Skip to playerSkip to main content
#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Transcript
00:00:00BAKARU
00:00:15Winchester nie wybacza
00:00:30BAKARU
00:00:32BAKARU
00:00:34BAKARU
00:00:36WIT A GUN ON HIS HAND
00:00:40AND HAND IN HIS EYE
00:00:44IF THE WORLD HAD TO FIGHT
00:00:48AND MAYBE THEY DIE
00:00:50WHEN YOU TURNED
00:00:52SCENARIUS
00:00:54AND HAND IN HIS EYE
00:00:58HE HAS NO TIME
00:01:00FOR LIFE
00:01:08AS HE WRITS
00:01:10WITH HIS HEAD
00:01:12AND I
00:01:14HIS EYES
00:01:16THEY BURN
00:01:18WITH A FEW SOME CRIES
00:01:20MÚSICA
00:01:22MÚSICA
00:01:44MÚSICA
00:01:46MÚSICA
00:02:02ZDJĘCIA
00:02:12REŻYSERIA
00:02:16ZDJĘCIA
00:02:18ZDJĘCIA
00:02:20ZDJĘCIA
00:02:22ZDJĘCIA
00:02:24ZDJĘCIA
00:02:26Do miasteczka już niedaleko.
00:02:38Nie mogę doczekać się obiadu.
00:02:40Nie mogę doczekać się obiadu.
00:02:42ZDJĘCIA
00:02:44ZDJĘCIA
00:02:46Jutro o tej porze będziemy doglądać naszej kopalni.
00:02:50A za pół roku będziemy bogaci.
00:02:52ZDJĘCIA
00:02:54ZDJĘCIA
00:02:56ZDJĘCIA
00:02:58ZDJĘCIA
00:03:00ZDJĘCIA
00:03:02ZDJĘCIA
00:03:04ZDJĘCIA
00:03:06ZDJĘCIA
00:03:08ZDJĘCIA
00:03:10ZDJĘCIA
00:03:12ZDJĘCIA
00:03:14ZDJĘCIA
00:03:16ZDJĘCIA
00:03:18ZDJĘCIA
00:03:20ZDJĘCIA
00:03:22ZDJĘCIA
00:03:24ZDJĘCIA
00:03:26ZDJĘCIA
00:03:28ZDJĘCIA
00:03:30ZDJĘCIA
00:03:32ZDJĘCIA
00:03:34ZDJĘCIA
00:03:36ZDJĘCIA
00:03:38KONIEC
00:04:08KONIEC
00:04:38KONIEC
00:05:08KONIEC
00:05:38KONIEC
00:05:40KONIEC
00:05:42KONIEC
00:05:44KONIEC
00:05:46KONIEC
00:05:52KONIEC
00:05:54KONIEC
00:06:02Lash, co ty?
00:06:08Dobra robota, Montero.
00:06:27Straciłem dwóch najlepszych ludzi.
00:06:29Jak mi to wynagrodzisz?
00:06:32To powinno wystarczyć.
00:06:34Następnym razem uważajcie.
00:06:38Prawie mnie trafiliście.
00:06:42Nie miał nic więcej?
00:06:45Sam sprawdź.
00:06:51Pewnie chcesz konia, żeby wrócić do Taskozy.
00:06:56Weź któregoś z deliżansu.
00:06:58Dziękuję.
00:07:04Moi drodzy, być założycielem New Taskoza to dla mnie zaszczyt.
00:07:27Kiedy przyjechałem tu pięć lat temu, stało tu parę chałk na trzys.
00:07:38Dziś to prężnie rozwijające się miasto.
00:07:42Zbiłem tu fortunę, ale i wam dobrze się wiedzie.
00:07:46Macie pracę, szkołę, dach nad głową i co najważniejsze, rządzi tu prawo i porządek.
00:07:53Bandyci trzymają się stąd z daleka, bo boją się szeryfa Lue'ego Johnsona.
00:08:13Bawmy się.
00:08:14Przepraszam, Pani.
00:08:25Chce Pan usiąść, Panie Lasz?
00:08:27Chce Pan usiąść, Panie Lasz?
00:08:31KONIEC
00:09:01KONIEC
00:09:31KONIEC
00:09:33KONIEC
00:09:35KONIEC
00:09:37KONIEC
00:09:39KONIEC
00:09:41KONIEC
00:09:43KONIEC
00:09:45KONIEC
00:09:47KONIEC
00:09:49KONIEC
00:09:51KONIEC
00:09:53KONIEC
00:09:55KONIEC
00:09:57KONIEC
00:09:59Schowaj pieniądze. Dziś bawi się całe miasto.
00:10:05Kto za to płaci? Pan Lash.
00:10:29Znasz może Johnny'ego McKenzie?
00:10:44Tak, tam siedzi. Trochę się upił.
00:10:49Cisza.
00:10:59Wy słuchaliście przemowy naszego wybitnego obywatela.
00:11:05Ale wszyscy wiemy, że Taskoza jest najbogatszym miastem w stanie, a Lash traktuje was jak niewolników.
00:11:15Obiecał wam 35%, a ile dostajecie naprawdę?
00:11:22Ale co dostajecie naprawdę?
00:11:25Boże, wszyscy słuchaliście.
00:11:29Zapytam się nieznajomego o zdanie.
00:11:33Jeśli powie, że kłamie, stawiam wam wszystkim drinka.
00:11:40Siedź cicho, dziadku.
00:11:44Co myślisz o właścicielu kopalni, który oszukuje swoich pracowników?
00:11:52Wyprowadź go, Foster.
00:11:55Puszczajcie.
00:11:59Co jest Lash? Prawda w oczy, Cole?
00:12:04Pozwólcie mi mówić.
00:12:06Mam prawo.
00:12:07Myślałem, że to wolne miasto.
00:12:09Przeryfie.
00:12:10Oni ograniczają moją wolność słowa.
00:12:12Jak podoba ci się taka demokracja nieznajomy?
00:12:16Zostawcie go!
00:12:17Zostawcie go!
00:12:18Zostawcie go!
00:12:19Co takiego?
00:12:20Powiedziałem, zostawcie go!
00:12:21Zostawcie go!
00:12:25Zostawcie go!
00:12:27Zostawcie go!
00:12:28Zostawcie go!
00:12:29Zostawcie go!
00:12:30Co takiego?
00:12:31Powiedziałem, zostawcie go!
00:12:33Zostawcie go!
00:13:02Dosyć!
00:13:03Wyrzućcie go stąd!
00:13:09Po co mieszać w to obcego?
00:13:12Najpierw dowiedzmy się, czego tu szuka.
00:13:32SONIEC
00:13:42MUIĄNT
00:13:43W tej rzece mieszkają syreny?
00:14:05Dobrze się czujesz po tej bójce?
00:14:07A to kto?
00:14:13Christy, moja córka.
00:14:25Ubież się, bo gorszysz całą okolicę.
00:14:31Uwielbia się kąpać.
00:14:33Ale nie ma tego po mnie.
00:14:35Doprowadź się do porządku, bo chcę przedstawić Cię przyjacielowi.
00:14:50Nie dość, że Ty pijesz?
00:14:54Musisz zadawać się z innymi pijakami?
00:14:58Chodźcie do domu, zaparzę kawię.
00:15:00Do zobaczenia.
00:15:30Wejdź, wstydź się tato
00:15:38Ledwo trzymasz się na nogach
00:15:43Miałeś przestać pić
00:15:45To jest Hal
00:15:46Dzień dobry
00:16:00Tato, obiecałeś, że nie pójdziesz do salonu
00:16:09Dobrze wiesz, czego chcę Lash
00:16:13Już cztery lata cię nęka
00:16:16Wiem, chcę mojej kopalni
00:16:19Proszę jej nie sprzedawać
00:16:22Słyszysz, Christy?
00:16:24Chłopak się ze mną zgadza
00:16:26Powiedz mu prawdę
00:16:28Co to ma do rzeczy?
00:16:31Może on ją kupi
00:16:33Nigdy jej nie sprzedasz
00:16:37Powiedz mu, dlaczego nikt nie chce dla nas pracować
00:16:41Sama mi powiedz
00:16:45Lash od zawsze chce przejąć kopalnię ojca
00:16:51Na początku pracował w niej mój brat
00:16:54Ale pewnej nocy koń przywlókł na ranczo
00:16:57Jego ciało
00:16:58Może to był wypadek
00:17:05Wypadek, który miał odstraszyć ludzi
00:17:09Od tego czasu nikt nie chce dla nas pracować
00:17:14Prawda, tato?
00:17:15Prawda
00:17:16Dlatego próbowałem kopać sam
00:17:21Ale to na nic
00:17:25To szeryf
00:17:33Johnny, nie chcemy w mieście przybłędów
00:17:52To pracowita społeczność
00:17:54Do czego szeryf pije?
00:17:56Nieznajomy ma się wynieść
00:17:59Zdecydował się zostać
00:18:04I pracować w mojej kopalni
00:18:08O czym ty mówisz, tato?
00:18:11A więc zostajesz?
00:18:16Tak, po co?
00:18:18Chcę pracować dla Johnny'ego
00:18:20W jego kopalni nie jest bezpiecznie
00:18:24Zaryzykuję
00:18:26Parę kamieni mnie nie wystraszy
00:18:28Dam ci radę
00:18:31Znikaj stąd
00:18:32Nie chcemy cię tu
00:18:35Po co nadstawiać karku dla Johnny'ego?
00:18:41Przyjaźnimy się
00:18:42Szukasz kłopotów
00:18:44Za młodu powaliłbym go jedną ręką
00:18:52Ależ się wściekł
00:19:00Dlaczego nadstawiasz dla mnie karku?
00:19:04To długa historia
00:19:06Johnny?
00:19:08Mówiłeś, że odkryto tu dwie kopalnie
00:19:11Obie pięć lat temu
00:19:12Tak, Lasza i moja
00:19:15Chcę je zbadać
00:19:17Przyjmuję twoją propozycję
00:19:20Jest uczciwa
00:19:21Dobrze słyszę?
00:19:25Nie pożałujesz, że wchodzisz z nami w interes
00:19:29Christy, nie stój tak
00:19:32Zajmij się obiadem
00:19:34My pojedziemy do kopalni
00:19:38Dlaczego akurat ta skoza?
00:19:45Zajmijcie się nimi
00:20:01Nie chcę ich więcej widzieć w mieście
00:20:03Zajmijcie się nimi
00:20:04Zajmijcie się nimi
00:20:06Zajmijcie się nimi
00:20:08KONIEC
00:20:38KONIEC
00:21:08KONIEC
00:21:38KONIEC
00:21:40KONIEC
00:21:42KONIEC
00:21:44KONIEC
00:21:46KONIEC
00:21:48KONIEC
00:21:50KONIEC
00:21:52KONIEC
00:21:54KONIEC
00:21:56KONIEC
00:21:58KONIEC
00:22:00KONIEC
00:22:02KONIEC
00:22:04KONIEC
00:22:06KONIEC
00:22:36KONIEC
00:23:06KONIEC
00:23:08Niech posmakują, ołowuj.
00:23:14Rzućcie broń.
00:23:18I rączki do góry.
00:23:26Następnym razem niech szeryf sam się pofatyguje.
00:23:30Zjeżdżać stąd.
00:23:36KONIEC
00:23:38Będą się Laszowi gęsto tłumaczyć.
00:23:53I jesteśmy.
00:23:56Tu jest wejście.
00:24:06Od lat nikt tu nie pracował.
00:24:14Oprowadzę cię.
00:24:16KONIEC
00:24:18Chodź za mną.
00:24:42Co noc śnię o tej kopalni.
00:24:45Podoba ci się?
00:25:10Bogatszej żyły jeszcze nie widziałem.
00:25:15Jest piękna.
00:25:23Nie jej szukałem, ale praca z tobą to będzie przyjemność.
00:25:28Nie mogę się doczekać.
00:25:45Lash jest w środku.
00:25:53Chcę z tobą pomówić.
00:25:54Lash!
00:25:55Tak, tak.
00:26:01Johnny.
00:26:03Nigdy nie czekałem tak długo nawet na kobietę.
00:26:06Nie sprzedam kopalni, wynoś się.
00:26:17Zastanów się, tato.
00:26:19Pan Lash proponuje nam dużo więcej niż ostatnio.
00:26:25Możesz płacić dwa razy tyle i i tak się nie zgodzę.
00:26:29To twoja jedyna szansa.
00:26:33Przemyślcie to.
00:26:37Nie ma co się upierać.
00:26:42Sam nie dasz rady pracować w kopalni,
00:26:45a czekając na cud nie zarobisz.
00:26:47Przy okazji
00:26:57chcę, żebyś oddał mi te pięćset dolarów,
00:27:03które twój syn przegrał w pokera w moim salunie.
00:27:11Zgodzę się wziąć kopalnię pod zastaw.
00:27:14Chwila.
00:27:21Jestem jego wspólnikiem, więc to też moja sprawa.
00:27:25Oto pięćset dolarów.
00:27:26To nasz dług, tato.
00:27:30Wynagrodzimy mu to.
00:27:39Lash!
00:27:44Zrobisz coś dla mnie?
00:27:53Z przyjemnością.
00:27:59O co chodzi, chłopcze?
00:28:03Zwróć szeryfowi te rewolwery.
00:28:06Jego chłopcy je zgubili.
00:28:08Co to ma znaczyć?
00:28:09Poznajesz je?
00:28:13Z drogi.
00:28:25Lash ci nie odpuści.
00:28:27Zrobisz coś dla mnie?
00:28:44Zrobisz coś dla mnie?
00:28:46KONIEC
00:29:16Witaj, nieznajomy. Chcesz coś kupić?
00:29:30Narzędzia do pracy w kopalni.
00:29:34Źle trafiłeś przyjacielu. Wszystko wyprzedane.
00:29:39Kto wszystko wykupił?
00:29:42Nie kto inny jak pan Lash.
00:29:46Rozumiem.
00:29:50Narzędzia? Dynamit?
00:29:53Wszystko.
00:29:58Potrzebuję go do odstrzału.
00:30:02Fajerwerki to nasza działka.
00:30:09Uciekliście z oczy jak?
00:30:12Licz się ze słowami.
00:30:15Zdmuchnąłbym cię jak zapałkę.
00:30:17Uważaj, Bill, bo wypadnie ci ząb.
00:30:23Obraziłeś nas tym zoo.
00:30:25Skoro nie umiesz się zachować, nauczymy cię mania.
00:30:32Tak.
00:30:34Pogruchoczemy ci kości.
00:30:38Szkoda tylko tak ładnej buźki.
00:30:40Porozmawiajmy na zewnątrz.
00:30:45Muzyka
00:30:46Muzyka
00:30:47Muzyka
00:30:49Muzyka
00:30:51Muzyka
00:31:21Muzyka
00:31:51Muzyka
00:32:21Czekaj!
00:32:31Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. To byli moi najlepsi ludzie. Daleko zajdziesz. Mógłbyś nawet pracować ze mną. I co bym robił?
00:32:44Muzyka
00:32:46Przekonałbyś Johnny'ego, żeby sprzedał nam kopalnię. Rozluźniłoby to atmosferę w mieście.
00:32:59Muzyka
00:33:01Przyprawiasz mnie o mdłości.
00:33:06Muzyka
00:33:07Słyszałeś co powiedział? A może się przesłyszałem?
00:33:11Muzyka
00:33:12Powiedziałem, że przyprawiasz mnie o mdłości. Nie przekupisz ani Johnny'ego, ani mnie.
00:33:23Masz się za mocnego, ale znajdziemy na to sposób. Ja rządzę miastem, a chłopcy cię nie polubili.
00:33:38Przyjaciele? Szukam pracowników do kopalni Johnny'ego. Proponuję korzystne warunki. Jakie? 50% złota, które wydobędziecie. Dobry układ. Wchodzę w to. Ktoś jeszcze?
00:33:55Możesz liczyć na mnie i na brata. Już mu mówiłem. Jutro na ranczu Johnny'ego podpiszemy umowę. Przygotuj też moją. Dzięki.
00:34:10Dzięki, chłopcy. Spotkamy się w południe. Nie dajcie się nikomu zastraszyć. Jest ich tylko czterech. Z Halem pięciu. A z Johniem sześciu.
00:34:25Dzięki, chłopcy.
00:34:55Dzięki, chłopcy.
00:34:56Dzięki, chłopcy.
00:34:57Dzięki, chłopcy.
00:35:07A ty co tu robisz? Pomożesz mi? Boli mnie kostka.
00:35:15Usiądź.
00:35:17Lepiej?
00:35:26Martwiłam się o ciebie.
00:35:29Bałam się, że cię zabiją.
00:35:33Byłaś w mieście?
00:35:34Tak, wszystko widziałam.
00:35:37Ludzie Lasha są przeciwko tobie.
00:35:41Nie masz szans.
00:35:47Czegoś tu nie rozumiem.
00:35:53Co to?
00:35:58Zostajesz tu tylko dla złota?
00:36:08Chodźmy. Pomogę ci.
00:36:17Wydaje mi się, że chodzi o coś więcej.
00:36:24Może masz rację.
00:36:28Wiem, że nie o złoto ci chodzi.
00:36:35Wracajmy do domu.
00:36:36Wracajmy do domu.
00:37:06Powiedz ojcu, że spodziewamy się gości.
00:37:16Tak zrobię. Dzięki, Hal.
00:37:20Uważaj na kostkę.
00:37:22Już mi przeszło.
00:37:36Uważaj na kostkę.
00:38:06Uważaj na kostkę.
00:38:08KONIEC!
00:38:38Sandy, wyjdź, chcemy pogadać.
00:39:08KONIEC!
00:39:38KONIEC!
00:39:48Powiedz mi, Johnny.
00:39:50Kiedy Lash przyjechał do miasta, nie było z nim nikogo przyzwoitego?
00:40:04KONIEC!
00:40:06KONIEC!
00:40:08Przyjechał z ludźmi, którymi otacza się dziś.
00:40:12Zawsze miał wokół siebie bandę.
00:40:18Nigdy przyjaciela.
00:40:20Widać tych górników?
00:40:22Nie.
00:40:24Powinni już tu być.
00:40:28Przygotowałam obiad.
00:40:30Jeśli się spóźnią, pieczeń się spali.
00:40:34To któryś z nich.
00:40:38To któryś z nich.
00:40:52Nie.
00:40:54Nie wydaje mi się.
00:40:56To nie jedna z nich.
00:40:58Racja, to ktoś od Lasha.
00:41:02Z najlepszymi życzeniami od Pana Lasha.
00:41:12Z lepszymi życiami od Pana Lasha.
00:41:22Z lepszymi życiami od Pana Lasha.
00:41:28Z lepszymi życiami od Lasha.
00:41:30Muzyka
00:42:00Jestem mordercą. Istna masakra.
00:42:17Muzyka
00:42:29Czekaliśmy na Ciebie.
00:42:48Nie będę pracował w Waszej kopalni.
00:42:52Nie warto ryzykować.
00:42:53Co takiego?
00:42:56Z Lashem nie wygrasz.
00:42:57Wolę się nie wychylać.
00:43:00Myliłem się co do Ciebie.
00:43:03Myślałem, że jesteś mężczyzną.
00:43:05Nie, Ty miałeś pracować dla Johnny'ego?
00:43:25Tak.
00:43:26I co?
00:43:28Wybili mi to z głowy.
00:43:29Rozumiem.
00:43:33Robisz to, co mówi Lash.
00:43:37A Wy jaką macie wymówkę?
00:44:07Też boicie się Lasha?
00:44:15Na Waszym miejscu poszedłbym do szeryfa.
00:44:17Powinien Was chronić.
00:44:20A jeśli nie wywiązuje się z obowiązków, zmieńcie go.
00:44:24muzyka
00:44:32Dzień dobry.
00:45:02Dzień dobry.
00:45:32Dzień dobry.
00:46:03Dosyć.
00:46:05Gdyby nie ja, wciąż szukałbyś pracy.
00:46:09Wynoś się.
00:46:10Nie chcę cię tu więcej widzieć.
00:46:12Wracać do pracy.
00:46:28Zawieziemy ciało rodzinie.
00:46:31Dzień dobry.
00:46:32Dzień dobry.
00:46:34Dzień dobry.
00:46:36Dzień dobry.
00:46:37Dzień dobry.
00:46:39Dzień dobry.
00:46:41Dzień dobry.
00:46:43Dzień dobry.
00:46:44Dzień dobry.
00:46:44Dzień dobry.
00:46:45Dzień dobry.
00:46:46Dzień dobry.
00:46:48Dzień dobry.
00:46:49Dzień dobry.
00:46:50Dzień dobry.
00:46:52Dzień dobry.
00:46:53Dzień dobry.
00:46:54Dzień dobry.
00:46:55Dzień dobry.
00:46:56Dzień dobry.
00:46:57Dzień dobry.
00:46:58Dzień dobry.
00:46:59Dzień dobry.
00:47:00Dzień dobry.
00:47:30Dzień dobry.
00:48:00Dzień dobry.
00:48:30Dzień dobry.
00:48:43Dzień dobry.
00:48:56Dzień dobry.
00:48:59Szeryf postanowił zrezygnować.
00:49:02Nie chcemy tracić człowieka, który tak dzielnie nas bronił.
00:49:07Wolelibyśmy, żeby pozostał na stanowisku.
00:49:10Jednak szeryf twierdzi, że zasłużył na odpoczynek.
00:49:16Obywatele, zagłosujmy.
00:49:20Kto chce, żeby szeryf został, niech podniesie rękę.
00:49:25Nikt?
00:49:29Opuść rękę, głuchy jesteś?
00:49:38Przykro mi.
00:49:41Wszyscy przyjmują pańską rezygnację.
00:49:52Oto nowy szeryf.
00:49:59Dzień dobry, szeryfie. Co słychać?
00:50:26Joe Peterson. Mogę zacząć jutro.
00:50:33Jadę do Santa Cruz po sprzęt.
00:50:36Za dwa dni będziemy gotowi.
00:50:38Jak wrócę, urządzimy przyjęcie.
00:50:42Zaprosimy...
00:50:44Lasza.
00:50:46Niech przyprowadzi dziewczyny.
00:50:47Do zobaczenia, chłopcy.
00:50:54Imię?
00:50:55Jack Wilson.
00:50:58Lee Warren.
00:51:03Frank Bolat.
00:51:04To nie moja wina.
00:51:25Nie mogłem nic poradzić.
00:51:27Tyle dla ciebie zrobiłem.
00:51:32A ty nawet nie umiesz się postawić?
00:51:42Walczyłem jak lew, ale było ich dziesięciu.
00:51:45Jim, jedź do Santa Monica.
00:51:55Sprowadź Montero i jego gang.
00:51:57Naszym ludziom każ się przyczaić.
00:51:59Fred Matthews.
00:52:08Zaczęli przychodzić ci od Lashla.
00:52:11Imię?
00:52:12Jeff Davis.
00:52:13Następny.
00:52:15Bill Collins.
00:52:18Bill Collins.
00:52:21Imię?
00:52:23Pedro Martinez.
00:52:24Barman, butelka.
00:52:29Judy, butelka i cztery szklanki dla nowego szeryfa.
00:52:33Lash się z tego nie otrząśnie.
00:52:48Tato, zapłać za Sandy'ego jest nowym szeryfem.
00:52:52To jedyny powód?
00:52:53Tak.
00:52:54Trochę to podejrzane, ale dobrze, powiedz mu.
00:52:58Tata płaci.
00:53:00Dziękuję.
00:53:06Ładnie wyglądasz w tej sukience.
00:53:10A, well.
00:53:12Twoja gwiazda też ładnie wygląda.
00:53:17Napijmy się za przyszłość miasta.
00:53:20KONIEC.
00:53:21Lashle z
00:53:27Dwóch sobie z nim poradzi.
00:53:57KONIEC
00:54:27KONIEC
00:54:57KONIEC
00:55:27Zaranczyliśmy się. Nie pogratulujesz nam?
00:55:39Oddaję twoje 500 dolarów i płacę 1000 rekompensaty ze wszelkie krzywdy.
00:55:45Mam wady, ale z Knerą nie jestem.
00:55:51Myślę wręcz, że jestem hojny.
00:55:53Proszę zatrzymać sobie te pieniądze.
00:56:07Hal, zaczekaj!
00:56:14Nie zrozumiesz.
00:56:19Ale tak będzie lepiej.
00:56:23Dostajmy jeszcze buziaka.
00:56:47KONIEC
00:56:51KONIEC
00:56:55KONIEC
00:56:59KONIEC
00:57:03KONIEC
00:57:05KONIEC
00:57:09KONIEC
00:57:11KONIEC
00:57:13KONIEC
00:57:17KONIEC
00:57:19KONIEC
00:57:21KONIEC
00:57:23KONIEC
00:57:25KONIEC
00:57:27KONIEC
00:57:29KONIEC
00:57:31KONIEC
00:57:33KONIEC
00:57:35KONIEC
00:57:37KONIEC
00:57:39KONIEC
00:57:41KONIEC
00:57:43KONIEC
00:57:45KONIEC
00:57:47KONIEC
00:57:49KONIEC
00:57:51KONIEC
00:57:53KONIEC
00:57:55KONIEC
00:57:57KONIEC
00:57:59KONIEC
00:58:01KONIEC
00:58:03KONIEC
00:58:05KONIEC
00:58:07KONIEC
00:58:09KONIEC
00:58:11Czego chcecie?
00:58:30Lash próbuje odzyskać miasto?
00:58:41Co tu się dzieje?
00:58:44Do środka.
00:58:46Jesteście moimi więźniami.
00:58:58Niech nikt się nie rusza.
00:59:00Miguel Montero przywróci w mieście porządek.
00:59:13Ktoś ma coś przeciwko?
00:59:15A teraz panów przeszukamy.
00:59:18To ci dwaj, Pablo.
00:59:23Wstawać.
00:59:27Rozbrój ich.
00:59:30Spodkacie się z Miguelem Montero.
00:59:42Ktoś ma tu jeszcze broń?
00:59:47Świetnie, zabawmy się.
00:59:52Barman, gdzie twoja córka?
00:59:55Zadałem ci pytanie.
00:59:56Zostaw butelkę i znajdź nam trzy kobiety.
01:00:15Piękna jest.
01:00:16Kładź tę butelkę.
01:00:34Barman, dam ci za dziewczynę 50 dolarów.
01:00:37Barman, dam ci za dziewczynę 50 dolarów.
01:00:39Zadałem ci.
01:00:40Zadałem ci.
01:00:41Barman, dam ci.
01:00:44Barman, dam ci.
01:00:45Barman, dam ci.
01:00:47Nigdy więcej jej nie dotykaj,
01:00:49bo przetnę cię na pół jak melona.
01:00:53Spokojnie.
01:00:55Zrobimy co chcesz.
01:00:56Zadałem ci się.
01:00:58Zadałem ci się stąd wszyscy.
01:00:59Z drogi.
01:01:05Dam ci szansę.
01:01:28Wyciągnij broń.
01:01:30Jesteś za szybki.
01:01:32A ty?
01:01:33Jestem wolniejszy od niego.
01:01:36Bierzcie kolegę i spadajcie.
01:01:48Gdzie szeryf i chłopaki?
01:01:51Powinni tu być.
01:01:54Odwróć się.
01:01:56Dotknij spluwy, a zginiesz.
01:01:57Ręce do góry.
01:02:03I nie prowokuj mnie.
01:02:11Zaskoczony?
01:02:15Idziemy.
01:02:16I żadnych sztuczek.
01:02:18Zaskoczy.
01:02:19KONIEC
01:02:49Mam dla Ciebie prezent, Lash.
01:02:53Dobra robota, szeryfie.
01:02:55Podejdź tu, chłopcze.
01:03:05Myślałem, że jesteś bystrzejszy.
01:03:09Miałeś wyjechać i zostawić sprawy miasta jego mieszkańcom.
01:03:13Dałem Ci szansę, a Ty...
01:03:19Mój zaufany porucznik nie żyje.
01:03:29On go zabił.
01:03:31Zastanów się.
01:03:35Jeśli go zabijesz, będziesz musiał też zabić jego przyjaciół.
01:03:39A potem wszystkich, którzy wiedzą, że ich uwięziliśmy.
01:03:46Zrób to.
01:03:49A ściągniesz na siebie wojsko.
01:03:52Nie chcesz tego.
01:04:05Narażasz miasto na niebezpieczeństwo.
01:04:08Wielu niewinnych ludzi zginie po nic.
01:04:11Możesz ich uratować.
01:04:13Do czego zmierzasz?
01:04:17Wyjedź i zabierz ze sobą przyjaciół.
01:04:20Nigdy więcej się tu nie pokazuj.
01:04:23Inaczej Montero zabije Cię tu i teraz.
01:04:26Zobacz, Montero możecie Cię teraz.
01:04:29Zobacz, co ja mówię?
01:04:31Zobacz, że ich ujęcia.
01:04:32Decyduj się.
01:04:33Ich życie zależy od Ciebie.
01:04:35Najpierw chcę porozmawiać z Christy o jej ojcu.
01:04:45Sam powiem jej o śmierci Johnny'ego.
01:04:50Skąd o niej wiesz?
01:04:51Cóż.
01:04:57Wracając z Santa Monica, Skinner znalazł ciało.
01:05:02Próbował pomóc Johnny'emu.
01:05:04Ale było za późno.
01:05:07Johnny już nie żył.
01:05:12Zresztą, co ci do tego?
01:05:14Umiem pocieszyć kobietę.
01:05:15Jesteś tchórzem, Lash.
01:05:27Ciągle nim jesteś.
01:05:34Liczę do dziesięciu.
01:05:35Decyduj się.
01:05:39Albo Cię zabiję.
01:05:454, 5, 6, 7, 8, 9...
01:05:55Zgoda. Wypuść ich.
01:06:06Wiedziałem, że zmądrzejesz.
01:06:15Zgoda.
01:06:45Zgoda.
01:06:47Zgoda.
01:06:52Zgoda.
01:07:11Zgoda.
01:07:11A Ciebie co ugryzło?
01:07:23Przecież pozbyłeś się dzieciaka.
01:07:25Ale teraz mam na głowie Montero.
01:07:33Dlaczego nie wyjeżdża?
01:07:41Przekaż Montero wiadomość.
01:08:03Powiedz mu, że go oszukują.
01:08:05Dlaczego?
01:08:06Dlaczego, senor.
01:08:08Tak.
01:08:09Linde.
01:08:11Linda, spróbuj się czegoś dowiedzieć.
01:08:27A on dokąd?
01:08:30Wraca do Montero.
01:08:31Dlaczego?
01:08:32Ja.
01:08:32Dgim.
01:08:34Dgim.
01:08:39Dgim.
01:08:41Dgim.
01:08:41Dgim.
01:08:43I came looking for vengeance one day.
01:08:50But instead, a love came away.
01:08:57Tomorrow I'll fight, and maybe I'll die.
01:09:04The love that I lost, I'll never know why.
01:09:11I came to town, dark and me.
01:09:20Searching for a man of hate.
01:09:28My father died by his hands.
01:09:35Or what will be my fate?
01:09:42Tomorrow I must make him drown.
01:09:50Through the narrow streets of town.
01:09:59For this man tomorrow I'll see.
01:10:05Are so eternal, why love weren't for me.
01:10:14And by dying I'll have no fear.
01:10:20Although I wish you could be near.
01:10:29And when the night grows so cold.
01:10:35My home in your dreams, it's I will hold.
01:10:44For tomorrow I may die.
01:10:50Tomorrow I may die.
01:11:04Well, I tell you, hombres, I've seen many towns.
01:11:07If anybody comes into town.
01:11:22And we'll have to wait.
01:11:23If anybody comes into town, we'll wait.
01:11:24We'll wait.
01:11:25Hello?
01:11:26Hello?
01:11:27Hello?
01:11:28Hello?
01:11:29Hello?
01:11:30Hello?
01:11:31Hello?
01:11:32Hello?
01:11:33Hello?
01:11:34Hello?
01:11:35And then I will be able to sit back and talk?
01:11:48Hello?
01:11:49Hello and welcome.
01:11:50My bed every weekend.
01:11:51Can I ask you before this?
01:11:52ở соответственно.
01:11:53If you aren't in a safe place, you cannot lie to your future food?
01:11:56Because if you want to stay there, go to your place where you're all located?
01:11:59Are you serious?
01:12:00Perhaps yes.
01:12:04Musisz być bardzo bogaty.
01:12:09Będę. Poczekaj tylko.
01:12:34Muzyka
01:12:38Pora wstawać.
01:13:08Gringo będzie tu lada moment.
01:13:30Nikomu nie wolno strzelać.
01:13:32Juan, idź do stajni.
01:13:35Reszta zostanie ze mną.
01:13:38Jeśli Gringo wygra z Lashem, wtedy wkroczymy.
01:13:42Julio, przyprowadź Lasza.
01:13:50Więc Montero chce się z tobą ożenić.
01:13:54Przezabawne.
01:13:55Co zrobisz?
01:14:04Lasz, wolę być z tobą.
01:14:07Tak, ale nie możesz być wiecznie tancerką.
01:14:09Młodsza już nie będziesz.
01:14:10Kto tam?
01:14:19Miguel Montero chce pana widzieć.
01:14:22Tak, tak, tak.
01:14:26Tak, tak.
01:14:27Tak.
01:14:28Dzień dobry.
01:14:58Dzień dobry.
01:15:28Dzień dobry.
01:15:30Dzień dobry.
01:15:32Dzień dobry.
01:15:34Dzień dobry.
01:15:36Dzień dobry.
01:15:38Dzień dobry.
01:15:40Dzień dobry.
01:15:42Dzień dobry.
01:15:44Dzień dobry.
01:15:46Dzień dobry.
01:15:48Dzień dobry.
01:15:50Dzień dobry.
01:15:52Dzień dobry.
01:15:54Dzień dobry.
01:15:56Dzień dobry.
01:15:58Dzień dobry.
01:16:00Dzień dobry.
01:16:02Dzień dobry.
01:16:04Dzień dobry.
01:16:06Czyjego honoru?
01:16:14Waszego.
01:16:16Wyjrzyj przez okno.
01:16:19Ten spór zaczął się pięć lat temu.
01:16:36Nie mam przy sobie broni.
01:16:40On zabił twojego człowieka.
01:16:46Co robisz?
01:17:06Teraz mu pokażę.
01:17:19Teraz mu pokażę.
01:17:36Lash Bogart, wyłaź.
01:17:51Jesteś złodziejem i mordercą.
01:17:54Zaraz.
01:17:56Nie tak łatwo.
01:17:59Zapytam go, dlaczego cię ściga.
01:18:06To ja, Montero.
01:18:12Dlaczego chcesz Lasza?
01:18:15Chcę pomścić ojca.
01:18:18Lash zabił go, żeby przejąć kopalnię.
01:18:21On łżer.
01:18:23Skinner, zabij go.
01:18:25Nie, Lash.
01:18:27Rób co mówię, Skinner.
01:18:31Tamtego ranka podzieliliśmy się po równo.
01:18:34Ale nie powiedziałeś, że to twój wspólnik i że macie kopalnię złota.
01:18:41Chciałeś zagarnąć całe złoto dla siebie, parszywy kłamca.
01:18:49Kto naopowiadał ci tych bzdur?
01:18:52Hi, hi, hi, hi, hi, hi, hi, hi.
01:18:56Teraz tak łatwo mnie nie okłamiesz.
01:18:59Na kolbie rewolweru są inicjały człowieka, którego zabiłeś.
01:19:04Jesteś skończony.
01:19:06Chyba, że staniesz do walki.
01:19:07Mój son.
01:19:11Tylko tak odzyskasz honor.
01:19:15Wyjdź i walcz.
01:19:18On czeka na ciebie.
01:19:20Boisz się?
01:19:21Boisz się?
01:19:30Mam dać się zabić?
01:19:32Nie po to harowałem pięć lat, żeby paść na ulicy.
01:19:37Masz mnie za tchórza?
01:19:44Nie jestem nim.
01:19:49Potrafię o siebie zadbać.
01:19:51Kto mnie zmusi?
01:19:53Ty?
01:19:54Nie.
01:19:58Jeśli tego nie zrobisz, zabiję cię.
01:20:01Wyjdź i walcz.
01:20:03Umrzyj jak prawdziwy mężczyzna.
01:20:09Bardzo dobrze.
01:20:11Widzisz.
01:20:13Nie mam zamiaru umierać.
01:20:19Lash Bogart nigdy nie stchórzył przed pojedynkiem.
01:20:25No już.
01:20:45To dla nas dobry dzień.
01:20:49Tego kto wygra zabijemy i obie kopalnie będą nasze.
01:20:52Zawołaj resztę.
01:20:55Idźcie od tyłu.
01:20:58Zawołaj resztę.
01:21:00Idźcie od tyłu.
01:21:01Zawołaj.
01:21:03Zawołaj.
01:21:05Zawołaj.
01:21:07Zawołaj.
01:21:09Zawołaj.
01:21:10Zawołaj.
01:21:12Idźcie od tyłu.
01:21:13KONIEC
01:21:43KONIEC
01:22:13KONIEC
01:22:43KONIEC
01:23:13KONIEC
01:23:15KONIEC
01:23:17KONIEC
01:23:19KONIEC
01:23:21KONIEC
01:23:23KONIEC
01:23:25KONIEC
01:23:27KONIEC
01:23:29KONIEC
01:23:31KONIEC
01:23:33KONIEC
01:23:35KONIEC
01:23:37KONIEC
01:23:39KONIEC
01:23:41KONIEC
01:24:11Miałeś szansę. Rzuć broń i wyłaź.
01:24:36Rzuć ją.
01:24:41Uprzykszasz mi życie, odkąd tylko tu przyjechałeś.
01:25:06KONIEC
01:25:10KONIEC
01:25:12KONIEC
01:25:14KONIEC
01:25:18KONIEC
01:25:20KONIEC
01:25:24KONIEC
01:25:26KONIEC
01:25:30KONIEC
01:25:34KONIEC
01:25:38KONIEC
01:25:42KONIEC
01:25:44KONIEC
01:25:48KONIEC
01:25:52KONIEC
01:25:54KONIEC
01:25:56KONIEC
01:25:58KONIEC
01:26:00KONIEC
01:26:02KONIEC
01:26:04KONIEC
01:26:06KONIEC
01:26:08KONIEC
01:26:10KONIEC
01:26:12KONIEC
01:26:14KONIEC
01:26:16KONIEC
01:26:18KONIEC
01:26:20KONIEC
01:26:22KONIEC
01:26:24KONIEC
01:26:26KONIEC
01:26:28KONIEC
01:26:30KONIEC
01:26:32KONIEC
01:26:34KONIEC
01:26:36KONIEC
01:26:38KONIEC
01:26:40KONIEC
01:26:42KONIEC
01:26:44KONIEC
01:26:46KONIEC
01:26:48KONIEC
01:26:50KONIEC
01:26:52KONIEC
01:26:54KONIEC
01:26:56Koniec.
01:27:19Tekst polski Szymon Leociak. Czytał Maciej Węskowski.
Comments

Recommended