Skip to playerSkip to main content
#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Transcript
00:00:24Zdjęcia i montaż
00:00:47Zdjęcia i montaż
00:01:15Zdjęcia i montaż
00:01:48Zdjęcia i montaż
00:02:28Zdjęcia i montaż
00:02:47Zdjęcia i montaż
00:02:59Zdjęcia i montaż
00:03:28Zdjęcia i montaż
00:03:29Zdjęcia i montaż
00:03:30Zdjęcia i montaż
00:03:41Zdjęcia i montaż
00:03:44Zdjęcia i montaż
00:03:55Zdjęcia i montaż
00:04:26Zdjęcia i montaż
00:04:47Zdjęcia i montaż
00:04:58Zdjęcia i montaż
00:05:25Zdjęcia i montaż
00:05:39Zdjęcia i montaż
00:05:43Zdjęcia i montaż
00:05:43Naprawdę?
00:05:53Zdjęcia i montaż
00:06:01Zdjęcia i montaż
00:06:30Zdjęcia i montaż
00:07:00Zdjęcia i montaż
00:07:21Zdjęcia i montaż
00:07:51Zdjęcia i montaż
00:08:16Zdjęcia i montaż
00:08:53Zdjęcia i montaż
00:10:02A nie kłamiesz
00:10:03Osie złoty
00:10:48Zdjęcia i montaż
00:11:06Reszta i montaż
00:11:17Zdjęcia i montaż
00:11:56Zdjęcia i montaż
00:12:35Zdjęcia i montaż
00:13:06Zdjęcia i montaż
00:13:27Zdjęcia i montaż
00:14:06Zdjęcia i montaż
00:14:12Henryk?
00:14:20Zdjęcia i montaż
00:14:37Zdjęcia i montaż
00:15:07Zdjęcia i montaż
00:15:11Zdjęcia i montaż
00:15:48Zdjęcia i montaż
00:17:13Zdjęcia i montaż
00:18:13Podoba ci się
00:18:35Zdjęcia i montaż
00:19:13Będę jutro
00:20:14Zdjęcia i montaż
00:20:48Zdjęcia i montaż
00:21:53Zdjęcia i montaż
00:21:57Zdjęcia i montaż
00:22:27Zdjęcia i montaż
00:23:13Zdjęcia i montaż
00:23:42Zdjęcia i montaż
00:23:53Zdjęcia i montaż
00:23:54Zdjęcia i montaż
00:23:55Zdjęcia i montaż
00:24:05Zdjęcia i montaż
00:24:06Zdjęcia i montaż
00:24:09Zdjęcia i montaż
00:24:34Zdjęcia i montaż
00:24:36Zdjęcia i montaż
00:24:38Zdjęcia i montaż
00:24:41Tak. Tak.
00:24:45Przecież ja nie mogę czekać.
00:24:49Cóż ja wam powiem.
00:24:53Zostaliście zawieszeni w czynnościach.
00:24:56Nie wolno wam wykonywać zawodu, aż do chwili zakończenia śledztwa.
00:25:02Mówię wam o rzeczach, o których wiecie równie dobrze jak ja.
00:25:08Nie?
00:25:08Nikomu w los z głowy nie spadł z mojej winy.
00:25:11Owszem, zgodziłem się na współpracę, ale to był podstęp.
00:25:14Tylko dlatego, aby im uciec.
00:25:16To ja ich oszukałem.
00:25:19Nie wiem, kto chłopo oszukał.
00:25:24Słuchajcie.
00:25:25Ja wpadłem przez jednego starego, który mi przenosił tajne gazetki.
00:25:29Wcale go o to nie prosiłem.
00:25:31Ja mu później uratowałem życie.
00:25:34Kiedy się zgodziłem na współpracę, to przecież, żeby ich zwieść, musiałem im dać jakąś wiadomość.
00:25:40Podalem im nazwisko człowieka, którego przedtem uprzedziłem, że może po niego przyjść gestapo.
00:25:45Wiem, że uciekł i nie dostali go.
00:25:52A co miałem robić?
00:25:55Miałem 20 lat.
00:25:56Miałem dziewczynę.
00:25:57Będę zakochany.
00:26:00Jestem przekonany, że miałem rację tak postępując.
00:26:06Podejdźmy do tej sprawy obiektywnie.
00:26:09Uratował się młody chlopak, z którego świat i ludzie mają pożytek.
00:26:12O jedną niepotrzebną śmierć mniej.
00:26:16To nie było takie proste.
00:26:17Gestapo to nie była dziecinna organizacja.
00:26:24No a co miałem iść do ziemi?
00:26:26Uratowałem swoje życie, ale cudzego życia nikomu nie odebranem.
00:26:29Adwokatem może być tylko człowiek o niepoślakowanej przeszłości.
00:26:36Nie, że pan mnie zrozumie.
00:26:40To ja ich oszukałem.
00:26:43Puściłem gestapo na fałszywy trop.
00:26:45Mogłem się bronić tylko podstępem.
00:26:47Ratowałem życie.
00:26:48No jeżeli się można było uratować...
00:26:50Ciszej.
00:26:51A co ja mam teraz robić?
00:26:52Pan sobie pójdzie na obiad, na brycz, a ja mam zabić żony i dziecko.
00:26:55Powiesić się!
00:26:58I pan dzisiaj zje obiad.
00:27:22A to nie?
00:27:24Nie.
00:27:48Wybawicielu, gdzie pan był?
00:27:50Jak ślicznie opalony.
00:27:52A ja tonę, tonę.
00:27:54Woda mi podchodzi do ust.
00:27:56Widzę, że pan mecenas zmęczony.
00:27:58Podwiozę.
00:27:58Na obiadek?
00:28:01Po co ja się z nią żeniłem?
00:28:02Pytam się wszystkich i nikt nie może dać mi odpowiedzi.
00:28:06Nic się nie układa między nami, ani ciało, ani duch.
00:28:09My sobie nie mamy nic do powiedzenia.
00:28:12Jak długo tak można?
00:28:14Musi pan sobie znaleźć innego adwokata.
00:28:16Dlaczego?
00:28:17Ja wyjeżdżam.
00:28:19Panie mecenasie, o co chodzi?
00:28:20Przecież pieniądze nie grają roli.
00:28:22Do widzenia.
00:28:37Przecież pieniądze nie mało.
00:29:07Dzień dobry.
00:29:09Henryk, wspaniale wyglądasz.
00:29:13Alfred, w domu?
00:29:25Mów ciszej. Mama przed chwilą zasnęła, całą noc boleła ją głowę.
00:29:29Jest, Alfred?
00:29:31Wyszedł, nie wiem dokąd.
00:29:34Umówiliśmy się.
00:29:36Przepraszam cię na chwilę. Muszę zajrzeć na mamy. Zdajcie, że wołała.
00:29:57Wspaniale wyglądasz po tym urlopie. Jakbyś uszczuplał.
00:30:01Pić mi się chce.
00:30:03O, przepraszam, bardzo zupełnie zapomniałam. Opowiadam o głupstwach, a tobie się pić chce. Czego się napijesz?
00:30:09Szklankę wody.
00:30:10Może sodową?
00:30:11Dobrze, sodową.
00:30:22Chcesz z sokiem?
00:30:29A co chciałeś od Alfreda?
00:30:31Nic ważnego.
00:30:32Powiedz, powtórzę mu. Nie wiadomo, kiedy wróci.
00:30:35A dlaczego nie pijesz?
00:30:37A jak się czuje Lucynka?
00:30:40Jak się czuje Lucynka?
00:31:18Zdjęcia.
00:31:34Na pewno znajdę tego człowieka.
00:31:37Minęło 20 lat, ale ja go poznam.
00:31:42Uprzedziłeś go o przyjeździe?
00:31:45Nie.
00:31:56Wrócę za dwa, trzy dni najdalej.
00:31:59Gdyby się coś zmieniło, zadzwonię.
00:32:01Pamiętaj.
00:32:04Wszystko będzie dobrze.
00:32:32KONIEC!
00:33:02Zdjęcia i montaż
00:33:21Zdjęcia i montaż
00:34:04Zdjęcia i montaż
00:34:13Zdjęcia i montaż
00:34:42Zdjęcia i montaż
00:35:12Zdjęcia i montaż
00:35:28Dzień dobry
00:35:35Czy tu mieszka pan Górka?
00:35:38Nie ma w domu?
00:35:40Jestem kolegą pana Józefa
00:35:42Niech pan zostawi rachunek na stole
00:35:45Jak córka wróci to zapłaci
00:35:48Pytam o pani męża
00:35:51Czy pani mąż jest w domu?
00:35:52Pan Józef
00:35:54Pani mnie nie słyszy?
00:35:57To duży rachunek w tym miesiącu?
00:36:00Tu nie o rachunek chodzi
00:36:01Ja się pytam o pani męża
00:36:04Gdzie on jest?
00:36:15Chciałbym się z nim zobaczyć
00:36:17On nie żyje
00:36:19Jak to nie żyje?
00:36:20Co pani opowiada?
00:36:21Ja nie jestem z elektrowni
00:36:23Jestem przyjacielem pani męża
00:36:25Uratowałem mu życie
00:36:26Ale on umarł
00:36:35Zaraz
00:36:37Zaraz
00:36:38Porozmawiajmy spokojnie
00:36:40Proszę
00:36:43Niech pani siada
00:36:46Proszę
00:36:47To pani z elektrowni?
00:36:50Z jakiej tam elektrowni?
00:36:52Pani mnie nie pamięta
00:36:54A niech mi się pani dobrze przyjrzy
00:36:59Nic dziwnego
00:37:01Widzieliśmy się raz tylko
00:37:02Przed dwudziestu lat
00:37:06No to co było z mężem?
00:37:09A w ostatnich latach
00:37:10Opadł z ciała, z sił
00:37:11A potem to okropnie spuchł
00:37:14No i?
00:37:16Umarł
00:37:17No to co? Nie leczył się?
00:37:19Doktora nie było?
00:37:20Doktorów
00:37:21To on się tam nie słuchał
00:37:23Kiedy umarł?
00:37:26W sierpniu
00:37:27Pięćdziesiątego drugiego roku
00:37:33Ale wtedy
00:37:34W czerwcu
00:37:35Uciekł z domu
00:37:36Jak go uprzedziłem, co?
00:37:38No niechże pani coś powie
00:37:40Nie wiem
00:37:42A nie opowiadał pani
00:37:43Że go latem
00:37:44Czterdziestego drugiego roku
00:37:45Uprzedziłem
00:37:46Że mogłem po niego przyjść
00:37:48On mnie nic nie opowiadał
00:37:53Jak to nie opowiadał?
00:37:55Nie opowiadał, że mu życie uratowałem
00:37:59Ja mam teraz sprawy u prokuratora
00:38:02Zrobili ze mnie konfidenta gestapo
00:38:05Ja ich oszukałem
00:38:06To był mu jedyny świadek
00:38:10Ja go spod ziemi dostanę
00:38:12A on nas prawie musi stanąć
00:38:23Ale jakieś listy?
00:38:26Dokumenty po mężu zostanę
00:38:28Listy są w komodzie
00:38:30W szuflacie
00:38:35Zabaw
00:38:38Zabaw
00:38:39Zabaw
00:38:40Zabaw
00:39:01Niech pani posłucha.
00:39:04Mąż musiał powiedzieć, że ja jego uprzedziłem, gdy go miało gestapo aresztować.
00:39:10Ja podpisałem takie pismo, nabralem Niemców, rozumie pani?
00:39:14Powiedziałem im, że będę im donosił, wypuścili mnie, ale ja męża uprzedziłem, a sam uciekłem.
00:39:21Musi pani to powtórzyć o mnie i o mężu w sądzie.
00:39:25Ja nic nie wiem.
00:39:28Ja jestem chora.
00:39:42Proszę pani.
00:39:46Chodzi o to, aby pani w sądzie jako świadek złożyła zeznanie.
00:39:51To, co pani mąż opowiadał o mnie, jak mu życie uratowałem.
00:39:55No bo przecież musiał opowiadać, prawda?
00:39:59No więc na pytanie odpowie pani, że w czerwcu 1942 roku uprzedzony został, to znaczy mąż pani Józef, przeze mnie,
00:40:11że ma po niego przyjść niemiecka policja.
00:40:14Gestapo.
00:40:16No i gestapo przyszło, ja pani wie.
00:40:18Tak, przyszło.
00:40:20I męża nie było.
00:40:21Nie było.
00:40:24A widzi pani, czyli uprzedzony przeze mnie uciekł z domu i uratował swoje życie.
00:40:30Ja pani chcę tylko przypomnieć.
00:40:33No niech pani teraz powtórzy.
00:40:40No.
00:40:42Co pani tam patrzy?
00:40:46Ale on mi nic nie mówił.
00:40:49O czym nie mówił?
00:40:51Że mu pan życie uratował.
00:40:55Tak to nie mówił.
00:40:57Musiał mówić.
00:41:13Do widzenia pani.
00:41:14Zaraz, chwileczkę proszę pana.
00:41:16Kto pan jest?
00:41:18Krysiu, ten pan to kolega ojca z okupacji.
00:41:25Pan był przyjacielem ojca?
00:41:27Nie byłem przyjacielem.
00:41:29Los nas zetknął po prostu, to wszystko.
00:41:31Do widzenia.
00:41:34Ale proszę pana.
00:41:44Do widzenia.
00:42:08Dzień dobry.
00:42:11Dzień dobry.
00:42:48Dzień dobry.
00:42:51Gorąco dziś, duszno.
00:42:53Może by otworzyć okno, co?
00:42:55Można.
00:43:23Dzień dobry.
00:43:24A jak panu tak duszno, to trzeba było wziąć osobny pokój.
00:43:31Chciałem, ale nie było.
00:43:39Dzień dobry.
00:43:51O okno ludzie historię robią.
00:43:56Pozwól pan, Asperski.
00:44:00A ja nie takie rzeczy mam na głowie.
00:44:04Jak kto nie ma innych zmartwień, to będzie panu historię z oknem robił.
00:44:09Ja tu przyjechałem, wie pan, z taką sprawą, że tylko płak...
00:44:15Nie palę, wolę coś słodkiego.
00:44:21O!
00:44:21Tu!
00:44:22Cała ta sprawa.
00:44:25Cała ta ludzka dola.
00:44:27Jak mi w ministerstwie pieczątki nie przyłożą, to nie wracam do zakładu.
00:44:32Wie pan, ludzi mam niezwyczajnych.
00:44:37Kierownikiem jestem.
00:44:40Ale jakim tam kierownikiem?
00:44:42W spółdzielni inwalidów.
00:44:44W spółdzielni, gdzie różni inwalidzi są zatrudnieni.
00:44:49Niewidomi, kalecy, inni.
00:44:53Wie pan, to nie jest zwyczajny zakład, gdzie zdrowi ludzie pracują.
00:44:59Inwalidzi to ludzie nerwowi, poszkodowani.
00:45:03No im się należy.
00:45:06Jak mi pieczątki nie przystawią, to nie wracam.
00:45:12Stanę przed nimi i co im powiem?
00:45:15Że surowca nie ma, a oni zarobić muszą.
00:45:25Wie pan, mówiąc tu tak między nami, to oni zasłużyli na lepsze życie jak my.
00:45:33No, ale trzeba iść spać.
00:45:36Można zgasić.
00:45:55Poza�
00:46:18Pozao
00:46:39Karbovski Adam Chom.
00:46:55Zowiński Spikniew.
00:47:05Kurwaniak Józef.
00:47:32Kurwaniak Józef.
00:48:18Zdjęcia i montaż
00:48:26Słucham
00:48:28Tak
00:48:30Proszę
00:48:34Lucynko, czy to ty?
00:48:36Dobry wieczór
00:48:38A co masz taki zachrypnięty głos?
00:48:41Obudziłem cię strasznie, cię przepraszam
00:48:44U mnie w porządku
00:48:45Zatrzymałem się w Polonii
00:48:47Naprzeciwko dworca
00:48:50Nie, jutro nie wrócę
00:48:51Jakieś dwa, trzy dni
00:48:54Tak, załatwiłem, w porządku
00:48:57Był ktoś u nas?
00:48:59Nie
00:49:02Śpijcie spokojnie
00:49:04Ucały Romka
00:49:09Tak, załatwiłem, w porządku
00:49:40Zdjęcia i montaż
00:50:10Zdjęcia i montaż
00:50:40Zdjęcia i montaż
00:51:11Zdjęcia i montaż
00:51:23Zdjęcia i montaż
00:51:52Zdjęcia i montaż
00:52:23Zdjęcia i montaż
00:52:43Zdjęcia i montaż
00:52:54Zdjęcia i montaż
00:53:07Zdjęcia i montaż
00:53:16Zdjęcia i montaż
00:53:47Zdjęcia i montaż
00:54:17Zdjęcia i montaż
00:54:47Zdjęcia i montaż
00:55:16Zdjęcia i montaż
00:55:30Zdjęcia i montaż
00:55:46Zdjęcia i montaż
00:56:02Zdjęcia i montaż
00:56:31Zdjęcia i montaż
00:57:01Zdjęcia i montaż
00:57:31Zdjęcia i montaż
00:58:01Zdjęcia i montaż
00:58:32Zdjęcia i montaż
00:58:47Zdjęcia i montaż
00:59:04Zdjęcia i montaż
00:59:33Zdjęcia i montaż
01:00:01Zdjęcia i montaż
01:00:11Zdjęcia i montaż
01:00:38Zdjęcia i montaż
01:01:06Zdjęcia i montaż
01:01:10Po straszczą
01:01:13Zdjęcia i montaż
01:02:09Zdjęcia i montaż
01:02:39Zdjęcia i montaż
01:02:53Zdjęcia i montaż
01:03:11Zdjęcia i montaż
01:04:09Zdjęcia i montaż
01:04:12Zdjęcia i montaż
01:04:14Zdjęcia i montaż
01:04:44Zdjęcia i montaż
01:05:43Zdjęcia i montaż
01:05:57Zdjęcia i montaż
01:06:43Zdjęcia i montaż
01:07:13Zdjęcia i montaż
01:07:44Zdjęcia i montaż
01:08:45Zdjęcia i montaż
01:09:42Zdjęcia i montaż
01:11:04Zdjęcia i montaż
01:12:14Zdjęcia i montaż
01:13:13Zdjęcia i montaż
01:13:43Zdjęcia i montaż
01:13:50Zdjęcia i montaż
01:14:14Zdjęcia i montaż
01:14:49Zdjęcia i montaż
01:16:16Zdjęcia i montaż
01:16:18Zdjęcia i montaż
01:16:36Zdjęcia i montaż
01:16:52Zdjęcia i montaż
01:17:00Zdjęcia i montaż
01:17:30Zdjęcia i montaż
01:17:56Zdjęcia i montaż
01:18:01Zdjęcia i montaż
01:18:21Zdjęcia i montaż
01:18:24Zdjęcia i montaż
01:18:24Zdjęcia i montaż
01:18:26Zdjęcia i montaż
01:18:27Podaj! Podaj!
01:18:30Przyjdźcie!
01:18:31Nie ma!
01:18:33Nie.
01:18:39Niech pan go nie było.
01:18:41Zdaj!
01:18:44Zdaj!
01:18:46Zdaj!
01:18:48Zdaj!
01:18:49Zdaj!
01:18:51Zdaj!
01:18:52Zdaj!
01:19:03No dobrze, ale przecież Tordowa może złożyć zeznanie.
01:19:06To chora osoba.
01:19:08Ludzi nie poznaje.
01:19:09Nigdy o tym z mężem nie rozmawiała.
01:19:13Umarł nic i nie powiedział, że mu uratowałem życie.
01:19:20Myśmy tu zebrali w zespole trochę opinii o tobie, o twojej pracy.
01:19:25To powinno być wpływ na przebieg sprawy.
01:19:32Nie mogę sobie z tym dać rady.
01:19:36Maly wyjechał z domu.
01:19:39Wywieźli.
01:19:41Żebym go nie zaraził.
01:19:45Daj spokój.
01:19:46On już dawno o wszystkim zapomniał.
01:19:51Zatwaj wieczorem.
01:20:18Luzynko.
01:20:20A album ze znaczkami zapakowałaś?
01:20:24Zapomniałam.
01:20:24A? Widzisz.
01:20:37Miałeś rację, że wysłałaś Romka.
01:20:41Lepiej, że go nie ma w domu.
01:20:43Dzieci w tym wieku szybko o wszystkim zapominają.
01:20:47Tam sobie znajdzie nowych kolegów.
01:20:52Będzie...
01:20:52A może się wybierzemy do niego?
01:20:55I mama by się ucieszyła.
01:20:58Mam trochę różnych spraw.
01:20:59Muszę przypilnować Warszawy.
01:21:01W każdej chwili może być coś nowego.
01:21:03Ale ty jedź.
01:21:04A.
01:21:05Nie zapomnij matce powiedzieć.
01:21:07Niech on tam się zapisze do jakiegoś koła.
01:21:09Do harcerstwa.
01:21:12Niech będzie z kolegami.
01:21:14Ja też przyjadę później.
01:21:18Słuchaj, co ja ci chciałem powiedzieć?
01:21:23No nic.
01:21:34Pięknała...
01:21:46Dziękuję.
01:22:10Dziękuję.
01:22:38Obrazili.
01:22:40A ja nie mogę cię bronić.
01:22:45Bałem się.
01:23:15Dziękuję.
01:23:42Dziękuję.
01:24:06Dziękuję.
01:24:11Wychodzisz?
01:24:13Tak.
01:24:15Idę się przejść.
01:24:16Ale wracaj prędko, bo już późno.
01:24:19Dobrze.
01:24:43Tak.
01:24:46Tak.
01:25:16Ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja.
01:25:19Ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja.
01:25:52Ja, ja, ja.
01:26:20Ja, ja, ja, ja.
01:26:46Ja, ja, ja.
01:27:28Ja, ja, ja.
01:27:46Ja, ja, ja.
01:27:49Ja, ja.
01:27:50Ja, ja.
01:27:51Ja, ja, ja.
01:27:51Ja, ja.
01:27:51Ja, ja, ja.
01:27:52Ja, ja.
Comments