Skip to playerSkip to main content
#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Transcript
00:00:00Muzyka
00:00:22Adios, kompanierus.
00:00:30Muzyka
00:01:00Muzyka
00:01:30Tylko spójrz na nas. Ogony podkulone, kieszeni i brzuchy puste. Nie mamy nawet zapałki, żeby rozpalić ogień. Wszystko przez twoje pomysły.
00:01:42Wielki Bucz Kasili z gangiem. A dziur w butach mamy tyle, że skóry nie starczy na obszycie guzika. Przestań gadać, bo sam będziesz pełen dziur.
00:01:55Następnym razem skopię ci tyłek, że aż cię przytka.
00:02:04Muzyka
00:02:05Muzyka
00:02:15Muzyka
00:02:25Muzyka
00:02:35Muzyka
00:02:37Konie muszą odpocząć.
00:03:00Wiem, Sam. Za kilka godzin przekroczymy granicę. O zachodzie słońca rozbijemy obóz. Jedzenia nam wystarczy. Nie będziemy rozpalać ognisk.
00:03:12Też martwię się o konie. Mogą jeszcze deptać nam po piętach.
00:03:17W drogę.
00:03:18Muzyka
00:03:28Hey, Bucz.
00:03:31Schowaj się. Mają jedzenie. Umieram z głodu.
00:03:34Chcesz nafaszerować się kulami?
00:03:37To gang Carsona.
00:03:40Gdybym miał naboje, byłoby po sprawie.
00:03:43Słyszeliście? Jest głodny.
00:03:45Dajcie mu siana.
00:03:45To wszystko przez ciebie. Oni to wiedzą.
00:03:51Należysz jeszcze do gangu?
00:03:53Tak. Idziemy zjeść. Za mną.
00:04:08Tam rozbijemy obóz. Konie dalej już nie pojadą.
00:04:13Granica jest teraz za kanionem. Przekroczymy ją, jak odpoczniemy.
00:04:17Tędy.
00:04:18Szybko.
00:04:41Szybko.
00:04:42Cisza.
00:05:00Bądźcie cicho.
00:05:03Aż tutaj czuję zapach kawy.
00:05:05Jak ich załatwisz, Bucz?
00:05:15Jest ich sześciu, tak?
00:05:16Umiem liczyć.
00:05:18Liczeniem ich nie zabijemy.
00:05:21Pod kapeluszem trzymam zapasy.
00:05:23Mamy pięć kul na sześciu chłopa.
00:05:30Pięcioma kulami musimy trafić sześć celów.
00:05:37Każdy bierze jednego.
00:05:38Nie zdąży cię pożałować.
00:05:40Masz okazję coś zjeść.
00:05:47Ty musisz jednym trafić dwóch.
00:05:51Trzymaj kciuki.
00:05:53Strzelać na mój sygnał.
00:05:58Najwyższa pora wycofać się z tej zabawy.
00:06:01Za stary już jestem.
00:06:02Dobry pomysł, Carson.
00:06:05Mógłbyś kupić gdzieś sobie dom.
00:06:07Poczekam jeszcze ze dwie, trzy roboty.
00:06:11Znajdę kobietę.
00:06:12Ustatkuję się.
00:06:29Zaraz będziesz jadł żelaznogłowy jak kojot.
00:06:33Jak mnie nazwałeś?
00:06:35Przeszukać ich.
00:06:39Bierzemy wszystko.
00:06:40Broń, amunicję i konie.
00:06:42Byle szybko.
00:06:43Nie lubię cmentarzy.
00:06:47Zajmiemy się ciałami.
00:06:49Wy idźcie po konie.
00:06:50Żwawo.
00:06:53Trochę ciszej.
00:06:54Bo co?
00:06:56Bo obudzisz nieboszczyków.
00:06:58Jesteś szalony.
00:06:59A ty jesteś kojotem.
00:07:05Znajdę kobietę.
00:07:07O, tak.
00:07:07Uciekłeś grabażowi spod łopaty, chłopcze.
00:07:21Uciekłeś grabażowi spod łopaty, chłopcze.
00:07:35Strzelec miał pecha.
00:07:37Gdyby kula weszła głębiej, byłbyś martwy.
00:07:41Napij się. Whisky to najlepsze lekarstwo.
00:07:51Dzięki. Już mi lepiej.
00:07:56O to chodzi.
00:07:59Tak długo nie miałem nic w ustach, że nie rozpoznaję już jedzenia.
00:08:08Sundance, daj sakwy.
00:08:10Podzielimy się łupem.
00:08:19Nie skończyłem jeść.
00:08:21Nie swojej doli, to wyjdź.
00:08:25Chwila, moment.
00:08:27Jem.
00:08:28Skupiam się na tym.
00:08:32Zapomniałeś, kto tu jest szefem.
00:08:37Ja.
00:08:37Nie każdy tak myśli.
00:09:05Chcesz zagrać o łup?
00:09:07Co?
00:09:09W pokera.
00:09:13Sundance, daj karty.
00:09:18Wolne go twoimi kartami?
00:09:20O nie.
00:09:21Moimi.
00:09:26W porządku.
00:09:29Ile jest do wygrania?
00:09:43Zwycięzca bierze wszystko.
00:09:45Wszystko, co mamy?
00:09:47Zgadza się.
00:09:47I rewolwery.
00:09:56Dobrze.
00:09:57Dobrze.
00:10:07Gotów?
00:10:17Przełóż.
00:10:17Król.
00:10:22Aż.
00:10:22Ja rozdaję.
00:10:23To, co ma.
00:10:25Muzyka
00:10:55Muzyka
00:11:25Zaczekaj. Nie urodziłem się graczem. Denerwuję się. Sundance, podaj mi cygaro.
00:11:54Muzyka
00:11:58Możesz się jeszcze wycofać.
00:12:06Sam chciałeś grać.
00:12:09Czekam.
00:12:10Ostatnia karta decyduje.
00:12:16Dwie pary.
00:12:30As.
00:12:32Wygrałem.
00:12:36Idziemy.
00:12:38Byłem pewien, że wygram. Nie rozumiem.
00:12:54Czułem to.
00:13:02Donovan?
00:13:04On cię oszukał. Tu jest prawdziwy as.
00:13:07Oszukał mnie piątym asem. Zabiję drania.
00:13:17Zabiję drania.
00:13:23Na co rąbiesz tyle drewna?
00:13:25Nadciąga zima.
00:13:27Będziesz go potrzebował, żeby nie zmarznąć.
00:13:33Zabiję drania.
00:13:35Zabiję drania.
00:13:37Cz다고?
00:13:41Zabiję drania.
00:13:43Niezalnie.
00:13:45Zabiję drania.
00:13:49Sprech.
00:13:52metrando k冬 yapıyor.
00:13:53Zabiję dał, wiosę obo owio.
00:13:59Zabiję drania...
00:14:01...
00:14:03...
00:14:05Tylko tak mogę Ci się za wszystko odwdzięczyć.
00:14:21Muszę już jechać.
00:14:27Dziękuję, że o nic nie pytałeś.
00:14:33Ciekawość to pierwszy stopień do piekła.
00:14:36Nigdy Ci tego nie zapomnę.
00:14:56Obiecałeś, że mi to podarujesz.
00:14:57Ale robię wieprzowinę z fasolą.
00:15:01Musisz być zmęczony tym rąbanem.
00:15:06Zjedz coś, zanim odjedziesz.
00:15:08Nie puszczę Cię głodnego.
00:15:11Kusisz mnie, ale pora ruszać.
00:15:13Mam sprawy do załatwienia.
00:15:20Żegnaj.
00:15:21Zdjęcia.
00:15:22Zdjęcia.
00:15:23Zdjęcia.
00:15:24Zdjęcia.
00:15:25Zdjęcia.
00:15:26Zdjęcia.
00:15:27Zdjęcia.
00:15:28Zdjęcia.
00:15:29Zdjęcia.
00:15:30Zdjęcia.
00:15:31Zdjęcia.
00:15:32Zdjęcia.
00:15:33Zdjęcia.
00:15:34Zdjęcia.
00:15:35Zdjęcia.
00:15:36Zdjęcia.
00:15:37Zdjęcia.
00:15:38Zdjęcia.
00:15:39Zdjęcia.
00:15:40Zdjęcia.
00:15:41Zdjęcia.
00:15:42Zdjęcia.
00:16:12Zdjęcia.
00:16:42Zdjęcia.
00:16:43Zdjęcia.
00:16:44Zdjęcia.
00:16:45Zdjęcia.
00:16:46Zdjęcia.
00:16:47Panie i panowie,
00:17:14najwspanialszy, najzabawniejszy
00:17:16i najbardziej pouczający występ,
00:17:18jaki widzieliście.
00:17:19Całkowicie za darmo.
00:17:22Cudowne nagrody i prezenty
00:17:23nigdy nie pokazywane w jednym miejscu.
00:17:26Mogą być wasze,
00:17:27jeśli weźmiecie udział w grze.
00:17:32Spróbuję.
00:17:34Jeden dolar.
00:17:35Kiedy się zaczyna?
00:17:37Kiedy pleban skończy kazanie.
00:17:40Zaklep mi miejsce.
00:17:41Za zaledwie dolara
00:17:44możecie wziąć udział w konkursie
00:17:46i wygrać kolta z kaburą i pasem.
00:17:49Nowiutkie siodło
00:17:50albo pięć galonów whisky.
00:17:57Jeden dolar wpisowego.
00:17:59Obejrzeć i sprawdzić nagrody
00:18:00można za darmo.
00:18:01Śpieszcie się.
00:18:10Zaczynamy tuż po mszy.
00:18:12Żony, przeprowadźcie mężów,
00:18:15matki.
00:18:15Wyślijcie synów.
00:18:18Wspaniałe nagrody do wygrania
00:18:19w rzucie podkową.
00:18:21Rzekł Jezus.
00:18:44Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha
00:18:48i wpadł w ręce zbójców.
00:18:49Obdarli go z szat,
00:18:52zranili i zostawili na śmierć.
00:18:59Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan.
00:19:03Zobaczył go i minął.
00:19:19Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce
00:19:33i zobaczył go, minął.
00:19:35Pewien zaś Samarytanin przechodził również obok niego.
00:19:43Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko.
00:19:47Podszedł do niego i opatrzył mu rany.
00:19:54Zalewając je oliwą i winem.
00:19:56Wsadził go na swoje bydle,
00:20:02zawiózł do gospody i pielęgnował.
00:20:08Wyjeżdżając następnego dnia,
00:20:14wyjął dwa denary
00:20:17i dał gospodarzowi.
00:20:17Thomas Hunter ma rację.
00:20:23Robi się późno.
00:20:24Pokój z wami.
00:20:24Dziękuję.
00:20:36Dziękuję.
00:20:36Dziękuję.
00:20:54Czego chcesz?
00:21:03To wszystko dla ubogich?
00:21:06Siebie nazywasz ubogim?
00:21:11Masz dolara, zrób z niego pożytek.
00:21:14Bóg zapłaci.
00:21:14A gdybym zaproponował ci pracę, przyjąłbyś ją?
00:21:21Proszę powiedzieć więcej.
00:21:24Farafia jest pełna rabusiów.
00:21:31Najgorszy jest Macfarel.
00:21:34Dziękuję wielemnemu.
00:21:37Dobrze to wykorzystam.
00:21:39Co za żółt?
00:21:58Nie najgorzej.
00:22:18Ksiądz wygrywa siodło.
00:22:27Ksiądz wygrywa siodło.
00:22:43Świetnie, przyda mi się.
00:22:48Stare jest do niczego.
00:22:51A teraz główna nagroda.
00:22:53Wspaniały colt.
00:22:57Do dzieła.
00:22:59Muszę wygrać ten rewolter.
00:23:01Może wtedy miastu ubędzie morderców.
00:23:06Stop.
00:23:08Chcę zagrać.
00:23:10To ksiądz dał mi tego dolara.
00:23:23Nie zrobiłbym tego, wiedząc, na co go wydasz.
00:23:32Przecież potrzebuję broni.
00:23:33Ksiądz pierwszy.
00:23:41Ksiądz pierwszy.
00:23:41Ksiądz pierwszy.
00:24:11Opatrzność nie zawsze jest po stronie aniołów.
00:24:31Ale nie mogę narzekać.
00:24:38Jest twój.
00:24:41Do womanu rąco, consig rainforestu.
00:24:47Nie mamי nam daqui.
00:24:52Do nieco.
00:24:56Do nieco.
00:24:59Do nieco.
00:25:01Nieze säger, do nieco.
00:25:03Dlatego to nab results.
00:25:05Do nieco questo水 Что za zabräge?
00:25:08Ręce przy sobie.
00:25:22I tak mnie nie stać.
00:25:23Nie jest na sprzedaż.
00:25:38Pięćdziesiąt.
00:25:41Odpada.
00:25:42Sprawdzam.
00:25:44Odpadam.
00:25:46Ful.
00:25:48Trzy damy.
00:25:49Potrzebujesz asów, żeby wygrać.
00:25:54Wam, karciarzom, zawsze mało.
00:26:08Polej piwo.
00:26:14Proszę.
00:26:38Aaaa!
00:27:08Zobaczcie!
00:27:38Nie, nie, nie, nie, nie.
00:28:08Wszyscy ludzie są braćmi. Miłujmy się.
00:28:14Tak mówi pismo. Miłość, rozumiecie?
00:28:21Niektórzy nigdy się nie nauczą.
00:28:38Niedziela to Dzień Pański.
00:28:47Miłujcie się, by zjednać sobie Boga.
00:28:50Potężny, lewy, prosty kolego.
00:29:07Twój też, bracie.
00:29:11Napijemy się piwa?
00:29:12Z chęcią.
00:29:14Jak ci na imię?
00:29:16Moje imię to moja sprawa.
00:29:19Chcesz się ze mną zaprzyjaźnić, to nie bądź ciekawski.
00:29:22Bez urazy.
00:29:24Po prostu nie lubię pytań.
00:29:28Cenię sobie dyskrecję.
00:29:31Mogę mieć dla ciebie pracę.
00:29:32Jaką?
00:29:36Zarobkową.
00:29:39Co ty na to?
00:29:43Wyjaśnij.
00:29:47Wrócę za dwie godziny.
00:29:49Zaczekaj, jeśli cię to interesuje.
00:29:50Niedziela to Dzień Pański.
00:30:01Mam dość tych durniów.
00:30:05Czekałam na prawdziwego mężczyznę.
00:30:08Nadajesz się na mojego nowego chłopaka.
00:30:12Jak ci na imię?
00:30:15Maczo.
00:30:20Więc mówisz, że
00:30:24Buckowi można ufać?
00:30:29Możesz na niego liczyć.
00:30:32Przepnę mu o tobie dobre słówko.
00:30:35Jest jak dziecko.
00:30:36Dla niego liczy się siła.
00:30:38Przyjmij jego ofertę.
00:30:50Proszę.
00:31:04Mam ochotę.
00:31:06Jestem zmęczona później.
00:31:08Mam tylko pół godziny.
00:31:10Przykro mi, Buck.
00:31:11To niewłaściwy moment.
00:31:12To jest niewłaściwy moment.
00:31:12Taki kobieciarz jak ty powinien wiedzieć, że my też musimy być w nastroju.
00:31:28Jeśli odejdę z inną, nie będziesz zachwycona.
00:31:32To prawda.
00:31:33Wydrapałabyś mi oczy.
00:31:35Jesteś zazdrosna.
00:31:36Nie jestem.
00:31:37Ile ty masz lat?
00:31:38Dziewczyny z dołu tylko czekają, aż się od ciebie uwolnię.
00:31:56To będzie dziecinnie proste.
00:32:03Zgarniesz konia i siodło, amunicję i trochę gotówki.
00:32:08Nie, Buck.
00:32:12Nie będę pracował za konia, siodło, amunicję i jakieś drobne.
00:32:30Podzielimy się porówno.
00:32:34Jestem hojny.
00:32:35Zazwyczaj zgarniam łup sam.
00:32:46Twardy z ciebie negocjator.
00:32:49Podziwiam cię.
00:32:53Więc pół na pół.
00:33:05KONIEC!
00:33:10KONIEC
00:33:40KONIEC
00:33:42KONIEC
00:33:44KONIEC
00:33:46KONIEC
00:33:48KONIEC
00:33:52KONIEC
00:33:54KONIEC
00:33:56KONIEC
00:33:58Kancelaria jest tu.
00:34:00Miej oczy otwarte.
00:34:02KONIEC
00:34:06KONIEC
00:34:08KONIEC
00:34:10KONIEC
00:34:12KONIEC
00:34:14KONIEC
00:34:16KONIEC
00:34:18To stary znajomy, będzie stał na czatach. Wszystko będzie dobrze.
00:34:24Ten po lewej to Stark, drugi to jego sekretarz.
00:34:50Czeka nas sporo pracy, Willie.
00:34:51Wdowa po Mansfieldzie będzie o dziewiątej. Przygotuj dokumenty.
00:34:55Oczywiście.
00:35:05Do dzieła.
00:35:21Dzień dobry, czym mogę służyć? Potrzebuję dowód sprzedaży na bryczkę. Zaraz się tym zajmę. Dziękuję.
00:35:35Dzień dobry, czym mogę służyć?
00:35:40Kupuję gospodarstwo. Potrzebuję aktu własności.
00:35:44Mamy wzór. Proszę za mną.
00:35:47Proszę za mną.
00:35:48Dzień dobry.
00:35:49Dzień dobry.
00:36:19Dwulicowy łotr. Zapłaci mi za to.
00:36:49Pożałujesz tego.
00:37:19Pożałujesz tego.
00:37:49KONIEC!
00:38:19Dlaczego chcieli mnie zabić?
00:38:32Streszczaj się, albo odstrzelę ci łeb.
00:38:37Nie ufam nikomu.
00:38:39Działam sam.
00:38:41I z tobą.
00:38:47Myliłem się.
00:38:49Przyjaciele?
00:38:59Jeśli Buck nie wróci w ciągu trzech dni, sami go tu sprowadzicie.
00:39:07Przywiązanego do ogona szalonego konia.
00:39:12Który z was to zrobi?
00:39:16Colbert?
00:39:17A jeśli go nie znajdę?
00:39:21Buck robi wszystko, co mu każesz.
00:39:23Czemu chcesz się go pozbyć?
00:39:26Dla jego doli.
00:39:29Buck jest bystry.
00:39:30Ciężko będzie go zabić.
00:39:35Po prostu to zaplanujcie.
00:39:38Niczego nie będzie podejrzewał.
00:39:39Poczekajcie, aż odwróci się do was plecami.
00:39:44Tak zabija się kogoś, kogo się obawiasz.
00:39:46Puste.
00:39:47Czemu?
00:39:47Czemu?
00:40:04Puste.
00:40:07Przynieść kolejny dzbanek.
00:40:08Buck, na zewnątrz jest ktoś z bronią.
00:40:18Celuję do ciebie.
00:40:20Patrz na mnie.
00:40:22Kiedy się ruszę, padnij pod stół.
00:40:38No proszę.
00:40:51Kto to?
00:40:53Colbert.
00:40:56Znałeś go?
00:41:08Znałeś go?
00:41:38Pani pies już wyzdrowiał, Pani Jones.
00:42:00Do widzenia.
00:42:03Jutro trzeba wstać o świcie.
00:42:05Mamy sporo pracy.
00:42:08Podaj mi formaldehyd.
00:42:10Co takiego?
00:42:11Formaldehyd.
00:42:13Zobaczmy.
00:42:14O siódmej krowa Pani Benson, o ósmej koń George'a.
00:42:19Formaldehyd.
00:42:21O dziewiątej pies Pani Parsons.
00:42:24Prosiłem o formaldehyd.
00:42:27O dziewiątej pies...
00:42:29Ta praca weterynarza to na poważnie?
00:42:32Zacznij w siebie wierzyć, Butch.
00:42:35Tu w Bird City jestem doktorem Dickinson.
00:42:38Najlepszym weterynarzem na zachód od Mississippi.
00:42:41Najlepszym weterynarzem na zachód od Mississippi.
00:42:41Muzyka
00:42:43Muzyka
00:42:44Muzyka
00:42:45Muzyka
00:42:46KONIEC
00:43:16To proste, pokażę Ci.
00:43:26Nie mam zamiaru być przybranym ojcem dla świnek i kurek.
00:43:31Na pięciu lekarstwach można zbić fortunę.
00:43:35Nie trzeba nic wiedzieć.
00:43:37Żelazno głowy rośnie w siłę, a Ty zastanawiasz się nad zatwardzeniem krowy?
00:43:41Mam tego dość.
00:43:43Kiedyś potrafiłeś wyciągnąć asa z rękawa, gdy patrzyli Ci na ręce.
00:43:49Dzieci nada.
00:43:50Tylko nie mój kapelusz.
00:43:53Rób co chcesz.
00:43:54Jestem wart królewskiego pokera.
00:43:57Wiesz, jakiego imienia używa żelazno głowy?
00:44:00Znowu Donovan?
00:44:01Na cześć wszystkich rabusiów bankowych?
00:44:03On się wzbogaca, a Ty leczysz szczeniaki.
00:44:06To nie dla mnie. Odchodzę.
00:44:13Butch Cassidy.
00:44:19Błazenada się skończyła.
00:44:22Wyglądam jak błazen?
00:44:25Za Twoją głowę wyznaczyli niezłą sumkę.
00:44:28Gdybym był Butch'em Cassidy, siedziałbyś podziurawiony kulami.
00:44:40Masz wybór.
00:44:42Chodź ze mną albo giń.
00:44:44Stara sztuczka.
00:44:56Daję Ci minutę na namysł.
00:45:00Jestem niegroźnym weterynarzem.
00:45:02Każda kobieta w mieście Ci to powie.
00:45:07Znam te sztuczki.
00:45:09Tak łatwo mnie nie nabierzesz.
00:45:11Twoje życie wisi na włosku.
00:45:15Złóż mi przyzwoitą ofertę.
00:45:17Inaczej ten włosek.
00:45:20Ciekawe ilu jeszcze łowców nagród Cię szuka.
00:45:23Któryś w końcu Cię dorwie.
00:45:25Może masz rację.
00:45:31To załatwi sprawę.
00:45:35Co jest w tej butelce?
00:45:37Formaldehyd.
00:45:38Urlop.
00:45:53Każda moja fucha jest warta ponad 50 tysięcy dolarów.
00:45:57Czego Pan sobie życzy?
00:46:20Sprowadź Lukasa. Chcę go widzieć.
00:46:25Oczywiście.
00:46:38Dlaczego Colbert chciał się ciebie pozbyć?
00:46:42Niedobrze, jeśli to żelaznogłowy wysłał po ciebie ludzi.
00:46:54Coś mi tu śmierdzi.
00:47:00Wierz mi.
00:47:05Żelaznogłowy jest gorszy od robaka.
00:47:09Nie wiesz, gdzie przód, a gdzie tył.
00:47:12Będziesz mógł na dobre zmyć z siebie kurz i stać się kimś.
00:47:22Tak jak ja.
00:47:27Trzeba go jedynie zaskoczyć.
00:47:29Tylko ostrożnie.
00:47:31Colbert to ciężki przypadek.
00:47:42Wysłałem go, żeby zabił Baka o Saliwana.
00:47:45Teraz ty to zrobisz.
00:47:50Bez sztuczek.
00:47:51Wszystkim się podzielimy.
00:47:57Mamy jeszcze parę fuch do wykonania.
00:48:00Następny na liście jest nasz stary przyjaciel, Buczka Siddi.
00:48:04Nie zapomniałem draniowi tej partii pokera.
00:48:16Będziesz milionerem, Lukas.
00:48:19Otworzysz swój własny salun z najpiękniejszymi dziewczynami, tak jak zawsze chciałeś.
00:48:24Ale najpiękniejszą ze wszystkich wybiorę ja.
00:48:36Ostrożnie.
00:48:37Żadnych pomyłek.
00:48:40I pamiętaj, strzelaj w plecy.
00:48:43Inaczej Colbert dostanie cię pierwszy.
00:48:51Dobra, szefie.
00:48:56Tu mieszka Żelaznogłowy, odkąd zmienił imię.
00:49:01Wszędzie są strażnicy.
00:49:04Podejdźmy bliżej.
00:49:06Wszystkim nie damy rady.
00:49:07Spróbujmy z drugiej strony.
00:49:13Dzień dobry.
00:49:43Skrzynka tabaki i 30 bel wełny.
00:49:5224 beczki whisky.
00:49:56Wejść.
00:49:58Zapisałeś?
00:50:01Whisky przez H.
00:50:08Kogo my tu mamy?
00:50:11Gdzieś ty się podziewał?
00:50:12Nie słyszałeś?
00:50:13Wpadłem w tarapaty.
00:50:17Jest Żelaznogłowy?
00:50:19Niech Lokaj mnie zapowie.
00:50:23Żelaznogłowy jest zajęty rachunkami.
00:50:26W to nie wątpię.
00:50:27Idziemy.
00:50:40To ty.
00:51:05Dzień dobry, Buck.
00:51:21Dzień dobry, stille dzieję.
00:51:22Nie jestem zassiedem.
00:51:24Józec.
00:51:26Nie.
00:51:27Niech?
00:51:27Dzień dobry.
00:51:29Staraśc.
00:51:32Boga crow, chęcha.
00:51:33Nie.
00:51:36Zabieramy.
00:51:37Nie.
00:51:37Nie.
00:51:39Nie.
00:51:40Nie.
00:51:40Nie.
00:51:41Nie.
00:51:43Nie.
00:51:43Nie.
00:51:43Nie.
00:51:44Nie.
00:51:45Nie.
00:51:45Nie.
00:51:46Nie.
00:51:47Nie.
00:51:47Nie.
00:51:48Co się dzieje?
00:52:15Wróciłeś.
00:52:18Martwiliśmy się. Bardzo.
00:52:32Wysłałem po ciebie Colberta.
00:52:35Rozmawiał z tobą?
00:52:37On chyba już nie wróci.
00:52:40Łukasz pojechał cię szukać.
00:52:50Wróciłem i kogoś ci przyprowadziłem.
00:52:55Może się przydać.
00:52:57Jest rozgarnięty, choć czasem narwany.
00:53:00Jak to?
00:53:00Dwulicowość doprowadza go do białej gorączki.
00:53:04Jest w stanie kogoś zabić.
00:53:11Jak ci na imię?
00:53:15Macho.
00:53:16Macho kto?
00:53:17Macho nikt.
00:53:19Nada się.
00:53:20Udało się ze wszystkim?
00:53:27To było łatwiejsze niż kupienie lizaka.
00:53:30Za lizaka trzeba zapłacić, a tamci dwaj zostawili otwarty sejf.
00:53:34Czy to nie piękne?
00:53:54Co to ma być?
00:53:59Pozdrowienia od Bucza Cassidy'ego?
00:54:01Niezłe.
00:54:08Przechytrzył cię.
00:54:10Zastrzelet rania.
00:54:13Co cię powstrzymuje?
00:54:16Nic.
00:54:28Trochę zarobiliśmy.
00:54:29Przyda nam się zmiana miejsca.
00:54:36Pójdziemy za tobą wszędzie, Bucz, ale tym razem to niebezpieczne.
00:54:40Żelaznogłowy to spec od zasadzek.
00:54:43Po tym, jak wykiwałeś go z notariuszem, będzie chciał cię dorwać za wszelką cenę.
00:54:48Racja, ale znam go.
00:54:51Lubi atakować od tyłu, szczególnie tych, których uważa za silniejszych.
00:54:54Zaufajcie mi.
00:54:59Zostańcie ze mną ciut dłużej, a będziemy bogaci.
00:55:10Co wy na to?
00:55:12Wchodzimy w to.
00:55:13Ja i mój brat.
00:55:20Masz trafić w dziesiątkę.
00:55:24Jeszcze nie spudułowałem.
00:55:27Inaczej zrobi z ciebie sito.
00:55:29Nie ma znaczenia, kto go zabije.
00:55:32Buck zostanie z tobą.
00:55:38Macie się nie wtrącać.
00:55:39Za kogo ty się masz?
00:55:42Ja tu wydaję rozkazy.
00:55:44Rób co ci karzę.
00:55:53Bystry jesteś, skoro ludzie się ciebie słuchają.
00:55:57Obmyślasz tylko plan.
00:55:58Brudną robotę wykonują inni.
00:56:04Jeśli to dla ciebie takie ważne...
00:56:09Dobrze to obmyśliłeś.
00:56:19Jutro chcę spotkać się z tobą i żelaznogłowym nad rzeką.
00:56:24Po co?
00:56:25Co zamierzasz?
00:56:26Co zamierzasz?
00:56:29Wolę załatwić to sam.
00:56:33Napij się kawy.
00:56:36W kupie będziemy wyglądać podejrzanie.
00:56:42Nie ufam jego ludziom.
00:56:45Żelaznogłowy chce nas wykiwać.
00:56:48Jak tylko jego ludzie zasną, wyjadę.
00:56:52Miej oczy otwarte.
00:56:53Poradzę sobie.
00:57:00Mam nadzieję.
00:57:02Miej oczy, że przyciskimiz w spółach.
00:57:11Miej oczy.
00:57:13Wiem co myślisz, że to wstyd, ale ja im nie ufam.
00:57:39Oni coś knują, a bracia McMurray będą mieli na nich oko.
00:57:50To też mnie martwi.
00:57:54Nie chcę nikomu płacić.
00:58:01Dopilnujesz, żeby nikt nie wrócił.
00:58:09Wszystko idzie zgodnie z planem, ale rozdzielmy się.
00:58:20Wytrzej tędy. Ty zostań ze mną.
00:58:23Let's go.
00:58:53Muzyka
00:59:10KONIEC
00:59:40Twoje złoto. Jakie złoto?
01:00:02Twoich sześciu ludzi nie żyła.
01:00:08Dowiedzieli się.
01:00:10Koniec szlaku zamienił się w cmentarz.
01:00:14Ale możemy dzięki temu więcej zarobić.
01:00:20Buck?
01:00:24Wyjdź.
01:00:26Pokażę mu raz, a dobrze, kto tu rządzi.
01:00:28Dureń.
01:00:42Dureń, z parą siódemek powinieneś spasować.
01:00:58Ruszajmy się.
01:01:00Żelaznogłowy obrabował bank w Mitchum.
01:01:03Co?
01:01:05Zgadza się.
01:01:07Zrobił to po swojemu.
01:01:07Po akcji zabił sześciu swoich ludzi i zgarnął łup.
01:01:15Lukasa, braci MacMari i paru innych.
01:01:19Wąchają kwiatki od spodu.
01:01:22Musimy wyjechać.
01:01:25Następne, co zrobi, to zacznie nas szukać.
01:01:27Będziemy przygotowani.
01:01:32Do dzieła.
01:01:34Przestań.
01:02:01Przestań.
01:02:01Nie chciałeś dać mi nauczki?
01:02:06Już wystarczy.
01:02:10Też jesteś twardy.
01:02:13Nie ma potrzeby się złoślić.
01:02:19Sprawdzałem cię.
01:02:31Dokąd to?
01:02:47Pojedziemy tamtędy.
01:02:49Zaskoczymy Donowano.
01:02:51Jeszcze mu pokażemy.
01:02:53Bucz z gangiem będą musieli dojechać do tego miejsca.
01:03:09Stąd na południe do Meksyku prowadzą tylko dwie drogi.
01:03:12Resztą się nie przejmujmy.
01:03:16Bucz Cassidy nie jest głupi.
01:03:20Wybierze któryś z tych dwóch szlaków.
01:03:22Masz rację, macho.
01:03:28Wyruszamy jutro o świcie.
01:03:30Z dwunastoma ludźmi.
01:03:33Ale nasza trójka warta jest dziesięciu.
01:03:39Nie zdążą się posikać.
01:03:41Nie zdążą się posikać.
01:04:12Nie zdążą się za nabijmy uporządzenia.
01:04:22Busty!
01:04:32Boże się!
01:04:35Nie zadzwonono!
01:04:38Ten serci.
01:04:41Co to za miejsce?
01:04:56To miasto duchów.
01:05:00I tutaj Donovan do nich dołączy.
01:05:06Do dzieła.
01:05:11Co za nora.
01:05:18Żelaznogłowy nie przyjedzie tu nawet przypadkiem.
01:05:22Mylisz się Sundance.
01:05:23Będzie chciał się na nas zaczaić.
01:05:26Ale nie wie, że już tu jesteśmy.
01:05:28A co z dziewczynami?
01:05:31Dotrzymuję obietnic, Ben.
01:05:33Chcesz jakąś teraz?
01:05:34Tak.
01:05:35Blondynka?
01:05:36No raczej.
01:05:38Zaczekasz do jutra?
01:05:39Teraz jest lepiej.
01:05:40To zacznij z nią.
01:05:42Co?
01:05:43Dzięki.
01:05:44Prawdziwa lala.
01:05:50Plan jest taki.
01:05:56Główna ulica jest tu.
01:06:10Zwolnijcie.
01:06:14Dlaczego południe jest tam?
01:06:16Pojedziemy tędy.
01:06:18Ale nasz kolega zmienił zdanie.
01:06:20Główna ulica.
01:06:33Główna ulica.
01:06:34KONIEC
01:07:04Zastanawiam się.
01:07:17W nocy podwoimy strażę.
01:07:21Jeśli żelaznogłowy się tu przedrze, nie odeprzemy go.
01:07:28Potrzebujemy wcześniejszego ostrzeżenia.
01:07:31Miejcie oczy i uszy szeroko otwarte.
01:07:34Zajmę się tym.
01:07:40Wy dwaj pilnujcie ulicy.
01:07:43Ty na dzwonnicę.
01:07:45Górne okno.
01:07:48Południowa droga.
01:07:50Wieża ciśnień.
01:07:53Idziemy, Ben.
01:07:54Bucz.
01:08:15W końcu trafiłeś za kratki.
01:08:25A ja z tobą.
01:08:27To jest lojalność.
01:08:29Nie cierpię czekania.
01:08:31Może zrobi z ciebie głupca i w ogóle tu nie przyjedzie.
01:08:38To możliwe.
01:08:40Ty i te twoje szalone pomysły.
01:08:46Masz ogień?
01:08:47Nie jednica.
01:08:49W kilka palas.
01:08:50Miejcie.
01:08:51Muzyka
01:09:21Buck, ufasz temu, macho?
01:09:41Całym swoim życiem.
01:09:45Ja ufam tylko Tobie. Rozumiesz?
01:09:51Przemyśl to. Możemy podzielić się zyskiem sami.
01:09:57To kupasz malu.
01:10:04Ukryjcie konie.
01:10:06Mój plan się powiedzie.
01:10:24Atakujemy jutro o świcie.
01:10:26Muzyka
01:10:38Muzyka
01:10:50Muzyka
01:10:54Muzyka
01:10:58Muzyka
01:11:10Muzyka
01:11:11Muzyka
01:11:23Muzyka
01:11:24Muzyka
01:11:25Muzyka
01:11:37Muzyka
01:11:38Muzyka
01:11:39Muzyka
01:11:40Muzyka
01:11:41Muzyka
01:11:54Muzyka
01:11:55Muzyka
01:11:56Muzyka
01:11:57Muzyka
01:11:58Muzyka
01:11:59Muzyka
01:12:13Muzyka
01:12:14Muzyka
01:12:15Muzyka
01:12:16Muzyka
01:12:17Muzyka
01:12:32Muzyka
01:12:33Muzyka
01:12:34Muzyka
01:12:35Muzyka
01:12:36Muzyka
01:12:37Muzyka
01:12:54Muzyka
01:12:55Muzyka
01:13:09Muzyka
01:13:10Muzyka
01:13:12Muzyka
01:13:13Muzyka
01:13:15Muzyka
01:13:16Muzyka
01:13:17Muzyka
01:13:18Muzyka
01:13:20Muzyka
01:13:21Muzyka
01:13:22Muzyka
01:13:23Muzyka
01:13:25Muzyka
01:13:26Muzyka
01:13:27Muzyka
01:13:28Muzyka
01:13:30Muzyka
01:13:31Muzyka
01:13:32Muzyka
01:13:33Muzyka
01:13:34Muzyka
01:13:35Muzyka
01:13:36Muzyka
01:13:37Muzyka
01:13:38Muzyka
01:13:39Muzyka
01:13:40Muzyka
01:14:10Muzyka
01:14:12Muzyka
01:14:13Muzyka
01:14:14Muzyka
01:14:16Muzyka
01:14:29Muzyka
01:14:30Uwaga
01:14:31Biegiem!
01:14:49Cholera!
01:15:01Cholera!
01:15:17Trafiłeś?
01:15:18Ty miałeś!
01:15:20Spudłowałeś!
01:15:31Napijmy się!
01:15:59Napijmy się!
01:16:00Gratulacje!
01:16:02Każdy sobie zasłuży!
01:16:16Pokazaliśmy mu!
01:16:18Teraz nic nam nie zrobi!
01:16:23Odpoczniemy tu dzień, potem jedziemy do Meksyku.
01:16:26Po drugiej stronie granicy będziemy bogatymi, szanowanymi farmerami.
01:16:30Do dna!
01:16:31Wszystko zgodnie z planem.
01:16:32Jakim planem?
01:16:33Moim.
01:16:34Teraz nie musimy się z nikim dzielić.
01:16:36To nie zależało od Ciebie.
01:16:37Posłuchaj.
01:16:38To nie zależało od Ciebie.
01:16:39Posłuchaj.
01:16:40Chodziło o pozbycie się Twoich ludzi, żeby została nasza trójka.
01:16:44Nie zorientowałeś się?
01:16:45Nie zorientowałeś się?
01:16:46Nie zorientowałeś się?
01:16:47Nie.
01:16:48Teraz czas na najlepsze.
01:16:49Nie.
01:16:50Nie zorientowałeś?
01:16:51Nie.
01:16:52Nie.
01:16:53Nie.
01:16:54Nie.
01:16:55Nie.
01:16:56Nie.
01:16:57Nie.
01:16:58Nie zorientowałeś się?
01:16:59Nie.
01:17:00Nie.
01:17:01Nie.
01:17:02Nie.
01:17:03Czas na najlepsze.
01:17:13Spałeś?
01:17:14Nie.
01:17:15Nie.
01:17:16Nie.
01:17:17Nie zależało mu nawet na pochowaniu swoich ludzi.
01:17:23Delikatnisz.
01:17:26Trzeba ich pochować.
01:17:29Skoro tak mówisz...
01:17:34Co teraz?
01:17:35Przygotujemy mu niespodziankę.
01:17:40Jeśli to jakaś kolejna sztuczka, zawiśniesz na drzewie, podziurawiony jak sito.
01:17:48Zapamiętaj to sobie.
01:17:52Wstawać wszyscy! Pobudka!
01:17:56Panie już czekają.
01:18:00Wszyscy do mnie.
01:18:04Pokażę wam szlak do granicy.
01:18:08Tu jest najlepsze miejsce.
01:18:24Pora też jest właściwa.
01:18:28Podaj mi płaszcz.
01:18:30To miasteczko jest kilka mil na północ od granicy.
01:18:34Zaczekamy tam na przewodnika.
01:18:36Być może kilka dni, ale za granicą nasze kłopoty się skończą.
01:18:46Trzymaj konie.
01:18:48Jesteśmy gotowi.
01:18:52Żelaznogłowy robi się zbyt niebezpieczny.
01:18:58Ben, Jimmy, Mike.
01:19:00Znajdźcie go i zabijcie.
01:19:02OK.
01:19:04Sundance i ja przetrzemy szlak.
01:19:06Osłaniajcie nas.
01:19:08Butch Cassidy będzie oglądał przedstawienie z pierwszego rzędu.
01:19:14Bilety będą drogie.
01:19:16Będą kosztować go życie.
01:19:28Upewnijcie się, że skrzynie są mocno związane.
01:19:44Zanim wyjedziemy, wszystko sprawdźcie.
01:19:48Możesz na nas liczyć.
01:19:50Pieniądze jadą z pierwszymi jeźdźcami. Zgoda?
01:19:56Zacznijcie pakować.
01:19:58Róż konie.
01:20:18Zaczekaj w środku.
01:20:20Ty sprawdź zapasy.
01:20:22Co z łupem?
01:20:24Ktoś jedzie.
01:20:26Nie, to manekiny.
01:20:28Sprawdźcie je.
01:20:30Dynamit.
01:20:32Zdejmijcie to z koni.
01:20:34Kryć się.
01:20:36Zaczekaj!
01:20:38Zaczekaj!
01:20:40Zaczekaj!
01:20:42Zaczekaj!
01:20:44Zaczekaj!
01:20:46Zaczekaj!
01:20:48Zaczekaj!
01:20:50Zaczekaj!
01:20:52Zaczekaj!
01:20:54Zaczekaj!
01:21:03Głupiec z niego!
01:21:04Nie popisał się!
01:21:06To robota tego nowego!
01:21:08Straciliśmy wszystko!
01:21:10Spokojnie...
01:21:11Ukryłem moją działkę.
01:21:13Zginął przez mój żart
01:21:29Przepraszam
01:21:30W drogę
01:21:43Zginął
01:22:13Butch Cassidy tym razem zostawił nam wszystko
01:22:26Skończyły mu się asy w rękawie
01:22:29Tylko ja umiem grać w tę grę
01:22:33Macho, rzuć broń
01:22:36Lepiej zacznij się modlić
01:22:43Rzuć ją
01:22:44Wszedłeś mi w drogę, Buck
01:22:49Przykro mi
01:22:50Gra skończona
01:22:52Ty podła świnia
01:22:54To on nią jest
01:22:56Zabiję go
01:23:02Ja to zrobię
01:23:13Zabiję go
01:23:43Zabiję go
01:24:13KONIEC!
01:24:43KONIEC!
01:25:13KONIEC!
01:25:43KONIEC!
01:25:45Uważaj!
01:25:55Macho!
01:26:03Buck, nie powinieneś.
01:26:11Buck.
01:26:13KONIEC!
01:26:43Spóźniliśmy się, ale zadanie wykonane, poruczniku Macho Callaghan.
01:26:49Tak, panie Pinkerton.
01:26:51Pewnie wielebny Cotton wszystko już pan powiedział, ale...
01:26:55wciąż muszę dopaść Butch'a.
01:27:01To jeszcze nie koniec.
01:27:03KONIEC!
01:27:13KONIEC!
01:27:15KONIEC!
01:27:21KONIEC!
01:27:23KONIEC!
01:27:25KONIEC!
01:27:27KONIEC!
01:27:37KONIEC!
01:27:39KONIEC!
01:27:41KONIEC!
01:27:43KONIEC!
01:27:45KONIEC!
01:27:47KONIEC!
01:27:49KONIEC!
01:27:51KONIEC!
01:27:57KONIEC!
01:27:59KONIEC!
01:28:01KONIEC!
01:28:03KONIEC!
01:28:05KONIEC!
01:28:07KONIEC!
01:28:09KONIEC!
01:28:11KONIEC!
01:28:13KONIEC!
01:28:15KONIEC!
01:28:16KONIEC!
01:28:17KONIEC!
01:28:18KONIEC!
01:28:19KONIEC!
01:28:20KONIEC!
01:28:21KONIEC!
01:28:22KONIEC!
01:28:23KONIEC!
01:28:24KONIEC!
01:28:25KONIEC!
01:28:26KONIEC!
01:28:27KONIEC!
01:28:28KONIEC!
01:28:29KONIEC!
01:28:30KONIEC!
01:28:31KONIEC!
01:28:32KONIEC!
01:28:33KONIEC!
01:28:34KONIEC!
01:28:35KONIEC!
01:28:36KONIEC!
01:28:37KONIEC!
01:28:38KONIEC!
01:28:39KONIEC!
01:28:40KONIEC!
01:28:41KONIEC!
01:28:42KONIEC
Comments

Recommended