00:00Złamie się pod presją Kamy?
00:47Muzyka
00:48Za chwilę zostanie z ciebie skóra i kości i przez te tygodnie tutaj schudłaś na moje oko ze trzy kilogramy
00:55Dziękuję wujku, nie jestem specjalnie głodna
00:58Musisz jeść dziewczyno, już
01:00Tylko ledwo widzę na oczy
01:01Nie wiem czy moja głowa jeszcze coś przyswoi
01:03A jeszcze to materiał od nas swoi
01:05Teoria z chemii
01:07Dobra, najpierw kanapki
01:09No dobrze, jak nie znam to przez ciebie
01:12Zdasz koncertowo
01:14Będzie dobrze dziucha
01:17Może i co dalej?
01:18To już zależy od ciebie
01:28Halo
01:31Przyjeżdżasz jutro na egzamin?
01:34Tak
01:36Pierwszym porannym pociągiem
01:39To może bym po ciebie przyjechał, a potem byśmy
01:42Nie ma takiej potrzeby
01:44Jestem umówiona już z Anetą
01:48Jasne
01:48Jak wolisz
01:53Wiem, że Aneta ci zaproponowała, żebyś u niej zamieszkała, ale
01:59Wróć do domu, proszę cię
02:05Nie, Marcin
02:08Tak jest lepiej
02:11Ja się na jakiś czas przeniosłem do agencji
02:14Do momentu, aż się nie dogadamy
02:17Proszę cię, Kamar, wróć
02:20Nie, już wszystko mam zorganizowane
02:22Ale w domu też jest wszystko przygotowane
02:27Proszę cię, wróć
02:34Ok
02:40Bardzo za tobą tęsknię
02:47Ja za tobą też
02:51Potrzebuję się z tobą zobaczyć i porozmawiać, Kamuś
02:57Marcin, jeśli nic się nie zmieniło, to takie spotkanie nie ma sensu
03:03Przepraszam, ale
03:05Muszę już kończyć
03:08A
03:26Chud
03:27Chud
03:29Chud
03:30Chud
03:34Chud
03:39Kotku.
03:43Chodź do łóżka.
03:45Nie, no przepraszam, muszę to skończyć.
03:47No przecież wiesz, że no jutro nie będę miał czasu na papierkową robotę.
03:57Swoją drogą, skąd on bierze te systemy rozliczeń?
04:00Przecież to jest jakiś absurd.
04:02No mówiłam ci.
04:05Słowiński się rozkręca, jeżeli chodzi o te swoje porządki w klinice.
04:08Dobrze, to niech mi ktoś odpowie na jedno pytanie.
04:10To my mamy liczyć czy leczyć?
04:13No bo ja już nie wiem.
04:26Czekaj, no nie gaś mi, chcę to skończyć.
04:31Kochanie, pomyślimy o tym jutro.
04:33Chodź już.
04:48Przyrzekam, że uczynię wszystko, by nasze małżeństwo było zgodne.
04:57Szczęśliwe i trwałe.
05:03I jest ciężko.
05:05Oj, obiecałem, przyrzekałem, że będę ten ciężar nosił do końca świata.
05:18Muzyka
05:20KONIEC
05:53Ej, co jest gościu?
05:56Nie, nie, nic, sorry
05:57Masz coś do mnie?
06:00Wszystko jest w porządku
06:05Ej, to masz czy nie?
06:10Naprawdę, jest w porządku
06:12Co ty tam mam roczysz?
06:14Jak jesteś taki kozak, no to powiedz mi to w twarz
06:17No, do jak się patrzysz
06:19Nie chcesz tego robić
06:28Co? Jeszcze raz chcesz?
06:33Jeszcze raz?
06:34Zabawaj, dawaj
06:49Dzień dobry, dzień dobry
06:51O, przepraszam wujku, obudziłam cię
06:53Przecież cię tak nie wypuszczę
06:59Na głodniaka źle się myśli
07:02Będę za tobą tęsknić
07:03A przecież ja za tobą też
07:05Chociaż przez te ostatnie dwa tygodnie to się trochę tobą nacieszyłam
07:10Zadzwonisz po egzaminie?
07:11Tak, dobra lecę, bo taksówka pewnie już czeka
07:14Leżeć i uważaj na siebie
07:16Hmm, uściskaj ode mnie dzieciaki
07:21Marcina
07:24Kama
07:26Dobrze, przemyśl co ci tu kładłem do głowy
07:30Pewnie szybko do ciebie wrócę
07:31Pa
07:33Oby nie
07:58Marcin
07:58Ja rozumiem, że teraz masz naprawdę trudny czas
08:01I tylko dlatego znowu uratowałem ci dupę
08:06Jeśli się nie ogarniesz
08:08To szlag nie trafi, rozumiesz?
08:09I całą agencję też
08:10A kany nie odzyskasz
08:13No i?
08:14Stracisz wszystko, rozumiesz?
08:21Gdyby nie to, że masz obitą mordę
08:22Sam bym ci przyłożył
08:33Proszę
08:35Prześpij się
08:36I doprowadź do jakiegoś stanu
09:01Dzięki, że przyjechałaś
09:02Jesteś kochana
09:04No jestem, jestem
09:05Zrywam się bladym świtem
09:07Przyjeżdżam po ciebie na dworzec
09:08Rogaliki ci kupuję
09:09O
09:10A i jeszcze mam w domu w szafce taki krem czekoladowy
09:13Totalnie nielegal
09:15Ale przed egzaminem to ci się należy
09:16O
09:18Słuchaj
09:18Wiem, że umawiałyśmy się, że pojadę do was, ale
09:23Czy mogłabyś mnie podwieźć do domu?
09:26A to znaczy, że wy z Marcinem...
09:28Nie, nie
09:29Nie, nic się nie zmieniło
09:30Po prostu
09:33Marcin poinformował mnie, że będzie mieszkał w agencji
09:35I że
09:35Ja mogę wrócić
09:37Do domu
09:39Mhm
09:41Super
09:42No nie ma to jak rodzina
09:45A i jeszcze
09:47Przepraszam cię za tę sytuację z pracą
09:49Bo
09:49Ty mnie zarekomendowałaś
09:52A ja po prostu tak z dnia na dzień wszystko rzuciłam
09:54Ale po prostu musiałam wyjechać
09:55Nie będziesz miała problemu z tym dyrektorem?
09:58Z Wińskim?
09:59No
10:01Proszę cię
10:02Takich to ja zjadam na śniadanie
10:03Razem z tym kremem czekoladowym
10:09Pan Kupczyk, rezonans magnetyczny i tomografia
10:12I jutro operujemy
10:14Pan Tomecki, zmiana antybiotyku
10:17Jeżeli się poprawi, to za dwa, trzy dni wypis
10:20Dzień dobry, panie ordynatorze
10:22Dzień dobry
10:23Cieszę się, że pan wrócił
10:25Możemy porozmawiać? Mam bardzo ważną sprawę
10:27Jestem w trakcie obchodu
10:29Potem mamy konsylium
10:30Musimy się zająć nowymi pacjentami
10:31Rozumie pan, to są sprawy najważniejsze
10:33Ale oczywiście wpadnę do pana do gabinetu
10:36Czy pani Nowacka zgłaszała bóle w nocy?
10:39Tak, zgłaszała wieczorem i nad ranem
10:40Świetnie
10:42Będę czekał, bo naprawdę poważnie musimy porozmawiać
10:46Tak najwyraźniej musimy
10:47W takim razie pompa z oksykodonem
10:50I nowa tomografia komputerowa
10:52Jutro przed operacją chciałbym mieć najświeższe dane
10:54Proszę, proszę
10:56Dzień dobry, pani Nowacka
11:04O kurczę
11:05Ale dobre te rogaliki
11:07Nawet z samym masłem
11:10Koniec, wystarczy
11:12Słuchaj
11:13Ty teraz robisz tak
11:14Idziesz na ten egzamin
11:16I pokazujesz im, kto tu rządzi
11:19Nie rób takiej miny
11:21Ty jesteś teraz kama
11:24Królowa nożyczek i grzebienia i farby i czego tam jeszcze
11:29Dzięki
11:31I zadzwoń do mnie od razu po, jak ci poszło, dobra?
11:34Aneta, dziękuję ci
11:36Za tę podwózkę rogaliki i...
11:39Za te wszystkie rozmowy telefoniczne
11:42Dzięki tobie nie byłam z tym sama
11:44No co ty?
11:46Jak bym cię mogła zostawić?
11:47Was z tym zostawić?
11:50No tak
11:52Marcin ma pewno swoje argumenty
11:56Ale okej
11:57Dzięki temu mogę
11:59Spojrzeć na tę całą sytuację
12:01Jakoś tak
12:02Nie wiem, bardziej chłodno i
12:04Z dystansem
12:05O!
12:06Chłodno i z dystansem
12:07To jestem właśnie cała ja
12:09Dobra
12:10Lecę
12:11A ty wiesz
12:12Pokaż im, kto rządzi
12:15Pokaż, że jesteś najlepsza
12:17I zadzwoń do mnie
12:19Okej?
12:19Mhm
12:19Pa
12:20Bardzo
12:21No
12:27Druga
12:35Posłuchaj
12:36Jakub nie chciał wchodzić w szczegóły
12:37Ja też nie dopytywałam
12:38Wiem tylko tyle, że Marcin i Kama nie mieszkają już razem
12:43Przygnębiające
12:44Ja to sobie od razu roję w głowie
12:46Wierzę i mnie to może kiedyś spotkać
12:48Nie wiem, że
12:49Że to małżeństwo nie jest na zawsze
12:52Kochanie, nic nie jest na zawsze
12:54Ale nie będziemy się zamartwiać tym, co było
12:56I martwić tym, co będzie, tak?
12:58Czyli tu i teraz?
13:00Okej
13:01A swoją drogą, to
13:02Może to jest właśnie twoja szansa, co?
13:04Żebyście wrócili do siebie?
13:06Do tego, co was kiedyś łączyło?
13:08No wiesz, facet niedługo
13:09Prawdopodobnie będzie wolny, więc...
13:11Agata, co ty w ogóle mówisz?
13:13Przecież to
13:13Ta sprawa jest zamknięta
13:43Kropka
13:45Cęstniłaś się za pracą
13:46Macierzyństwo jest cudowne, ale...
13:49Trochę tak
13:51Słuchaj, jako stara matka powiem ci pewien sekret
13:53Chodzenie do pracy też jest cudowne
13:55Siadaj, opowiadaj, co u ciebie
13:57No to może na początek takie szybkie pytanie
14:02Czy zostaniesz moją świadkową?
14:07Tak
14:08Tak
14:09Tak, oczywiście, pewnie
14:11A kiedy?
14:13W najbliższy weekend
14:14Tak szybko? Za trzy dni?
14:16To co wam się tak spieszy?
14:18Wciąż jesteś?
14:19Nie
14:19No dobrze
14:21A masz już jakąś sukienkę?
14:22Coś przygotowane?
14:24Tak, tak
14:25Chciałam trochę poczekać z tym ślubem
14:28No aż już Zosia troszeczkę podrośnie, ale...
14:31Mariusz tak napierał, naciskał, a wiadomo, że jak facet się na coś uprze, no to nie ma przebacz
14:36No nie ma
14:37To pokaż mi chociaż zdjęcie tej kiecki
14:39Tak, tak, zaraz, ale...
14:42Jeszcze jedna sprawa
14:46Udało mi się zaoszczędzić trochę pieniędzy, więc będę mogła zwrócić ci część długu
14:51Także bardzo dziękuję za pomoc i za cierpliwość
14:55Jasne, naprawdę nie ma o czym mówić
15:03Odbierz
15:04Proszę proszę
15:08Halo?
15:09Hej, można tam do was wpaść na chwilę?
15:12Dzwoniłem do Olka, ale nie odbiera, pewnie jest zajęty, a mam sprawę
15:16Do was obojga
15:18Tak, tak, jasne
15:19Wiesz co, ja będę wolna tak za pół godziny?
15:23Ok, widzimy się
15:25Pa, pa
15:31Kuba?
15:33A, co tam u niego?
15:36Pani doktor, szlak mnie zaraz jasny trafi
15:38Abramskich znowu palił w łazience
15:41Wchodzę tam siwą od dymu, macha łapami
15:43No naprawdę to trzeba rozumu nie mieć
15:46Jak czegoś z tym nie zrobimy, to zostanie już tylko trochę otomia
15:51Dobrze, pani Teresko, idziemy
15:53Ja zaraz wracam
16:02Cześć, fajnie, że się odzywasz
16:04Jak jest?
16:06Opowiadaj, bo się martwię
16:08Bez zmian
16:09Czyli zawieszenie
16:10Przyjechałam do Warszawy na egzamin
16:13Za godzinę zaczynam
16:14A jak dzieciaki?
16:16Szymyk nadgonił z geografią?
16:17Tak, tak się wkręcił, że nawet robi jakieś dodatkowe prezentacje
16:23A Majka ma etap kotków i męczy mnie o kota
16:27Najlepiej rudego
16:29Tęsknię za nimi
16:30One za tobą też
16:36Powiedz, że mam jeszcze mnóstwo do poćwiczenia przed praktyką
16:40Przekażesz im?
16:42Tak, jasne
16:44Kama
16:46Jak nigdy wiem, co czujesz, bo
16:50Przez lata żyłam w strachu Marcina
16:53I Marcin to wiedział, ale ta praca
16:56Wiem, to jego pasja, jego życie
16:58Jego wszystko
17:00Tak, ale tym razem jest inaczej
17:03Dostał bardzo prosty komunikat
17:04Agencja albo ty
17:06I może to coś zmieni
17:10Wiesz, co jest najgorsze?
17:13Że ja nie wiem, co tak naprawdę wybierze Marcin
17:16Co dla niego jest najważniejsze
17:20No nic, muszę kończyć
17:22Dzięki za telefon
17:24Cześć
18:03Dzięki za telefon
18:17KONIEC
18:37KONIEC
18:41KONIEC
18:42Jest mi to nieko kobiet.
18:48KONIEC
18:49KONIEC
18:50KONIEC
18:51KONIEC
18:52KONIEC
18:53KONIEC
18:53KONIEC
19:00KONIEC
19:04KONIEC
19:06A...
19:07Co się... Ma dziać? Wszystko jest okej.
19:10Misji jest okej, wiem dlaczego Kama wyjechała.
19:13Synek, przecież...
19:15Przecież mówiłem wam dlaczego...
19:17Nie traktuj mnie jak dziecko!
19:18Tato, proszę cię, też się od ciebie boję i Majka też!
19:23Zostaw to pracę i niech Kama wróci do domu!
19:26Synek, posłuchaj...
19:30Halo?
19:31Halo, Szymek ha...?
19:38Co z ciebie za kretyno?
19:42Co z ciebie za kretyno?
19:46Co z ciebie za kretyno?
19:53Sama widzisz, że niestety słabo to wygląda.
19:57No bardzo słabo.
19:58Dobrze, pogadam z Olkiem.
20:00Byłoby dobrze. Może przemówicie mu do resztą?
20:02Pani Doktor! Dzień dobry!
20:04Dzień dobry! Cześć!
20:06Cześć! A co ty tu robisz?
20:08Jak ty urosłeś? Wszystko w porządku?
20:10Mamy wizytę u doktora Wilczyńskiego.
20:12Oczywiście wolałbym, żeby to był ordynator,
20:14ale nie chcę nadwyrężać.
20:15Zresztą...
20:18Chyba i tak trafimy do pani męża,
20:20bo młody jakoś tak krzywo zaczął chodzić,
20:22jakby miałem niedowład palców.
20:25Przepraszam, już czas nas goni,
20:26także pan doktor nie może czekać.
20:28Chodź, idziemy.
20:31Dzień dobry.
20:38Tak?
20:39Cześć kochanie.
20:41Hej.
20:43Przeniosłam ci coś.
20:44Nie możesz jechać na samej kawie.
20:45O, dziękuję ci pięknie.
20:50Przepraszam, zawalony robotą jestem.
20:51Mam tu spotkanie z Sowińskim.
20:53Chcę się dobrze przygotować.
20:55Wiesz, że to nie będzie przyjemna rozmowa.
20:57No wiem.
20:58A wpadłam przed chwilą na wujcika z Tymkiem.
21:02Aha.
21:02Ja nie wiem o co chodzi, ale on jest jakiś taki strasznie nadopiekuńczy.
21:06Wiedziałeś, że mają wizytę u Wilczyńskiego dzisiaj?
21:08Nie, kochanie.
21:09Nie znam grafiku wszystkich lekarzy na pamięć.
21:12No dobrze, ale on nie jest takim zwykłym pacjentem.
21:16Prosiłem cię, żebyś trzymała się od nich z daleka.
21:19Już tyle razy to wałkowaliśmy.
21:20Ale ja nie mogę, wiesz, że mam słabość do tego Tymka i muszę się dowiedzieć o co chodzi z tym
21:25jego ojcem.
21:28Jak chcesz.
21:30Olek, to ja ci muszę jeszcze coś powiedzieć.
21:34Mhm.
21:37Marcina musieli zgarnąć z komisariatu.
21:39No jakaś bójka w barze.
21:40Jak to bójka w barze?
21:42Ale nic mu nie jest?
21:43Nie, nie, nie, nic mu nie jest. Wszystko jest w porządku.
21:45Kuba był właśnie w tej sprawie i oczywiście on już tam odpowiednio nagadał,
21:50ale pomyśleliśmy, że dobrze by było, żeby Marcin jeszcze usłyszał parę ciepłych słów od brata.
21:54Ciepłych słów?
21:55Po bójce w barze i wylądowaniu na komisariacie?
21:57No chyba żartujesz.
21:58Przecież to głupek jest.
22:01No.
22:02I właśnie z taką energią powinieneś iść do Sowińskiego.
22:06Nie cierpię dupka.
22:26Nie pytam się czy zdałaś, bo na pewno zdałaś kochani.
22:33Gratuluję.
22:37Co ci się stało?
22:38Nie, tam, tam.
22:46Boże Marcin, byłeś z tym u okulistą?
22:49To poprzez opuchliznę to tak wygląda.
22:53Jakub trochę przesadził na treningu.
22:58Po co kłamiesz?
23:04To się nigdy nie skończy.
23:11Hanie.
23:26Proszę.
23:28Przepraszam.
23:29Myślałem, że zastanę pana ordynatora.
23:31O, dzień dobry, ale zastał pan mnie. Proszę.
23:34Akurat mam chwilę przerwy.
23:37A gdzie pan zgubił Tymka?
23:39A jest na rehabilitacji.
23:41O, super.
23:43Lubimy takich zdyscyplinowanych pacjentów.
23:46A jak poszła wizyta u doktora Wilczyńskiego?
23:48Właśnie zbadał młodego, obejrzał wyniki i mówi, że nie widzi powodu do niepokoju.
23:53A ja jednak troszeczkę się niepokoję.
23:56Tak.
23:57Ale o pana.
23:59Strach od Tymka jest w tej chwili kompletnie nieuzasadniony.
24:02No dobrze, ale ja po prostu nie chcę przeoczyć niczego, żadnego znaku.
24:06Pani by chciała?
24:07Panie Mirosławie.
24:08Pani doktor, proszę ze mnie nie robić wariata.
24:11Ja po prostu jestem...
24:12Jestem pojedynczym rodzicem, który się troszczy o swoje jedyne dziecko.
24:16Rozumiem.
24:17Tylko, że Tymek jest zdrowy, to pan potrzebuje pomocy.
24:20Przepraszam bardzo.
24:28O, proszę.
24:30To jest świetny terapeuta.
24:31I proszę nie zapominać, że nasze dzieci zupełnie nieświadomie chłoną wszystkie nasze lęki.
24:37A przecież chcemy, żeby były samodzielne, odważne.
24:41Chcemy?
24:57Kama, Kamo, cześć. Wróciłaś?
25:02Tak, na egzamin.
25:05I co? Jak poszło?
25:08Wstałam.
25:09No jasne. Gratuluję.
25:14Co z wami? Co dalej?
25:19No...
25:19Teraz będę pracować na swoim.
25:25Przecież wiesz, że nie o to pytam.
25:28Co z tobą i z Marcinem?
25:32To nie ode mnie już teraz zależy.
25:37Kama, no...
25:39Wiem, że się kochacie.
25:40Jesteście stworzeni dla siebie.
25:41Wiem, że...
25:43To się nie może tak skończyć.
25:45Daj mu szansę.
25:50Dałam.
25:51I to nie jedną.
25:53Ale Marcin z tego nie skorzystał.
25:59Przepraszam, ale...
26:01Nie chcę już dłużej o tym rozmawiać.
26:04Przepraszam.
26:17Z tego wszystkiego, to ja ci zapewniałam powiedzieć, że my w sobotę idziemy na wesele.
26:22I ja mam być świadkową.
26:24Łukasika wpadła do kliniki i po prostu uznajmiła, że bierze ślub.
26:27I tak sobie myślę, że chyba musimy pojechać na zakupy.
26:30Kupić ci jakiś nowy garnitur, bo ten twój to już tak...
26:33No, żebyś się jednak ładnie prezentował.
26:36No...
26:36I może mnie by się też jakaś kieska przydała, buty...
26:41Torebka, może jakieś komczyki?
26:43Słuchaj, a może ja bym Marcina zaprosił na kolację?
26:45To sobie z nim pogadam.
26:47No.
26:49No, dobrze.
26:50Okej, jak chcesz.
26:51Ale kolację to sobie musicie sami zorganizować, bo ja jadę do kamy.
26:56Ona też potrzebuje mojego wsparcia.
26:59Jesu, ale się porobiło.
27:02Tak?
27:05No.
27:06Panie ordynatorze, widzę, że teraz znajdzie Pan dla mnie chwilkę.
27:11Będę bardzo wdzięczny.
27:13Panie doktor, proszę wybaczyć, ale musimy Panią na chwilę przeprosić.
27:22Dziękuję.
27:24Proszę.
27:25Dzięki.
27:30Nie jest wesoło, proszę Pana.
27:33Tak ja wiem, z Panem nigdy nie jest wesoło.
27:39No jak tam kama, mów mi tu szybko. Rozwaliłaś system?
27:44Ale spokojnie. Powoli.
27:48Aneta.
27:53To...
27:54To koniec, rozumiesz?
27:57To po prostu koniec.
28:02Ale ja wiem od Jakuba, że...
28:04Nie, nie, nie.
28:06Ja...
28:06Nie chcę tego słuchać.
28:08Marcin nigdy się nie zmieni.
28:09On już wybrał.
28:10I proszę Cię...
28:12Proszę Cię, nie przychodź do mnie wieczorem.
28:14Ja chcę być sama.
28:42A Pan co tu jeszcze robi?
28:47Ja chciałem Pani coś powiedzieć.
28:52Być może skorzystam z Pani propozycji.
28:55Może potrzebuję tej terapii, ale...
28:59Ja nie jestem świrem.
29:01Ja po prostu...
29:04Cholernie boję się o Tynka, bo...
29:06Ja mam tylko jego.
29:12Moja żona zmarła w trakcie porodu.
29:18Chirurg, który robił jej cesarkę, miał...
29:22Ponad promil alkoholu we krwi.
29:27Mojenka przy takim trudnym porodzie nie miała szans.
29:37To była jedyna miłość mojego życia.
29:44I zawsze będzie.
29:47Bardzo mi przykro.
29:59Co się stało z tym lekarzem?
30:03Postawiłem drania przed sądem.
30:07Stracił prawo wykonywania zawodu i...
30:10Dostał zawiasy.
30:13Zawiasy?
30:16Wyjechał z miasta.
30:18Widocznie dla nas obu zrobiło się tu za ciasno.
30:24Do widzenia.
30:26I...
30:26Dzięki.
30:27Za wszystko.
30:28Do widzenia.
30:54Hej.
30:54Hej.
30:57Jak tam?
30:59Ja pękam na egzamin.
31:01Pukamy i wiesz co?
31:02Co?
31:04Jest jeszcze gorzej.
31:06A czego się spodziewałeś?
31:09Z podbitym okiem?
31:10Stary, ona nawet nie pozwoliła mi wytłumaczyć.
31:13Co? Co? Jak no?
31:14Rozumiesz? Nie pozwoliła mi nic.
31:17Czekaj, czekaj, czekaj.
31:18Chłody?
31:23Coś wytarczujemy do mnie.
31:25Pewnie.
31:26Tylko lekko, okej?
31:27No.
31:28Bo mój bark jeszcze nie jest gotowy na...
31:30Ostre starcie staranym.
31:41Dzień dobry.
31:50Dzień dobry.
32:00Zdjęcia i montaż
32:32Tak, mamo. No, dziękuję, że Borysek może u was zostać do jutra. To jest naprawdę dla mnie wybawienie. Tak straszny
32:39dzień, że... Jak musi gadać, nie chcę. Jutro ci wszystko opowiem, dobra? No, dzięki. Bośka. Pa, pa.
32:51No, ja też mam wszystkiego, dosyć. Dzwoniłem do Marcina, ale oczywiście mnie olał, więc niczego się nie dowiedziałem.
33:00No, to ja ci zaraz powiem dlaczego. A ty mów co z tym Sowińskim.
33:05Sowiński, co to jest za gość?
33:11Hej.
33:12Hej.
33:13Co ty tu robisz?
33:14Ja nic, tak się zastanawiam. Co masz na kolację?
33:20Właściwie to nic.
33:22Nie, no co, niedobrze, bo jestem bardzo głodna.
33:24Umieram z głodu.
33:28Wymyśla coś.
33:34Chodź.
33:38Patrz, że co?
33:41Skoczę do sklepu.
33:43Okej.
33:44Zaskocz mnie.
33:44I co on wygaduje? Przecież te wszystkie nadwykonania są potem refinansowane.
33:59Aneta, mi to tłumaczysz. Mi to tłum... No, wytłumacz to Sowińskiemu.
34:05Nie, bo nie wiadomo, ile będzie trzeba czekać na zwrot pieniędzy, a zabiegi komercyjne leżą.
34:11Ja nie wiem, on się zachowuje tak, jakbyśmy świadczyli usługi budowlane, a nie medyczne.
34:15To prawda.
34:16Firma ma zarabiać, no i gadaj z nim.
34:20Co to jest za typ?
34:24Oskarżył mnie o niegospodarność, bo mówi, że zamawiam najdroższe endoprotezy, najdroższe śruby, najdroższe materiały.
34:30A...
34:30Zapytał, kto ma na tym zyskać?
34:32Pacjent klinika, czy może ja osobiście, pobierając od tego prowizję.
34:38Wyobrażasz sobie gnoja bezczelnego?
34:39No, przecież...
34:41No, obraż się, nie będę tym denerwował.
34:52Nie, to nie gadaj.
34:56Czekaj, ty zapomniałam.
34:59Cześć.
35:00Hej.
35:01Jest Jakub?
35:04No, właśnie...
35:05Właśnie poszedł na zakupy.
35:10Bo zostawił to na treningu w szatni. Możesz?
35:18To na razie.
35:19Poczekaj chwilę.
35:21Chciałam dzisiaj do ciebie zadzwońć, ale zabrakło mi odwagi.
35:26Wejdziesz na chwilę?
35:29Proszę.
35:39Słyszałam o twoich problemach.
35:48Ja nigdy nie mówiłam nic
35:50od czasu, kiedy wróciłeś do swojego życia,
35:53o tym, co się między nami wydarzyło, ale...
35:56Może dzisiaj zrobię wyjątek.
36:00Marcin zawalcza swoje życie.
36:04Zawalcza kobietę, którą kochasz.
36:10Kiedyś myślałam, że to jestem ja, no ale...
36:13Pomyłka. Trudno. Bywa.
36:16Ale jeśli to jest gama, to walcz o nią.
36:21Walcz o nią boją.
36:24Nie wybaczysz sobie, jak ją stracisz.
36:29Nie ba, że chcesz być taki jak ja.
36:32Ja.
36:32Ja.
36:40Bardzo chcesz, żebyś był szczęśliwym.
36:54Zawalcza.
37:10Głodz.
37:18Zobaczmy, że to nie ma.
37:24Zobaczmy.
37:26Zobaczmy.
37:28Zobaczmy.
37:28Zobaczmy.
37:30Zobaczmy.
37:31Zobaczmy.
37:54Co się stało z tym lekarzem?
37:57Wyjechał z miasta.
37:59Widocznie dla nas obu zrobiło się tu za ciasno.
38:13Pijany lekarz w szpitalu położniczym.
38:21Dramat w szpitalu.
38:23Poród odbierał lekarz pod wpływem alkoholu.
38:26Jest wyrok.
38:32Biegli wciąż badają przyczynę pożaru.
38:35Według świadków ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie.
38:38Z nieoficjalnych informacji wynika, że dom należy do byłego lekarza.
38:43Skazanego za przyczynienie się do śmierci pacjentki.
38:46Mężczyzny nie było wtedy w domu.
38:54To nie mógł być wypadek.
38:56Pamiętacie jak na obwodnicy ciężarówka skasowała osobowkę?
38:59Doktorek był w osobowce.
39:01Cudem przeżył.
39:06Sąsiedzi mówią, że tej ciężarówki nie znaleźli.
39:09A ten lekarz podobno wyjechał do Holandii do siostry.
39:13Na szczęście żywe.
39:21Halo?
39:24Pani doktor, przepraszam, że o tej porze, ale jest coś przed czym muszę panią ostrzec.
39:30Ten facet od komputera.
39:32Dyrektor Sowiński.
39:34Uważajcie na niego. Chyba chcę wam zaszkodzić.
39:39Pani doktoru.
39:53Pani doktoru.
40:05Pani doktoru.
40:18KONIEC
40:41Cześć, jeśli to coś ważnego, zostaw wiadomość
40:46Kama, chcesz byś wiedziała, że tutaj pod drzmiem to stoję ja
40:51Teraz ty tu mieszkasz, ja nie wejdę do momentu, aż ty to nie będziesz chciała sama
41:01Po prostu chciałem ci wszystko wytłumaczyć
41:07Bardzo cię kocham, bardzo cię kocham
41:18I zrobię do ciebie wszystko
41:48KONIEC
42:00KONIEC
42:01KONIEC
42:19Wszystko okej?
42:25Dziwnie, ale okej
42:29Mam wrażenie, że dopiero dzisiaj zamknęłam historię z Marcinem
42:39Tym razem na zawsze
42:50KONIEC
42:52KONIEC
42:59KONIEC
43:00KONIEC
43:00KONIEC
43:00KONIEC
43:00KONIEC
43:01KONIEC
43:02KONIEC
43:03KONIEC
43:12KONIEC
43:28Marcin, to już nie ma sensu.
43:32Składam pozaw o rozwód.
43:55Składam pozaw o rozwód.
Comments