- 4 days ago
https://www.latvia.travel/en
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:15Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:26M jak miłość, M jak miłość
00:30Krew i wino, nagły blask
00:33Ty kochasz pierwszy raz
00:37M jak miłość, M jak miłość
00:41W serca siła, którą masz
00:44Nasły i dobry czas
00:48Na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na
00:54Na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na
00:57Na, na, na, na, na, na, na, na, na
01:27www.astronarium.pl
01:29Marcin, to już nie ma sensu. Składam pozaw o rozwód.
01:34Czy to już naprawdę koniec?
01:49Ty, a ty już możesz ćwiczyć? Nie chce cię mieć na sumieniu.
01:53Słuchaj, mój bark ma się świetnie. A ty po prostu pękasz i szukasz wymówek.
01:58Żeby nie było nami. Proszę, panie doktorze.
02:05O, fajne. Nauczysz mnie, tak?
02:28Cześć, tu Kama. Zostaw wiadomość.
02:38Słuchaj.
02:47Dzień dobry.
03:10Nie zawaham się ich użyć.
03:11Kamuś nie wyjdę stąd, dopóki nie zjesz śniadanie.
03:18Kama, coś ty z sobą zrobiła.
03:20Skóra i kości.
03:21Ja naprawdę stąd nie wyjdę, dopóki to wszystko stąd nie zniknie.
03:25A, wody ci naleję.
03:27Na pewno pijesz za mało wody.
03:30No i mów, jak tam z Marcinem?
03:32Rozmawialiście?
03:33Jakie ustalenia?
03:46Czyli co?
03:47Odchodzisz z agencji.
03:48A ty co, nic nie powiesz?
03:50Decyzję, szanuję.
03:52A, no tak.
03:53Wiadomo.
03:55Siła wyższa.
03:56Na to nic nie poradzisz, nie?
03:58Z tym się nie dyskutuję.
04:00A, kurde, muszę się zbierać.
04:02Aneta mi kazała nowy garnitur kupić.
04:04Na ślub Kaśki, nie?
04:05Muszę teraz modnie wyglądać.
04:11A, kurde, przepraszam.
04:15Ej, panowie.
04:16Nie róbcie ze mnie jakiegoś historyka.
04:19Ślub Kaśki.
04:20No przecież wiadomo, że to była tylko kwestia czasu, więc spokojnie, luz.
04:26Luz powiadasz, tak?
04:34Lecę do tego, do agencji uporządkowej papiery, na razie.
04:38No a ty się tu nie przetrenuj.
04:40Ej.
04:42Daj spokój człowiekowi.
04:44Zobacz jak facet mocno pracuje, żeby wrócić do tej waszej rehabilitantki.
04:49Co na to ma takiego, jakieś magiczne ręce?
04:54Nasza rehabilitantka?
04:55A to ja nie wiedziałem, czekaj, bo ja już się gubię.
04:57To, to jak, ta rehabilitantka, czy Martyna?
05:00Znaczy, osobiście uważam, że to...
05:01Marcin, wpadnę potem do agencji i pomogę ci, bo sam tego nie ogarniesz.
05:05Jasne.
05:08Idiota.
05:09Ty idiota.
05:24Wiem tylko tyle, że Marcin śpi i pracuje w agencji.
05:31No.
05:32Czyli spędza tyle czasu, ile chce w swojej pracy.
05:39Boże, Aneta.
05:41Ja po prostu chciałam, żeby Marcin nie zrozumiał, że ja nie potrafię tak dłużej żyć, że, że, że ja po
05:46prostu tak nie mogę.
05:51Słuch, przecież ja powiedziałam mu, że ja chcę z nim rozwodu, że ja złożę pozew, ale ja przecież nie chcę
05:56się z nim rozwodzić.
05:57Ja po prostu chciałam, żeby on miał bezpieczną pracę, tylko tyle.
06:00No wiem, wiem.
06:06A co u niego?
06:07Jak on się czuje?
06:09Ja ostatnio pod jego okiem widziałam jakiegoś takiego potwornego siniaka.
06:13Wszystko u niego dobrze?
06:15Może Olek mówi coś więcej.
06:17Co mówi Olek?
06:19Nie no, co mówi?
06:21Nic nie mówi.
06:22Chwa se ci lubią rozmawiać o takich sprawach.
06:25Ja wiem mniej więcej tyle, co ty.
06:30W kamapie?
06:33Nie, to, to, to, to spontaniczna, szybka decyzja.
06:39Wczoraj ze dzwonią do mnie kumpel powiedział, że jest taka możliwość.
06:41Pomyślałem, że kurde, nie ma, że nie ma przypadków, więc podpisałem umowę.
06:48To gratuluję.
06:49Trudna decyzja, ale odpowiedzialna.
06:53Tak.
06:55Na razie.
06:55Marcin.
06:56No?
06:58Ja wiem, że nowe początki są trudne. Jakby co, to możesz na mnie liczyć, wiesz?
07:02Nie brak, Cieszyku. Na razie.
07:05Trzymaj się.
07:11Ale ja już muszę lecieć. Wpadnę do ciebie jutro, dobrze?
07:15Musiły dzisiaj kupić Olkowi garnitur, bo mamy ten ślub Kaśki.
07:19Ślub?
07:21Mają niezłe tempo.
07:22Czyż oni niedawno się chyba zaręczyli?
07:25No tak, ale ten jej facet jakoś tak strasznie nalegał.
07:28Nie wiem, niby ma być kameralnie, ale ja jestem świadkową, więc oczywiście musimy z Olkiem jakoś wyglądać.
07:34Sama rozumiesz.
07:35Pa.
07:36Trzymaj się i dbaj o siebie.
07:38Dziękuję.
07:40A to wszystko ma zniknąć.
07:41Dzień dobry.
08:03Hej.
08:03Hej.
08:05Przepraszam.
08:06Pszszsz.
08:07Długo czekasz?
08:08Nie, przed chwilą przyjechałam.
08:10Jak bark?
08:11O.
08:12Jestem zazdrosna o tych twoich kolegów.
08:16Spokojnie.
08:17Treningi z chłopakami to tylko rozgrzewka, żeby dać ci jutro porządny wycisk, więc szykuj się.
08:22Wejdziesz na kawę?
08:23Nie.
08:25To samochód Marcina, nie?
08:28Może odpuszczę.
08:30Nie, tak naprawdę chciałam się ciebie zapytać, czy chcesz ze mną jechać w góry.
08:33Przyszły weekend.
08:35Agata ma tam zarezerwowany hotel.
08:38Mieli jechać z Małą, ale wypadły im jakieś sprawy rodzinne,
08:40więc pomyślałam, że może pojedziemy.
08:45Ale jak nie chcesz, to luz w ogóle.
08:47Nie, nie.
08:48To fajny pomsł, ale może innym razem.
08:55Chyba nie mam teraz ochoty na wyjazdy.
08:58Okej.
08:58Okej.
08:59Spoko, nie ma tematów w ogóle.
09:04Wszystko okej?
09:07No ja, chcesz pogadać?
09:17No nareszcie.
09:18Hej.
09:19Ile można na ciebie czekać?
09:20Wiesz, która jest godzina?
09:21Co ty pójdziesz na ten ślub w dżinsach?
09:24Olek.
09:27Nie.
09:29Co?
09:31Powiedziałeś mu.
09:33Powiedziałeś Jakubowi o tym ślubie.
09:35Kochani, oczywiście, że mu powiedziałem.
09:38Lepiej, żeby się dowiedział ode mnie, niż później od jakichś obcych ludzi.
09:41Olek!
09:41Nie wiem.
09:44A wiesz co?
09:47Może to i lepiej.
09:49A jak on to przyjął?
09:50No jak to Jakub.
09:52Z godnością.
09:55Ale martwię się o Marcina, bo to już pewne, że zmienia pracę.
09:58Żartujesz?
09:59A Kami powiedział?
10:01Nie, bo dopiero podpisał umowę.
10:03A musi jeszcze podomykać jakieś tam sprawy w agencji.
10:06O, dziękuję.
10:09Ale Kama?
10:10Niby ją rozumiem, ale sam nie wiem.
10:15A, ciekawy jestem.
10:16Co ty byś zrobił, jakbym się postawiła takie ultimatum?
10:19No, jak to co?
10:21Zamknął klinikę i zamieszkalibyśmy pod mostem.
10:23Starzy głupak jesteś.
10:25O Jezu, żelazko.
10:31Panie ordynatorze, przepraszam, że w sobotę, ale mam ważną sprawę.
10:35Proszę o pilne spotkanie.
10:36Aleksander Sofiński.
10:39Bardzo zabawne, prawda?
10:42Sztuka ta sama, tylko obsada się trochę zmieniła.
10:46Niby się tego spodziewałem, ale...
10:49Dobra, ale może już odpuść, co?
10:52Kaśka odeszła, urodziła dziecko.
10:54Naprawdę dziwi cię, że chce wziąć ślub?
10:56Serio?
10:57Twoim zdaniem powinienem się cieszyć, tak?
10:58Nie, nie mówię, że masz się cieszyć, ale użalasz się nad sobą.
11:02Tylko ileż można, Kuba, no?
11:04Kiedy do ciebie dotrze, że już koniec, finał, nic was nie łączy.
11:07Martyna, jesteś ostatnią osobą, która może mnie pouczać w tej kwestii.
11:11Ale ja przecież byłam w tym miejscu.
11:13Dokładnie w tym samym miejscu.
11:15Tylko, że w przeciwieństwie do ciebie, już przynajmniej potrafię spojrzeć w prawdzie w oczy.
11:19Nie, nie, nie, nigdy nie byłaś w tym samym miejscu.
11:21Nie przysięgaliście sobie z Marcinem miłości.
11:23Nie planowaliście wspólnej przyszłości, ani dzieci.
11:25A ja z Kaśką tak.
11:28I co, uważasz, że jesteś lepszy, bo wziąłeś ślub?
11:30Nie, nie powiedziałem, że jestem lepszy.
11:33Ale naprawdę, nie widzisz różnicy pomiędzy moim małżeństwem, a zwykłym romansem?
11:40Naprawdę?
11:48A nie pomyślałeś o tym, że ja też przecież byłam w małżeństwie.
11:51I też planowałam dzieci.
11:54Nie wpadłeś na to.
12:28Niech to szlak trafi.
12:34Co się stało?
12:35Nic.
12:37Nie, no przecież widzę, że coś się stało.
12:39Nic się nie stało.
12:44Nie wyobrażam sobie pracy bez ciebie.
12:50A ja sobie nie wyobrażam życia bez Kamu.
12:59zaplanowałem.
13:00Zarówno?
13:14Z słoары.
13:16Z słoplym się na przyjemność dying.
13:17Z słoogly zamknięta.
13:17Zaplanowałem?
13:17Zamknięta.
13:19Jakby shatteredowałem?
13:20Z słohern.
13:49Tak, Wójko?
13:53Kamyczku, co ty, płakałaś dziecko?
13:57Nie, nie, nie, no skąd, no co ty?
14:01Co się dzieje? Mów natychmiast.
14:06Tutaj masz dokumentację Krawczyka i Jaworskiego.
14:11Wszyscy klienci wiedzą, że przejmujesz dowodzenie, spodziewa się po weekendzie masy telefonów.
14:17A ten młody, kiedy przychodzi?
14:19W poniedziałek zaczyna okres próbny i mam nadzieję, że się sprawdzi, bo ja sam tego wszystkiego nie ogarnę.
14:27A ty?
14:29Kiedy zaczynasz karierę, jak to było?
14:33Eksperta do spraw bezpieczeństwa korporacyjnego.
14:39Asystenta, eksperta do spraw bezpieczeństwa korporacyjnego.
14:43Od czegoś trzeba zacząć.
14:45W poniedziałek szkolenie z cyberbezpieczeństwa, proszę bardzo.
14:50Potem godzinne spotkanie z szefem, poznanie go, a następnie szkolenie z ochrony danych osobowych i ochrona potencjalnego dużego klienta.
15:00Na pewno nie będziesz się nudził.
15:02Czyste korpo? No, garnitur obowiązkowy.
15:06Najważniejsze, że Kama będzie zadowolona.
15:12Ona już wie?
15:16Jeszcze jej nic nie mówiłem.
15:18Najpierw muszę sam pozamykać wszystkie sprawy.
15:24Upewnić się, czy oby na pewno się nie rozmyślę.
15:34Kama, wracaj do Rudy.
15:37Nie możesz być teraz sama.
15:39Wujku, nie będę jeździć tam i z powrotem.
15:42Przecież ja się tutaj tłoczajmę.
15:44Na mojej fląskiej kuchni wrócą ci ciły.
15:47Wujku, nie jest ze mną aż tak źle. Ja jakoś się trzymam.
15:53Tak, tak, właśnie słyszę jak się trzymasz.
15:59Wujku, nie będę nigdzie jeździć.
16:02Poza tym ustaliłam z Marcinem, że zostaję w Warszawie.
16:08I tyle.
16:10Poza tym nie mam siły na podróż.
16:13To w takim razie ja przyjedę do ciebie.
16:15Wujku, nie, nie będziesz nigdzie jeździć.
16:17Poza tym ja chcę być teraz sama.
16:19Zrozum to.
16:21Ale przemyśl to sobie.
16:23Ale jakby co, to trzy, cztery godzinki i jestem w Warszawie.
16:43Przecież to najpierw możemy pojechać do tego butiku, tego takiego małego.
16:48Tam gdzieś kupowaliśmy koszule na konferencje.
16:50Oni tam zawsze mają fajne rzeczy.
16:54A co my tu robimy?
16:57Sowiński ma jakiś pilny problem.
16:59Olek, no chyba sobie żartujesz.
17:02I ty się teraz tak będziesz stawiał na każde jego zawołanie?
17:04Nawet wolną sobotę, ślupa, garnitur?
17:06Kochanie, dog...
17:06Ale spokojnie, oddychaj.
17:07Załatwię to w kwadrans i możemy jechać.
17:09Stążymy.
17:14Oddychaj.
17:18Halo? Tak, Kasiu? Co tam?
17:22Co?
17:23Jak to tort nie dojechał?
17:26Ale spokojnie, oddychaj.
17:32Nie będziesz już spał w agencji?
17:34No, mam taką nadzieję.
17:37Jadę dzisiaj do Kamy.
17:39Mam nadzieję, że się dogadamy.
17:47Powodzenia.
17:52Fajnie nam się razem pracowało.
17:55Dzięki.
18:06Zresztą...
18:07Masz udziały.
18:09Więc...
18:10Zawsze będziesz mógł do wrócić do...
18:12Wciąż Twoje miejsce.
18:15Ś zaskoczymy.
18:16No...
18:21Jeszcze raz, Kuba, dziękuję za wszystko.
18:24Jeszcze raz, Kuba, dziękuję za wszystko.
18:44Jeszcze raz, Kuba, dziękuję za wszystko.
18:57O, dziękuję, Anetko. Jesteś najlepszą świadkową na świecie.
19:02Pa!
19:10Kasiu?
19:12No, wiadomo, co z tym naszym tortem, bo jak chcesz, to mogę po niego pojechać.
19:17Ani, właśnie rozmawiałam z Anetką i obiecała, że razem z Olkiem to ogarną.
19:23Czyli nie ma się czym przejmować, prawda?
19:25Mhm.
19:29Masz super świadkową i super narzeczonego, który niedługo zostanie twoim mężem.
19:38Z tortem czy bez?
19:40Będziemy mieli cudowny ślub.
19:46Zostań z Ostec.
19:47Zrób się nabóstwo.
19:49Ja się zajmę zawsze mam.
20:04Może skoro Sowiński podpisał umowę z tym innym dostawcą, to niech sam sobie przeprowadza operację na ich protezach.
20:11No ja się tak zastanawiam nad tym od jakiegoś czasu i ja nie wiem, czy tu nie chodzi o jakąś
20:16osobistą urazę.
20:17O, może ten. Zobacz. Fajny.
20:23Może następnym razem. Może ten.
20:26Ten?
20:29O.
20:31Ale z tym.
20:34Zobacz.
20:35Widziałaś?
20:36Tak. Żebyś wyglądał jak bioenergoterapeuta z lat dziewięćdziesiątych, to super.
20:41Przecież fajny.
20:42W słonie.
20:44No co?
20:45Może nie ten odcinek, ale...
20:47O, mam!
20:53A?
20:54Słuchaj, jak ci się podoba, to bierz. Ja nie komentuję.
20:57Czy ładna, czy nieładna. Po prostu chcesz, bierzemy.
20:59Ale co, nieładna?
21:02No no, kochanie, ale ty chcesz, żeby Boris do końca miesiąca jadł suchy ryż?
21:05Ojeż, nie przesadzę, naprawdę.
21:10Okej, poproszę. Możemy ją wziąć.
21:12Tak?
21:13Ale z krawatem.
21:16Nie, ale poczekaj, może jeszcze pooglądamy trochę. Jeszcze się zastanowimy.
21:23Przecież.
21:24Ja bym jeszcze ten zielony przymierzył.
21:46Ja bym jeszcze zapomnij.
21:48Nie, alezcze się zespą.
22:04Właśnie.
22:05Nie, nie, nie.
22:06Nie, nie, nie.
22:08Nie, nie, nie.
22:10Jeszcze się zająłem.
22:16Wójku, miały się rację.
22:19Przyjeżdżam do ciebie.
22:20Muszę stąd uciec, żeby nie zwariować.
22:30Dzień dobry, sąsiadko!
22:54Dzień dobry, panie Marcinie. A to się pan właśnie z żoną minął.
22:59A to widziała ją pani?
23:01Przed chwilą do taksówki wsiadła z torbą podróżną.
23:05A widziała pani, w którym kierunku pojechała?
23:07Dobrze, dziękuję bardzo.
23:26Co to jest? Kto to jest?
23:29Zna pani tego gościa?
23:30To mój mąż.
23:32Chce pani gadać, czy jedziemy?
23:34Czyli jedziemy.
23:36Może na komendę?
23:37Nie, nie będzie takiej potrzeby.
23:46Nie możesz tak po prostu pojechać.
23:52Musisz mi porozmawiać.
24:00Ja nie pozwolę ci tak po prostu odejść.
24:05W poniedziałek idę do nowej pracy.
24:08Korporacja, biała koszula, marynarka i jeżeli się skaleczy, to tylko zszybaczom.
24:14A co z agencją?
24:15Nie będzie agencji.
24:16Znaczy będzie.
24:17Ja po prostu nie będę pracował już jako detektyw.
24:20Żadnych...
24:22Żadnych nosnych obserwacji, żadnych bujach, żadnych niebezpiecznych akcji.
24:25Koniec z tym, rozumiesz?
24:26Koniec, come on.
24:29Coś tutaj jako blada?
24:30Hej, hej, hej, hej, kochanie, hej!
24:33Hej!
24:34Czekaj, czekaj, no już, już, już, już.
24:36Czekaj, czekaj, czekaj, czekaj, czekaj.
24:39Dobra, jeszcze musimy tylko szybko odebrać te kwiaty i powinniśmy nawet zdążyć na przysięgę.
24:45A z której kwiaciarni zamawiałeś?
24:47Z tej co zawsze?
24:50Eee...
24:50Olek.
24:51Zabijesz mnie.
24:52No nie żartuj sobie.
24:54Ale...
24:54Wiesz co?
24:55Ja naprawdę nie pojmuję, jak ty możesz zarządzać całym oddziałem, a nie umieć ogarnąć takiej prostej rzeczy.
25:03Uff...
25:04Halo?
25:06Halo, dzień dobry, dzień dobry, wie pani co, ja bardzo bym potrzebowała zamówić takie dwie spore wiązanki, takie na prezent
25:14ślubny, jak najszybciej.
25:15I ja bardzo przepraszam, że, że, że, że tak na ostatnią chwilę, ale mój mąż ma takie problemy z pamięcią
25:22i to postępuje z wiekiem.
25:24Tak?
25:25Damy radę?
25:26O świetnie, bardzo pani dziękuję.
25:28Super, to będziemy jak najszybciej.
25:30Dziękuję.
25:31Do widzenia.
25:33Nie?
25:35Masz szczęście.
25:42No ja, ja, ja nie rozumiem tego, jak ty mogłaś po prostu nic nie jeść, nie, nie, nie rozumiem tego.
25:49Marcin, przepraszam, ja po prostu nie mogę znieść myśli, że coś mogłoby ci się stać.
25:55To nie chodzi o to, że jestem egoistką, po prostu to chodzi o ciebie.
26:04Wiem.
26:04Marcin, naprawdę chcesz to zrobić?
26:11Tak.
26:15Dobra, na początek zaczniemy od jakiegoś ciepłego posiłku, dobra? Makaron z oliwkami. Zjesz?
26:21Mhm.
26:22Okej.
26:27Kochanie, widziałaś mój krawat, ten nowy?
26:30Powinien być w takiej małej papierowej torebce.
26:33Której małej?
26:35No takiej, którą nam dali przy Kasi.
26:39A ty go nie wziąłeś?
26:41A ty go nie wzięłaś? Myślałem, że ty go weźmiesz.
26:46Ojej.
26:48Kurczę.
26:50Wiesz co, to może zdążymy jeszcze po niego podjechać.
26:54No ale jak zdążymy? No przecież nie zdążymy, zaraz musimy wychodzić.
26:57I co ja teraz zrobię?
26:59Nie wiem, no chyba będziesz musiał włożyć jakieś inne.
27:03Nie chcę innego, ten chciałem, specjalnie na tę okazję go kupiłem.
27:06Łew.
27:10A ten taki granatowy, który ci kiedyś kupiłam?
27:18Mhm.
27:28Dobrze, Kasiu, ale spokojnie, nie denerwuj się. Ja się wszystkim zajmę. Już jestem w drodze.
27:33Tak, oczywiście. Od czego jest świadkowa?
27:36No, pa, pa.
27:37Co jest?
27:38Jeszcze musimy podjechać do restauracji, bo jest jakiś problem z rezerwacją.
27:42Musimy to ogarnąć, zanim Kaśka zejdzie na zawał.
27:45O, a propos rezerwacji, to właśnie się rezerwa zapaliła, więc jeszcze musimy przez stację przejechać.
27:50Olek!
27:51No, wiesz co, naprawdę nie mogłeś tego wcześniej ogarnąć.
27:54Mam wszystko policzone.
27:55Jak grafik na bloku operacyjnym.
27:58Dobrze, już nie gadaj, tylko jedz.
28:00A nie, czekaj, czekaj.
28:01Kurde, prezent został w spirko.
28:04Oho, i kto tu ma problemy z pamięcią krótkotrwałą?
28:07Dobra, zostań, ja pójdę.
28:09Jeszcze zapomnij, po co idziesz.
28:12Oj.
28:51Oj.
28:53Oj.
28:54Oj.
28:55Oj.
28:56Oj.
28:58Oj.
28:59Oj.
29:02Przepraszam.
29:07Kuba?
29:08Cześć, Kasiu. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam.
29:13Nie, ale...
29:15Wiem. Dzisiaj twój wielki dzień, więc będę się streszczał.
29:20Chciałem ci złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji ślubu.
29:26Nam się nie udało, ale mam nadzieję, że...
29:29Ty będziesz szczęśliwa. Naprawdę życzę ci tego.
29:36Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy.
29:39Ja tobie też życzę wszystkiego najlepszego i...
29:45Naprawdę miło było cię usłyszeć.
29:48Dzięki za telefon.
30:15Jeden telefon ordynatora Chodakowskiego i problemy z rezerwacją rozwiązane.
30:20Teraz tort i co do minuty będziemy na miejscu tak jak trzeba.
30:24Naprawdę...
30:31Olek, pogięło cię? Ile ty masz lat?
30:34Może trochę więcej zaufania do męża, a nie...
30:36Ty tylko gadasz i gadasz i gadasz i gadasz.
30:38Gadam i gadam, bo mnie nigdy nie słuchasz.
30:41Ciągle jeździsz na jakieś konferencje albo siedzisz w pracy
30:43i cały domowy bajzel zwalasz na mnie.
30:45Boże, no to chyba dobrze, że pracuję.
30:47No, ale wiadomo, że przez to czasem coś mi wypadnie z głowy.
30:50Jakieś mniej istotne.
30:50Starbeńku, kochanie, nie tylko ty jeden na świecie pracujesz, wiesz?
30:54Tak się składa, że ja też pracuję i o tym też zapominasz.
30:56Boże, czemu ty mnie zawsze atakujesz?
30:58A co? Zabolało? Biedne męskie ego? Ojejku, jaki jestem biedny.
31:02Wiesz co, rano kłamałem.
31:03Naprawdę, jakbym miał do wyboru pracę i ciebie, to bym wybrał pracę.
31:06Ja bym też wybrała pracę.
31:08Dobra, jedziemy czy się kłócimy?
31:10Kłócimy się, ale jadąc.
31:13Jezus maja.
31:20Wkurzasz się, bo Jakub złożył mi życzenia.
31:22Wkurzam się, bo nawet w ten jeden, jedyny dzień twój były mąż nie może cię odpuścić.
31:25Zawsze jakimś ciewnym trefem znajduje się obok.
31:27Pomaga twoje siostrze, zawozi cię do szpitala.
31:31Mała brakowała, a odebrała wyboru naszej córki.
31:33I co, i w dniu naszego ślubu nie może dać nam spokoju?
31:35Możesz nie robić sceny.
31:38Ja... Ja robię sceny?
31:40Ja robię sceny?
31:41To ty gruchasz sobie ze swoim byłym mężem przez telefon.
31:44Dziwi się, że go w ogóle to nie zaprosiłaś.
31:46Masz obsesję na jego pogodzie.
31:48Wiesz co? Prawda boli?
31:51Cześć kochani.
31:52Cześć.
31:55A co tutaj się dzieje?
31:57Może by was trochę zjadły?
31:58Trochę.
32:00Pięknie wyglądacie.
32:04Kasiu, ślicznie wyglądasz, ale może bym cię trochę przypudrowała.
32:07Co?
32:09Olek, kwiaty zostały w samochodzie.
32:13A...
32:14Chodź.
32:21Kasiu, ty jesteś pewien, że chcesz tego ślubu?
32:24Bo naprawdę, jedno twoje słowo i zapieram cię do nas.
32:27To jest żaden wstyd być uciekającą handą młodą.
32:29To jest wręcz klasyk.
32:30Nie, nie spokojnie kocham Mariusza.
32:32Bardzo go kocham.
32:33Chcę wyjść za niego za mąż, tylko...
32:35Zadzwonił Jakub z życzeniami i Mariusz dostał jakiegoś ataku zazdrości.
32:39Wiesz, on nie może znieść obecności Jakuba w moim życiu.
32:44Ale dobrze wszystko?
32:45Tak, wszystko dobrze.
32:47Na pewno.
32:48Okej.
32:49No w sumie, jak tyleś się czuła jakby...
32:51U Mariusza wyzwaniała jego była żona.
32:54Kasiu...
32:57Przepraszam.
32:57Nie wiem, no...
32:59Coś...
32:59Przepraszam.
33:01To ja przepraszam.
33:02Nie, ja przepraszam.
33:03No i...
33:06Nie, ja przepraszam.
33:10Nie, ja przepraszam.
33:10To ugośnie tak jeszcze będą przepraszać.
33:12Termin im przepadnie.
33:20Kochani, chodźcie.
33:22Bo wam termin przepadnie.
33:27Tam, tam, tam, tam...
33:29Tam, tam, tam...
33:30Dzień dobry.
33:47Dzień dobry.
33:49Ja, Katarzyna Stawska, świadoma praw i obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa, uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z Mariuszem
34:01Sanockim i przyrzekam, że uczynię wszystko.
34:15I przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.
34:29Wobec zgodnego oświadczenia woli, złożonego w obecności świadków, ogłaszam, że związek małżeński Mariusza Sanockiego oraz Katarzyny Stawskiej został prawnie zawarty.
34:41Muzyka
34:47Muzyka
34:59Muzyka
35:12Muzyka
35:12Muzyka
35:29Muzyka
35:37Muzyka
35:38Muzyka
35:48Muzyka
36:00Muzyka
36:01Muzyka
36:17Muzyka
36:19Muzyka
36:20Muzyka
36:47Muzyka
36:58Muzyka
36:59Muzyka
37:03Muzyka
37:18Muzyka
37:19Muzyka
37:24Muzyka
37:28Muzyka
37:36Muzyka
37:40Muzyka
38:06Muzyka
38:07Muzyka
38:14Muzyka
38:42Muzyka
38:44Muzyka
38:49Muzyka
39:07Muzyka
39:13Muzyka
39:33Muzyka
39:36Muzyka
39:38Muzyka
40:03Muzyka
40:04Muzyka
40:07Muzyka
40:33Muzyka
40:37Muzyka
40:53Muzyka
40:54Muzyka
41:21Muzyka
41:33Muzyka
41:51Muzyka
41:52Muzyka
41:57Muzyka
42:21Muzyka
42:22Muzyka
42:29Muzyka
42:39Muzyka
42:40Muzyka
42:54Muzyka
43:03Muzyka
43:05Muzyka
43:06Muzyka
43:11Muzyka
43:38Muzyka
43:43Muzyka
44:06Muzyka
44:07Muzyka
44:14Muzyka
44:16Muzyka
44:17Muzyka
44:19Muzyka
44:20Muzyka
Comments