- 6 weeks ago
M jak miłość - odcinek 1922 - WTOREK 31 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 313 314 315 Na dobre i na złe 984 985 983 986 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość - odcinek 1921 - Poniedziałek 30 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 313 314 315 Na dobre i na złe 984 985 983 986 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:15Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:26M jak miłość
00:29Krew i wino nagły blask
00:33Ty kochasz pierwszy raz
00:36M jak miłość
00:40Serca siła, którą masz
00:44Nasły i dobry czas
00:47Na na na na na MIDI
01:19DZIENNIKARZ
01:22Nie jestem żadną bohaterką.
01:24Jestem po prostu dziewczyną, która zakochała się w nieodpowiedniej osobie.
01:27Ale Jabłłecki jej nie puści.
01:29Nie łudź się.
01:30Wszystko będzie dobrze.
01:32Nie martw się.
01:33Do zobaczenia niedługo.
01:35Czy Andrzejowi uda się ochronić Paulinę?
01:51Co to jest?
01:53Każe nam się zrywać od rana, biegać, a potem jeszcze trzeba wkuwać wieczorem.
01:58Jak ci się coś nie podoba, to zmieni ścieżkę zawodową.
02:02Co ty myślałeś, że wojsko to jakaś romantyczna przygoda?
02:05No, akurat od przygód romantycznych to ty tu jesteś specem.
02:09To fakt.
02:09Teraz patrz i ucz się od najlepszych.
02:15Dzień dobry.
02:16Może jakiś buziaczek?
02:18Ludzie patrzą.
02:20Niech patrzą.
02:21I zazdroszczą.
02:24Brawo.
02:33Dobrze, to widzimy się w kancelarii.
02:36Do widzenia.
02:39Zaczyna mnie to już troszkę wkurzać.
02:42Co?
02:43Mój mąż.
02:44Przystojny, elegancki, seksowny.
02:48I biegnie do tej kancelarii, żeby rozwiązywać problemy jakichś bogatych, znudzonych, niemoralnych klientek.
02:58Niemoralnych?
02:59No niemoralnych, skoro muszą się zadawać z prawnikami, to na pewno coś z nimi jest nie tak.
03:04Ja się zewnątrz taka sama.
03:08Rozmemłana.
03:09Przeglądam te papieżyska.
03:14Nie wiem, co jest bardziej pociągające.
03:16Co?
03:17Kobieta niemoralna, czy rozmemłana?
03:23Dzwoni jakaś bździągła.
03:26Już.
03:31Poczekaj.
03:36A dokąd ty mnie?
03:38Czekałem, czy ta maszynka by jeszcze poleciała?
03:41No.
03:42Zależy.
03:43Kogo posadzisz za sterami?
03:45Józef, jak on się popisuje.
03:47Ja nie wiem, co ty w nim widzisz.
03:49No a tylu dziewczynom się podoba.
03:51No to chyba i jemu dziewczyny się podobają.
03:54Liczbie mnogiej.
03:55Ej, ja tu jestem.
03:56Wszystko słyszę.
03:58Dobra, sery.
03:59To zmiana tematu.
04:00Dość już u faceta.
04:01Laski, zapisujecie się ze mną na kurs spadochronowy?
04:04Trochę adrenaliny.
04:06Majka.
04:06Nie, nie mam czasu.
04:07Mówiłam ci.
04:09Tak, słucham?
04:11O, ciekawe, kto dzwoni.
04:13Pan mi da chwilę, dobrze?
04:15Może Justynka.
04:17Serio?
04:21Już nie mogłaś się ukryźć w język?
04:25Czemu nie odbierze tutaj?
04:27No, tylko musi gdzieś wyjść.
04:30Ale ja nie mogę się z Panem teraz zobaczyć, bo mam zajęcia.
04:33Wiem, że o 14 jesteś już wolny.
04:36Będziemy musieli pogadać.
04:38Do zobaczenia.
04:48Problemy z teściem przyszłym?
04:50Z cichą.
04:52No, co jest?
04:54Ojciec Justyny zwariował.
04:56On naprawdę chce, żebym się z nią hajknął.
04:59No, wiesz, tak by wypadało.
05:01By wypadało po giełocie?
05:03Żeby wszystko ustalone z Justyną, że będę płacił za dzieciaka, ale żadne małżeństwo nie wchodzi w grę.
05:09Ja kocham Majkę.
05:11Ostatnio mówiłeś, że ją lubisz.
05:13Kocham ją, rozumiesz?
05:17Popieprzony jesteś.
05:19Trzeba było myśleć głową, a nie...
05:28Kawy?
05:29Nie, nie, już nie zdążę.
05:31Andrzej Budzyńskiego dozwoniam.
05:33To ja dzwoniłam.
05:35Paulina, zmieniłaś numer?
05:37Musiałam.
05:38Igor by z przerwy do mnie wydzwaniał i zostawiał w wiadomości, że nie zgodzi się na rozwód i że nie
05:45pozwoli mi odejść.
05:47Stało się to nie do zniesienia.
05:51Andrzej, powiedz mi, jak długo może potrwać taka sprawa rozwodowa?
05:57A to zależy od sędziego.
05:59Czasami idzie szybko, wystarczy jedna rozprawa, ale tylko wtedy, kiedy obie strony są zgodne i chcą rozwodu.
06:08No tak.
06:09No tak.
06:12Paulina, oderwij się od tego.
06:14Nie wiem, jakaś praca z przyjacielem, znajomi.
06:18Nie mam przyjaciół i pracy.
06:22Sama z tego zrezygnowałam.
06:26Igor mi zapewniał wszystko, czego potrzebowałam.
06:29Przepraszam Cię, ale...
06:31Nie, nie, to ja Cię przepraszam.
06:34Niepotrzebnie Ci to wszystko mówię i zawracam głowę.
06:37Zabierz sobie, proszę, mój numer.
06:38Jasne, super.
06:40Cześć.
07:06Nie, nie, to ja Cię kuje.
07:11Święty Mostowie.
07:33Podchorążowie, czy macie do mnie jakieś pytania?
07:35Czy coś jest niejasne, coś wytłumaczyć?
07:38Brak.
07:38Dobrze, w takim razie uważam, że zajęcia możemy zakończyć.
07:41Zapraszam wszystkich przez Hangar.
07:48Majka.
07:50Przepraszam Cię.
07:52Sera.
07:54Ja wiem, że to jest dla Ciebie trudna sytuacja i to nie jest normalne.
08:00No, Twój chłopak ma dziecko ze swoją byłą, ale...
08:06Ja po prostu nie mogę na niego patrzeć.
08:08Dlatego tak się zachowuję.
08:09Dobra, tę część już sobie daruj.
08:12Ale przeprosi nieprzyjęte.
08:14Chodź.
08:22Ja od początku wiedziałam, jaki jest Tomasz.
08:25Znaczy, nie wiedziałam, ale...
08:28Czułam.
08:30Chociaż nie jestem ślepa.
08:32Widzę, jak patrzę na te wszystkie laski, jak laski patrzę na niego.
08:35Ale ja byłam w nim zakochana po uszy.
08:38No, byłaś.
08:41Gdybym nie poprosił o cokolwiek, zrobiłabym wszystko.
08:44Wszystko.
08:45Ogień bym za nim skoczyła.
08:47A Majka, dalej byś skoczyła?
08:49Wiem, że zaraz powiesz, że jestem głupia, ale...
08:52Mimo wszystko, ja go nadal kocham, no.
08:53Nie powiem, że jesteś głupia.
08:55Tylko po prostu...
08:56No, ale zakochana i naiwna, to wychodzi na to samo.
09:00Nie wiem, tłumaczyłam sobie, że...
09:01Że jakoś w tym wszystkim się zachował uczciwie.
09:04Się przyznał.
09:06Będzie płacił na to dziecko.
09:08Jest fair, nie?
09:10I on mnie tak bardzo prosił, żebym mu wybaczyła, żebym...
09:13Mówił, że tak bardzo mnie kocha.
09:17I się zgodziłam.
09:19Miałam pojęcia, że to będzie tak trudne, żebym mu znowu zaufać.
09:23Dziewczyny do szyku!
09:39Kto tam?
09:53Pani Paulina Jabłońska?
09:54Tak.
09:55Bardzo proszę, kwiaty dla pani.
09:57Dziękuję.
09:58Do widzenia.
09:59Do widzenia.
10:10Wybacz mi, proszę.
10:12I wróć do mnie.
10:13Igor.
10:14Do widzenia.
10:17Do widzenia.
10:32Do widzenia.
10:43Andrzej, Andrzej, przepraszam, że tak do Ciebie wydzwaniam,
10:45ale Igor mnie wyśledził.
10:48Wie, gdzie mieszkam.
10:50Chyba powinnam teraz coś wynająć, zmienić to mieszkanie.
10:53Przepraszam Cię, ale nie bardzo mogę teraz rozmawiać.
10:56Cześć.
10:57Zaraz mam wideokonferencję.
10:59Później do Ciebie zadzwonię, dobrze?
11:01Albo podjadę. Wspólnie ustalimy, zastanowimy się, co robić, dobrze?
11:06Dobrze. Dzięki. Cześć.
11:21Dzień dobry.
11:25Dzień dobry.
11:27Dzień dobry.
11:27Dzień dobry. Igor Jabłoński. Chciałbym porozmawiać z mecenasem Budzyńskim.
11:31Był pan umówiony?
11:33Niestety nie.
11:36W takim razie obawiam się, że niestety nie będzie to możliwe dzisiaj.
11:40Mecenac jest zajęty.
11:43Dzień dobry. A co pan tutaj robi?
11:45Pan chce rozmawiać z mecenasem Budzyńskim, ale mecenas ma spotkanie online.
11:50No to będzie musiał się panu umówić na inny termin.
11:54Jestem pewien, że jeżeli ta przemiła pani pójdzie i powie mecenasowi Budzyńskimu, że chce się z nim spotkać, to na
12:01pewno znajdzie dla mnie chwilkę.
12:20Ciekaw jestem, na jakim etapie jest reporterskie śledztwo pani Adony Daniluk.
12:26Tak? I czy prokurator Łuksza nadal jest takim formalistą?
12:36Przykra mi, ale mecenas Budzyński nie może pana przyjąć.
12:39O, jaka szkoła.
12:44No cóż, będzie musiał.
12:49Pan jest głuchy?
12:52Dla sądu kluczowe będą wszelkie zmiany.
12:53Jest mecenas Budzyński, jest zajęty.
12:57Przepraszam, połączymy się za chwilę.
12:59Zróbmy małą przerwę.
13:02Co się dzieje?
13:05Wpuść pana, poradzę sobie.
13:07Może jednak będziesz potrzebował świadka.
13:13My jeszcze nie skończyliśmy.
13:15No, na pewno nie.
13:22Dziękuję, panie mecenas.
13:24Widzę, że jest pan rozsądnym człowiekiem.
13:28Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o panu.
13:31Jeśli chodzi o moją żonę, to rozsądne przesłanki biorą w łeb.
13:36Ma pan świadomość, że do rozwodu nie dojdzie.
13:40Ja nigdy na to nie pozwolę.
13:43Ale sąd może udzielić rozwodu niezależnie od pańskiej zgody, bądź jej braku.
13:50Rozmawiajmy poważnie.
13:51Może Paulina nie odbiera ode mnie telefonu.
13:55Dlatego przyszedłem do pana, bo zakładam, że jesteście w kontakcie.
13:58I chciałbym, żeby pan jej coś przekazał.
14:01Słucham.
14:04Jestem gotów spełnić każde jej życzenie.
14:06Zrobię wszystko.
14:07Pójdę na terapię, jeżeli tego zażąda.
14:10Ale odejść jej nie pozwolę.
14:14Powie jej to pan.
14:17Przekażę pani Paulinie, że jest pan gotowy pójść na terapię.
14:20Pani Paulinie, myślałem, że jesteście na ty.
14:23Byliście kochankami.
14:24To nie jest pańska sprawa.
14:25Nie moja.
14:31Panie wiosenasi.
14:34Jeżeli pomoże mi pan przekonać Paulinę, żeby wycofała pozew, nie pożałuje pan.
14:42Ja mam kontakt.
14:44Będzie pan miał najlepszych klientów w tym mieście.
14:49To ustawi te kancelarię na lata.
14:52A ja zapomnę o różnych naszych zaszłościach.
14:58Również tych dotyczących Kamila Gryca.
15:00To pański przyjaciel, prawda?
15:05To, co zrobi Paulina, zależy tylko i wyłącznie od niej.
15:15No dobrze.
15:17Ma pan dar przekonywania.
15:20Więc niech ją pan przekona.
15:23Bo ja bez mojej żony żyć nie mogę.
15:30Pan bez swojej...
15:33Pewnie też nie.
15:49Znowu mamy zajęcia na ścieżniku.
15:52Ja chyba jakieś korki będę musiał od ciebie wziąć.
15:55Mniej gadaj, a więcej śpisz, to nie będziesz musiał.
15:57No dzień dobry.
15:59No.
16:00No serio się jeszcze gniewasz na mnie.
16:02Lepiej powiedz, co robimy po południu.
16:04Ja idę do bistro, ale to nie wiem.
16:06A wiesz, że ja też?
16:07No, chyba nie.
16:09O, ale jak sobie przypomnę tą szarlotkę na ciepło, to chyba z wami pójdę.
16:12No, ja też chyba.
16:14Oho, wiejska piękność przyjechała do Mostowiaka.
16:17I to z torbą słoików.
16:18Jesteś beznadziejny, wiesz?
16:20A co ja powiedziałem?
16:21Hej, Mateusz.
16:22Majka.
16:25Cześć.
16:26Cześć.
16:27Przepraszam, ale ja nie mam zbyt wiele czasu.
16:29Nie no, nie ma problemu.
16:30To ja przepraszam, że tak bez zapowiedzi.
16:33Później jechał do Warszawy, to się z nim zabrałam.
16:37Lubisz kołomki?
16:39Tak.
16:40Moja babcia często je robi.
16:42To może moje też będzie smakować.
16:45Akurat wczoraj zrobiłam.
16:47Proszę.
16:52Ładnie tu macie.
16:54Kawiarnia, sala wykładowa, uczelnia.
16:56Wielki świat.
16:58No, duży obiekt.
17:02Może ty zły jesteś, że przyjechałam, co?
17:04Nie, nie. Dlaczego nie?
17:07Bo wiesz, ja już tak mam, co w sercu, to na języku.
17:13Lubię cię.
17:16No i wiesz, nieraz człowiek ma tylko raz w życiu okazję, żeby poznać kogoś fajnego i...
17:23Nie no, po prostu nie mam zamiaru zmarnować tej szansy.
17:31Kuzyn dzwoni, muszę się zbierać.
17:36Ale...
17:38Za limonietki.
17:43Hej.
17:44Hej.
17:47To...
17:48Jest mój numer.
17:50Jakbyś był w okolicy.
17:54Ja akurat byłem tylko przejazdem i raczej nie mam zamiaru tam wracać.
17:58Jak ty nie zamierzasz?
18:00A ślub mojego brata za niecały miesiąc?
18:03Tak?
18:04Nie no, super, no to musisz mnie odwiedzić, koniecznie.
18:09Tak, wiem, zachowałem się jak dupek.
18:13Ale po prostu jak widzę, jak ten Mostowiak na ciebie patrzy, to mnie...
18:17Krew zalewa.
18:18Majka, no...
18:20Ile jeszcze zamierzasz się na mnie gniewać, co?
18:25Ja wiem, że ja nabroiłem, okej? Ja rozumiem to.
18:29I naprawdę dałbym wiele, żeby to wszystko odwrócić i żeby wszystko wróciło do normy.
18:33Ale...
18:36Ale w jednym nie kłamałem.
18:46Kocham cię.
18:47I zależy mi na tobie.
18:53I naprawdę staram się.
18:54Ja wiem, że widzisz, że się staram.
18:57Być lepszy, żeby to wszystko wróciło do tego, jak było kiedyś.
19:04Ale musisz dać mi szansę.
19:22A z Mostowiakiem i tak byś się zanudziła na śmierć?
19:28No w takim razie widzimy się jutro w sądzie i przepraszam za to zajście.
19:33Nic się nie stało.
19:34No i dziękuję za wyrozumiałość.
19:36To ja dziękuję za wszystko. Do widzenia.
19:38To do widzenia.
19:40Jesteś już wolny?
19:42Tak.
19:44Co ci mówił Jabłański?
19:47Straszył cię?
19:48Nie.
19:48Uważał na słowa.
19:49Bardzo się pilnował.
19:50Na koniec tylko.
19:53Jedna mała, zawoalowana groźba.
19:56Więc niech ją pan przekon.
19:59Bo ja bez mojej żony żyć nie mogę.
20:03Pan bez swojej pewnie też nie.
20:08Soki insetno.
20:10Jak tylko wszedł, zacząłem go nagrywać, ale chyba nam się to nie przyda.
20:15Ale uprzedzałem cię, żebyś nie brał tej sprawy.
20:18Teraz to jestem pewien, że dobrze zrobiłem.
20:22Musimy pomóc tej dziewczynie się z tego wyplątać.
20:26Robimy swoje.
20:28Ty współpracujesz z prokuratorem, ja skupiam się na Paulinie.
20:33Tylko on tak łatwo nie odpuści.
20:36Ale dorwiamy z okiency.
20:40Sympatyczna dziewczyna.
20:42Co chcieć?
20:43Stary, czy ty się musisz we wszystko wpierdzielać?
20:45O Jezu, ale co ty się rzucasz?
20:47Dziewczyna grzesznie cię poprosiła.
20:51Chłopaki!
20:53Chłopaki, cześć.
20:54Chodźcie, byliśmy mówieni.
20:55Co ci chodzi?
20:56Chodź, nie zostawia się kumpla samego na placu mojego.
21:00Chodź.
21:01Dzień dobry, Janek.
21:03Dzień dobry, Mateusz.
21:07A mnie jest wszystko jedno.
21:08Możecie tu zostać, możecie wyjść.
21:10Nie mamy żadnych tajemnic.
21:12Zamknij drzwi.
21:24Siadaj.
21:25Ja postoję.
21:27Siadaj, powiedziałem.
21:42Pytam po raz ostatni.
21:45Kiedy masz zamiar ożenić się z moją córką?
21:50Koniec wykrętów.
21:52Zrobiłeś dziewczynie dzieciaka, to zachowaj się jak człowiek z honorem.
21:56Ty masz może popcorn?
21:58Cicho.
22:19Cześć.
22:20Cześć.
22:22Wszystko w porządku?
22:23Tak.
22:31Zobacz.
22:34Zobacz.
22:35Wypisuje do mnie wyzwania.
22:38Nie daje mi spokoju.
22:39Siedzę tutaj w zamknięciu.
22:41Nigdzie nie wychodzę.
22:44Twój mąż był dzisiaj u mnie w kancelarii.
22:50Jak to?
22:52Co chciał?
22:56To nie jest takie proste.
22:58Ja nie planowałem małżeństwa.
23:01Co ty nie powiesz?
23:03Ale ty się niczym nie przejmuj.
23:05Ja ci zaplanuję całe wesele od A do Z.
23:07Ja mogę pana zapewnić, że będę płacił alimenty.
23:10Ty myślisz, że tu chodzi o pieniądze?
23:11Uznam dziecko za swoje.
23:13Dam mu nazwisko i będę brał udział w jego czynnym wychowaniu.
23:15Ale nie mogę ożenić się z Justyną.
23:18Bo...
23:18No.
23:19No, słucham.
23:21Chętnie się dowiem, jakie to obiektywne przyczyny stoją na przeszkodzie,
23:24żebyś się ożenił z moją córką.
23:29Bo jej nie kocham.
23:34A ona nie kocha mnie.
23:42I tu się mylisz.
23:52Justynko, chodź do nas na chwilę.
23:59Byłam naiwna, myśląc, że pozwoli mi odejść.
24:08Masz prawo do własnej decyzji.
24:10Najgorsze w tym wszystkim jest to,
24:13że cały czas go kocham.
24:14Tylko nie jestem w stanie być z kimś,
24:16kto ma na sumieniu ludzkie życie.
24:33Andrzej, nie słyszałeś tego?
24:41Spokojnie, jestem
24:44twoim adwokatem
24:45i wszystko, o czym tutaj rozmawiamy,
24:47zostaje między nami.
24:54Pewnie myślisz,
24:57że jestem żałosna.
25:01Jak można kochać kogoś,
25:04wiedząc o nim to wszystko.
25:12I życie, i mój zawód nauczyły mnie,
25:14żeby nikogo nie oceniać.
25:24Ale mam nadzieję, że nie zmieniłaś zdania.
25:27Nie.
25:30Ale chyba powinnam zmienić adwokata.
25:33Andrzej, martwię się o ciebie,
25:34o twoją żonę.
25:35Niepotrzebnie was w to wszystko wciągnęłam.
25:38Chyba najlepiej by było,
25:39gdybym się wycofała.
25:41Ale jeśli to zrobisz,
25:42to utwierdzisz swojego męża,
25:43że to, co robi, ma sens,
25:44że jego metody działają.
25:47O mnie się nie martwię.
25:48Ja sobie poradzę.
25:50A jeśli nie czujesz się bezpiecznie,
25:52to poprosimy o wzmocnienie ochrony.
25:54Nie, to nie jest tak.
25:54Ja byłam przekonana, że Igorda mi odejść,
25:58że to będzie łatwiejsze.
25:59A teraz wiem, że to będzie walka do upadłego.
26:01Ale walczysz o siebie, o swoje życie,
26:03o niezależność.
26:06I odzyskasz to.
26:09Tylko na to potrzeba
26:13czasu, determinacji,
26:15i cierpliwości.
26:19Moja córka cię kocha.
26:21Tak mi powiedziała.
26:26Cześć.
26:36Będziecie mieli dziecko.
26:38A więc i ślub.
26:41Ale o resztę nie musisz się martwić.
26:44Poprzeczka poszła w górę.
26:46Ja...
26:47Ja chciałbym przejść już na emeryturę.
26:51Nie ukrywam, że...
26:53bardzo by mi się przydał ktoś,
26:55kto poprowadziłby firmę.
26:57Oczywiście pod moim czujnym okiem.
27:02No.
27:04I co ty na to?
27:10Nie musisz teraz podejmować decyzji.
27:12Przemyśl sobie na spokojnie.
27:14To są ważne decyzje życiowe.
27:16Ja nie jestem jakimś potworem
27:18bez wyobraźni.
27:20Ale pamiętaj.
27:21Dobrze jest być uczciwym facetem.
27:25I mówi ci to człowiek doświadczony.
27:28Który wie, co jest w życiu ważne,
27:30a co nie.
27:35Chodź kochanie, zgłodniałam.
27:47Pierdził stary, co to słyszałeś?
27:50On ci daje na tatę całe swoje królestwo.
27:56I ty masz czarno na białym,
27:58ile to jest wszystko warte.
28:04Za taką kasę to chyba
28:05i gadałbym się kupić.
28:08A ty, ma, ty co o tym sądzisz?
28:10Szkoda mi tej dziewczyny.
28:15Mi też.
28:18Ty nie, tatuś ją pewnie tutaj
28:19siłą ściągnął.
28:25Kochanie, poczekaj na mnie w samochodzie,
28:27a ja jeszcze coś załatwię, dobra?
28:32Dziękuję.
28:33Proszę.
28:36Przepraszam.
28:37Macie tutaj może jakąś stołówkę
28:39albo kawiarnię,
28:39gdzie mogłabym chwilę zaczekać?
28:41Tak, kawiarnia tam jest.
28:42O, okej.
28:45A ty czekasz na Tomka?
28:47Nie, nie, na ojca.
28:49A ty znasz Tomka?
28:51No tak.
28:52Jestem jego...
28:54koleżanką z roku.
28:59Co się stało?
29:02Mój ojciec.
29:04Boże, co za kompromitacja.
29:07Poczekaj, nie powinno się tak wynerwować.
29:09Wiem.
29:12Który to miesiąc?
29:14Ósmy.
29:16Mam termin w grudniu.
29:18Na święta.
29:19Ja już nie wyrabiam.
29:21Mój ojciec mnie tutaj zaciągnął
29:23i kazał mu powiedzieć Tomkowi,
29:25że go kocham.
29:26On chce, żeby on się ze mną ożenił.
29:30Jest to z tobą okropne.
29:40Ale ja nie chcę jego litości.
29:48Cześć kochani, gdzie jesteś?
29:49No już, zaraz wracam.
29:52Mam tylko pewien pomysł.
29:53Jeśli to jest głupie,
29:54to powiedz mi od razu, to brze?
30:22Zapraszam.
30:23Dzień dobry.
30:24Dzień dobry, dzień dobry.
30:25Cześć kochanie.
30:26Cześć kolegów.
30:29Przepraszam.
30:30Mam wrażenie, że tak zdołowałam
30:32Andrzeja moim kiepskim stanem psychicznym.
30:34Nie chciałabym, żeby wyszło,
30:35że się wprosiłam.
30:37Nie, nie.
30:38Naprawdę, nie ma żadnego kłopoty.
30:39Zresztą dzisiaj przy śniadaniu
30:40rozmawialiśmy o tym,
30:41żeby zaprosić panią Paulinę do nas.
30:44Prawda?
30:44Tak, absolutnie.
30:45No.
30:46To czego się pani napije?
30:48Przepraszam, bo myśmy
30:50zaprosili panią na kolację,
30:51ale nic nie jest gotowe, więc...
30:53Na spokojnie.
30:54Mam nadzieję, że wspólnymi siłami
30:56sobie jakoś poradzimy.
30:59Kawa, herbatę, wodę?
31:00Woda.
31:10Halo?
31:11Hej, możesz gadać?
31:12Czy już wróciłaś z ojcem do domu?
31:14Nie.
31:15Czekam na niego w tej waszej kawiarni.
31:18Może tu porozmawiać z tym swoim znajomym.
31:21Jezu, Jezystyna, tak mi przykro jest.
31:23Naprawdę przepraszam cię za tą całą sytuację.
31:26Wiesz co, to...
31:26Czekaj, bo to nie jest rozmowa na telefon.
31:29Poczekasz tam, a ja do ciebie przyjdę.
31:31A ty nie idziesz z nami do bistro?
31:34Później wpadnę.
31:41Kochanie, wygląda na to, że do...
31:42Spaghetti mamy wszystko poza...
31:45Makaronem, serem.
31:47Może byś trochę wina jeszcze kupił.
31:49Dobrze, to pójdę do sklepu.
31:51Co dobrze.
31:51Przepraszam.
31:53Kamil?
31:54Jesteś gdzieś na mieście?
31:56W domu.
31:57A co?
31:58Padł mi akumulator dosłownie zło koło was.
32:01Podjechałbyś z kablami?
32:02A to ja jestem pomoc drogowa, czy co?
32:04Nie, Jeńcz.
32:04Tylko poratuj kumpla.
32:06Wyślę ci pineskę.
32:07Dobra, zaraz będę.
32:08Kochanie, to idę do sklepu.
32:10Po drodze jeszcze tylko pomogę Kamilowi odpalić auto.
32:13To poradzisz sobie.
32:15Jasne.
32:16Oczywiście już sobie poradzimy.
32:17Dobra.
32:20Chyba zepsułam wam wieczór.
32:22Nie, nie.
32:23My często mamy takich spontanicznych gości.
32:25Słuchaj, przejdźmy na ty.
32:26Naprawdę będzie prościej.
32:27Magda.
32:28Paulina.
32:28Paulina, wina?
32:30Z chęcią.
32:31No, cudownie.
32:32Ja będę ci tylko troszeczkę towarzyszyć.
32:35Nie bardzo mogę ze względem na serce,
32:37ale to mi się przyda chyba.
32:43Halo?
32:45Słuchaj, ale to miejsce, które mi wysłałeś,
32:47to jest jakaś knajpa.
32:50No i bardzo dobrze.
32:51To zajrzyj do środka.
32:56A to jest jakiś żart?
32:57Nie, to nie jest żart.
32:58Po prostu chodź i pogadamy.
32:59Musiałem cię wyciągnąć gdzieś,
33:01no bo to nie jest sprawa ani na telefon,
33:03ani na kancelarii,
33:04ani tym bardziej na twoje mieszkanie.
33:06Magda nie może o tym słyszeć po prostu.
33:15No, to opowiadaj,
33:16bo umieram z ciekawości.
33:18Andrzej nic nie chce mi powiedzieć.
33:20Zasłaniaj się tajemnicą adwokacką.
33:22Jak się poznaliście?
33:24Ty i twój mąż.
33:26To długa historia.
33:28No, mamy czas.
33:30Facet maczył palce w zleceniu zębójstwa.
33:34Nie jednego.
33:36Także gość nie ma skrupułu.
33:39Poznałam go w trudnym momencie.
33:43Długo uciekałam przed przeszłością.
33:47Przed inną miłością,
33:49która mnie przeczołgała.
33:54Złamała mi serce.
33:56Andrzej?
33:59Nie, możesz być ze mną szczera.
34:01My nie mamy przed sobą żadnych tajemnic, także...
34:05Po tym, czego świadkiem byłem dzisiaj,
34:07to jestem przekonany, że to nie ja
34:09i nie Aldona jesteśmy na pierwszej linii strzału,
34:11tylko ty i twoi bliscy.
34:13Po prostu musisz wiedzieć, z kim zadzierasz.
34:16Zapoznaj się z tym.
34:17To dzisiaj trafiło do prokuratury.
34:21To widział tylko prokurator,
34:23Aldona i ja.
34:25Nie chcę się straszyć,
34:27ale musisz wiedzieć, z kim idziemy na czołówkę.
34:30I nie będziemy bezpieczni,
34:31dopóki facet nie trafi za kratki.
34:40Przepraszam cię, kochanie, wstyd mi,
34:41że tak ci wiesz głowę zawracam moimi problemami.
34:44Daj mi łyżeczkę.
34:46Ale już wchodzę na prosto, powoli.
34:50Wzięłam dodatkowe sprzątanie.
34:52No i mamuś, po co?
34:53Mówiłam ci, że to biorę na siebie.
34:54Nie mamaby dziecko.
34:57O, a to jest Mateusz.
34:58Mateusz, chodź, pozajmuję mamę.
35:00Dzień dobry.
35:02Ale ty, kochany chłopak jesteś.
35:04Boże, ja nie wiem, jak ja mam ci dziękować
35:06za pomoc w załatwieniu odroczenia spłaty
35:08tego mojego długu.
35:10O Boże, co ja powiedziałam?
35:12Ale jak mam panu dziękować?
35:16Ojej, przepraszam.
35:17Ja to tylko jaka prosta kobieta jestem.
35:19Ale proszę się nie kniewać.
35:20Ja też jestem prosty chłopak.
35:22I proszę nie mówić do mnie na pan,
35:23bo i ja się obrażę.
35:26Pączki przywiozłam.
35:28Specjalnie dla ciebie.
35:31Własnej roboty.
35:35No dobrze, a...
35:37Skoro już tak szczerze rozmawiamy...
35:40O, jesteśmy dorosłymi kobietami, więc...
35:43Jak to było między tobą a Andrzejem?
35:47Nic nie było.
35:48To znaczy, ja byłam w nim szaleńczo zakochana,
35:52ale on był nieprzyzwoicie wierny swojej żonie Marcie.
35:57No tak.
36:00Mogę sobie to wyobrazić.
36:01Ma tę przypadłość.
36:04A potem...
36:07zdarzył mi się jeden romans, drugi...
36:10Aż w końcu pojawił się Igor.
36:13I moje życie...
36:16Na nowo nabrało sensu, barw.
36:21Byłam kochana, noszona na rękach,
36:24obsypywana komplementami.
36:28Docierały do mnie w pewnym momencie
36:30sygnały, informacje, że coś jest nie tak,
36:33że być może Igor nie jest zwykłym biznesmenem.
36:39Ale chyba wolałam, czego nie słyszeć się.
36:45Wypierałam to.
36:49Wolałam żyć...
36:51W bajce?
37:00A dzisiaj...
37:02Przez chwilę...
37:03poczułam coś takiego...
37:07strach.
37:09Że być może już nigdy mnie nikt nie będzie tak kochał jak on.
37:27Tylko, że prawdziwa miłość
37:30nie polega na tego typu kompromisach.
37:34Żebyś miała z siebie rezygnować, musisz się zawalczyć.
37:38A on, jeżeli naprawdę cię kocha,
37:42prawdziwie, to powinien pozwolić ci odejść.
37:47Ciekawe.
37:49Dokładnie to samo powiedział mi Andrzej.
37:56Najpierw dostałem gąbki od Bogny.
37:58Teraz pączkę do małej Majki.
38:01Ale naprawdę nie wiem, kto to wszystko zje.
38:04Ja wiem, kto.
38:05Ale...
38:05W takich sprawach możesz na nas liczyć.
38:09A, Jezu, zapomniałam.
38:13Kinga się spieszyła,
38:14ale możesz jeszcze ją złapać na zapleczu.
38:16A, dobra, dzięki, jasne.
38:24I co?
38:27Myślisz, że Mateusz i Bog, no...
38:31To się uda?
38:32Ona naprawdę się stara.
38:36Zrobiłam gołąbki, przyjechała...
38:38To jest niezła laska.
38:41No, ale nie w typie Mateusza.
38:44No tak.
38:45W typie Mateusza jest tylko Majka.
38:48Tylko Majka jest zajęta.
38:50A jej chłopak to łajza.
38:51No, co poradzisz?
38:53Jak to mawia klasyk, serce nie sługa.
38:58Ale może jest dla mnie nadzieja jeszcze.
39:01Ojciec Justysi
39:03ostatnio tak dopierszył do pieca,
39:06że no ja nie wiem, czy Tomasz się nie zgusi.
39:09Mależy co?
39:11Przyjmie propozycję nie do odrzucenia?
39:14Cholera go wie, ale no...
39:16Ja widziałem, jak się łamało.
39:19Ale nie mów o tym nikomu.
39:21Nikomu?
39:33Dziękuję.
39:34Trzymaj, się przyziębisz.
39:36Dziękuję.
39:37Musiałam się przywietrzyć.
39:39Rozumiem.
39:40Czasem trzeba posłuchać swoich myśli.
39:43Ja swoje słyszę chyba zbyt wyraźnie.
39:46Chyba muszę je przestać ignorować w końcu.
39:49Wracam zaraz, bo wycałam kinter, że posprzątam.
39:52No właśnie próbowałem ją złapać, ale już nie miałem okazji.
39:55Była jakaś sprawa z Miśkiem.
39:56Musiała wrócić do domu.
39:57Ja obiecałam, że zamknę.
39:59No to ci pomogę.
40:00Nie no, co ty.
40:02No ale takiej propozycji się nie odrzuca,
40:04bo ja już drugi raz nie zaproponuję.
40:06Dobra.
40:09Dobra.
40:57Rozmawiałam z Pauliną, opowiedziała mi wszystkie pikantne szczegóły waszej znajomości.
41:02Ale...
41:04No zaraz.
41:05Przecież nie było żadnych pikantnych szczegółów.
41:08No nie podpuszczaj mnie.
41:10No.
41:11Przepraszam.
41:15Halo?
41:17Jak się udała kolacja z moją żoną?
41:21Przepraszam.
41:25Mam nadzieję, że przekazał mi Pan to, o co prosiłem.
41:32Paulina nie zmieniła zdania i nie zmieni.
41:34I tu się Pan myli.
41:37Swoją drogą, popełnia Pan wielki błąd.
41:42Ja mam nadzieję, że bardziej Panu zależy na rodzinie.
41:48Nagrywam te rozmowy, to po pierwsze.
41:51A po drugie, jakiej przyszłości chce Pan dla kobiety, którą Pan rzekomo kocha?
41:56Ona chce odejść i uwolnić się od Pana.
42:00Pozdrowienia dla szanownej małżonki.
42:09Wszystko okej?
42:10Mhm.
42:11Kto dzwonił?
42:13Kamil.
42:15Żeby podziękować za pomoc.
42:19To miłe.
42:22Chodź, ty zmywasz.
42:24Idę, idę.
42:34Podjęłam dzisiaj decyzję.
42:37Zostaję się z Tomaszem.
42:40Majka, już to przerabialiśmy.
42:43No, nie. Tym razem na serio.
43:06Tomek, musimy porozmawiać.
43:11Mój ojciec zmarł na zawał.
43:32Teraz została śmiesz, tylko ty.
43:46Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl
43:51W kolejnym odcinku serialu.
43:53Jakub nie chciał wchodzić w szczegóły.
43:55Wiem tylko, że Marcin i Kama nie mieszkają już razem.
43:58Jeśli się nie ogarniesz, to szlag nie trafi, rozumiesz?
44:00I całą agencję też.
44:01A Kamy nie odzyskasz.
44:03Przyrzekałem, że będę ten ciężar nosił do końca świata.
44:06Czy zostaniesz moją świadkową w najbliższy weekend?
44:09Dostał bardzo prosty komunikat.
44:10I może to coś zmieni.
44:12Ten facet od komputera, dyrektor Sowiński, chyba chce wam zaszkodzić.
44:16Gdyby nie to, że masz obitą mordę, sam bym się przyłożył.
Comments