- 6 months ago
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Telewizja Czechosłowacka przedstawia serial
00:05Arabela
00:09Pan Majer, który opowiada w telewizji bajki dla dzieci, przeżywa niezwykłą przygodę.
00:17Będąc w krainie bajek, zastrzeli gadającego wilka.
00:20Za ten czyn odpowiedzialny jest Rumburak, czarodziej drugiej klasy, którego królowa surowo ukaże.
00:26Szukając zemsty, Rumburak odkryje zapomniane zamczysko pełne czarodziejskich mosy.
00:33Dzięki nim odzyskuje swą potęgę i zamienia królową w gołębicę.
00:37Jej miejsce zajmuje Baba Yaga.
00:39Za pomocą własnego studia telewizyjnego, zapożyczonej postaci pana Majera
00:44oraz niewiarygodnie pogmatwanych bajek, planuje przywieźć baśniowe królestwo do zguby.
00:50W odpowiedniej chwili zamierza zdobyć nie tylko tron, ale również rękę królewne Arabeli, o której od dawna marzy.
00:57Odcinek trzeci. Petr i królewna. Reżyseria Waslaw Worliczek.
01:05Sama widziałaś. Będziesz musiała zjeść i babcię i gajowego.
01:09Ani mi się sni.
01:12Skoro udało się to zwykłemu wilkowi.
01:15Ile pan waży?
01:1790 kilo.
01:17A babcia o cenę mniej 50, co razem daje 140 kilo.
01:23Wasza wysokość dałby pan radę za jednym posiedzeniem zjeść tyle mięsa?
01:28A ociosanek?
01:30Potrafił zjeść cały powóz wraz z końmi.
01:32Więc go tu zaproście.
01:33On ma swoją bajkę, a ty swoją.
01:37Od dzisiaj miliony dzieci wiedzą, że czerwony kapturek połknął babcie i gajowego.
01:44Od dzisiaj musisz właśnie tak postępować i nie rób zamieszania.
01:48Już do tego doszło.
01:52Mam pomysł, jak to wszystko uporządkować.
01:54Pan Vigo odwiedzi pana Majera.
01:56Wyjaśni mu, co się stało.
01:57On na pewno wszystko naprawi.
01:59Nie zgadzam się.
02:02Świetny pomysł, Arabelo.
02:05Panie Vigo.
02:06Miłościwy panie.
02:08Proszę się przygotować.
02:09Rano wyruszacie w drogę.
02:12Według rozkazu, panie.
02:14Mogę też jechać?
02:16Zawsze coś wymyślicie.
02:18A gdzie wlastnie przystanemy?
02:30A gdzie wylądujemy?
02:31W krainie ludzi.
02:35Ostatni raz byłem tam ponad 150 lat temu.
02:38Z powodu niedźwiedzi musiałem lądować na wysokim drzewie.
02:42Jaka jest kraina ludzi?
02:44Co się ubierają?
02:45Ty małeś ale starosti.
02:47Też mi problemy.
02:49A co ciebie interesuje?
02:53Najbardziej interesują mnie ludzie.
02:57Oni o nas wiedzą wszystko.
03:00A my o nich nic.
03:02Właśnie dlatego sprowadziłem psychiatrę.
03:07Czy to, co przeżyłem, można uznać za normalne?
03:12Wszystko da się logicznie wytłumaczyć.
03:13Żyjemy przecież w nowoczesnym świecie.
03:17Oczywiście, że nie był pan w krainie bajek.
03:19To wszystko się panu przyśniło.
03:21A strzelba w moim łóżku?
03:23I te głupoty, które opowiadałem w telewizji?
03:26Do tego nic nie pamiętam?
03:27Zapewne to niedobór wapnia połączony ze stanami halucynacji.
03:35Czy ten chłopak musi tak hałasować?
03:37Ciszej, Honziku.
03:39Trzy razy dziennie po jednej.
03:40A jak coś pana zdenerwuje, proszę wziąć głęboki oddech i odliczać.
03:44Raz, dwa, trzy.
03:46To pana uspokoi.
03:47Gdyby stan się pogorszył, proszę przyjść do mnie do kliniki.
03:50A tabletki mam brać zanim zwariuję, czy dopiero potem?
03:55Będzie dobrze.
03:57No, dobrą noc.
03:57Dobranoc.
04:00Jak? Samopoczucie?
04:02Proszę o rachunek.
04:04Oczywiście, za chwileczkę.
04:06Całą noc nie zmrużyłem oka.
04:08Obok ujadał pies.
04:09To wykluczone.
04:11W naszym hotelu nie ma żadnych psów.
04:1315 po 7.
04:15Obudź gości ze 112.
04:20Wagner, słucham.
04:26Tu służba hotelowa.
04:27Jest 7.15.
04:28Życzę miłego dnia.
04:29Dziękuję.
04:31Tak, rodzinę wstawa.
04:33Rodzinko, wstajemy.
04:36Marcelko?
04:38Jeszcze chwilkę.
04:43Dosyć leniuchowania.
04:50Gdzieś tu były moje pantofle.
04:53Może są w szafie.
05:00Tu też nie ma.
05:12Przecież stoją.
05:13Patrzysz i nie widzisz.
05:14Jak długo można się czekać?
05:22Dzień dobry.
05:24Dobry dzień.
05:25Młóżmy uklizować?
05:25Dobry dzień.
05:26Mogę posprzątać?
05:27Oczywiście.
05:28Wrócimy po południu.
05:29Do widzenia.
05:36Proszę, królewna.
05:38Mówił pan, że wylądujemy na wysokim drzewie.
05:40Owszem.
05:41Z powodu niedźwiedzi.
05:44Jesteśmy wprawdzie wysoko, lecz...
05:46Pewnie wycięto las i zbudowano ten dom.
05:49Spójrz.
05:54Ksenio, co ty robisz?
05:58Widzieliście, jak byli ubrani.
06:00Przecież nie możemy tak się pokazać.
06:03Masz rację, królewna.
06:05Tu jest pełno ubrań.
06:11Ja nakładam te.
06:14Chwileczkę, mamy przecież pierścień.
06:21Proszę bardzo.
06:22O, przepraszam.
06:37Powiedziano mi, że mogę już sprzątać.
06:40My jesteśmy...
06:41Jesteśmy królewnami, a to czarnoksiężnik Vigo.
06:45Co pani wygaduje?
06:46Pani nie ma co dzielać.
06:48Panie Janeczek!
06:49Panie Janeczek?
06:50Królewny, do mnie.
06:51Panie Janeczek!
06:53Panie Janeczek!
06:54Panie Janeczek!
06:58Skąd tu się wzięły?
07:00Dziękuję i do widzenia.
07:10No i proszę, u nas nie ma żadnych psów.
07:14Następnym razem ulokuję tu mojego owczarka,
07:16a sam pójdę gdzie indziej.
07:18Królewno, nie możemy od razu zdradzać, kim jesteśmy.
07:21Bardzo mi się tu podoba.
07:24Spójrzcie na tę wodę.
07:27U nas jest czysta.
07:30A tutaj pływa tyle pięknych rzeczy.
07:33Nie traćmy czasu.
07:35Idźcie sami, ja posłucham jak śpiewają ci młodzi ludzie.
07:39Ależ królewno.
07:41Nie ruszę się stąd ani na krok.
07:43Poczekam aż wróci cię.
07:44Jesteś głupia.
07:45Tu nic nie zobaczysz.
07:47Idziemy, panie Vigo.
07:50Zostawię dla pewności pierścień.
07:53Spotkamy się tu w południe.
07:55Do widzenia.
07:57Królewno, proszę zaczekać.
07:59Czy mogę o coś zapytać, piękne młodzieńcze?
08:22No, proszę.
08:26Słucham.
08:28Byłbyś tak łaskaw i powiedział mi, jak nazywa się instrument, na którym grają ci młodzi, uśmiechnięci ludzie?
08:34No, to był kocioł parowy, młoda damo.
08:43Nie poznałaś?
08:45Coś, patrz, ty to nie poznala?
08:48Kocioł parowy?
08:51Ma piękny dźwięk.
08:54Urwałaś się chyba z wariatkowa.
08:57To jakieś seminarium dla szlachcianek?
08:591-0 dla ciebie.
09:06Siadaj, pewnie cię to zmęczyło.
09:17Proszę zobaczyć.
09:19Same powozy bez koni.
09:22Jaki smród.
09:24Jest w tym coś upojnego.
09:29Niech pan spojrzy, to chyba ta słynna wieża Babel.
09:34To jest sileństwo.
09:36To naprawdę istne szaleństwo.
09:40To są te skrzynki.
09:42Tam bydli pan Majer.
09:42To chyba są te skrzynki, tam mieszka pan Majer.
09:45Znaleźliśmy dość szybko.
09:49Dobry człowieku, czy mieszka tu pan Majer, ten, który opowiada bajki dla dzieci?
09:54W telewizji pochadki?
09:56Tutaj skąd znowu?
09:59Musicie iść do telewizji prosto i w lewo.
10:01Dziękuję.
10:04Co pan tu właściwie robi?
10:09Czyta pan księgi?
10:11Przestań mówić do mnie na pan.
10:13I powiedz w końcu, kim jesteś.
10:17Nie przestoi odpowiadać damie pytaniem.
10:19Za chwilę idę na egzamin.
10:24Powtarzam sobie.
10:26A co masz na ręku?
10:28Zegar?
10:29Taki malutki?
10:34Naprawdę jesteś stuknięta?
10:36Skąd się wzięłaś?
10:40Nie mogę tego zdradzić, ale przybywam z krainy, która istnieje tylko po to, by nieść dzieciom radość.
10:49Jestem czerwony kapturek i cię zjemę.
11:00Przepraszam, ale on wczoraj oglądał tę nową bajkę w telewizji.
11:04Tak nie można.
11:07Mam chyba wstrząs mózgu.
11:09A za chwilę egzamin.
11:11Pójdę z tobą.
11:12Ja ci pomogę.
11:13Pomogę ci.
11:17Masz koronę?
11:18Masz koronę?
11:19Nie mam.
11:20Nie.
11:33Dzielej, jesteś ostatni.
11:34Szybko, jesteś ostatni.
11:36Zrzucił 12 osób.
11:37Przygotuj się na najgorsze.
11:39Patrzcie, Petr ma dziewczynę?
11:46To mnie podrż.
11:47A niech mnie.
11:50Petr Majer?
11:53Drż mi palce.
11:54Trzymaj kciuki.
11:56Człowiecze, gdzie se ląda?
11:56Gdzie pan się podziewał?
11:57Obróbka sygnału.
12:23Proszę nam coś powiedzieć.
12:24O korekcji przesunięcia fazowego.
12:32Charakterystyki częstotliwościowe.
12:37A właściwie...
12:41Korekcja przesunięcia fazowego.
12:45Idzie to panu jak krew z nosa.
12:48Słucham dalej.
13:04Przy częstotliwości aż do około 200-300 kHz.
13:09Charakterystyki częstotliwościowe przesunięć fazowych.
13:13W kablach koaksjalnych są bardzo strone.
13:17Kto tu podpowiada?
13:18Nikogo tu nie ma.
13:23Słucham dalej.
13:29Ponieważ te wtórne parametry bardzo wpływają na jakość transmitowanego obrazu,
13:34muszą być dokładnie korygowane.
13:39Dostałem piątkę.
13:51Idę od razu na oddział psychiatrii.
13:57Patrzcie.
13:59On naprawdę z nią chodzi.
14:00To chyba nie jest normalne, żeby mucha mówiła o korekcji przesunięć fazowych.
14:05A czemu by nie?
14:07Chwileczkę. Historyczny moment.
14:09Nie wygłupiasz się.
14:11Złamałeś mi serce.
14:12Idźcie do diabła.
14:20Dziękuję.
14:22Nie ma za co.
14:24Jak właściwie należy to jeść?
14:26Ty to nie znasz.
14:27Nie wiesz?
14:28Nie.
14:30Skończ z tymi żartami i jedz.
14:33Radź te sledować, krásna.
14:34Proszę spojrzeć, piękna damo.
14:35A jest to?
14:38O tak.
14:39Ale.
14:55Ale.
15:00Gdzie je?
15:00Gdzie się podziałam?
15:01Nie poddrž.
15:02Ale numer.
15:03Takiej dziewczyny musisz pilnować, drogi przyjacielu.
15:12Moja siostra zachowuje się wzorowo.
15:15Coś ty wyprawiała, Kseniu.
15:17Bez przerwy coś zbiera.
15:18Tracimy tylko czas.
15:19Przynajmniej coś widziałam, a ty siedzisz tu jak skóra na grzędzie.
15:23Proszę nie siadać.
15:24Spieszymy się.
15:24Nie zastaliśmy pana Majera w telewizji.
15:27Pojedziemy do niego do domu.
15:28Co to jest?
15:30Widulko nasza, jesteś opóźniona.
15:32Chodźmy już.
15:33Jestem głodna jak wilk.
15:38Przy ławce małe dziecko stało i na cały głos krzyczało.
15:42Uczysz się czy nie?
15:43Nic nie słyszę.
15:44Uczę się.
15:45Głośno i od początku.
15:47Przy ławce małe dziecko stało i na cały głos krzyczało.
15:51Żebyś tak choć trochę.
15:53Syna Khtora nie potrafi recytować.
15:55Otwórz, Petrze.
16:03Przyzostaliśmy pana Majera?
16:05Zaraz zawołam tatę.
16:10Wejdźcie, proszę.
16:12Co ty tu robisz?
16:15Wy się znacie?
16:18Ale ten pan ma śmieszne wąsy.
16:20Dzień dobry.
16:24Jestem Teofil Vigo.
16:26Miło mi.
16:29Posłannik jego królewskiej mości, którego nie wymienię z nazwiska.
16:32A to są królewny Ksenia i Arabela.
16:35Miło mi.
16:35My się znamy.
16:37Prosimy.
16:38A więc Arabela i Ksenia.
16:44Chwileczkę, ale...
16:44To przecież...
16:47Przepraszam państwa, ale...
16:50Mam chyba znowu atak.
16:52Raz, dwa, trzy...
16:53Jaki atak?
16:54Nic takiego.
16:56Proszę dalej.
16:56To mój syn, Petr.
16:58My się przecież znamy.
16:59Była ze mną na uczelni, kiedy podpowiadała mi ta mucha.
17:03Jaka znowu mucha?
17:05Potem powiem.
17:05Proszę, tą muchą byłaś Ty królewską?
17:10Proszę wejść.
17:10Co?
17:11Znowu mucha?
17:12Znowu mucha?
17:14Proszę mi wybaczyć.
17:15Pięć, sześć, siedem, osiem.
17:20Tacy wyśmienici goście, a ja nie mam czym państwa poczęstować.
17:25204, 205.
17:28Proszę coś przygotować.
17:29Jestem okropnie głodna.
17:30Czy pan to widział?
17:42To niewiarygodne.
17:44Zgadza się, ale bardzo smaczne.
17:46Proszę.
17:49Od chwili, kiedy pan się tu pojawił, dzieją się rzeczy niesamowite, ale bardzo smaczne.
17:53Drogi panie Majer, rzeczy, które nie mieszczą się w głowie, to przede wszystkim pana sprawka.
18:00Jeść pieczonego kurczaka to rzecz normalna, ale kazać niewinnej dziewczynce o imieniu Czerwony Kapturek, zjeść własną babcinę.
18:08Ale to...
18:10Niby ma być normalne?
18:12Po jedzeniu porozmawiamy o tej pańskiej telewizji, a teraz smacznego.
18:16Proszę zadzwonić do Majera.
18:20Nie mam zamiaru ponownie ryzykować.
18:24Przeczytam z nim cały tekst, od A do Z.
18:27Już dzwonię.
18:30Zaraz tam będę.
18:34Przykro mi, ale zaraz muszę iść do studia.
18:37Zapewniam pana jednak, że zrobię wszystko, aby moje bajki były jak należy.
18:42Jego wysokość będzie zadowolony.
18:43Zresztą możecie tu zostać i wszystko obejrzeć.
18:47Prawda, Mausiu?
18:49Kiedy mąż wróci, osobiście go pan pochwali.
18:56Chętnie zostaniemy.
18:58Bardzo mi się tu podoba.
18:59Za chwilę będzie program o modzie na jesień.
19:02Przepraszam na moment.
19:13Przepraszam.
19:14Stop.
19:17Marzenko Cis jest półnutą.
19:19Zagraj to dobrze, bo inaczej pójdę po rózgę.
19:22Nie mamy rózgi, a Marzenka bardziej się skoncentruje.
19:26Przyniosłam pani herbatę.
19:30To męczące zajęcie.
19:32Gdybym wyszła za mąż, rzuciłabym te lekcje muzyki.
19:37To niech pani wyjdzie.
19:40Nie bądź bezczerny.
19:41Tak.
19:44Proszę, od początku.
19:47Prz, mi, dru, ha!
19:58Myślałem, że jesteś...
20:00normalną dziewczyną, która tylko się wygłupia.
20:04Gdybym wiedział, kim pani jest,
20:07wydawało mi się, że jesteśmy na ty.
20:08Oczywiście, przepraszam.
20:12Nic się nie stało.
20:17Wręcz, przeciwnie.
20:20Myślę, że jednak coś się stało.
20:23Że się stało nieco...
20:25nieco...
20:27strasznie krásne.
20:29Coś bardzo pięknego, prawda?
20:32Ja jsem si w ogóle nie wszymył, że jesteś tak ryska.
20:34Trasznie w ogóle nie zauważyłem, że jesteś tak piękna.
20:37Aż teď?
20:39Dopiero teraz.
20:42Ty si była opravdu ta mocha?
20:43Naprawdę byłaś tą muchą?
20:45Kto właśnie jesteś?
20:50Kim właściwie jesteś?
20:56Arabella.
21:01Wiesz?
21:03Wiesz?
21:04Ja jsem...
21:06Ja nigdy nikogo tak.
21:07Nigdy nikogo tak.
21:08Kiedy cię znowu zobaczę?
21:25Chyba nigdy.
21:27Dzisiaj musi się wszystko udać.
21:30Tekst się zgadza.
21:31Plansze również.
21:35No, widzi pan.
21:36Nic złego się nie wydarzy.
21:40Zaraz zaczynamy.
21:49Za chwilę się zaczyna.
21:52Już idziemy.
21:54Zać.
21:54Coście tam robili?
22:00A co ci do tego?
22:02Nie widzisz, że się zakochał?
22:04Nawet nie wiem jaka dzisiaj bajka.
22:07Śpiąca królewna.
22:09Nie pchaj się.
22:10Słuchajcie uważnie, żebyście potem w domu mogli opowiedzieć.
22:14Jego wysokość również ogląda.
22:22Drogie dzieci, za chwilę obejrzycie.
22:24Bajkę na dobranoc.
22:25Na dobrą noc.
22:38Królewicz przedzierał się przez cierniste kszeldy.
22:42Kolce raniły mu ręce i twarz.
22:45Odważny królewicz jednak się nie poddawał.
22:47Na razie wszystko jak należy.
22:48Wyważył okute drzwi i wbiegł na sam szczyt wieży, gdzie znalazł śpiącą piękność.
22:59Wbiegł na szczyt wieży, gdzie znalazł śpiącą piękność.
23:03Szybko zerwał z szyi królewny diamentowy naszyjnik i schował go do sakiewki.
23:11Ukradł jej również wszystkie pierścienie, nie zapomniałszy nawet o kolczykach.
23:15Ponieważ wszyscy twardo spali, nikt mu niczym nie przeszkadzał.
23:24Więc przechadzał się po zamkowych komnatach, te i z powrotem.
23:29Co to?
23:30Widzicie to?
23:32Ktoś zakłóca nasze fale.
23:38Zróbcie coś z nim.
23:40Nie da rady, ma silniejszy sygnał.
23:42To przecież ja, jak to możliwe?
23:45Królewicz załadował wszystkie łupy na konie i wrócił do swego kraju.
23:49Nie musiał już nigdy pracować.
23:54Żył długo i szczęśliwie.
23:55A mnie lse dobrze.
24:02Nasz Karel chyba zwariował.
24:10Wasza wysokość.
24:13Spotkało nas coś strasznego.
24:18To na pewno pomoże.
24:26Przyjaciele.
24:28Czuję, że nadchodzi zguba naszego królestwa.
24:32Nie mogę zagwarantować, że to się nie powtórzy.
24:41Co pan proponuje?
24:45Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia.
24:52A biedaczysko Majer?
24:53Co z nim będzie?
24:54To wprawdzie nie jego wina, ale proponuję jednak, aby bajki czytał ktoś inny.
25:02Dobry wieczór.
25:08Dobry wieczór.
25:12Pani Majerowa, proszę się nie gniewać, ale Marzonka już nie będzie oglądać telewizji ani u was, ani w domu.
25:19Idziemy.
25:24Dobranoc.
25:25Panie boskie, Karel, coś ty znowu narobił.
25:31Obiecał pan, że tym razem wszystko będzie jak należy.
25:35Proszę wybaczyć, ale zrobiło mi się słabo.
25:39Rozumie pan coś z tego?
25:41Jest nas dwóch Majerów.
25:43Jak to możliwe?
25:45Nie spełnił pan swojej obietnicy.
25:47Nie czuję się dobrze.
25:49Głowa mi pęka.
25:51Później to pan wyjaśnię.
25:55Weź aspirynek.
25:57Dziękuję.
25:58Później wszystko opowiem.
26:00Idziemy powoli.
26:01Kręci mi się w głowie.
26:04Obiecałem jego wysokości, że zrobię z tym porządek.
26:07Muszę dotrzymać słowa.
26:08Ale jak?
26:12Ale jak?
26:14Tak.
26:15Ano tak.
26:21Co to ma znaczyć?
26:23Jestem psem.
26:26To straszne.
26:29Nie ciągnij mnie.
26:30Puść.
26:34Ludzie, jestem psem.
26:36Co tak patrzycie?
26:37Niech ktoś mi pomoże.
26:41Jestem psem.
26:45Zostaw mnie, Pajdo.
26:48Teraz, na moich oczach.
26:54Tato, coś ty zrobił?
26:56Nic.
26:57Łyknąłem tylko aspirynę.
27:02Pajdo, uspokój się.
27:06Ale numer.
27:07Nasz tata zamienił się w psa.
27:09Żeby po aspirynie?
27:12Zdaje się, że ktoś inny maczał w tym palce.
27:14Arabello.
27:26Hele.
27:32Arabello.
27:32Co się poczynił?
27:40I co my teraz zrobimy?
27:42Zdję się, że ktoś z nami.
27:47Muzyka
28:17Muzyka
28:47Muzyka
Comments