronę,
35:59to znaczy, że miałeś powody.
36:00Jabłoński?
36:07Groził ci? Szantażował?
36:09Nie groził i nie szantażował,
36:12ale powiedzmy,
36:12że to były takie
36:15nieprzyjemne sugestie.
36:20Misiu!
36:23Misiu!
36:30Tak?
36:32Godzinę temu wołałam cię na kolację.
36:35Zaraz przyjdę,
36:35kończę trudny level.
36:36Nie, chcę, żebyś przyszedł teraz.
36:38Musimy poważnie porozmawiać
36:39i ustalić zasady korzystania
36:41z komputera i z komórki.
36:42Jakie zasady?
36:42Jest dobrze.
36:43Nie, nie jest dobrze.
36:45I tak dalej być nie może.
36:49Przerwij grę.
36:51Wyłącz komputer
36:51i zejdź do nas na dół.
36:54Czekamy na ciebie z tatą w kuchni.
37:01Nie wierzę w to.
37:03Co to jest za drań?
37:04Co to jest za...
37:06I że Paulina, rozumiesz,
37:08taka fajna, inteligentna dziewczyna
37:10dała się w to wszystko wmanipulować,
37:12to jest nieprawdopodobne.
37:13To jest w ogóle...
37:14Ty musisz doprowadzić
37:15tę rozprawę rozwodową do końca.
37:18Nie doprowadzę,
37:19tylko to niestety trochę potrwa.
37:22A Jabłoński będzie mnożył przeszkody.
37:26Paulina?
37:28Ściągnę ją do nas.
37:29Nie.
37:30Ściągnę ją do nas
37:31i tak ją wcześniej zapraszasz.
37:32Nie, nie, nie.
37:32W ziangażu się w to...
37:34Halo?
37:35Magda, posłuchaj.
37:36Jestem w drodze na lotnisko.
37:40Co?
37:41Przeproś, Andrzej.
37:42Przekaż mu, proszę, że...
37:45Wycofuję papiery rozwodowe.
37:48Jutro napiszę w tej sprawie
37:49oficjalnego maila.
37:51Nie, nie, nie, nie, nie, nie.
37:52Poczekaj, poczekaj, poczekaj.
37:53Wytłumacz nam to wszystko.
37:54No spokojnie, chodź.
37:55Przyjedź do nas, pogadamy.
37:57Jeszcze raz.
37:59Obojgu...
37:59Obojgu wam bardzo cię dziękuję.
38:01Naprawdę bardzo mi pomogliście.
38:04Muszę teraz kończyć.
38:05Nie, Paulina, przepraszam cię,
38:06ale jeżeli teraz rozumiesz się do nas,
38:08nie odezwiesz i znikniesz,
38:09to ja wzywam policję.
38:11Rozumiesz?
38:11Idę z tym na policję.
38:12Ja nie żartuję.
38:13Wiesz o tym, że jestem do tego zdolna.
38:32Ale skąd ja mam wiedzieć,
38:34ile czasu będę grał?
38:35To tak nie działa.
38:36Za każdym razem umawiamy się o innej porze
38:39na rozgrywkach z chłopakami.
38:40Dobrze, kochanie.
38:41to porę będziesz mógł sobie wybrać dowolno.
38:43Tak, byle do dwudziestej.
38:44Co?
38:45I maksymalnie godzinę dziennie
38:46i ani minuty dłużej.
38:48Tato, to jakaś porażka.
38:49Nie mogę zostawić chłopaków w trakcie gry.
38:53Misiu,
38:54martwimy się o ciebie z tatą.
38:57Pogorszyły się twoje oceny.
38:59Stałeś się drażliwy.
39:00Szybko się denerwujesz.
39:02Na całe dnie znikasz w swoim pokoju.
39:05Zdecydowanie za dużo czasu spędzasz przy komputerze.
39:07To ci naprawdę nie służy.
39:11Popełniliśmy błąd.
39:12Te zasady trzeba było wprowadzić od początku.
39:14Ale teraz musimy zrobić krok wstecz.
39:16I wiem, że to jest dla ciebie trudne.
39:19Ale wspólnie musimy ustalić,
39:21ile czasu każdego dnia
39:22możesz poświęcić na grę na komputerze.
39:24I przed telefonem.
39:28Od ekranu bardzo łatwo można się uzależnić.
39:31Rozumiesz?
39:35Misiu,
39:36Ale zależy nam na tobie.
39:38I zależy nam, żebyśmy wspólnie wypracowali te zasady,
39:41a później razem się ich trzymani.
39:45Okej?
39:51Gdybyśmy pojechani na lotnisko?
39:54Może byśmy jeszcze ją złapali?
39:55To ja pojadę.
39:56Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, jadę z tobą.
39:58Nie, już i tak jestem zły na siebie,
40:00że ci o tym wszystkim powiedziałem.
40:01Dobrze, proszę.
40:10Andrzej, cofam pełnomocnictwo.
40:11Nie chcę tego rozwodu.
40:13Proszę was, przepraszam za całe to zamieszanie,
40:16ale byłam naiwna, myśląc, że Igor tak łatwo odpuści.
40:18Magda, błagam cię,
40:20nie dzwoń na policję, to jest dla mnie ważne.
40:22Nie martwcie się o mnie.
40:23Mam oszczędności, poradzę sobie.
40:26Zostawcie to.
40:27Proszę.
40:34Nie leży, nie leży.
40:35Słyszałeś to?
40:37Tak, ona ma rację, zostaw to.
40:39Ale jak ma rację?
40:40Co znaczy ma rację?
40:41Co ja mam to zostawić?
40:42Ty masz namiar to zostawić?
40:43Ja tego nie zostawię.
40:45No to...
40:45Ale ciebie z tego trzeba wyłączyć
40:47i mam prośbę, jedną.
40:50Rozsądek.
41:06Nie zapomnij.
41:06Nie zapomnij.
41:30Zobaczmy.
41:47Jótra...
41:47Jótra...
41:48Ja już wędzę w domu, Franka.
41:51Wędzę w domu.
42:06Jótra...
42:07Jótra...
42:08Jótra...
42:09Jótra...
42:09Jótra...
42:10Jótra...
42:10Jótra...
42:11Jótra...
42:13Jótra...
42:14Jótra...
42:16Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłośćTVP.pl.
42:22W kolejnym odcinku serialu.
42:24Gotowi jesteś na imprezy życia?
42:26Zbieraj swoje rzeczy, Maciej.
Comments