Skip to playerSkip to main content
  • 1 week ago
M jak miłość - odcinek 1923 - WTOREK 7 KWIETNIA - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 313 314 315 Na dobre i na złe 986 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość - odcinek 1921M jak miłość - odcinek 1922 - WTOREK 31 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 313 314 315 Na dobre i na złe 984 985 983 986 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość - odcinek 1921 - Poniedziałek 30 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 313 314 315 Na dobre i na złe 984 985 983 986 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki
Transcript
00:00Złamie się pod presją Kamy?
00:47Muzyka
00:48Za chwilę zostanie z ciebie skóra i kości i przez te tygodnie tutaj schudłaś na moje oko ze trzy kilogramy
00:55Dziękuję wujku, nie jestem specjalnie głodna
00:58Musisz jeść dziewczyno, już
01:00Tylko ledwo widzę na oczy
01:01Nie wiem czy moja głowa jeszcze coś przyswoi
01:03A jeszcze to materiał od nas swoi
01:05Teoria z chemii
01:07Dobra, najpierw kanapki
01:09No dobrze, jak nie znam to przez ciebie
01:12Zdasz koncertowo
01:14Będzie dobrze dziucha
01:17Może i co dalej?
01:18To już zależy od ciebie
01:28Halo
01:31Przyjeżdżasz jutro na egzamin?
01:34Tak
01:36Pierwszym porannym pociągiem
01:39To może bym po ciebie przyjechał, a potem byśmy
01:42Nie ma takiej potrzeby
01:44Jestem umówiona już z Anetą
01:48Jasne
01:48Jak wolisz
01:53Wiem, że Aneta ci zaproponowała, żebyś u niej zamieszkała, ale
01:59Wróć do domu, proszę cię
02:05Nie, Marcin
02:08Tak jest lepiej
02:11Ja się na jakiś czas przeniosłem do agencji
02:14Do momentu, aż się nie dogadamy
02:17Proszę cię, Kamar, wróć
02:20Nie, już wszystko mam zorganizowane
02:22Ale w domu też jest wszystko przygotowane
02:27Proszę cię, wróć
02:34Ok
02:40Bardzo za tobą tęsknię
02:47Ja za tobą też
02:51Potrzebuję się z tobą zobaczyć i porozmawiać, Kamuś
02:57Marcin, jeśli nic się nie zmieniło, to takie spotkanie nie ma sensu
03:03Przepraszam, ale
03:05Muszę już kończyć
03:08A
03:29Mój
03:30Mój
03:30Mój
03:30Mój
03:31Mój
03:32Mój
03:34Mój
03:40Kotku...
03:41Hmm?
03:43Chodź do łóżka.
03:45Nie, no przepraszam, muszę to skończyć, no przecież wiesz, że...
03:48No jutro nie będę miał czasu na papierkową robotę.
03:57Swoją drogą, skąd on bierze te systemy rozliczeń?
04:00Przecież to jest jakiś absurd.
04:02No mówiłam ci.
04:05Słowiński się rozkręca, jeżeli chodzi o te swoje porządki w klinice.
04:08Dobrze, to niech mi ktoś odpowie na jedno pytanie.
04:10To my mamy liczyć czy leczyć?
04:13No bo ja już nie wiem.
04:26Czekaj, no nie gaś mi, chcę to skończyć.
04:31Kochanie, pomyślimy o tym jutro.
04:33Chodź już.
04:47Przyrzekam, że uczynię wszystko, by nasze małżeństwo było...
04:53zgodne, szczęśliwe i trwałe.
05:03Jest ciężko.
05:05Oj, obiecałem, przyrzekałem, że będę ten ciężar nosił do końca świata.
05:39Zdjęcia
05:46Przepraszam cię.
05:47Mogę jeszcze jeden?
05:51Zdjęcia
05:53Ej, co jest gościu?
05:55Ej, ja mi nic.
05:56Sorry.
05:57Masz coś do mnie?
06:00Wszystko jest w porządku.
06:01Tak.
06:05Ej, to masz czy nie?
06:10Naprawdę?
06:11Jest w porządku.
06:12Co ty tam mama roczasz?
06:14Jak jesteś taki kozak, no to powiedz mi to w twarz.
06:18Zalak się patrzysz.
06:20Nie chcesz tego robić.
06:21Nie chcesz tego robić.
06:32Co? Jeszcze raz chcesz?
06:34Jeszcze raz?
06:34Co? Dawaj.
06:49Dzień dobry, dzień dobry.
06:51O, przepraszam, wujku, obudziłam cię.
06:53Przecież cię tak nie wypuszczę.
07:00Nagłodniaka źle się myśli.
07:02Będę za tobą tęsknić.
07:03Przecież ja za tobą też.
07:05Chociaż przez te ostatnie dwa tygodnie to się trochę tobą nacieszyła.
07:09Zadzwonisz po egzaminie?
07:11Tak.
07:12Dobra, lecę, bo taksówka pewnie już czeka.
07:14Leź, leź i uważaj na siebie.
07:18Uściskaj ode mnie dzieciaki.
07:21Marcina.
07:24Kama.
07:26Dobrze, przemyśl, co ci tu kładłem do głowy.
07:30Dzień dobry.
07:30Pewnie szybko do ciebie wrócę.
07:32Pa.
07:33Oby nie.
07:58Marcin, ja rozumiem, że teraz masz naprawdę trudny czas.
08:02I tylko dlatego znowu uratowałem ci dupę.
08:06Jeśli się nie ogarniesz, to szlag nie trafi, rozumiesz?
08:09I całą agencję też.
08:10A kany nie odzyskasz.
08:13No i?
08:14Stracisz wszystko, rozumiesz?
08:21Gdyby nie to, że masz obitą mordę, sam bym ci przyłożył.
08:33Proszę.
08:35Prześpij się.
08:37I doprowadź do jakiegoś stanu.
08:54Cześć.
08:56Cześć.
09:01Dzięki, że przyjechałaś.
09:03Jesteś kochana.
09:04No jestem, jestem.
09:05Zrywam się bladym świtem, przyjeżdżam po ciebie na dworzec.
09:08Rogaliki ci kupuję.
09:10O.
09:10A i jeszcze mam w domu w szafce taki krem czekoladowy.
09:14Totalny nielegal.
09:15Ale przed egzaminem to ci się należy.
09:16O.
09:18Słuchaj.
09:19Wiem, że umawiałyśmy się, że pojadę do was, ale...
09:23Czy mogłabyś mnie podwieźć do domu?
09:26A to znaczy, że wy z Marcinem...
09:28Nie, nie.
09:29Nie, nic się nie zmieniło.
09:30Po prostu...
09:32Marcin poinformował mnie, że będzie mieszkał w agencji i że...
09:36Ja mogę wrócić do domu.
09:39Mhm.
09:41Super.
09:42No nie ma to jak rodzina.
09:45A, i jeszcze...
09:47Przepraszam cię za tę sytuację z pracą, bo...
09:49Ty mnie zarekomendowałaś, a ja po prostu tak z dnia na dzień wszystko rzuciłam, ale po prostu musiałam wyjechać.
09:56Nie będziesz miała problemu z tym dyrektorem?
09:58Z Wińskim?
10:01Proszę cię.
10:02Takich to ja zjadam na śniadanie.
10:04Razem z tym kremem czekoladowym.
10:09Pan Kupczyk, rezonans magnetyczny i tomografia.
10:13I jutro operujemy.
10:14Pan Tomecki, zmiana antybiotyku.
10:17Jeżeli się poprawi, to za dwa, trzy dni wypis.
10:21Dzień dobry, panie ordynatorze.
10:22Dzień dobry.
10:23Cieszę się, że pan wrócił.
10:25Możemy porozmawiać?
10:26Mam bardzo ważną sprawę.
10:28Jestem w trakcie obchodu.
10:29Potem mamy konsylium.
10:30Musimy się zająć nowymi pacjentami.
10:32Rozumie pan, to są sprawy najważniejsze.
10:34Ale oczywiście wpadnę do pana do gabinetu.
10:36Czy pani Nowacka zgłaszała bóle w nocy?
10:39Tak, zgłaszała wieczorem i nad ranem.
10:41Świetnie.
10:42Będę czekał, bo naprawdę poważnie musimy porozmawiać.
10:46Tak najwyraźniej musimy.
10:48W takim razie pompa z oksykodonem i nowa tomografia komputerowa.
10:52Jutro przed operacją chciałbym mieć najświeższe dane.
10:54Proszę, proszę.
10:56Dzień dobry, pani Nowacka.
11:04O kurczę, ale dobre te rogaliki.
11:08Nawet z samym masłem.
11:11Koniec, wystarczy.
11:12Słuchaj, ty teraz robisz tak.
11:15Idziesz na ten egzamin i pokazujesz im, kto tu rządzi.
11:19Nie rób takiej miny.
11:21Ty jesteś teraz kama,
11:25królowa nożyczek i grzebienia i włożące.
11:27Farby i czego tam jeszcze.
11:29Dzięki.
11:31I zadzwoń do mnie od razu po, jak ci poszło.
11:33Dobra?
11:35Aneta, dziękuję ci.
11:36Za tę podwózkę rogaliki i...
11:39Za te wszystkie rozmowy telefoniczne.
11:42Dzięki tobie nie byłam z tym sama.
11:44No co ty?
11:46Jak bym cię mogła zostawić?
11:47Was z tym zostawić?
11:50No tak.
11:53Marcin ma pewno swoje argumenty.
11:56Ale okej.
11:58Dzięki temu mogę spojrzeć na tę całą sytuację jakoś tak, nie wiem, bardziej chłodno i z dystansem.
12:06O!
12:06Chłodno i z dystansem. To jestem właśnie cała ja.
12:09Dobra.
12:10Lecę.
12:11A ty wiesz.
12:13Pokaż im, kto rządzi.
12:15Pokaż, że jesteś najlepsza.
12:17Zadzwoń do mnie.
12:19Okej?
12:19Mhm.
12:20Pa.
12:21No.
12:26Na druga.
12:35Bo słuchaj, Jakub nie chciał wchodzić w szczegóły, ja też nie dopytywałam.
12:39Wiem tylko tyle, że Marcin i Kama nie mieszkają już razem.
12:43Przygnębiające.
12:44Ja to sobie od razu roję w głowie, że i mnie to może kiedyś spotkać.
12:48Nie wiem, że to małżeństwo nie jest na zawsze.
12:52Kochanie, nic nie jest na zawsze.
12:54Ale nie będziemy się zamartwiać tym, co było i martwić tym, co będzie, tak?
12:58Czyli tu i teraz?
13:00Okej.
13:01A swoją drogą, to może to jest właśnie twoja szansa, co?
13:04Żebyście wrócili do siebie?
13:06Do tego, co was kiedyś łączyło?
13:08No wiesz, facet niedługo prawdopodobnie będzie wolny, więc...
13:11Agata, co ty w ogóle mówisz?
13:13Przecież to...
13:13Ta sprawa jest zamknięta.
13:16Kropka.
13:18Dobra, dobra, dobra, jasne.
13:19Tylko wracowałam.
13:20Słuchaj, ja tak zmieniając temat, bo...
13:22Chciałam sobie, że...
13:27Nie...
13:35Nie...
13:36Cześć.
13:39Kasiu, cześć.
13:41Dzień dobry.
13:43Co ty tu robisz?
13:44Stęskniłaś się za pracą.
13:47Macierzyństwo jest cudowne, ale...
13:49Trochę tak.
13:51Słuchaj, jako stara matka powiem ci pewien sekret.
13:53Chodzenie do pracy też jest cudowne.
13:55Siadaj, opowiadaj, co u ciebie.
13:57No to może na początek takie szybkie pytanie.
14:02Czy zostaniesz moją świadkową?
14:07Tak.
14:08Tak, oczywiście, pewnie.
14:12A kiedy?
14:13W najbliższy weekend.
14:14Tak szybko? Za trzy dni?
14:16To co wam się tak spieszy?
14:18Wciąż jesteś?
14:19Nie.
14:20No dobrze.
14:21A masz już jakąś sukienkę, coś przygotowane?
14:24Tak, tak.
14:26Chciałam trochę poczekać z tym ślubem.
14:28No, aż też Zosia troszeczkę podrośnie, ale...
14:31Mariusz tak napierał, naciskał,
14:33a wiadomo, że jak facet się na coś uprze,
14:35no to nie ma przebacz.
14:36No nie ma.
14:37To pokaż mi chociaż zdjęcie tej kiecki.
14:39Tak, tak, zaraz, ale...
14:42Jeszcze jedna sprawa.
14:46Udało mi się zaoszczędzić trochę pieniędzy,
14:48więc będę mogła zwrócić ci część długu.
14:51Także bardzo dziękuję za pomoc i za cierpliwość.
14:55Jasne, naprawdę nie ma o czym mówić.
15:03Odbierz.
15:04Proszę, proszę.
15:08Halo?
15:09Hej, można tam do was wpaść na chwilę?
15:12Dzwoniłem do Olka, ale nie odbiera.
15:14Pewnie jest zajęty, a mam sprawę.
15:17Do was obojga.
15:18Tak, tak, jasne.
15:19Wiesz co, ja będę wolna tak za pół godziny?
15:23Okej, widzimy się.
15:25Pa, pa.
15:31Kuba?
15:33A, co tam u niego?
15:36Pani doktor, szlak mnie zaraz jasny trafi.
15:39Abramskich znowu palił w łazience.
15:41Wchodzę tam siwą od dymu, macha łapami.
15:44No naprawdę to trzeba rozumu nie mieć.
15:46Jak czegoś z tym nie zrobimy,
15:48to zostanie już tylko trochę otomia.
15:51Dobrze, pani Teresko, idziemy.
15:53Ja zaraz wracam.
16:02Cześć, fajnie, że się odzywasz.
16:05Jak jest?
16:06Opowiadaj, bo się martwię.
16:08Bez zmian, czyli zawieszenie.
16:11Przyjechałam do Warszawy na egzamin.
16:14Za godzinę zaczynam.
16:15A jak dzieciaki?
16:16Szymyk nadgonił z geografią?
16:17Tak, tak się wkręcił, że nawet robi jakieś dodatkowe prezentacje.
16:24A Majka ma etap kotków i męczy mnie o kota.
16:27Najlepiej rudego.
16:29Tęsknię za nimi.
16:31One za tobą też.
16:36Powiedz, że mam jeszcze mnóstwo do poćwiczenia przed praktyką.
16:41Przekażesz im?
16:41Tak, jasne.
16:44Kama, jak nigdy wiem, co czujesz, bo przez lata żyłam w strachu Marcina i Marcin to wiedział, ale ta praca...
16:56Wiem, to jego pasja, jego życie, jego wszystko.
17:01Tak, ale tym razem jest inaczej.
17:03Dostał bardzo prosty komunikat.
17:05Agencja albo ty.
17:06I może to coś zmieni.
17:10Wiesz, co jest najgorsze?
17:13Że ja nie wiem, co tak naprawdę wybierze Marcin.
17:16Co dla niego jest najważniejsze.
17:20No nic, muszę kończyć.
17:22Dzięki za telefon.
17:24Cześć.
17:40KONIEC!
17:42KONIEC!
17:56KONIEC
18:19KONIEC
18:43KONIEC
18:43KONIEC
18:48KONIEC
19:01KONIEC
19:02Halo? Cześć, synek? Co tam?
19:03Tato, ja wiem co się dzieje
19:07Co się ma dziać? Wszystko jest okej
19:10Nic jest okej, wiem dlaczego Kama wyjechała
19:13No, synek, przecież
19:14Przecież mówiłem wam dlaczego
19:16Nie traktuj mnie jak dziecko
19:18Tato, proszę cię
19:20Też się o ciebie boję i Majka też
19:22Zostaw tą pracę i niech Kama wróci do domu
19:25Synek, posłuchaj
19:29Halo
19:30Halo, Szymek
19:38Co z ciebie za kretyno
19:42Co z ciebie za kretyno
19:53Sama widzisz, że niestety słabo to wygląda
19:56No bardzo słabo
19:58Dobrze, pogadam z Olkiem
19:59Byłoby dobrze
20:00Może przemówicie model z sądku
20:02Dzień dobry
20:06Cześć, cześć
20:07A co ty tu robisz, jak ty urosłeś
20:09Mamy wizytę u doktora Wilczyńskiego
20:12Oczywiście wolałbym, żeby to był ordynator
20:13Ale nie chcę nadwyrężać
20:15Zresztą, czekaj
20:18Chyba i tak trafimy do pani męża
20:20Bo młody jakoś tak krzywo zaczął chodzić
20:22Jakby miał niedowład palców
20:24Przepraszam, już czas nas goni
20:26Także pan doktor nie może czekać
20:28Chodź, idziemy
20:31Dzień dobry
20:38Tak
20:39Cześć kochanie
20:40Hej
20:43Przyniosłam ci coś
20:43Nie możesz jechać na samej kawie
20:45O, dziękuję ci pięknie
20:50Przepraszam, zawalony robotą jestem
20:51Mam tu spotkanie z Sowińskim
20:53Chcę się dobrze przygotować
20:55Wiesz, że to nie będzie przyjemna rozmowa
20:57No wiem
20:58A wpadłam przed chwilą na Wójcika z Tymkiem
21:01Aha
21:02Ja nie wiem o co chodzi, ale on jest jakiś taki strasznie nadopiekuńczy
21:06Wiedziałeś, że mają wizytę u Wilczyńskiego dzisiaj?
21:08Nie kochanie, nie znam grafiku wszystkich lekarzy na pamięć
21:12No dobrze, ale on nie jest takim zwykłym pacjentem
21:16Prosiłem cię, żebyś trzymała się od nich z daleka
21:19Już tyle razy to wałkowaliśmy
21:21Ale ja nie mogę, wiesz, że mam słabość do tego Tymka i muszę się dowiedzieć o co chodzi z tym
21:25jego ojcem
21:28Jak chcesz
21:30Polek
21:31Ja ci muszę jeszcze coś powiedzieć
21:37Marcina musieli zgarnąć z komisariatu
21:38Na jakaś bójka w barze
21:40Jak to bójka w barze?
21:42Ale nic mu nie jest?
21:43Nie, nie, nie, nic mu nie jest
21:44Wszystko jest w porządku
21:45Kuba był właśnie w tej sprawie
21:47I oczywiście on już tam odpowiednio nagadał
21:50Ale pomyśleliśmy, że dobrze by było, żeby Marcin jeszcze usłyszał parę ciepłych słów od brata
21:54Ciepłych słów? Pobójce w barze i wylądowaniu na komisariacie? No chyba żartujesz
21:58Przecież to głupek jest
22:01No
22:01I właśnie z taką energią powinieneś iść do Sowińskiego
22:06Nie cierpię dupka
22:27Nie pytam się, czy zdałaś, bo na pewno zdałaś, kochani
22:33Gratuluję
22:37Co ci się stało?
22:39Nie, tam, tam
22:47Boże Marcin, byłeś z tym u okulistą?
22:49To, bo przez opuchliznę to tak wygląda
22:52Jakub trochę przesadził na treningu
22:58Po co kłamiesz?
23:04Co się nigdy nie skończy?
23:11Ania
23:26Proszę
23:28Przepraszam, myślałem, że zastanę pana ordynatora
23:31O, dzień dobry, ale zastał pan mnie
23:32Proszę
23:33Akurat mam chwilę przerwę
23:35Dziękuję
23:37A gdzie pan zgubił Tymka?
23:39A jest na rehabilitacji
23:41O, super
23:42Lubimy takich zdyscyplinowanych pacjentów
23:45A jak poszła wizyta u doktora Wilczyńskiego?
23:48No właśnie zbadał młodego
23:50Obejrzał wyniki i mówi, że nie widzi powodu do niepokoju
23:52A ja jednak troszeczkę się niepokoję
23:56Tak
23:57Ale o pana
23:58Strach od Tymka jest w tej chwili kompletnie nieuzasadniony
24:02No dobrze, ale ja po prostu nie chcę przeoczyć niczego, żadnego znaku
24:06Pani by chciała?
24:07Pani Mirosławie
24:08Pani doktor, proszę ze mnie nie robić wariata
24:11Ja po prostu jestem
24:12Jestem pojedynczym rodzicem, który się troszczy o swoje jedyne dziecko
24:15Rozumiem
24:16Tylko, że Tymek jest zdrowy
24:19To pan potrzebuje pomocy
24:20Przepraszam bardzo
24:29To jest świetny terapeuta
24:31I proszę nie zapominać, że nasze dzieci zupełnie nieświadomie chłoną wszystkie nasze lęki
24:36A przecież chcemy, żeby były samodzielne, odważne
24:40Chcemy?
24:57Kama, Kamo, cześć
24:59Wróciłaś?
25:02Tak, na egzamin
25:04I co? Jak poszło?
25:08Wstałam
25:08No jasne
25:10Gratuluję
25:14Co z wami?
25:16Co dalej?
25:19No
25:19Teraz będę pracować na swoim
25:25Przecież wiesz, że nie o to pytam
25:28Co z tobą i z Marcinem?
25:33To nie ode mnie już teraz zależy
25:37Kama, no
25:39Wiem, że się kochacie
25:40Jesteście stworzeni dla siebie
25:41No
25:43To się nie może tak skończyć
25:45Daj mu szansę
25:50Dałam
25:50I to nie jedną
25:53Ale Marcin z tego nie skorzystał
26:00Przepraszam, ale
26:01Nie chcę już dłużej o tym rozmawiać
26:04Przepraszam
26:16Ach, bez tego wszystkiego
26:18To ja ci zapomniałam powiedzieć
26:20Że my w sobotę idziemy na wesele
26:22I ja mam być świadkową
26:24Łukasika wpadła do kliniki
26:25I po prostu uznajmiła, że bierze ślub
26:27I tak sobie myślę, że chyba musimy pojechać na zakupy
26:30Kupić ci jakiś nowy garnitur
26:31Bo ten twój to już tak
26:32No, żebyś się jednak ładnie prezentował
26:35No
26:36I może mnie by się też jakaś kieska przydała
26:40Buty
26:41Torebka
26:42Może jakieś komczyki
26:43Słuchaj, a może ja bym Marcina zaprosił na kolację
26:45To sobie z nim pogadam
26:47No
26:49No, dobrze
26:50Okej, jak chcesz
26:51Ale kolację to sobie musicie sami zorganizować
26:54Bo ja jadę do kamy
26:56Ona też potrzebuje mojego wsparcia
26:59Jesu, ale się porobiło
27:02Tak?
27:05No
27:06Panie ordynatorze, widzę, że teraz znajdzie pan dla mnie chwilkę
27:10Będę bardzo wdzięczny
27:12Panie doktor, proszę wybaczyć, ale musimy panią na chwilę przeprosić
27:22Dziękuję
27:24Proszę, dziękuję
27:30Nie jest wesoło, proszę pana
27:33Tak ja wiem, z panem nigdy nie jest wesoło
27:40No jak tam, kama? Mów mi tu szybko
27:42Rozwaliłaś system?
27:45Ale spokojnie
27:47Powoli
27:48Aneta
27:53To
27:55To koniec, rozumiesz?
27:57Po prostu koniec
28:02Ale ja wiem od Jakuba, że...
28:04Nie, nie, nie
28:05Ja nie chcę tego słuchać
28:07Marcin nigdy się nie zmieni
28:09On już wybrał
28:10I proszę Cię
28:12Proszę Cię, nie przychodź do mnie wieczorem
28:14Ja chcę być sama
28:43A pan co tu jeszcze robi?
28:47Ja chciałem pani coś powiedzieć
28:52Być może skorzystam z pani propozycji
28:56Może potrzebuję tej terapii, ale...
28:59Ja nie jestem świrem
29:01Ja po prostu...
29:04Cholernie boję się o Tynka, bo ja mam tylko jego
29:12Moja żona zmarła w trakcie porodu
29:18Chirurg, który robił jej cesarkę miał
29:22Ponad promil alkoholu we krwi
29:27Możynka przy takim trudnym porodzie nie miała szans
29:37To była jedyna miłość mojego życia
29:43I zawsze będzie
29:47Bardzo mi przykro
29:58Co się stało z tym lekarzem?
30:03Postawiłem drania przed sądem
30:07Stracił prawo wykonywania zawodu i...
30:10Dostał zawiasy
30:13Zawiasy?
30:16Wyjechał z miasta
30:18Widocznie dla nas obu zrobiło się tu za ciasno
30:24Do widzenia
30:25I dzięki za wszystko
30:28Do widzenia
30:53Hej
30:54Hej
30:54Hej
30:57Jak tam?
30:59Wiedziałem, płykam na egzamin
31:01Pukamy i wiesz co?
31:02Co?
31:04Jest jeszcze gorzej
31:06A czego się spodziewałeś?
31:09Z podbitym okiem?
31:10Stary, ona nawet nie pozwoliła mi wytłumaczyć
31:13Co? Co i jak no?
31:14Rozumiesz?
31:15Nie pozwoliła mi nic
31:17Czekaj, czekaj
31:18Wody?
31:22Choć wytarczujemy do mnie
31:25Pewnie
31:26Tylko lekko, ok?
31:27No
31:28Bo mój bark jeszcze nie jest gotowy na...
31:30Ostre starcie staranym
31:51Zazwy sendem
31:54Zazwy sendem
31:57Ta
32:10Muzyka
32:32Tak, mamo. No, dziękuję, że Borys jak może u was zostać do jutra. To jest naprawdę dla mnie wybawienie. Tak
32:39straszny dzień, że jakby się gadać nie chce. Jutro ci wszystko opowiem, dobra? No, dzięki. Bośka. Pa, pa.
32:51No, ja też mam wszystkiego dosyć. Dzwoniłem do Marcina, ale oczywiście mnie olał, więc niczego się nie dowiedziałem.
33:00No, to ja ci zaraz powiem dlaczego. A ty mów co z tym Sowińskim.
33:05Sowiński, co to jest za gość?
33:11Hej.
33:12Hej.
33:13Co ty tu robisz?
33:14Ja nic, tak się zastanawiam. Co masz na kolację?
33:20Właściwie to nic.
33:22Nie, no co, niedobrze, bo jestem bardzo głodna.
33:25Umieram z głodu.
33:28Wymyśla coś.
33:34Chodź.
33:38Patrz, że co?
33:41Skoczę do sklepu.
33:43Okej.
33:44Zaskocz mnie.
33:44I co on wygaduje? Przecież te wszystkie nadwykonania są potem refinansowane.
33:59Aneta, mi to tłumaczysz. Mi to tłum... No, wytłumacz to Sowińskiemu.
34:05Nie, bo nie wiadomo, ile będzie trzeba czekać na zwrot pieniędzy, a zabiegi komercyjne leżą.
34:11Ja nie wiem, on się zachowuje tak, jakbyśmy świadczyli usługi budowlane, a nie medyczne.
34:15To prawda.
34:16Firma ma zarabiać, no i gadaj z nim.
34:20Co to jest za typ?
34:24Oskarżył mnie o niegospodarność, bo mówi, że zamawiam najdroższe endoprotezy, najdroższe śruby, najdroższe materiały.
34:30A...
34:30Zapytał, kto ma na tym zyskać?
34:32Pacjent klinika, czy może ja osobiście, pobierając od tego prowizję.
34:38Wyobrażasz sobie gnoja bezczelnego?
34:39No, przecież...
34:41No, obraż się, nie będę tym denerwował.
34:52Nie, to nie gadaj.
34:56Czekaj, ty zapomniałam.
34:59Cześć.
35:00Hej.
35:01Jest Jakub?
35:04No, właśnie...
35:05Właśnie poszedł na zakupy.
35:10Bo zostawił to na treningu w szatni. Możesz?
35:18To na razie.
35:19Poczekaj chwilę.
35:22Chciałam dzisiaj do ciebie zadzwońć, ale zabrakło mi odwagi.
35:26Wejdziesz na chwilę?
35:29Proszę.
35:39Słyszałam o twoich problemach.
35:48Ja nigdy nie mówiłam nic
35:50od czasu, kiedy wróciłeś do swojego życia,
35:53o tym, co się między nami wydarzyło, ale...
35:56Może dzisiaj zrobię wyjątek.
36:00Marcin zawalcza swoje życie.
36:04Zawalcza kobietę, którą kochasz.
36:10Kiedyś myślałam, że to jestem ja, no ale...
36:13Pomyłka. Trudno. Bywa.
36:16Ale jeśli to jest gama, to walcz o nią.
36:21Walcz o nią boją.
36:24Nie wybaczysz sobie, jak ją stracisz.
36:29Nie ba, że chcesz być taki jak ja.
36:32Ja.
36:32Ja.
36:40Bardzo chcesz, żebyś był szczęśliwym.
36:55Zawalcza.
36:58Do zobaczenia.
37:18Zobaczmy, że to nie ma.
37:24Zobaczmy.
37:26Zobaczmy.
37:28Zobaczmy.
37:28Zobaczmy.
37:30Zobaczmy.
37:31Zobaczmy.
37:54Co się stało z tym lekarzem?
37:57Wyjechał z miasta.
37:59Widocznie dla nas obu zrobiło się tu za ciasno.
38:13Pijany lekarz w szpitalu położniczym.
38:21Dramat w szpitalu.
38:23Poród odbierał lekarz pod wpływem alkoholu.
38:26Jest wyrok.
38:32Biegli wciąż badają przyczynę pożaru.
38:35Według świadków ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie.
38:38Z nieoficjalnych informacji wynika, że dom należy do byłego lekarza.
38:43Skazanego za przyczynienie się do śmierci pacjentki.
38:46Mężczyzny nie było wtedy w domu.
38:54To nie mógł być wypadek.
38:56Pamiętacie jak na obwodnicy ciężarówka skasowała osobowkę?
38:59Doktorek był w osobowce.
39:01Cudem przeżył.
39:06Sąsiedzi mówią, że tej ciężarówki nie znaleźli.
39:09A ten lekarz podobno wyjechał do Holandii do siostry.
39:13Na szczęście żywe.
39:21Halo?
39:24Pani doktor, przepraszam, że o tej porze, ale jest coś przed czym muszę panią ostrzec.
39:30Ten facet od komputera.
39:32Dyrektor Sowiński.
39:34Uważajcie na niego. Chyba chcę wam zaszkodzić.
39:39Pani doktoru.
39:53Pani doktoru.
40:05Pani doktoru.
40:07Pani doktoru.
40:11Pani doktoru.
40:13Pani doktoru.
40:25A w
40:41Cześć. Jeśli to coś ważnego, zostaw wiadomość.
40:46Kama, chcesz byś wiedziała, że tutaj pod drzbiem to stoję ja.
40:51Teraz ty tu mieszkasz. Ja nie wejdę do momentu, aż ty będziesz chciała sama.
41:01Po prostu chciałem ci wszystko wytłumaczyć.
41:07Bardzo cię kocham. Bardzo cię kocham.
41:19I zrobię dla ciebie wszystko.
41:55KONIEC
41:55KONIEC
41:55KONIEC
41:55KONIEC
41:55KONIEC
41:56KONIEC
41:57KONIEC
41:57KONIEC
41:59KONIEC
42:05KONIEC
42:09KONIEC
42:10KONIEC
42:10KONIEC
42:12KONIEC
42:12KONIEC
42:12KONIEC
42:13KONIEC
42:13KONIEC
42:14KONIEC
42:15KONIEC
42:15KONIEC
42:17KONIEC
42:17KONIEC
42:19Wszystko okej?
42:25Dziwnie, ale okej.
42:29Mam wrażenie, że...
42:32Dopiero dzisiaj zamknęłam historię z Marcinem.
42:39Tym razem na zawsze.
42:59Dzień dobry.
43:27Marcin, to już nie ma sensu.
43:32Składam pozaw o rozwód.
43:48Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl
43:54w kolejnym odcinku serialu.
43:56Muszę się zbierać.
Comments

Recommended