Skip to playerSkip to main content
  • 2 weeks ago
M jak miłość - odcinek 1932 - Poniedziałek 11 MAJA 2026 - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc Przyjaciółki 315 Na dobre i na złe Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość M jak miłość
Transcript
00:27DZIENNIKARZ
00:30Jak za starych dobrych czasów
00:31No
00:32Nie takich starych
00:33Słuchaj, a Kama niczego nie podejrzewa?
00:37No wiesz, że czasem pracujesz ze mną?
00:41Powiedziałem jej, że potrzebujesz mojej pomocy
00:43I na razie robimy te bezpieczne, bardziej spokojne rzeczy
00:47Więc jest OK
00:50Damn!
00:59A Marcin jak sobie radzi?
01:01W pracy? Na etacie w korpo?
01:04Dobrze, no
01:05Stabilnie
01:08Aneta, ja mam straszne wyrzuty sumienia, że on zmienił tę pracę
01:12Ja widzę, że on chodzi przygnębiony, znudzony, jak jakiś potępieniec
01:16No i bez przesady, przecież nic mu nie będzie
01:19Jesu, ale mam wory pod oczami
01:22A właśnie ostatnio też miałam pytać, bo zauważyłam, że w święta i Sylwestra byłaś jakaś przygnębiona
01:27Może jakieś kłopoty?
01:30Znaczy ja nie chcę być w Ścipska, po prostu się o ciebie martwię
01:33Nie, no
01:34To znaczy tak, no właściwie mam taki jeden problem
01:37Trochę nie bardzo wiem, co mam z nim zrobić, ale
01:41Ale też nie bardzo mogę o tym rozmawiać, bo...
01:44Jasne
01:44Obiecałam
01:46Naprawdę masz magiczne dłonie
01:47Wcale się nie dziwię, że dziewczyny tutaj walą do ciebie drzwiami i oknami
01:51O, dziękuję, że tak sądzisz
01:53Sporo się rozkręcamy
01:55Na szczęście mam Litkę, gdyby nie ona, to nie dałabym rady
01:58A właśnie, a powiedz, a jak Kasia, ona wyszła z tego zapalenia płuc?
02:01Chyba tak
02:02Miała niezły czas, co? Szpital, małe dziecko, chora
02:05Troszkę też podupadła na zdrowiu, nie?
02:09Mhm
02:10Zapiszę cię na zaś za trzy tygodnie
02:12Dostajesz sms
02:13Dobrze, super
02:15Dzięki
02:15Cześć
02:16Pa
02:17Pa
02:17Pa
02:27Dzień do berek
02:28Dzień do berek
02:31Kawa
02:31Dziękuję
02:40Co jest? Do cholery
02:47Co jest? Nie ma mowa, nie będę tego słuchał
02:50Ale nie
02:51Nie, do widzenia
02:52Dzymy cię tu więcej nie widzia
02:58Tym razem ostro go potraktowałem
03:01Sąsiad, nie sąsiad, nie można tego tolerować
03:03Ale się facet stoczył, no
03:05Teraz to już nawet od rana pije
03:10Kasiu
03:12Jest ok, przecież to tylko pijacz nasz sąsiedztwa
03:19Co się dzieje?
03:21Przecież widzę, że ostatnio jesteś taka nerwowa
03:23Reagujesz tak
03:24Na każdy zwolnek, na każdy telefon
03:29Kasiu, Kasiu, Kasiu, Kasiu
03:31Obronię cię
03:33Ciebie i naszą córeczkę
03:34Przed całym światem
03:37Jesteście dla mnie najważniejsze
03:44Przecież widzę, że coś cię dręczy
03:46Nie, to chyba
03:47Cały czas to osłabienie po chorobie
03:49Jakoś tak nie mogę dojść do siebie, źle śpię
03:52Ale przejdzie
03:54Muszę nakarmić Zosia
04:02KONIEC
04:02KONIEC
04:02KONIEC
04:03KONIEC
04:07KONIEC
04:08KONIEC
04:08KONIEC
04:08KONIEC
04:09KONIEC
04:10KONIEC
04:12KONIEC
04:30KONIEC
04:59KONIEC
05:00KONIEC
05:04KONIEC
05:09KONIEC
05:10KONIEC
05:13KONIEC
05:30KONIEC
05:44KONIEC
06:00KONIEC
06:01KONIEC
06:03KONIEC
06:06KONIEC
06:12KONIEC
06:41KONIEC
06:42KONIEC
06:44KONIEC
06:50KONIEC
06:52KONIEC
06:53KONIEC
06:53KONIEC
06:54KONIEC
06:55KAMA jest zazdrośnicą, ja nie chcę jej dodatkowo stresować, rozumiesz? Zresztą ja jestem nie do wyjęcia. Powtórz, Chodakowski jest nie
07:04do wyjęcia. Kawy? Chętnie.
07:26ACTIBS
07:29Cześć siostra. Co jest?
07:32A.
07:34No oczywiście, że pamiętam. Zamówiłem.
07:38Tak, odbiorę z apteki, jak będę wracał z kliniki.
07:44Nie, wieczorem nie mogę, bo mam bardzo dużo roboty.
07:48Nie mogę.
07:52Słuchaj, nie po to starałem się o to stanowisko, żeby teraz odpuszczać.
07:56Nie odpuszczę.
07:59Dorwę go.
08:00Obiecuję.
08:23Pani Monika?
08:25Dzień dobry.
08:26Zapraszam.
08:37A proszę powiedzieć, jakieś przebyte choroby, urazy, kręgosłupa?
08:40Nie, żadnych.
08:44Mhm.
08:45A rodzaj pracy?
08:47Siedząca.
08:47Przynajmniej 8 godzin przy komputerze.
08:52Proszę.
08:54Przepraszam.
08:54Pani Teresko, mogę prosić na słówko?
08:56Muszę zakończyć raport, a brakuje mi kilku danych.
09:00Tak, tak, proszę.
09:01A proszę powiedzieć, kiedy zaczęły się te bóle?
09:04Kilka tygodni temu.
09:06Na początku myślałam, że mnie przewiało.
09:08Mhm.
09:18Hej.
09:19No zobacz, no nie mieszczę się.
09:20Te tonery i farby powinny być gdzieś pod ręką uporządkowane.
09:23Ale obiecałam ci te półki.
09:25Tak, zaraz wszystko zmierzę i dzisiaj po niej pojadę.
09:28To tutaj ma być, tak?
09:29Tak, tak, tak.
09:30Myślę, że gdzieś taka.
09:32Tak, ale żeby nie wystawała za bardzo.
09:33To tak jak gdzieś 23, 20, tak?
09:37No, no, no.
09:38Zapisz sobie.
09:39Czekaj.
09:40Tak, no.
09:4523, 70.
09:47A, halo?
09:48Tak?
09:50A dzień dobry, pani prezes.
09:52Dzień dobry, panie Marcinie.
09:53Mam ważną sprawę.
09:54Czy mógłby pan do mnie podjechać, powiedzmy, w ciągu godziny do gabinetu?
09:59Eee, wie pani co, no, mam dzisiaj wolne, więc jutro bardzo wcześnie do pani przyjdę.
10:05Nie zajmę panu dużo czasu, opisuję.
10:09Eee, to znaczy, no, naprawdę wolałbym.
10:16Dobrze, jeżeli to będzie szybka sprawa, to będę w ciągu godziny.
10:19Dziękuję.
10:20Do zobaczenia.
10:23Słuchaj, nic się nie stanie, jeśli te farby postają jeszcze trochę w tych pudłach, już tam tyle stały, że...
10:28A twoja szefowa, choć ma paskudny charakter, widzę, że cię ceni.
10:35No ale ta firma to chyba całe jej życie, co?
10:37No tak.
10:39Starsze panie w tym wieku potrafią być apotyktyczne.
10:43Uważaj, uważaj.
10:44Bo widzisz, bo ja muszę ci coś powiedzieć.
10:47O!
10:48Cześć, panie.
10:50Cześć, panie.
10:51Cześć, panie.
10:54I po tej wizycie pacjentka przyszła bardzo zdenerwowana do mojego gabinetu i twierdzi, że doktor Chodakowski dotykał ją w sposób,
11:05który spowodował, że poczuła się zakłopotana.
11:09Pani to potwierdza?
11:11Nie.
11:13Nie, no, absolutnie nie.
11:15Doktor Chodakowski, coś takiego.
11:17Nie.
11:18Ludzie, kochani, nigdy, nigdy w życiu.
11:21Przecież pani wyszła.
11:23Nie była pani w czasie samego badania.
11:27Nie wie pani, co się potem wydarzyło?
11:30Pan ordynator w życiu nie pozwoliłby sobie na jakieś niewłaściwe zachowanie i on traktuje pacjentów z należytym szacunkiem.
11:40Przepraszam, czy to już wszystko, bo muszę wrócić do pracy.
11:44Oczywiście.
11:47Dziękuję za rozmowę i proszę, żeby została między nami.
11:50Dobrze?
11:51To tak dla rzetelności postępowania wyjaśniającego.
11:56Nie chciałbym wobec pani wyciągać konsekwencji służbowych.
12:01Rozumiemy się?
12:04Oczywiście, panie dyrektorze, wszystko zrozumiałam.
12:13Świetnie wygląda, że palona, wypoczęta, no, no, no.
12:17Po prostu ubóstwiam te wyjazdy w góry, w dzień narty, wieczorem sauna, cudowne, reset całkowite.
12:23Na pewno.
12:24A jak wasze święta?
12:25Podobno Erwin tutaj był.
12:27Tak, tak, tak.
12:29Erwin, no, w porządku jakoś się trzyma.
12:31Trzyma go praca w kopalni.
12:33No jasne.
12:34A święta, no, spokojnie.
12:36Odkąd Marcin zmienił pracę, to jest tak w miarę bezpiecznie i stabilnie.
12:43No, od czasu do czasu dzwoni jego szefowa, ale to jakaś podobno stara, paskudna i wredna smoczyca.
12:53Co to za firma jest?
12:55A wiesz co, jakaś duża korporacja, nigdy nie mogę zapamiętać nazwy, ale Marcin zostawił tutaj wizytówkę, możesz sobie zobaczyć, proszę.
13:06O, przepraszam cię.
13:07Dzień dobry, zapraszam, panie z 10.30, prawda?
13:21O, pani prezes, miałem właśnie do pani przyjść z nowym raportem.
13:26Zostańmy u pana.
13:27Tu będziemy mogli swobodnie porozmawiać.
13:46Proszę.
13:47Dziękuję, pani doktor, można na chwilkę?
13:50Zapraszam.
13:55Pani doktor, mam wielki problem.
13:59I wielką prośbę, no i bardzo liczę na pani wielkie serce.
14:08To jest impreza u moich przyjaciół.
14:12I chciałabym, żebyś ponownie towarzyszył mi w charakterze ochroniarza.
14:21Ale żeby nie wzbudzać niepotrzebnych emocji, przedstawię cię jako znajomego.
14:27Później zapraszam do siebie.
14:29Na drinka.
14:32Pani prezes, bo...
14:39Myślę, że...
14:40Tyle razy prosiłam, żebyśmy mówili sobie po imieniu.
14:44Chciałbym jednak, żeby nasze relacje zostały w charakterze zawodowym.
14:50Zwłaszcza jeżeli chodzi o wieczornego drinka.
14:56Ale dlaczego pokazujesz mi obrączkę?
14:58Bo mam żonę.
14:59Cały czas to pani powtarzam.
15:01Mam żonę.
15:03A ja męża.
15:05I trafił mi się absolutnie fantastyczny facet.
15:09Jestem pewna, że pana żona też jest bardzo w porządku.
15:13Jest wziętą fryzjerką, prawda?
15:17I nie chcę pana rozwieźć.
15:21Tylko...
15:24Uwieźć.
15:29Angina.
15:30Tymek ma anginę i ja w związku z tym mam przyjechać do państwa do domu.
15:35Pan żartuje, prawda?
15:36Ja rozumiem pani oburzenie, ale to jest sytuacja złożona.
15:40Po pierwsze ta angina jest z powikłaniami, a po drugie...
15:45Tymek...
15:46Chociaż on ma najlepszych pediatrów w Warszawie, to i on i ja też.
15:52My tylko przy pani...
15:54Ja wiem, że to wygląda na wariactwo, ale my się przy pani czujemy bezpiecznie.
15:59Czy pani może wpaść na chwilę dosłownie i powiedzieć mu, że jest i że będzie wszystko okej?
16:06Na chwilę. Bardzo panią proszę.
16:08Nie.
16:09Nie mogę.
16:10Nie mogę do państwa wpaść na chwilę.
16:12Nie dam się wciągnąć w towarviactwo.
16:13Ja już tyle razy panu mówiłam, że to pan potrzebuje pomocy.
16:17Sięgnął pan po pomoc?
16:19Nie.
16:20No.
16:20Tak właśnie myślałam.
16:21Więc ja teraz nie będę karmić pana paranoi.
16:24Najpierw był uraz nogi u Tymka, teraz jest angina, a potem co?
16:28Będę oglądać wysypkę na pupie małego?
16:30Nie.
16:31Nie mogę.
16:33Przykro mi.
16:35Rozumiem.
16:38I...
16:39Przepraszam.
16:50Jeżeli chodzi o taki służbowy wyjazd jak targi do Wiednia, to ja bardzo chętnie podejmę się podobnego wyjazdu, żeby panią
16:58tam ochraniać.
16:59Ale jeżeli chodzi o takie sytuacje w charakterze prywatnym, to ja mogę polecić mojego kolegę. On zna świetnych profesjonalistów.
17:09Okej.
17:11Przyjmuję do wiadomości, ale nie skorzystam.
17:16Myślałam, że się jakoś dogadamy.
17:21Szkoda.
17:24Jestem bardzo ciekawa pańskiej żony.
17:26To musi być niesamowita kobieta.
17:34Dziękuję za dzisiaj.
17:36Dziękuję. Do zobaczenia.
17:37Do zobaczenia.
17:39Do zobaczenia.
17:41Ooo.
17:43No i to świetny ten kolor.
17:44Słuchaj.
17:49Aaaaaa.
18:01Zdjęcia i montaż
18:21Stara i zgryźliwa
18:26Tyk mam czuchu
18:28No niestety, ewidentnie
18:32Przykro mi, chciałabym powiedzieć co innego, ale
18:37Znowu? Serio?
18:39Podłączę kroplówki
18:41Pani doktor, no co ja poradzę na to, że ja serce mam jak pani?
18:45No nie potrafię odmówić ludziom w potrzebie
18:49Koleżanka poprosiła, bo podejrzewała, że mąż ją zdradza
18:52I co? Zdradza?
18:56Zdradza, niestety
18:57Aj te chłopie
18:58Biedna mała
19:00Pani doktor, bo...
19:02Przepraszam
19:04Halo? No co tam?
19:06Pamiętasz jak mówiłam ci, że mam wyrzuty sumienia
19:09Z powodu pracy Marcina, że on się tam nudzi?
19:12No, no to, no to już nie mam
19:15I wcale się tam nie nudzi
19:17A jego szefowa to super laska
19:22Czterdziestka gorąca
19:23Ho, to rozumiesz? Nie tam jakaś stara emerytka
19:26A on tam chodzi
19:27Wypachniony, wyładniony w garniturze
19:29I super miły, rozumiesz?
19:31Pani prezydent, pani prezydent tamto
19:33Skarbie
19:34Wygląda na to, że zagrożenie to się czai wszędzie
19:37Raz to jest banda gangsterów
19:39A raz gorąca czterdziestka
19:42A ty nie wariuj
19:44Tylko zdecyduj, które zagrożenie jest dla ciebie większe
19:50Muszę kończyć, mam kocioł w pracy
19:51Zadzwonię do siebie później, pa
20:03Jestem
20:09Pewnie straszne korki, co?
20:12Szybko się uwinąłem
20:15Ale stąpiłem jeszcze po drodze
20:17Na policję, żeby zgłosić tego dziada
20:20Może w końcu się nim zajmą
20:23Nie chcę, żebyś się martwiła
20:24I tak masz już dużo innych zmartwień
20:29Kasiu, widzę, że coś się dzieje
20:31Nie chcesz mi powiedzieć, okej, rozumiem
20:34Ale pewnie byśmy coś razem wymyślili
20:39Może spotkaj się z jakąś przyjaciółką
20:41Przegadaj, co cię krysia
20:43Przy kawie
20:44Albo winie
20:50Mama sobie odpocznie
20:52A my będziemy się dobrze bawić
20:54Nie od czego są tatusiowie, Zosia
20:56Od czego oca bawi
21:02Złocznie
21:03Złocznie
21:24Złocznie
21:26Tak
21:26Tak?
21:27Kotku, nie zdążę ci się z tymi półkami, bo podjadę do dzieci, dobra?
21:31Mmm, ale chyba szefowa do ciebie dzwoniła, miałeś mieć jakieś zlecenie.
21:36Byłem, wszystko załatwiłem, chodziło tylko o jakieś tam pilne ustalenia i resztę nie mam wolną.
21:42Zabiorę gdzieś dzieciaki i widzimy się w domu, tak?
21:45Jasne.
21:47Mhm.
21:48Pa.
21:55Pilne ustalenia.
21:58Co za wydra.
22:03Przykro mi, mamy dziś obłożenie do końca dnia, nie ma szansy by panią wcisnąć.
22:09Szkoda.
22:12Ale może jednak coś się znajdzie, właśnie dzwoniła klientka i odwołała wizytę.
22:18Mam okienko.
22:19Świetnie.
22:20Tak, to zapraszam.
22:23Może na ten fotel.
22:27Wracam za momencik.
22:31Zadzwonię do pani Oli, przeprosię i przełóżę na jutro.
22:34Ale co się stało z mną powiedzieć?
22:35Chyba po prostu musiałam coś załatwić, potem ci wszystko wyjaśnię.
22:41No dobrze, to co robimy?
22:44Tylko czasanie.
22:46Może jakieś lekkie fale?
22:49Mam dziś wieczorem wyjścia.
23:03Aneta, muszę się z tobą spotkać, pogadać.
23:08Bardzo mi ciężko.
23:10Miałaś rację.
23:11To prawdziwe piekło.
23:13Proszę.
23:17Pani doktor, ja muszę pani coś powiedzieć, bo mnie zaraz chyba jakiś szlak trafi.
23:23Ale najpierw musi pani przysiąc, że to zostanie między nami.
23:28Pani Teresko, jeżeli chce mi pani o czymś powiedzieć, to bardzo proszę, śmiało, ale ja mam w swoim życiu dość
23:34sekretów i tajemnic, więc ja niczego obiecywać nie będę.
23:38No dobrze, no ale prosiłabym o dyskrecję, no bo jak coś, to ten dupek mnie wywali na zbitą twarz.
23:47Jaki dupek?
23:47No Sowiński.
23:56Przepraszam, że zapytam, ale to spotkanie, o którym pani wspominała, to bardziej formalne, służbowe?
24:04W mojej pracy to czasem trudno oddzielić.
24:09To impreza u przyjaciół, ale w biznesie interesy można robić też w mniej oficjalnych sytuacjach.
24:13Prawda jest taka, że życie prywatne i zawodowe można łączyć i to z korzyścią dla obu tych sfer, tylko trzeba
24:21to robić umiejętnie.
24:26Tak, to prawda, zgadzam się.
24:30Bardzo to przytulnie.
24:33A, dziękuję.
24:34To mój projekt.
24:36Za przebudowę odpowiadał mój mąż.
24:39Znaczy, on nie zajmuje się budowlanką, ale zrobił wszystko dokładnie tak, jak chciałam.
24:46Człowiek wielu talentów.
24:49Musi go pani pilnować.
24:51Nie muszę.
24:53Sam się pilnuje.
24:56Pewnie wiedział, jakie byłyby tego konsekwencje.
25:00Z pewnością.
25:03A pani? Jak nas znalazła?
25:05Poczta pantoflowa.
25:07O.
25:09To ciekawe.
25:10Bo jesteśmy otwarte dopiero od kilku tygodni, ale to miło, że ktoś o nas dobrze mówi.
25:16Byłam bardzo ciekawa tego miejsca.
25:21Nie, no ja chyba zwariuję.
25:24Wygląda na to, że na punkcie pana ordynatora to on ma jakąś totalną palmę.
25:29Trzeba uważać i mieć oczy dookoła głowy.
25:35Zresztą, ja w tej sprawie postawiłam karty.
25:39I wyszły silne więzie emocjonalne między panem ordynatorem Masowińskim.
25:45No wszystko na czarno, totalnie zła energia, aż waliło mrokiem.
25:52Mhm.
25:53Ale mąż to mnie nie zdradza.
25:57Gdzież?
25:58Taka miłość, to się rzadko zdarza.
26:01Wszystko na czerwono, no.
26:04A jak pulsuje.
26:11Musisz mi podawać dokładnie.
26:14Patrz, podaj, podaj Majka, patrz.
26:17Musisz tak bardziej trochę, widzisz, skosem.
26:19Hoppa, aż się odbiło.
26:26Cześć Kubuś, co tam?
26:27Dalej chcesz mi pomóc przy sprawie Kubińskiego?
26:30A co, nie dajesz sobie rady beze mnie?
26:31Daję, daję. Tylko muszę zmienić Filipa na obserwacji.
26:34Coś się komplikuje.
26:36Dobra, tylko muszę coś wymyślić, żeby wymknąć się z domu, dobra?
26:41Na razie, hej.
26:46Gdyby zmienił pan zdanie, zaproszenie wciąż aktualne.
26:49Wilanowska 55.
26:51Ej, dzieciaki, zaczekajcie na mnie.
26:54A nie wiem, co ten Sowiński sobie wyobraża, że ja nic innego nie będę robił, tylko wypełniał jego papiery.
26:58No dobrze, że nie mam na dzisiaj zaplanowanych żadnych zabiegów.
27:01Byśmy powiedzieli pacjentom, bardzo nam przykro, ale z powodów administracyjnych, wszystkie operacje są dzisiaj odwołane.
27:07Bo pan ordynator musi wypełniać tabelki.
27:10Absurd.
27:15Kochanie, wszystko okej?
27:17Nic.
27:19Sowiński ewidentnie szuka na ciebie haka i wykorzysta każdy twój błąd. Musisz uważać.
27:25A ty się czegoś dowiedziałaś?
27:29Panie doktorze, ja postawiłam karty. No i wyszło wszystko czarno na białym.
27:36Aaa.
27:51A...
27:53Miłana.
27:55Zmęnie coś tam.
28:02Chodź, chodź, chodź.
28:18No szemek.
28:31Hej, Iza. Słuchaj, jakbyś szukała piłkarskiego bidonu...
28:36Szymka to jest u nas. Zostawił go.
28:39A, jeszcze nie szukałam, ale fajnie, że już się znalazł. To jego ulubiony.
28:44No wiem. Marcin mógł go zabrać do was. Bo był u was. Co nie?
28:50Przez chwilę. Od razu odebrał Szymka i Majkę i spędzili całe popołudnie w parku trampolin. Ledwo dzipią.
28:58Dopiero przed chwilą je odstawił, więc pewnie niedługo powinien być w domu.
29:03Dzięki. Cześć.
29:12Cześć. Cześć. Ciekałem dla ciebie. A coś się stało?
29:16Chciałem chwilę porozmawiać. Chodzi o Kasię.
29:20Ma jakieś kłopoty i nie chce mi o nich powiedzieć.
29:23Nie chcę o tym rozmawiać za jej plecami, ale przyjaźnicie się i...
29:28Może porozmawiaj z nią? Bo chyba potrzebuje pomocy.
29:33No, wiesz co, może ona jest po prostu osłabiona po tej chorobie.
29:38To prawda. Słabo śpi, nie ma apetytu.
29:43Ale ja widzę, że chodzi o coś jeszcze innego.
29:46Coś, co ją zżera od środka.
29:48I nie chcę im powiedzieć, co.
29:51A ja bym zrobił dla niej wszystko.
29:53Ja tylko pomyślałem, że może przydaje się rozmowa z przyjaciółką.
29:59Zwierzy ci się. Ufa ci.
30:02Wiesz co?
30:03My się z Kaśką przyjaźnimy od lat.
30:05I rozmawiamy bardzo często i na różne tematy.
30:09Ale jeżeli ją coś tak naprawdę trapi, to myślę, że powinna z tym przyjść do mnie sama.
30:17I nie ma sensu na nią naciskać.
30:22Dzięki.
30:36Zapraszam na pyszną czekoladę.
30:39Boli mnie gardło.
30:40Już nic więcej nie powiem.
30:42Do nikogo się już nigdy nie odezwy, jeśli pani mnie nie odwiedzi.
30:47No tak.
30:49Jaki ojciec, taki syn.
30:52Boże.
31:02Nie no, naprawdę nie można było tego od razu do prania wrzucić.
31:15Cześć, Kutku.
31:16Hej.
31:19Hej.
31:21Co tam?
31:22Co to jest?
31:23Co? A, to...
31:26To...
31:27Zahaczyłem gdzieś może.
31:32Zahaczyłem? Wygląda jakby to pies potargał.
31:38Pies?
31:38No ale jak pies?
31:41Skąd pies? No co ty?
31:47Przepraszam.
31:48Słuchaj, wiesz co, ja pójdę chyba dzisiaj na ten, na trening jeszcze z Jakubem, dobra?
31:54Ostatnio siedzę, tylko ciągle w biurze, nie ruszam się.
31:56Taki sparing z Kubą dobrze mi zrobi, dobra?
32:01Siadasz?
32:05Odłożę.
32:29A kto to się tak obudził?
32:31No, a kto...
32:33Ojej, to już cię brak.
32:36O...
32:37No...
32:39A jaki to się rozśpicha.
32:41Śpi to...
32:44Moje słoneczko,
32:45śpi ci...
32:54Machnę sobie jeszcze kawkę, bo zasnę na tej obserwacji.
32:58Chcesz też?
32:58Tak, tak, poproszę, posiedzę jeszcze nad tym trochę.
33:01Tylko muszę zadzwonić do Kamy, żeby jej coś sprzebać.
33:05Ja wiem, że zamiast ślęczyć nad tabelkami i dokumentami wolałbyś, wiesz, pojechać.
33:11Stary, proszę cię, proszę cię, to jest nasz wspólny interes, ja to robię z ogromną przyjemnością, chętnie ci pomogę.
33:22Proszę.
33:24W sumie dziwnie się zachowujesz.
33:27Przecież siedzisz na tyłku i analizujesz dane.
33:31O, stary, wzięła cię pod pantofel.
33:33Słuchaj, ja po prostu nie chcę jej denerwować, rozumiesz?
33:37Kama wie, że ja...
33:40Czasem wpadam pomóc ci tutaj w agencji.
33:43Też wie, że jestem cały czas współudziałowcem agencji, więc...
33:47Po prostu jak ona o tym wie, to jakoś tak się spina, a ja naprawdę nie chcę jej niepokoić.
33:52Kocham ją.
33:53I to w ogóle nie ma nic wspólnego z byciem pantoflarzem.
33:58Okej.
33:59Okej.
34:00Niech ci będzie.
34:02Dobra, zbieram się.
34:03Na razie.
34:04Na razie.
34:14No tak jak mówiłam, to nie jest moja specjalizacja, ale wygląda na to, że za parę dni Tymek będzie zdrowy.
34:19Skakuj pod kołdry.
34:23Mówiłam tacie, że czuję sobie coraz lepiej, ale on nie chciał usłuchać.
34:27Myślę, że chciał, tylko może musiał usłyszeć jeszcze raz.
34:30Także za parę dni zalecam wizytę kontrolną u pediatry.
34:36Oczywiście.
34:37Tymuś, raz jeszcze bardzo ci dziękuję za czekoladę. Była naprawdę przepyszna.
34:43Może dokładkę tata nam zrobi?
34:46Wiesz co, nie mogę. Muszę odebrać mojego synka z przedszkola, a o tej porze są straszne korki i będę się
34:52musiała przebić przez cały czas.
34:53A ja też już się o to martwiłem, jak tylko pani przyszła i dlatego pozwoliłem sobie wydać dyspozycję.
34:59Mój kierowca odwiozł panią Iwonkę z Boryskiem już do domu.
35:03A o powrót mamy do domu też może się pani nie martwić.
35:08Aha.
35:18Daj, Matko.
35:20Kana.
35:27Może zanim sprzedaż mi kolejną bajeczkę, to sobie coś wyjaśnijmy.
35:35Cześć, kochanie.
35:40Czyli od czasu do czasu pracujesz z Jakubem w agencji?
35:45No tak.
35:47Dobra, kupuję to.
35:51Ale po prostu było mi przykro, znaczy jest mi przykro, że tak kręcisz.
35:56Ja wiem, że dość emocjonalnie reaguję na twoją pracę, ale...
36:00No, ale właśnie chodzi o to, że nie...
36:02Mogłeś być ze mną szczery.
36:04No przecież, gdyby chodziło o tę papierkową robotę, to musiałabym być idiotką, gdybym się właśnie o to z tobą kłóciła.
36:17Czyli tutaj jest wszystko w porządku?
36:23W tej kwestii tak.
36:27Kocham cię.
36:29Długo to jeszcze posiedzisz?
36:32Jeszcze trochę mi zejdzie, ale wiesz co, jak poczekasz chwilę, to pójdziemy na spacer.
36:36Przewietrzymy trochę głowy, pogadamy sobie, co?
36:38Ok, poczekam.
37:09Cześć.
37:10A, czekaj.
37:12Czekaj, czekaj.
37:13Halo?
37:14A, rzeczywiście tak, właśnie weszła.
37:17Dziękuję.
37:18Już schodzę.
37:19Dzięki.
37:21To lecę.
37:22Kierowca czeka, żeby mnie odwieźć.
37:25O, proszę.
37:26Dobra, to ja ci może te kwiaty jakoś...
37:28A nie.
37:28Te są dla ciebie.
37:30Moje są w limuzynie.
37:31I kosz owoców.
37:32No to pa.
37:33Pa, dzięki.
37:34Pa.
37:35Pa, pa, pa.
37:36Lecę.
37:37Pa, Borys.
37:38Cześć, Misiu.
37:49Tym razem naprawdę pan przegiął.
37:51Proszę się trzymać z dala od mojej rodziny i od mojego domu.
37:54Żegnam.
38:25Prosiłam, żebyś do mnie nie dzwoniła.
38:26Kasia, poczekaj.
38:31Ja chciałabym się tylko spotkać, porozmawiać.
38:35Wszystko mi się wali.
38:36Nie, nie, nie.
38:36Ja już pomogłam ci tyle, ile byłam w stanie.
38:38Więcej nie dam rady.
38:39Nie dzwoń do mnie więcej.
38:41Kasia, przecież ja...
38:42Płakam cię.
38:42Zostaw mnie w spokoju.
38:43Dlaczego ty chcesz mi zniszczyć życie?
38:59Z kim rozmawiałaś?
39:05Dlaczego płaczesz?
39:07Ej, powiedz mi.
39:09Proszę cię, zostaw mnie w spokoju.
39:33Dlaczego?
39:35Coś przeoczyłem?
39:38No, w pewnym sensie.
39:40Wójcika przegapiłaś.
39:44O.
39:46Prosiłem cię, żebyś trzymała się od niego z daleka.
39:49To jest niebezpieczny facet.
39:51Kochani, ja naprawdę obawiam się, że wójcik to jest teraz nasz najmniejszy problem.
39:56Zastanawiam się, co jeszcze wymyśli Sowiński.
40:01Doceniam to, że tak bardzo mnie chronisz przed samą sobą i moimi fanaberiami.
40:10Wiesz, kochanie, no w małżeństwie to jest tak, że ktoś musi mieć zdrowy rozsądek.
40:15Widać, w tym wypadku to jestem ja.
40:17O, no tak.
40:19Panie Marcinie, rozsądek chodakowski.
40:22A, widzę, że ta praca dobrze ci robi.
40:25Pani prezes musi być z ciebie zadowolona, że jesteś taki pracowity dyspozycyjny.
40:31Ja jestem robota jak robota po prostu.
40:35Ale poczekaj, bo mówiłeś się, że ona jest starszą kobietą, a dzisiaj przez telefon wydawało mi się, że to jest
40:44młodszy głos jednak.
40:49Bo ona jest bardzo aktywna zawodowo, wiesz, i to dodaje energii trochę więcej.
40:54Co?
40:55Ja wszystko wiem.
40:57Zobaczyłaś w internecie?
40:58Nie, ona siedziała dzisiaj u mnie na fotelu w salonie.
41:00Co?
41:01No to!
41:03Przefarbowałam ją.
41:04Na fioletowo.
41:05Wygląda dramatycznie.
41:06Ale ja...
41:07Przestań, nie pozwolę, żeby ktoś podrywał mojego męża.
41:10No chyba żartujesz.
41:14Dobrze.
41:16Dobrze, wiem, zasłużyłam, wiem.
41:18Dobra, ale...
41:20Ale nic jej nie zrobiłaś takiego.
41:22Proszę.
41:27Oczywiście, że nie.
41:30Jeszcze.
41:31Kuchaj, nie no...
41:32Już, już, już, już, już, już.
41:36Nikt mnie nigdy nie poderwie.
41:41Ja kocham tylko ciebie.
41:45Pochodź tu.
42:06Czego pan nie zrozumiał?
42:08Ale ja wszystko rozumiem.
42:09Nie jestem idiotą, naprawdę.
42:11Z całego serca jestem pani wdzięczny, że pani do nas wpadła.
42:13Ja zupełnie z innym tematem.
42:17Zrobiłem rozeznanie i mogę pani złożyć relację.
42:20Ale co pan sprawdził?
42:21Co pan znowu wymyślił?
42:25W sprawie dyrektora Sowińskiego.
42:29Jego siostra kilka lat temu miała operację.
42:33Ale coś poszło nie tak i teraz jest niepełnosprawna.
42:36A Sowiński uważa, że winę za to ponosi pani mąż.
42:52Już teraz obejrzyj nowy odcinek na M jak miłość TVP.pl.
42:57W kolejnym odcinku serialu.
42:59Halo, Tomek.
43:01Nie jestem na każdej.
43:02Bye.
43:02Cześć, cześć.
43:03Odudni kawał
43:04Wielki
43:04Wielki
43:04Wielki
43:05Wielki
43:05KONIEC
Comments

Recommended