- 5 months ago
Category
馃帴
Short filmTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
00:34KONIEC
00:38KONIEC
00:40KONIEC
00:42KONIEC
00:44KONIEC
00:48KONIEC
00:50Kobieta za lad膮.
00:57Odcinek 4 Kwiecie艅
00:59Nadiemka i Oskar
01:06Oskar, przywie藕 mi kompoty
01:24Chwileczk臋
01:27Te nisko cukrowe
01:31Sko艅czy艂y mi si臋 p艂atki ry偶owe
01:35Chwileczk臋
01:36Nie mam ju偶 wina
01:37Daj klucz, przynios臋 sama
01:40Zaraz
01:41Przynios臋 sobie sama
01:43Przecie偶 si臋 nie rozerw臋, nie?
01:44Ja nie mog臋
01:46Ja nie mog臋
01:49Chwileczk臋
01:59Co tam rysujesz, ladynko?
02:28Nic takiego, poka偶, nie.
02:32Wi臋c chocia偶 opowiedz naprawd臋 nic ciekawego.
02:36Opowiesz, jak przyjdziesz, tak?
02:37Gdzie mam przyj艣膰?
02:38Do magazynu.
02:40To nie wypada.
02:41Tylko na chwil臋.
02:43Zwasz panu 10 deko kie艂basy.
02:50Czekam na ciebie.
02:58Mo偶e by膰 troch臋 wi臋cej?
03:04Oczywi艣cie.
03:0835 deko.
03:14Zaraz przyjd臋 po wino.
03:18Nie mam czasu.
03:20P贸藕niej sam je pani przynios臋.
03:21Tylko nie zapomnij.
03:22Oczywi艣cie.
03:23Oczywi艣cie.
03:53Co si臋 sta艂o?
03:58Nic, spad艂a skrzynka.
04:04Dobrze, 偶e przysz艂a艣.
04:06Musz臋 wraca膰.
04:07Dlaczego?
04:08B臋d膮 mnie szukali.
04:10Tu na pewno nikt nie przyjdzie.
04:23Dzie艅 dobry.
04:46Czym mog臋 s艂u偶y膰?
04:47Szukam mojej ladienki.
04:51Pani cyrylkowa?
04:52Czy ladienka jest w pracy?
04:55Oczywi艣cie.
04:56Wysz艂a gdzie艣 na chwil臋.
04:59Zuzka, powiedz ladience, 偶e ma go艣cia.
05:02Dzie艅 dobry.
05:03Powiem jej, 偶e mama na ni膮 czeka.
05:04Dzi臋kuj臋 pani.
05:08Jak si臋 wam tutaj ladienka sprawuje?
05:12Macie tu mn贸stwo roboty, co?
05:14Sama pani widzi.
05:17Jestem tu chwilowo, ale wiem, 偶e kierownik dzia艂u bardzo j膮 chwali.
05:20Mi艂o mi to s艂ysze膰.
05:22C贸rka nie lubi艂a tej pracy.
05:24Chcia艂a by膰 krawcow膮, ale ojciec nie pozwoli艂.
05:28Sam jest rze藕nikiem, a poniewa偶 nie mamy syna, przekaza艂 do艣wiadczenia c贸rce.
05:32Komu, 偶eby to naczy艅 przeda艂.
05:36Babciu, nie widzia艂a艣 ladieny?
05:38Nie jestem dla ciebie 偶adn膮 babci膮.
05:39Nie widzia艂a jej pani?
05:40Nie widzia艂am.
05:41Dzi臋kuj臋, babciu.
05:43Nie widzia艂a艣 ladienki?
05:45Nie.
05:48Nie ma tu przypadkiem ladieny?
05:50Nie ma i nie by艂o.
05:52To gdzie j膮 znajd臋?
05:53Tu jej nie znajdziesz.
05:54Zajrzyj do magazynu.
05:55Dlaczego do magazynu?
05:56Tam bywaj膮 magazynierzy.
05:57Ona nie jest magazynierem.
05:59Tym gorzej dla niej.
06:01Jak to gorzej?
06:03Tym gorzej, 偶e nim nie jest.
06:10Ladienko!
06:16Ladienko!
06:17Co si臋 sta艂o?
06:19Nie widzia艂a艣 ladienki?
06:20Tutaj?
06:21Kto to by艂?
06:27Kto艣 mnie szuka i nacisn膮艂 klamk臋.
06:29Kto ci臋 mo偶e szuka膰?
06:31Stale jestem komu艣 potrzebny.
06:33Musimy ju偶 wraca膰.
06:35Nie powiedzia艂a艣 jeszcze, czy zostaniesz tu dzisiaj po pracy.
06:39Zawsze si臋 艣pieszysz na poci膮g i w艂a艣ciwie widujemy si臋 tylko na dworcu.
06:42Nie gniewaj si臋.
06:43Powiedzia艂aby艣 mamie, 偶e b臋dziesz nocowa艂a u kole偶anki.
06:46Dopiero bym dosta艂a.
06:47Przecie偶 masz 20 lat.
06:49Dla niej to nie ma znaczenia.
06:50Przyjd臋 do was i sam z ni膮 porozmawiam.
06:52Nawet mowy nie ma.
06:54W takim razie, co zrobimy?
06:57Jednego si臋 tylko boj臋, 偶e tu w Pradze spiknie si臋 z jakim艣 nicponiem i b臋dzie po dziewczynie.
07:03Z艂y ch艂op gorszy ni偶 choroba.
07:12Nigdzie jej nie ma.
07:13To niemo偶liwe.
07:14Szuka艂a艣?
07:16Tak.
07:18W szatni, w toalecie?
07:20Wsz臋dzie.
07:21Przecie偶 nie wyparowa艂a.
07:22Nigdzie jej nie ma.
07:23Sprawdzi艂am.
07:24Zosta艅 tu, sama jej p贸jd臋 poszuka膰.
07:27Zaraz wracam.
07:28Nasza ladienka gdzie艣 si臋 zawieruszy艂a.
07:30Mo偶e troch臋 szynki?
07:44艢wie偶utka.
07:45Dzi艣 rano przywie藕li.
07:50A mo偶e kie艂baski?
07:52Tam na wsi pewnie w og贸le takich nie ma.
07:54A mo偶e w膮tr贸bk臋?
08:01Ale w膮tr贸bki akurat dzisiaj nie mamy.
08:05Czy tu pracuje jaki艣 Oskar?
08:10Oskar?
08:11To magazynier.
08:19Pani go zna?
08:21Jest tu dzisiaj?
08:24My艣l臋, 偶e tak.
08:29A gdzie go mog臋 znale藕膰?
08:31Wsz臋dzie.
08:34Wsz臋dzie.
08:37On bywa wsz臋dzie.
08:39P贸jd臋 go poszuka膰.
08:41Mog臋 go tu zawo艂a膰.
08:43Kto艣 musi pilnowa膰 stoiska.
08:47Magazynier.
08:48Nie widzia艂y艣cie ladienki?
08:52Gdzie jest magazynier?
08:55Nie widzia艂y艣cie ladienki?
08:57Nie.
08:57Nie widzia艂a pani swego magazyniera?
09:00Przed chwil膮 tu si臋 kr臋ci艂.
09:02Sama go szukam.
09:03Wino mi si臋 ko艅czy.
09:04My艣la艂em, 偶e woli pani wod臋.
09:08Zajrza艂am nawet do jego szafki.
09:09P艂aszcz jest na miejscu.
09:11Po co mu p艂aszcz?
09:11Na pewno jest mu teraz gor膮co.
09:15Kto mi wreszcie powie, gdzie go znajd臋?
09:18By艂am ju偶 wsz臋dzie.
09:20Nigdzie go nie ma.
09:21Mo偶e si臋 zamkn膮 w magazynie wina,
09:23ale co by tam robi艂?
09:25Gdzie jest ten magazyn?
09:27Trzymaj si臋.
09:30Ty te偶.
09:33I nie patrz tak na mnie.
09:36Niby jak.
09:37Sam wiesz jak.
09:46Nie potrafi臋 patrze膰 na ciebie inaczej.
09:50No to sobie patrz.
09:51A teraz otw贸rz, prosz臋 ci臋.
10:02Ja wyjd臋 chwil臋 po tobie.
10:04A p贸艂 ruzach roku po tobie.
10:11Jest tam kto?
10:13Nakryli nas.
10:13Otw贸rzcie.
10:15Otw贸rzcie.
10:17Jeszcze chwil臋 postukaj膮 i p贸jd膮 sobie.
10:21Ladienko.
10:23Mama.
10:23Otw贸rzcie natychmiast.
10:25Sk膮d si臋 tu wzi臋艂a?
10:29Zaraz tu zrobimy twierdzenie do zdobycia.
10:31S艂yszycie?
10:37Kto艣 co艣 ci膮gnie.
10:43Prosz臋 ci臋 po raz ostatni otw贸rz.
10:46Wiedzia艂am, 偶e tak b臋dzie,
10:47kiedy po kilka razy dziennie
10:48zacz臋艂a mi opowiada膰 o tym Oscarze.
10:51Co si臋 tu dzieje?
10:52Oskar i Ladienka zamkn臋li si臋 od wewn膮trz
10:54i mieli pecha, bo akurat przysz艂a jej mama.
10:55Nie maj膮 si臋 gdzie umawia膰 na randki?
10:58Wywa偶cie drzwi.
10:59Zap艂ac臋 za nie.
11:06Co to za zbiegowisko?
11:07Prosz臋 wraca膰 do swoich zaj臋膰.
11:09Wracaj za Lad臋.
11:10Ty do kasy, a pani do swoich butelek.
11:13Wy艂aduj towar na zapleczu i znikaj.
11:15A pani co tu robi?
11:16Nie rusz臋 si臋 st膮d bez c贸rki.
11:18Nikt jej tu nie zje.
11:20Ale za to zepsuje opini臋.
11:22Nasza plac贸wka jeszcze nikomu nie zepsu艂a opinii.
11:24Po drugie, osobom obcem wchodzi膰 tu nie wolno.
11:27Pani b臋dzie 艂askawa.
11:28Prosz臋 mi zwr贸ci膰 c贸rk臋.
11:30Bez niej nie wyjd臋.
11:30Niech偶e pani st膮d wyjdzie.
11:31C贸rk臋 zaraz przy艣lemy.
11:33Nigdzie nie p贸jd臋.
11:34Prosz臋 mnie nie doprowadza膰 do ostateczno艣ci.
11:36I mnie.
11:37Nie pobijemy si臋 chyba do diab艂a.
11:38Mo偶emy si臋 nawet pobi膰.
11:42Prosz臋 jej nie bi膰.
11:44Milcz 艂obuzie, a ty zabieraj p艂aszcz.
11:46Buty, wszystko i idziemy.
11:50呕adne idziemy.
11:51Zmiana si臋 jeszcze nie sko艅czy艂a.
11:53Nic mnie to nie obchodzi.
11:54Moja c贸rka nigdy ju偶 tu nie przyjdzie.
11:58No i co ja mam teraz zrobi膰?
12:02Sama chcia艂abym wiedzie膰.
12:09Dzie艅 dobry.
12:11Dzie艅 dobry.
12:12D艂ugo pan czeka?
12:12Nie, chwileczk臋.
12:14Mieli艣my tu ma艂y dramat.
12:14Pomog臋 pani.
12:22Dzi臋kuj臋, same sobie poradzimy.
12:23A ty przesta艅 si臋 oci膮ga膰.
12:27Ja naprawd臋 chcia艂em przyj艣膰 do pani.
12:30Tylko spr贸buj.
12:32Tak ci臋 przywitam, 偶e do 艣mierci nie zapomnisz.
12:35Co ja w艂a艣ciwie zrobi艂em?
12:36Jeszcze ci ma艂o?
12:39Zaraz wida膰, co za zi贸艂ko.
12:42Nie st贸j tu jak z艂amana lilia.
12:44To nie robi na mnie wra偶enia.
12:45A ty przesta艅 za ni膮 艂azi膰, bo zawo艂am milicj臋.
12:48Rozpustniku jeden.
12:49Nie martw si臋, Oskarze.
13:00Ladnienka jeszcze do nas wr贸ci.
13:02I to pani mnie pociesza.
13:05Przecie偶 to wszystko przez pani膮.
13:07Przeze mnie?
13:08A komu si臋 tak 艣pieszy艂o do magazynu?
13:11Prosi艂em, 偶eby pani chwil臋 poczeka艂a,
13:12ale pani nigdy nie mo偶e poczeka膰.
13:14Ale偶 ja czeka艂am.
13:17A jak si臋 zrobi艂o gor膮co,
13:18to powiedzia艂a pani, gdzie jeste艣my.
13:21Nic nie m贸wi艂am.
13:24Nic nie wiedzia艂am.
13:27Kto艣 im musia艂 powiedzie膰.
13:34No i widzi pan.
13:37Co to si臋 w艂a艣ciwie sta艂o?
13:40Mia艂 randk臋 z dziewczyn膮.
13:41Zamkn臋li si臋 w sk艂adziku,
13:42a jej matka ich nakry艂a.
13:45Prosz臋 si臋 na niego nie gniewa膰.
13:46On sam nie wie, co m贸wi.
13:48Ja si臋 nie gniewam.
13:50Ale troch臋 mi przykro.
13:53Mo偶e powinienem z nim porozmawia膰.
13:57Co pan mu mo偶e powiedzie膰?
14:01Nie wiem.
14:04Chcia艂bym jako艣 pani pom贸c.
14:05Dzi臋kuj臋.
14:08Co dzisiaj kupujemy?
14:11Co艣 na kolacj臋 i na 艣niadanie.
14:16Kolacja b臋dzie na zimno?
14:18Tak.
14:21Chce pan, 偶ebym wybra艂a sama?
14:23Bardzo prosz臋.
14:24Chce pan kaziehen.
14:26Tak, z Aczyka.
14:27Nie znam.
14:33Jezcze pan.
14:33Muzyka
15:03Misia?
15:17Cze艣膰. Dobry wiecz贸r.
15:19Dobry wiecz贸r.
15:20Za chwil臋 przyjd臋, dobrze?
15:22Nie przedstawisz nas?
15:25To jest Bohdan, a to moja mama. Mi艂o mi.
15:27Mnie r贸wnie偶.
15:28Nie zaprosisz swojego go艣cia na g贸r臋? Ja ju偶 musz臋 i艣膰.
15:31Szkoda, ale mi艂o mi b臋dzie go艣ci膰 pana u nas.
15:33Mnie te偶.
15:35Mo偶e pojutrze.
15:36Michalina akurat nie idzie na trening.
15:39Dzi臋kuj臋.
15:41艢wietnie. A wi臋c jeste艣my um贸wieni.
15:43Do widzenia.
15:43Do widzenia.
15:43Mi艂y ch艂opiec z tego Bohdana.
16:02Sprawia wra偶enie inteligentnego.
16:05Ty te偶 mu si臋 spodoba艂a艣.
16:25Nie m贸wi si臋 przy jedzeniu.
16:27S艂usznie, Piotrze.
16:28S艂usznie, Piotrze.
16:58Oskarku, co si臋 z tob膮 dzieje?
17:01Musz臋 z tob膮 porozmawia膰.
17:04Podobno mia艂e艣 wczoraj wyst臋p solowy.
17:09呕eby艣 wiedzia艂a.
17:12Ladienka nie przysz艂a dzisiaj do pracy.
17:16呕e te偶 wszystkie lepsze numery zdarzaj膮 si臋 nie na mojej zmianie.
17:20Musz臋 do niej pojecha膰.
17:24Jed藕, a potem wszystko mi opowiesz.
17:29Czy ma pani okr膮g艂e serki?
17:31Nie.
17:32Mo偶e s膮 w samoobs艂udze.
17:34A je艣li ich tam nie b臋dzie, to ma pani pecha.
17:37Nie mog臋 tam pojecha膰 sam.
17:38Musz臋 kogo艣 wzi膮膰 ze sob膮.
17:40Po co?
17:43Ladiena myszka z ojcem, bra膰mi i psami.
17:45Chodzi o to, 偶eby jaka艣 kole偶anka wywo艂a艂a j膮 z domu.
17:49Ja mam by膰 t膮 kole偶ank膮.
17:51Co ci zale偶y?
17:52B臋d臋 ci za to dostarcza艂 towar wprost na Lad臋.
17:56Kiedy si臋 tam wybierasz?
17:58Dzi艣 wiecz贸r.
17:59Dzisiaj wykluczone.
18:02Mam randk臋 ze swoim in偶ynierem.
18:04Przyjedzie now膮 gablot膮.
18:12Bomba!
18:13Ladiena mieszka 40 kilometr贸w od Pragi.
18:16W艂a艣nie si臋 zastanawia艂em, czym tam dojecha膰.
18:19To niemo偶liwe.
18:21Dlaczego?
18:23Nie mamy francuskich ser贸w.
18:24Prosz臋 spr贸bowa膰 ba艂tyckie z艂oto.
18:26Smak ten sam, a cena ni偶sza.
18:27Dlaczego niemo偶liwe?
18:29M贸j in偶ynier jest strasznie wra偶liwy.
18:31Jak zobaczy jej rodzink臋, ten klan sycylijczyk贸w,
18:33to strac臋 parti臋, nad kt贸r膮 pracuj臋 ju偶 od Bo偶ego Narodzenia.
18:40Wiesz, jaka to by艂a koronkowa robota?
18:44Poczekaj z tydzie艅.
18:45Wilda wr贸ci z delegacji.
18:48On wozi w臋giel.
18:49Z nim pojedziemy.
18:55Ca艂y tydzie艅?
18:58Nie wytrzymam.
19:00Przykro mi, ale pomy艣l troch臋 i o mnie.
19:03Mam ju偶 22 lata i w艂a艣ciwie jeszcze si臋 nawet tak naprawd臋 nie ca艂owa艂am.
19:08Tarty chrzan b臋dzie po po艂udniu.
19:12Cze艣膰, Oskarze.
19:15Zdr贸weczko.
19:16Czo艂em, Olu.
19:18Nic z tego nie rozumiem.
19:20艁azi dzisiaj jak skrzy偶a zdj臋ty,
19:22a teraz nagle zachcia艂o mu si臋 wycieczek.
19:24Ladina nie przysz艂a?
19:25Prawdziwy cyr.
19:25Pani matka broni jej dziewictwa przed ca艂ym 艣wiatem.
19:29A podejrzewam, 偶e i przed ni膮 sam膮.
19:31Wczoraj du偶o o nim my艣la艂am.
19:37Teraz bajeruj臋 Zuzann臋.
19:39Ale te偶 na pr贸偶no.
19:41Kto si臋 da na to z艂apa膰?
19:42Szuka kogo艣, kto by pojecha艂 z nim do Ladienki?
19:45Sk膮d pani wie?
19:46Te偶 kiedy艣 szuka艂am kogo艣, kto by przekona艂 moj膮 matk臋,
19:49偶eby si臋 zgodzi艂a na nasz 艣lub.
19:50A teraz obie tego 偶a艂ujecie.
19:55Mo偶e mama, bo ja nie.
19:58Jak to?
19:59Tak fatalnie si臋 wszystko sko艅czy艂o.
20:01Gdybym go nie spotka艂a,
20:02nie prze偶y艂abym kilku pi臋knych lat.
20:04Nie mia艂abym c贸rki, syna
20:05i nie spotka艂abym kilku os贸b,
20:07z kt贸rymi si臋 zaprzyja藕ni艂am.
20:10Niczego nie 偶a艂uj臋.
20:16Oskarze.
20:20Ja niestety nie mam dla pani czasu.
20:25Za to ja mam czas dla pana.
20:28Co pani chce przez to powiedzie膰?
20:30Pojad臋 z panem.
20:31Dok膮d?
20:33O, to jest pytanie.
20:34Do Ladienki.
20:39Naprawd臋 pojedzie pani ze mn膮?
20:40Naprawd臋, ale samochodem nie dysponuj臋.
20:42Ju偶 ja co艣 wykombinuj臋.
20:44Pojedzie pani ze mn膮?
20:46Powa偶nie?
20:46Serio to pani m贸wi?
20:47Powa偶nie, m贸wi臋 to powa偶nie.
20:49Ale dlaczego?
20:51呕eby odkupi膰 swoj膮 win臋.
20:54Rozejrz臋 si臋 za jak膮艣 gablot膮.
20:59Dzie艅 dobry.
21:01Dzie艅 dobry.
21:02S膮 dalsze komplikacje?
21:03Raczej nie.
21:05Zafundowa艂am sobie wycieczk臋.
21:07Do tej dziewczyny?
21:08A on szuka jakiego艣 samochodu.
21:11Prosz臋 mu powiedzie膰, 偶e samoch贸d ju偶 jest.
21:13Rozumie pani?
21:21Rozumiem.
21:24Zawioz臋 was tam.
21:24To jasne jak s艂o艅ce.
21:30A wi臋c umowa stoi.
21:31Dzi臋kuj臋.
21:32Cze艣膰.
21:33Cze艣膰.
21:33Panie Oskarze, znalaz艂 pan?
21:38Na razie trzy tan贸wka, ale szukam dalej.
21:41Pewien pan zaoferowa艂 nam swoj膮 pomoc.
21:43Jaki pan?
21:44W艂a艣nie ten.
21:44Kto to jest?
21:48W艂a艣ciwie nawet nie wiem.
21:50Pani go zna?
21:51Trudno to tak nazwa膰.
21:54To dlaczego chce nas tam zawie艣膰?
21:56Najwa偶niejsze, 偶e ma cztery k贸艂ka.
21:59I nie b臋dzie za to nic 偶膮da艂?
22:03Nie s膮dz臋.
22:05To teraz niewa偶ne.
22:06Dzisiaj da艂bym nawet pi臋膰 tysi臋cy.
22:08Tak si臋 ciesz臋, 偶e sobie pani nawet nie wyobra偶a.
22:15A wie pan, 偶e nawet sobie wyobra偶am?
22:24B臋dziemy musieli otworzy膰 okna, bo przez pomy艂k臋 wyla艂em na siebie ca艂膮 buteleczk臋 wody kolo艅skiej.
22:29Jak jej mamusia mnie pow膮cha, ani chibi poszczuje mnie psami.
22:34Zamierza pan rozmawia膰 z jej rodzink膮?
22:36Oczywi艣cie, 偶e nie, ale cz艂owiek musi by膰 przygotowany na wszystko.
22:40Cz艂owiek musi pocita膰 ze wsi.
22:41To chyba niemo偶liwe.
23:06Czy my naprawd臋 jedziemy?
23:21Jedziemy?
23:22Tak.
23:24Nie powinienem si臋 tak cieszy膰, bo si臋 to jeszcze sko艅czy p艂acze.
23:28Na ladni臋ce si臋 pan nie zawiedzie.
23:30Tego jestem pewien.
23:31A ca艂a reszta jest niewa偶na?
23:33Teraz nic i nikt si臋 dla mnie nie liczy.
23:35Jej rodzina te偶.
23:39Stop!
23:42Co si臋 sta艂o?
23:43Prosz臋 zawr贸ci膰.
23:44Dlaczego?
23:46Zostawi艂em ksi膮偶eczki.
23:47Jakie ksi膮偶eczki?
23:48Trzy ksi膮偶eczki oszcz臋dno艣ciowe, 偶eby wiedzieli, 偶e nie jestem golcem i 偶e potrafi臋 utrzyma膰 rodzin臋.
23:54M贸wi艂 pan, 偶e jej rodzina si臋 nie liczy.
23:56To wcale nie jest takie pewne.
23:57Podobno wcale pana nie obchodz膮.
23:59Tego te偶 nie jestem pewien.
24:01Chcia艂bym wszystko za艂atwi膰 po dobremu.
24:03A je艣li si臋 nie uda, mo偶e to jednak zbyteczne?
24:0628 tysi臋cy to ma by膰 zbyteczne?
24:09艁adna suma.
24:11Zawracamy?
24:12Bardzo prosz臋.
24:15Dzi臋kuj臋 panu.
24:16Prosz臋 zgasi膰 艣wiat艂a, to ten dom.
24:39Ko艂o wielkiego orzecha, to tu.
24:48Troch臋 ciemno.
24:50Przed domem si臋 艣wieci.
24:53Podejd藕my bli偶ej, spr贸buj臋 si臋 zorientowa膰.
24:55Nie boi si臋 pani?
24:56Chyba mnie nie zjedz膮, ale dla pewno艣ci niech pan podjedzie jeszcze bli偶ej.
25:01Gdyby co艣, prosz臋 zagwizda膰.
25:02Zjawi臋 si臋 jak fantomas.
25:03Prosz臋.
25:31Prosz臋.
25:32Dobry wiecz贸r, Ladienko.
25:37Dobry wiecz贸r.
25:38To pani?
25:40Jeste艣 w domu sama?
25:42Tak.
25:43Pojechali po kafelki.
25:46Robimy 艂azienk臋.
25:48Jestem w towarzystwie.
25:50Mog膮 wej艣膰?
25:51Chyba tak.
25:52Sama nie wiem.
25:53Lad!
25:56Gdzie on jest?
25:58Przed domem.
25:59W艂a艣nie pisa艂am do niego list.
26:04Oddam mu go osobi艣cie.
26:06W艂a艣nie, prosz臋 was.
26:07Prosz臋 pani.
26:11I co ja mam teraz robi膰?
26:15Kochasz go?
26:19Bardzo?
26:19Zdziwi si臋 pani, ale on jest moim pierwszym ch艂opcem.
26:27A co w tym dziwnego?
26:32Bo ja mam ju偶 22 lata.
26:33G艂uptasie.
26:38I to jest w艂a艣nie pi臋kne.
26:40Pami臋taj, nie wypu艣膰 go z r膮k.
26:42Ale rodzice si臋 nie zgadzaj膮.
26:44Oskar b臋dzie twoim m臋偶em, a nie twojej mamy.
26:47Prawda?
26:48Wszystko jest takie skomplikowane.
26:50To prawda i tak b臋dzie zawsze.
26:54Zaraz go tu przy艣l臋.
26:55Co pani tam robi艂a tyle czasu?
27:12Za艂atwia艂am panu wiz臋 wjazdow膮.
27:14Jak to wiz臋?
27:15Raczcie wst膮pi膰 w te progi, rycerzu.
27:17Nie wyrzuc膮 mnie?
27:18Ladjena jest w domu sama.
27:20Naprawd臋?
27:21No to lec臋.
27:23Poczekajcie na mnie, dobrze?
27:24Poczekajcie na mnie, o!
27:30Ona te偶 go kocha?
27:33I to jak?
27:37Na tyle mocno, 偶eby nie ba膰 si臋 k艂opot贸w?
27:42Tego chyba jeszcze nie wie.
27:45A powinna.
27:49Ta mi艂o艣膰 troch臋 przerasta jej si艂y.
27:51Co艣 ju偶 chyba wie o sobie.
27:56Czy cz艂owiek mo偶e wiedzie膰, 偶e wie o sobie wszystko?
28:01W ko艅cu ona nie decyduje wy艂膮cznie o sobie.
28:05Przede wszystkim o sobie.
28:07Je艣li cz艂owiek nie jest sam, to decyduj膮c o sobie, decyduje i o innych.
28:13Rozumiem.
28:14Co pan rozumie?
28:15呕e o innych o wiele 艂atwiej decydowa膰.
28:21Ka偶dy powinien o tym pami臋ta膰.
28:24Ale przecie偶 cz艂owiek prawie zawsze wie, kogo ma omija膰.
28:28Kogo si臋 wystrzega膰.
28:30A za kim i艣膰 jak za 艣wiat艂em we mgle.
28:32Zmie艣cimy si臋?
28:42Oboje?
28:43Postanowili艣my uciec z domu.
28:46Prosz臋 nam wybaczy膰, pani Anno.
28:48A c贸偶, znowu takiego mia艂abym wam wybacza膰.
28:52Rodzice wr贸cili.
28:53Dlaczego tu tak ciemno?
29:18Gdzie si臋 ta dziewucha znowu zawieruszy艂a?
29:21Ladienko!
29:21Ladienko!
29:24Gaz do dechy!
29:25Tym gruchotem na pewno nas nie dogoni膮.
29:51Prosz臋 was, zastawcie was!
30:05Prosz臋 zatrzyma膰.
30:06Zastawcie was!
30:06Sta膰!
30:08Bardzo prosz臋.
30:09Jak si臋 to otwiera?
30:10Jak si臋 to otwiera?
30:11Jak si臋 to otwiera?
30:14Ladienko!
30:15Nie gniewaj si臋.
30:18Mama mnie szuka.
30:21Dok膮d idziesz?
30:22Mo偶emy jecha膰.
30:42Niech.
30:42Bo偶臋 zatrzyma膰.
30:42Ale strata.
30:43Bo偶臋 zatrzyma膰.
30:45Niech.
30:46Bo偶臋 zatrzyma膰.
30:46Bo偶臋 zatrzyma膰.
30:48Muzyka
31:17Nie jest tak, jak my艣lisz.
31:19Ladynka nic tu nie zawini艂a.
31:21Ile si臋 panu nale偶y?
31:22Mnie nic.
31:26Serdecznie panu dzi臋kuj臋.
31:29Dobranoc.
31:30Dobranoc.
31:31Dobranoc.
31:46Sko艅czy艂o si臋 raczej smutno.
31:48呕al mi go.
31:54A jej nie?
31:57Jej te偶.
31:59Wiem, przem贸wi艂a przeze mnie baba.
32:03Czy pani te偶 to si臋 czasem zdarza?
32:06Co?
32:08呕e podejmuje pani decyzj臋, a potem z niej rezygnuje.
32:10Dlaczego pan pyta?
32:14Bo chcia艂bym pani膮 pyta膰 bez przerwy.
32:17O co?
32:17O wszystko.
32:20Prosz臋 tego nie robi膰.
32:22Odwiezie mnie pan do domu?
32:24Musi pani ju偶 wraca膰?
32:26Czy to ma by膰 pocz膮tek wypytywania?
32:29To wypytywanie nie ma pocz膮tku ani ko艅ca.
32:32Czy naprawd臋 musi pani ju偶 wraca膰?
32:34Czy to ma by膰?
33:04Czy to ma by膰?
33:07Czy to ma by膰?
33:07Czy to ma by膰?
33:08Czy to ma by膰?
33:11Czy to ma by膰?
33:12Nie?
33:12Nie.
33:12No.
33:13Nie sobie si臋 przyzn膮艂 jeszcze na to traktujemy mi艣two.
33:14No.
33:15Nie bym i mnie nie odpo艣p眉膰.
33:16Nie.
33:17KONIEC
33:47Cze艣膰, Michasiu. Czo艂em.
33:53Piotro艣 艣pi? Chyba tak.
33:57Co ogl膮dasz?
33:59Sztuk臋. O kobiecie, kt贸ra jest zawsze sama w domu.
34:03Jej m膮偶 wiecznie przesiaduje w fabryce, chocia偶 tego nikt od niego nie wymaga.
34:07To ca艂a tre艣膰? Prawie.
34:15A jak wasza sprawa?
34:17殴le. Oskar chcia艂, 偶eby LaDiana uciek艂a z domu, a ona si臋 przestraszy艂a.
34:24Wr贸cili艣cie sami?
34:27Tak.
34:29We dwoje?
34:31My dwoje i kierowca, to znaczy w艂a艣ciciel samochodu.
34:37To znajomy Oskara?
34:40Nie.
34:42Tw贸j znajomy?
34:43Tak jakby.
34:49Znam go.
34:50Znam go?
34:52Nie.
34:54Tata go zna?
34:57Te偶 nie.
34:58Gdzie go pozna艂a艣?
35:04W sklepie.
35:08Ile od was wzi膮艂?
35:10Nic.
35:13To troch臋 dziwne, prawda?
35:14Nie to dziwne?
35:16Co masz na my艣li?
35:22Po prostu zrozumia艂am, dlaczego by艂a艣 taka mi艂a dla Bohdana.
35:25Oskarku, opowiedz, jak ci si臋 uda艂o.
35:42Sp艂ywaj, Zalad臋.
35:48Wiem, 偶e jeste艣 na mnie w艣ciek艂y, ale czy wiesz, ile si臋 napracowa艂am, zanim ten m贸j in偶ynier wreszcie wydusi艂 z siebie o艣wiadczyny?
35:58Powiedz chocia偶, czy si臋 z ni膮 widzia艂e艣?
36:01Jeszcze s艂owo, a ci臋 rozerw臋.
36:03Prosz臋 nic nie opowiada膰.
36:11O Ladiance?
36:13I o wczorajszym wieczorze.
36:16Oczywi艣cie, ale...
36:18Nie chc臋 ju偶 o tym s艂ysze膰.
36:24Niczego si臋 od niego nie dowiedzia艂am.
36:26Umr臋 z ciekawo艣ci.
36:28Oskar jest zupe艂nie za艂amany.
36:30Dosta艂 kosza?
36:32Klienci czekaj膮.
36:33Wyrzuci艂a go?
36:34Obs艂u偶 klient贸w.
36:36Zlinczowali go.
36:38Oli, no prosz臋 ci臋.
36:39Ja tak 艂atwo nie rezygnuj臋.
36:41Musz臋 to wiedzie膰.
36:41Kiedy艣 naprawd臋 przywi膮偶e ci臋 do Ladi za nog臋.
36:44Chce pan sp臋ta膰 najpi臋kniejsze nogi 艣wiata?
36:51S艂ucham.
36:52Dwadzie艣cia dekoamentalera.
36:54Dwadzie艣cia dekoamentalera.
36:57Dwa kawa艂ki ki艂basy.
37:03Dwadzie艣cia deko sa艂atki w艂oskiej.
37:08S艂ucham?
37:19Kompot ananasowy.
37:21A kie艂basa?
37:22Niech b臋dzie.
37:23Prosz臋 bardzo, to wszystko.
37:36Jeszcze sa艂atka.
37:36I krem Budapeszty艅ski.
37:4366,50.
37:45Kontrola handlowa.
37:47Prosz臋 w艂o偶y膰 to do koszyka i sprawdzimy wag臋.
37:51Prosz臋 wezwa膰 kierownika.
37:53Sporz膮dzimy protok贸艂.
37:57Zuzanno, zawo艂aj szefa.
38:00Mamy kontrol臋.
38:01Panie kierowniku.
38:07S膮 do wyj膮tki.
38:09Co si臋 dzieje?
38:10Mamy w sklepie kontrol臋.
38:12Gdzie byli?
38:13U pani.
38:17To znaczy u Oliny.
38:27Ci dwoje byli z kontroli handlowej.
38:29Do licha.
38:31Zwa偶y艂a艣 dok艂adnie?
38:33Specjalnie si臋 nie cacka艂a.
38:35Dziewcz臋ta, chod藕cie do mnie.
38:42Ci pa艅stwo s膮 z kontroli handlowej.
38:44Kole偶anka Holubowa, a to kole偶anka Szkarapesowa.
38:50Kt贸ra z nich pa艅stwa obs艂ugiwa艂a?
38:51Ja, Anna, dopiero zacznie zmian臋.
38:55Zaczniemy od kremu budapeszty艅skiego.
39:01Brakuje p贸艂tora deko.
39:05Nieca艂e p贸艂tora deko.
39:07Dok艂adnie p贸艂tora.
39:08Jak to si臋 mog艂o sta膰?
39:11Mo偶e niechc膮cy stukn臋艂am wag臋?
39:14Dalej.
39:18Sa艂atka w艂oska.
39:20Tu z kolei jest o dwa deko wi臋cej.
39:27Zamieszka u Ascara?
39:30Uwa偶aj.
39:31Ja uwa偶am.
39:32Zwa偶y艂a艣 o dwa deko sa艂atki za du偶o.
39:35No widzi pan.
39:35Co mam widzie膰?
39:36呕e nie chcia艂am nikogo oszuka膰.
39:39Mog臋 odej艣膰?
39:41Zostaw.
39:42Nie wchod藕 mi w drog臋.
39:51Wyrzucili mnie z domu.
40:19Zabierzcie te ryby, zanim zaczn膮 艣mierdzie膰.
40:43Do dw贸ch towar贸w cena zosta艂a zawy偶ona, dwa obliczy艂a pani poni偶ej warto艣ci.
40:48Jedna cena zgadza si臋.
40:49Ile w sumie?
40:504,50.
40:56W porz膮dku.
40:58Zadn臋 w porz膮dku.
41:01Przez ciebie mo偶emy dosta膰 na gan臋 od dyrektora.
41:04Jak posz艂o?
41:06Bezb艂臋dnie.
41:07Instytucja jeszcze mi dop艂aci.
41:09Dziwi臋 si臋, 偶e ich nie pozna艂a艣.
41:11Ta kobieta przychodzi艂a tu z 15 lat temu.
41:14Chodzi艂am jeszcze wtedy do przedszkola w przeciwie艅stwie do pani.
41:16Gdzie Ladina?
41:19Nie wiem.
41:20Nie widzia艂 jej pan?
41:22To mnie ju偶 nie interesuje.
41:23Ladienko.
41:32Ladienko.
41:32Przesta艅 p艂aka膰.
41:42On mnie ju偶 nie kocha.
41:44To chwilowe.
41:48Zobaczysz.
41:49Jeszcze wszystko przemy艣li.
41:50On przesta艂 mnie ju偶 kocha膰 na zawsze.
41:52Uciek艂a艣 z domu?
42:00Mama powiedzia艂a mi, 偶e si臋 na mnie gniewa.
42:02呕e si臋 do niej uprzedzi艂am i 偶e nie chce mnie wi臋cej widzie膰.
42:09Masz gdzie spa膰?
42:14Kiedy wesele?
42:15Ten nic po艅cie rzuci艂?
42:21Ja bym mu si臋 dobra艂a do sk贸ry.
42:27Panie kierowniku.
42:29Chwileczk臋.
42:31Dobrze, 偶e jeste艣.
42:32Taki wstyd.
42:33Co ty sobie wyobra偶asz?
42:34Mniejsza o to.
42:35S膮 wa偶niejsze sprawy.
42:37Dziewczyna si臋 za艂ama艂a nerwowo, a mnie pan prawi kazania.
42:40Kto?
42:40Ladienka, bo on jej nie kocha.
42:42Niech pan to za艂atwi.
42:46Z kim?
42:47Z Oskarem.
42:49Najpro艣ciej by艂oby wyda膰 polecenie s艂u偶bowe.
42:51Tego ju偶 za wiele.
42:52Nie jestem sfatk膮.
42:53Co ty sobie wyobra偶asz?
42:55W takim razie mo偶e zwi膮zki albo organizacja m艂odzie偶owa.
42:58Niech sami zdecyduj膮.
43:02Tylko tego brakowa艂o.
43:04Oskarku, mam z tob膮 do pom贸wienia.
43:07A ja z tob膮 nie.
43:10Tak 艂atwo mnie nie sp艂awisz, koteczku.
43:22Co z ni膮?
43:25Beczy i tyle.
43:28Mo偶e powinienem poszuka膰 jej innej pracy.
43:32Najpierw porozmawiam z Oskarem.
43:34Musi pani zam贸wi膰 kolejk臋.
43:36Teraz jest z nim Olimna.
43:37Natychmiast p贸jdziesz do niej albo porozmawiamy inaczej.
43:40Nie wysilaj si臋.
43:41Je艣li nie p贸jdziesz, to wszystkie nasze dziewczyny wypowiedz膮 ci wojn臋.
43:46Prosz臋 bardzo.
43:47To wy mnie potrzebujecie, a nie ja was.
43:49W takim razie 偶ycz臋 ci, 偶eby twoja przysz艂a nie by艂a najlepsz膮 dziewczyn膮 ze wszystkich, jakie tu s膮,
43:54ale co najmniej tak膮 wied藕m膮 jak ja i pomiata艂a tob膮 jak brudn膮 szmat膮.
43:58Wyno艣 si臋 st膮d z 艂aski swojej.
43:59Taka pokraka jak ty, z nohalem jak og贸rek, powinien si臋 cieszy膰, 偶e mu si臋 trafi艂a taka dziewczyna.
44:04Lada dzie艅 zaczniesz 艂ysie膰 i nosi膰 okulary, durniu jeden.
44:09Wtedy b臋d臋 mia艂 szans臋 nawet u ciebie.
44:11Nast臋pna or臋downiczka.
44:16Nic podobnego.
44:17Ani mi to w g艂owie.
44:19Wczoraj ty potrzebowa艂e艣 pomocy, a dzisiaj potrzebuj臋 jej Lodiena.
44:23Przys艂a艂a pani膮?
44:23Nie.
44:24Nigdy by tego nie zrobi艂a.
44:25To prawda.
44:26Gdyby jej nie wyrzucili z domu, to by tu w og贸le nie przysz艂a.
44:32Dzisiaj mo偶e nie, ale jutro kto wie, jeste艣 z艂y, 偶e wczoraj wszystko popsu艂a?
44:35No w艂a艣nie.
44:35No jasne, teraz wszystko stracone.
44:37Nic si臋 nie sta艂o.
44:38Za jaki艣 czas znajdziesz sobie inn膮 dziewczyn臋, ona innego ch艂opca i b臋dzie spok贸j.
44:42Tak, ale s膮 sprawy wa偶niejsze.
44:45Co?
44:46Powiniene艣 si臋 z ni膮 rozsta膰 jak doros艂y m臋偶czyzna, a nie jak smarkacz.
44:50Jak to?
44:51Powiniene艣 jej powiedzie膰, dlaczego si臋 z ni膮 rozstajesz, 偶e nie masz do niej 偶alu i 偶e 偶yczysz jej szcz臋艣cia.
45:21KONIEC
45:51KONIEC
46:21KONIEC
46:22KONIEC
46:23KONIEC
46:25KONIEC
46:26KONIEC
46:27KONIEC
46:27KONIEC
46:37KONIEC
46:39KONIEC
46:41KONIEC
46:42Ju偶 idziesz?
46:48Daj, pomog臋 ci.
46:49鏂糼a偶
46:50Za chwil臋 przyjedzie samoch贸d z cukierni.
46:59Zawioz膮 ci臋, gdzie b臋dziesz chcia艂a.
47:01Nie zgodz膮 si臋.
47:03Dlaczego?
47:04Zrobi膮 to dla mnie.
47:05Maj膮 w stosunku do mnie zobowi膮zania.
47:08Zabierz wreszcie te butelki, bo nie mam si臋 gdzie ruszy膰.
47:14Musz臋 ju偶 i艣膰.
47:18Rozumiem.
47:20Chcia艂bym ci jeszcze powiedzie膰,
47:33偶e 偶egnam si臋 z tob膮,
47:35偶e mi smutno
47:36i 偶e to, co wczoraj zrobi艂a艣, by艂o okropne.
47:39Ja te偶 tak uwa偶am.
47:41Nie powinna艣 by艂a.
47:45Masz racj臋.
47:47Poczu艂em si臋 jak kopni臋ty pies.
47:49Przez ca艂膮 noc o tym my艣la艂am.
47:53To sobie to ubiera艂a.
47:57Ale gdyby ci臋 mama nie wygna艂a, nigdy by艣 do mnie nie przysz艂a.
48:03Wygoni艂a mnie dopiero wtedy, kiedy jej powiedzia艂am,
48:05偶e i tak do ciebie pojad臋.
48:10Mog艂a艣 to sobie wymy艣li膰 przed chwil膮.
48:12Owszem.
48:17Przecie偶 teraz ju偶 nie mog臋 ci wierzy膰.
48:20Wiem, 偶e nie mo偶esz.
48:24Przynajmniej pr贸buj si臋 jako艣 broni膰.
48:26Kiedy ty zawsze masz racj臋.
48:30Ale je艣li to prawda, co powiedzia艂a艣,
48:32to znaczy, 偶e jej nie mam.
48:35Nie masz.
48:38Ale z drugiej strony nie wyrzuci艂aby ci臋 z domu,
48:41gdyby艣 tego nie powiedzia艂a.
48:42Przecie偶 to nonsens.
48:44To nonsens.
48:45Co teraz zrobimy?
48:53Nie wiem.
48:56Przyjechali z cukierni.
48:57Daj spok贸j, za chwil臋 przyjad膮 jeszcze z piekarni,
49:00rze藕ni, a my musimy za艂atwi膰 nasze sprawy.
49:02A przecie偶 to musimy do Rzeszy.
49:05No.
49:05Wie Pani, kogo widzia艂am na zapleczu?
49:20Kogo?
49:21Ladie i Oskara.
49:22Rozmawiaj膮 jak gdyby nigdy nic.
49:26A czy co艣 si臋 sta艂o?
49:35A czy co艣 si臋 sta艂o?
50:05Dzi臋kuj臋, to by艂o bardzo smaczne.
50:21Teraz pewnie powinnam powiedzie膰,
50:23偶e to dzie艂o naszej Michasi.
50:25Ale偶 sk膮d?
50:26Nie umiem i nie lubi臋 gotowa膰.
50:28Tylko na razie.
50:29Przepraszam.
50:31I nigdy nie b臋d臋 umia艂a.
50:32To zabiera czas, kt贸ry mog臋 zu偶y膰 na wa偶niejsze rzeczy.
50:35Co teraz chcecie robi膰?
50:42Nie wiem.
50:44B臋dziemy si臋 uczy膰 fizyki.
50:46Tak, tak, fizyki.
50:47Fizyku, no.
50:50No to biegnijcie.
50:51Ale najpierw zagramy w rajd.
50:54Znowu?
50:55Dzisiaj nie grali艣my jeszcze ani razu.
50:57Tylko raz.
50:59Nie przeszkadzaj ludziom pracy.
51:00Co to jest ten rajd?
51:02Taka gra, co艣 w rodzaju cz艂owieku.
51:03Nie irytuj si臋.
51:04Ale lepsze.
51:05Okropno艣膰.
51:06Mamo, zagraj ze mn膮.
51:09Dobrze, zagrajcie z nami.
51:10Chod藕 raz.
51:11Ja te偶.
51:15To trzeba zdj膮膰 obr贸s.
51:17Rozstawi膰 st贸艂 i mo偶na gra膰.
51:20Rozstawi膰 st贸艂.
51:20St贸艂.
51:21A ile?
51:39Pewnie mi nied艂ugo powiesz, 偶e chcesz od nas odej艣膰,
51:43偶e i tak kiedy艣 b臋dziemy musia艂y si臋 rozsta膰.
51:45Nigdzie nie chc臋 odchodzi膰.
51:52M贸wisz tak teraz, a potem?
51:56Ani teraz, ani potem.
52:03Mam 60, tak?
52:06Bior臋 swoje 60.
52:09Tak, twoje 60.
52:11Ja sko艅czy艂em.
52:12Dobrze.
52:12A kto teraz rzuca?
52:16Mama.
52:42Muzyka
52:46KONIEC
53:16KONIEC
53:46KONIEC
54:16KONIEC
Be the first to comment