Skip to playerSkip to main content
  • 2 weeks ago
M jak miłość - odcinek 1933 - Poniedziałek 12 MAJA 2026 - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc Przyjaciółki 315 Na dobre i na złe Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość M jak miłość
Transcript
00:00Czujność, nie dzwoń do mnie, odezwę się Paulina.
00:02Paulina otwiera nowy rozdział walki o lepsze życie.
00:07Czym zaskoczy męża?
00:44To jest ta dziennikarka, ta Aldona?
00:49Tak.
00:51Jabłoński ją tak załatwił?
00:55Mhm.
00:59Przepraszam.
01:01Szukałem ładowarki.
01:05Ta sprawa idzie swoim własnym torem i na razie nic więcej nie możemy zrobić. Na razie.
01:10Paulina się nie odzywa. Cisza zupełna, kompletna. Nic.
01:14Ale przecież dzwoniła w zeszłym tygodniu do kontra.
01:17Ale do mnie się nie odzywa.
01:19Ale dzwoniła i mówiła, że Jabłoński przełożył wyjazd do Berlina, więc...
01:28Andrzej, czuję się za nią odpowiedzialna, rozumiesz? To ja ją namówiła na to, żeby postadziła się swojemu mężowi, żeby poszła
01:34do sądu, rozumiesz?
01:34A jak załatwi ją tak samo jak tę dziewczynę?
01:36Ja też bardzo jej współczuję.
01:41Ale trzeba do tego podejść strategicznie i popatrzeć na tę sprawę w szerszym kontekście procesu sądowego.
01:48W takim szerszym kontekście, co? Jabłoński jest bandziorem, rozumiesz?
01:51Stać go na to, żeby wynająć sobie najlepszych prawników. Czuję się bezkarny.
01:55Będziecie się boksowali na sali sądowej przez kilka lat. Zabawa w kotka i myszkę.
01:59Jest piątek wieczór.
02:04Mam pewną propozycję.
02:09Zero zamartwiania, zero stresu, kino domowe, wino, deskaserów.
02:18Wezmę prysznic, zaraz wracam.
02:21Dobrze, skoro tak uważasz.
02:27Nie, no dużo roboty. Cały czas w biegu.
02:31A jeszcze od przyszłego semestru chcę się zapisać do sekcji strzeleckiej.
02:36No jakie życie towarzyskie, jak my za miesiąc mamy sesję.
02:39Cały czas zakłowamy.
02:41No, dobra, to trzymaj się, ojciec.
02:44Pozdraw wszystkich. Cześć.
02:48No chrysty, no skąd ja mam to wiedzieć, co?
02:52Wszystko okej?
02:54Nie wiem, Jstyna od rana zasypuje mnie wiadomościami, bo...
02:58Denerwuje się, bo już powinna rodzić, ale...
03:00A co ja mam na to poradzić, niby?
03:02Nie wiem, może jej...
03:04Może jej ten termin źle wyliczy.
03:06Nie wiem, ja się nie znam.
03:07Jutro odbieram swoje nowe pingle.
03:10Gratulacje.
03:11Nie no chłopaki, ja w okularach...
03:14Pilotem nie będziesz.
03:15Taka wada ci w niczym nie przeszkadza.
03:17Chyba, że ci się pogorszy.
03:21Dzięki, stary.
03:23Dla ciebie zawsze można liczyć.
03:26I obyś nie miał racji, bo ja naprawdę barwę się tymi swoimi oczami.
03:40Dalej ci boli?
03:42No boleć nie boli, ale ciągnie mnie strasznie.
03:45A co w ogóle powiedzieli lekarze? Kiedy wrócisz na treningi?
03:48Mam nadzieję, że jak najszybciej.
03:49W poniedziałek mam konsultację, więc się dowiemy.
03:51Ej, a myślicie, że Mati dostanie to wyróżnienie?
03:54W sensie za uratowanie tego chłopca, bo było o tym głośno.
03:58A jak Mati dostanie, to może my też dostaniemy za uratowanie Majki, co Matilda?
04:04Na pewno. Ty na pewno dostaniesz.
04:06Jezu, jak ty panikowałaś.
04:09Ja?
04:09No dziewczyna, ale bez was to ja bym mogła tego nie przeżyć, nie?
04:14No, mogło się skończyć różnie.
04:19Ale na szczęście pojawił się Mostowiak na białym koniu.
04:22I gołymi rękami z kampi nosu wyniósł majeczkę jak z bajki po prostu.
04:27Żyliby długo i szczęśliwie, gdyby przy nogach naszej księżniczki nie pałętał się jakiś palant.
04:33Jesteście beznadziejne.
04:35Nie gadam z wami.
04:37No co?
04:59Tu Paulina Jabłońska.
05:01Zostaw wiadomość.
05:08Kotek, ja pójdę na chwilę pobiegać.
05:11Znaczy do sklepu idę, idę pobiec do sklepu.
05:14Ser kupić muszę.
05:16Zaraz wrócę.
05:21Magda?
05:28No nie przesadzam.
05:29Mieliśmy badania okresowe i z całej kompanii tylko ja mam problemy ze wzrokiem.
05:33Masakra, może od razu powinienem pójść do cywila?
05:35No pewnie, najlepiej jeszcze dzisiaj.
05:38Przyjadę i pomogę ci się spakować.
05:40Chłopie, daj spokój.
05:41Nie ty pierwszy i nie ty ostatni.
05:44Tobie łatwo mówić.
05:45Łatwo? Słuchaj, skoro ja daję radę z jedną łapą, to ty dasz radę w okularach.
05:49Więc weź się w garść i przestań pierniczyć.
05:54No dobra, no.
05:56Dobra.
05:57No, słuchaj młody, sprawa jest.
05:59Robimy jutro parapetówkę.
06:01Wpadniesz?
06:01Jestem już po przeprowadzce, rozpakowaliśmy właśnie z Eweliną ostatnie kartony.
06:06Zjemy coś dobrego, pogadamy, zanim wam się sesja na dobre rozkręci.
06:10Ej, a Majka już na chodzie?
06:12Tak, no. Śmiga jak złote.
06:14No to super, to zabierz całą bandę.
06:17No i weź okulary, pamiętaj.
06:18Tak jest.
06:20No i super, cześć.
06:33Tu Paulina Jabłońska.
06:35Zostaw wiadomość.
06:36Paulina, cześć, to znowu ja.
06:40Przepraszam, że tak wyzwaniam, ale ja naprawdę się odciejłem martwi.
06:42Jestem pod twoim domem i...
06:45Nie wiem, daj mi jakiś znak, sygnał, że przynajmniej, nie wiem, odsłuchałaś tę wiadomość.
06:49Że żyjesz, że...
06:52Na razie, pa.
07:02Zwariowałeś? Wiesz, jak mnie przestraszyłeś?
07:10Co?
07:10Co ty wyprawiasz?
07:13No.
07:18Ona, Paulina, daje mi znak.
07:20To przecież nadanie mi sygnał.
07:25Jedź, jedź, jedź, jedź.
07:35Dobra, ja spadam. Zaczynam sekcję spadochronową.
07:38Okej.
07:39Rozumiem, że reszta jedzie, tak?
07:41Ja muszę zostać w Warszawie, także na mnie i mi liczcie.
07:45Twoja strata.
07:46Ja zrobię zakupy.
07:47Na tort.
07:49Okej, okej.
07:52A jak sytuacja?
07:55Nadal nic się nie dzieje.
07:58Justyna coraz mocniej panikuje, ale podobno takie opóźnienia się zdarzały przy pierwszym dziecku.
08:04Może ja zostanę z tobą?
08:05Nie, no co ty. Po tym wszystkim, co przeszłaś ostatnio?
08:09Jedź, baw się dobrze.
08:11Na pewno?
08:11Na pewno.
08:14Jak nic się nie będzie działo, to do was dojada.
08:16Okej.
08:23Może to było wołanie o pomoc.
08:24Dała ci znać, że żyje, że wszystko z nią okej. To jest najważniejsze.
08:27Nie wiesz tego. Wiesz tylko tyle, że jest zamknięta w domu. Tak?
08:31A co ci napisała na kartce, którą ci wrzuciła do kieszeni?
08:35Że mamy się nie kontaktować, że mamy się nie zbliżać, nie dzwonić.
08:39Ale może to jest moment, żeby policja jednak sama zdecydowała, czy ona jest bezpieczna, czy nie jest.
08:44To było niemądre.
08:46Dobrze, mów sobie co chcesz. Ja po prostu tego tak nie zostawię.
09:07Jezu, masakra.
09:16Boisz się o ustymę?
09:19Po prostu nie, nie śpieszy mi się do tego porodu, wiesz?
09:25Jeszcze musieliby mnie tam reanimować.
09:27Nie no, nie przesadzaj, nie będzie tak źle.
09:30Nie no, Justyna chciałaby, żebym tam z nią był, nie?
09:34Przeciąpę powinna, ale...
09:37To jakoś nie moja bajka, wiesz?
09:42Pogięte jest to wszystko.
09:45Jeszcze ojciec Justyny z tymi swoimi głupimi pomysłami.
09:53Gdyby nie Majka, to...
09:56Gdyby nie Majka, to ja nie wiem, jak bym dał radę.
10:00Takiej drogie jak ona, to nie ma.
10:06O, masz rację.
10:12Doceniam to, że odpuściłeś.
10:16Serio, stary, dziękuję.
10:18To dużo dla mnie znaczy.
10:38Nie możesz się spać?
10:40Nie, ale coś z nogą?
10:45Nie, myślę o Tomku.
10:48I o jego dziecko.
10:59Ona rodzi zaraz, tak?
11:01Tomek?
11:02No.
11:07Ja nie wiem, jak teraz będzie.
11:11Najgorsze jest to, że Tomek też nie.
11:17Czeka go rewolucja, na który nie jest zupełnie gotowy.
11:21A ty jesteś?
11:26Ja wiem, że wy cały czas się zastanawiacie, dlaczego jeszcze z nim jestem, ale...
11:30To nie jest takie proste.
11:33Tomek jest moją pierwszą miłością.
11:35To jest mój pierwszy chłopak.
11:38Myślałam, że skończymy studia i weźmiemy ślub.
11:43Tylko naprawdę bardzo mocno kochałam.
11:47No widzisz, czyli kochałaś.
11:53Ja wiem, że mnie zdradził.
11:56Popełnił błąd.
11:59Wiem, że teraz to pewnie dziwnie zabrzmi, ale...
12:03On mnie trochę zaimponował.
12:06Tomek, jak się teraz zachowuje wobec tej dziewczyny.
12:09Jakoś dojrzale.
12:13Dojrzale?
12:15Majka, on jej zrobił dziecko.
12:17Jak ci zaimponował?
12:20Dobra, ja to po prostu powiem po raz ostatni.
12:24Ludzie się zmieniają.
12:26I uczucia też.
12:28I to jest okej.
12:28Nie ma w tym nic złego.
12:31Tylko może warto się zastanowić, żeby zrobić krok w tył.
12:36I zauważyć to, że na przykład tutaj jest chłopak, któremu naprawdę na tobie zależy.
12:57Co robisz?
13:02Chciałabym kiedyś wrócić do domu i nie zajmować się tym.
13:05No już, nie przesadzaj też, wiesz.
13:08Chciałeś być najlepszym adwokatem w mieście?
13:14Zaczynam tego żałować.
13:16Nie opowiadaj.
13:30Oczekłam.
13:33Swiałam z domu.
13:50Czy Igor...
13:55Czy Igor zrobił ci krzywdę?
13:57Czy on...
14:01Czy on wie, że ty uciekłaś?
14:04Nie mogłam się odezwać wcześniej.
14:07Dopiero dwie godziny temu
14:09Igor wyjechał do Berlina.
14:12Wcześniej nie odstępował mnie na krok.
14:15Pilnował wszystkiego.
14:17Telefonów.
14:19SMS-ów.
14:22Bałam się podłożyć.
14:26Najważniejsze, że jesteś bezpieczna.
14:29Dobrze zrobiłaś.
14:32Zostaniesz na tę jedną noc.
14:33Nie.
14:34To jest najgorsze miejsce, Igor.
14:37Igor, od razu zorientuję się, że jestem tutaj.
14:39Jutro wynajmiemy ci pokój.
14:41Gdzieś w hotelu.
14:43Przecież on się może zorientować, że uciekłam z domu.
14:45Są kamery.
14:50Na pewno jesteś gotowa, żeby zeznawać.
14:54Przeciwko mężowi?
15:00Choćby jutro.
15:04Magda, twój dzisiejszy przyjazd dodał mi siłę.
15:10Odważyłam się zrobić coś, na co wcześniej nie byłoby szans.
15:38I co tam jest?
15:41Wszystko.
15:45Maile,
15:48nagrania,
15:50wyciągi skąd.
15:56Wiedziała to wszystko wcześniej.
15:58Nie.
16:57Wszystko.
17:06KONIEC
17:28KONIEC
17:58Ale za godzinę się widzimy na parkingu
18:00Powiesz ma ty dziewczynę, wiesz
18:02Żeby wiedziały ile mają się szukować
18:06Jasne
18:10Justyna dzwoni
18:15Hej Justyna, co tam?
18:17Halo Tomek
18:18Wody mi odeszły
18:20Czekam na taksówkę, jadę do szpitala
18:22A to teraz, w tej chwili już?
18:25Tak
18:26Przyjedziesz do mnie?
18:29Wiesz co kurde, ja
18:31Słuchaj, nie wiem czy ja dam rady
18:33Bo ja mam takie seminarium dodatkowe dzisiaj akurat
18:35Ale słuchaj, jak coś
18:36To ja jestem pod telefonem, okej?
18:38Tomek, ja nie dam rady sama
18:41Mój tata gdzieś pojechał
18:43A moja przyjaciółka jest chora
18:45Proszę cię, musisz przy mnie być
18:51Dobra, w którym szpitalu rodzisz
18:53Dobra
19:13Cześć
19:18Dzięki, że
19:19Poświęciłeś sobotę
19:20Jasne, słuchaj, no Anitka nie była zadowolona
19:23Ale czego się nie robi dla kumpla, nie?
19:26Dobra, z konkretów
19:28Kawę się napijesz?
19:29Tak, tak, nie było łatwo, ale mamy ustawione spotkanie w prokuraturze
19:33I w świetle twoich materiałów
19:36To właściwie sprawę mamy zamkniętą
19:37Jeszcze dzisiaj wystawiam zanim list skończy
19:39I zatrzymają go jak tylko się tutaj pojawi, więc...
19:43Tak, a jak Paulina?
19:47Jesteś pewien, że złoży dziś zeznania przed prokuratorem?
19:52W jakiej ona jest formie?
19:54Co, nie wycofa się w ostatniej chwili?
20:00Myślę, że jest bardzo zdeterminowana
20:06Siedzą z Magdą w hotelu i czekają na sygnał
20:09Okej
20:13Za godzinę?
20:14Dobrze
20:15Tak, tak, tak, wiem
20:18Dobrze, nie ma problemu
20:19No, pa
20:23Za godzinę mamy być w prokuraturze
20:25To co, zbieramy się?
20:27Ale już?
20:28No
20:29Tak, tak szybko?
20:31Wiem, że chciałam zeznawać, ale nie wiem, czy jestem gotowa
20:35Paulina
20:38Nie będziesz tam sama
20:40Będzie tam Andrzej, będzie Kamil
20:43Będą cię wspierać się
20:45Na mnie też możesz liczyć, ja będę się działa na kortażu, ale...
20:48Ale będę
20:50Nie wiem, czym sobie zasłużyłam, że...
20:53Tak mi pomagacie i wspieracie mnie
20:57Narażasz się z Andrzejem dla mnie na takie niebezpieczeństwo
21:03Może po prostu...
21:06Mam jakiś dług wdzięczności, który muszę gdzieś tam komuś spłacić
21:12Uwierz mi, ja też wiem, co to znaczy
21:15Żyć w strachu o przyszłość, o swoje życie, o...
21:19O rodzinę, o małżeństwo
21:22Zastanawiać się, jak to wszystko będzie dalej wyglądało
21:26A potem...
21:28A potem to mija
21:31Dzisiaj żyję szczęśliwym życiem
21:35Spokojnym, bezpiecznym
21:37U boku cudownego mężczyzny i...
21:42Tobie też tego życzę
21:45A może po prostu cię lubię
21:56No gdzie jest ten Janek? No on się zawsze spóźnia
22:01Ziemno ci?
22:01Bo nie wiedziałam, że będzie taki mróz
22:04No masz
22:05Nie no, co ty?
22:06Masz!
22:07Nie jest aż tak zimno
22:08W związku z tym, to jest specjalnie szelko od babci Basi
22:10Dziękuję
22:12Jezu, co to za przystojnie, jakie dziewna szmustka
22:14Dobra, wyróbcie sobie, okej?
22:16No dotworzę ci
22:17Wyglądasz jak inżynier w sumie
22:19No widzisz, czy nie mają rację
22:21Już tak bardziej...
22:23Inteligentkie
22:24I ty, Brutusie, jeszcze
22:26Przynajmniej mamy pewność, że nasz kierowca będzie dobrze widział
22:29Dobra
22:29Dobra
22:30Poświaliśmy się
22:31Możemy jechać
22:37Spokojnie, spokojnie, Justynko
22:39Będź dobrze
22:41Tak, dokumenty
22:44Dokumentacja medyczna Justyny
22:46O, jesteś
22:48A pan jest oś sen dziecka?
22:50Tak
22:50Dobrze, to proszę ze mną
22:52Będziemy rodzić
23:41Wchodźcie, wchodźcie, śmiało
23:43Witamy u nas w domu
23:45Pięknie
23:46Janek, jakie okulary masz?
23:48Wyglądasz, jakbyś się w nich urodził
23:49Siadajcie, siadajcie, chodźcie
23:52No hej żołnierzu
23:53Cześć Bogna
23:56Super, że jesteś
23:57Ciebie też dobrze widzieć
24:00Coś zrobiłeś z włosami?
24:02Tak, a co, fajnie?
24:04No inaczej
24:05Ale fajnie
24:07O Boże, jesteś pierwszym mężczyzną, który zwrócił na to uwagę
24:11A ja tam zwracam uwagę tylko na swoją żonę
24:13No, bardzo dziękuję
24:14I prawidłowo, prawidłowo
24:29Jeszcze raz wam dziękuję za pomoc, za hotel, za wszystko
24:35Nie, nie, to ja dziękuję, byłaś idealnym świadkiem, spokojnym, rzeczowym
24:40No, musiałaś sobie zasłużyć, Andrzej, rzadko kiedy prawi takie komplementy
24:47Gdybyście chciały zamówić coś do jedzenia, to raczej do pokoju, żeby się nie afiszować
24:51Jasne
24:52Ja lecę, bo musimy jeszcze z Kamilem się zastanowić co dalej
24:56Pa kochanie, tam ci znacie jak wrócę
25:01Wiesz, że jesteś szczęściarą?
25:04Wiem, pomyśl co chcesz zjeść
25:13Tak, znam sprawę i zostały już podjęte odpowiednie kroki
25:18Spokojnie panuję nad sytuacją
25:21Mhm?
25:31Tu Igor, mam sprawę
25:33Jesteś w Polsce?
25:40O, wow, ja nie wiedziałem, że w taką szyfową kuchni jesteś
25:44Kiedy się tego nauczyłaś?
25:45Nie, nie podżeraj mnie
25:46No, muszę spróbować, żebyś nie zrobiła z ciebie pośmiewiska
25:51I co?
25:52Próbuję
25:53Ty dodawałeś soli zamiast cukru?
25:55Jak to słone
25:57Słodkie jest, nie, wychodzisz stąd w rodotę, nie, wychodzisz
26:01Masz krem na policzkę
26:05Idź stąd
26:06Mam szansę, jednak słodkie
26:09Idę
26:16Idę
26:19Chcecie jeszcze?
26:20Trzeba
26:22No
26:22No
26:23No
26:23No
26:28No
26:29Dobra
26:34Coś
26:35No
26:36No
26:37No
26:37No
26:37No
26:38No
26:39No
26:41No
26:44No
26:54Czekaj, jeszcze nie postawiam.
26:56No właśnie.
26:57Dobra, ty teraz przyjecha.
27:03No, tylko powoli, powoli kończymy.
27:06Będzie dobrze.
27:07Ale jeszcze oddech.
27:08Bierzemy oddech.
27:09Tak.
27:10I patrzymy.
27:14Ale super.
27:17Na pewno.
27:19Ale już też sobie dobrze radzi.
27:21Jeszcze tylko kończymy.
27:24Cześć, to Tomasz.
27:26Nie mogę teraz odebrać.
27:27Zostaw wiadomości.
27:29Cześć.
27:30To ja.
27:33Jesteśmy u Michała i...
27:37Jakoś się tak średnio czuję bez ciebie.
27:43Szkoda, że nie mogłeś przyjechać.
27:46To może odezwij się, jak będziesz miał chwilę.
27:50Albo najlepiej do mnie zabierz stąd.
27:52Przyjedź i zabierz.
27:56Dobra, sorry, wygadam jak potłuczona już.
27:59Majka.
28:00Torty czego?
28:01Chodź, bo te szarańcze wszystko zajęło.
28:03No, muszę kończyć.
28:06Ale mam nadzieję, że wszystko okej u ciebie.
28:11Pa.
28:19Kochani, chcielibyśmy znieść toast.
28:22Za nowy dom.
28:23Nowe otwarcie.
28:24Nową żonę.
28:25Janę.
28:26Jeszcze jedna nowa wiadomość.
28:29Nie uwierzycie.
28:32Więc...
28:33Będziesz wujkiem.
28:37Co?
28:38Naprawdę?
28:39Mhm, tak.
28:39No, gratulacje.
28:41No, dziękujemy.
28:43Gratuluję.
28:43No chodź tutaj, się brzytuli.
28:46Słucham na wiadomość.
28:48Gratulacje.
28:49Dzień fajna.
28:54O, wiesz, bywa różnie.
28:56Wielu z moich podopiecznych ma ciężkie doświadczenia życiowe.
29:03Wychodzą z więzienia i nie mają nic.
29:07Także trzeba im pomóc stanąć te nogi, znaleźć pracę.
29:10Najważniejsze, żeby tam już nie wracali, prawda?
29:13A myślisz, że ja będę w stanie tak zacząć wszystko od nowa?
29:17Ty?
29:18Tak.
29:20Na pewno.
29:23Nie pracowałam już wieki.
29:27Igor nie chciał, a ja byłam naiwna.
29:30Co robię wcześniej?
29:32Andrzej wspominała, że byłaś nauczycielką rysunku?
29:35Tak, uczyłam plastyki, ale to było wieki temu.
29:38Potem ukończyłam kilka kursów.
29:40Zaczęłam szkolenie fryzjerskie.
29:43Nawet przez dwa miesiące pracowałam w salonie piękności.
29:47A w międzyczasie ukończyłam kurs płetwonurka.
29:52Nurkomanie i fryzjerstwo?
29:53No, właśnie.
29:54Duży rozstrzał.
29:56Dla pracodawców był to problem.
29:59Chyba żartujesz?
30:00Nie, no proszę cię.
30:01Jesteś po prostu jedyną kobietą, która dobrze wygląda w zderzeniu z wodą morską.
30:05No to...
30:06Nie, nie, nie. To jest twój atut.
30:09Wszechstronność.
30:09I to, że się nie boisz.
30:12Znajdziemy ci coś na pewno.
30:16Szkoda, że nie mógłeś przyjechać.
30:18Bo odezwy się, jak będziesz miał chwilę.
30:21Albo najlepiej do mnie zabierz stąd.
30:23Przyjedź i zabierz.
30:28Co z Justynką?
30:30Przyjechałam, jak tylko się dowiedziałeś.
30:31Już po wszystkim.
30:32Justyna czuje się dobrze, a chłopak jest zdrowy.
30:35Zdrowy?
30:37Dzięki Bogu.
30:39Dzięki, że się nią zajęłaś.
30:41Naprawdę to doceniam.
30:45Będziesz dobrym ojcem.
30:46I mężem synu.
30:55Będź się jej bardzo dzielna.
30:56Lecę.
30:57Jestem przekonana, że to, że złożyłaś dzisiaj zeznanie, a to posunie sprawy do przodu.
31:03Wiem, ale dopiero teraz do mnie dotarło, co zrobiłam i jakie to będzie miało dla mnie konsekwencje.
31:10Zeznania przed sądem, rozwód, a Igor tak łatwo nie odpuści.
31:15Nie będzie miejsca na sentymenty mimo tego, że naprawdę łączyła nas wielka miłość.
31:21Paulina, ja jestem przekonana, że to było prawdziwe uczucie, tylko zastanów się, czy ty byś chciała, żeby tak wyglądało twoje
31:28życie, żebyś się codziennie budziła obok mężczyzny, który cię krzywdzi, który cię traktuje jak własność, który robi tyle złego dookoła,
31:38innym ludziom też.
31:41Ja nie wątpię w to, że on cię darzył prawdziwym uczuciem, tylko że gdzie ty jesteś w tym wszystkim?
31:48Gdzie miałabyś być?
31:50Zostawiam cię z tym.
31:54Pomyśl o sobie.
31:56I zamknij drzwi za mną.
31:59Na klucz.
32:04Powiedziałem wyraźnie.
32:06Najpierw muszę dogadać się z żoną, bez niej nie wyjadę.
32:10Cokolwiek się wydarzy, Paulina jedzie ze mną. Koniec dyskusji.
32:18Dlaczego my się tak wleszemy?
32:20To ja mam prowadzić?
32:31Justynka mi powiedziała, że byłeś z nią cały czas i bardzo ją wspierałeś.
32:35Super.
32:36No, poprosiła mnie, to przyjechałem.
32:39O, cieszę się, że w końcu stanąłeś na wysokości zadania.
32:43To jak? Gotowy zająć się własną rodziną?
32:46Ile razy już o tym rozmawialiśmy, no?
32:48O, bo byłeś wyjątkowo oporny.
32:50Proszę pana, ale pan mnie nie rozumie.
32:51Ja...
32:53Dzisiaj zrobiłem to, co do mnie należało.
32:56Ale...
32:57Generalnie to nic się więcej u mnie nie zmieniło.
32:59Ja naprawdę nie zamierzam prosić Justyny o rękę.
33:04Nic się nie zmieniło.
33:07Tomek, Tomek.
33:09Wszystko ci się zmieniło.
33:10Zresztą niedługo sam zobaczysz.
33:13Idę do Justyny i dzieciaka.
33:22Pewnie wszyscy na nas czekają.
33:25O czym chciałaś pogadać?
33:27No, wiesz...
33:29Ech, Boże, po prostu nie chciałabym, żebyś pomyślał, że ci się narzucą.
33:36Nie narzucasz się.
33:38Na pewno?
33:40Na pewno.
33:42A nawet teraz?
33:44Nawet teraz.
34:09Dzień dobry.
34:12Majka...
34:13Dokąd idziesz?
34:14Idę się przewietrzyć.
34:15Ale wracam za chwilę.
34:17Wszystko ok?
34:17Pizza już gotowa.
34:19No, siadaj do stołu.
34:20Chodźcie.
34:21O, jak pachnie.
34:22Położesz mi?
34:23Iść.
34:28Dzień dobry.
34:33Przepraszam cię, kochanie.
34:34Zagadałyśmy się, ale po prostu...
34:36Jej, co tak ładnie pachnie?
34:39Wow.
34:41Niespodzianka.
34:43A ta niespodzianka jest do jedzenia?
34:46Kolacja zaraz będzie gotowa.
34:48Wej.
34:50No?
34:51No, w międzyczasie...
34:52Nie wiem.
34:53Masaż stóp.
34:55Na co masz ochotę?
34:57Czekaj, muszę się uszczypnąć.
34:59A to gwiazdka w środku roku?
35:03No, w końcu czeka nas wieczór tylko we dwoje.
35:08Jestem szczęściarą, że ciebie mam.
35:10A, powtarzasz się.
35:11Co już zostało dawno temu ustalone.
35:13No dobra.
35:15Dawno to ja miałam zadzwonić do Pawła.
35:16Przepraszam cię.
35:17Tylko dowiem się...
35:18Przepraszam.
35:19Wczoraj już miałam do niego zadzwonić.
35:20Dwie minuty, dwie minuty.
35:21Ja się tylko dowiem, czy...
35:23Halo?
35:24Cześć.
35:25Nie obudziłam młodego?
35:26Opowiadaj, co u was?
35:33Dwie minuty.
35:34Dwie minuty.
35:40Dziękuję.
35:42Nie, nie dla ciebie.
35:44Dla pani.
35:44Dziękuję bardzo.
35:45Dziękuję bardzo.
35:47Druga pani.
35:48Janek, grab już sobie.
35:49Od dawaj.
35:50Dziękuję.
35:52Ja się lubię, ten się czubi.
35:55Naturalnie.
35:55No tak, dziękuję bardzo.
35:57Dobrze.
35:58Matylda, a wiesz może, gdzie jest Majka?
36:01Poszło się przewietrzyć.
36:03A.
36:03Bo coś długo jej nie ma.
36:06No wiesz, pewnie rozmawia z Tomkiem.
36:09Wiecie w ogóle, czy Justyna urodziła już?
36:12Ja nie wiem.
36:13Chodź.
36:14Zutańczymy.
36:15No ale ja nie tańczę.
36:16No to cię nauczę.
36:17My też idziemy.
36:18Chodź.
36:30Co dończymy?
36:32Na umiesz?
36:34Oczywiście, że innego.
36:36A.
36:40A.
36:46A.
36:46A.
36:49A.
36:50A.
36:50A.
36:50A.
36:50A.
36:52A.
36:53A.
36:55A.
36:56A.
36:56A.
37:10A regardszał کہ
37:12Zostaw mnie.
37:13Zostaw mnie!
37:15Stóp.
37:16Musiałeś tylko pomóc.
37:18Niezłe czosy wyprowadzasz.
37:26AWW99
37:38KONIEC
37:59KONIEC
38:00KONIEC
38:03Igo's son.
38:27KONIEC
38:28KONIEC
38:28KONIEC
38:28KONIEC
38:28KONIEC
38:31KONIEC
38:57Wszystko się zmieniło, co?
39:11Proszę.
39:13Chodź, ciągle.
39:17Posmutniałaś?
39:20Może ciągle martwisz się o Paulina?
39:24Nie, nie. O Pauliny nie.
39:26O Pawła?
39:29Przecież podobno świetnie sobie radzi.
39:35No, niby tak.
39:38Paweł z Antkiem już wrócili do Warszawy.
39:40Paweł rozkręca warsztat.
39:42No no, bo...
39:45Tak sobie w ogóle myślę o życiu, wiesz?
39:47O tym, jakie jest kruche, jakie jest...
39:51Niesamowite, jak jednego dnia masz wszystko.
39:56Następnego dnia w jednej chwili możesz...
40:00Wszystko stracić.
40:06Trzeba żyć.
40:08Wszyscy ci ludzie muszą dalej żyć.
40:10Nie wiem, nie wiem, skąd biorą siły na to.
40:15Może od kogoś, kto...
40:18Dzwoni...
40:20Kto się angażuje...
40:23Kto daje swój czas...
40:26I obecność.
40:30Niektórzy tu mają szczęście.
40:38Tak, że...
41:12KONIEC
41:42KONIEC
42:06Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl w kolejnym odcinku serialu.
Comments

Recommended