Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

馃摵
TV
Transcript
00:00Dzi臋kuje za ogl膮danie.
00:30Dzi臋kuje za ogl膮danie.
01:00Dzi臋kuje za ogl膮danie.
01:29Musisz si臋 dosta膰 do podziemnego g贸rczaka.
01:32Ja mam akurat robot臋, do kt贸rej idealnie si臋 nadajesz.
02:02Chcia艂a spierdoli膰?
02:05Chcia艂a spierdoli膰?
02:08Mia艂a wej艣膰 do podziemi i rozpracowywa膰 siatk臋 fentanylow膮, wyda膰 si臋 nad bossa i co?
02:14Ale zaraz, przecie偶 wystawili za ni膮 i sko艅cz臋.
02:17Ty jeste艣 kretem, co?
02:18A ty jeste艣 kretem, kurwa.
02:25Ej, ej, ej, ej, ej, ej!
02:27Gdzie ona jest?
02:35Chc臋 j膮 zobaczy膰, otwiera膰, kurwa!
02:38Ej, ej, ej!
02:39Chyba ci ju偶 m贸wi艂em, 偶eby艣 si臋 tutaj nie pokazywa艂.
02:41W dupie mam, co m贸wi艂e艣!
02:43Gdzie ona jest?
02:43Id藕!
02:44Zawo艂aj j膮!
02:44Jolita!
02:46Id藕 st膮d, nie straszasz dzieci臋 cz艂owieku!
02:48Przekwitaj!
02:49Gdzie ona jest?
02:50Jolita!
02:52Chyba ci ju偶 co艣 m贸wi艂em.
02:54Wynuchasz st膮d, czy nie ci?
02:55Nigdzie si臋 st膮d nie rusz臋.
02:57Zawo艂aj j膮!
02:58Wynuch!
02:59Ty skurwysynu!
03:04Gdzie ona jest, gnoju?
03:06Jolita!
03:09Ej, chyba ci ju偶 m贸wi艂em, 偶eby艣 si臋 tutaj nie pokazywa艂.
03:11W dupie mam, co m贸wi艂e艣.
03:13Chc臋 j膮 zobaczy膰.
03:14Gdzie ona jest?
03:15Jolita!
03:16A ty to was odda偶ysz dzieci, nie rozumiesz?
03:19Gdzie ona jest?
03:21Jolita!
03:23Wynuchasz st膮d, czy rozumiesz, kurwa, gniazda?
03:26Ty skurwysynu!
03:29Gdzie ona jest, gnoju?
03:30Jolita!
03:31Gno艂a, sk膮d pozosta艂am policj臋.
03:33Nie b臋dziesz ty straszy艂 policj膮, gnoju!
03:35Jolita!
03:36Co ty robisz, cz艂owieku?
03:38Co za mnie?
03:40Odejd藕 si臋 ode mnie, cz艂owieku, kurwa!
03:44Co ty robisz?
03:45Policja!
03:47Halo!
03:48Musz臋 si臋 odsun膮膰!
03:51Spok贸j mapy, co tu si臋 dzieje?
03:53Prosz臋 go aresztowa膰, napad na mnie!
03:55Z艂anana genida!
03:56Dobra, dobra, dobra, co tu si臋 dzieje?
03:58To on ten bariat na mnie na...
04:00Dobra, z halo!
04:02Po kolei!
04:04Pan pierwszy!
04:05On nas nachodzi, dzieci straszy, wszyscy si臋 go boj膮!
04:08Nikogo nie nachodz臋, chc臋 zobaczy膰 po prostu c贸rk臋, a oni mi nie pozwalaj膮!
04:15To prawda?
04:15Damian chce widowa膰 Julit臋, kiedy mu si臋 podoba.
04:18S膮d wyra藕nie wyznaczy艂 mu dniej odwiedze艅.
04:20Dzisiaj nie jest tw贸j dzie艅!
04:21Chc臋 zobaczy膰 c贸rk臋, niech pani co艣 zrobi!
04:23Spok贸j!
04:26Czy Julita mo偶e do nas wyj艣膰?
04:27Nie, ona si臋 go boi.
04:29Nie chce si臋 widywa膰 z ojcem.
04:31K艂amiesz!
04:31Co jej nagada艂a艣?
04:32S艂owieku, my si臋 ciebie boimy, daj nam w ko艅cu spok贸j!
04:35No i si臋 b膮d藕!
04:36Skolni, dwa ma膰!
04:38Ju偶, spok贸j!
04:39Prosz臋 bardzo, nie umiecie si臋 dogada膰, zapraszam do radiowozu.
04:41Na komisariat, pan przodem.
04:43Prosz臋 bardzo.
04:45Pan te偶!
04:46Ju偶 go nie ma.
05:05To ja dzwoni艂em po policj臋.
05:23Oni nie pozwalaj膮 mi si臋 spotka膰 z c贸rk膮.
05:26Nie wiem, co si臋 dzieje.
05:27Pr贸bowa艂 pan si臋 z ni膮 skontaktowa膰?
05:29Tak, dzwoni艂em, pisa艂em SMS-y i nic.
05:32Martyna, matka Julity, ona za ka偶dym razem nie pozwala mi si臋 z ni膮 zobaczy膰.
05:37I ona ju偶 w og贸le przesadza.
05:41Co znaczy?
05:44Martyna chce mnie odci膮膰 od Julity.
05:47Ostatnio te偶 nie pozwoli艂a mi si臋 spotka膰 z c贸rk膮.
05:51A by艂 m贸j weekend.
05:53Powiedzia艂a dlaczego?
05:55Tak, 偶e Julita jest chora, ale to k艂amstwo.
05:59Prosz臋 spojrze膰.
06:02Chora?
06:04Jaka chora?
06:06Tego dnia by艂a bardzo aktywna.
06:10Ma du偶o obserwuj膮cych.
06:12To m艂oda, utalentowana skrzypaczka.
06:15Co r贸偶 wygrywa jakie艣 konkursy.
06:17Bardzo du偶o koncertuje.
06:19Ale to s艂ucie?
06:21Ona ma 17 lat i bardzo du偶o obowi膮zk贸w.
06:24Widz臋, jaka jest czasami zm臋czona.
06:26Ju偶 si臋 prawie nie u艣miecha.
06:28Jestem z niej bardzo dumny.
06:29Ale wie pani, tego jest za du偶o.
06:35Kiedy jeste艣my razem, chowamy skrzypce do szafy,
06:39idziemy razem na ryby, siadamy nad brzegiem rzeki
06:41i po prostu nic nie robimy.
06:43Wiem, 偶e to jest dla niej dobre.
06:47Pana by艂a 偶ona twierdzi, 偶e Julita nie chce pana zna膰.
06:50Bzdura.
06:57Dobrze.
07:00Zrobimy tak.
07:02Je偶eli Pawe艂 Rzepecki nie wniesie skargi,
07:04to b臋dzie pan wolny.
07:06A co z moj膮 c贸rk膮?
07:08My艣l臋, 偶e pojedziemy temu razem, okej?
07:11Tylko nie teraz.
07:13Czekam, a偶 emocje troch臋 upadn膮.
07:16My艣l臋, 偶e to nie jest dobry moment na rozmow臋 o c贸rce.
07:18Dzie艅 dobry, Aldonka.
07:29A co to za okazja?
07:31Prywata na s艂u偶bie.
07:33Karygodna, Aldonka.
07:35Spokojnie, nikomu nie powiem.
07:40Dzi臋ki.
07:42Wiesz.
07:43Kiecki to taka moja s艂abo艣膰.
07:49Jedna z nielicznych.
07:50No, to kt贸ra?
07:52Wiesz.
07:55To zale偶y na jak膮 okazj臋.
07:58Taka艣 randka si臋 szkuje?
07:59Nie.
08:01Z Edkiem idziemy na koncert.
08:03Do filharmonii.
08:05To b臋dzie on zosta艂 melomany?
08:08Nie, no.
08:09Troch臋 kultury mu si臋 przyda, nie tylko te schabowe i golonki w barze.
08:16Cztery pory roku w inwaldiego?
08:17Tak.
08:18Julita Ku藕nik.
08:19Tak.
08:22A mo偶e komisarz ma te偶 ochot臋?
08:24Nie, dzi臋kuj臋.
08:26Mo偶e nast臋pnym razem.
08:27Jak ten dzisiejszy poranek?
08:30Bez ofiar 艣miertelnych?
08:31No, trudno uwierzy膰, a jednak.
08:35Ja bym przyszed艂 w to r贸偶ow膮.
08:38R贸偶ow膮?
08:39No.
08:40Dzi臋ki.
08:42No to b臋dzie r贸偶owa.
08:47Nie wiem.
08:49Pan Damian Ku藕nik twierdzi, 偶e nie pozwalacie mu si臋 pa艅stwo widowa膰 z c贸rk膮.
08:53To jest niebezpieczny cz艂owiek i pani go widzia艂a, pani dzieli艅cowa.
08:58Julitka si臋 go po prostu boi i nie chce si臋 z nim spotyka膰.
09:03A Damian twierdzi inaczej.
09:06A co ma m贸wi膰?
09:07Taki leser i nieudacznik?
09:10Jeszcze pracuje jako magazynier.
09:14Za to Julitka dosta艂a ostatnio stypendium w szkole muzycznej.
09:19Widz臋, 偶e jest pan z niej bardzo dumny.
09:23Te偶 jestem muzykiem.
09:25Pracuj臋 w filharmonii.
09:28Ja po prostu
09:28kocham Julitk臋 jak swoj膮 c贸rk臋.
09:33I to ja w niej odkry艂em talent.
09:36Mia艂am wtedy 7 lat.
09:39Podesz艂a do mnie,
09:42wzi臋艂a moje skrzypce,
09:45popatrzy艂a na mnie i powiedzia艂a
09:46ja te偶 chc臋 gra膰 tak jak ty, tatu艣.
09:55Pierwszy raz powiedzia艂a do mnie tato.
09:59Mamy te偶 drug膮 c贸rk臋, Pol臋.
10:02Ten wariat po prostu przychodzi pod dom,
10:04awanturuje si臋
10:05i potem Pola boi si臋 spa膰 sama.
10:07Panie Pawle,
10:12ja
10:12naprawd臋 doskonale rozumiem,
10:15偶e pa艅stwo s膮 w trudnej sytuacji,
10:16ale
10:17pan Damian Ku藕nik jest biologicznym ojcem.
10:21On ma prawo widywa膰 si臋 z c贸rk膮.
10:22Nie mo偶ecie mu pa艅stwo tego zabroni膰.
10:24Przykro mi.
10:25Czy chc臋 wam z艂o偶y膰 skarg臋
10:31nawet na Damiana Ku藕nika?
10:44Nie.
10:47I zrobi臋 to dla Julity.
10:50To nie jest jej wina,
10:51偶e ona ma
10:51takiego ojca.
10:55Przez tego twojego debila ojca
10:58musia艂em si臋 nie藕le t艂umaczy膰 na policji.
11:03Pozwoli艂em ci si臋 odezwa膰?
11:06Co si臋 m贸wi?
11:13Przepraszam.
11:16Jest obiad?
11:18Pola!
11:20Chod藕 tutaj.
11:23Znalaz艂am og艂oszenie w internecie.
11:24Szukaj膮 dziewczynki do filmu.
11:27Sta艅 tu.
11:28Pierwszy raz to robisz.
11:31Musz臋 zrobi膰 tylko kilka zdj臋膰.
11:33Co ty robisz?
11:35Musz臋 zrobi膰 kilka zdj臋膰
11:36i nagra膰 wizyt贸wk臋.
11:38D艂ugo mam jeszcze czeka膰.
11:40Sta艅 prosto.
11:42U艣miechnij si臋 troszeczk臋.
11:47Prosto sta艅.
11:48Jezus Maria, co za bachom.
11:55Jestem g艂odna.
11:57Przed chwil膮 jad艂a艣.
12:00Poza tym nie dostaniesz wi臋cej.
12:02Bo znowu przytyjesz.
12:03A w og艂oszeniu by艂o wyra藕nie napisane
12:04szczup艂a.
12:06Ludzie, ciszej troch臋!
12:09Nie mo偶na zje艣膰 w spokoju w tym domu?
12:11Ja nie patrz臋.
12:12Mo偶e ju偶 sporo, 偶eby艣 posz艂a do piwnicy, co?
12:17Mo偶e to ci dobrze zrobi?
12:19Ja nie chc臋!
12:20Ju偶.
12:23Mamo, prosz臋 zr贸b co艣.
12:24Ona jest za ma艂o.
12:26Posiedzi kilka godzin w ciemno艣ci,
12:27to przejd膮 jej fochy.
12:31A ty co?
12:32Hmm?
12:32Za dwa tygodnie masz koncert w Japonii i co?
12:39Marsz do swojego pokoju, 膰wiczy膰.
12:41Ju偶?
12:43Nie po to w was z matk膮 inwestujemy,
12:46偶eby艣cie nam wstyd przenosi艂y.
12:47Gdzie tu jest wdzi臋czno艣膰?
12:59Cz艂owiek si臋 stara,
13:01偶y艂y sobie wypr贸wa.
13:03I po co?
13:08Po g贸wno!
13:10Po g贸wno!
13:10Ju偶 ja ci臋 naucz臋, g贸wniaro!
13:36Po g贸wno!
13:43Po g贸wno!
13:46Po g贸wno!
13:50Po g贸wno!
13:53Po plec Metro Sile
13:56k effectively w s艂oek.
14:01Po g贸wno!
14:03amazingly troch臋.
14:06KONIEC
14:36Co tu mamy?
14:39Dwie ofiary. M臋偶czyzna dosta艂 kilka cios贸w ostrym narz臋dziem w plecy.
14:44A tak z zaskoczenia. Nawet nie mia艂 mo偶liwo艣ci, 偶eby si臋 broni膰.
14:48Jakie narz臋dzie?
14:50N贸偶 kuchenny, prawdopodobnie. Szukamy.
14:56Nie藕le oberwa艂.
14:58Mo偶e kto艣 mia艂 do niego du偶y 偶al?
15:02My艣lisz, 偶e to mo偶e by膰 w膮tek osobisty?
15:04Na to wygl膮da.
15:06Witaj, Julita.
15:15Ja mam na imi臋 Janina i jestem psychologiem.
15:21Mo偶esz do mnie m贸wi膰, Jasia?
15:26Potrzebujemy wzi膮膰 odciski twoich palc贸w.
15:31To nie b臋dzie bola艂o. Zgadzasz si臋?
15:36We藕miemy jeszcze kilka pr贸bek.
15:54Twoich w艂os贸w, spod paznokci.
15:56Dobrze?
15:57Tutaj przynios艂am ci ubrania na zmian臋, bo potrzebujemy wzi膮膰 twoj膮 pi偶am臋 jako materia艂 dowodowy.
16:17Sk膮d ta krew?
16:22Co艣 pami臋tasz z ostatniej nocy?
16:25Nic, ja...
16:26Nie pami臋tasz, jak si臋 tu znalaz艂a艣?
16:30Rodzicem.
16:32Bo偶e, oni...
16:33Musimy do nich zadzwoni膰.
16:34Spokojnie.
16:34Nie, nie, nie. Pani nic nie rozumie. Musimy do nich zadzwoni膰.
16:37Oni...
16:38Prosz臋, pani im powie, 偶e ja tu jestem.
16:40Dobrze, dobrze. Zadzwonimy.
16:42Potrzebujemy jeszcze zrobi膰 tylko kilka zdj臋膰.
16:45W porz膮dku?
16:47Mhm.
16:47I za chwil臋 b臋dziemy zwolni膰.
16:52A ty co masz?
16:54Kobieta zosta艂a zabita. Najprawdopodobniej we 艣nie.
17:00My艣l臋, 偶e zgin臋艂a jako druga.
17:03Sk膮d te sugestie?
17:06Nic nie s艂ysza艂a.
17:10Jestem przekonany, 偶e nawet si臋 nie obudzi艂a, kiedy napastnik zaatakowa艂 jej m臋偶a.
17:14艢lady w艂amania?
17:15Nie ma.
17:17Kurcz臋, to dziwne.
17:21Raczej na gorczaku to wszyscy w nocy reguluj膮 drzwi.
17:25No chyba, 偶e facet zna艂 napastnika.
17:30Ja go tutaj wpu艣ci艂.
17:34Mo偶e jaka艣 wywi膮za艂a si臋 b贸jka.
17:38Facet ewidentnie bieg艂 do sypialni.
17:43Mo偶e chcia艂 ostrzec 偶on臋.
17:45Dosta艂 par臋 razy w plecy.
17:47A potem napastnik podci膮艂 gard艂o kobiecia.
17:54I co?
17:55Starsza c贸rka by艂a 艣wiadkiem tego, a potem wybieg艂a na ulic臋 wo艂a膰 o pomoc?
18:01Mia艂a szcz臋艣cie, bo przeje偶d偶a艂 samoch贸d.
18:05Pewnie sposz艂y napastnika.
18:06To w艂a艣nie ten kierowca nas powiadomi艂.
18:09Zagin臋艂a druga c贸rka ofiar.
18:11Dwunastoletnia Pola.
18:13Rozes艂a艂am ju偶 jej zdj臋cia do wszystkich patroli m膮drowie i szukaj膮, ale ja tutaj by艂am Tomek wczoraj.
18:18Jak?
18:18Na interwencji by艂am.
18:21Ten biologiczny ojciec starszej c贸rki ustrasznie agresyjne wanturowa艂 si臋.
18:26I co, jest na do艂ku?
18:27No nie, pu艣ci艂am go.
18:28Dlaczego?
18:29No bo...
18:30Chcia艂am, 偶eby si臋 dogadali.
18:32No to si臋 dogadali.
18:37S艂uchajcie, no trzeba powiadomi膰 wszystkie patrone, 偶eby szukali go艣cia.
18:40Niech sprawdz膮 miejsce zamieszkania, prac臋, wszystko.
18:43Tomek...
18:44Nie mam teraz czasu.
18:45Jak co艣 nowego wyp艂ynie, dajcie zna膰.
18:59Gdzie jest Nowakowska?
19:00Teraz ja prowadz臋 spraw臋.
19:02Co wy odpierdalacie, co?
19:05艢ledztwo dalej trwa, nic si臋 nie zmieni艂o.
19:07B臋d臋 gada膰 tylko z Nowakowsk膮, jasne?
19:08B臋d臋 gada膰 tylko ze mn膮, jasne?
19:12Niechuj.
19:13Gdziecie mnie wyrucha膰, co?
19:15Nie dam si臋.
19:16Uk艂ad by艂 z ni膮, a nie z tob膮.
19:17艁ysa pa艂o.
19:19I kto to m贸wi?
19:22Co si臋 z ni膮 sta艂o?
19:24Nie wiem.
19:26Ale o tej pory gadasz tylko ze mn膮 albo uk艂ad nieaktualny, rozumiesz?
19:29Uk艂ad nieaktualny, rozumiesz?
19:31Kurwa!
19:33Po艣wi臋膰 chuju!
19:41To co, mog臋 z ni膮 porozmawia膰?
19:44Ona potrzebuje czasu.
19:48To co jej jest?
19:52Julita ma objawy amnezji dysocjacyjnej spowodowanej traumatycznymi do艣wiadczeniami.
19:58To typowy mechanizm obronny.
20:00Nie pami臋ta wydarze艅 z wczorajszej nocy.
20:03Ale odzyska pami臋膰.
20:04To wymaga czasu i odpowiednich bod藕c贸w.
20:11P贸ki co, potrzebuj臋 poczucia bezpiecze艅stwa i spokoju.
20:21Jest jeszcze co艣.
20:25Julita jest ofiar膮 przemocy fizycznej.
20:28Na jej ciele zauwa偶y艂am liczne 艣lady pobicia i stare blizny.
20:33Dzia艂a si臋?
20:38Pr贸bowa艂am z nimi o tym rozmawia膰, ale ona milczy.
20:42Czy ona ma 艣wiadomo艣膰, 偶e jej rodzice...
20:46My艣l臋, 偶e ona wypiera to ze 艣wiadomo艣ci.
20:51Ja musz臋 jej zada膰 kilka pyta艅. Mog臋 spr贸bowa膰?
20:52Cze艣膰 Julita.
21:10Gdzie jest Pola?
21:11Czy ja mog臋 j膮 zobaczy膰?
21:12Ipka?
21:34Gdzie jest Itka?
21:49Nie p艂acz.
21:51We藕.
21:53We藕 do ciebie.
22:04Jak masz na imi臋?
22:14Ola.
22:16Ja jestem Kuba.
22:31Wypad艂.
22:32Czekaj, kurwa.
22:34Na co?
22:35Daj pomy艣le膰, cz艂owieku.
22:39S艂uchaj, albo w sekund臋 dogadamy si臋, albo wracasz do pierdla.
22:42Wyb贸r jest prosty.
22:43Mo偶e dla ciebie?
22:45S艂uchaj, nie mam czasu na twoje rozkminy.
22:47Ja podw贸jny morderstwo i porwanie dzieciaka.
22:48Wy艂a藕.
22:53Czekam.
22:55Wracamy.
22:58Wracamy.
22:58Mamy deal, tak?
23:09Mamy.
23:09Mamy.
23:11Mamy.
23:12Mamy.
23:12Zdj臋cia i monta偶
23:42Jakie razy mam ci powtarza膰, 偶e jeste艣 za gruba?
24:11Co za okropny bachor?
24:14Czego ryczysz?
24:16Ju偶 ja ci臋 naucz臋.
24:23Zaraz ci si臋 oddechc臋, folk贸w.
24:41Dzi臋kuje za ogl膮danie.
25:11S艂uchaj, kontakt zawsze wychodzi ode mnie.
25:20Kapuj臋.
25:23B臋d臋 potrzebowa艂 plan贸w tego podziemia.
25:26A kurwa wymy艣li艂.
25:28Przecie偶 to budowali hitlerowcy 80 lat temu.
25:30Ty si臋 ci膮gnie a偶 do Berlina.
25:33Ale bez plan贸w nie przeprowadz臋 akcji, rozumiesz?
25:35Mhm, no to sobie id藕 i sobie je zr贸b sam.
25:41S艂uchaj, ja wiem, 偶e du偶o ryzykuj臋.
25:44Du偶o?
25:46Kurwa.
25:48Cz艂owieku, ja troch臋 偶yj臋 na tym 艣wiecie.
25:49Widzia艂am ju偶 chujowe rzeczy.
25:51By艂am w chujowych sytuacjach.
25:52Ale tego, co tam jest, to sobie nawet w g艂owie nie mo偶esz wyobrazi膰.
25:56Jaki on jest?
25:58Fuchs?
25:58Ja znam mo偶e 1% tych podziemi.
26:03To jest pieprzony labirynt.
26:06A chocia偶 wiesz, ile ludzi ma ten Fuchs?
26:08Nie, no.
26:09Co chwila widz臋 jakie艣 nowe twarze.
26:10Ale s膮 jak duchy.
26:11Nie wia艂y si臋, znikaj膮.
26:13To potrzeba wojska, 偶eby dorwa膰 tego skurwysyna.
26:18Najlepsze, 偶e on naprawd臋 o tym wie.
26:25No dobra, b臋d臋 musia艂 sobie po艣cig poradzi膰.
26:26A ty r贸b swoje.
26:36Czekaj.
26:41Fuchs trzyma tam tak膮 jedn膮 dziewczyn臋 g贸wniar臋.
26:43I?
26:44Poc贸rka Glin臋.
26:46Jeszcze ja?
26:46No nie, ale znam imi臋 Julka.
26:48Julka m贸wisz?
26:49Znasz j膮?
26:50A jestem z w艂asnej boli?
26:51No nie, ale jest ni膮 kiepsk膮.
26:53Tylko nie poci膮gnie.
26:54To musimy je艣膰 tamto wci膮gn膮膰.
26:56Nie da rady.
26:58Pr贸bowa艂am.
27:02Dzi臋ki.
27:09Ola.
27:12Wszystko w porz膮dku?
27:13Tak.
27:13Ta dziewczyna mi przypomnia艂 na Julk臋 po prostu.
27:21Jako艣 nie liczy艂.
27:23O, cia.
27:26Julka si臋 znajdzie.
27:27Zobaczysz.
27:32Ju偶 niekt贸rym nie wierzy, nawet ja.
27:35Co za piecka?
27:35Mia艂a by膰 okazja, ale ju偶 nie ma.
27:47Czemu?
27:50Mieli艣my z Edkiem i艣膰 na koncert tej dziewczyny, no ale w obecnej sytuacji to wiesz.
27:57Zreszt膮 je偶eli kiedykolwiek jeszcze w艂a艣nie skrzypc臋 do r臋ki, to b臋dzie cud.
28:01Edzio obieca艂, 偶e co艣 wymy艣li w zamian, ale c贸偶 on mo偶e wymy艣li膰?
28:07Wypad艂 na dworzec do nowej budki z frytkami.
28:15Co?
28:17Przypomnia艂am sobie co艣?
28:19Niestety.
28:21Ale ca艂y czas m贸wi臋 o skrzypcach.
28:23Mo偶e gra pomog艂aby jej w odzyskaniu pami臋ci?
28:34Warto sprawdzi膰.
28:35Dzi臋kuj臋 bardzo.
28:37Kafar?
28:38Kafar?
28:42Kafar?
28:47Nawijaj, bo nie mam czasu.
28:48Nie jestem pewna.
29:01Ale ja ciebie dzisiaj widzia艂am z poszukiwan膮.
29:07Marika Ziantek.
29:08Wisi u nas na...
29:11tablicy.
29:14No wisi, no i?
29:16No i?
29:17No i?
29:18No i w艂a艣nie j膮 przywioz艂e艣.
29:24Powinna艣 zainwestowa膰 w okulary.
29:25Tomek, wiem, co widzia艂am.
29:31No s艂uchaj.
29:35Gdybym przywi贸z艂 tutaj kogo艣, kto jest poszukiwany listem go艅czym,
29:38to by艂by na do艂ku.
29:41No w艂a艣nie wiem, ale go tam nie ma, sprawdzi艂am.
29:47Bo nikogo nie przywioz艂em.
29:49Kafar.
29:51Nie wiem, co ty kombinujesz, ale urzesz.
29:54I ja to widz臋.
29:57Nie chc臋 wam przeszkadza膰, ale w艂a艣nie zatrzymali Damiana Ku藕nika.
30:01Wiem, co widzia艂am.
30:08To konieczne?
30:09To moja by艂a 偶ona pr贸buje zrobi膰 ze mnie przest臋pc臋.
30:15To jej robota, prawda?
30:16Martyna i Pawe艂 Rz臋pe膰cy nie 偶yj膮.
30:21Jak to?
30:22Nie 偶yj膮.
30:24A co si臋 sta艂o?
30:27Stali zamordowani we w艂asnym domu dzi艣 w nocy.
30:31O Bo偶e, dzieci.
30:33A co z moj膮 c贸rk膮?
30:34Czy ona...
30:34Spokojnie, c贸rka jest u nas.
30:37Chc臋 j膮 zobaczy膰.
30:38Siadaj!
30:43Gdzie by艂 jej w nocy?
30:45Mi臋dzy 3 a 4.30.
30:47Spa艂em w domu.
30:50Kto艣 to potwierdzi?
30:52Nie, mieszkam sam.
30:54A, czyli na czas morderstwa nie masz alibi?
30:58Czy wy my艣licie, 偶e to ja?
31:04By艂e艣 wczoraj u Rzepeckich?
31:06By艂e艣.
31:07Pok艂贸ci艂e艣 si臋?
31:08Pok艂贸ci艂e艣.
31:10Da艂e艣 mord臋 Rzepeckiemu?
31:12Da艂e艣.
31:15No tak, by艂em.
31:17No ale nie.
31:19Nie b臋dziecie mnie wrabia膰.
31:21Nie powiem nic wi臋cej.
31:21呕膮dam adwokata.
31:25Dlaczego to ka偶demu si臋 wydaje, 偶e to ameryka艅ski film?
31:282.30, twoja c贸rka pisze smsa, tato, pom贸d藕 mi.
31:37Wyciszam telefon w nocy.
31:40Wstaj臋 do pracy o 4.30.
31:42Wtedy odczyta艂em smsa.
31:44Dzwoni艂em, ale nie odbiera艂a.
31:49Zreszt膮 macie wszystko w bilingach.
31:51Mo偶ecie sprawdzi膰.
31:52M贸wi臋 prawd臋.
31:53Chcia艂em dzisiaj po pracy p贸j艣膰 do niej, ale...
31:56Zwin臋艂a mnie policja.
31:57Moje dziecko.
32:03Dziecko mnie potrzebowa艂o, a ja...
32:07Chc臋 j膮 zobaczy膰.
32:09Musz臋 si臋 z ni膮 zobaczy膰.
32:13Gdzie jest Pola?
32:16Nie rozumiem.
32:18Nie jest tu u was z Julit膮?
32:22Pola zagin臋艂a.
32:25Nie r贸bcie ze mnie potwora.
32:27Pos艂uchaj mnie.
32:32Twoja c贸rka jest ofiar膮 przemocy.
32:35Na jej ciele znale藕li艣my liczne 艣lady pobicia.
32:39Trwa to ju偶 od d艂u偶szego czasu.
32:42Jak to? Ona nic mi nie m贸wi艂a.
32:44Ja o niczym nie wiem.
32:45To ten stundel j膮 pobi艂.
32:51A moim zdaniem by艂o tak.
32:56C贸rka powiedzia艂a ci, 偶e ojczym j膮 wie.
33:01Chcia艂e艣 j膮 zobaczy膰.
33:03Nie uda艂o ci si臋.
33:04C贸rka pisze smsa w nocy.
33:10Tato, pom贸偶 mi.
33:15Wkurzy艂e艣 si臋?
33:16Poszody do rz臋beckich.
33:23Sprawy wymkn臋艂y si臋 spod kontroli.
33:27Mamy trudne.
33:28Przyjecha膰 natychmiast do rz臋beckich kampar.
33:43Przyjecha艂am po skrzywce dla Julii.
33:44To nigdzie nie mog艂am ich znale藕膰.
33:46Jakim cudem technicy tego nie znale藕li?
33:51Ju偶 co, oni ca艂y czas pracuj膮 na g贸rze.
33:53My te偶 przecie偶 byli艣my tutaj wcze艣niej.
33:55W sensie w domu.
33:59Dziewczynki tu zamykane by艂y.
34:01To wida膰, 偶e wielokrotnie.
34:03Ci ludzie to potwory.
34:05No, a w mediach spo艂eczno艣ci
34:06ordezgrywali tak膮 doskona艂膮 rodzin臋.
34:12Je艣li ojciec Julii, ty si臋 o tym dowiedzia艂,
34:14to si臋 nie dziwi臋, 偶e ich zajeb膮.
34:20Kaszubski.
34:21Dobra.
34:25Przyznalaz艂em trop poli rz臋beckiej.
34:27Dobra.
34:29Przyznalaz艂em trop poli rz臋beckiej.
34:31Taka艣wie.
34:32Dobra.
34:33Do to, nie.
34:34noticing tak si臋 nie zgadza艂em.
34:34Dobra.
34:34Do to.
34:36Do to.
34:36Do to.
34:37Do to.
34:38Do to.
34:38Czt.
34:38Do to.
34:39Do to.
34:39Of.
34:39Do to.
34:41Do.
34:42Do.
34:42Do to.
34:43Do to.
34:44Dzi臋ki za ogl膮danie!
35:14Dzi臋ki za ogl膮danie!
35:44Dostawcie go!
35:48Spokojnie, spokojnie, spokojnie, spokojnie, spokojnie.
35:51Ju偶 jeste艣 bezpieczny?
35:52Dostawcie mojego brata!
35:55Gdzie jest Pola Rzepecka?
35:57Pola Rzepecka gdzie jest?
35:59Gdzie jest dziewczynka?
36:01Dziewczynka gdzie jest?
36:14Dzi臋ki za ogl膮danie!
36:44Dobra.
36:57Dlaczego porwa艂e艣 pole? Tylko by艣 艣ciemy.
37:03Ja jej nie porwa艂em.
37:04To s膮 rugy, ja u Ciebie w domu.
37:10Ja j膮 chroni艂em.
37:14Przed Rzepeckimi?
37:17To potwory.
37:19Gdzie s膮 twoje rodzice?
37:25W pracy.
37:27Wakacje ja zajmuj臋 si臋 bratem.
37:30Nie zdziwili si臋 obecno艣ci膮 Poli?
37:31Ukry艂em.
37:34Nie zorientowali si臋.
37:40Damiana Kuzinka znasz?
37:44To tata Julita.
37:45By艂 on ci kaza艂 ukry膰 pole?
37:50Nie.
37:51Julita.
37:54Julita?
37:55Dlaczego?
37:56Moja dziewczyna.
37:58Spotkamy si臋 w tajemnicy,
38:00przed jej stawieniem.
38:01Dlaczego w tajemnicy?
38:03Oni jej zabronili.
38:06Wie pan?
38:06To co Julita mi o nich opowiada艂a,
38:10to jaki艣 horror.
38:20No dobra, to jak Pola znalaz艂a si臋 u Ciebie w domu?
38:25Julita zadzwoni艂a do mnie w 艣rodku nocy
38:27i bardzo p艂aka艂a.
38:30W og贸le nie mog艂em zrozumie膰, o co jej chodzi.
38:34Co zrobi艂e艣?
38:37Pi膮kn膮艂em si臋 z chaty,
38:39poszed艂em do niej.
38:40A p贸藕niej?
38:50Zabii艂e艣 ich?
38:50Zabii艂e艣?
38:51Zabii艂e艣 ich?
38:52Zabii艂e艣 yo偶d偶臋.
38:53Zabii艂e艣 ich.
38:54Zabii艂e艣 ich.
38:54Zabii艂e艣.
38:56Zabii艂e艣 ich.
38:56Co my艣lisz?
39:20Mamy dw贸ch podejrzanych, ojca, kt贸ry si臋 nie przyznaje
39:22i tego m艂odego, kt贸ry w trakcie pope艂nienia zbrodni by艂 w domu rzypeckim.
39:26I jest tutaj w贸jta.
39:31No tak, tylko ona nic nie pami臋ta.
39:34Albo dobrze 艣ciemnia.
39:38Solok, m贸wisz, odpowiednie bod藕ce mog膮 przeur贸ci膰 pami臋膰.
39:43Nie wiem.
39:44Nie wiem.
39:45Nie wiem.
39:46Nie wiem.
39:47Nie wiem.
39:48Nie wiem.
39:49Co ja tu robi臋?
40:14Czasami powr贸t do jakiego艣 miejsca pozwala przywr贸ci膰 wspomnienia.
40:20Ale ja wcale nie chc臋 sobie przypomina膰.
40:30Julita.
40:34Jeste艣my tutaj z tob膮.
40:35Jeste艣 bezpieczna.
40:41Nic ci ju偶 nie grozi艂, wi臋cuj臋.
40:42Ju偶 ja ci臋 naucz臋, g贸wniaro.
40:58Nie.
41:00Nigdy wi臋cej.
41:02To by艂 ostatni raz.
41:16Co?
41:17Ju偶 nigdy wi臋cej tego nie zrobisz.
41:20Niech ci臋 o nic nie pyta艂.
41:22M贸j dom, moje...
41:24Zdechniesz.
41:50Ja...
41:51To zrobi艂am.
41:54Bo pole jest jeszcze ma艂a.
42:09I kiedy mnie bili, jako艣 to znosi艂am, bo pole by艂a bezpieczna.
42:15Ale wczoraj...
42:17Wczoraj on uderzy艂 j膮 pierwszy raz i...
42:20Wiedzia艂am, 偶e to dopiero pocz膮tek.
42:25Nie mog艂am na to pozwoli膰.
42:28Nie mog艂am.
42:29Po wszystkim zadzwoni艂am do Franka.
42:49Zabra艂 pole i...
42:51Zabra艂 pole, 偶eby mnie widzia艂a.
42:52nie moments...
42:54T 胁蟹褟褌褜 out.
42:56Diby co?
42:58Ja...
43:01to tak dobrze...
43:08to tak mo偶e...
43:10Co teraz ze mn膮 b臋dzie?
43:40Ula!
43:47Co tam?
43:52Nie mia艂am mam贸w, to by艂a Marika, 偶e wiem, tak?
43:59S艂uchaj, to nie jest wa偶ne teraz.
44:03Wiem, gdzie jest Julka.
44:06Moja Julka?
44:08Julka 偶yje?
44:11Jezus, gdzie jest?
44:14Tomy, m贸w na gorczaku.
44:18W pewnym sensie na gorczaku.
44:21Nie w pewnym sensie.
44:24Jezus, m贸w!
44:26Nie jest dobrze, ale...
44:38...
44:48...
44:50...

Recommended