#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00:00KONIEC
00:00:30KONIEC
00:01:00KONIEC
00:01:30KONIEC
00:02:00KONIEC
00:02:30KONIEC
00:02:32KONIEC
00:02:34KONIEC
00:02:36KONIEC
00:02:38KONIEC
00:02:40KONIEC
00:02:42KONIEC
00:02:44KONIEC
00:02:46KONIEC
00:02:48KONIEC
00:02:50KONIEC
00:02:52KONIEC
00:02:54KONIEC
00:02:56KONIEC
00:02:58KONIEC
00:03:28KONIEC
00:03:58KONIEC
00:04:28KONIEC
00:04:30KONIEC
00:04:32KONIEC
00:04:34KONIEC
00:04:36KONIEC
00:04:40KONIEC
00:04:42KONIEC
00:04:44KONIEC
00:04:46KONIEC
00:04:52Nie bole koneczka,
00:04:54Jak byle kogoś słuchał?
00:04:56Jak z kogo muzykarność rozpiera,
00:04:58to niech sobie morską świnkę kupi!
00:05:00Z Katarinką!
00:05:02Muzykan zapowieprzony!
00:05:04Krajek z go...
00:05:06Rzekuła!
00:05:08Mór! Ha!
00:05:18Panienko, znowu kwiateczki.
00:05:24Pano Reneto, miłościo ty moja!
00:05:40Spragniony czekam spotkania godziny.
00:05:44Panienko, czeka spotkania.
00:05:46Tymczasem niechaj ci pachną te skromne rośliny.
00:05:52Oddany baleron.
00:05:54Świniobójca.
00:06:00A rośliny, panienko?
00:06:02Nie cierpię tego balerona.
00:06:04Święta racja, panienko.
00:06:08Własnoręcznie teraz miłość.
00:06:10Przeżyza!
00:06:14Każdemu muszę kochać wolnym.
00:06:16Pewnie, że każdemu.
00:06:18Ale do kochania zmuszać.
00:06:20Znowu lucia streszczy w pokoju!
00:06:24Co?
00:06:26Ja te pana balerona na podłodze?
00:06:30Niechże mi mama da spokój z tym baleronem.
00:06:34Taki grubac.
00:06:36Też?
00:06:38Grubac!
00:06:40Chudego ci się zachciała.
00:06:42Pan baleron stara się o ciebie i wyjdziesz za niego.
00:06:46A ja nie wyjdę i już.
00:06:48Zobaczymy, ty smarkulo!
00:06:50Za noc mnie chcesz bądźć!
00:06:52Ale smarkulo!
00:06:54Cicho!
00:06:56Panie Chipek!
00:06:58Jutro u nas wielki bal.
00:07:00Co?
00:07:02Jutro u nas wielki bal.
00:07:04Jutro u nas wielki bal.
00:07:06I męska pomoc potrzebna.
00:07:08Może by pan chciał przyjść i zarobić coś niecoś?
00:07:12A!
00:07:14Gdzie tu mieszka Alojzy Kędziory?
00:07:16Alojzy Kędziory?
00:07:18Trzecie piętro, panie komorniku!
00:07:2041 mieszkania!
00:07:22A!
00:07:24Panie mistrzu!
00:07:26Panie mistrzu!
00:07:28Komornik do pana idzie!
00:07:30Komornik?
00:07:32Tak!
00:07:34Panie mistrzu!
00:07:36Komornik do pana idzie!
00:07:38Komornik?
00:07:40Komornik?
00:07:41Tak!
00:07:42Komornik, no!
00:07:43A co?
00:07:44Co ja zrobię?
00:07:46Ja nie mam pieniędzy!
00:07:58Do łóżka!
00:08:10Nie widział pan?
00:08:22Niech pan przyjdzie za kilka dni. Jak nie umrze to zapłaci. Ja go znam pan.
00:08:28Niech pan przyjdzie za kilka dni. Jak nie umrze to zapłaci. Ja go znam pan.
00:08:35Co to było?
00:08:36To drobnostka. Załatwiłem komornika.
00:08:38No chwała Bogu! Co ja bym robił, gdyby mi to zabrali? Jak można w takich warunkach pracować? Źle jest.
00:08:53Źle jest. Źle jest. Źle jest wszystkim. Ale będzie lepiej. W sprawie lepiej mam właśnie do mistrza pewną prośbę. Czyby mistrz mnie nie pożyczył fraka? U gospodarza jest zabawa. Właśnie zabalam tam obera. Pan tam będzie.
00:09:20Mhm. Pan będzie ją widział.
00:09:26Jaki pan szczęśliwy.
00:09:32Żeby mistrzynio nie byłki frajer, to już by dawno tam się wtrążolił. A względem fraka? Aha.
00:09:50Znam ten ból. My matki rozumiemy się. Osobiście się kocham. Serce niesluga nie zna co do kuchta. Każdemu wszak wolno kochać.
00:10:02Każdemu wolno kochać. Tylko nie mnie.
00:10:06Mistrzu, nos do góry. Pierwszy na przód. Jak żyje młodość. Ptaszki świergoną. Życie jest piękne w każdej szczegórze.
00:10:15Pierwszy w każdej szczegórze.
00:10:17...
00:10:23...
00:10:27KONIEC
00:10:57KONIEC
00:11:27Sindерж Ав handc rec�łys
00:11:34Panno Reneto, czy serce moje może symmetry?
00:11:39Proszę, proszę.
00:11:41Na cześć i chwałę tego co ja wiem, a panna Reneta może się wkrótce domyślić.
00:11:50Podobno dzisiaj jesteśmy na zarynczynhach.
00:11:54TAK, TAK!
00:11:56Walero!
00:11:58Eee!
00:12:00Jakże się Państwo bawią!
00:12:04Co?
00:12:06A może się trochę pokręcimy?
00:12:08Doskonale! Zaraz nakręcę patefon!
00:12:10Mam śliczne nowe płyty!
00:12:14Zaraz nakręcę!
00:12:20No Macie, w takiej chwili nie ma korby!
00:12:22No a przecież jest pianino!
00:12:24No ale kto zagra?
00:12:26I jedna chwileczka, moment, już się robi!
00:12:28Zaraz, zaraz!
00:12:36Panie mistrzu!
00:12:38Panie mistrzu, u Sagankiewiczów czekają na Pana!
00:12:42Mnie zaprosili?
00:12:44No tak, no tak, specjalnie mi tutaj przysłali po Pana!
00:12:46No chodźżeż Pan, oj prima i zagrycha jak bogatka!
00:12:48Nie, to niemożliwe!
00:12:50Ale chodźżeż Pan jak bogatka!
00:12:52Cudy!
00:12:58No chodź Pan, niech Pan zobaczy!
00:13:00Zobacz to Pan!
00:13:02To ona to zrobila?
00:13:12No tak, ona, ona Panie!
00:13:14Pryndzy, ubieraj się już!
00:13:16Śmiało, śmiało!
00:13:18Śmiało, śmiało!
00:13:20Śmiało, śmiało!
00:13:22Śmiało, śmiało, śmiało!
00:13:24Śmiało, śmiało!
00:13:38Aayby pan, skąd się tu wziął?
00:13:40Jale, co Ty?
00:13:42Co ty? No, przecież posyłano po, po mnie.
00:13:55Ach. Ach, tak.
00:14:04Co za niespodzianka. Jakże się cieszę.
00:14:08Ja także.
00:14:09Właśnie pan muzykant.
00:14:12Może pan coś zagra dla mnie?
00:14:17Dobrze.
00:14:17Właśnie.
00:14:19Właśnie.
00:14:24Wień? Wień?
00:14:26Wień?
00:14:26Wień?
00:14:27Wień?
00:14:28Muzyka
00:14:57Muzyka
00:15:27Muzyka
00:15:37Muzyka
00:15:49Muzyka
00:15:57Muzyka
00:16:07Muzyka
00:16:17Muzyka
00:16:19Muzyka
00:16:29Muzyka
00:16:31Muzyka
00:16:41Muzyka
00:16:51Muzyka
00:17:01Muzyka
00:17:09Muzyka
00:17:19Muzyka
00:17:21Muzyka
00:17:31Muzyka
00:17:33Muzyka
00:17:43Muzyka
00:17:45Muzyka
00:17:47Muzyka
00:17:49Muzyka
00:17:59Muzyka
00:18:01Muzyka
00:18:03Muzyka
00:18:05Muzyka
00:18:09Muzyka
00:18:19Muzyka
00:18:23Muzyka
00:18:25Muzyka
00:18:29Muzyka
00:18:31Muzyka
00:18:33Muzyka
00:18:35Muzyka
00:18:37Muzyka
00:18:45Muzyka
00:18:47Muzyka
00:18:50Muzyka
00:18:51Żeby wam dużo nie mówić, a jednak wypowiedzieć wszystko to, co czuję, że nie żyje para moda i balero.
00:19:11Balero, balero.
00:19:21Berlęciuk zakręć wodyczoł.
00:19:35Niechże pan to zagra.
00:19:37No niechże pan zagra.
00:19:40Zostań.
00:19:46Zaraz to załatwienie, proszę załatwienie.
00:19:51Rózd z kolego.
00:19:53D know, nie nic, wodyczuł się tak.
00:19:56Przepraszam.
00:20:02Rózd z kolego.
00:20:10Gonca kalian słuch עם regulamindy szkoły.
00:20:13Muzyka
00:20:16Chciałam pana prosić
00:20:31Pisać się do albumu
00:20:34Było nie było, laskowa paniera
00:20:40To nowy smoki
00:20:41Nie będzie nawet śledu
00:20:45Każdemu wolno kochać
00:20:51To miłości słodkie prawo
00:20:56Bo kocha się sercem
00:21:01I każdy nie ma
00:21:05Każdemu wolno kochać
00:21:13A więc za miłości sprawą
00:21:19Niech znikają troski
00:21:23A radość niech trwa
00:21:30Dosyć tego
00:21:36Panie Maciej
00:21:37Daj no panu 20 zł
00:21:37To prędzej
00:21:40Proszę
00:21:43To za muzyka
00:21:43Teraz możesz pan odejść
00:21:44Ale szmoż
00:21:45Cicho bądź
00:21:46Przepraszam
00:21:49Mnie się nic nie należy
00:21:52Ja tu byłem gościem
00:21:54Doskonale
00:21:55Będzie a konto komornego
00:21:57Niech mi pan wierzy
00:22:13Niech mi pan wierzy, że to nie moja wina
00:22:14Ja wiem, że to nie pani
00:22:17W tej chwili wracaj do salonu
00:22:20To muzykantem
00:22:24Pan maleron gotów się obrazić
00:22:26To niech się obraża
00:22:27No no
00:22:28Pojedziemy na wieś
00:22:29Tam nabierzesz rozumu
00:22:31Nie pojadę
00:22:32Na wieś
00:22:33Robisz to, co ja będę chciała
00:22:35Mamo
00:22:36Śmiechnij się
00:22:38Wracamy do gości
00:22:39Muzykant nam uciekł
00:22:46Ale jakoś sobie poradzimy
00:22:49Ja państwu zagram
00:22:51Pan Noreleto
00:22:55Może pani pozwoli, że ja wpiszę do tego albumu jakiś wierszyk własnego wyrobu
00:23:01Obejdzie się bez pańskich wierszyk
00:23:09Muzyka
00:23:19Muzyka
00:23:33Muzyka
00:23:37Muzyka
00:23:49Cieszę się bardzo, że pan wyzdrowiał
00:23:52Dziękuje
00:23:54Ale przepraszam
00:23:57Ja nie mam ani grosza
00:23:59Trudno
00:24:01Będę musiał zrobić zajęcie
00:24:03Już mnie pan muzyko nie skokietuje
00:24:32Skoda każdej nutki
00:24:37Skoda każdej nutki
00:24:38Muzyka
00:24:48Muzyka
00:24:53Muzyka
00:25:23Muzyka
00:25:53Muzyka
00:26:03Panno Rumak, Panno Rumak, jak Pani tańczy?
00:26:07Proszę tak nie brykać noganią.
00:26:09Tylko nie Rumak, nazywam się Sarlota Szewal i w ogóle Pan Rezeser mnie się cepia.
00:26:16Tak, więc dobrze. Dobrze, niech będziesz się wal. Proszę mi, Pani mi to daje. Pani patrzy, jak się dajecie. Panowie pozwolą. Proszę.
00:26:21Co to jest? Co to jest? Co Pan wyrabia? Co Pan warioną, czy co? Dlaczego Pan nie robisz final?
00:26:36Jeszcze nie ma finalu, bo kompozytor nie przyniósł nut.
00:26:39Co?
00:26:40Kompozytor nut nie przyniósł?
00:26:41Co wyście twariewali, przecież dziś w wieczu jest premiera.
00:26:44Co to jest? Czy zrozumcie, że ta regia to jest moje życie i moja śniega?
00:26:47Bo niech pan nie krzyczy, niech pan nie krzyczy, panie dyrektor,
00:26:50że kompozytor przyjdzie na pewno, przyjdzie.
00:26:53O, gośnijcie, gośnijcie.
00:27:06Premiery nie ma. I finalu nie ma. I licytacja, co za pek.
00:27:14Coś pan powiedział? Coś pan powiedział?
00:27:16Ja nie śpię być dla pana jakiś taki pech. Ja jestem dyrektor pech.
00:27:20Dyrektor pech się licytacji nie boi. Pan zaraz zobaczy.
00:27:36Panie Bobek, chodź do panu.
00:27:42No, panie komisarze, możemy się licytować.
00:27:57Dwa reflektory po 15 złotych.
00:28:01Panie Grybsik, podawa reflektorki za kulis.
00:28:05Już się robi, panie dyrektorze.
00:28:07Mamy czas. Możemy poczekać. Zobaczymy.
00:28:09Siadajmy drogi.
00:28:11Zobaczymy, to nie teraz dyrektor.
00:28:29Panie Bech, coś dla nas do finalu.
00:28:31Czyś pan zwariował.
00:28:33Finał i komorny. Marnego autora pan sobie znalazł.
00:28:36A może, nie wiadomo.
00:28:49Co to jest pan?
00:28:51Co? To?
00:28:53Kuź.
00:28:54Ale nie to, co pan gwizdał przed chwilą.
00:28:56Ja nigdy urzędowo nie gwizdzę.
00:28:59A co to oni gwizdzą?
00:29:02No, jakbym gdzieś już słyszał.
00:29:06A...
00:29:07A to było mu jednego muzyka.
00:29:09Zdaje się zajęcza 12 jakichś pięciorek, czy...
00:29:13Czy...
00:29:14Jakoś nie pamiętam, jak to...
00:29:16Panie dyrektorze, nie mamy chwili czasu do stracenia.
00:29:18Chodźmy tam na tych gwiazd.
00:29:19Chodźmy tam na tych gwiazd.
00:29:20Nie zawracaj pan z lodę.
00:29:21Chodź, chodź pan, panie dyrektor.
00:29:22A co mnie to obchodzi?
00:29:24Gdzie reflektory?
00:29:25Dwa reflektory.
00:29:29Dwa reflektory trzydzieści złotych.
00:29:49Kto tu?
00:29:55Sądząc uduchomionej twarzy, mam przyjemność z mistrzem.
00:30:13Cóż za świetny tytuł.
00:30:18Każdemu wolno kochać.
00:30:22Tak, doskonale.
00:30:24Kupuj to do Revit.
00:30:26Daj jej dziesięć złotych.
00:30:40Chwileczkę.
00:30:43Proszę to dać panu kędziorkowi.
00:30:45Tylko zaraz.
00:30:47Widzisz pan jaki cwaniak?
00:30:48To trudno.
00:30:49Niech mu pan doda.
00:30:50Po co chodzi?
00:30:51Widzisz pan?
00:30:52Ja, ja chcę wziąć od niego tego szlagiera.
00:30:53Daj go już piętnaście złotych.
00:30:54A on nic tylko wisi na oknie.
00:30:55Nieważny gość.
00:30:56Ja tu skutecznie.
00:30:57Dwieście złotych pan daj.
00:30:58Dwieście złotych pan daj.
00:30:59Piosenka jest pana.
00:31:00Dwieście złotych?
00:31:01Dwieście złotych?
00:31:02Dwieście złotych pan daj.
00:31:03Daj go już piętnaście złotych.
00:31:04Daj go już piętnaście złotych.
00:31:05A on nic tylko wisi na oknie.
00:31:07Nieważny gość.
00:31:08Ja tu skutecznie.
00:31:09Dwieście złotych pan daj.
00:31:11Piosenka jest pana.
00:31:12Dwieście złotych?
00:31:13Uuuu.
00:31:14Więc mam samym miściuniem osobiście rozkosz.
00:31:17Miściuniu pozwoli przedstawi.
00:31:19Mój reżyser pan Doby.
00:31:21Bardzo mi przyjemnie poznać.
00:31:23No dobrze, ale panowie.
00:31:24Forza albo?
00:31:25Uszanowaj.
00:31:26Miściuniu złotych.
00:31:27Dwieście złotych?
00:31:28Kryzys.
00:31:29Pan taki sympatyczny.
00:31:31Niech pan cię nie targuje.
00:31:32Niech pan to zrobi dla mnie.
00:31:34Dobrze?
00:31:35No panowie.
00:31:36Sto złotych albo żegnam pozięblej z pogardą.
00:31:40Ale uparciusik z miściunia.
00:31:45No, ale trudno.
00:31:46Jak będzie?
00:31:47Już.
00:31:48Miściuniu dostanie ode mnie trzydzieści złotych gotoweczką i jesteśmy w porządku.
00:31:55Powiedziałem, że sto.
00:31:56No i sto.
00:31:57Wezmę.
00:31:58Chwilę.
00:31:59Oj!
00:32:00Jest miściuniu.
00:32:01Mam tekstę na siedemdziesiąt złotych.
00:32:04Nawet z góry zaprotestowany i miściunia nie będzie miało żadnego kłopotki.
00:32:08Już.
00:32:09Jesteśmy w porządku.
00:32:10Można wiąć?
00:32:11Niech będzie.
00:32:12Do widzenia miściuniu.
00:32:13Aha, prawda.
00:32:14Miściuniu słodkie.
00:32:15Mam tu jeszcze zaproszenie na premierę.
00:32:17Miękkie siedzenie w losie.
00:32:19Arvoar miściuniu.
00:32:21No chodź pan panie Bolejki.
00:32:27Pani Kindziurek.
00:32:28Pani Kindziurek.
00:32:29Byłaś pan z tego okna.
00:32:30Karteczka od panny Renii.
00:32:31Jadę z rodzicami na wieś.
00:32:32Mama kazała.
00:32:33Niech pan pisze codziennie.
00:32:34Majątek mi duchy poczta wyglupił.
00:32:35Renia.
00:32:36Po skryptu mnie.
00:32:37Niech pan przyjdzie zaraz na dworzec.
00:32:38Chciałabym pana zobaczyć.
00:32:39Niech pan pisze codziennie.
00:32:40Niech pan pisze codziennie.
00:32:41Majątek mi duchy poczta wyglupił.
00:32:42Renia.
00:32:43Po skryptu mnie.
00:32:44Niech pan przyjdzie zaraz na dworzec.
00:32:45Chciałabym pana zobaczyć.
00:32:46Niech pan...
00:32:47...nie...
00:32:48...nie...
00:32:49...nie...
00:32:50...nie...
00:32:51...nie...
00:32:52...nie...
00:32:53...nie...
00:32:54...nie...
00:32:55...nie...
00:32:56Chciałabym...
00:32:57Forza.
00:32:58No sprzedałem piosenkę go tu beczka.
00:32:59Rokładę duch.
00:33:00Co?
00:33:01Co?
00:33:02Co?
00:33:03Kubeleczek wody by się zdał na głowie.
00:33:04Co?
00:33:05W razie czego jestem u ludzi.
00:33:07Co?
00:33:08Co?
00:33:09Co?
00:33:10Co?
00:33:11Co?
00:33:12Panie mistrzu.
00:33:13Jeszcze zaproszenie jest.
00:33:14Bileczek.
00:33:15Na premierę.
00:33:16Nie, to nie.
00:33:17Co?
00:33:18Co?
00:33:19Co?
00:33:20Co?
00:33:21Co?
00:33:22Co?
00:33:23Co?
00:33:24Co?
00:33:25Co?
00:33:26Co?
00:33:27Co?
00:33:28Co?
00:33:29Co?
00:33:30Co?
00:33:31Co?
00:33:32Co?
00:33:33Co?
00:33:34Co?
00:33:35Co?
00:33:36Co?
00:33:37Co?
00:33:38Co?
00:33:39Co?
00:33:40Co?
00:33:41Co?
00:33:42Co?
00:33:43Co?
00:33:44Co?
00:33:45Co?
00:33:46Co?
00:33:47Co?
00:33:48Co?
00:33:49Co?
00:33:50Co?
00:33:51Co?
00:33:52Co?
00:33:53Co?
00:33:54Co?
00:33:55Co?
00:33:56Co?
00:33:57Co?
00:33:58Co?
00:33:59Co?
00:34:00Co?
00:34:01Co?
00:34:02Co?
00:34:03Co?
00:34:04Co?
00:34:05Co?
00:34:06Gdzie? Gdzie? Gdzie?
00:34:08Yyy...
00:34:10To wyglutnina.
00:34:12Ale, panie, pociąg oszedł ma pan za cztery godziny.
00:34:14Pan poczeka.
00:34:36Ro-Fan, Kamซan- -"Pности rampar".
00:34:38Ro-Fan, Kamซan
00:34:41Do wyglutnina
00:34:44Do wyglutnina
00:34:46Do wyglutnina
00:34:48Do wyglutnina
00:34:50Do winsла
00:34:56Do uglutnina
00:34:58No jak pan naludziu, wyglądam portatywnie, co?
00:35:21Wolałabym pana we fraku.
00:35:23Ba, kiedy fraki jego właściciel znikł jak sen za złow.
00:35:28Ostatecznie mnie pan zadawalnia.
00:35:30Tylko proszę, żeby w także pan uważał na wyrażenie i bez rąk.
00:35:39Pano ludzi, burlawąbusz, pijżą pasą promenadę.
00:35:46Senora, kara mia, donna.
00:35:49Ach pozwól, że spytam się, czy donna moja może skłonna
00:35:55za męża wziąć właśnie mnie.
00:35:58Kocham cię jak to readorę.
00:36:01I powiedz mi tak na zgody znak.
00:36:05Ja pana kocham i szanuję.
00:36:11I możesz być nawet mąż.
00:36:14Lecz myślę, że taki kombinuję,
00:36:17czy będziesz wierny mu wciąż.
00:36:21Czny czas do reflektury,
00:36:24ale na raz do ze mną pas.
00:36:27Chcesz to mnie bierz,
00:36:30będzie z nas para świetnie dobrać.
00:36:32Mów baresku,
00:36:34no i już po mnie chodź na kolana.
00:36:37Będziemy wiecznie się dokali.
00:36:40Incałowali dzięki noc.
00:36:43Zresztą mnie bierz,
00:36:45ale już to się potem odmyśle.
00:36:48Mów baresku,
00:36:50potem siup,
00:36:51zaręczymy no i śrub.
00:36:53Zresztą mnie bierz.
00:37:12KONIEC
00:37:42KONIEC
00:37:51KONIEC
00:37:54KONIEC
00:37:58No, dziad, grać!
00:38:10Brak elementarnego wychowania połączone z chamstwem.
00:38:15Dzie, rura!
00:38:18Westań się mądrzyk!
00:38:23No co, galwy, malusza?
00:38:26Weź rura i nakryj się!
00:38:28Chwiletki!
00:38:32Pano ludziom, siła wyższa mnie wzywa, abym w obronie opólnego honoru wyszedł na chwilę poza ramki subtelności.
00:38:40Ardąc!
00:38:42Toś ty powiedział, ty lahudro w dziąsło szarpana?
00:38:46Jak ci dam szczeniaków lewe oko, to ci lewym uchem wyjdzie, a ząbki połące jak motylki będą fruwać.
00:38:51Ważniejszych z mojej parynki pogotowie odwoziło.
00:38:54Sztur mordy, w szakie moja kuchula!
00:38:58Pan doleciu!
00:38:59Panie Hippku, kochany, niech pan się wyszeli!
00:39:01Panie Hippku, kochany, niech pan się wyszeli!
00:39:10Pan doleciu jak marmor!
00:39:24Dużo jest w życiu smutków i drżeń
00:39:34Ludziom się różnie wiedzie
00:39:37Jednym jest źle, drudzy wciąż śmieją się
00:39:42Lecz każdy wierzy, że przyjdzie dzień
00:39:49Który rozjaśni się ją
00:39:52Kiedyś zjawi się ktoś cicho wyzymał coś
00:39:56O czym może naśnil tyle lat
00:39:59Każdemu wolno kochaj
00:40:03To miłości złotkie prawo
00:40:06Bo się kocha sercem, a każdy je ma
00:40:13Każdemu wolno kochaj
00:40:18A więc za miłości sprawą
00:40:21Niech znikają troski, a miłość nie trwa
00:40:27Byle serca się dobrały
00:40:31Sen miłości chce wyśnić
00:40:35Może śmiały i mi śmiały
00:40:38Snują cud do szczęścia dziś
00:40:42Każdemu wolno kochać
00:40:45Do dupu nas davała
00:40:49Milość jest blaskawa
00:40:52Miłość jest blaskawa
00:40:54Miłość jest blaskawa
00:40:56Miłość jest blaskawa
00:40:58Zdjęcia dziś
00:41:12KONIEC
00:41:42Autor! Autor!
00:41:44Autor!
00:41:46Autor!
00:41:48Autor!
00:41:50Widział pan to powodzenie?
00:41:52Panie Mówinem, co?
00:41:54Co to?
00:41:56Do bagajego się autora.
00:41:58Zaraz, zaraz.
00:42:00Przepraszam pana.
00:42:02Pan dyrektor pana prosi.
00:42:04Coś pan narobił, panie Hipek.
00:42:06Przez te awanturę byleją nas zna.
00:42:08O, proszę panu,
00:42:10grunt to zimna krew, prawda?
00:42:12Jeszcze Bogu dzięki ręce
00:42:14i nogi mam, prawda?
00:42:16Więc tak od razu nie wyleją panu
00:42:18właśnie.
00:42:24Jest!
00:42:26Miściuniu! Miściuniu!
00:42:28Ale biją, co?
00:42:30O, przepraszam.
00:42:32Jeszcze nie biją.
00:42:34Dopóki te rączki i nóżki zdrowe są,
00:42:36to jeszcze mogą swoje w obronie honoru pokazać.
00:42:38Ale miściuniu!
00:42:40Góra!
00:42:42Brawa!
00:42:44Brawa!
00:42:46Brawa!
00:42:48Brawa!
00:42:50Brawa!
00:42:52Brawa!
00:42:54Brawa!
00:42:56Brawa!
00:42:58Brawa!
00:43:08Brawa!
00:43:10Brawa!
00:43:12Brawa!
00:43:14Brawa!
00:43:16Brawa!
00:43:18Brawa!
00:43:20Brawa!
00:43:22Brawa!
00:43:24ята.
00:43:26Brawa!
00:43:28Nie można, nie, nie, Mieszczuńa, Mieszczuńa jeszcze raz po bliznoście pokazać.
00:43:47Pani grypczyk i dla Mieszczuńa malo używany dla nuszyk dla uroby.
00:43:58Dyskowny wieniec niech będzie uznaniem dla naszego kochanego autorka, dla naszego mistrzunia.
00:44:13Orkiestra, orkiestra dusz!
00:44:28Pani grypczyk i jedna minuta podstają.
00:44:31Co to?
00:44:33Biegłupien?
00:44:34Panosko, pomóżcie mi tej rzece z góry i no wziąć.
00:44:45Ej, blomadzki jest.
00:44:47Oto, oto, oto.
00:44:49Oto, dziękuję panosko, dziękuję.
00:44:52Do widzenia.
00:44:54Panosko i dużej rzece dopóki, bo nie borycę.
00:44:57A, a, a, a.
00:44:58To nie daję, tylko, oto, zaraz.
00:45:00Eee.
00:45:01Oto, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to, to.
00:45:18Moje palto!
00:45:20Moje siostrę, oj, na moja żęce!
00:45:22Do widzenia.
00:45:23Do widzenia.
00:45:24Do widzenia.
00:45:25Do widzenia.
00:45:26Do widzenia.
00:45:27Do widzenia.
00:45:28Do widzenia.
00:45:29Do widzenia.
00:45:30Do widzenia.
00:45:31Do widzenia.
00:45:32Do widzenia.
00:45:33Do widzenia.
00:45:34Do widzenia.
00:45:35Do widzenia.
00:45:36Do widzenia.
00:45:37Do widzenia.
00:45:38Do widzenia.
00:45:39Do widzenia.
00:45:40Do widzenia.
00:45:41Do widzenia.
00:45:42Do widzenia.
00:45:43Do widzenia.
00:45:44Do widzenia.
00:45:45Do widzenia.
00:45:46Do widzenia.
00:45:47Do widzenia.
00:45:48Do widzenia.
00:45:49Do widzenia.
00:45:50KONIEC
00:46:20KONIEC
00:46:50KONIEC
00:47:20KONIEC
00:47:50KONIEC
00:47:52KONIEC
00:47:54KONIEC
00:47:56KONIEC
00:47:58KONIEC
00:48:00KONIEC
00:48:02KONIEC
00:48:04KONIEC
00:48:06KONIEC
00:48:08KONIEC
00:48:10KONIEC
00:48:12KONIEC
00:48:14KONIEC
00:48:16KONIEC
00:48:18KONIEC
00:48:19Panno Renio, ja byłem, tylko pociąg uciekł mi sprzed nosa.
00:48:34Co tu jest?
00:48:36Kwiat. Chciałem pani doręczyć na dworcu, ale się spóźniłem, więc przyjechałem, żeby osobiście...
00:48:44To pyszny kawał!
00:48:46Były bardzo ładne, tylko zwiędły.
00:49:05Jaki pan dobry, jaki kochany. Ja bardzo często myślałam o panu.
00:49:14Panno Renio, naprawdę?
00:49:18Łuk, łuk, łuk, łuk, łuk!
00:49:24Łuk, łuk, łuk, łuk!
00:49:27O, tu się mama obudzi.
00:49:30Mama obudzi, wal tance nad wodą.
00:49:32Jutro, waj, tans!
00:49:43Jutro!
00:50:02Z Enjoy!
00:50:14Z chcieli mi sobie...
00:50:15Do kogo?
00:50:16Pan Jehto Pech... przysiła cukrykki i jabłka dla Ministra Kryżewka
00:50:19Tutaj, dawaj!
00:50:24No, do, ty bym dostał na piwo!
00:50:26Masz na piwo.
00:50:33No już.
00:50:33Oprz się.
00:50:40Panie Hipek już można?
00:50:42Proszę bardzo.
00:50:44Ojej, co to za sklep kolonialny?
00:50:46No to faktycznie właśnie
00:50:47warzywa i te słodycze, co to
00:50:49w teatrze mnie publiczność przyjmowała jako autora.
00:50:52Panie Hipek, przecież to można
00:50:57przez miesiąc jeść, a pół roku
00:51:00na żołądek chorować.
00:51:02A co pan z tym zrobi?
00:51:05A od czego ta główka pan nulodził?
00:51:08Uwaga.
00:51:16Proszę państwa, czekolada wam,
00:51:18plelemonia, proszę do słodyczy,
00:51:21proszę państwa, czekolada,
00:51:22plele, proszę,
00:51:24czekoladka, proszę,
00:51:25czekoladka, proszę.
00:51:26Za mało pani zielona, 10 groszy za mało.
00:51:28Proszę pana,
00:51:30czekoladka, proszę pana.
00:51:32Proszę pani.
00:51:33Co?
00:51:34Mie świesiła pani świesiła
00:51:35szpiewa.
00:51:35Dobrze, wyzyw.
00:51:36Dobra, dobra.
00:51:37Woda cudowa, proszę, proszę.
00:51:41Proszę, proszę pana.
00:51:42Proszę, proszę pana.
00:51:45Proszę o jabłuszko.
00:51:48Oto piękna moneta.
00:51:51Przekałem, z tymi ocasami.
00:51:52Poprzej.
00:51:54Proszę o bawiści,
00:51:56tak, proszę pana.
00:51:58P47.
00:52:01KONIEC
00:52:02KONIEC
00:52:06KONIEC
00:52:08KONIEC
00:52:09KONIEC
00:52:11KONIEC
00:52:12KONIEC
00:52:14KONIEC
00:52:15KONIEC
00:52:16KONIEC
00:52:17KONIEC
00:52:18KONIEC
00:52:18Pano Reniu, ja bez Pani żyć nie mogłem.
00:52:31Brać go!
00:52:36Co to jest? Co to jest?
00:52:40Co to jest? Napad! Panie Baleron! Panie Baleron!
00:52:44Jak Pan może pozwolić u Pana w majomu?
00:52:48Nie tylko pozwoliłem, ale kazałem.
00:52:51Chłopcy, wsypać mu a dobrze, żeby mu się raz na zawsze Amoru podechciało.
00:52:56Puszcz! Pan by śmiał!
00:52:59Pan śmiał! Pan śmiał! Pan śmiał! Pan śmiał!
00:53:08Pani Albuńki, niech Pana zabiją!
00:53:11Zabiją Pan, niech Pan uciekał!
00:53:13O! O! O! O!
00:53:15Zabiją się!
00:53:24Już Maria jest! Już Maria, co za nieszczęście!
00:53:28Ach, Boże, Boże!
00:53:29Co par się tam? Spoczył, czy co? Co tam taki upał?
00:53:32Uszalaliś z upałem!
00:53:34Toplił się! Lecz no na górę po coś mocnego!
00:53:37O, konie pęczku, i prędko ubranie!
00:53:40Herborki, i wolno!
00:53:42Na mnie!
00:53:43Obywatelie!
00:54:03Obywatelie!
00:54:09Nasz sławetny wyglupin długo zastanawiał się, czym zaimponować światu.
00:54:21Dwa poglądy walczą gry czy dom wariatów.
00:54:39Obywatelie!
00:54:51Obywatelie!
00:55:03Obywatelie!
00:55:07Obywatelie!
00:55:29Obywatelie!
00:55:39Obywatelie!
00:55:41Obywatelie!
00:55:43Obywatelie!
00:55:45Obywatelie!
00:55:47Obywatelie!
00:55:49Obywatelie!
00:55:51Dzień dobry!
00:55:53Niestety w machten ostatnie słowo nauki stoi pusty i bezużyteczny Gdyż na sto kilogramów i kilometrów wokół wikłów nie ma ani jednego wariata
00:56:12Pierwszego wariata!
00:56:22Obywatelę!
00:56:24Ruszenie!
00:56:26Zatika mnie gruntownie!
00:56:28Mamy pierwszego wariata w głupinie!
00:56:32Przyjmijmy go krzykiem!
00:56:34Niech żyje!
00:56:36Niech żyje!
00:56:42Niech żyje!
00:57:12Szalaj tak! Nawet muwników za to dać nie można za to, że pana Macieja płytę spotrzebował i do mokrej wody uskutecznie.
00:57:22Płacze, biedactwo! Boje się serce kraje, że pan Maciej chory!
00:57:28Tak? A ja myślałem, że...
00:57:31I niech pan Maciej nic nie myśli! Wszystko będzie dobrze! Zobaczcie pan!
00:57:36Po siedzi dziewczyna ze dwa miesiące na wsi, to jej wywietrzeje ten mygu z głowy!
00:57:41Pogadamy potem o Zarenzyna! Pogadamy o Ślubie! Pogadamy o Veselu!
00:57:49Pogadamy o Veselu! Póndros! Reneta!
00:57:56Renia! Renia!
00:58:06Reniu!
00:58:11Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia!
00:58:18Renia! Renia! Renia!
00:58:20Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia! Renia
00:58:50Więcej chorych i to muzykalnych.
00:58:53Pierwszy wariat w głupinie?
00:58:55Miasto ma obowiązki.
00:58:58Już ja się o to postaram.
00:59:16A nasz miesz ma powodzenie.
00:59:18Ty byś tamta, wami i walu.
00:59:19Bermi bardzo.
00:59:22Ach, bermi.
00:59:24Moje.
00:59:26Jak tam idzie?
00:59:26No świetnie, codziennie.
00:59:28Codziennie.
00:59:29To trzeba będzie rozszerzyć.
00:59:30Co?
00:59:31No handelek.
00:59:35Każdego wolno kochać.
00:59:37Dlaczego, po prostu, mnie nie.
00:59:39Każdego wolno kochać.
00:59:44Każdego wolno kochać.
00:59:46Każdego wolno kochać.
00:59:49Każdego wolno kochać.
00:59:50Każdego wolno kochać.
00:59:50Kodziennie.
00:59:50Każdego wolno kochać.
00:59:51Zaczynamy.
00:59:52Każdego wolno kochać.
00:59:54Każdego wolno kochać.
00:59:54Muzyka
01:00:24Muzyka
01:00:54Muzyka
01:01:01Muzyka
01:01:06Muzyka
01:01:13Muzyka
01:01:14Muzyka
01:01:15Muzyka
01:01:16Muzyka
01:01:17Muzyka
01:01:18Muzyka
01:01:19Muzyka
01:01:20Muzyka
01:01:21Muzyka
01:01:22Muzyka
01:01:23Muzyka
01:01:24Muzyka
01:01:25Muzyka
01:01:26Muzyka
01:01:27Muzyka
01:01:28Muzyka
01:01:29Muzyka
01:01:30Muzyka
01:01:31Muzyka
01:01:32Muzyka
01:01:33Muzyka
01:01:34Muzyka
01:01:35Muzyka
01:01:36Muzyka
01:01:37Muzyka
01:01:38Muzyka
01:01:39Muzyka
01:01:40Muzyka
01:01:41Muzyka
01:01:42Muzyka
01:01:43Muzyka
01:01:44Muzyka
01:01:45Muzyka
01:01:47Muzyka
01:01:48Muzyka
01:01:49Muzyka
01:01:50Muzyka
01:01:51Muzyka
01:01:52Muzyka
01:01:53Muzyka
01:01:54Muzyka
01:01:55Muzyka
01:01:56Muzyka
01:01:57Muzyka
01:01:58Muzyka
01:01:59Muzyka
01:02:00Muzyka
01:02:01Muzyka
01:02:02Muzyka
01:02:04Muzyka
01:02:05Muzyka
01:02:06Muzyka
01:02:07Muzyka
01:02:08Muzyka
01:02:09Muzyka
01:02:10Muzyka
01:02:11Muzyka
01:02:12Muzyka
01:02:13Muzyka
01:02:14Muzyka
01:02:15Muzyka
01:02:16Muzyka
01:02:17Muzyka
01:02:18Muzyka
01:02:19Muzyka
01:02:20Muzyka
01:02:21Muzyka
01:02:22Muzyka
01:02:23Muzyka
01:02:25Muzyka
01:02:27Muzyka
01:02:28Muzyka
01:02:29Muzyka
01:02:31Muzyka
01:02:32Muzyka
01:02:33Muzyka
01:02:34Muzyka
01:03:02Muzyka
01:03:03Muzyka
01:03:05Muzyka
01:03:06Muzyka
01:03:07Muzyka
01:03:08Muzyka
01:03:10Muzyka
01:03:11Muzyka
01:03:12Muzyka
01:03:13Muzyka
01:03:14Muzyka
01:03:15Muzyka
01:03:16Muzyka
01:03:17Muzyka
01:03:18Muzyka
01:03:19Muzyka
01:03:20Muzyka
01:03:22Muzyka
01:03:23Muzyka
01:03:24Muzyka
01:03:25Muzyka
01:03:26Muzyka
01:03:28Muzyka
01:03:55Muzyka
01:03:56Muzyka
01:03:58Muzyka
01:04:29Muzyka
01:04:30Muzyka
01:04:31Muzyka
01:04:32Muzyka
01:04:33Muzyka
01:04:34Muzyka
01:04:35Muzyka
01:04:36Muzyka
01:04:37Muzyka
01:04:39Muzyka
01:04:40Muzyka
01:04:41Muzyka
01:04:42Muzyka
01:04:43Muzyka
01:04:44Muzyka
01:04:46Muzyka
01:04:47Muzyka
01:04:48Muzyka
01:04:49Muzyka
01:04:50Muzyka
01:04:51Muzyka
01:04:52Muzyka
01:04:59Muzyka
01:05:00Jestem bogaty, jestem za mną!
01:05:03Każdemu wolno kochać!
01:05:10Zaraz, zaraz, dziecku, ataczek przejdzie!
01:05:14Jaki ataczek? Cieszę się, bo się dowiedziałem, że jestem smakny i bogaty!
01:05:19Tak, tak, tak, tak, tak, i właśnie dlatego trzeba się leczyć!
01:05:24Din, din, din, din, din, din, din!
01:05:26Ładna zabaweczka, ładna!
01:05:29I, wejdziemy sobie do tej zabaweczki!
01:05:32Ale...
01:05:33Zaraz wszystko będzie dobrze!
01:05:37Z, zabawimy się w chowanego, zgoda?
01:05:41Ale profesorze!
01:05:42My, zabawimy lampeczki!
01:05:50Nikt nas nie znajdzie!
01:05:54Jak chcę! Boję się!
01:05:56Proszę się mnie zabić!
01:05:57Hahahaha!
01:05:59Hahahaha!
01:06:00Hahahaha!
01:06:01Przecież to wcale nie zabija!
01:06:05Żeby się dziecko nie bało!
01:06:09To ja zaraz sam pokażę!
01:06:12No, a teraz się tu schowamy, o, a kuku, o, dobrze, dobrze, brawo, brawo, ciaći, ciaći, ciaći, ciaći, ciaći, ciaći.
01:06:36Do skolina ile, do skolina ile, do skolina ile.
01:06:43Do skolina ile.
01:06:44Nie n Filip.
01:06:45Ratunku! Ratunku! Dostał furii!
01:06:59Ratunku! Ratunku!
01:07:03Dostał! Ratunku! Ratunku!
01:07:09Dzieci! Dzieci! Idę na pocielek!
01:07:13Ratunku!
01:07:15Dostał sobie zdrób! Ratunku!
01:07:17Pan Naloczak, proszę łaski pani gospodyni,
01:07:21kazała tak powiedzieć.
01:07:23Panie Antoni, powiec pan tej starej małpie.
01:07:27Komu?
01:07:29Ojej!
01:07:31Tej starej małpie.
01:07:33Niby wielmożnej pani gospodyni,
01:07:36że niby jak ona garkot luka może na nią nie liczyć,
01:07:41bo sobie osobiście i przepisowo wymówienie dała.
01:07:47Lukatorzy płacą? Były jakie trudności?
01:07:49Trudności chwalić Boga nie było,
01:07:52bo żaden nie zapłacił.
01:07:54A ten muzykant, pan Kięciorek,
01:07:58przepadł już ze dwa miesiące,
01:08:01bez wieści. Lokal zamknięty,
01:08:03a za komorne chyba ze pół roku winowaty.
01:08:09Sprowadzić lusarza, graty wyrzucić,
01:08:11a pokój jutro wynajmniej.
01:08:13Niech na Antoni otworzy.
01:08:15Dobra, dobra.
01:08:16Ale zaraz, prędzej!
01:08:18Niby jak?
01:08:19Prędzej!
01:08:20To idę, idę.
01:08:21Pan Aron!
01:08:30Witam pana!
01:08:32Moje usano właśnie!
01:08:34Dzień dobry, panu!
01:08:36Dzień dobry!
01:08:38Witam panu!
01:08:39Dzień dobry!
01:08:40Pan Noredecko!
01:08:45A to prezencik, co prawda narzeczeński,
01:09:00ale już do naszego gniazdka małżeńskiego.
01:09:03Aparatura Extra Fight!
01:09:06Nie lubię radia.
01:09:08Tak?
01:09:09Moja droga, nikt Cię Cię nie pyta.
01:09:12Pan Malerono wszystkie pamięta.
01:09:15O tak, bo moje wszystko to pan Maryneta.
01:09:19No a teraz zobaczymy, czy gada.
01:09:22Ach, no dobrze.
01:09:24Dobrze, dobrze, tak?
01:09:27O, dobrze.
01:09:28No i jak się teraz pani pyluje?
01:09:31O, o właśnie mam.
01:09:33O.
01:09:34Halo, halo.
01:09:35Warszawa i wszystkie rodośnie polskie.
01:09:38Dziś po raz setny w Teatrze Wesoły Sandacz.
01:09:42Największy sukces sezonu.
01:09:44Grewia każdemu wolno kochać.
01:09:47Z okazji jubileuszowego przedstawienia
01:09:50dyrekcja przygotowała dla publiczności szereg niespodzianek.
01:09:53Między innymi na dzisiejszym przedstawieniu
01:09:56obecny będzie znakomity i genialny autor i kompozytor,
01:10:00który dyrygować będzie orkiestrą.
01:10:02Halo, halo.
01:10:03Wszyscy do Teatru Wesoły Sandacz.
01:10:05Ależ to cudowna rzecz to radio.
01:10:08A może byśmy się wybrali na Terewie?
01:10:14Życzenie panny Renety jest dla mnie rozkazem.
01:10:17O, balecik jest.
01:10:19Nie pójdziemy na żadną rewie.
01:10:21Gnilizna moralna i tu.
01:10:24Niech pan nam mówi mamę, panie Macieju.
01:10:30A może jednakże w rzeczy samej byśmy się wybrali?
01:10:34To ja pójdę zatelefonować do kasy teatralnej.
01:10:44Jest jeszcze ostatnia loża.
01:10:50Jak?
01:10:51Pan Baleron.
01:10:53Dobrze zarezerwowany.
01:10:55Co to jest?
01:11:00Co to jest?
01:11:01Nie, nie, nie.
01:11:06Ale, nie, nie, no....
01:11:09Nie, nie, go to jest.
01:11:14Nie jest, nie, nie.
01:11:19Więc, no, nie, nie.
01:11:22A jeszcze raz.
01:11:23Co to jest?
01:11:25KONIEC
01:11:55Oje miściuniu, ja widzę, jakie miściunie zdenerwowane. Ja się wcale nie dziwuję. Ja sam jestem cały porusiony z powodu ten jubileusz, z powodu to przedstawienie pod setką. Ja ci miściuniu, słodziwki, nic nie boję. Panie Bobek, niech do pamięci napowiedzieć miściunia.
01:12:16Ja nie potrzebuję biletu. Jestem autorem.
01:12:19Panie, bo ja, pan się nie przesmuglujesz.
01:12:25Szanowni Państwo, z okazji jubileuszowego przedstawienia naszej rewelacyjnej gremii przygotowaliśmy dla Państwa wielką niespodzianę.
01:12:38A wsiądamy, wsiądamy, takiej atrakcji Państwo jeszcze nie widzieli. Za chwilę...
01:12:45Ja jestem autorem piosenki, każdemu wolno kochać.
01:13:00O, mam nareszcie tego luguza.
01:13:14Świetny kawał.
01:13:15No, tak się nie śpiała.
01:13:18Ale mają pomysły, no.
01:13:20Nie, to się nie ma, co?
01:13:24Czym autorem?
01:13:25O, radę, bo czekam, co pan tutaj?
01:13:30O, mistrz kęciory!
01:13:34Ujej, ujej, uj!
01:13:36Jak pogakną, no dobrze, że pan jest przyjadł.
01:13:38Musiałem tyle tygodni strugać przez pana tego autora i kompozytora.
01:13:41Proszę, przepraszam panu, co to za halacja, co to za brower jest?
01:13:44Chwileczka, autentyczny Alojzy Kęciorek, autor i kompozytor, każdemu wolno kochać.
01:13:49A ja tylko tymczasowo, chwilowo, co tak występowałem, w charakterze pseudonimu, jak to się mówi, ambasador de briscau lasy europejskiej.
01:13:58Oj, oj, co jest co?
01:14:01Jakiś raban, no.
01:14:03Puszczet, przepraszam, co coś kęciorek panowie?
01:14:07Co wyjdziecie ze mnie, wariata strugali?
01:14:09Nie, pan się uspokoi, dyrektor.
01:14:10Przepraszam, ja się pytam, co to jest?
01:14:14Dobry wieczór.
01:14:23Mili moi, muszę się z wami podzielić pewną mistyfikacją.
01:14:29Sugestia na jadę.
01:14:32Za chwilę pokażemy dwóch kęciorek, z których jeden jest origine, jak to się mówi, o naturel kęciorek,
01:14:40drugi zaś jest kęciorek namiastkowy.
01:14:44Erzatz, kęciorek, falsyfikatny.
01:14:57Napichniesz do domu.
01:14:59Nie pójdę.
01:15:00On tu jest, ja tu zostanę.
01:15:01Spokojnie.
01:15:02Nie pójdę.
01:15:05Właśnie, proszę Państwa,
01:15:35chciałem zaznaczyć, że ja występowałem do tych czas w charakterze właśnie pseudonii,
01:15:42natomiast za chwilę wystąpi oryginalny autorkompozytor i zadryguję tą wręczoną pałeczką.
01:15:50Proszę, właśnie.
01:16:05Właśnie, proszę Państwa,
01:16:35Właśnie, proszę Państwa,
01:17:05Śmiały i mógł nieśmiały, sunując cud do szczęścia być,
01:17:10Każdemu wolno koła, co tu pochowa,
01:17:16Miłość jest łaskawa i porto dla niej żyć.
01:17:22Muzyka
01:17:28Muzyka
01:17:34Muzyka
01:17:44Muzyka
01:17:50Muzyka
01:18:02Muzyka
01:18:12Muzyka
01:18:22Muzyka
01:18:32Muzyka
01:18:33Muzyka
Comments