00:17Dlaczego wciąż nie zaktualizowali jego karty pacjenta?
00:20To zawsze trwa, przecież wiesz.
00:23I u przyde mnie?
00:25Po co Kinga nas tutaj ściągnęła?
00:27To jakiś karny jeżyk, czy co?
00:28Przepraszam, że was w to ściągnęłam.
00:31Nie masz za co przepraszać.
00:35No wita Państwa.
00:37Dzień dobry.
00:39Wy też przy tym byłeś?
00:42Jestem to jego wsparciem.
00:44A.
00:45No to jesteśmy uratowani.
00:48Dobrze, słuchajcie.
00:50Nie będę robić żadnego śledztwa.
00:52Potraktujmy to jako nieszczęśliwy wypadek.
00:55Szpital ma na taką okoliczność ubezpieczenie.
00:58No tak, tylko nie wiadomo jak bardzo go uszkodziłam.
01:01A tylko parę siniaków i złamaną kościogonową.
01:06Konica przed chwilą przyjął go do siebie na oddział.
01:09Większa świnia, tym większy fart.
01:11No, życie.
01:13Co jeżeli dobry zgłosi to na policję?
01:16To będzie miał problem, bo na antresoli nie ma kamer, prawda?
01:19Widziałyście jak spadło?
01:22Nie.
01:23Przybiegłyśmy dopiero jak już leżał.
01:26No właśnie, no.
01:27Chciałbym, żebyśmy w tej sprawie mówili jednym głosem, tak?
01:29Czyli mamy milczeć.
01:31Nie, no nie chcę, żebyście mnie kryły.
01:33Po prostu powstrzymajmy się od jakichkolwiek komentarzy na ten temat.
01:38Przynajmniej dopóki nie spotkacie się z naszym prawnikiem, dobrze?
01:41Jasne.
01:42Jasne.
02:14Sorry, że musiałeś leczekać.
02:17Czyli to jest samochód?
02:19A, mój.
02:20To znaczy tymczasowo mój.
02:22Wiozę go do klienta.
02:23Nie zdążyłbym ci odstawić Niny i po niego pojechać, dlatego tak.
02:27Ale w ogóle bardzo jej się podobała przejażdżka.
02:30No za co go kupiłeś?
02:34Trzy krowy, siedem owiec i worek ziemniaków.
02:36A tak poważnie?
02:37Masz rację, nie był taki tani.
02:39Siedem krów, trzy owce i worek ziemniaków.
02:42Przecież wiem, że nie miałeś żadnych oszczędności.
02:44Policja weszła cię na konto.
02:45Nikt nie dałby ci kredytu.
02:47No chyba, że ci twoi koledzy z dawnego życia.
02:52Ty serio?
02:54Serio dalej mi nie ufasz?
02:55Dziwisz mi się?
03:01Weronika zainwestowała w moją firmę.
03:03A, no tak, bo przecież pieniądze Weroniki w ogóle nie mają nic wspólnego z działalnością przestępczą.
03:08Dobra, żyj sobie ze swoją paranoją.
03:12No już, już.
03:13Już.
03:15Już.
03:21Halo, cześć Zuza.
03:23Jestem teraz z Niną, więc nie bardzo.
03:27A, dobra, no to przyjadę do ciebie.
03:29Pa.
03:32Nie możesz oczekiwać, że nie będę zadawał pytań.
03:35Wszystko ci powiem, ale jutro, dobrze?
03:37Ale po co sama chcesz się zgłosić na policję?
03:38Przecież Beger mówił, żeby poczekać na spotkanie z prawnikiem.
03:42No, ale nie chodzi o to zdarzenie.
03:46Komisariat jest te dwie ulice stąd.
03:52Ciekawe, o co im poszło, nie?
03:53Dobra, ale nie plotkujmy o koleżankach, trochę głupio, nie?
03:57No dobrze, no ale o Begerze można.
03:58Bo co on robił na tym urlopie?
04:00Zniknął nagle tak jakoś?
04:01Później się tak pojawia, niewiadomo z ko...
04:03Co tam?
04:04Mężczyzna, 21 lat, zależony, nieprzytomny.
04:07Grezgał 9, rany cięte na przedramionach.
04:09Dostał dwa litry płynów i tlen na maskę.
04:19Bartek, pomóż tam.
04:21Chodź proszę.
04:24Zobacz, będziemy przerzucać.
04:26Trzy, cztery.
04:29Obniżone tętno, stracił sporo krwi.
04:31Jest wychłodzony, nie wiadomo jak długo leżał w wannie.
04:34Na szczęście dobrze zareagował na leki.
04:36Młody, odporny organizm, no i trochę szczęścia.
04:39Wiecie jak ma na imię?
04:40Sebastian.
04:41Hej.
04:45Panie Sebastianie, reaguję na dźwięk i na ból.
04:50Ciśnienie 83 na 55, tętno 119, saturacja 94.
04:55Dobra.
04:57Podaj mu płyny.
04:59Panie Sebastianie, spokojnie.
05:00Spokojnie, jesteśmy w szpitalu.
05:02Morfologia, grupa, krzyżówka i profil doksyn.
05:07I to wszystko.
05:17Dębokie te rany.
05:21Zadwoń po chirurga!
05:27Chciałbym się zdrzemnąć.
05:29Wszystko przez tę babę.
05:33Błagam, niech pan się w końcu przestanie miotać.
05:38Nie mogę.
05:39Nie mogę, bo jak leżę to boli.
05:45O, nareszcie.
05:52Doktor Końca nie proponował, że nastawić tę kość okonową?
05:55To prosta procedura.
05:57Sam niech sobie wsadzi ten palec.
05:59Nikomu z twojego zespołu nie ufam.
06:00To był tylko nieszczęśliwy wypadek.
06:03To był zamach.
06:04Na moje życie, na godność.
06:07Pokłóciliście się.
06:08Sprawy wymknęły się spod kontroli.
06:10Zdarza się.
06:11Zostawiłem ją i proszę.
06:13Dzwoni, łazi za mną.
06:14Samochód mnie porusowała, wiesz?
06:15A teraz to.
06:16O, ze schodów mnie zrzuciła.
06:19Wydawało mi się, że jest z Michałem.
06:21Jak to jest twój kolega, to powiedz mu, żeby...
06:23Załatwmy to na spokojnie, dobrze?
06:26Ubezpieczalnia na pewno zgodzi się na sporo odszkodowanie.
06:28Ja wyciągnę konsekwencje w stosunku do doktor Malewicz.
06:32Zaraz, zaraz, zaraz.
06:35Ty chcesz to zamieść pod dywan?
06:39To nie chcesz tego pączka?
06:55Połóż się, pan.
06:56Już.
06:56Klapki.
06:59Klapki.
07:07Kim pani jest?
07:14Jestem lekarką w szpitalu w Leśnej Górze.
07:17Nazywam się Julia Bart.
07:20Kto mnie przywiózł?
07:21Przywieźli pana ratownicy.
07:23Ale kto...
07:25Kto ich wezwał?
07:28Borys Jakubek.
07:29Chirurg ogólny.
07:30Zobaczę pana rady.
07:44Gdzie jest pani ranna?
07:46Mój współlokator.
07:47Ktoś pani zrobił?
07:49Nie, to nie jest moja krew.
07:51Halo, halo, halo.
07:51Nie, tak w ręce.
07:52Nie zapłaciła mi za kulis wariatka jedna.
07:55Nie znalazłam Sebastiana w badniej.
07:57Pogotowie go tutaj zabrało.
07:58O, dobrze, spokojnie.
07:59Tyle wystarczy?
08:01Zaraz wszystkiego zadowiemy, proszę.
08:03Chodźmy.
08:06Przepraszam.
08:14Maria, na pewno nie chcesz, żebym z tobą szedł?
08:18Jutro ci wszystko opowiem.
08:20Obiecuję.
08:22Poczekam na ciebie.
08:25Wrócę taksówką.
08:52Z rzeczy znalezionych wypranę.
09:02Wszędzie było tyle krwi.
09:07Był taki zimny.
09:08Nie mogłam go wyciągnąć z tej wanny,
09:10więc wypuściłam tylko wodę.
09:18Uratowałaś mu życie.
09:23Ja po prostu jakoś...
09:25Nie mogę sobie tego posklejać w głowie,
09:27jak facet, który mnie rozśmiesza,
09:30może mieć takiego doła.
09:38Mogłabym pójść do niego?
09:41Jestem jego najbliższą osobą.
09:43O.o.w.
09:43...omnie, kogłowiem i...
09:49...omnie.
09:51...omnie.
09:52...omnie.
10:11...omnie.
10:15Dziękuję.
10:29Hej.
10:38Ale mnie napędziłeś strachu.
10:42Nie.
10:48Miało nikogo nie być w domu.
10:52Dlaczego?
10:57Strasznie mi przykro, że się tak czułaś.
11:01Powinna była coś zauważać wcześniej.
11:06I co byś zrobiła?
11:10Proszę.
11:13Nie wiem.
11:15Kruszyłabym ci psychodropę do tej twojej proteinowej owsianki.
11:45Tak mnie pieczy.
11:48Skaga to chyba nie może być na tej waszej głodówkowej diecie.
12:00Pani Heleną pielęgniarki powiedziały mi, że gorzej się pani poczuła?
12:05Doktor Krasucka. Miło, że pani dołączyła.
12:10A gdzie zawoda?
12:12Podobno doktorowi Kamilowi coś wypadło i zamienił się z tym miłym panem doktorem.
12:20Zapadasz panią?
12:21A nie mógłby pan doktor?
12:25Gloria.
12:27Wydaje mi się, że trzeba będzie powtórzyć EKG.
12:31A my tutaj chyba zakrzep w stęcie spójrz.
12:35To tamten pan doktor coś źle mi zoperował?
12:38Nie, na pewno nie. Po prostu takie powikłania się zdarzają.
12:42Zrobimy pani koronarografię, a jeśli diagnoza się potwierdzi, zoperujemy panią jeszcze dzisiaj.
12:48A mogę zadzwonić do męża? Jakoś lepiej się czuję, jak on jest obok.
12:53Oczywiście.
12:56A co ze mną, doktorze?
13:12Zapraszam.
13:18Zapraszam.
13:19Nie, nie, nie, nie. Dziękuję, dziękuję. To oficjalne akta. Bardzo dziękuję. Proszę, niech pani siada.
13:32Przepraszam, że musiała pani tak długo czekać.
13:35No, chyba czekałam za długo.
13:38A, to jeżeli pani chce złożyć oficjalną skargę...
13:41Nie, nie. Mi chodziło o mnie, że...
13:44Długo się zbierałam na odwagę, żeby tutaj przyjść.
13:46No to spokojnie.
13:49Mamy bardzo dużo czasu.
13:57Zostałam...
13:59On mnie zgwałcił.
14:02Proszę?
14:11Zostałam zgwałcona.
14:19Pan doktor powiedział, że mogę się obudzić dopiero rano.
14:25Uspokojnie, kochanie.
14:26Nie.
14:29Kiedy przyjechałeś?
14:31Dwie godziny temu.
14:33Zdążysz, zdążysz.
14:35Jeszcze państwo wiozło mnie na koronarografię.
14:39Zniknąłeś zaraz po naszej rozmowie.
14:43Nawet ja czasem potrzebuję trochę odpocząć.
14:49Poczekaj, czekaj.
14:50Pan doktor ci zaraz powie.
14:52Panie doktorze, mógłby pan powiedzieć mojemu Jankowi, co i jak będziecie robić?
14:58Dzień dobry.
14:59Dzień dobry, Maksym Jonegger.
15:01O, koło uczelni jest gabinet. Można się umówić online.
15:06Musimy to robić teraz?
15:08Musimy.
15:10Koniec z rozwiązywaniem problemów bieganiem albo wizytą na siłce.
15:13A czemu nie? Raz się udało.
15:16Już nie jestem grudy.
15:18No i właśnie widzę, jak cię to uszczęśliwiło.
15:20Zresztą wtedy też...
15:23dobrze wyglądałeś.
15:28Franka, wiem, że chcesz dobrze.
15:37Z tobą chcę!
15:43Majka, sak.
15:44USG, poproszę.
15:45Co się dzieje?
15:47Krwawienie z dróg oddechowych albo z układu pokarmowego.
15:51Proszę poczekać w poczekalni.
15:53Jak będę wiedzieć, co się dzieje, to przyjdę i powiem.
16:07Mamy krew w żołądku.
16:11I w jamie brzusznej.
16:13Takie karty, ja pierwsza objawę wstrzęsą.
16:14Dobra, weź mój telefon, zadzwoń do Borysa szybko.
16:20BORYS!
16:21Potrzebuję cię na CITO na SORZE!
16:23Na CITO!
16:24Dzięki!
16:25Zmienię na ambu.
16:33A ty podaj jednostkę skrzyżowanej.
16:38O, ja obiecuję, że będzie super zabawa do cioci od razu.
16:43Cioci!
16:44Dziabara.
16:45A?
16:47O, i tam mamy mamy.
16:49O, tu jedzie samochód.
16:52Super, że znalazłaś to miejsce.
16:54No, zaczęłam szukać, jak zaszłam w ciążę.
16:59Chodź.
17:00Chodź.
17:02Pa, pa, pa, pa.
17:03Na mamunik.
17:08Pa, pa, pa, pa, pa, pa, pa, pa, pa, pa, pa.
17:11Wiesz co?
17:12Ja chyba po prostu nie wierzę w takie rzeczy.
17:15Ludzie się nie zmieniają.
17:16A może właśnie się zmieniają, tylko otoczenie...
17:19Otoczenie próbuje ich wsadzić w te same szufladki.
17:23Dziękuję. Stretching, sala numer pięć.
17:25No wiesz, jak inni w ciebie nie wierzą, to po co się starać?
17:28Ale to sugerujesz, że powinnam mu odpuścić?
17:31Dwa wejścia na pilates dla mam.
17:34Przepraszam, ale nie mogę pani wpuścić.
17:36To są tylko zajęcia dla mam z dziećmi.
17:40A, spoko.
17:42Ja zostanę tu, jakby coś się działo z mamą, to...
17:45Nie no, nie ma mowy.
17:46Mamy i tak nie mają lekko, a jak jeszcze dziewczyny bez dzieciaczków zaczną zajmować im miejsca...
17:51A ile miejsc zostało?
17:55Pięć, ale...
17:56To weźmiemy dwa.
17:58Idziemy razem.
17:59To jest nasza córka.
18:02Ma pani problem z naszym związkiem?
18:06Kartą?
18:08Tak, kartą.
18:17Długo będę musiała tutaj jeszcze czekać.
18:19Lekarz po panią wyjdzie, jak będzie pani kolej.
18:22Doktor Jakubek zabrał pana Sebastiana na blok operacyjny.
18:25Proszę?
18:26Jak tylko doktor Jakubek usunie źródło krwawienia, to będzie się pani mogła z nim zobaczyć, dobrze?
18:32Dziękuję.
18:36A gdzie go zabraliście?
18:55Cieszę się, że są żywem.
19:00To na szczęście.
19:03Kocham cię, Jasieńku.
19:05Ja ciebie też, duszko.
19:09Panie doktorze...
19:10Niech się pan z nią obchodzi jak należy.
19:14To mój największy skarb.
19:16Oczywiście.
19:17Jest w dobrych rękach.
19:35No dobrze, sprawdźmy, co spowodowało perforację.
19:40Żadnych ciał obcych.
19:43Wyraźny ślad stanu zapalnego.
19:45No i jest!
19:47Wrzód wycinamy.
19:49Biedny chłopak, nie wiadomo jak długo chodził z tym bólem, nie?
19:52A jak boli, to się chodzi do lekarza.
19:54Proszę, nerkę.
19:58Jeszcze jeden będzie.
20:04Dobra, zszywamy teraz ścianę żołądka.
20:08Zabezpieczymy siatką.
20:10Wrzody żołądka u takiego młodego chłopaka?
20:12Mhm, ja samo pomyślałem.
20:14Dobrze zbudowany jest.
20:17Może brał coś na muskulaturę, no tak tylko zauważyłam.
20:23Jeszcze tylko przepłuczymy jamę otrzewnową i jesteśmy w domku.
20:28Dobra.
20:33Dobra.
20:38Przepraszam.
20:40Nie widział pan może, czy wwozili tutaj takiego chłopaka, 21 lat, brązowe włosy?
20:47Czekam, aż skończą operować moją żonę.
20:59Długo państwo jesteście razem?
21:0240 lat.
21:06A skąd pan wiedział, że to ta jedyna?
21:10Jak się wie.
21:12Jak się wie.
21:16Przepraszam.
21:17Nie wie pan, czy operacja Sebastiana Janika jeszcze trwa?
21:20Właśnie skończyłem. Jest na sali wybudzeń.
21:23Za chwilę pielęgniarki zabiorą go na oddział.
21:25Dziękuję.
21:33Trzymam kciuki za pana żonę.
21:36To jeszcze nie jej pora.
21:53Retraktor?
21:57A jak urlop, panie dyrektorze?
22:01No bardzo dobrze, dziękuję.
22:02Polecam każdemu.
22:04Był pan doktor gdzieś w tropikach?
22:08Nie, w klasztorze.
22:10Maczek?
22:54Nie masz nic lepszego do roboty, niż siedzenie ze mną w szpitalu?
22:58No jak widać, nie mam.
23:02Lekarz powiedział, że pękł ci w rzut żołądka i że miałeś dużo szczęścia, że to się stało w szpitalu.
23:09No chyba jestem jedynym człowiekiem, któremu próba samobójcza uratowała życie.
23:15A uratowała?
23:21Nie zrobisz tego więcej?
23:26Nie wiem, Frank.
23:28Ale zapiszę się na terapię.
23:31Nie przejmuj się tym.
23:34Ktoś wyraźnie na tobą czuwa.
23:38Jedyny plus martwych rodziców?
23:44Rozumiem czarny humor, ale to już trochę przegięcie.
23:52Co? Nie martwisz się już tak o mnie i nie ma trzymania za rączkę?
24:01Proszę bardzo.
24:10Nie mogę znaleźć miejsca do wszczepienia bajpasu.
24:14Pokaż.
24:15Laczynie są przewężone.
24:20Cholera.
24:22Co robimy?
24:26Max?
24:32Dzięki za dzisiaj.
24:34To usług. Super było.
24:41Porozmawiaj z nim następnym razem tak na spokojnie.
24:44Co?
24:45Tak wiesz.
24:46Dobrze.
24:47Nie będę do niego dzwoniła z pretensjami, bez fochów.
24:51Super.
24:51Obiecuję.
24:52Dobra.
24:53Dzięki.
25:00Pa.
25:01Pa.
25:06Zobaczymy.
25:09Pani, jeżeli będzie panią nachodził, nagabywał w domu albo w pracy, to tutaj ma pani do mnie telefon na komórkę,
25:16tutaj stacjonarny do komisaria, to jeszcze pani dopisze telefon do dzielnicowego.
25:20Jeżeli pani będzie miała jakiekolwiek problemy ze strony sprawcy, proszę natychmiast zrobić.
25:25Dziękuję.
25:26Powodzenia.
25:28Dziękuję.
25:28Dziękuję.
25:30Hej.
25:32Skąd ty się tu wziąłeś?
25:33Michał mnie prosił, żebym przyjechał, nie chciał żebyś była sama.
25:36Oczywiście.
25:37A co?
25:37Mam spadać?
25:39Nie no.
25:40Hej.
25:42Przyznałaś się do złamania dupy dobremu?
25:46Przyda nam się bardzo dużo wina.
25:53Dyspozytor nie dawała coś znać o jakichś większych urazach?
25:57Na razie się uspokoiło. Same klasyki. Złamanie, kaszelek.
26:02Okej, czyli co? Mogę iść na jakąś próbką przerwę?
26:04Leć. Wszystko pod kontrolą.
26:07Dobra.
26:09Jak coś, to jestem pod telefonem.
26:12Dobrze.
26:17O, moja ulubiona pani pielęgniarka.
26:19Ojej, a co pan tutaj robi? Pojawiły się jakieś powikłania po operacji?
26:23Yyy...
26:23To ja pójdę po wózec.
26:24Nie, nie, nie, nie. Spokojnie, nie trzeba.
26:27Ja przyszedłem na własnych nogach.
26:29Do pani, prywatnie.
26:32A po co?
26:36A może dałaby się pani zaprosić na kawę?
26:40Mmm, no teraz to daję tylko taką z automatu. Niedobra jest.
26:45No to świetnie się składa.
26:47Bo jestem przygotowany na tę ewentualność.
26:55Kawka?
26:57No, okej.
27:06Daję pan radę?
27:07Daję, daję.
27:09Gdzie mnie pani ciągnie, pani Majo?
27:11Będzie warto.
27:13Okej.
27:15Wow.
27:19No, no.
27:22Niesamowite widoki.
27:24Hm.
27:24A jak tam rehabilitacja?
27:27No, czyli pani zaglądała jednak do mojej karty.
27:30Bo traktuję to jako komplement.
27:34Proszę.
27:35No, robi wrażenie.
27:37Dostałam klucze od naszego palacza i czasem tutaj na nocce przychodzę, żeby albo odpocząć, albo się obudzić.
27:44Hm.
27:46To ja nie wiem, gdzie panią zabiorę na kolejną randkę.
27:49Na kolejną randkę?
27:50No, tego to nie przybije.
27:54Powiedzmy, że lubię wysoko postawić poprzeczkę.
27:58A ja lubię wyzwania.
28:01Wyzwanie przyjęte.
28:06A jak, kawka?
28:09Może być.
28:11Może być, no to dobrze.
28:15A pani tak samo tutaj przychodzi sobie odpocząć?
28:19Czy może z koleżankami?
28:21Czy z doktorą Malewicz?
28:23A czemu pan pytał panią doktor?
28:26Mmm.
28:27Nie wiem. Tak po prostu.
28:29Tak po prostu.
28:33Szlak.
28:34Muszę wracać na SOR.
28:40Następnym razem, jak będzie pan mnie chciał zabrać na randkę, to nie w budzinach mojej pracy.
28:44A, czyli, że mogę.
28:46No, miliony ludzi grają w Totka, no to pan też może próbować.
29:03DZIENNIKARZ
29:08Już po?
29:09Tak. Mieliśmy mały kłopot ze znalezieniem miejsca do wszycia bypasów, ale...
29:16Ale się udało.
29:17No, o pełnym sukcesie możemy mówić po miesiącu bez komplikacji.
29:23Dziękuję.
29:24Bardzo dziękuję.
29:38Proszę. Ja mam paraliż decyzyjny.
29:42Helenka nie pozwala mi pić kawy.
29:45A już ją zoperowali?
29:47Dopiero za miesiąc się okaże, że się udało.
29:50Tak długo?
29:51Napisałem do szefa, że wybieram cały urlop.
29:54Rano przyjedą nasze dzieci i wnuki.
29:57Przypomnimy jej, o co walczy i co potrafi jej serce.
30:00I będziemy świętować każdy dzień.
30:02Solidny plan.
30:06Przeczytałem, że pacjent z pozytywnym nastawieniem ma większe szanse na powrót do zdrowia.
30:12I tego się będę trzymał.
30:13Powodzenia.
30:14Dziękuję.
30:16Mhm.
30:20Okej.
30:23Steryd?
30:24Mhm.
30:31Nawrót kapilarny w porządku.
30:33Zróbmy mu jeszcze kratyninę, sód i mocznik na cito.
30:37Tak jest.
30:38A i bilans płynów też.
30:40Dobrze.
30:41Dziękuję ci bardzo.
30:43Spokojnie.
30:44Proszę.
30:45Dziękuję.
30:47Co się dzieje?
30:50Pan Sebastian zaczął skarżyć się na duszności.
30:53Podałem mu tlen na masce z dużym przepływem i leki.
30:56A to przez te operacje?
30:58Operacja potrafi być dużym szokiem dla organizmu.
31:01Pacjent stracił dużo krwi.
31:03Przeszedł transfuzję ratującą życie 0RH- zanim zdążyliśmy oznaczyć właściwą grupę.
31:09Przetaczanie krwi potrafi wywołać reakcję autoimmunologiczną, ale monitorujemy sytuację.
31:15Będzie dobrze.
31:16Dziękuję.
31:17Dziękuję.
31:21Musisz mnie naprawdę lubić, skoro się tak martwisz.
31:25Ale z ciebie idiota.
31:33Zdrzemnąłbym się trochę.
31:36To śpij.
31:37Ja tutaj jestem cały czas.
31:54Coś?
31:56To śpij.
31:56Mhm.
32:00Coś?
32:02Coś?
32:11KONIEC
32:33Już po wszystkim?
32:35Tak, była pani bardzo dzielna.
32:40Przepraszam.
32:45Miałam taki piękny sen.
32:49Leżałam pod palmami.
32:52Ze mną?
32:54Z kim?
33:00Jak tylko lekarze pozwolą.
33:04Zabiorajcie tam.
33:14Co się stało?
33:16Zaczął się szybko pogarszać.
33:18Marcin podejrzewał wstrząs kardiogenny, wyzał mnie na konsultację,
33:21a ja w echu znalazłem objawy przeciążenia prawej komory.
33:24Zaturałaś płucna?
33:25Przepraszam.
33:27Będzie pani musiała chwilę poczekać, styka z kontrastem.
33:30Chwila trwa.
33:31Mam na imię Franka.
33:34Zajmiemy się nim.
33:35Za jakieś maks 20 minut znowu się zobaczycie.
33:39Może zadzwoń do jego rodziców?
33:41Sebastian nie ma nikogo bliskiego.
33:43To może do swoich.
33:45Nie powinnaś tutaj siedzieć sama.
33:47Moje rodzice mieszkają w Sanoku i nie gadamy ze sobą za bardzo, ale po prostu poczekam.
33:54Dobrze, a ja postaram się dać znać jak najszybciej.
33:57Dziękuję.
34:04Proszę spróbować leżeć jak najbardziej nieruchomo, chyba że gorzej się pan poczuje, wtedy proszę dać nam znać.
34:12Tak?
34:12Nie chcę umierać.
34:17Walczymy.
34:40Wszystko w porządku, pani Sebastianie?
34:44Trochę mi słabo.
34:47Reakcja na barwnik?
34:50Wyciągaj go.
34:52Zatrzymał się!
34:55Zestaw do intubacji.
34:58Słuchajcie, w obrazowaniu widać zakrzep w tętnicy płucnej.
35:02Maks, on był dzisiaj operowany, po artyplazie się wykrwawi.
35:05Bierzemy go na stół.
35:07Łóżko!
35:08Idę.
35:09Paweł!
35:11Pomóż!
35:36Dłużej nie dam radę.
35:37Zmiana.
35:38Dobra, leć się myć, nam zejdzie kwater.
35:41Ja biorę tętnicę łudową.
35:43Ty podłączaj do żywy przyjnej.
35:48Widzisz, nie da rada?
35:50Ekto zapewni dotlenienie organizmu i da nam czas na usuniecie zakrzepu.
35:55Skupiam się na tym, na co mam wpływ.
36:14Ty!
36:17Powodzenia!
36:40I teraz już nam się na pewno ten pulsoksymetr nie zsunie.
36:45Proszę bardzo.
36:47Myślałam, że zawału dostanę.
36:51Musiałam niechcący zahaczyć o kołder chyba.
36:54Nic się nie stało.
36:58Przynajmniej razem się nie nudzimy.
37:05Manny, manny.
37:11Momma, mama.
37:16Dębą.
37:19Manny.
37:38O, jajzu, spać człowiekowi.
37:47Aj, myślałem, że wstajesz o 6.
37:51Nie, dzisiaj mam wolny.
37:53Ach, nie wiedziałem.
37:57Bo chciałem do ciebie napisać, a przez przypadek zadzwoniłem.
37:59A potem dzwoniłem, żeby przeprosić, że dzwoniłem.
38:02W końcu stwierdziłem, nie, to jednak trzeba osobiście,
38:04bo inaczej nie będzie się liczyło.
38:05O czym ty mówisz?
38:07Tak, właśnie.
38:10Bo chciałbym cię przeprosić za to, co powiedziałem.
38:15Wiesz, bardzo trudno jest odbudować życie,
38:17kiedy nie ma się co wpisać do CV.
38:21I zrobiło mi się przykro tak nawet bardzo,
38:25że nie widzisz, że nie doceniasz tego, że ja się staram.
38:31Po prostu bądź ostrożny.
38:35Jeżeli chodzi o pieniądze i o kontakty Weroniki, to wszystko.
38:41Jasne, to jest trudno, oczywiste, nie?
38:47To ja wracam spać.
38:51Mhm.
39:03Zawierzemy go do siebie na oddział.
39:05Przekażę do dobrej wieści?
39:13Zanim weźmiemy go na intensywną przyjęć, ma jeszcze przez TK.
39:17Dlaczego?
39:19Będzie symetryczna źrenica.
39:27No przykro mi.
39:29Nie ma czegoś takiego jak niegroźny wylew.
39:33Wezwaj jeszcze kogoś z neuro.
39:36Do konsultacji.
39:49Nie możecie mu zrobić następnej operacji?
39:52Odestać tego krwotoku czy coś?
39:54Krwotok przebił się do komór i obejmuje jądra podstawy mózgu.
39:57Ale uratowaliście mu serce i płuca.
40:01No to może poleże trochę na tym oddziale.
40:06Kolejnym krokiem przy takiej diagnozie
40:08jest rozpoczęcie procedury ustalenia śmierci mózgowej pacjenta
40:11i skontaktowanie się z Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnym
40:16do spraw transplantacji.
40:18Przykro mi.
40:19Po prostu nie możemy nic robić już.
40:32Bardzo mnie przykro.
40:45Jesteś pewna, że nie wolisz tego zrobić z Michałem?
40:48Nie chcę, żeby oberwał rukoszetem.
40:51A tak, Helena Makowska leży na oddziale pooperacyjnym w sali nr 7.
40:55Tylko nie sądzę, żeby państwa tak licznie do niej wpuścili.
40:59Będziemy wchodzić do babci na raty.
41:02A, okej. Zaprowadzisz państwa?
41:04Zapraszam.
41:17Dzięki.
41:34Szukałem cię.
41:39Gloria,
41:41traciliśmy już pacjentów.
41:43Wiem.
41:46I wiem, że to nieprofesjonalne.
41:49Nie przyszedłem tu, żeby cię stresować.
41:55To był dzieciak.
42:00Dzieciak, który miał całe życie przed sobą.
42:04Nie każdego da się uratować.
42:07Nie miał nikogo.
42:10Jedną przyjaciółkę, która nie zdążyła powiedzieć, co do niego czuje.
42:20Chodź.
42:29Chodź.
42:32Olegnie mi przykro, że nam nie wyszło, wiesz.
42:39Chodź.
42:40Jasucka.
42:44Zdążysz jeszcze złamać wiele serca.
42:49Aż w końcu...
42:53W końcu trafisz na jakiegoś szczęściarza, który okaże się tym jedynym.
42:59Zdążysz.
43:15Hmm.
43:16Hej.
43:17Jak byc miał, to ja tutaj jestem.
43:22Dobrze.
43:29O.
43:30Przyszłaś mnie przeprosić?
43:33Nie.
43:34Przyszłam ci powiedzieć, że nie będziesz mną dłużej manipulował.
43:37Mhm.
43:38Wiem, co przeżyłam i wiem, że powiedziałam nie, nie zrobisz ze mnie wariatki.
43:44A ty dalej swoje.
43:46Kuba.
43:47Zgwałciłeś mnie.
43:52I poniesiesz tego konsekwencje.
43:57Eee, Maria, może lepiej już chodzi.
43:59Kamil, ocuń się.
44:01O.
44:01Przestań dręczyć mojego męża.
44:03Przejdź Dorotka.
44:03Wszystko nagrywam.
44:05Znasz tego faciaka, żyjesz z nim i dalej go bronisz?
44:08O, świetnie.
44:09Pani Doroto, pani mi to podeśle.
44:11A ja dopilnuję, żeby policja dołączyła to do materiałów dowodowych.
44:16Dzień dobry.
44:18Dzień dobry.
44:37Dzień dobry.
44:43Hej.
44:45Może zjemy razem śniadanie?
44:49Pogadamy, zjemy naleśniki.
44:52Dzięki, ale muszę się spakować.
44:55Za dwie godziny mam pociąg do Sanoka.
44:58Pracasz do domu?
44:59Tylko na chwilę. Spróbuję pogodzić się z rodzicami.
45:07Pani Franka?
45:10Zapraszam.
45:14Do końca nie dałam rady powiedzieć Sebastianowi, co czuję.
45:19Myślałam, że mam czas, ale zawsze jest go mniej niż nam się wydaje.
45:26Powodzenia.
45:47Złapiesz galopujące suchoty, krasówka.
45:51Złapiesz galopujące suchoty, krasówka.
45:55Złapiesz galopiego.
46:03Złapiesz galopי, złapiesz galopi.
46:09Złapiesz galopu.
46:15Złapie galopi.
46:21Złapie galopi.
46:23Dzięki za oglądanie!
Comments