Skip to playerSkip to main content
  • 4 days ago
M jak miłość - odcinek 1925 - Wtorek 14 KWIETNIA - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 315 Na dobre i na złe Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość
Transcript
00:00Na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:16Co przyniesie dzień i na wiele pytan
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:25M jak miłość, krew i wino, nagły blask, gdy kochasz pierwszy raz
00:36M jak miłość, serca siła, którą masz, na zły i dobry czas
01:06Mąż Pauliny przeszedł do ataku
01:08Byliście kochankami
01:10To nie jest pańska sprawa
01:11Do rozwodu nie dojdzie, ja nigdy na to nie pozwolę
01:14Bo ja bez mojej żony żyć nie mogę
01:16Pan bez swojej pewnie też nie
01:19Byłam naiwna, myśląc, że pozwoli mi odejść
01:22Tylko nie jestem w stanie być z kimś, kto ma na sumieniu ludzkie życie
01:26Popełnia pan wielki błąd
01:28Nie mam nadzieję, że bardziej panu zależy na rodzinie
01:31Pozdrowienia dla szanownej małżonki
01:35Jabłoński nie rzuca gruźb na wiatr
01:37Czy odbierze Andrzejowi to, co najcenniejsze?
02:01Tak?
02:02Cześć, cześć, wybacz porę, ale to jest dosyć pilne
02:05Właśnie dostałem informację
02:08Paskudną informację z prokuratury
02:10Ale co się stało?
02:12Aldona Danilów, wiesz, ta dziennikarka, z którą współpracuję w sprawie Jabłońskiego
02:18No to wychodziła wczoraj wieczorem z kina
02:21Wsiadła do samochodu i dopadli ją na parkingu
02:27Skopali, podnili, ma połamane żebra, wstrzaźnili mózgu
02:31To nie był napad caramukowy, nie zabrali torebki, więc przekaz jest dosyć jasny
02:46Misiek, na litość boską
02:48Ileż można ci powtarzać? Odłóż w końcu ten telefon
02:53Wszyscy już zjedli śniadanie, tylko ty się grzebiesz
02:55Już, chwila, tylko dokończ jedną rzecz
02:58Nie, nie, nie, teraz dokończysz śniadanie
03:00Tato!
03:03Mamo, powiedz coś, tacie, zabrał mi telefon
03:05Słuchaj, bo się doigrasz, tracę cierpliwość
03:09Super, no ale...
03:11O
03:12No i się doigrałeś
03:16Dostanie szlaba na telefon
03:18Siedzi w nim 24 godziny na dołę
03:21A co ty robisz?
03:23Nie, nie, nie, nie, nie dawaj mu tego
03:25Nie dawaj mu, nie zjadł to będzie głodny w szkole
03:28W końcu się nauczy, że trzeba ponieść konsekwencje
03:30Piotrek, masz rację
03:32Misiek przesadza i zdecydowanie za dużo czasu spędza z nosem przed ekranem
03:36Ale nie tędy droga
03:39Porozmawiamy z nim spokojnie, wieczorem jak wrócisz z pracy
03:41Daj mu to i powiedz, że telefon dostanie po południu, jak odrobi lekcję
03:50A, właśnie, dodzwoniłeś się do Pawła?
03:54No nie
03:55Od wczoraj próbowałem pięć razy, nie odbiera
04:08Dzień dobry
04:14Przęsto pan tu biega
04:15Dlatego pozwoliłem sobie podjechać, żeby zamienić z panem dwa słowa
04:19W takim razie zapraszam do kancelarii
04:27No nie, nie, nie, szkoda pańskiego i mojego cennego czasu, naprawdę
04:31Załatwmy, to będziemy mieli z głowy
04:34Nalegam
04:52Pozwoliłem sobie sprawdzić pańskie zarobki
04:59W tej aktówce jest równowartość pańskiej rocznej pensy plus mała premia
05:06Proszę, tateczka należy do pana
05:13Czego pan ode mnie chce?
05:15Cały czas tego samego
05:16Chodzi o moją żonę
05:18Widzi pan, właśnie dostałem informację na temat rozprawy rozwodowej
05:23Jak się pan zapewne domyśla, nie jestem zbyt szczęśliwy z tego powodu
05:30A ja właśnie dostałem informację od mojego znajomego, że pewna dziennikarka
05:36Została bardzo brutalnie pobita
05:39Bulwersująca sprawa
05:42Świat schodzi na psy, prawda?
05:44Dlatego tak bardzo ważne jest, żeby dbać o rodziny
05:47O najbliższych
05:50Coś panu zasugeruje
05:53Pan weźmie tę kasę
05:55I przekonę moją żonę, żeby dała mi jeszcze jedną, ostatnią szansę
05:59A ja się odwdzięczę
06:03Może nawet jeszcze bardziej
06:12Pańska żona już podjęła decyzję
06:14A my się teraz zobaczymy na sali sądowej
06:22Zdrowienia dla małżonki, mecenasie
06:29Paweł Zduński, nie mogę teraz rozmawiać
06:31Zostaw wiadomość
06:32Posłuchaj, od tygodnia nie mam z tobą kontaktu
06:36Mam tego dość Paweł, tracę cierpliwość
06:39Jeżeli dzisiaj do mnie się nie odezwiesz
06:41To przyjadę tam i skupię ci tyłek
06:43Kapujesz?
07:03KONIEC!
07:05KONIEC!
07:06KONIEC!
07:12KONIEC!
07:13KONIEC!
07:14KONIEC!
07:14KONIEC!
07:14KONIEC!
07:15KONIEC!
07:15KONIEC!
07:15KONIEC!
07:16KONIEC!
07:19KONIEC!
07:20KONIEC!
07:29KONIEC!
07:30KONIEC!
07:31KONIEC!
07:31KONIEC!
07:34KONIEC!
07:37KONIEC!
07:44Jesteś najważniejszym mężczyzną w moim życiu.
08:26I na co ci to było?
08:31Co ty już wróciłeś?
08:34Zaraz kruszę te twoje przebieżki.
08:37Pogoda pod psem.
08:38A niekondycja?
08:42A ty się nie przebierasz? Nie jedziesz ze mną do kancelarii?
08:45Będę po południu. Umówiłam się.
08:47A idę w miasto.
08:49Z kim?
08:50Z kim, z kim.
08:52Pewnie z tym facetem od kwiatów.
08:56Słuchaj, jak ja się z nim wreszcie umówię.
08:59Jak ja będę wyglądała.
09:00Po prostu ja się tak odstawię.
09:02Klękajcie narody wtedy.
09:03Na pewno nie pójdę w dresie.
09:05A póki co umówiłam się z Pauliną.
09:07Idziemy na siłownię.
09:08Ale po co?
09:09Jak to po co? Żeby ćwiczyć.
09:11Po co się chodzi na siłownię?
09:13Umówiłam się z nią, bo ją lubię.
09:16Bo są kobiety, które lepiej trzymać blisko siebie.
09:20Niedługo będzie pierwsza rozprawa.
09:21Jabłoński może mieć głupie pomysły.
09:23No ale jakie głupie pomysły?
09:24Co będzie próbował nas porwać z siłowni?
09:27Proszę cię.
09:28To jest siłownia na jej osiedlu.
09:30Dookoła ludzie.
09:31Bezpiecznie.
09:32Poza tym ja muszę...
09:34Muszę coś ci pokazać.
09:44Julia?
09:47Julia?
09:47Czaję urodziła.
09:48Dziewczynka.
09:49Muszę to wypłacić.
09:52Oczywiście oficjalnie złożyłam im gratulacje, życzenia.
09:55Powiedziałam, że wspaniale, że się bardzo cieszymy i...
10:01Pa!
10:02Widzimy się po południu.
10:04Mhm.
10:11Ale mamy passe.
10:12Zgłosił się do mnie klient.
10:14Duży, korporacyjny, z branży spożywczej.
10:17Chcę, żebyśmy go reprezentowali.
10:18Branża spożywsza?
10:19Tak.
10:21Ja nie wiem, skąd takie branie mamy.
10:24A ja chyba wiem.
10:26Ale nie podpisałeś jeszcze umowy z nim?
10:28Nie.
10:29Umówiłem się na jutro.
10:30To wstrzymaj się, co?
10:31No co ty?
10:32Zwariowałeś?
10:33Chcesz, żeby nam go podebrali?
10:37Jabłoński chce nas przekupić.
10:40Powiedział, że będzie podsyłał klientów i właśnie to robi.
10:44Nie bierz sobie na głowę tego.
10:47Nie warto.
10:49Za żadne pieniądze.
10:54Hej.
10:55Cześć.
10:56Chłodność już zrobiła.
10:58Tak.
11:00Igor do mnie bez przerwy wydzwania.
11:02Wypisuje.
11:03Wysyła prezenty, kwiaty.
11:05Ja ich nie odbieram, a on wysyła kolejne.
11:09On oparty jest.
11:12Myślisz, że za tobą tęskni?
11:15Wiesz, co jest najgorsze?
11:16Że ja tęsknię za nim.
11:18To znaczy za Igorem, zanim dowiedziałam się, kim tak naprawdę jest.
11:23To był błogi czas nieświadomości.
11:28Czasami chciałabym, żeby wszystko to, co wydarzyło się potem, okazało się tylko złym snem.
11:33Ja rozumiem.
11:36No cóż, przed tobą był zupełnie inny mężczyzny, zupełnie innym człowiekiem.
11:40Wiem i nie bronię go, tylko myślę sobie, że to cholernie niesprawiedliwe.
11:46Odnaleźć miłość życia i stracić ją w ten sposób.
11:50Chyba powinnam wsiąść w jakiś samolot i odlecieć daleko.
11:56Coś się dzieje?
11:58Nie.
11:59Po prostu jest dziwny koleś.
12:01Wydaje mi się, że widziałam go wcześniej.
12:03To pewnie Iwan śledzi mnie.
12:06To w jego stylu.
12:18W związku z powiem...
12:27Uważ.
12:36Rozmawiałem z Aldoną, czy krótko, bo lekarz mnie wyrzucił.
12:43Wiesz, co powiedział jej jeden z napastników?
12:47Następnym razem, kiedy cię dopadniemy, już się nie podniesiesz.
12:55Wypiszą ją ze szpitala za kilka dni, ale ona już nie wróci do tej sprawy.
12:59Mąż jej zabronił.
13:06Dziennikarkę zastraszył, a mnie próbował przekupić.
13:11No proszę.
13:13Czekał na mnie w parku.
13:17Z teczką pełną pieniędzy.
13:22I podsyła nam nowych klientów.
13:27Źle się stało, że wziąłeś tę sprawę.
13:32Ale już chyba wiesz o tym sam, nie?
13:42Jak się czujesz?
13:43Znacznie lepiej, aczkolwiek jeszcze lepiej by mi zrobiło, gdybym w końcu znalazła jakąś pracę.
13:49Mam dwie rozmowy, biorę prysznic i jadę do prywatnej szkoły.
13:55O, to super, to gratulacje.
13:57A ta druga?
13:58Od amerykańskiego dyplomaty.
14:00Mam uczyć jego córkę rysunku.
14:01Nic wielkiego, ale na początku zawsze coś.
14:04No.
14:04Może w przyszłości uda mi się załatwić dzięki niemu azyl w Stanach.
14:10Do powodzenia.
14:12Na rozmowie.
14:14Dziewczyny, zapraszam.
14:15Jeszcze jedna seria.
14:20Proszę, proszę, panowie.
14:23Śmiało, śmiało.
14:27Ostrożnie, ostrożnie, ostrożnie.
14:37O, widzę, że tutaj to jeszcze potrwa.
14:41To co, zapraszam do nas na herbatę ogrzejesz się?
14:45A z przyjemnością, ale dopiero za chwilę, jak panowie skończą.
14:51Muszę mieć na nich oko, bo boję się, że wsadziłem tutaj 40 lat życia,
14:56a oni coś zaraz zniszczą.
14:58No tak.
14:59Wiesz co?
15:01Ani słowem się nie zająknąłeś, że się tu przeprowadzasz.
15:05A, bo się bałem, że chcesz mi to wybić z głowy.
15:10Boże, święty panowie!
15:13Ostrożnie!
15:14Tam są bardzo cenne rzeczy.
15:18Uff.
15:20Na szczęście się nie stłukło.
15:24To jest moja Marianna.
15:29Nigdy mi o niej nie opowiadałaś.
15:36Przez ponad 40 lat stanowiliśmy naprawdę zgrany tandem.
15:45Marianna była takim promykiem słońca w moim życiu.
15:51No, kiedy zostałem sam, to nie mogłem się pozbierać.
15:57To jest tak, jakby stracić połowę siebie.
16:08No tak.
16:10Wiem coś o tym.
16:12Jednak ta druga połowa,
16:15ta, która zostaje,
16:17to też może jednak otworzyć się na kogoś.
16:23Zakochać się nawet tak
16:25z głębi serca.
16:29Wierzę, Krysiu, że
16:32w życiu można kochać więcej niż jedną osobę.
16:37W twoim przypadku na pewno tak jest, ale...
16:41W twoim też tak będzie.
16:43Poczekam na ciebie.
16:45Tak jak mówiłem,
16:48będę czekał tak długo, jak będzie trzeba.
16:52Pozwól mi tylko
16:54być blisko ciebie.
16:56Zapomnieliśmy o herbacie.
17:04Naprawię ci tę ramkę,
17:06żeby zdjęcie nie wypadło.
17:16Okej.
17:17Dzięki.
17:18Powodzenia.
17:18Dzisiaj trzałem kciuki.
17:50Mogę?
17:51Mhm.
17:52Albo mam paranoję,
17:55albo jestem śledzona.
17:57Widziałam jakiegoś faceta.
17:58Najpierw przed klubem,
18:00jak byłam z Pauliną,
18:01a potem na parkingu.
18:02Młody koleś.
18:05No to mogłaś widzieć
18:06swojego ochroniarza.
18:09Kogo?
18:12Ochroniarza.
18:15Chciałem ci powiedzieć,
18:16ale nie chciałem cię denerwować.
18:17Ży, ży, o czym mówisz?
18:19Przecież, jakiego ochroniarza.
18:24Poprosiłem Marcina
18:25o ochronę dla ciebie.
18:28Kamil przestrzegał mnie
18:29przed Jabłońskim,
18:30więc chciałem spać spokojnie.
18:31Nie, poczekaj,
18:31ale nie uważasz,
18:32że powinna była o tym wiedzieć?
18:34Że powinieneś był
18:34mi o tym powiedzieć?
18:35Tak i chciałem,
18:36próbowałem,
18:37ale nie wiedziałem,
18:39jak to przyjmiesz.
18:40Dobrze, to następnym razem
18:41proszę mi mówić takie rzeczy,
18:42dobrze?
18:43A nie, żebym ja miała paranoję.
18:46Dziękuję, nie ma za co.
18:48Proszę.
18:52Oho.
18:52Hej.
18:53Hej, co się stało?
18:54Nic, Andrzej, nie wkurzę.
18:57Dorosły facet,
18:58zachowuje się czasem jak dziecko,
18:59nic mi nie może powiedzieć.
19:00Nieważne, dobrze.
19:01W każdym razie,
19:02chciałam ci tylko powiedzieć,
19:03że praca z własnym mężem
19:04jest obciążona
19:05pewnego rodzaju ryzykiem
19:06i nerwem.
19:07Nawet na jedną, czwartą etatu.
19:10Kawa, herbata, zen.
19:12Dziękuję, czekam na Piotrka.
19:14Ale mam jeszcze chwilę
19:16i chciałam się ciebie poradzić.
19:18To chodź, siedem.
19:19Pogadam.
19:21Chodzi o Pawła.
19:24A co się stało?
19:25Nie odbiera telefonu,
19:28nie rozmawia z nami,
19:29nie odzywa się.
19:30No, zapadł się pod ziemię.
19:33Pije?
19:35Nie wiem.
19:39Obiecaliśmy mu,
19:39że damy mu czas.
19:41Nalegał bardzo.
19:42A ostatnio to nawet
19:43kategorycznie żądał,
19:44żebyśmy przestali go nachodzić.
19:46Powiedział nam,
19:47że jak się pozbiera,
19:48to sam wróci do Warszawy.
19:50Więc czekaliśmy.
19:51Ale widzę,
19:52że to nie tędy droga.
19:55A jak chcesz,
19:55to możemy w każdej chwili
19:56wziąć w samochód i pojechać.
19:57No właśnie dlatego czekam na Piotrka,
19:59bo mamy do niego jechać.
20:00A.
20:00Tylko mam wątpliwości,
20:01bo boję się,
20:03że Paweł się strasznie wkurzy
20:04i że wyjdzie z tego
20:06jakaś gigantyczna awantura.
20:10Nie wiem, co mam robić.
20:13No to co?
20:13To się wkurzy.
20:14To będzie wkurzone.
20:15Przynajmniej będziesz wiedziała,
20:16że żyje.
20:18No tak.
20:20Słuchaj, jeżeli intuicja
20:21ci podpowiada,
20:21że coś jest nie tak,
20:22a rozwajem,
20:23że masz złe przeczucia,
20:24no to się nad tym nie zastanawiaj.
20:25Trzeba słuchać intuicji.
20:28Przy okazji sprawisz,
20:29czy jest trzeźwy.
20:32KONIEC!
20:33KONIEC!
20:34KONIEC!
20:34KONIEC!
20:43KONIEC!
21:12KONIEC!
21:14Dyrektorka na wstępie poinstruowała mnie, że każde dziecko na koniec semestru ma dostać ocenę celującą.
21:20Taka dewiza szkoły. Zadowolone dzieci, zadowoleni rodzice.
21:25Oczywiście i dewizą szkoły jest także wysokie, czesne. Co za paranoja.
21:29Spokój. Nie chce mi się w to bawić. Teraz jadę na to drugie spotkanie.
21:33No dobrze. To życzę Ci powodzenia w takim razie i oby to drugie spotkanie było już zdecydowanie bardziej owocne.
21:40I było strzałem w dziesiątkę.
21:44Słuchaj, a czy ty, jeżeli byś się czuła lepiej i bezpieczniej, nie miałabyś o to przyjść do nas wieczorem na
21:50kolację?
21:51Dzięki. Nie chcę Wam zawracać głowy.
21:55Rozumiem, ale naprawdę nie ma problemu.
21:57Przecież i tak będziemy musieli zjeść kolację. To może na wieczór.
22:01Nie gniewaj się, proszę.
22:08Przepraszam.
22:09Co Cię tak rozbawiło?
22:10Nie no. Zrobiłabym Ci zdjęcie i wysłała, ale boję się, że to będzie kompromitacja.
22:30Paweł!
22:32Paweł, otwórz drzwi! To ja, Piotrek!
22:35Słuchaj, a może go nie ma, bo samochodu nie widziałam. Może gdzieś pojechał?
22:39Nie no, pamięta, że wtedy też samochodu nie było.
22:44Paweł!
22:59Co Ty robisz?
23:01Nie podchodź.
23:10Nie ma go.
23:20Zwiał.
23:24Zadzwoni.
23:31I co?
23:34Nie odbiera.
23:41Cholera. Wiedziałem.
23:44Czułem, że odwali taki numer.
23:46Piotrek, słuchaj nie.
23:56Nie gniewam się, ale nie rób tego więcej.
24:20Poczta kwiatowa?
24:22Zamawiający Andrzej Budzyński.
24:34Takie kwiatki.
24:42Dzień dobry, Paulina Jabłońska. Przyjechałam na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy.
24:47Tak, oczywiście. Proszę, niech pani wejdzie.
24:50Ktoś tu na panią bardzo niecierpliwie czeka.
24:56Nie mogę się doczekać spotkania z pańską córką. W jakim ona jest wieku?
25:01Czy napije się pani kawę?
25:03Tak, proszę, dziękuję.
25:05Proszę usiąść.
25:07Proszę usiąść.
25:15Dzień dobry, kochanie. Nareszcie możemy się spotkać.
25:30Nie pośmiew.
25:34Wiem, dlaczego chcesz odejść.
25:37Domyślam się.
25:39Nigdy nie rozmawialiśmy o mojej przyszłości,
25:41a są pewne sprawy, o których ci nie mówiłem
25:44dla twojego dobra.
25:53Możesz mi wierzyć albo nie, ale naprawdę tak było.
25:58Paulinko, posłuchaj mnie tylko.
26:03Jedno twoje słowo.
26:04Ja z tym skończę.
26:06Naprawdę.
26:07Jestem gotów to zrobić.
26:09Dla ciebie.
26:11Tylko wróć do mnie.
26:16Potrzebuję cię.
26:17Nic bez ciebie nie ma sensu.
26:18Igor, jest za późno, rozumiesz?
26:20Nie da ci tylko tak po prostu posklejać.
26:30Palant.
26:32Znowu mnie oszukał.
26:37Skłamał, że tam będzie.
26:40Po prostu chciałbym się mniej pozbyć.
26:42Powiedziałby wszystko, żebym tylko dał mu spokój.
26:45Ma w dupie Antosia, ma w dupie nas, mamę.
26:48Uspokój się.
26:48Ma gdzieś to, że się denerwujemy.
26:51Patrz na drogę, spokojnie.
26:53Piotrek.
27:00Mamy, tylko nic nie mów.
27:02Serce je pęknie, jak dowiesz się, że znowu zniknął.
27:06Jasna cholera.
27:08Wszystko musimy zacząć od początku.
27:11Znowu musimy zacząć go szukać.
27:18Wiem, że tak naprawdę nie chcesz odejść.
27:20To ten mecenas namieszał ci w głowie.
27:23Od początku do końca?
27:25To była moja decyzja.
27:28Nie wierzę ci.
27:31Ale mniejsza z tym.
27:34Załóżmy, że faktycznie jest tak, jak mówisz.
27:37Że podjęłaś już decyzję, chcesz rozwodu.
27:44Jak ty sobie poradzisz?
27:47Z czego będziesz żyła?
27:48Kto ci pomoże?
27:51Twój adwokat?
27:53Może jego żona Magda?
27:57Nałatwi ci pracę, tak?
27:59Igor.
27:59Usiądź.
28:02Chodź, usiądź.
28:05Przepraszam.
28:19Zaprzyjaźniłyście się, co?
28:22Masz to tylko pretekst.
28:25Chcesz być bliżej niej, żeby mieć bliżej do jej męża.
28:29Dość tego.
28:29Zaliście cię usiądź.
28:31Jeszcze nie skończyłem.
28:34Dość.
28:35Proszę.
28:44Wiem, że widziałaś, co się wtedy stało.
28:47U nas w ogrodzie.
28:48Niepotrzebnie wróciłaś wcześniej.
28:51Igor.
28:54Nie powiedziałam o tym nikomu.
28:56I nikomu nie powiem.
28:58Tego czasu bardzo się zmieniłaś.
29:01Ale nie wiem.
29:03Naprawdę nie wiem.
29:04Czy nadal mogę ci ufać?
29:07A wiesz, jaki jest problem?
29:10Że ja nic z tym nie mogę zrobić.
29:12Bo ty
29:14zawsze byłaś i zawsze będziesz dla mnie najważniejsza.
29:19Dlatego masz wybór, skarpie.
29:21Albo do mnie wrócisz.
29:23Albo twoja przyjaciółka Magda
29:25będzie miała jakiś nieszczęśliwy wypadek.
29:42Jestem.
29:47Magda?
29:53Kłamczuch?
29:57Magda?
30:15Kochanie, to nie tak.
30:16O, dobrze się zaczyna.
30:19A jak?
30:20Chcesz mi powiedzieć, że kupowałeś kwiaty jakiejś innej kobiecie?
30:28Po powrocie od Maćka z Londynu byłaś taka przygaszona.
30:34Chciałem ci humor poprawić.
30:38A zaproszenie na kolację od starego nudnego męża to nie jest nic ekscytującego.
30:42Za to od nieznajomego.
30:45I korciło mnie strasznie.
30:47Żeby sprawdzić, czy przyjmiesz to zaproszenie.
30:50Oj, wkraczasz na grząski grunt, uważaj.
30:54Bo gdybym przyjęła, to co?
30:56Wynająłbyś jakiegoś przystojniaka, żeby mi prawiły komplementy?
31:01Nie.
31:03Ja bym się pojawił.
31:05I spróbowałbym cię poderwać.
31:08Jeszcze raz.
31:13Próbuj.
31:20A, wiecie?
31:21Muszę pochwalić Zuzię i Emilkę.
31:26One dzisiaj same mi zaproponowały, że posprzątają liście z tarasu.
31:31No i naprawdę wykonały kawał dobrej roboty.
31:34Jestem z nich naprawdę dumna.
31:35No bo dziewczyny w naszej rodzinie to są po prostu równe babki.
31:38No, z cytami to różnie bywa.
31:42Lenka, uważaj.
31:43Wiesz, że nie mówię o sobie, tato.
31:45No właśnie, a gdzie jest Misiek?
31:47No jak to gdzie? Przecież wiesz, gdzie na pewno siedzi przed kompem jak zwykle.
31:51Zaraz przyjdzie, wołałam go.
31:54Bardzo zabawne.
31:56No akurat.
31:58Słuchajcie.
32:00Nie wiem, czy wiecie, ja się właśnie dowiedziałam od Lenki,
32:02że mamy nowego sąsiada za płotem.
32:05Pan Łukasz wprowadził się do Stefana i Huberta.
32:09No tak.
32:10Jego syn wynajął taki duży dom.
32:12A Łukasz jest chyba bardzo samotny po śmierci swojej żony.
32:17No więc tak będzie chyba dla wszystkich lepiej, prawda?
32:22No ja myślę, że pan Łukasz chce być po prostu bliżej babci.
32:50Co jest?
32:54Przestań, proszę.
32:56Siądrak, dokąd idziesz?
32:57Ja?
32:57No.
32:58Pomiśka, trzeba skończyć z tym i wprowadzić jakieś zasady.
33:01Właśnie, rozumiem, ale spokojnie, załatwimy to razem.
33:04Siadaj i jedz.
33:13O, co się stało, że raczyłeś się do mnie odezwać?
33:16To ty mi powiedz.
33:18Wkradasz mi się do domku, rozwalasz mi drzwi?
33:21Co ci odbiło?
33:22Mieliśmy być ze sobą w stałym kontakcie.
33:25A ty nie odbierasz ode mnie od tygodnia.
33:26Bo nie mam ochoty z nikim rozmawiać.
33:29Potrzebuję więcej czasu, rozumiesz?
33:31A ty nie rozumiesz, że ja tu z Kingą chodzę po ścianach?
33:35Mama się o ciebie zamartwia.
33:37Naprawdę chcesz ją wpędzić w chorobę?
33:40A.
33:41I chcę ci przypomnieć, bo chyba zapomniałeś.
33:44Twój syn na ciebie czeka.
33:47Naprawdę masz nas wszystkich w dupie?
33:51Wiem, przepraszam. Powinienem zadzwonić.
33:55Następnym razem...
33:56Nie, nie będzie następnego razu, słyszysz?
33:59Wracaj do domu.
34:01Jeżeli nie wrócisz, to jeszcze dziś.
34:04Tam pojadę i wyciągnę cię stamtąd za fraki.
34:06Kapujesz?
34:07Uszpokój się.
34:09Właśnie ci miałem powiedzieć, że jutro wracam do domu.
34:12A jutro?
34:12Tak, jutro.
34:14Tylko nie dzwoń już do mnie.
34:15Daj mi spokój, przynajmniej na jakiś czas.
34:19Wiesz co?
34:20Z przyjemnością.
34:27Niezależnie od wszystkiego, zawsze będę cię kochować.
34:33Jesteś...
34:36Najważniejszy mężczyzny w moim życiu.
34:39Nie był pijany?
34:41Nie, nie.
34:43Ja wiem.
34:44Kiedy on pije, tym razem był trzeźwy.
34:47Chyba.
34:49Ale co innego mnie martwi.
34:53Ten jego lodowaty chłód.
34:55Obojętność.
34:57Wyczułem w jego głosie irytację, jakby w ogóle nie chciał słyszeć o mamie.
35:02O Antosiu.
35:04Bo czuje się winny.
35:07Tak, ale nigdy wcześniej się tak nie zachowywał.
35:10Wiesz co, no...
35:12Po tym wszystkim, przez co przeszedł...
35:16Okej.
35:17Dzisiaj dam mu spokój, ale jak jutro nie wróci do domu, to wyciągnę go stamtąd siłą.
35:23A teraz pogadam sobie z Miśkiem.
35:25Nie, jesteś zdenerwowany.
35:27To nie jest dobry pomysł.
35:29Lepiej, żebyś nie rozmawiał z nim w takim stanie.
35:33Masz rację.
35:36Tym bardziej wkurza mnie to, że odpuszczam ważne sprawy po to, żeby...
35:40ciągnąć za komierz mojego brata, który wcale tego nie chce.
35:45Wiem.
35:47Ale nie bądź dla niego taki surowy.
35:52Dobrze, że w ogóle jakoś się trzyma.
35:56W jego sytuacji to i tak bardzo wiele.
36:21Wiesz, co lubię w Tobie najbardziej?
36:25Mój zwierzęcy magnetyzm.
36:30Tak, to też.
36:35To, że jesteś dobrym człowiekiem, to że pomysły, miewasz głupie, no może miałeś złego doradcę, przyznaj się.
36:46A wiesz, czego nie lubię?
36:49Nie ma we mnie takich rzeczy.
36:51Nie, oczywiście, że nie. Absolutnie.
36:54Ale gdyby była, to może to, że sobie wmówiłeś, ubzdurałeś sobie, że nie mówienie mi prawdy z jakiegoś powodu ma
37:03mnie chronić, a to tak nie działa.
37:05Nie, przyjaciele mówią sobie prawdę. Zawsze, niezależnie od sytuacji. A my oprócz tego, że jesteśmy świetnymi kochankami, partnerami, małżeństwem, to
37:14jednak jesteśmy także przyjaciółmi, prawda?
37:16Mhm.
37:16Więc chciałabym, żebyś mówił mi prawdę.
37:19Kochanie, ja jestem prawnikiem.
37:22I oczywiście powiem wszystko, co chcesz usłyszeć.
37:26Wtedy, kiedy ci płacą.
37:28Tobie za darmo.
37:29Ja jestem twoją żoną.
37:31Chcę usłyszeć prawdę.
37:35Skoro wynająłeś mi ochronę, to znaczy, że miałeś powody. Jabłoński?
37:39Mhm.
37:45Groził ci? Szantażował?
37:47Nie groził i nie szantażował, ale powiedzmy, że to były takie...
37:53...nieprzyjemne sugestie.
37:58Misiu!
38:01Misiu!
38:07Misiu!
38:08Misiu!
38:08Tak?
38:10Godzinę temu wołałam cię na kolację.
38:12Zaraz przyjdę, kończę trudny level.
38:14Nie, chcę, żebyś przyszedł teraz.
38:16Musimy poważnie porozmawiać i ustalić zasady korzystania z komputera i z komórki.
38:19Jakie zasady? Jest dobrze.
38:21Nie, nie jest dobrze.
38:22I tak dalej być nie może.
38:27Przerwij grę, wyłącz komputer i zejdź do nas na dół.
38:32Czekamy na ciebie z tatą w kuchni.
38:39Nie wierzę w to.
38:40Co to jest za drań, co to jest za...
38:44I że Paulina, rozumiesz, taka fajna, inteligentna dziewczyna, dała się w to wszystko wmanipulować, to jest nieprawdopodobne. To jest w
38:51ogóle... Ty musisz doprowadzić tę rozprawę rozwodową do końca.
38:55Nie doprowadzę, tylko to niestety trochę potrwa. A Jabłoński będzie mnożył przeszkody.
39:04Paulina...
39:06Ściągnę ją do nas.
39:07Nie...
39:08Ściągnę ją do nas i tak ją wcześniej zapraszamy.
39:09Nie...
39:09Nie...
39:10Angażuj się w to...
39:11Halo?
39:12Magda, posłuchaj.
39:14Jestem w drodze na lotnisko.
39:17Co?
39:19Przeproś, Andrzej.
39:20Przekaż mu, proszę, że...
39:23Wycofuję papiery rozwodowe.
39:26Jutro napiszę w tej sprawie oficjalnego maila.
39:28Nie, nie, nie, nie, nie, nie. Poczekaj, poczekaj, poczekaj. Wytłumacz nam to wszystko.
39:31No spokojnie, chodź, przyjeżdź do nas, pogadamy.
39:35Jeszcze raz obojgu...
39:37Obojgu wam bardzo dziękuję.
39:39Naprawdę bardzo mi pomogliście.
39:41Muszę teraz kończyć.
39:43Nie, Paulina, przepraszam cię, ale jeżeli teraz rozumiesz się do nas, nie odezwiesz i znikniesz, to ja wzywam policję. Rozumiesz?
39:49Idę z tym na policję. Ja nie żartuję. Wierzę o tym, że jestem do tego zdolna.
40:10Ale skąd ja mam wiedzieć, ile czasu będę grał? To tak nie działa. Za każdym razem umawiamy się o innej
40:16porze na rozgrywkach z chłopakami.
40:18Dobrze, kochanie, to porę będziesz mógł sobie wybrać dowolno.
40:21Tak, byle do 20.
40:22Co?!
40:22I maksymalnie godzinę dziennie i ani minuty dłużej.
40:25Tato, to jakaś porażka! Nie mogę zostawić chłopaków w trakcie gry!
40:31Misiu, martwimy się o ciebie z tatą. Pogorszyły się twoje oceny. Stałeś się drażliwy. Szybko się denerwujesz.
40:39Na całe dnie znikasz w swoim pokoju. Zdecydowanie za dużo czasu spędzasz przy komputerze. To ci naprawdę nie służy.
40:48Popełniliśmy błąd. Te zasady trzeba było wprowadzić od początku. Ale teraz musimy zrobić krok wstecz.
40:54I wiem, że to jest dla ciebie trudne. Ale wspólnie musimy ustalić, ile czasu każdego dnia możesz poświęcić na grę
41:01na komputerze.
41:02I przed telefonem.
41:06Od ekranu bardzo łatwo można się uzależnić. Rozumiesz?
41:13Misiu, ale zależy nam na tobie. I zależy nam, żebyśmy wspólnie wypracowali te zasady, a później razem się ich trzymani.
41:23Okej?
41:28Gdybyśmy pojechani na lotnisko?
41:31Może byśmy jeszcze ją złapali?
41:33To ja pojadę.
41:34Nie, nie, nie, nie, nie, nie. Jadę z tobą.
41:36Nie, już i tak jestem zły na siebie, że ci o tym wszystkim powiedziałem.
41:39Dobrze, proszę.
41:47Andrzej, cofam pełnomocnictwo. Nie chcę tego rozwodu. Proszę was, przepraszam za całe to zamieszanie, ale byłam naiwna myśląc, że Igor
41:55tak łatwo odpuści. Magda, błagam cię, nie dzwoń na policję. To jest dla mnie ważne.
41:59Ale nie martwcie się o mnie. Mam oszczędności, poradzę sobie. Zostawcie to. Proszę.
42:11Nie leży, nie leży. Słyszałeś to?
42:15Tak, ona ma rację, zostaw to.
42:17Ale jak ma rację? Co znaczy ma rację? Co ja mam tu zostawić? Ty masz zamiar to zostawić?
42:21Ja tego nie zostawię. No co?
42:23Ale ciebie z tego trzeba wyłączyć i mam prośbę jedną. Rozsądek.
43:07Zdjęcia.
43:22Ja, Jotra.
43:24Jóer ben deftam Franka.
43:28Jóer ben deftam.
43:43Jotra.
43:45Jóer ben deftam.
43:55Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl
44:00W kolejnym odcinku serialu.
44:02Gotowi jesteś na imprezy życia?
44:04Zbieraj swoje rzeczy, Maciusz, po ciebie jedziemy.
44:05Nie wiem, co musi się dziać w życiu Pawła, że nie chcę wracać do swojego dziecka.
44:10Zabrzyjesz Bogu na ślub?
44:10Lat twojego dobra.
44:11Z soboty do pracy idziesz?
44:13Dzień profilaktyki kardiologicznej, pomysł w Joanny.
44:17Jesteś dla mnie ważny i chciałabym, żebyś o tym wiedział.
44:19W domu to nawet pewnie nie zauważyli, że mnie nie ma.
44:22Piotrek, podaj mi jego adres.
44:25Jezus Maria, obudź się, Paweł.
Comments

Recommended