Skip to playerSkip to main content
  • 2 hours ago
Frania Maj po utracie pracy w salonie sukien ślubnych, którego właścicielem był jej narzeczony, zostaje akwizytorką kosmetyków. Szukając pierwszych klientów, trafia do domu Maksa Skalskiego – znanego producenta seriali telewizyjnych, który poszukuje niani dla trójki swoich dzieci (Małgosi, Adasia i Zuzi), które niedawno straciły matkę. Myląc Franię z kolejną kandydatką, zatrudnia ją do opieki nad dziećmi.

Category

📺
TV
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:31DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:35DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:37DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:39DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:41DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:43DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:45DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:47DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:49DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:51DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:53DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:55DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:57DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:59DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:01DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:31Witam pana, nazywam się Frania Maj.
02:40Proszę bardzo, oczekiwaliśmy na panie przybyć.
02:43Serio?
02:44Zakładam, że pani jest nową mianią.
02:47Czemu nie?
02:50Wow.
02:51Lepiej niż w dynastii.
02:53Paskalski obejrzy pani referencję.
02:58Referencję?
03:00Wiesz co?
03:01Weźcie przyprowadź tutaj tego swojego pana Skalskiego, co?
03:06Sama mu pokażę moje referencje.
03:10Jak pani sobie życzy?
03:15Ale będzie cyrk?
03:17Ale gdzie?
03:18Nie, inna aktorka odpada, to ona będzie gwiazdą mojego serialu.
03:22Rozumiesz?
03:23Ile chce za rolę?
03:26Znaleźć kogoś innego.
03:27W tym kraju jest pełno aktorek.
03:28Ten kraj to zagłębi aktorek.
03:30No właśnie, przecież jak nie ta to inna, kto zauważy różnicę.
03:34Karolina, to nie są te letubisie, gdzie aktorów wciska się w kostiumy kolorowych ludziów i nieważne kto je gra. Ważne, żeby były śmieszne.
03:42Nie, no ja mam tego dosyć.
03:43Jesteś taki spięty.
03:51Jak zwykle ciężko pani pracuje, panno Karolina.
03:54Produkcji seriali poświęcam się w całości.
03:56Widzę.
03:57Nie mogę się doczekać kolejnych odcinków.
04:00Ej, Konrad, o co chodzi?
04:01Zjawiła się nowa niania.
04:03A co się stało z poprzednią?
04:04Nie wytrzymała kolejnego samobójstwa Dacia.
04:07Dodajmy, że jednego z najbardziej dramatycznych.
04:09Rzucił się ze schodów na posadzkę, a z uszu ciekł mu keczuk.
04:12Ale jest pomysłowy, to mu trzeba przyznać.
04:14Nie jest horny, ale pomysłowy.
04:16Powinieneś w końcu znaleźć kogoś, kto wytresuje swoje dzieci.
04:20To nie znaczy, że ja nie kocham ich tak, jakby były moimi własnymi.
04:23O pani instynkcie macierzyńskim krążą już legendy.
04:26Złóciutki?
04:41Masz coś do pisania?
04:46Zresztą nieważne.
04:47Pan Maksymilian Skalski.
04:50Adam, robisz się schematyczny.
04:52Dzień dobry, Skalski, a to jest mój święty w pamięci syn Adam.
04:58Ja cię kręcę.
05:00Ja pana znam.
05:02Miesięcznik biznes z klasą?
05:04Dziesięciu najbogatszych wdowców w Polsce.
05:08Moje kondolencje przy okazji.
05:09A pani czyta biznes z klasą?
05:11Zawsze.
05:12Jak jest o najbogatszych Polakach.
05:13Wdowcach.
05:14Frania Maj.
05:15Pani pozwoli ze mną?
05:17Nie zły rupieć.
05:19Zła?
05:20Fajny fajans.
05:23Chyba, żeby kurz miał się na czym zbierać.
05:24Kurz?
05:26To rodem.
05:28Jakby to usłyszał, pewnie by się wkurzył.
05:30Mogę zerknąć na pani referencję?
05:37To krem.
05:38Szmineczka.
05:39No, widzę, ładny kolor.
05:43Nienawidzę jej.
05:45Ty się tak nie śpiesz z tą oceną, dobrze?
05:47Właśnie, że nie zacząłem jeszcze śpiewać.
05:48Przepraszam, a co na liście referencji robi matka Teresa?
05:53Matka Teresa, babka Apolonia.
05:55Trzyletni staż w butiku z sukniami ślubnymi.
05:58Do tego dyplom Letniej Akademii Urody.
05:59No, wypisz, wymaluj, wykapa na niania.
06:02Cześć, tatusiu.
06:04Witaj, słodziku.
06:06Witaj, tatu.
06:10Ależ ty masz piękne włosy.
06:12Chyba potacie, co? Sztuczne, naturalne.
06:16No nie, no czegoś takiego nie da się wydusić z tupki.
06:19Dyplom Akademii Urody się kłania.
06:21Pójdę do ciebie zrobić lekcję.
06:23Ogień, ogień, nie dziewczyna.
06:25Kochany, jak masz taki majątek, to po co ci temperament?
06:27Jest trochę nieśmiała.
06:29Okres dojrzewania.
06:30Tak trwa jakieś piętnaście lat.
06:32Ty masz dziewięć.
06:33Jak chcesz dożyć do swoich jedenastu, to siedź cicho, dobrze?
06:35A tu wie, jak poszła terapia słodziku?
06:37Dziś poświęciliśmy się regresji.
06:40Zagnaliśmy się do czasów mojego dzieciństwa.
06:43To taka krótka podróż.
06:44Nie masz za grusz pojęcia, jak bardzo jestem skomplikowany.
06:49Rozumiem.
06:50Terapia.
06:51To łatwiej, żeś spróbować dogadać się z nami osobiście.
06:55Adaś, w tej chwili marz do pokoju.
06:57Dobrze.
07:00On zmyślał.
07:02Tatoś musi wynająć kogoś obcego do wychowania swoich problematycznych dzieci.
07:07Ej, ale z ciebie zgorzkniały szkrab.
07:10Niech pan się nie martwi, jakoś sobie poradziła.
07:13Ja przepraszam panią, że była pani świadkiem tego zajścia.
07:16Odprowadzę panią do drzwi.
07:18Moment.
07:19Jedna zręczna gadka dzieciaka nie daje mi pan pracy?
07:22To nie fair.
07:22Pani przecież sama widzi, że ja potrzebuję znacznie więcej pomocy,
07:25aniżeli może mi zaoferować ją przedstawicielka handlowa firmy,
07:29cień orientu.
07:33Konrad!
07:34Proszę.
07:36Konrad!
07:37Ojej, ale co regiele. Przecież ja odbiorę.
07:41Halo.
07:42Rezydencja Skalskich.
07:43Niezłociutka.
07:44Frania mówi.
07:45Ale to zagęci nianie.
07:48Halo, Maksymilian Skalski?
07:50Tak.
07:50Nie, nie od poniedziałku.
07:51To jest wykluczone.
07:52Potrzebuję kogoś na weekend.
07:53Nie mogę was wpuścić na plan serialu.
07:59Czy pani ma doświadczenie w pracy z dziećmi?
08:01Po doświadczeniach z moją rodziną nie jest mnie w stanie nic zaskoczyć.
08:06Może wysokość kieszonkowego pańskich dzieci.
08:09No dobrze, przyjmuję panią.
08:12Tylko na próbę.
08:13Nie będzie pan żałował.
08:14Już zaczynam.
08:16Konrad, pokażę pani pokój.
08:18To niania ma pokój?
08:19Proszę.
08:31Dzień dobry.
08:34To figlarne jacuzzi wie, jak rozbudzić dziewczynę z rana.
08:37A wy co?
08:38Śpicie w tych ciuchach, czy co?
08:41Nie, skądże.
08:42Nie jest tylko, więc w jakiej okoliczności śpię dokładnie w takiej samej różowej piżance.
08:46No i po co to było?
08:47Przecież zwyczajne ubieramy się do śniadania w zupełności by wystarczyło.
08:52Kądziu, przecież ty mi musisz mówić takie rzeczy.
08:54Zakładałem, że...
08:55Ale, kądziu, ty przy mnie niczego nie zakładaj.
08:58To zaniża przyrost naturalny.
09:00Dobra.
09:03Samoobsługa.
09:05Uwielbiam.
09:06Jedzenie jest darmowe.
09:08Można sobie wziąć dokładkę.
09:10Dobra.
09:11Gdzie siedzę?
09:12Poprzednia niania siedziała w kuchni.
09:15No to bardzo nie towarzysko z jej strony.
09:16No dobra.
09:22Co robimy po śniadanku?
09:24Idziemy do parku?
09:25Czy będziemy gnili w tym pałacu?
09:27Musimy gdzieś pójść.
09:29Tata już nas stąd wykopał.
09:30Ja tylko nie chcę, żebyście zamęczali dostawców szykujących wieczorne przyjęcie.
09:34Przyjęcie?
09:35Moja ciotka.
09:37Tato gotuje.
09:38Karolina już zamówiła jedzenie.
09:39Karolina.
09:41Przyjaciółka, taty.
09:43Tak.
09:45Małgosiu, Karolina jest moją współpracownicą.
09:48Przepraszam.
09:49No nie wiem, nie wiem.
09:50Nie chcę się wtrącać.
09:52Ale to wielkomiejskie lasencje zawsze zamawiają za mało jedzenia.
09:56Lasencje?
09:56Ma pani na myśli kobiety.
09:59A co ja powiedziałam?
10:01Panna Karolina.
10:03Wezmę ją w gabinecie.
10:07Panna Karolina uwielbia być brana w gabinecie.
10:12To mamy przyjęcie.
10:13Co się ubieramy?
10:15Nie jesteśmy zaproszeni.
10:17Ty też nie.
10:18Żartujesz.
10:19Tata robi, tata zaprasza.
10:21Potańczymy, pojemy za darmo, potrawiamy chłopaka.
10:24Bo węgno ze śmiechu.
10:26Chłopcy nie zwracają na mnie uwagi.
10:28No jak to nie? Jak to nie?
10:31Jak już zauważą, to się tylko za nimi kurzy.
10:33A daj się z tobą.
10:34Z syndrom drugiego dziecka.
10:36Wyrocznia przemówiła.
10:38Ej, ej, ej, ej.
10:39Kończu, jesteśmy rodziną, tak?
10:41Wieczorem mamy przyjęcie i mnóstwo rzeczy do załatwienia.
10:44Musimy zrobić zakupy, jakieś dodatki, fryzjer.
10:46Małgosi, strzelimy tipsy i będzie dziewczyna jak marzenie.
10:49Ale ty nic nie rozumiesz.
10:51Te przyjęcia to jego praca.
10:52Wabik na sponsorów.
10:54I bardzo dobrze.
10:55Żeby znaleźć sponsora, musi wzbudzić zaufanie, tak?
11:00I teraz patrz.
11:01Facet robi przyjęcie i zaprasza na nie swoje dzieci, no.
11:06No kto takiemu nie zaufa, kochani?
11:08No nawet nie głupie.
11:09A co się będzie marnować?
11:18To bez sensu.
11:19Przecież tata się wścieknie.
11:22A Karolina dostanie kompletnego pioła.
11:25Powiedz sobie, jaki jest jej ulubiony kolor?
11:31Ta-da!
11:32Ta-da!
11:32Bo ja wiem.
11:34Szaro-beżowy.
11:35Rozumiem.
11:36Mamy problem.
11:38A co u ciebie, kochanie?
11:42Ty jesteś taka pusta i samotna.
11:46Tik-taka?
11:47Jasne.
11:48No dobra, ty mi opowiadaj lepiej, co to jest za pacy.
11:50No i zbawaj sobie, maleńka, że mam akurat przy sobie kilka zdjęć.
11:56Patrz.
11:58A wiesz, co on robi?
11:59Produkuje seriale telewizyjne.
12:02Nieźle, co?
12:03No ale jakie ma gęstę włosy.
12:05O, wszystkie jego.
12:06Czekaj, a to Konrad.
12:09Kamerdyner.
12:11Kamerdyner?
12:11Co to jest, skąd oni się urwają?
12:13Kochanie, to jest bardzo dobra rodzina z historią.
12:16Mnóstwem kasy.
12:17A wiesz, jaki mają dom?
12:18No i dzieci, wiesz.
12:20No niestety z nimi będę miała najwięcej roboty.
12:22Małgosia.
12:23No kompletnie nie ma żadnej osobowości.
12:25Natomiast Zuzia, po prostu rozszczepienie osobowości.
12:28I Adaś.
12:29Adaś.
12:30Gdzie jest Adaś?
12:32To rzeczywiście tak tam wygląda?
12:34A co cię to obchodzi?
12:36W końcu masz dopiero 10 lat.
12:38Nie wymądrzaj się, tak?
12:39Bo cię nie zabiorę na przyjęcie.
12:41Wow.
12:42Karaluch.
12:43Ale odjazd.
12:45Macie tu też szczury?
12:46Zaczekaj, aż wróci właściciel.
12:49Aha.
12:50Właśnie, gdzie Danie?
12:51No Danie poszedł do kosmetyczki, depilują mu plecy.
12:53A, to mamy mnóstwo czasu.
12:55No dobrze.
12:56Kochanie, mamy czas, zrobimy cię na gustwo.
13:00Operacje plastyczne piętro wyżej.
13:02Adaś, zamknij się.
13:04Adaś.
13:05Czy ty wiesz, że nie powinieneś tak mówić dla swojej siostry?
13:11Dlaczego?
13:12Bo jesteśmy rodziną?
13:13Dokładnie.
13:14Bo jesteście rodziną.
13:15Jak kiedyś twój ojciec będzie już stary, brzydki, taki pogarbiony, to zawsze będziesz mógł opiekę nad nim zwalić na Małgosię.
13:23No dobra.
13:23O, dobrze.
13:25Może włóż tę, co?
13:25Jest taka krzykliwa.
13:30Przestalał się na mnie gapić.
13:32I o to chodzi.
13:34Przecież pomyślą, że jesteś piękna.
13:36Nie, wiesz, ja się do tego nie nadaję.
13:38Kochanie, i właśnie dlatego masz mnie.
13:40Ty myślisz, że masz piętnaście lat i tak na pstryk zdobędziesz maniery, dobry gust.
13:45Kobiety z moim doświadczeniem, skarbie.
13:48Jak ja miałam piętnaście lat.
13:56Karolino, bardzo ładnie dziś wyglądasz.
13:58Max, jesteś niepoprawnym flirciarzem.
14:02Udane przyjęcie, nieprawdaż?
14:03No oczywiście, muzyka znakomiczne, jedzenie pyszne, goście nieprzyzwoicie bogaci.
14:08Bardzo pana przepraszam, panna Frania prosi na słówku.
14:11A gdzie jest?
14:13X, X, X.
14:21A to, to co?
14:23To, to niania, a ta suknia jest, jest?
14:26Max.
14:27Ale ty także wyglądasz odśniwająco, zresztą tobie to już mówiłem.
14:30Ale wcześniej użyłeś tylko słowa ładnie.
14:31No, może być?
14:34Rzeczyłam od kuzynki.
14:36Mizelnego Śląska 98.
14:38To był bardzo udany roczny.
14:39Dzięki, kądziu.
14:41Chciałam powiedzieć, że dzieci są już gotowe.
14:42Dzieci są gotowe, a do czego są gotowe?
14:44Do zejścia.
14:45Ale dzieci nie były zaproszone.
14:47Naprawdę?
14:48No, coś podobnego, kądziu, ty słyszałeś?
14:51No, w życiu.
14:53Całe życie myślałam, że były.
14:54Naprawdę, aż się zrobiłam czerwowe.
14:55No i wreszcie kolor buzi będzie pasował do sukienki.
14:58Dowcip subtelny jak armia radziecka.
15:00Zaraz, zaraz.
15:02Proszę w tej chwili udać się na górę i oznajmić dzieciom, że nie mogą.
15:04No, wiesz, że...
15:07Cześć, Tato.
15:09Witaj, skargi.
15:10Ale nieczysta pani gra, nieczysta.
15:12Podoba ci się moja nowa suknia?
15:14Frenia utargowała 70% rabatu.
15:18Błogosławieństwo hurtowych zakupów.
15:20Witaj, Tato.
15:22Zaskoczony?
15:23Adaś, Adaś, tylko bez żadnych numerów.
15:25Ja cię bardzo proszę.
15:26Pełna kultura.
15:28No dobra, jesteś czysty.
15:30Kosia.
15:31Kosia.
15:32Ja nie wiedziałem, że ona jest taka, podobna do matki.
15:40Jak?
15:40O, wyglądać tak, tak, no, dorosło.
15:45Tato, jak to to?
15:46Możemy zostać?
15:48Pewnie, że możecie zostać, kochani.
15:50A z panią to ja sobie pogadam przy innej okazji.
15:54Drodzy Państwo, zanim opowiem Wam o moim najnowszym serialu,
15:59chciałem przedstawić trzy największe produkcje mojego życia.
16:02Moje drogie, kochane dzieci.
16:04Chodźcie, chodźcie.
16:05Czy to nie jest cudowne?
16:07Nie masz ochoty paść trupem za szczęścia?
16:09Nie wiem.
16:09A Ty nie masz?
16:11Panie Maksymilianie!
16:13Zrobię Panu zdjęcie!
16:14Ja myślę, że to nie jest odpowiednia chwila teraz, żeby...
16:16Masz cudowną rodzinę!
16:18Pewnie, że odpowiednia chwila na rodzinne zdjęcie, prawda?
16:21No.
16:23Uśmiech wszyscy.
16:27Tak, sponsorzy.
16:31Czy ta kwota ma naprawdę 5-0?
16:34Pan Nofeniu, ja przyznaję, że dzieci na przyjęciu nie okazały się katastrofą,
16:38choć mogły.
16:39Tylko tyle?
16:40Dobrze, to był świetny pomysł.
16:42Schowam go z pozostałymi.
16:43Dolej mi.
16:49Wygląda na to, że Ci się udało.
16:53Kochaniutka,
16:54ojciec spędza czas z własnymi dziećmi.
16:56Czy to nie jest piękne?
16:58Kądziu,
16:59czy Ty widziałaś w ogóle lepsze przyjęcie?
17:02Zaraz się pożywam.
17:10Małgosia?
17:11Proszę Pana,
17:13ja wy...
17:14A ja rozumiem, że wychodzisz i to w tej chwili.
17:16Małgosia, ale to...
17:18Patryk czeka!
17:20Patryk!
17:21Patryk!
17:23Patryk!
17:23Patryk!
17:24Patryk!
17:25Patryk!
17:25Jak mogłeś się tak zachować?
17:27Co się stało?
17:28Ten chłopak tarmosił ją tam na balkonie.
17:30Tato, myśmy się tylko całowali.
17:32Och.
17:33Naprawdę?
17:35Całowałaś się z nim?
17:38Pierwszy raz.
17:40Cudowo.
17:41Nie.
17:41Co w tym jest cudownego?
17:42Przecież to dziecko ma piętnaście lat.
17:44Nie jestem już dzieckiem.
17:45Pono ma rację.
17:47Znaczy nauczysz się lew.
17:50Mam już piętnaście lat.
17:51Wie Pan, co ja robiłem, kiedy miałem piętnaście lat?
17:53Dobra.
17:54To nie jest dobry moment.
17:55No, a Ty...
17:55A Ty...
17:56Weź to z twarzy zmyj.
18:01Stop!
18:01To wszystko to jest Pani wina.
18:05Moja?
18:05Tak.
18:06Gdyby nie Pani, w ogóle by do tego nie doszło.
18:08Konradzie, szampana czuje się już całkiem dobrze.
18:11A co ja takiego zrobiłam?
18:12Wzięłaś niewinne dziecko i przerobiłaś ją na...
18:14Na kobietę.
18:15Ona ma piętnaście lat.
18:16Wie Pan co?
18:18Pan najchętniej zamieniłby ją w jedną z tych swoich duperelek i postawił na półeczce.
18:23A ona dojrzewa.
18:25I ktoś musi jej w tym pomóc.
18:26A tutaj Pani przesadziła, bo to nie jest Pani dziecko.
18:28Oczywiście, że nie, bo gdyby to było moje dziecko, to teraz nie płakałoby na górze,
18:31tylko po prostu bawiło się świetnym wieczorem.
18:33Dziękuję za troskę i poświęcenie.
18:35Niezwykle Pan uprzejmy.
18:36Niezwykle Pani zwolniona.
18:40Co?
18:41Po tym wszystkim, co dla Pana zrobiłam?
18:42Wie Pan co, Panie Skalski?
18:47Mnie się nie da tak po prostu zwolnić.
18:50Sama odchodzę.
18:56Tylko nie.
18:58To Pan mnie zwolnił, tak?
19:01Wisi mi Pan odprawę.
19:12Odwiozłem Pannę Karolinę do domu.
19:20Była zachwycona.
19:23Barek w limuzynie pusty.
19:25Ta picerka do wymiany.
19:26Trochę się pożygała.
19:28Przesadziłem?
19:29Jak Jaruzelski, 13 grudnia.
19:32Małgosia jest tak podobna do matki.
19:35Straciłem żonę.
19:35Nie chciałem teraz stracić córki.
19:37Rozumiem.
19:38Jak to jest wiedzieć tyle, o tylu rzeczach i tak czasem być głupim?
19:44To znaczy po prostu być człowiekiem, proszę Pana.
19:48Co to jest? Co ja jem?
19:50W języku Panny Frani byłaby to buła z kiełbachą.
19:53Ale dobre.
19:55Panny Frani mówisz?
19:57Tak.
19:58Myślę, że to jest to, czego Pan potrzebował.
20:03Ale nie mówię teraz o bułce.
20:05Nie, proszę Pana.
20:06Nie mówię o bułce.
20:08Chcesz pączka?
20:16Mamo, przecież jedzenie nie jest odpowiedzią na wszystko.
20:20A jednak fundamentem mojego związku z twoim ojcem było wyłącznie jedzenie.
20:24Pasja się skończyła, seks się skończył, dogadać tośmy się nigdy nie potrafili.
20:29A jedzenie jest wieczna.
20:31Stefan!
20:32Chcesz pączka?
20:34Mamo, no przecież tata cię nie słyszy, zresztą i tak ogląda mecz.
20:37W życiu nie znajdę faceta takiego jak on.
20:41Nie dość, że głuchy, to jeszcze z wysoką emeryturą.
20:45Znajdziesz, znajdziesz.
20:46Skalski!
20:57O, Pan Skalski!
20:59Ja przepraszam, że przeszkadzam, ale pomyślałem, że przyniosę Pani rzeczy.
21:05Pan nikomu nie przeszkadza.
21:07Jestem mamą Frani, Teresa Maji.
21:09Maksymilian Skalski.
21:14Z tych Skalskich.
21:16No co tylko pytam.
21:17Proszę, zapraszamy do środka.
21:19Zrobię herbatę.
21:20Ja bym chętnie został.
21:22Tylko niestety jesteś chuligani kręcą się przy mojej limuzynie.
21:25Chilu mnie.
21:28Nie, dziękuję.
21:30E!
21:31Ziomal!
21:32Wyjazdźmy z tej czarnej limuzyny!
21:34Nikt nie umarł i nie ma co liczyć na pustostany!
21:37Ale!
21:37Po prostu ludzie jak chcę walczą o miejsce w tym bloku.
21:43A.
21:44Mamo, możemy zostać sami?
21:48Dobra.
21:49Nie musisz wrzesteć!
21:52Poprawi makijaż.
21:54Mamo.
21:58O.
21:59Meble są ciągle zafoliowane.
22:09Mama wierzy w życie wieczne.
22:11Co u Małgosi?
22:13W ogóle się do mnie nie odzywa.
22:15Za to Adaś twierdzi, że nic jej nie jest.
22:17Adaś?
22:18W ogóle stał się taki jakiś nadopiekuńczy.
22:20Co chwilę powtarza, że kiedyś będę stary, chory, że nie wie gdzie wtedy zamieszkam.
22:25Dzieciaki.
22:26Bardzo jest mi przykro, że sprawy nie poszły do końca tak dobrze.
22:32A, nie, nie. Nie ma sprawy.
22:36Ja to rozumiem.
22:37Po prostu pochodzimy z zupełnie innych światów, wie pan.
22:39Gdybym ja była panem i zatrudniła siebie, no to oczywiście byłabym zachwycona, ale...
22:44Ale pani nie jest mną.
22:46Do tej pory nie spotkałem takiej osoby jak pani.
22:50Co oczywiście samą w sobie nie jest przeszkodą.
22:53Pani wie do czego zmierzam?
22:55Nie?
22:57Czy gdybyśmy nauczyli się szanować nasze różnice i odrębności, to...
23:05To czy moglibyśmy spróbować jeszcze raz?
23:09Pan chce, żebym wróciła?
23:11No, na to wygląda tak.
23:12Rozumiem.
23:13Czyli, krótko mówiąc, jest panu strasznie głupio za pana zachowanie.
23:20I gdyby pan tylko mógł, to po prostu rzuciłby mi się pan do kolan, błagając o przebaczenie.
23:25A ja wtedy mogłabym panu wybaczyć.
23:32Pan Maj.
23:33Okej, przeprosiny przyjęte.
23:36Mamo, opakuj mnie z powrotem!
23:37Jestem przyjęta do pracy!
23:39Chcą mnie znowu!
23:40Uwaga, uwaga, uwaga, uwaga!
23:42Uw, świę!
23:43Mimo, co, panie pointeresu.
23:44Mimo, co, panie pointeresu.
24:14Mimo, co, panie pointeresu.
24:17Mimo, co, panie pointeresu.
24:18Mimo, co, panie pointeresu.
24:19Mimo, co, panie pointeresu.
24:20Nie容a, że mimo alot.
24:20Nie mimo, jak..
24:21Mimo.
24:22Boga, beverages, mimo.
24:24Mmimo, po homeownersia, mimo.
Comments

Recommended