#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00:00KONIEC
00:00:30KONIEC
00:01:00KONIEC
00:01:30KONIEC
00:02:00KONIEC
00:02:08KONIEC
00:02:13Niepotrzebny się pan wypiera.
00:02:15Czy człowiek może być jednocześnie sobą i kimś innym?
00:02:18Dwóch ludzi w jednym człowieku, proszę pana.
00:02:21Jeden to na przykład poczciwy akwizytor ogłoszeniowy,
00:02:24drugi...
00:02:25szef wywrotowej organizacji.
00:02:30Dwie dusze człowieka.
00:02:36Interesował się pan hinduizmem?
00:02:38Nie.
00:02:41Zawsze ta sama taktyka.
00:02:45Odwraca pan rolę.
00:02:46Ja powinienem słuchać, nie pan.
00:02:52To, co tutaj mam, to dużo.
00:02:54Sądowie wystarczali już mniejsze dowody.
00:02:57Mimo to jestem gotów panu pomóc.
00:03:00Raz na zawsze przestanie pan wątpić w swoją tożsamość.
00:03:04I ostatecznie przekona się pan,
00:03:06bo ja już jestem przekonany,
00:03:09że skromny akwizytor ogłoszeniowy
00:03:12i znany działacz zagłębiowskiej jaczejki,
00:03:16pseudo-Pabel,
00:03:18to ta sama osoba.
00:03:20Nie rozumiem, o czym pan mówi.
00:03:22Pan pułkownik dzwonił, że za chwilę przyjedzie na konfrontację.
00:03:26kwadransik w poczekalni i małe spotkanko
00:03:30z przyjacielem z lat szkolnych.
00:03:33Zawsze na konoupiu spoleposata.
00:03:35Niemalsky ciąży família chodni i na neighborhood.
00:03:36Zawsze na konfrontację.
00:03:37Zawsze na konoupiu spoleg Прomyślaikt.
00:03:38Uidentsk
00:03:52KONIEC
00:04:22KONIEC
00:04:52KONIEC
00:05:22KONIEC
00:05:28KONIEC
00:05:30KONIEC
00:05:34KONIEC
00:05:36KONIEC
00:05:37KONIEC
00:05:38KONIEC
00:05:40KONIEC
00:05:41KONIEC
00:05:42KONIEC
00:05:44Pan szalony?
00:05:47Stefana Majewskiego. Pan nie widział?
00:05:48Nie. Pewnie w robocie.
00:05:50Niech pan mocno stuka, bo stary, głuchy jak pień.
00:06:07Kto tam?
00:06:09Do Stefana.
00:06:10Nie ma go.
00:06:11Niech pan otworzy.
00:06:13Zostawię coś dla niego.
00:06:14A może pan sprawie radia?
00:06:17Właśnie.
00:06:18A...
00:06:18Trzeba było od razu tak powiedzieć.
00:06:31Nawet śrubokręta pan nie przyniosł.
00:06:35A człowiek panie, jak do czego przywyknie, to potem widać.
00:06:41Nijak się bez tego radia obejść nie mogę.
00:06:43Chociaż po tym wypadku kiepsko słyszę.
00:06:47Po wypadku?
00:06:48Tak.
00:06:49Robiłem w hucie, przy złomie.
00:06:52Rozładowywało się wagony.
00:06:55Kiedyś wszystko się obsunęło.
00:06:58Stałem na dole, przygniotło mnie.
00:07:00Do dziś czuję ten ciężar w piersi.
00:07:02I nogi nie zginą.
00:07:04Prawej.
00:07:05Ale za nogę postawiłem chałupkę.
00:07:08Ha, dobre i to.
00:07:10Nie ma pan kawałka drucika?
00:07:12Co?
00:07:12Kawałek cięłkiego drucika.
00:07:14Aha.
00:07:20Jak to za nogę?
00:07:21Dyrekcja bała się procesu.
00:07:25Dali tysiączek złotych, żebym tylko do sądu nie szedł.
00:07:35Sam ten domek skleciłem.
00:07:37Lepsze to lepiej, jak u obcych.
00:07:45Dobry będzie?
00:07:46Dobry.
00:07:47A czasu miałem tyle, że pięciopiętrową kamienicę mogłem postawić.
00:07:52Dobryć i miłość zajmują nas.
00:08:06Ty?
00:08:07Co tu robisz?
00:08:08Widzisz, radio referowane.
00:08:11Tu?
00:08:12Ale, skąd?
00:08:14Ojciec, postaw wodę na herbatę.
00:08:18Przysnowe.
00:08:19Z więzienia?
00:08:21Sądu.
00:08:22Nie!
00:08:23Wezwaj na konfrontację.
00:08:25Drzwi na schodę od parkacką.
00:08:27Miałem czekać?
00:08:28Cholera!
00:08:29Teraz wiem, dlaczego się tak odluję w mieście.
00:08:30Szpicnów na kopy.
00:08:32Słuchaj, kto jest na okręgu?
00:08:34Antek.
00:08:34Ugi?
00:08:35Tak.
00:08:36Możesz dać znać?
00:08:37Muszę.
00:08:37Zaraz lecę.
00:08:38Czekaj, a co zjawą?
00:08:40Zawadomić?
00:08:40Ewe, też am.
00:08:41Przede wszystkim konta.
00:08:42Szpicla, nie blokuj za sobą?
00:08:44Zmęczyłby się.
00:08:46Cały kusacińskie by mnie nie dogonił.
00:08:47Hej, idź, zjesz coś.
00:08:48Przede wszystkim.
00:08:54Nie spodziewałeś się mnie tak prędzej.
00:09:18Zawadomiłem.
00:09:28I co?
00:09:30Na razie musisz się tu zadekować.
00:09:32Tu?
00:09:33Chyba niedługo.
00:09:34Takie rozsądne, to to znowu nie jest.
00:09:36Nie, to mówisz.
00:09:37Nie byli przygotowani.
00:09:38Na drugi raz, jak będę chciał pryskać,
00:09:40przyszle zarazem nie.
00:09:42Koniecznie.
00:09:43Lecę.
00:09:44Lepiej nie zapalajcie światła.
00:09:46Ojciec będzie spał w kuchni.
00:09:47A ty?
00:09:48Nie martw się, dam sobie radę.
00:10:02Długo tu nie zostaniesz.
00:10:06Chyba pojadę.
00:10:09Nawet nie wiemy dokąd.
00:10:11Chciałbym pojechać do Hiszpanii.
00:10:14Nie.
00:10:16Zabiją cię.
00:10:17W całej Europie do nas strzelają.
00:10:21Boję się, Pawle.
00:10:23Tam powinienem być.
00:10:26Tam do wroga strzela się otwarcie.
00:10:28A tutaj niacy piwnice, gdzie biją przez mokrą szmatę,
00:10:31żeby nie zostawiać śladów.
00:10:33Bili cię?
00:10:34Nie, mnie nie bili.
00:10:36Tak.
00:10:37Wiem.
00:10:38Ewuniu.
00:10:40Naprawdę nie bili.
00:10:41Nigdy tak do mnie nie mówiłeś.
00:10:46Mówiłem.
00:10:48Do siebie w celi.
00:10:51Tylko tak.
00:10:55Drżysz?
00:10:58Zimno ci?
00:10:59Nie.
00:11:00Znowu pomyślałem, że
00:11:03musisz wyjechać.
00:11:05Nie myśl o tym.
00:11:08Kiedy tylko będzie możliwe, przyjedziesz.
00:11:11A może nawet zostaniesz ze mną.
00:11:13Kiedy tylko będzie możliwe.
00:11:15Wcale nie jestem taka słaba i bezbrodna.
00:11:28Będę czekała.
00:11:30Tak długo, jak będzie trzeba.
00:11:34Wiesz?
00:11:35Wiem.
00:11:37Zimno ci.
00:11:40Ciepło.
00:11:43Bardzo ciepło.
00:11:45Wychodzisz?
00:11:59Przyniosę coś do jedzenia.
00:12:02Ewa?
00:12:07Zaraz wracam.
00:12:10Wiesz, to chyba nie był syn.
00:12:13To blisko.
00:12:14Śpij.
00:12:15Może ci się przyśnić co ładnego.
00:12:17To byłoby bardzo trudno.
00:12:25Zaraz wracam.
00:12:32To pięćdziesiąt.
00:12:36Dzisiejsze?
00:12:37Właśnie przywieźli.
00:12:57Jakaś grubsza ryba.
00:12:59To była.
00:13:00To była.
00:13:01To była.
00:13:02Do po już udrało.
00:13:02Do poróorganizmu.
00:13:02KONIEC
00:13:32KONIEC
00:14:02Paweł
00:14:04Nie ma się, Ewa. Proszę odejść
00:14:05Uważaj na siebie
00:14:07Bądź spokojna
00:14:07Uważaj na siebie
00:14:08I rozmawiać
00:14:10Pilnujcie Stefana
00:14:20Co Ty mówisz?
00:14:22Wchodzić, wchodzić prędzej
00:14:23Prędzej
00:14:24Pilnujcie Stefana, chory
00:14:32Bawel!
00:14:36Spendę te pala!
00:15:02W tej ulicy minno flirtuje.
00:15:05A w szara kumierzu panczyka tańcuje.
00:15:12Panczyka tańcuje.
00:15:15Bo kryminalnych nie wyjdzie.
00:15:17Nie macie prawa.
00:15:20Pięknie poproszę.
00:15:32Złodzieje, złodzieje, czym się chwalicie?
00:15:42Tą giedną koszulą, co macie na grzbiecie?
00:15:47Tą giedną koszulą, co macie na grzbiecie.
00:15:52Politycznie!
00:15:59Przebija!
00:16:00Nie będę, nie będę.
00:16:02Złodzieja kochała.
00:16:04Złodziej się zasypie.
00:16:06Ja będę płakała.
00:16:08Złodziej się zasypie.
00:16:10Ja będę płakała.
00:16:13Żądam przeniesienia do celi politycznych.
00:16:16Co? Nie wypada wam siedzieć z tymi panami?
00:16:19Patrzcie go.
00:16:21Lepszy gość się znalazł.
00:16:23Protestuję przeciw izolowaniu, durniu.
00:16:25Złodzieje.
00:16:27Złodzieje.
00:16:28Złodzieje.
00:16:29Złodzieje.
00:16:30Złodzieje.
00:16:31Złodzieje.
00:16:32Złodzieje.
00:16:33Złodzieje.
00:16:34Złodzieje.
00:16:35Złodzieje.
00:16:36Złodzieje.
00:16:37Złodzieje.
00:16:38Złodzieje.
00:16:39Złodzieje.
00:16:40Złodzieje.
00:16:41Złodzieje.
00:16:42Złodzieje.
00:16:43Złodzieje.
00:16:44Złodzieje.
00:16:45Złodzieje.
00:16:46Złodzieje.
00:16:47Złodzieje.
00:16:48Złodzieje.
00:16:49Złodzieje.
00:16:50Złodzieje.
00:16:51Złodzieje.
00:16:52Złodzieje.
00:16:53Złodzieje.
00:16:54Złodzieje.
00:16:55Złodzieje.
00:16:56Złodzieje.
00:16:57Złodzieje.
00:16:58Złodzieje.
00:16:59Złodzieje.
00:17:00Złodzieje.
00:17:01Złodzieje.
00:17:02Złodzieje.
00:17:03Złodzieje.
00:17:04Złodzieje.
00:17:05Złodzieje.
00:17:06Złodzieje.
00:17:07do celu politycznego.
00:17:09Żądam przeniesienia do politycznych!
00:17:11Żądam przeniesienia do politycznych!
00:17:14Żądam przeniesienia do politycznych!
00:17:16Będzie spaceru!
00:17:18Stwierdzam Spaceru!
00:17:22Spaceru!
00:17:25Zion!
00:17:26Stwierdzam Politycznego!
00:17:29Społecznego!
00:17:31Politycznego!
00:17:37Przez takiego cholernego chrabiego pięć minut straciliśmy.
00:17:44Cztery lata też przeze mnie straciłeś?
00:17:46Nie bądź taki mądrego, co cię trzepiasz, szazu.
00:17:48Co jest rączka, pożartować nie można.
00:17:50Mógłbyś pan założyć hodowlę królików angorskich i srebrnych lisów.
00:17:54Za forsę, którą dostaniesz.
00:17:57Za skórki królików kupujesz pan żarcie dla króli.
00:18:00A mięsem królików karmisz pelnicy.
00:18:02W ten sposób za skórki srebrnych lisów masz pan czysty zrypce.
00:18:06Świetny interes, mówię panu.
00:18:08Ty, chciałbym, żebym się dziś prześniła ta sama baba, co wczoraj.
00:18:13Powiadam, że przez babę wpadł i baby mu się śnią.
00:18:16Jeszcze ci mało?
00:18:17I kumpel wsypać może.
00:18:19Nie tylko baba.
00:18:21Nie sypnął.
00:18:23Nawet we śnie zaraza nie śmie mi się pokazać.
00:18:26Ale on kiedyś popadnie.
00:18:27Te króliki i lisy to jest fabryka forsy.
00:18:31Ale jeśli nie chcesz pan, sprzedaj pan ziemię.
00:18:33Po co panu?
00:18:34Z nią same kłopoty.
00:18:35Założymy spółkę mleczarską.
00:18:38Mam znajomości w sferach ziemiańskich.
00:18:47Paweł Lasolim.
00:18:50Zbierać rzeczy.
00:18:50Co było, nie jest.
00:19:00Nie pisze się w rejestr.
00:19:01Co?
00:19:02Chrapian, tej pęta.
00:19:03Nie paga.
00:19:05Słuchaj.
00:19:06Dlaczego nazywacie go dwa zera?
00:19:08Dwa zera dopisał do czeku.
00:19:10Kapujesz?
00:19:10Nie poprawny, że też człowieku nie rozumiesz.
00:19:36To się kiedyś źle skończy.
00:19:42Panie Gądek, przecież wiem, że pan ma dzisiaj służbę.
00:19:46Żebyś się pan kiedyś nie naciął.
00:19:49To jest ten ważny.
00:19:50No i trafiłeś.
00:20:08Ja się aż ochryplił od tego krzyku.
00:20:11Aż tu słyszałem.
00:20:12Poskutkowało.
00:20:14A tu jak człowiek nie wykrzyczy, to swojego nie dostanie.
00:20:17To nie wychodzi na podwórza?
00:20:18Nie.
00:20:20Chodź, zobaczysz, zaraz będzie szła.
00:20:21Kto?
00:20:24No zobaczysz.
00:20:26No chodź.
00:20:27Chodź.
00:20:41Ładnie tu.
00:20:43Pamiętam, tylko groby się dopasły.
00:20:46A te do mnie?
00:20:46Kasia.
00:20:56Katia.
00:20:59Kasiu, zapomniałeś śniadanie.
00:21:04Strasznie zapominerska.
00:21:07Znów nie wzięła śniadanie.
00:21:08Co byś jadła, milenka?
00:21:15Przecież wrócisz dopiero po południu.
00:21:20Kilka lat temu nic tu nie było.
00:21:22Wpierw jedną hałpę postawili, potem drugą.
00:21:24A parę dni temu ten drewniak.
00:21:26W nocy.
00:21:27Kiedy przyszła policja, byli już pod dachem.
00:21:30Nic im nie mogli zrobić.
00:21:32Cholernie się cieszę, jak im się coś uda.
00:21:35Jakby tego między nami nie było.
00:21:37A gadaj co na wolności.
00:21:37Od roku siedle.
00:21:38Ile wypili?
00:21:40Osiem.
00:21:43Gazet nie dostajecie?
00:21:45Owszem.
00:21:47Ze śniadankiem do łóżeczka przynoszę.
00:21:54Czego szukasz?
00:21:56A.
00:21:57To ja.
00:22:06Macejuk, Basel, a te?
00:22:14Paweł Blasson.
00:22:36A masz jej fotografię?
00:22:43Oszalałeś.
00:22:45I tak siedziała już dwa lata.
00:22:48Musi uważać.
00:22:52Wiesz?
00:22:55Ona tak bardzo chce mieć dziecko.
00:22:59Mówiła ci?
00:23:01Nie zna, żeby.
00:23:03Ona by tego nie powiedziała.
00:23:06Wierzę, że to niemożliwe.
00:23:09Ale chcę.
00:23:12Bo czasem nagle milknie.
00:23:15Zamyśla się.
00:23:18Dałbym głowę, że właśnie o tym.
00:23:21Ja bym nie wytrzymał.
00:23:23Bez fotografii.
00:23:25Ty nie potrzebujesz fotografii.
00:23:31Ona nie wie, że na nią patrzę.
00:23:34Że wyczekuje, kiedy będzie szła.
00:23:36Nawet nie wiem, jak wygląda z bliska.
00:23:40Moja dziewczyna.
00:23:45Nie zdążyłem racie.
00:23:47Tylko z wojska wróciłem.
00:23:50Po wsi się dobrze nie rozejrzałem.
00:23:51A już mnie cap.
00:23:52Bo cholerny świat.
00:23:53Przepisy za dobrze znałem.
00:23:54Przepisy?
00:23:56Wiedziałem.
00:23:57Ostatniej krowy za podatki nie można.
00:23:59I powiedziałem to naszym.
00:24:00Baby się zleciały chyba setka.
00:24:02I dawaj w niego.
00:24:03Kamieniami.
00:24:03W kogo?
00:24:04No w poborce.
00:24:05Zamknął się w gminie.
00:24:07I wezwał policjantów.
00:24:09A ludzie za konice.
00:24:10Waszy.
00:24:28Waszy.
00:24:29Waszy.
00:24:30Strzelali.
00:24:46A mnie za galsze.
00:24:47Znali mnie cholery.
00:24:49Wiesz, jak to na wsi.
00:24:50Cicho.
00:24:59Patrz.
00:25:02Jeszcze jeden.
00:25:04Zdążą do rana.
00:25:06Mają szczęście.
00:25:07Nie rozwalą mi chałupy.
00:25:10Uda im się.
00:25:12A jak się skończyło z tobą?
00:25:17Za podburzanie chłopów wsi
00:25:19Trokiszki Wielkie.
00:25:21Przeciwko urzędnikom na służbie.
00:25:23W wyniku czego jeden z urzędników
00:25:24doznał ogólnych obrażeń.
00:25:26A przodownik policji państwowej.
00:25:28Zenon Słowik.
00:25:29Podwójnego złamania nosa.
00:25:31Podwójnego?
00:25:36Bo ja wiem.
00:25:38Coś tam musieli napisać.
00:25:39Pies go trąca.
00:25:41Patrz.
00:25:42Już futryny wstają.
00:25:44Sprytnie.
00:25:47Wlepili mi sześć.
00:25:49Tak dobrze, że nie Bereza.
00:25:53Od nas do Berezy zupełnie blisko.
00:25:55Nie ufra!
00:25:56Jak tam z Wasylem?
00:26:20Wydaje się, że ma lekkiego...
00:26:22Tyle siedzi, dobrze, że pasuje sobie na pole.
00:26:24A co u Was?
00:26:25Trudno.
00:26:26Chcą nam dać relichy.
00:26:28Coś do czytania macie?
00:26:29Nasi obronili Madryt.
00:26:31A jak z tobą?
00:26:34Nie tak dobrze jak poprzednio.
00:26:36Osiem.
00:26:37Wpadłeś.
00:26:38Ktoś mi się przysłużył.
00:26:40Cyplął.
00:26:41Udawał przyjaciela.
00:26:42Zdarza się.
00:26:43Przepytacie.
00:26:45A drogę znacie?
00:26:46Tyle lat znałem człowieka.
00:26:47Nigdy nie wiadomo.
00:26:48Uważę na cienika Sukinsynu.
00:26:50Byłem już na jego utrzymaniu.
00:26:51Nie zmienił się?
00:26:52Na gorsze.
00:26:53Chcą nam odebrać nasze prawa.
00:26:54Zróbnać z kryminalnymi.
00:26:56Ale ubrań nie oddamy.
00:26:57Koniec spacerów.
00:27:01List?
00:27:02Lepiej.
00:27:03Dziewczyna.
00:27:04Wy tylko o polityce albo o babach.
00:27:06Mężczyzna.
00:27:07Mówi, że kuzyn.
00:27:09Znam tych waszych kuzynów.
00:27:11Jak się nazywa?
00:27:13Idź panu.
00:27:14Chłop jak góra.
00:27:16Maciejewski czy jak mu tam?
00:27:19Majewski.
00:27:21Stefanu.
00:27:22Chodź panu.
00:27:26Nie chcę się z nim widzieć.
00:27:29Nie to nie.
00:27:31Kto by tam za wami trafił?
00:27:33Nie na moją głowę wasza polityka.
00:27:35Stary jestem.
00:27:37Basel?
00:27:57Znowu przyszli.
00:27:59Kto?
00:28:00Granatowi.
00:28:02Zawsze przychodzą za późno.
00:28:04Kiedy chałupa już stoi.
00:28:05Znowu przyszli.
00:28:07Znowu przyszli.
00:28:14Znowu przyszli.
00:28:15Kalincha.
00:28:19Kasia.
00:28:20Kasia.
00:28:21Kasia!
00:28:23Kasia!
00:28:32Dokąd tam je idą?
00:28:35Wszystkiego nie wiem.
00:28:38Żebyś je widział dawniej, chodziły jeszcze do szkoły.
00:28:41Kąpały się w tym strumyku.
00:28:43Strumyku?
00:28:44A bo tu jest rzeka.
00:28:47Żebyś nasze rzeki widział.
00:28:49Szarokie.
00:28:53Kresu nie widać.
00:29:02Masz, jeśli możesz, to jest ja nie trawię.
00:29:14A niech sztyba dleny.
00:29:19Paweł Lasuń, przykrój się panu.
00:29:31Dokąd?
00:29:32Widzenie.
00:29:33Do mnie?
00:29:34No chyba, że nie do mnie. Ja swoich widuję codziennie.
00:29:36No bo ten sam? Majewski?
00:29:38Szybda się panu dzieje?
00:29:40Może się zamienimy?
00:29:41Od mojej uciekłbyś panu od razu.
00:29:44Na skrzydłach pan polecisz.
00:29:46Kobita.
00:29:47Kobita.
00:29:48Kochan!
00:29:49O będzie!
00:29:50Dzień dobry.
00:30:20Dzień dobry.
00:30:50Jeszcze go pilnują.
00:30:54Wiesz,
00:30:56za to znaczy.
00:30:57Za długo wszystko trwa.
00:30:58Paweł!
00:31:00Nie p***, żeby to on.
00:31:02Dlaczego myślisz, że on?
00:31:04Nie słyszę, Ewa!
00:31:05Dlaczego on?
00:31:06Tylko on wiedział.
00:31:10Paweł!
00:31:11Tylko on wiedział.
00:31:14Będę czekała.
00:31:17Ewa!
00:31:19To jeszcze sześć.
00:31:21Po co mi to mówisz?
00:31:23Kocham cię.
00:31:26Udałam ci paczkę.
00:31:28Dziękuję, ale po co?
00:31:30Wiem lepiej.
00:31:32Uważaj na się.
00:31:33To ty uważaj, Ewa.
00:31:37Chciałam ci tak strasznie dużo powiedzieć.
00:31:41Nie mogę.
00:31:43Zawsze tak jest.
00:31:44Dużo o tobie myślę.
00:31:48To jest widzenia.
00:31:51Daj znać o stefanie.
00:31:53Do widzenia, Pawełku.
00:31:55Do widzenia.
00:31:57Paweł!
00:31:58Koniec widzenia.
00:32:28Godzina na decyzję i zdanie cywilnych ubrań.
00:32:40Wszędzie to samo.
00:32:42Pukali.
00:32:44No i?
00:32:47Zbiorówka zawiadomiła naczelnika, że jesteś przedstawicielem politycznych.
00:32:51Uznali, że tak lepiej.
00:32:52Nie miałeś z nim żadnych zatargów.
00:32:55Dobra.
00:32:56Przestukajmy, że naszych ubrań nie oddamy.
00:32:59Szanownym towarzyszom znudził się święty spokój.
00:33:27Jeszcze nigdzie w Polsce polityczy nie siedzieli w tym.
00:33:30U mnie będą.
00:33:32Będziemy protestować.
00:33:34Co to znaczy będziemy?
00:33:36Pluralis majestatis?
00:33:37Jesteśmy więźniami politycznymi.
00:33:39Mówcie w swoim imieniu.
00:33:41Nie uznajemy waszej komuny i waszych starostów.
00:33:44Powiedziałem, nie założymy tego.
00:33:46Nie bądźcie dzieckiem.
00:33:48Mamy sposoby.
00:33:50Nie.
00:33:50Nie.
00:33:50Nie.
00:33:57Koniec z arystokracją.
00:34:08Wreszcie będziecie zwyczajnymi więźniami.
00:34:11Za godzinę mam dostać ubrania.
00:34:12Nie.
00:34:26Wychodzić.
00:34:37Dokąd ten pan prowadzi?
00:34:39Krzycz.
00:34:49Zawsze krzyczycie.
00:34:51Aż tylu.
00:34:59Krzycz.
00:35:02Krzycz.
00:35:04Krzycz.
00:35:05Krzycz.
00:35:05Krzycz.
00:35:09Krzycz.
00:35:11Krzycz.
00:35:12Krzycz.
00:35:13Krzycz.
00:35:14Krzycz.
00:35:15Krzycz.
00:35:17Krzycz.
00:35:17Krzycz.
00:35:18Krzycz.
00:35:25Dlaczego nie krzyczą?
00:35:26Powinien krzyczeć.
00:35:27Dostał ile trzeba.
00:35:28Ale nie krzyczą.
00:35:30Policjanci czekają na próżno.
00:35:31Ty, bolszewik, będziesz krzyczał?
00:35:40Do więźnia należy zwracać się.
00:35:43Przez wy.
00:35:44Protestuj.
00:35:46Będziesz krzyczał?
00:35:48Nie.
00:35:49Krzycz.
00:35:50Chcecie zrobić masakrę?
00:35:53Czekacie, żebym krzyknął.
00:35:57Będę milczał.
00:35:59I moi też.
00:36:01A ci niepotrzebnie czekają.
00:36:02Towarzys rozumiał.
00:36:05Zawsze byłem przekonany o przenikliwości towarzysza.
00:36:08Ale towarzys myli się w jednym.
00:36:11Będzie krzyczał.
00:36:12Krzycz.
00:36:12Krzycz.
00:36:13Krzycz.
00:36:14Krzycz.
00:36:14Krzycz.
00:36:14Krzycz.
00:36:15Krzycz.
00:36:15Krzycz.
00:36:15Krzycz.
00:36:16Krzycz.
00:36:16Krzycz.
00:36:17Krzycz.
00:36:17Krzycz.
00:36:20Ma pan maleńkie nogi.
00:36:26Jak dziecko.
00:36:30Co?
00:36:33Nogi.
00:36:36Maleńkie nogi ma pan na czerninach.
00:36:40Pójdziesz do karceru.
00:36:46I będziesz siedział tam,
00:36:48dopóki nie założą wszyscy ubrań.
00:36:53Nie zaprotestujesz?
00:36:55Nie zawiadomisz swoich?
00:36:58Kajdany.
00:37:01Nie wolno.
00:37:02Kuć.
00:37:03Więźniów politycznych.
00:37:04Więc krzycz.
00:37:08Karcer.
00:37:09Krzycz.
00:37:09Krzycz.
00:37:09Krzycz.
00:37:18Przyszer.
00:37:30Wstawiaj!
00:37:46Prędzej!
00:37:47Zbieraj, zbieraj się.
00:38:08Gorący z ciebie facet.
00:38:17Zbieraj, zbieraj.
00:38:19Zbieraj, zbieraj.
00:38:23Zbieraj jeszcze jeden.
00:38:26Zbieraj, zbieraj.
00:38:29Pozoruj.
00:38:30Moni głóz,igswaj.
00:38:31Zbieraj, zbieraj, zbieraj.
00:38:32Zdjęcia na podróż.
00:38:50Ostrożnie, ostrożnie, ostrożnie.
00:39:02Zostaw.
00:39:26Zrezygnowaliśmy.
00:39:28Uznaliśmy, że dalsza masakra jest bezsensza.
00:39:33Rozumiesz nas, Paweł?
00:39:37Przyszła dla ciebie wiadomość.
00:39:40Zagłębia?
00:39:42Przyjaciel jest w porządku.
00:39:53Nawet nie wierzę, jak bardzo chciałem to usłyszeć.
00:39:58Męczyło mnie.
00:40:02Amicus certus inre.
00:40:07Paweł, nie jesteś chory.
00:40:10Kiedy cię kopią w tyłek, dobrze wiedziesz, że masz przyjaciela.
00:40:15Coś w tym rodzaju.
00:40:18Po łacinie brzmi dostojniej.
00:40:23Miałem sędziego śledczego.
00:40:24Gadał jak belfer od łaciny.
00:40:29Cieszę się.
00:40:32Rozumiem, że się cholernie cieszę?
00:40:33Jedz.
00:40:34To niemożliwe.
00:40:35Przyszła wiadomość.
00:40:36Nic nie rozumiem.
00:40:37Dlaczego?
00:40:38Dlaczego?
00:40:39Dlaczego?
00:40:40Dlaczego?
00:40:41Dlaczego?
00:40:42Dlaczego?
00:40:43Dlaczego?
00:40:44Dlaczego?
00:40:45Dlaczego?
00:40:46Dlaczego?
00:40:47Dlaczego?
00:40:48Dlaczego?
00:40:49Dlaczego?
00:40:50Dlaczego?
00:40:51Dlaczego?
00:40:52Dlaczego?
00:40:53Decyzja międzynarodówka.
00:40:54Ale dlaczego rozwiązano akurat naszą partię?
00:40:57Prawokacja.
00:40:58Co z nami?
00:40:59Przestaniesz być komunistą?
00:41:01To chyba straszna pomyłka.
00:41:03Uchwala jest uchwala.
00:41:04Więc nie mamy partii.
00:41:06Tragiczna pomyłka.
00:41:08Znów przyszedł transport z Elwowa i z Tarnowa.
00:41:19Nasi?
00:41:20Same duże wyroki.
00:41:22Komunistów przenoszą bliżej na zachód, żeby Hitler nie musiał się patygować.
00:41:26Przez ostatni tydzień 300 ludzi.
00:41:29A gdzie oni ich podzieją?
00:41:31U nas kiedyś siedzieliśmy po trzech.
00:41:34A niech to szlak trafi.
00:41:36Markotnia.
00:41:38Aha.
00:41:39Za dwa tygodnie wychodzi.
00:41:418 września kończy mu się wyrok.
00:41:43Właśnie.
00:41:44Boi się.
00:41:45Boi się?
00:41:46Będzie mógł się wreszcie napatrzeć na ten swój drugi brzeg?
00:41:49Tego się boi.
00:41:50Wolności.
00:41:51Zapomniał jak wygląda.
00:41:56Tu przegrałem.
00:41:57Co ci piszą?
00:41:59Cholera.
00:42:00Brat miesiąc temu skończył służbę i znów go wzięli do wojska.
00:42:03Coś się szykuje.
00:42:04Może nie wiesz co?
00:42:05Gazeta?
00:42:06Gazeta?
00:42:07Gazeta?
00:42:08Gazeta?
00:42:09Gazeta?
00:42:10Gazeta?
00:42:11Gazeta?
00:42:12Gazeta?
00:42:14Gazeta.
00:42:15Gazeta?
00:42:16Gazeta.
00:42:17Dzień dobry.
00:42:47Prawie przekazujemy znajdujące się w więziennym depozycie pieniądze w sumie złotych 185 i 75 groszy jako daninę więźniów politycznych na Fundusz Obrony Narodowej.
00:43:02Dobrze. Przekażę.
00:43:05Możecie odejść.
00:43:10Przewijcie się w tym pakowaniu, na którym was wytrzyjał.
00:43:14Szybciej!
00:43:17Będzie burza.
00:43:20Ciii!
00:43:24Pociąg.
00:43:26Po tej porze?
00:43:29Może towarowy?
00:43:35To nasze losie.
00:43:37Na pewno pacelują granice.
00:43:39A do czego taka cisza na korytarze?
00:43:50Powinna już być po apelu.
00:43:51Śniadanie się opóźnia.
00:43:52Co się tam dzieje?
00:44:11Spokojnie!
00:44:12Towarzy się!
00:44:13Wiekary na tych są!
00:44:15Rączka!
00:44:16To ja!
00:44:18O rączku, hrabia!
00:44:19Zaraz się opłoży!
00:44:20Spokojnie!
00:44:21Spokojnie!
00:44:29Hrabia!
00:44:30Jesteśmy wolni!
00:44:31Zostawili nas!
00:44:32Wojna!
00:44:33Towarzy się!
00:44:34Towarzy się spokojnie!
00:44:35Zabierajcie trepy!
00:44:36Zabierajcie.
00:44:47Zabierajcie.
00:44:55KONIEC
00:45:25KONIEC
00:45:55KONIEC
00:45:57KONIEC
00:45:59KONIEC
00:46:03KONIEC
00:46:13KONIEC
00:46:19KONIEC
00:46:23KONioch
00:46:24KONIEC
00:46:54KONIEC
00:46:56KONIEC
00:46:58KONIEC
00:47:00KONIEC
00:47:02KONIEC
00:47:04KONIEC
00:47:06KONIEC
00:47:08KONIEC
00:47:10KONIEC
00:47:12KONIEC
00:47:14KONIEC
00:47:16KONIEC
00:47:18KONIEC
00:47:20KONIEC
00:47:22Czekaj!
00:47:52Rozdzielmy się!
00:47:54Czekaj!
00:47:56Rozdzielmy się o drubej!
00:47:58Kochanie!
00:48:04Brawo!
00:48:10Ale Meńskiej Kędzieszka
00:48:18OBERCH already
00:48:20KONIEC
00:48:50KONIEC
00:49:20KONIEC
00:49:42KONIEC
00:49:50Chodź!
00:49:54Chodź!
00:49:58Chodź!
00:50:01Chodź!
00:50:10To do góry!
00:50:20Ale my...
00:50:24Lec do góry!
00:50:30Przecież my...
00:50:32Nie gadać!
00:50:42Idziemy!
00:50:44Chodź!
00:50:48Chodź! Słowu złapali z biegów!
00:51:03Łapaliśmy nad rzeką.
00:51:04Chodasz pięć.
00:51:05Co?
00:51:07Złazić!
00:51:11Naprzód.
00:51:12Czego tu szukacie?
00:51:17Szukamy oddziału.
00:51:18Skąd wy?
00:51:19Z więzienia.
00:51:21Zrewidowani?
00:51:22Zdaję!
00:51:23Ja bym się na panie poruszniku nie zertolił.
00:51:25Od razu widać, że szpiegi.
00:51:31Ileś siedział?
00:51:32Sześć.
00:51:33To nieźle.
00:51:34Za co?
00:51:35Jesteśmy komunistami.
00:51:37Aaa, komuniści.
00:51:39I po sześciu latach nie wyrywasz do domu,
00:51:41tylko ojczyzny ci się bronić zachciało?
00:51:43Taka sama pańska jak i nasza.
00:51:45Co?
00:51:46Ojczyzna.
00:51:49Co ty mówisz?
00:51:51Patriota.
00:51:53Jak się tu dostałeś?
00:51:54Zbłądziliśmy.
00:51:55Gdzie byliście wczoraj?
00:51:56W Zagajniku, po tamtej stronie.
00:52:00Na tamtym brzegu?
00:52:01Tak.
00:52:02Przecież tam są Niemcy.
00:52:03Słyszeliśmy tylko strzały.
00:52:05Dowód.
00:52:06Dajcie dowody.
00:52:09Jakie możemy dać dowody?
00:52:17Nieźle was w Berlinie ostrzygli.
00:52:19Panie poruczniku, szkoda naszego czasu.
00:52:21Przecież widać, że szpiegi.
00:52:25Pod drzewo.
00:52:26Rozwalić.
00:52:27Jestem w toli, że z nim jest to za sam.
00:52:30Jestem w toli, że z nim jest to za sam.
00:52:31Jestem w toli, że nas rozwalić.
00:52:32Zawaluj się.
00:52:43Mam dobra.
00:52:44Zawaluj się.
00:52:52Dlaczego?
00:52:53Zawaluj się.
00:52:54Numer 18.
00:52:56Na drugiej stronie!
00:52:58Panik!
00:53:14Jeśli stąd widzimy cało, będziesz mógł knukom opowiadać, że Kacią życie zawdzięcza.
00:53:44Kacią życie zawdzięczające.
00:53:56KONIEC
00:54:26KONIEC
00:54:56KONIEC
00:54:58KONIEC
00:55:00KONIEC
00:55:02KONIEC
00:55:04KONIEC
00:55:06KONIEC
00:55:08KONIEC
00:55:10KONIEC
00:55:12KONIEC
00:55:14KONIEC
00:55:16KONIEC
00:55:18KONIEC
00:55:20KONIEC
00:55:22KONIEC
00:55:24Koniec! Zabiją nas! Zabiją!
00:55:32Ja wracam! Wracam!
00:55:34Zabiją!
00:55:54Paweł! Ja wracam! To nie ma sensu! Zabiją nas jak Henryka! Ja wracam!
00:56:00Dokąd? No wiesz! Zginiesz tam!
00:56:03Ale tylko osiem dni! Zostało mi tylko osiem dni i byłbym wolny!
00:56:07Jesteś wolny!
00:56:08Wolny? Uciekliśmy! Z łapią i znowu ja będę siedział!
00:56:12Oszalałeś! Większenie jest też aktu! Wszędzie jest aktu!
00:56:20Sześć lat tam siedziałem! Paweł zrozum! Sześć lat! Osiem dni tylko zostało!
00:56:27Tam najbezpieczniej! Nie zabiją! Paweł!
00:56:33A żebyś wiedział, że wrócę! Ty masz do kondiki! A ja muszę wrócić!
00:56:48Muszę wrócić!
00:56:56Oprzytom mi!
00:56:57Oprzytom mi!
00:57:15Oprzytom mi!
00:57:19Mleko!
00:57:21Mleko!
00:57:23Mleko!
00:57:25Mleko!
00:57:27Mleko dla dziecka!
00:57:29Mleko!
00:57:31Mleko!
00:57:45Fasyl!
00:57:47Fasyl!
00:58:17Mleko!
00:58:29Mleko!
00:58:31Mleko!
00:58:33Mleko!
00:58:35Mleko!
00:58:37Mleko!
00:58:39Mleko!
00:58:41Mleko!
00:58:43Mleko!
00:58:45Mleko!
00:58:47Mleko!
00:58:49Mleko!
00:58:51Mleko!
00:58:53Mleko!
00:58:55Mleko!
00:58:57Mleko!
00:58:59Mleko!
00:59:01Mleko!
00:59:03Mleko!
00:59:05Mleko!
00:59:07Mleko!
00:59:09Mleko!
00:59:11Mleko!
00:59:13Mleko!
00:59:15Mleko!
00:59:17Mleko!
00:59:19Mleko!
00:59:21Mleko!
00:59:23Mleko!
00:59:25Mleko!
00:59:27Mleko!
00:59:29Mleko!
00:59:31Mleko!
00:59:33Mleko!
00:59:35Mleko!
00:59:37Mleko!
00:59:39Mleko!
00:59:41Mleko!
00:59:43Mleko!
00:59:45Mleko!
00:59:47Mleko!
00:59:49Panie!
00:59:51Przepraszam!
00:59:53Pamiętaj!
00:59:55Pamiętaj!
00:59:57Znacie Majewskiego?
00:59:59Skuty przed wojną robił na drugim piecu.
01:00:01A Stefan robi teraz na trzecim.
01:00:03Zawołajcie go!
01:00:05Pił tu przed chwilą piwo!
01:00:07Dobrze.
01:00:19Dzień dobry!
01:00:27Stefan!
01:00:32Paweł!
01:00:38Paweł!
01:00:43Wiedziałem, że wrócisz.
01:00:46Czekaliśmy za ciebie.
01:00:48Wiesz, doktora Lewiego.
01:00:50Kto?
01:00:51Cypatek, sprzed wojny. Tam się zatrzymała.
01:00:53Jak uźniaka w dzielni.
01:00:54Od razu na ulicy zacelyli.
01:00:56Dlatego matka mnie nie otworzyła.
01:00:58Byłem tam.
01:00:59Boi się. Wszyscy się boją.
01:01:01Zabierają ludzi.
01:01:02Cuty trzydziestu paru towarzyszy.
01:01:04Nie ma do kogo gęby otworzyć.
01:01:06Nie powinieneś łacić po mieście.
01:01:07W ogóle niedobrze, byłeś w Woźniarkowej.
01:01:09Przepadło.
01:01:10Możesz zawiadomić?
01:01:12Ale...
01:01:13Zaczekaj, zadzwonię do mnie i do Lewiego.
01:01:16Mamy do kogoś.
01:01:18Zaczekaj.
01:01:19Zaczekaj.
01:01:20Zaczekaj.
01:01:21Zaczekaj.
01:01:22Zaczekaj.
01:01:23Zaczekaj.
01:01:24Zaczekaj.
01:01:25Zaczekaj.
01:01:26Zaczekaj.
01:01:27Zaczekaj.
01:01:29Zaczekaj.
01:01:30Zaczekaj.
01:01:31Jest w domu, szybko!
01:01:48Biedź, kłonta A17, wiesz gdzie to jest?
01:01:50Znajdę. Wszystko ciebie piłem.
01:01:53Za trzy godziny będę w domu.
01:01:55Padniesz, dam ci ubranie, skominię się papiera, bo też znowu zaczniemy.
01:01:58Co?
01:01:58Teraz wszyscy drżą, pełno szpictów.
01:02:02Ale jak się tylko uspokoi, wpadnij o siódmej, idź bocznymi ulicami, legitymuj mu.
01:02:06Tędy, zaczekaj.
01:02:09Weź, chyba jesteś bez grosza.
01:02:11Kularz party! Kularz party!
01:02:26Kularz party!
01:02:28Umarzę, że pieronie nie widzi, że ze świnią idę.
01:02:32Powiedzcie, gdzie ulica kołontaja?
01:02:33Łażę w koło i nie mogę znaleźć.
01:02:34Fuuu, już jej nie ma.
01:02:36Teraz jest Friedrichstrasse.
01:02:38Jak?
01:02:38Friedrichstrasse, prosto i pierwsza za rogiem.
01:02:41Ale co wy się tak pytacie?
01:02:42Przecież znacie miasto.
01:02:46Nie znam.
01:02:47Dopiero co przyjechałem.
01:02:48Ja was znam.
01:02:49Z przed wojny, ze strajku.
01:02:53Ale co pan wygaduje?
01:02:54Ciszej.
01:02:55Gularz party!
01:02:56Wasza żona pracowała u nas na pakowni.
01:02:58No ja, przypomniałeś sobie Gabrysia?
01:03:02Pomylił się pan.
01:03:04Dział mnie pan za kogo innego.
01:03:05Uważaj, skopy.
01:03:13Widzisz, towarzyszu, na co mi przyszło?
01:03:15Szwabski gularz reklamuje.
01:03:16Ale teraz tak lepiej nosić coś, to im się w oko nie wpada.
01:03:19Puszcz pan, nie wiem o co chodzi, spieszę się.
01:03:21Boisz się, wiem.
01:03:22Ale pamiętaj, trzeba coś zacząć, zanim nas te cholery wszystkich nie wystrzelają.
01:03:25Pamiętaj, Gabrys!
01:03:26Zaczekaj!
01:03:28Daj znacie, będziesz coś wiedział.
01:03:29Na Mariańskim mieszkam, pod Siunem, tam w bramie.
01:03:31Muszę iść.
01:03:35Pamiętaj, Pierunie!
01:03:36Mariańska 7!
01:03:40Gularz party!
01:03:42Gularz party!
01:03:46Głównie!
01:03:48Ktoś, w którym
01:03:53nie małowa, nie małowa, nie małowa.
01:03:55Ciemała!
01:03:56W zobaczyć, co się dzieje.
01:03:57Właśnie.
01:03:58Co ta z atakera.
01:03:59Głównie!
01:04:00Boże!
01:04:01Pozroganie!
01:04:02Zaczekaj!
01:04:03KONIEC
01:04:33KONIEC
01:04:42Obudził pan Mareczka.
01:04:45Nie chciałbyś. Sama jesteś?
01:04:48Tak.
01:04:50A gdzie mama?
01:04:51Nie ma mamy. W robocie.
01:04:53A tatuś?
01:04:56Nie ma taty. Zabrali.
01:04:58Kto zabrał?
01:05:09Nie ma taty. Zabrali.
01:05:23Dzień dobry.
01:05:24Pani Parolowa nie poznaje mnie?
01:05:28Lassol.
01:05:31Tyle się przewaliło.
01:05:33We wrześniu to nawet krople, a teraz znów będzie lało.
01:05:35Gdzie mąż? Chciałbym pogadać.
01:05:37Ja też bym chciała.
01:05:38Zabrali. Tydzień będzie.
01:05:40Jego też?
01:05:41Czarni przyśli z trupiemi główkami.
01:05:43Ludzi zabierają różnych. Znajomych coraz mniej.
01:05:46Józka Kulbasza znał pan?
01:05:48Jak starego pan znał, to jego też.
01:05:50Razem we związkach gardłowali.
01:05:52Z całą rodziną zabrali.
01:05:54Jak kamień w wodę.
01:05:55U mojego w nocy.
01:05:56Ludwie ze szychty zeszedł.
01:05:58Wypuszczą go. Nic nie zrobił.
01:05:59Co on by tam zrobił? Nie dojdę taki.
01:06:01Wypuszczą.
01:06:02Wypuszczą.
01:06:03W niedzielę na rynku starym
01:06:05księdza proboszcza od świętego Jakuba,
01:06:08burmistrza, takiego harcerzyka powiesili.
01:06:19Pani Parolowa, zna mnie pani.
01:06:21Kiedyś pana znałem, to co?
01:06:23Cały dzień marzę.
01:06:24Wszędzie byłem.
01:06:25Do mnie nie można.
01:06:26Mogą przyjść.
01:06:28To wie co im strzeli.
01:06:30Może rewizja.
01:06:31Nawet ci co mają domy, nie nocują u siebie, tylko u obcych.
01:06:34Pani Parolowa.
01:06:35Szluz.
01:06:36Nikt nie chce iść do szwabów.
01:06:37Od nich jeszcze nikt nie wrócił.
01:06:38Pani stary wróci.
01:06:39Wykołuj jej.
01:06:40Zmęczony jestem.
01:06:41Widzi pani jak wygląda.
01:06:42Nie.
01:06:43Jakby pana znaleźli u mnie i dla mnie bida i dla pana.
01:06:48Czy ja wiem kto im szpicluje albo im donosi.
01:06:51Idź pan już.
01:06:52Uważaj.
01:06:53Chociaż to i tak im pomoże.
01:06:57Już pada.
01:06:59Kogo tylko chcą dostają w swoje łapy.
01:07:02Antychrysty.
01:07:04Ten ksiądz od świętego Jakuba dobrze mówił kiedyś z Ambony, że Chrystus zwycięży Antychrysta.
01:07:10Doczekał się.
01:07:12Sznurka.
01:07:13Silny jest.
01:07:14Widział pan jak oni maszerują?
01:07:17Nikt nie zwycięży Antychrysta.
01:07:19Zwycięży pani Parolowa.
01:07:40Dziękuje pani Parolowa.
01:08:07Proszę.
01:08:10Dobrze.
01:08:37Florian!
01:08:53Skąd ty tutaj?
01:08:56My się wszędzie znajdziemy.
01:09:03Drugi brzeg.
01:09:04Nasz troszkę brzeg.
01:09:09Na jakiej to było ulicy?
01:09:10Kołantaja, teraz Friedrichstrasse.
01:09:12No, do widzenia.
01:09:14Pamiętaj, lokal i kontakty.
01:09:16A resztę jest ostatni.
01:09:17Spróbujemy się czegoś dowiedzieć.
01:09:27Gdybyś się nie spóźnił, nie byłbyś teraz z nami.
01:09:30Ale Ewa nie wpada w imię płaty.
01:09:32Nie rozumiem, przecież to Ewę przyszli aresztować.
01:09:33Nie.
01:09:34Myślę, że przyszli po mnie.
01:09:37Człowieku, kto mógł wiedzieć, że wrócisz tu po tylu latach i będziesz akurat w mieszkaniu doktora Lewiego?
01:09:41Niemożliwe.
01:09:43Jest ktoś, kto wiedział.
01:09:48Wejść!
01:09:54Dzień dobry.
01:09:57To nas.
01:09:58Ktoś z nowych?
01:10:01Człowieku.
01:10:02Ktoś z pierwszych.
01:10:03Poznajcie się.
01:10:04Karol.
01:10:06Paweł.
01:10:07Teraz dalej.
01:10:08Daj, pan Piosa.
01:10:09Znowu nalot na hutę.
01:10:10Gestapo obsadziło wszystkie wyjścia.
01:10:13Przy zmianie zabrali dwudziestu naszych.
01:10:14Nazwiska znasz?
01:10:15Tak.
01:10:16A Majewski?
01:10:17Stefan Majewski.
01:10:17On nie jest aresztowany.
01:10:23Nigdzie go nie ma.
01:10:24Kamień w wodę.
01:10:25Samstag on Sontag.
01:10:29Zwałej strasy samlą.
01:10:31Klikswyta Elfbergstaat.
01:10:32Samlę die deutsche arbeitrower.
01:10:35Samlą in häusern für die Amtswale in Esfrau.
01:10:38Achtung, achtung.
01:10:39Der Allzug aus Wien über Prag oder Weg
01:10:42wird mit 50 min.
01:10:43Verspätung eintreffen.
01:10:45Ich wiederhole.
01:10:46Der Allzug aus Wien über Prag
01:10:48Wystarczyły dwa lata,
01:10:49żeby szlag trafił tej punktualności.
01:10:52Spokojnie, będzie jeszcze lepiej.
01:10:53Nie mogę w to uwierzyć.
01:10:56Kiedy miałeś ostatnią wiadomość od Ewy?
01:10:58Jej rodzicom przesłali kartkę, że tyfus.
01:11:01Boświęcimy wszystkich tak.
01:11:11Uwaga, Tomasz.
01:11:16Zapomniałem Ci powiedzieć.
01:11:18Do kolejówki dojdzie nam jeden facet.
01:11:20Jutro będzie w Kręgie.
01:11:21Rozbili im oddział w Kieleckim.
01:11:23On...
01:11:24On wyszedł z Sado, do tutejszym.
01:11:28Zagłębia?
01:11:29Jak się nazywa? Może go zna?
01:11:31Fuchierek przed wojną.
01:11:32On cię zna. Powolił się na ciebie.
01:11:35Oczywiście nie powiedziałem mu, że ty...
01:11:37Jak się nazywa?
01:11:37Zagranie?
01:11:38Zagranie?
01:11:39Zagranie?
01:11:40Dziękuję.
01:12:10Dobra, trzymaj.
01:12:40Dobra, trzymaj.
01:12:42Szybko, szybko. Nie odbieraj.
01:12:44Wszystko?
01:12:45Tak.
01:12:46Tylko tyle?
01:12:47Zabrakło papieru.
01:12:52Jest.
01:13:00Cień fenik.
01:13:10Pani, panik.
01:13:17Cień fenik.
01:13:20Przyszło mydło.
01:13:46Dużo?
01:13:4730 kilo.
01:13:48Na jeden mater starczy.
01:13:49W przyszłym tygodniu obiecują więcej.
01:13:51Nie mogli, cholernie pilnują.
01:13:53To przyniesie.
01:13:53Ja.
01:13:54Dobra.
01:13:55Pamiętaj, do soboty musicie załatwić.
01:13:577 listopada zrobimy trochę hub.
01:14:004!
01:14:03Co z papierem?
01:14:05Nie ma.
01:14:06Cholera, możemy nie zdążyć.
01:14:08Mam jeszcze jeden adros, spróbuję sam załatwić.
01:14:11Jest Florian.
01:14:12Idź na piwo.
01:14:15Jest ten facet z Kielc, o którym się rozmawiali.
01:14:18Dobra.
01:14:18Sprawdzałeś go?
01:14:27Sprawdzałem, w porządku.
01:14:31Chusia krew.
01:14:33Co się stało?
01:14:34To właśnie ten?
01:14:37Wiesz, kogo rekomendujesz?
01:14:38Wiesz, krew.
01:14:48Zbiewamy.
01:14:49Szybko.
01:14:49Polera, zawsze przychodzisz ostatnio.
01:15:01Jak będziesz miał babę, to też nie będziesz przychodził pierwszy.
01:15:03Dajcie spokój.
01:15:05Co mam zrobić z tym facetem z Siereskiego?
01:15:08Nie odstępujemy.
01:15:09Musisz go zgubić.
01:15:10Dobrze, że mnie nie zauważył na tej kręgielni.
01:15:12Słuchajcie, od dziś żaden z was nie się tam więcej pokazać.
01:15:14Koniec kręgielni.
01:15:16A jeżeli to nie prowok?
01:15:18Mnie też nie chciałeś wierzyć, kiedyśmy się pierwszy raz na ulicy spotkali.
01:15:21Dobrze jest czasem wierzyć ludziom.
01:15:23Nie same sukinsyny na świecie.
01:15:24Dobra, dobra.
01:15:25Idźcie.
01:15:25Wszystko pamiętasz?
01:15:27Co?
01:15:27On ci powie.
01:15:28Kto ci się robi na słuchu?
01:15:29Ja.
01:15:30Dobra, idźcie, potem przyjdę.
01:15:38W Kielcach dobrze o nim mówią.
01:15:40Ma kupę pociągów na koncie.
01:15:41Mówię ci, zgub go.
01:15:42Jak to sobie wyobrażasz?
01:15:44Jak to sobie wyobrażasz?
01:15:45Nic mnie to nie obchodzi, musisz go zgubić.
01:15:47To ty właśnie, Mardasio.
01:15:48Znam go aż za lat.
01:15:49Przyszedł z lat.
01:15:50Jakby wiedzą, co on robił w tym lesie?
01:15:53Pamiętasz?
01:15:53Przed samą wojną przyszedł cynk.
01:15:56Że jest czysty.
01:15:58Pamiętasz?
01:16:00Uwierzyłem.
01:16:01A potem wsypał E.
01:16:06Teraz już wiesz, kto to jest.
01:16:09Rorok.
01:16:11Nie jestem pewien na 100%.
01:16:12Ale wszystko świadczy przeciw niemu.
01:16:17Cholerny światło.
01:16:20Znowu muszę zmienić lokale.
01:16:22Mówiłeś, że jest ktoś, kto ma dostęp do kartoteki gestapo.
01:16:26Będzie trudno, ale mogę spróbować.
01:16:28Trzeba sprawdzić, czy figury nazwisko agenta Majewski.
01:16:31Stefan Majewski.
01:16:32Niepce, niepce!
01:16:33Znowu muszę się wziąć restrictive przest intensely.
01:16:34DodajemBian!
01:16:36Stodzę망 Wrocławru.
01:16:38Przy signalny w stylu millones.
01:16:40Słzäh apertu dueque służu...
01:16:43Prowadזman!
01:16:45Jutro narzędzia!
01:16:52Żab cancerskli.
01:16:54Kaptit!
01:17:24Kaptit!
01:17:44Kaptit!
01:17:46Kaptit!
01:17:54Kaptit!
01:18:02Halt!
01:18:03Halt!
01:18:04Stehbleiben!
01:18:05Opa!
01:18:06Wo arbeitest du?
01:18:07Was ist in der Tasche?
01:18:09Was machst du hier?
01:18:11Warum musst du nicht auf der Arbeit?
01:18:15Laut's!
01:18:16Mittag 삼m!
01:18:18Taka!
01:18:25To co się stawoł?
01:18:44Zasądź oklu.
01:18:48Sam jesteś?
01:18:55Gdzie ojciec?
01:18:55Nie żyję.
01:18:58Siadaj.
01:19:04I co z tobą?
01:19:06O co chodzi?
01:19:07Nie udawaj głupka.
01:19:09Obaj wiemy.
01:19:11Paweł.
01:19:12A coś ty.
01:19:14Kto sypnął Ewe w trzydziestym dziewiątym?
01:19:16A mnie w trzydziestym szóstym kto sypnął?
01:19:20A do doktora Lewiego musieli przyjść właśnie wtedy.
01:19:23Tylko, że nie wiedziałeś, że ja się spóźnię.
01:19:25A gdybym się nie spóźnił?
01:19:28Jakby dobrze poszperać w tych twoich kieleckich lesach.
01:19:31Nie wiadomo jeszcze, co by z tego wyszło.
01:19:33Dlaczego stamtąd wrócił?
01:19:34Kto jeszcze wrócił?
01:19:35Pokaż mi takiego.
01:19:38Paweł.
01:19:39Przecież w trzydziestym szóstym towarzysze zbadali moją sprawę.
01:19:42Nie wiem, kto badał.
01:19:43Może tacy jak ty.
01:19:43To nie porozumienie.
01:19:47Pomyłka, człowieku.
01:19:49Przypadek zbieg okoliczności, bo ja wiem.
01:19:53Nie wiem, jak Ewa wpadła.
01:19:55Dlaczego?
01:19:57Jak się dowiedziałem, uciekłem w Kieleckie.
01:20:00Sam musiałem się drekować.
01:20:03No pamięta się.
01:20:04Przecież mnie znasz.
01:20:05Nigdy nie zna się człowieka do dna.
01:20:08Ale mnie.
01:20:08Ale mnie.
01:20:09Ale mnie.
01:20:10Dlaczego odsunęliście mnie od roboty.
01:20:18Rozumiem.
01:20:18Dlaczego od razu nie otworzyłeś dźwięk?
01:20:31Dlaczego od razu nie otworzyłeś dźwięk?
01:20:45Dlaczego od razu nie otworzyłeś dźwięk?
01:20:47Dlaczego od razu nie otworzyłeś dźwięk?
01:20:49Dlaczego od razu nie otworzyłeś dźwięk?
01:20:51Nie rozumiem.
01:20:56Gdzie jest ten, któregoś tu ucheł?
01:20:59Tu nikogo nie ma.
01:21:01Nikogo nie ma.
01:21:02Na pewno?
01:21:04Na pewno.
01:21:06Gut.
01:21:07Jest niej tutaj.
01:21:08Ale znam tego człowieka.
01:21:12My mamy czas.
01:21:14My wiemy, że on tu jest.
01:21:15Oczekamy.
01:21:21Zauborlejtank.
01:21:22Będę.
01:21:23Dziewczyny jest do szu.
01:21:24Jest niej niszcząca.
01:21:26A dlaczego?
01:21:26Tato?
01:21:27Tak.
01:21:27Nie.
01:21:28Tak.
01:21:31Zazwyczaj geç
01:21:31No.
01:21:51Powie pan?
01:22:14Co?
01:22:16Gdzie jest ukrywany przez pana człowiek?
01:22:20Tu nie ma nikogo.
01:22:23Hatte eine Schaufel?
01:22:25Czy masz opatę?
01:22:28Ma?
01:22:30Er so die Schaufel nehmen und in den Garten.
01:22:50Nie ma nikogo.
01:22:53Nie ma nikogo.
01:22:56Nie ma nikogo.
01:22:58Nie ma nikogo.
01:23:00Nie ma nikogo.
01:23:02Nie ma nikogo.
01:23:04Nie ma nikogo.
01:23:05Nie ma nikogo.
01:23:06Nie ma nikogo.
01:23:08Nie ma nikogo.
01:23:11Nie ma nikogo.
01:23:16To ja organizations leancial jest większość.
01:23:20Brat strategicz verschiedene.
01:23:23Zdjęcia
01:23:30I zbierza
01:23:35Zbierza
01:23:38Zbierza
01:23:40Zbierza
01:23:45Zbierza
01:23:47Zbierza
01:23:49Zbierza
01:23:51Zbierza
01:23:53Zbierza
01:23:55Zbierza
01:23:57Zbierza
01:23:59Zbierza
01:24:01Zbierza
01:24:03Zbierza
01:24:05Zbierza
01:24:07Zbierza
01:24:09Zbierza
01:24:11Zbierza
01:24:13Zbierza
01:24:15Zbierza
01:24:17Zbierza
01:24:19Zobaczcie!
01:24:21Do niej.
01:24:23Zobaczcie się, żeby tam, nie?
01:24:25Na do tego, nie?
01:24:27Czarny.
01:24:28Nie wiem, jak to się stworzyło.
01:24:30Dobrze.
01:24:31Zobaczcie!
01:24:35Lęce się nie?
01:24:37Zobaczcie się, co chcę?
01:24:39Nie.
01:24:49Wydziału!
01:24:51Wydziału!
01:24:53Wydziału!
01:24:55Nie tutaj!
01:24:57Wydziału!
01:24:59Wydziału!
01:25:11Wydziału!
01:25:13Nie!
01:25:19Wydziału!
01:25:22Wydziału!
01:25:31Wydziału!
01:25:35Wydziału!
01:25:39Wydziału!
01:25:43IOkay
01:25:49KONIEC
01:26:19KONIEC
01:26:49KONIEC
Be the first to comment